pożyczka teściom

02.05.14, 09:16
Witam, kobietki już nie mam słów na moich teściów :( nie chcę wyjść na samolubną jędzę która myśli tylko o sobie a więc powiem od początku o co chodzi. Tak więc z pół roku temu moi teściowie pożyczyli od nas pieniądze, nie małą kwotę bo kilka tysięcy. Mąż mi o niczym nie powiedział, dowiedziałam się przypadkiem sprawdzając stan konta. Rzekomo zapomniał mi o tym wspomnieć, ale ja wiem że nawet nie miał takiego zamiaru. Mieli oddać w ciągu miesiąca, maksymalnie dwóch, jak się zapewne domyślacie oddali dopiero część, no ale ok jestem wyrozumiała i mogę jeszcze poczekać bo wiem że różnie w życiu bywa, gdyby nie to że tydzień temu pożyczyli od nas kolejne KILKA TYSIĘCY UWAGA - NA ZAKUP SAMOCHODU!!! Ja wszystko rozumiem, ktoś choruje i potrzebuje pieniądze są różne sytuacje wtedy nie mam nic przeciwko ale nie takie coś! oni sobie chyba żarty jakieś robią. Powiedzieli , że wezmą pożyczkę i oddadzą, a jak przyszło co do czego to okazało się że nie mogą wziąć pożyczki bo jeszcze wcześniejszej nie spłacili i tak teraz pewnie będę czekała w nieskończoność na zwrot naszych oszczędności, które są teraz nam bardzo potrzebne. Ja od razu byłam przeciwna tej pożyczce ale przecież synuś mamusi nie odmówi bo jak to by wyglądało. I co ja mam zrobić??? Oni niedługo mnie wykończą :/
    • kino.mockba Re: pożyczka teściom 02.05.14, 09:23
      > gdyby nie to że tydzień tem
      > u pożyczyli od nas kolejne KILKA TYSIĘCY UWAGA - NA ZAKUP SAMOCHODU!!!

      Wy im pożyczyliście znowu. Do kogo masz pretensje?
      • ema07 Re: pożyczka teściom 02.05.14, 09:41
        Do kogo? do nich! bo jak może być im nie wstyd kupować za nasze oszczędności sobie samochód? a poza tym jak pisałam ja byłam przeciwna tej pożyczce, mąż postawił mnie przed faktem dokonanym i powiedział, że na pewno w ciągu tygodnia zwrócą jak tylko wezmą pożyczkę, ale ja wiedziałam że nie będzie tak kolorowo.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: pożyczka teściom 02.05.14, 12:16

          ema07 napisał(a):

          > Do kogo? do nich! bo jak może być im nie wstyd kupować za nasze oszczędności so
          > bie samochód? a poza tym jak pisałam ja byłam przeciwna tej pożyczce, mąż posta
          > wił mnie przed faktem dokonanym i powiedział, że na pewno w ciągu tygodnia zwró
          > cą jak tylko wezmą pożyczkę, ale ja wiedziałam że nie będzie tak kolorowo.

          Podli teściowie.
          Prosić o pożyczkę. No przecież to tak jakby wam do domu wpadli i pieniądze z gardła siłą wydarli...
    • 5th_element Re: pożyczka teściom 02.05.14, 09:24
      powiem tak: jesli moj maz w tajemnicy przede mna zrobilby cos takiego, to bym sie z nim rozwiodla. Podajac tak jak w przypadku spolki powod "calkowita utrata zaufania do wspolnika". Nie potrafilabym patrzec w przyszlosc z kims takim. Naprawde zastanowilabym sie nad kopnieciem synusia w doope, oczywiscie po splacie przez familie zobowiazan. Skandal i tyle.
    • przeciezwiadomo Re: pożyczka teściom 02.05.14, 09:46
      Tak to wygląda, jak ślub bierze się z rodzicami, a nie ze współmałżonkiem.
      Całkowicie rozumiem Twój żal, nie odmówiłabym pomocy potrzebującym, zdrowie jest najważniejsze, ale pożyczać od kogoś kasę po to żeby kupić samochód to imo bezczelność nie z tej ziemi.
      • ema07 Re: pożyczka teściom 02.05.14, 10:03
        Ja już nie mam słów, najgorsze jest to, że mieszkamy kilka km od siebie i pomimo tego, że maja w domu dwóch dorosłych synów to jak trzeba coś zrobić bądź naprawić to dzwonią tylko do męża, żeby im pomógł bądź coś za nich załatwił.
      • mozambique Re: pożyczka teściom 02.05.14, 16:53
        rozumiem ze dla wszystkich byloby lepiej gdyby jedno z tesciów umierało na raka i na to potzrebowało pieniędzy ? najlepeij jak zwykle tesciowa

        w sumie co to za róznica na co ta pozyczka ? na auto, wyjazd na Majorkę albo na nową protezę zębową ? poprosili i dostali a cel jest juz w tej sytuacji jest drugoplanowy

        sęk w tym ze po ślubie wspólne pieniądze malzonków podlegają zarządowi małzenskiemu i jakakolwiek pożyczka komukolwiek powinna byc skonsultowana

        ja pozyczylam kiedys komus pare tysiescy na bilet do USA i to bez omdlewania z oburzenia ( jak to ? do STanów? jak śmie sie szlajac po Ameryce )
        mialam to pozyczylam , gdybym nie miala to bym nie pozyczyla i tyle
        • przeciezwiadomo Re: pożyczka teściom 02.05.14, 17:56
          Mam inne zdanie nt. pożyczek i ich celów i pozostanę przy swoim.
        • stara-a-naiwna Re: pożyczka teściom 12.05.14, 10:20
          hej
          chyba nie czytasz ze zrozumieniem
          problemem nie ejst sama pożyczka jako taka
          tylko kolejna pożyczka a poprzedniej nie oddali chociaż umawiali się na to kilka miesięcy wcześniej

          jak sie ma długi to się nie kupuje auta ani nie jeździ na Majorkę na cudzy koszt.
    • fomica Re: pożyczka teściom 02.05.14, 10:24
      Pretensje możesz mieć wyłącznie do męża, ale to tak oczywiste że nie uwierzę że nie zdajesz sobie z tego sprawy.
    • trollik.morski Re: pożyczka teściom - opinia domyślna 02.05.14, 10:55
      Do czego służy dojna krowa?
    • naiwnababa12 dobry zwyczaj - nie pozyczaj! :) 02.05.14, 11:37
      Pogadaj z mezem na spokojnie, bo klotnia niczego nie wywalczysz. Zapytaj go, dlaczego nie zapytal Cie o zdanie I powiedz mu, jak sie z tym faktem czujesz. Powiedz, ze jest to swoisty brak szacunku I ze zle sie to odbija na Waszym zwiazku itp itd. I postaw sprawe jasno, ze nigdy wiecej ma czegos takiego nie robic bez Twojej zgody. Ustal z nim, ze nie bedziecie nikomu pozyczac pieniedzy. Takie rozmowy w niektorych zwiazkach trzeba przeprowadzic, bo czasem ktoras ze stron nie lapie prostych takich zyciowych spraw. Zapytaj, jak on by sie czul, jakby nagle zobaczyl, ze z konta zniknelo kilka tysiecy bo Ty mu nie powiedzialas, ze pozyczylas komus tam...
      Ogolnie przypuszczam, ze facet jest niedojrzaly, zalezny mentalnie od mamy, I przypuszczam, ze zarabia wiecej od Ciebie I mysli, ze to daje mu prawo do dysponowania kasa bez Twojej wiedzy. Musisz mu wyjasnic, jak sie sprawy naprawde maja, albo - jesli nie chce Ci sie nikogo doroslego wychowywac - to kopnij go w dupe I tyle :)
      • ema07 Re: dobry zwyczaj - nie pozyczaj! :) 02.05.14, 12:21
        Już raz mu powiedziałam, że takie decyzje mamy wspólnie podejmować ale jak widać to nie poskutkowało. Nawet ostatnio o tym rozmawialiśmy, żeby nie ruszać tych pieniędzy i tak sobie myślę, że najlepiej będzie zablokować je na koncie np. na kilka lat wtedy będę miała pewność że nikt ich nie ruszy bo to nie jest kwestia 100 zł tylko duża większa suma. Teraz ja jestem na macierzyńskim, on zarabia mamy dziecko na utrzymaniu więc do czegoś to zobowiązuje. W ogóle z niego ostatnio jest straszny pracoholik , jest na kierowniczym stanowisku i czasami tak myślę, że on z pracy to wynosi że o nikogo nie pyta o zdanie tylko sam o wszystkim decyduje.
        • jamesonwhiskey Re: dobry zwyczaj - nie pozyczaj! :) 02.05.14, 12:30
          > mamy dziecko na utrzymaniu więc do czegoś to zobowiązuje. W ogóle z niego osta
          > tnio jest straszny pracoholik

          oagarnij sie troche, czytasz wogule to co piszesz
          z jednej strony jest dziecko do czegos to zobowiazuje a z drugiej jakies zale ?
          ze pracuje wiecej ,
          jest dziecko to pracuje normalne
        • rotkaeppchen1 Re: dobry zwyczaj - nie pozyczaj! :) 02.05.14, 14:01
          Ja bym po prostu zalozyla oddzielne, wspolne konto, na wspolne pieniadze, na wspolne wydati i rachunki a reszte pieniedzy trzymala na oddzielnym. Wtedy niech on decyduje o wlasnych pieniadzach i juz.
        • silic Re: dobry zwyczaj - nie pozyczaj! :) 02.05.14, 14:16
          To w końcu te pieniądze są wam potrzebne pilnie ( jak napisałaś w jednym poście ) czy może kwalifikują się do zamrożenia ( jak napisałaś teraz ) ?.
          Macie tak kiepską płynność, że parę tysięcy, przy zarobkach z kierowniczego stanowiska, robi różnicę ?.
        • tasma_izolacyjna Re: dobry zwyczaj - nie pozyczaj! :) 09.05.14, 23:30
          Załóż sobie osobne konto. Wypłać gotówke ze wspólnego, tyle ile w sumie są Wam winni teściowie. Wpłać na własne i powiedz mężowi (dopiero jak zauważy brak), że pożyczyłaś sąsiadce :)

          Powodzenia!
    • jamesonwhiskey Re: pożyczka teściom 02.05.14, 12:00
      a kto zarabia ? maz czy ty
      • ema07 Re: pożyczka teściom 02.05.14, 12:13
        Mąż zarabia, ja jestem na macierzyńskim bo mamy małe dziecko, ale oszczędności są wspólne jeszcze za czasów jak pracowałam.
        • jamesonwhiskey Re: pożyczka teściom 02.05.14, 12:28
          to kto wiecej zarabial
          • 5th_element Re: pożyczka teściom 02.05.14, 12:45
            ty chlopcze widac, ze zone to jedynie czyjas ogladasz
            • przeciezwiadomo Re: pożyczka teściom 02.05.14, 17:56
              W telewizji :D
      • kochanic.a.francuza Re: pożyczka teściom 02.05.14, 12:28
        A co? Jesli maz zarabia to znaczy, ze ona nie moze mieszac sie spraw finansowych? JEst tylko mamka ich dzieci?
        • jamesonwhiskey Re: pożyczka teściom 02.05.14, 12:31
          jak nie pracuej to niech w garach miesza a nie w sprawach finansowych
          • six_a Re: pożyczka teściom 02.05.14, 13:13
            przecież napisała, że jest na macierzyńskim, więc nadal dostaje pensję.
            • jamesonwhiskey Re: pożyczka teściom 02.05.14, 13:15
              no wiesz sa PENSJE i pensje
              • six_a Re: pożyczka teściom 02.05.14, 13:20
                aha. na to nie wpadłam.
                • jamesonwhiskey Re: pożyczka teściom 02.05.14, 13:21
                  to teraz podziekuj za rozszerzenie horyzontow
                  • six_a Re: pożyczka teściom 02.05.14, 13:42
                    dam znać. ale na razie jedziesz stereotypem.
                    życie takie proste łał.
            • kol.3 Re: pożyczka teściom 03.05.14, 07:22
              Pisze, że tylko ona zarabia, pewnie jest na wychowawczym.
              • six_a Re: pożyczka teściom 03.05.14, 10:00
                > Pisze, że tylko ona zarabia,
                może ustal w końcu, kto zarabia. ew. możesz dorzucić do kompletu, że jest nie tylko bezczelna, ale jeszcze głupia, bo nie odróżnia macierzyńskiego od wychowawczego, mimo że ze dwa razy o tym wspomniała.

                jak pisze zarabia, to pewnie ma na myśli pracę. gdyż w większości związków, jak ktoś nie chodzi do pracy, to niezależnie od tego, czy jakieś pieniądze ma czy nie, może iść do garów, a nie decydować o wspólnym majątku.

                poza tym, była to już druga pożyczka, pierwsza nie została spłacona, a na spłatę drugiej się w ogóle nie zanosi, bo teściowie, mieli, zdaje się zamiar spłacać ją z pożyczki, której nie dostali. więc jeżeli ktoś tu jest bezczelny i, delikatnie rzecz ujmując, niezbyt mądry, to na pewno nie kobieta na macierzyńskim.
                • kol.3 Re: pożyczka teściom 03.05.14, 11:06
                  Ło Jezu, przejęzyczyłam się.
                  Spoko może? Jeśli kobieta pisze, że jest na macierzyńskim, ale zarabia tylko mąż, to te 2 fakty się nawzajem wykluczają, bo na macierzyńskim płacą.
                  Zatem może określenie "macierzyński" jest tylko przejęzyczeniem, a chodzi o wychowawczy?

                  W sumie nie ma to większego znaczenia bo jest wspólność majątkowa. Natomiast jeśli tylko mężczyzna zarabia, a kobieta nie zgadza się na jego propozycje wydatków, w tym wypadku jest to pomoc w postaci pożyczki dla rodziców a więc nie fanaberia, to powstaje pytanie czy jest to moralnie w porządku.
                  • six_a Re: pożyczka teściom 03.05.14, 11:28
                    >w tym wypadku jest to pomoc w postaci pożyczki dla rodziców a więc nie fanaberia, to powstaje pytanie czy jest to moralnie w porządku.

                    czyli po jednej stronie masz rodzinę z małym dzieckiem. załóżmy, że masz rację i kobieta jest na wychowawczym, więc pieniędzy jest mniej, a po drugiej teściów pożyczających kolejne kilka tysięcy, tym razem na samochód. serio nazywasz to pomocą? i jeszcze sugerujesz, że niemoralnie jest NIE pożyczyć?

                    no ja nie wiem, ale jak dla mnie, to tu wszystko stoi na głowie. nawet jeśli w danej chwili żona nie zarabia, to nadal ma prawo do decydowania o przeznaczaniu wspólnych pieniędzy. jakby mąż zachorował przewlekle i też przestał zarabiać, to ona automatem dostaje prawo wyprowadzania po kilka tysięcy na "pomoc" komu innemu, kto być może żadnej pomocy nie potrzebuje? i jeszcze nie oddaje pożyczek???
                    • kol.3 Re: pożyczka teściom 03.05.14, 15:03
                      Przyjmij do wiadomości, że w dzisiejszych czasach niektórzy ludzie cierpią na nadmiary gotówki. I być może ten mąż, pracoholik na kierowniczym stanowisku, zarabia tyle, że rodzina ma luzy finansowe , pożyczyć parę tysięcy, to nie jest problem i rodzinie nie ubędzie. Zakup auta dla rodziców może być ważną życiowo sprawą, a nie fanaberią.
                      Dla mnie niemoralne jest, jeśli człowiek zarabiający jako jedyny w rodzinie nie ma prawa głosu w sprawie dysponowania pieniędzmi, które zarabia ( gdy wydatek jest ważny życiowo) bo niepracująca żona go zablokuje.
                      Mam znajomą, która nie pracuje od dawna i jest na utrzymaniu świetnie zarabiającego męża. Ma dostęp do wszystkich jego kont (z racji podkreślanej przez nią wspólności majątkowej) i od lat stałym strumyczkiem finansowym zasila swoją rodzinę i to w sprawach wydatków luksusowych - sześciocyfrowych. Mąż się na to zgadza. Natomiast powołując się na wspólność majątkową ona podlicza męża w wydatkach groszowych, a już przy próbach pomocy jego rodzinie grozi mu prawem, o czym informuje wszystkich znajomych, jaki to mąż wredny.
                      Jak słyszę takie historie to staję się coraz większą zwolenniczką rozdzielności majątkowej.
                      • six_a Re: pożyczka teściom 03.05.14, 15:22
                        > Przyjmij do wiadomości, że w dzisiejszych czasach niektórzy ludzie cierpią na
                        > nadmiary gotówki.
                        bzdurnych założeń nie chce mi się przyjmować do wiadomości. doprawdy, nie wiem, dlaczego.
                        gdyby kasą na prawo i lewo, nie byłoby tego wątku. przyjmij do wiadomości.

                        > Zakup auta dla rodziców może być ważną życiowo sprawą, a nie fanaberią.
                        przecież to nie oni kupują rodzicom samochód, tylko rodzice chcą sobie kupić i pożyczyli pieniądze. zupełnie kićkasz wszystko.

                        co mają do wątku twoi znajomi, nie wiem. nawet w przybliżeniu nie przypomina to opisanej sytuacji. ale może zawiść, jak tak, to spoko, rozumiem.
                        • six_a Re: pożyczka teściom 03.05.14, 15:26
                          >gdyby kasą na prawo i lewo,
                          --> gdyby pluli...
                        • kol.3 Re: pożyczka teściom 03.05.14, 15:27
                          Ale merytorycznie do problemu się nie odniosłaś, nie mogłaś sobie za to darować złośliwych wycieczek osobistych ;) Słabiutko.
                          • six_a Re: pożyczka teściom 03.05.14, 15:39
                            słabe jest sugerowanie, że autorka rządzi się nieswoimi pieniędzmi i postępuje niemoralnie, ale przecież nie będę się czepiać, prawda.
                          • best.yjka Re: pożyczka teściom 03.05.14, 16:43

                            > Ale merytorycznie do problemu się nie odniosłaś, nie mogłaś sobie za to darować
                            > złośliwych wycieczek osobistych ;) Słabiutko.

                            Dla mnie niemoralne jest, jeśli człowiek zarabiający jako jedyny w rodzinie nie ma prawa głosu w sprawie dysponowania pieniędzmi, które zarabia ( gdy wydatek jest ważny życiowo) bo niepracująca żona go zablokuje.

                            A jak się merytoryczne do odnieść do czegoś takiego?

                            Skoro autorka napisała: Mąż zarabia, ja jestem na macierzyńskim bo mamy małe dziecko, ale oszczędności są wspólne jeszcze za czasów jak pracowałam.

                            Więc to nie są jego pieniądze, tylko ich pieniądze.

                            Mam znajomą, która nie pracuje od dawna i jest na utrzymaniu świetnie zarabiającego męża. Ma dostęp do wszystkich jego kont (z racji podkreślanej przez nią wspólności majątkowej) i od lat stałym strumyczkiem finansowym zasila swoją rodzinę i to w sprawach wydatków luksusowych - sześciocyfrowych.

                            Nie wszyscy mają kontakt z patologią. Zostaje tylko pogratulować znajomych.
                            • kol.3 Re: pożyczka teściom 03.05.14, 18:23
                              Autorka się trochę plącze w zeznaniach na co jeden z forumowiczów wcześniej zwrócił uwagę.
                        • kol.3 Re: pożyczka teściom 03.05.14, 15:29
                          Kobieta jest po prostu pazerna i skąpa i nie lubi swoich teściów, dlatego mąż pożyczył cichcem, bo wiedział że robiłaby trudności. Między malżonkami jest nie tak, ot co.
      • mozambique Re: pożyczka teściom 02.05.14, 16:55
        jesli ma zasiłek macierzynski to ona wciąż zarabia ) tzn ze wciaz wplywa jej pensja choc zapewne ta okrojona )

        bo tak to zabrzmaiło jaby byla na nieplatnym wychowawczym a nie na platnym macierzynskim
    • kol.3 Re: pożyczka teściom 02.05.14, 13:47
      Jeśli mąż pożyczył bez Twojej wiedzy masz prawo mieć do niego pretensję.
    • kol.3 Re: pożyczka teściom 02.05.14, 13:54
      Jeśli o drugiej pożyczce wiedziałaś, to miej pretensję do siebie.

      Cóż, z mojej praktyki życiowej wynika, że panie które nie pracują i nie zarabiają, dużo mówią o wspólności majątkowej. OK. Wg nich wygląda to tak, że jeśli ona chce wydać pieniądze na swoje sprawy/ na swoją rodzinę to może, bo jest wspólność majątkowa i ona ma prawo, natomiast jeśli mąż chce wydać na swoje sprawy/ swoją rodzinę, to nie może, bo ona się nie zgadza.
      W ten sposób facet , który zarabia i utrzymuje niepracującą żonę nie ma prawa głosu w sprawach finansowych.
      • jolunia01 Re: pożyczka teściom 04.05.14, 12:08
        kol.3 napisała:

        > Cóż, z mojej praktyki życiowej wynika, że panie które nie pracują i nie zarabia
        > ją, dużo mówią o wspólności majątkowej.

        Autorka wątku opiekuje się małym dzieckiem, którego ojcem jest jej mąż. To nie jest ani łatwe, ani lekkie zajęcie. Przerwała pracę zawodową (a na macierzyńskim jakieś pieniądze jednak dostaje) również z powodu dbałości o rodzinny budżet, który "pan mąż" beztrosko rozpieprza.

        > W ten sposób facet , który zarabia i utrzymuje niepracującą żonę nie ma prawa
        > głosu w sprawach finansowych.

        Opisany w wątku "facet", owszem, zarabia i utrzymuje (przynajmniej częściowo) niepracującą -ALE TYLKO ZAWODOWO - żonę, ale też dziecko. Swoje. Ma obowiązki. Oszczędności, które - mówiąc wprost - UKRADŁ swojej żonie i swojemu dziecku były nie tylko jego.
        Co do prawa głosu - on nie skorzystał z prawa głosu w demokratycznej procedurze podejmowania decyzji związanym ze wspólnym majątkiem, tylko zwyczajnie, ukradkiem rąbnął kasę na fanaberie swoich rodziców. Jakos inne ich dzieci nie partycypowały w zakupach.
        • kol.3 Re: pożyczka teściom 04.05.14, 17:40
          A co, rodzice to te pieniądze pożyczyli po to żeby przegrać w kasynie w Monte Carlo? Nie wiemy na co pożyczyli za pierwszym razem, za drugim - na samochód, może jest im niezbędny do zarabiania lub ze względu na stan zdrowia? U podstaw leży to, że autorka teściów nie lubi, czego nie ukrywa i ma do nich pretensję o pożyczkę zamiast mieć do MĘŻA i do SIEBIE. Widać bardzo nie halo jest u nich w związku, skoro mąż się przed nią ukrywa z takimi sprawami. Z góry wiedział, że się z nią nie dogada. Ciekawa jestem czy swoim rodzicom by tak kategorycznie odmówiła pomocy?

          Pani pisze, że od dawna mieli na koncie niezablokowane luźne kilka tysięcy z czasów kiedy ona jeszcze zarabiała. Skoro miała razem z mężem wspólnego majątku kilka tysięcy to mogła je zablokować na lokacie na procent i dbać o ten wspólny majątek aby procentował. Tak by zrobił każdy kto dba o pieniądze, tutaj tego nie zrobiono, czyli nikomu nie zależało na dodatkowym dochodzie z oprocentowania, wniosek - biedy w rodzinie nie ma. Jak teściowie te pieniądze pożyczyli, to nagle krzyk, że taka strata. A jak pieniądze nie pracowały, to nie było straty?
          Rozumiem, że gdyby żona zablokowała udzielenie pożyczki teściom przez męża, to mąż nie miałby prawa im pieniędzy pożyczyć?
          Czy wątkodawczyni zamierzała pożyczkę rodzicom zablokować?


    • rotkaeppchen1 Re: pożyczka teściom 02.05.14, 13:58
      Tesciowie w tym wypadku nie sa winni - zapytac o pozyczke zawsze mozna. To twoj maz jest winny, bo sie zgodzil a nie musial. Gdyby chodzilo o jego oddzielne konto i jego wlasne pieniadze na wlasne wypadki, to co innego, moglby z nimi zrobic, co by chcial. Jezeli jednak pozyczyl im wasze wspolne pieniadze, z waszego wspolnego konta, nie mial prawa ich ruszyc, nie pytajac ciebie o zgode. Pieniadze po prostu nie byly tylko i wylacznie jego. To tak, jakby wyniosl z domu lozko, w ktorym oboje spicie, bo on woli spac na podlodze.
      Winny w tej sytuacji jest tylko i wylacznie on, i jego nie do konca zdrowe relacje z rodzicami i chyba tez z toba. Skoro jestescie malzenstwem, to ty jestes w tym ukladzie jego najblizsza rodzina i to z toba powinien sie liczyc w pierwszym rzedzie i z toba ustalac wszelkie posuniecia, nie tylko w kwestii finansowej. No chyba, ze pieniadze potrzebne by byly na leczenie ktoregos z rodzica a ty mialabys focha i ot tak, nie chcialabys sie zgodzic na ich ruszenie, wtedy mozna by bylo go usprawiedliwic. Ale nie w takiej sytuacji.
      • kol.3 Re: pożyczka teściom 02.05.14, 14:08
        Istotne jest czy rodzina Emy07 korzysta z pomocy finansowej i zarobków męża i jej samej.
        Na forum pisze się to co wygodnie napisać.
      • silic Prawo to on miał. 02.05.14, 14:12
        >Jezeli jednak pozyczyl im wasze wspolne pieniadze, z waszego
        > wspolnego konta, nie mial prawa ich ruszyc, nie pytajac ciebie o zgode. Pienia
        > dze po prostu nie byly tylko i wylacznie jego.

        Prawo, takie zapisane w paragrafach, to jak najbardziej miał, może rozporządzać nimi tak jak ma na to ochotę. Jeśli on głównie zasilo to konto, mają odpowiednią płynność , to te parę tysięcy nie robi specjalnej różnicy, nie ma żadnego finansowego zagrożenia ( zwłaszcza, że wątkotwórczyni pisała coś o zmarażaniu tych pieniędzy na dłużej - czyli nie są im potrzebne obecnie). Przy obecnych stopach procentowych z potencjalnych odsetek strata jest niewielka - więc w czym problem ?
        • mamagapka Re: Prawo to on miał. 03.05.14, 12:59
          Problem w tym, że w małżeństwie pieniądze są wspólne, i że miał OBOWIĄZEK nie tylko zapytac żonę o zdanie, ale wręcz POPROSIĆ o pozwolenie na pożyczenie pieniędzy rodzicom. A on nie zrobił ani jednego ani drugiego. Nawet jej o tym nie poinformował, dowiedziała się przypadkiem. To zwykłe oszustwo i ja po drugim razie również (jak ktoś kto pisał wyżej) złozyłabym pozew o rozwód ze względu na totalny brak zaufania do partnera. Nie chodziło 0 300-500 złotych do pierwszego (to jeszcze mogłabym zaakceptować), ale o kilka tysięcy. Mąż zrobił to celowo za jej plecami.
          • kol.3 Re: Prawo to on miał. 03.05.14, 15:09
            No ale te niepracujące panie takie głupie nie są, żeby się pozbywać dobrze zarabiających mężów.
            • krokodil123 Re: Prawo to on miał. 03.05.14, 18:34
              Jeżeli autorka nie rozmawiała o pożyczki z teściami, oni też z nią nie rozmawiali przed czy po fakcie. Sama się o tym dowiedziała z banku, rozumiem że jak by nie sprawdzała stan konta mogłaby się i nie dowiedzieć o nic. Jeżeli mąż powiedział o pożyczeniu kasy dopiero przyciśniętym, a w dodatku mamy poprzednią pożyczkę która nie została zwrócona na czas.....Ja bym się przyjrzała czy aby na pewno on tą kasę daje rodziców. Może tak być że facet to daje komuś innemu. A co jakby chciał koledze pożyczyć, ale nie pytał się żony, a jak wydał na hazard, a jak w klubu znanego z pierwszych stroń gazet?
              Ja wiem że to są fantazje-ale wtedy to "pazerni teściowie" są doskonała wymówka.
    • man_sapiens Re: pożyczka teściom 03.05.14, 20:50
      Świat się kręci wokół pieniędzy. Na szczęście nie dla wszystkich.
      Gdyby moi teściowie poprosili o pożyczkę np. na wakacje na Nowej Zelandii - to nie odmówiłbym im. No chyba, że naraziłoby to moją rodzinę na niedostatek i wizyty komornika. W końcu to oni są kochanymi teściami, wychowali moją kochaną żonę i za to należy im się moja wdzięczność. Kiedyś pewnie te pieniądze oddadzą, a jak nie to trudno - ale ile przyjemności dla nich.
      Może faceci są bardziej naiwni, nastawieni na ludzi a nie na kasę?
    • light_in_august Re: pożyczka teściom 04.05.14, 19:00
      Zła powinnaś być na męża za to, że nie skonsultował z tobą decyzji dotyczącej wspólnych pieniędzy. Natomiast nie powinnaś być zła, że chciał pożyczyć kasę własnym rodzicom. Przecież to jedne z najbliższych mu osób i oni też pewnie nie raz na niego czy na was wyłożyli co nieco. Gdybyś do zakupu samochodu brakowało ci paru tysięcy, to nie zwróciłabyś się do najbliższej rodziny? Wg mnie to naturalne ( jeśli nie nadużywane oczywiście).
    • tymon99 Re: pożyczka teściom 06.05.14, 03:40
      ale tych kilku luźnych tysięcy z konta już, teraz, zaraz, dziś na coś potrzebujesz?
    • mamcia2014 Re: pożyczka teściom 06.05.14, 08:32
      winny jest TWÓJ MĄŻ i do niego miej pretensje. Nieważne czy w tym momencie zarabiasz czy nie. Wychowujesz dziecko i to tez jest PRACA. Pensja wbrew pozorom wcale nie jest taka okrojona jak twierdzą niektórzy. Z reszta wiele kobiet chętnie zamieniłoby nieprzespane noce na 8 godzin pracy :) Powinnaś porozmawiać z mężem o tym, by informował cie o takich decyzjach. Nic więcej nie poradze, bo mój sie pyta nawet czy może koledze 100 zł pożyczyć a znikniecie tej kwoty nawet bym nie zauważyła :P Ot taki mi się trafił egzemplarz :) Moim zdaniem nie ma znaczenia, czy zauważyłaś zniknięcie tych kilku tysięcy czy nie, chodzi o WSPÓLNE PODEJMOWANIE DECYZJI.
    • fituq Re: pożyczka teściom 06.05.14, 10:57
      Zmień męża. Jak widać teściowie sa rozrzutni i lubią się zadłużać - a twój mąż cierpi na tę sama chorobę i prędzej czy później puści was z torbami.
      Póki z nim jesteś - zrób rozdzielnosc majatkową i miej oddzielne konto w banku. Chce pożyczać poza twoimi plecami - niech pożycza tylko swoje.
      • ema07 Re: pożyczka teściom 09.05.14, 11:27
        A więc powiem tak, ja nie jestem skąpa jak ktoś mi zarzucił, wiem że wina jest po stronie męża bo nie podjęliśmy tej decyzji razem. Już o tym z nim rozmawiałam, wiem że pożyczył te pieniądze bo było mu głupio odmówić swoim rodzicom, poniekąd to rozumiem, ale jak tak dalej pójdzie to niedługo będzie kolejna i kolejna pożyczka na kolejne zachcianki. Jak już pisałam ja jestem wyrozumiała jeśli komuś na prawdę są potrzebne pieniądze, bo np. brakuje na chleb, na życie już nie raz pomagałam takim osobom więc proszę mi nie zarzucać że jestem pazerna. Może mąż źle nie zarabia ale to nie oznacza, że mamy być rozrzutni i nasze oszczędności przeznaczać na czyjeś fanaberie.
        • kol.3 Re: pożyczka teściom 10.05.14, 13:38
          Jak się nie możesz z mężem dogadać, to ustal rozdzielność majątkową.
          To będzie Twoje, co sama zarobisz.
Pełna wersja