banksia
03.05.14, 07:07
ona, w kilkulletnim zwiazku z dobrym, kochajacym i wartosciowym facetem, przezywa fatalne zauroczenie kolezka, najwyrazniej obopolne. kolezka, wolny, dobry znajomy, bliski kumpel jej partnera, to samo grono przyjaciol, grupa wiekowa 30+.
nikt nie wykona zadnego ruchu, on, bo przeciez nie wystartuje do dziewczyny kumpla, ona, bo jest w zwiazku, obydwoje tez nie wyobrazaja sobie zrobic to jej partnerowi. jakakolwiek akcja miedzy ich dwojgiem spowodowalaby totalny skandal i rozsadzenie fajnego grona przyjaciol na atomy, czego nikt nie chce.
pozostaja wiec maslane spojrzenia, magnetyzm zwierzecy i unikanie sie nawzajem na imprezach po spozyciu w celu wyeliminowania ryzyka zrobienia czegos zajebiscie nieodpowiedniego. niewskazane jest rowniez przebywanie ich dwojga bez towarzystwa nawet przez chwile bo atmosfera robi sie tak gesta ze to juz nawet nie jest smieszne.
ona postanowila traktowac to jako nieszkodliwa fantazje ale w glebi cierpi katusze. jak dlugo tak mozna?