kobieta zauroczona, ale w związku

05.05.14, 17:26
Sporo tu ostatnio kobiet będących w "fantastycznych, wieloletnich związkach", z "cudownymi" facetami, które jednak "zauroczyły się"/"zakochały" w kimś innym.
Próbują się one uporać z problemem, niczym z upierdliwą muchą, epatując przekonaniem, że wszystko to jest przecież bardzo normalne.

Mnie się to oczywiście nie mieści w głowie. Określanie zwiazku mianem "udanego" przy jednoczesnym zakochaniu w kimś innym utożsamiam z kryzysem, samooszukiwaniem i konfliktem wewnętrznym.
No ale przecież dzieciak ze mnie (ach, jak dobrze sobie tak napisać) i to nieszczególnie doświadczony, bo mój najdłuższy związek trwał li tylko 4 lata(i to z przerwami), więc co ja tam wiem.

Drogie forumowe koleżanki, o doświadczeniach większych od mojego, rozwiejcie proszę moje naiwne przekonania, lub utwierdzcie w nich.

Udany, szczęśliwy związek przy jednoczesnym zakochaniu w kimś innym to:
A) zjawisko możliwe i normalne, często się zdarza w długoletnim związku, nie musi być objawem kryzysu;
B) oksymoron. Fascynacja kimś innym zawsze wiąże się z kryzysem w zwiazku, czasami po prostu nieuświadomionym.

Statystyki do mnie przemówią. :)
    • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 17:37
      piataziuta napisała:

      > Sporo tu ostatnio kobiet będących w "fantastycznych, wieloletnich związkach", z
      > "cudownymi" facetami, które jednak "zauroczyły się"/"zakochały" w kimś innym.

      Sporo, to znaczy ile?

      > Mnie się to oczywiście nie mieści w głowie.

      Nie takie rzeczy ludziom nie mieszczą się w głowie, ale nie przejmuj się - to nie twoje rozterki. ;-)
      • piataziuta Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 18:01
        To SĄ moje rozterki.
        Inaczej nie zakładałabym wątku, pomyśl.
        • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 19:18
          A jakie ty masz rozterki? Takie, że inne kobiety mają rozterki? No i nie odpowiedziałaś, ile to jest sporo według ciebie.
          • piataziuta Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 20:47
            > A jakie ty masz rozterki?

            Już napisałam jakie mam rozterki link

            Jeżeli natomiast chcesz zapytać DLACZEGO mam takie rozterki, skoro aktualnie będąc w związku nie podkochuję się w kimś innym niż mój partner, odpowiem, że chcę zweryfikować swoje poglądy.

            No i nie odpowi
            > edziałaś, ile to jest sporo według ciebie.

            A ty nie odpowiedziałaś na pytanie z głównego postu.

            Czy coś jeszcze wytłumaczyć?
            • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 21:04
              piataziuta napisała:

              > Już napisałam jakie mam rozterki link
              >
              > Jeżeli natomiast chcesz zapytać DLACZEGO mam takie rozterki, skoro aktualnie bę
              > dąc w związku nie podkochuję się w kimś innym niż mój partner, odpowiem, że chc
              > ę zweryfikować swoje poglądy.

              Nie ściemniaj, ziuta. ;-)

              > A ty nie odpowiedziałaś na pytanie z głównego postu.

              Żeby ci odpowiedzieć , chcę wiedzieć najpierw, ile to jest "sporo", bo ja tu żadnych "sporo" nie widzę.

              > Czy coś jeszcze wytłumaczyć?

              Tak, wytłumacz mi, dlaczego chcesz zweryfikować swoje poglądy. ;-)
              • piataziuta Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 22:44
                > Nie ściemniaj, ziuta. ;-)
                ?

                chcę wiedzieć najpierw, ile to jest "sporo", bo ja tu ża
                > dnych "sporo" nie widzę.
                wlazłaś do mojego wątku, ale nie byłaś uprzejma odpowiedzieć na główne pytanie i serio myślisz, że ja będę odpowiadać na twoje pytania zadane bez sensu i z dupy?

                > Tak, wytłumacz mi, dlaczego chcesz zweryfikować swoje poglądy. ;-)
                bo jestem CIEKAWA

                czyżbyś w swoim przemądrzałym faszystowskim parciu na indywidualizowanie jednostek tego świata nie założyła, że niektórzy ludzie mogą myśleć inaczej, niż według twoich sterotypów, bez których żyć nie możesz?
                • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 23:02
                  piataziuta napisała:

                  > wlazłaś do mojego wątku, ale nie byłaś uprzejma odpowiedzieć na główne pytanie
                  > i serio myślisz, że ja będę odpowiadać na twoje pytania zadane bez sensu i z du
                  > py?

                  A ty sądzisz, że ja będę odpowiadać na twoje ściemniające pytania oparte na z dupy wytrzaśniętych tezach? Przecież wymowa twojego postu założycielskiego jest oczywista. Nie ściemniaj, ziuta, bo to śmieszne. ;-)

                  > czyżbyś w swoim przemądrzałym faszystowskim parciu na indywidualizowanie jednos
                  > tek tego świata nie założyła, że niektórzy ludzie mogą myśleć inaczej, niż wedł
                  > ug twoich sterotypów, bez których żyć nie możesz?

                  No, ziuta, pojechałaś tym faszystowskim parciem bez oporu. Nie żałuj sobie, przywołaj jeszcze obozy koncentracyjne i komunistyczne łagry. ;-)
                  • piataziuta Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 23:30
                    Przecież wymowa twojego postu założycielskiego jest
                    > oczywista. Nie ściemniaj, ziuta, bo to śmieszne. ;-)
                    >
                    oświeć mnie, bo najwyraźniej w swoim ograniczonym rozumku tej oczywistości nie zauważyłam

                    > No, ziuta, pojechałaś tym faszystowskim parciem bez oporu. Nie żałuj sobie, prz
                    > ywołaj jeszcze obozy koncentracyjne i komunistyczne łagry. ;-)

                    jesteś doprawdy, fascynującym zjawiskiem
                    twój totalny brak samorefleksji i wyjątkowe zacięcie wskazywałyby na prawicowy konserwatyzm, tymczasem poglądy głosisz liberalne, cóż za dysonans
                    • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 08:42
                      piataziuta napisała:

                      > oświeć mnie, bo najwyraźniej w swoim ograniczonym rozumku tej oczywistości nie
                      > zauważyłam

                      Zapytaj stephanie.plum - ona zauważyła. A jeśli ona nie zechce ci wyjaśnić, to przeczytaj ze zrozumieniem pierwszy akapit jej postu.

                      > jesteś doprawdy, fascynującym zjawiskiem

                      I vice versja.

                      > twój totalny brak samorefleksji i wyjątkowe zacięcie

                      I vice versja.
    • light_in_august Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 18:02
      Dzieciak z Ciebie, na dodatek strasznie nienowoczesny dzieciak, który nie wie, że poliamoria to rzecz zupełnie naturalna i wszyscy mają chęć - cóż z tego, że nieuświadomioną - żeby ją praktykować ;)

      A tak poważnie, to ja nie wiem, o co kaman z tym zakochiwaniem się pobocznym przy jednoczesnym trwaniu szczęśliwego związku. Można być w związku, w którym nie ma miłości, a tylko czysty pragmatyzm lub przyzwyczajenie i wtedy zakochać się w kimś innym. Jednoczesnego stanu zakochania w kilku osobach/miłości romantycznej do kilku osób nie umiem sobie wyobrazić. Ale może wyobraźnię mam ograniczoną.
      • piataziuta Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 18:19
        Myślę tak samo. Ale sporo nieglupich osób mówi inaczej.
        Może się mylimy? :)
        • light_in_august Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 18:36
          Zdaje mi się, że tu nie można powiedzieć, że ktoś się myli, a ktoś ma rację. Ja mam tak, ale przyjmuję do wiadomości, że ktoś ma inaczej. I okej.
          • piataziuta Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 20:57
            > Zdaje mi się, że tu nie można powiedzieć, że ktoś się myli, a ktoś ma rację. Ja
            > mam tak, ale przyjmuję do wiadomości, że ktoś ma inaczej. I okej.

            To, że niektórzy myślą inaczej, to jest fakt, który nie podlega dyskusji.
            Wątek założyłam dlatego, że ta druga opinia pojawia się częściej niż myślałam, więc automatycznie zakładam, że może po prostu nie dojrzałam do czegoś czy coś.
            Dlatego chciałam pozbierać dane. Lubię zbierać dane :D.
            • light_in_august Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 21:26
              Zbieraj dane, rozważaj, weryfikuj. Ale, na litość, nie daj sobie wmówić, że dojrzałość polega na kochaniu kilku facetów na raz, ok? ;)
              • piataziuta Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 22:45
                :D
              • przeciezwiadomo Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 08:45
                10/10
              • ursyda Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 13:31
                Brawo light.
        • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 19:23
          Nie, nie mylicie się, ale chyba ciężko wam zrozumieć fakt istnienia myślących i odczuwajacych inaczej. :-)
          • light_in_august Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 19:27
            Chyba jednak nie [patrz: post wyżej] :))
            • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 19:35
              W takim razie "wam" nie dotyczy ciebie, co nie zmienia sensu mojej wypowiedzi. ;-)
          • piataziuta Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 20:50
            > Nie, nie mylicie się, ale chyba ciężko wam zrozumieć fakt istnienia myślących i
            > odczuwajacych inaczej. :-)

            tobie chyba ciężko czytać ze zrozumieniem
            • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 21:05
              piataziuta napisała:

              > tobie chyba ciężko czytać ze zrozumieniem

              A może tobie trudno jest pisać "ze zrozumieniem". ;-)
      • best.yjka Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 18:36

        > że poliamoria to rzecz zupełnie naturalna i wszyscy mają chęć - cóż z tego, że
        > nieuświadomioną - żeby ją praktykować ;)

        Bo trzeba być cool i preferować 'Nowoczesność w domu i zagrodzie.' ;)
      • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 19:20
        Masz ograniczoną wyobraźnię i zbytnio jesteś przywiązana do romantycznych dyrdymał. :-)
        • light_in_august Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 19:23
          twoja ocena jest poniżej poziomu, przy którym chce mi się jeszcze rozmawiać ;)
          • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 19:24
            I vice versja. ;-)
    • czoklitka Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 18:09
      Miłość, wg mnie, to pragnienie dobra dla drugiej osoby.
      • czoklitka Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 18:10
        i tu, w sumie, zawiera się wszystko.
      • piataziuta Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 18:17
        >Miłość to, wg mnie, to pragnienie dobra dla drugiej osoby.

        Uuuuuuuu, to pojemne serce mam, nie ma co.
        • czoklitka Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 18:36
          >Uuuuuuuu, to pojemne serce mam, nie ma co.

          Nie wiem do końca, o co tutaj Tobie chodzi, natomiast dodam do powyższego, że chcemy dobra ukochanego, dajemy dobro, jednocześnie życzymy sobie wzajemności. Jeśli wzajemności nie ma, to pozostaje delikwenta odstawić. No chyba, że ktoś lubi uprawiać wolontariat. Natomiast, wiadomo, nie każdemu idea otworzenia związku (choć nie znoszę tego wyrażenia) musi odpowiadać, więc nie powiedziałabym, że człowiek nie godzący się na takie rozwiązanie czegoś tam nie rozumie, jest nienowoczesny, głupi, nierozgarnięty. No nie. Poza tym, nie wiem, czy warto rozpatrywać cudzołóstwo w kategoriach dobro-zło...
      • light_in_august Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 18:17
        Tak, ale to bardzo szerokie ujęcie, takie... hmm... chrześcijańskie. Kochać można wiele osób i rzeczy, ale nie miłością romantyczną (czy jak ją tam nazwać). Miłość romantyczna zawiera w sobie więcej elementów niż tylko pragnienie czyjegoś dobra.
        • czoklitka Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 18:58
          Ja jakoś jestem zdania, że dopóki ktoś czegoś nie przerobi, dopóty pozostaje mu tylko gawędzenie o szerokich i głębokich pojęciach.
          • light_in_august Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 19:00
            Chcesz powiedzieć, że piszesz o czymś, czego nie doświadczyłaś? Miłości w ogóle czy miłości romantycznej? Tak czy siak, wszystko przed Tobą :)
            • czoklitka Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 19:08
              Doświadczyłam iluś miłości romantycznych, zresztą odwzajemnionych. :)
        • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 19:27
          Mogłabyś udowodnić, swoją tezę o "miłości romantycznej"?
          • light_in_august Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 19:37
            Mam ci każdy swój pogląd na tę czy inną sprawę UDOWADNIAĆ? Chyba żartujesz :D
            • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 19:46
              Nie musisz udowadniać - widzimisię nie wymaga dowodów. ;-)
              • light_in_august Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 19:53
                Stokrotko, nazywanie czyichś grzecznie przedstawionych poglądów dyrdymałami albo widzimisiami jest strasznie słabe i godne gimnazjalistki najwyżej. Takie okreslenia nie wnoszą nic do dyskusji, a jedynie obrażają. I nawet uśmieszek na końcu nic nie pomoże. A więc... czilałt ;)
                • czoklitka Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 20:17
                  >A więc... czilałt

                  Jestem za! ;) A jeśli już czilałt, to tylko hookerowy ;)


                • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 20:49
                  Widzimisię to tylko żartobliwie określenie tezy niepopartej dowodami, a dyrdymały to właściwe i bardzo łagodne określenie szkodliwych wymysłów romantyków na temat miłości.
                  • przeciezwiadomo Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 08:48
                    Stokrotka, ale na co Ty chcesz dowodów? Na miłość? To nie jest twierdzenie naukowe! Każdy/każda odczuwa to inaczej, a autorka wątku prosiła tylko o podzielenie się wnioskami i doświadczeniami. Myślę, że nie zamierza tutaj wyprowadzać żadnej tezy, chce się zwyczajnie czegoś dowiedzieć...
                    • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 08:51
                      przeciezwiadomo napisała:

                      > Stokrotka, ale na co Ty chcesz dowodów? Na miłość?

                      Moja droga, ja nie chcę żadnych dowodów na miłość. Light postawiła tezę, a ja zapytałam o dowody. To wszystko.
                      • six_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 09:11
                        >Light postawiła tezę, a ja zapytałam o dowody. To wszystko.
                        o ile to w ogóle była teza, to z gatunku: śnieg jest zimny i mokry.
                        nie wiem o jakich dowodach marzysz, ale ja bym poczekała do zimy. czyli do opadów miłości romantycznej.
                        • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 10:52
                          six_a napisała:

                          > o ile to w ogóle była teza, to z gatunku: śnieg jest zimny i mokry.

                          Nie, to nie była teza tego typu. To była teza ogólna niepoparta żadnymi argumentami. I nie określała ona, że miłość jest taka czy inna, tylko że coś jest niemożliwe.
                          • six_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 11:11
                            no to źle się dopisałaś, bo odpowiedziałaś na to:
                            forum.gazeta.pl/forum/w,16,150824484,150825265,Re_kobieta_zauroczona_ale_w_zwiazku.html
                            • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 11:12
                              Dobrze się dopisałam, moja droga.
                              • six_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 11:18
                                niestety, źle. pilnuj drzewka.
                                a moją drogę to sobie w ogóle daruj. zwłaszcza jeśli w tym samym wątku zarzucasz komuś protekcjonalizm.
                                • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 11:21
                                  Moja droga, drzewka pilnuję, więc dopisałam się dobrze, a objaśnienie znajdziesz tutaj:

                                  forum.gazeta.pl/forum/w,16,150824484,150834884,Re_kobieta_zauroczona_ale_w_zwiazku.html
                                  • six_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 11:41
                                    czy gdybyś dopisała się we właściwym miejscu, musiałabyś objaśniać? nie sądzę.
                                    tak że przyznałaś się bez kilometrowej dyskusji, co mnie cieszy.
                                    dobranoc.
                                    • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 11:48
                                      six_a napisała:

                                      > czy gdybyś dopisała się we właściwym miejscu, musiałabyś objaśniać? nie sądzę.
                                      > tak że przyznałaś się bez kilometrowej dyskusji, co mnie cieszy.

                                      Moja droga, objaśniłam, ponieważ light o wyjaśnienie poprosiła. Natomiast dopisać nie moghłam się w innym miejscu, ponieważ moja prośba o dowód dotyczyła tezy zamieszczonej w tym konkretnym poście. Miałam więc podpiąć się pod post, który tej tezy nie zawierał? Nie bądź śmieszna. ;-)

                                      > dobranoc.

                                      Miłych snów. :-)
                                      • six_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 11:58
                                        jesteś upierdliwa do bólu, ustaw sobie drzewko, przystaw linijkę, jak nie umiesz cytować z postu, i zobacz, gdzie dopisałaś swoją prośbę o tezę. z dyskusji pod tym jasno wynika, że nikt nie zrozumiał, co ma udowadniać, boś się źle dopisała. i to tak źle, że musiałaś sama wyjaśnić, o jaki dowód w ogóle ci chodzi.
                                        • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 12:05
                                          six_a napisała:

                                          > jesteś upierdliwa do bólu, ustaw sobie drzewko, przystaw linijkę, jak nie umies
                                          > z cytować z postu, i zobacz, gdzie dopisałaś swoją prośbę o tezę.

                                          Moja droga, linijka wskazuje, że moje pytanie o udowodnienie tezy odnosi się do tego postu:

                                          forum.gazeta.pl/forum/w,16,150824484,150825265,Re_kobieta_zauroczona_ale_w_zwiazku.html
                                          Light zrozumiała moje pytanie, ale odmówiła podania dowodów, o czym możesz przeczytać tu:

                                          forum.gazeta.pl/forum/w,16,150824484,150826323,Re_kobieta_zauroczona_ale_w_zwiazku.html
                                          Potem light chyba zapomniała o tym co napisała wcześniej, więc jej wyjaśniłam. :-)

                                          > z dyskusji po
                                          > d tym jasno wynika, że nikt nie zrozumiał, co ma udowadniać, boś się źle dopisa
                                          > ła. i to tak źle, że musiałaś sama wyjaśnić, o jaki dowód w ogóle ci chodzi.

                                          A że ktoś inny nie zrozumiał, to już nie mój problem. :-)
                                          • six_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 12:09
                                            ale ogarniasz, że to jest ciąg dalszy wypowiedzi, w której było o kocie i matce, których kocha się INNĄ miłością?
                                            czepiłaś się jak rzep i tak będziesz pieprzyć teraz bez sensu. idź po dowód do urzędu miasta. tylko najpierw skończ 18 lat. drogie dziecko.
                                            • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 12:17
                                              six_a napisała:

                                              > ale ogarniasz, że to jest ciąg dalszy wypowiedzi, w której było o kocie i matce
                                              > , których kocha się INNĄ miłością?

                                              A ty ogarniasz, że moja prośba o dowód odnosiła się nie do ciągu dalszego, tylko do tezy postawionej przez light w konkretnym poście?

                                              > czepiłaś się jak rzep i tak będziesz pieprzyć teraz bez sensu. idź po dowód do
                                              > urzędu miasta. tylko najpierw skończ 18 lat. drogie dziecko.

                                              Moja droga, okazuje się, że ta twoja prośba odnosząca się do mojego rzekomego protekcjonalizmu to coś z dziedziny znajomej dobrze Kalemu. Daruj więc sobie te swoje występy. Dobranoc już dawno powiedziałaś, a jeszcze nie spisz. Niekonsekwentna jesteś.
                                              • six_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 12:20
                                                jaka kuśwa prośba?
                                                • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 12:23
                                                  six_a napisała:

                                                  > jaka kuśwa prośba?

                                                  Nie denerwuj się, moja kochana, bo złość urodzie szkodzi. ;-)
                                            • przeciezwiadomo Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 12:38
                                              Sixa uprzedzaj albo coś, właśnie ryknelam śmiechem w tramwaju :) w ogóle fajnie się Was czyta, jakbym mecz jakis oglądała ;)
                                  • nudzimisie_strasznie Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 11:41
                                    stokrotka_a napisała:

                                    > Moja droga, drzewka pilnuję, więc dopisałam się dobrze, a objaśnienie znajdzies
                                    > z tutaj:
                                    >
                                    > forum.gazeta.pl/forum/w,16,150824484,150834884,Re_kobieta_zauroczona_ale_w_zwiazku.html

                                    Stokrotka, czyś ty się szaleju najadła? Na serio nie widzisz, że odpowiadasz (zaczepnie dosyć) na stwierdzenia, które nie padły.
                                    • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 11:52
                                      nudzimisie_strasznie napisała:

                                      > Stokrotka, czyś ty się szaleju najadła? Na serio nie widzisz, że odpowiadasz (z
                                      > aczepnie dosyć) na stwierdzenia, które nie padły.

                                      Moja droga, szleju nie jadłam, a stwierdzenie, do którego się odniosłam padło. Chyba że ty masz na myśli inne stwierzenie, ale na to to ja już nic nie poradzę. ;-)
                                      • nudzimisie_strasznie Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 11:59
                                        Uwaga, uwaga, padnie to spod moich palców: Umisz Ty czytać ze zrozumieniem?

                                        Przecież Light pisze, że nie można obdarzyć miłością romantyczną mamy, taty, kota itp, mimo, że się im dobrze życzy. W tym tekście nic nie ma na temat kochania kilku osób na raz.
                                        • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 12:07
                                          nudzimisie_strasznie napisała:

                                          > Uwaga, uwaga, padnie to spod moich palców: Umisz Ty czytać ze zrozumieniem?

                                          A ty?

                                          > Przecież Light pisze, że nie można obdarzyć miłością romantyczną mamy, taty, ko
                                          > ta itp, mimo, że się im dobrze życzy. W tym tekście nic nie ma na temat kochani
                                          > a kilku osób na raz.

                                          Nie osłabiaj mnie! :-) Przecież light napisała własnoręcznie: "Kochać można wiele osób i rzeczy, ale nie miłością romantyczną (czy jak ją tam nazwać)." Daj więc sobie spokój. :-)
                                          • six_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 12:17
                                            no to ci napisała jak wół, że to jest jej pogląd i nie ma czego udowadniać.
                                            samo uprawianie seksu nie jest widocznie wg niej miłością romantyczną, a teraz weź już skończ.
                                            • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 12:20
                                              six_a napisała:

                                              > no to ci napisała jak wół, że to jest jej pogląd i nie ma czego udowadniać.

                                              A ja zgodziłam się, że widzimisię nie wymaga dowodu.

                                              > samo uprawianie seksu nie jest widocznie wg niej miłością romantyczną, a teraz
                                              > weź już skończ.

                                              A kto tu o uprawianiu seksu dyskutuje? Ty już kilka postów temu zadeklarowałaś "skończenie", a nadal dyskutujesz. Nie chce ci się spać? ;-)
                                              • six_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 12:27
                                                >A kto tu o uprawianiu seksu dyskutuje?
                                                jakbyś czytała ten wątek, to byś pewnie wiedziała.

                                                > A ja zgodziłam się, że widzimisię nie wymaga dowodu.
                                                widzimisię, kochanieńka to jest dyskredytowanie rozmówcy. widzimisię albowiem przeczy faktom, stanom i tak dalej. nie każdy pogląd jest widzimisię i tego właśnie nie ogarniasz.
                                                tak więc za rozpieprzenie dyskusji wg twojego nudnego szablonu kwestionowania wszystkiego i domagania się absurdalnych dowodów daję 1/10.
                                                • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 12:33
                                                  six_a napisała:

                                                  > jakbyś czytała ten wątek, to byś pewnie wiedziała.

                                                  Gdybyś czytała uważnie dyskusję pomiędzy mną i light, też byś wiedziała.

                                                  > widzimisię, kochanieńka to jest dyskredytowanie rozmówcy. widzimisię albowiem p
                                                  > rzeczy faktom, stanom i tak dalej. nie każdy pogląd jest widzimisię i tego właś
                                                  > nie nie ogarniasz.
                                                  > tak więc za rozpieprzenie dyskusji wg twojego nudnego szablonu kwestionowania w
                                                  > szystkiego i domagania się absurdalnych dowodów daję 1/10.

                                                  Widzimisię, moja droga, to teza ogólnoludzka wypowiedziana z wysokości katedry bez żadnej argumentacji. Ta teza zasługuje na takie określenie, dopóki ktoś nie przedstawi dowodów na jej prawdziwość.
                                                  • six_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 12:48
                                                    > Ta teza zasługuje na takie określenie, dopóki ktoś nie
                                                    > przedstawi dowodów na jej prawdziwość.

                                                    a co mnie obchodzi jakieś twoje widzimisię.
                                                    btw. moja teza jest taka, że nie jesteś zbyt inteligentna, i będzie obowiązywać do odwołania.
                                                  • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 13:34
                                                    six_a napisała:

                                                    > a co mnie obchodzi jakieś twoje widzimisię.

                                                    A co mnie obchodzi twoje?

                                                    > btw. moja teza jest taka, że nie jesteś zbyt inteligentna, i będzie obowiązywać
                                                    > do odwołania.

                                                    Och, naprawdę? To mnie zmartwiłaś. ;-( Nie dasz się przebłagać? Blagan!
                                          • nudzimisie_strasznie Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 12:24
                                            stokrotka_a napisała:
                                            >
                                            > Nie osłabiaj mnie! :-) Przecież light napisała własnoręcznie: "Kochać można wie
                                            > le osób i rzeczy, ale nie miłością romantyczną (czy jak ją tam nazwać)." Daj wi
                                            > ęc sobie spokój. :-)

                                            Ty, a ja napisałam właśnie: "Stokrotka pie.przy jak potłuczona, a pogoda dziś jest słoneczna, ale zimno strasznie" - czy z tego wynika, że nie można kochać wielu osób na raz? Bo z grubsza takie wnioskowanie prezentujesz.
                                            • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 12:29
                                              nudzimisie_strasznie napisała:

                                              > stokrotka_a napisała:
                                              > >
                                              > > Nie osłabiaj mnie! :-) Przecież light napisała własnoręcznie: "Kochać moż
                                              > na wie
                                              > > le osób i rzeczy, ale nie miłością romantyczną (czy jak ją tam nazwać)."
                                              > Daj wi
                                              > > ęc sobie spokój. :-)
                                              >
                                              > Ty, a ja napisałam właśnie: "Stokrotka pie.przy jak potłuczona, a pogoda dziś j
                                              > est słoneczna, ale zimno strasznie" - czy z tego wynika, że nie można kochać wi
                                              > elu osób na raz? Bo z grubsza takie wnioskowanie prezentujesz.

                                              Kochana, zdanie "Kochać można wiele osób i rzeczy, ale nie miłością romantyczną" oznacza, że nie można kochać wielu osób miłością romantyczną. Rozumiesz, czy mam to rozpisać na czynniki pierwsze? :-)
                                              • nudzimisie_strasznie Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 12:39
                                                OJP. Czy ty zauważyłaś, że tam coś jest oprócz tego jednego zdania. Czy Tobie trzeba wszystko jak krowie na miedzy, czy może się po prostu nudzisz?
                                                Dopsz, założę, że na prawdę jesteś mało inteligentna i napiszę Ci tę wypowiedź tak, żebyś zrozumiała:
                                                Miłość romantyczna zawiera w sobie więcej elementów niż tylko pragnienie czyjegoś dobra. Kochać miłością nieromantyczną, zawierającą w sobie pragnienie dobra, można wiele osób (np.mamę, tatę) i rzeczy (np. kota, rower). [Błagam, nie zaczynaj dyskusji czy kot to rzecz].
                                                Ale miłością romantyczną (pragnienie dobra + pociąg seksualny) można kochać tylko obiekty seksualne (ludzi - kobiety i mężczyzn niespokrewnionych).
                                                • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 12:43
                                                  nudzimisie_strasznie napisała:

                                                  > OJP. Czy ty zauważyłaś, że tam coś jest oprócz tego jednego zdania. Czy Tobie t
                                                  > rzeba wszystko jak krowie na miedzy, czy może się po prostu nudzisz?

                                                  A czy ty zauważyłaś, że to coś oprócz też jest podane jako prawda ogólna bez żadnego dowodu? To tylko widzimisię autorki. ;-)

                                                  > Dopsz, założę, że na prawdę jesteś mało inteligentna i napiszę Ci tę wypowiedź
                                                  > tak, żebyś zrozumiała:

                                                  Dziękuję, kochana, nie każdy ma takie dobre serce.

                                                  > Miłość romantyczna zawiera w sobie więcej elementów niż tylko pragnienie czyjeg
                                                  > oś dobra. Kochać miłością nieromantyczną, zawierającą w sobie pragnienie dobra,
                                                  > można wiele osób (np.mamę, tatę) i rzeczy (np. kota, rower). [Błagam, nie zac
                                                  > zynaj dyskusji czy kot to rzecz].
                                                  > Ale miłością romantyczną (pragnienie dobra + pociąg seksualny) można kochać tyl
                                                  > ko obiekty seksualne (ludzi - kobiety i mężczyzn niespokrewnionych).

                                                  Dziękuję za miniwykład, ale to są nadal tylko tezy bez pokrycia. ;-)
                                                  • nudzimisie_strasznie Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 12:45
                                                    stokrotka_a napisała:
                                                    >
                                                    > Dziękuję za miniwykład, ale to są nadal tylko tezy bez pokrycia. ;-)

                                                    Nie no, oczywiście możemy podyskutować, czy można pragnąć kota. Tylko, że to ma się nijak do zarzutu, który postawiłaś Light.
                                                  • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 13:36
                                                    nudzimisie_strasznie napisała:

                                                    > Nie no, oczywiście możemy podyskutować, czy można pragnąć kota. Tylko, że to ma
                                                    > się nijak do zarzutu, który postawiłaś Light.

                                                    Ale ja nie chcę dyskutować o żadnym kocie, bo rzeczywiście ma się on nijak do mojej prośby o udowodnienie tezy. A zarzut to już twój wymysł. ;-)
                                                  • six_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 12:49
                                                    >ale to są nadal tylko tezy bez pokrycia. ;-)
                                                    przecież to niczyj problem tylko twój. wezwij dekarza to ci pokryje.
                                                  • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 13:37
                                                    six_a napisała:

                                                    > przecież to niczyj problem tylko twój.

                                                    A czy ja gdziekolwiek zasugerowałam, że to jest czyjś problem?
                                • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 11:23
                                  I jeszcze jedno - "moja droga" to nie protekcjonalizm, tylko uprzejmy sposób zwracania się do współdyskutantki.
                                  • six_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 11:38
                                    tak tak na pewno.
                                    • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 11:49
                                      Uwierz albo nie wierz. Wszystko jedno. :-)
                                      • six_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 12:00
                                        > Uwierz albo nie wierz.
                                        ani mi się śni.
                                        • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 12:09
                                          six_a napisała:

                                          > > Uwierz albo nie wierz.
                                          > ani mi się śni.

                                          A może ci się śni, bo przecież już dobranoc mówiłaś. ;-)
                                          • six_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 12:14
                                            napisz coś jeszcze blagan to dla mnie bardzo ważne.
                                            • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 12:20
                                              coś
                                            • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 12:21
                                              A teraz ty napisz. I nie musi to być coś, może być nic. ;-)
                      • light_in_august Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 10:30
                        Dowody na co konkretnie? Na to, że wg mnie miłość do kota/matki/dziecka/przyjaciela/miejsca różni się od miłości do faceta/kobiety (tę nazwałam romantyczną, ale mogłam nazwać erotyczną albo jeszcze inaczej, nie o nazwę chodzi, tylko o rozróżnienie)? Gdyby tak nie było, to dobieralibyśmy się w pary z kotem/drzewem/matką. Co mam tutaj udowadniać?
                        • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 10:56
                          light_in_august napisała:

                          > Dowody na co konkretnie? Na to, że wg mnie miłość do kota/matki/dziecka/przyjac
                          > iela/miejsca różni się od miłości do faceta/kobiety (tę nazwałam romantyczną, a
                          > le mogłam nazwać erotyczną albo jeszcze inaczej, nie o nazwę chodzi, tylko o ro
                          > zróżnienie)? Gdyby tak nie było, to dobieralibyśmy się w pary z kotem/drzewem/m
                          > atką. Co mam tutaj udowadniać?

                          Moja prośba o dowody odnosiła się do konkretnej twojej wypowiedzi: "Kochać można wiele osób i rzeczy, ale nie miłością romantyczną (czy jak ją tam nazwać)." Ja rozumiem, że ty nie możesz kochać miłością romantyczną wielu osób, ale to nie znaczy, że ta reguła rozciąga się na całą ludzkość. Dlatego poprosiłam o dowody na prawdziwość ogólnej tezy, którą byłaś łaskawa "wygłosić".
                          • light_in_august Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 16:35
                            Czy w każdym napisanym zdaniu muszę użyć zwrotu "moim zdaniem"? To nie była teza, tylko wyrażenie opinii. Ja tak myślę, tak mi każe myśleć moje własne doświadczenie i obserwacje. Jeśli ty myślisz inaczej, to zapewne też nie masz na to naukowych dowodów. A jesli masz, to chętnie je poznam.
                            Tutaj artykuł, który mniej więcej mówi o tym (chyba ten, czytałam go dawno, a teraz nie mam już dostępu, bo szanowna gazeta każe za wszystko płacić :/):
                            wyborcza.pl/magazyn/1,136498,15366052,Poliamoria_to_bzdura.html?piano_t=1--

                            And the days are not full enough, and the nights are not full enough, and the life slips by like a field mouse, not shaking the grass.
                            • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 17:30
                              light_in_august napisała:

                              > Czy w każdym napisanym zdaniu muszę użyć zwrotu "moim zdaniem"? To nie była tez
                              > a, tylko wyrażenie opinii. Ja tak myślę, tak mi każe myśleć moje własne doświad
                              > czenie i obserwacje.

                              Nie chodzi o użycie zwrotu "moim zdaniem", bo to jest oczywiste, że taka zasada ogólna obowiązuje właśnie twoim zdaniem. Jednak moim zdaniem wypowiadanie takich ogólnych praw bez solidnych podstaw to tylko widzimisię. Gdybyś napisała, że ty nie możesz kochać miłością romantyczną wielu osób (w domyśle jednocześnie), to oczywiste jest, że nie prosiłabym cię o dowody. :-)

                              > Jeśli ty myślisz inaczej, to zapewne też nie masz na to na
                              > ukowych dowodów. A jesli masz, to chętnie je poznam.

                              Nie mam naukowych dowodów - mam dowody praktyczne na to, że zasada podana przez ciebie nie ma charakteru ogólnego. Może ma ona zastosowanie do większości ludzi w naszej kulturze, ale na pewno nie do wszystkich.
                        • ursyda Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 13:39
                          Może nie na temat ale ostatnio oglądałam program z panią co się w wieży Eiffla zakochała i chyba nawet wzięła z nią ślub ;) a związek skonsumowała (nie pytajcie jak, to dla mnie za trudne do opowiedzenia).
                          • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 13:57
                            ursyda napisała:

                            > Może nie na temat ale ostatnio oglądałam program z panią co się w wieży Eiffla
                            > zakochała i chyba nawet wzięła z nią ślub ;) a związek skonsumowała (nie pytajc
                            > ie jak, to dla mnie za trudne do opowiedzenia).

                            A ja na temat - ostatnio czytałam o pani, która się w Jezusie zakochała, została mu poślubiona i nawet ekstazy przed krzyżem przeżywa (czyli coś w rodzaju orgazmu), choć seksu tam ani ciut ciut. Miłość romantyczna jak cholera!
                          • light_in_august Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 16:56
                            Super :D Pewnie można zakochać się i w szczoteczce do zębów, i związek ten skonsumować (łatwizna :x), ale zaryzykuję odważne stwierdzenie, że to raczej odchył niż norma (zaraz mnie zagryzą ;)).
                            • przeciezwiadomo Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 20:16
                              Proszę: www.dailymail.co.uk/news/article-2356774/Australian-woman-Jodi-Rose-marries-bridge-France--gets-mayors-blessing.html
    • berta-death Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 18:21
      Zauroczenie nie ma nic wspólnego z byciem w związku. Owszem, być może niemożliwym jest zauroczenie się w dwóch osobach jednocześnie, ale po jakimś czasie największe zauroczenie mija. To co partnerów w długoletnich związkach łączy nie jest zauroczeniem. Stąd jak najbardziej możliwe jest zauroczyć się w kimś będąc jednocześnie w udanym związku.
      • piataziuta Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 18:34
        No to mamy 1:1 :)
        Ciekawe co będzie dalej
        • berta-death Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 18:45
          Dalej będzie gorzej.
          W końcu zauroczyć się kimś, niczym nastolatka, można w każdym wieku i każdym stanie cywilnym. Co nie znaczy, że od razu musi się to wiązać z porzucaniem dotychczasowego partnera i nową miłością aż po grób. Zauroczenia mają to do siebie, że szybko przechodzą.
          • piataziuta Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 21:03
            ja się spotkałam też z czymś o takim, że nawet jak nie przechodzą tylko upierdliwie trwają i wyglądają na więcej niż chwilowe zauroczenie, to jednak niektórzy wolą zostać ze sprawdzonym partnerem, bo dosłownie, "jest sprawdzony" a z drugim to nie wiadomo "bo co jeśli pobędę z nim parę miesięcy i okaże się, że nic z tego nie będzie?"
      • light_in_august Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 18:46
        Berta, wiele zależy od definicji udanego związku. Jeśli udany związek to przywiązanie, przyjaźń, wspólne cele, dzieci, kredyt, dobrobyt itp., to oczywiście można tu sobie zauraczać się pobocznie do woli., a jednocześnie robić wszystko, żeby to dobrze prosperujące przedsięwzięcie, jakim jest "udany związek" podtrzymać. Tylko że nie dla każdego udany związek jest właśnie czymś takim. Dla mnie udany jest wtedy, kiedy zaspokaja wszystkie moje potrzeby emocjonalne i seksualne - wtedy nie ma potrzeby szukać podniet na boku.
        • berta-death Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 19:11
          Nie wiem czy tych podniet to się szuka celowo. Zauroczenie spada jak grom z jasnego nieba, nagle i niespodziewanie. Z tym, że tak jak mówiłam wcześniej, nie trwa ono zbyt długo, więc spokojnie można przeczekać i nie budować na nim jakiegoś głębszego uczucia i trwałych więzi. A to co małżonków łączy, to nie jest zauroczenie, tylko właśnie taka głębsza i trwała więź. Żadne motyle w brzuchu nie fruwają staremu dobremu małżeństwu.
          • light_in_august Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 19:14
            Wiem, że raczej się świadomie nie szuka. Ale żeby spadło z nieba, to trzeba mieć w sobie pewną gotowość na to, jakiś deficyt tego rodzaju emocji, żeby stać się na nie podatnym.
            • berta-death Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 19:20
              Nie mam pojęcia jak to działa. Wydaje mi się, że wystarczy nie być aktualnie nikim zauroczonym, żeby na takie uczucie być podatnym. A partnerzy na bardziej zaawansowanym etapie związku, zauroczeni sobą nawzajem już nie są. Podejrzewam też, że skłonność do zauroczeń jest osobniczą zdolnością. Jedni ciągle się w kimś zakochują a inni nigdy, nawet z życiowym partnerem od razu weszli w bardziej dojrzały etap związku.
    • gosi-nka Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 20:17
      ja sie nie umiem w nikim zauroczyc :(
      • gosi-nka Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 20:34
        zazdroszcze tym co potrafia byc zauroczone w mezu, kochanku, co chwile w innym znajomym.
        Ja nic nie czuje, wszyscy mi sa obojetni, nie ma motyli w brzuchu, nuda:( Nie mam chyba serca ani duszy:(
        • piataziuta Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 21:03
          depresję można wyleczyć :)
          • gosi-nka Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 21:11
            nie mam depresji, po prostu nie daje rady sie zauroczyc w nikim, juz nie mowiac o milosci:(
        • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 21:06
          gosi-nka napisała:

          > Ja nic nie czuje, wszyscy mi sa obojetni, nie ma motyli w brzuchu, nuda:( Nie m
          > am chyba serca ani duszy:(

          Duszy faktycznie nie masz, a serce masz, ale to tylko mięsień pompujący krew. ;-)
    • stephanie.plum Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 21:06
      > Sporo tu ostatnio kobiet będących w "fantastycznych, wieloletnich związkach", z
      > "cudownymi" facetami, które jednak "zauroczyły się"/"zakochały" w kimś innym.
      > Próbują się one uporać z problemem, niczym z upierdliwą muchą, epatując przekon
      > aniem, że wszystko to jest przecież bardzo normalne.

      nie wiem, czy ktoś się utożsami z Twoim opisem, bo chyba nikt nie lubi gdy odnosić się doń z pełnym wyższości protekcjonalizmem.
      mnie nie podoba się porównanie takiego problemu do upierdliwej muchy oraz insynuacja, że osoba, która się z takim problemem boryka, "epatuje przy tym jakimś przekonaniem".

      ale z pewnością się czepiam, więc teraz do rzeczy:

      > Mnie się to oczywiście nie mieści w głowie. Określanie zwiazku mianem "udanego"
      > przy jednoczesnym zakochaniu w kimś innym utożsamiam z kryzysem, samooszukiwan
      > iem i konfliktem wewnętrznym.

      ależ tylko związek, który zasługuje na to, żeby określić go mianem UDANEGO, jest wart równocześnie tego, żeby w imię jego trwania narazić się na KRYZYS I KONFLIKT WEWNĘTRZNY.
      kiedy człowiek zauroczy się w kimś, a mimo to postanawia być nadal wierny partnerowi (przy czym - dla mnie - wierność nie jest postawą bierną, powolnym mumifikowaniem się w pasie cnoty, tylko postawą aktywną, emocjonalnym, intelektualnym i ogólnie życiowym BYCIEM PRZY PARTNERZE), to taki człowiek na pewno przeżywa kryzys. być może - konflikt.

      nie wiem tylko, gdzie tu samooszukiwanie się.

      reasumując:

      > Udany, szczęśliwy związek przy jednoczesnym zakochaniu w kimś innym to:
      > A) zjawisko możliwe w długoletnim związku, które nie tyle jest objawem kryzysu co sytuacją kryzysową, ale (o ile nie fetyszyzujemy własnych stanów emocjonalnych), można coś takiego przetrwać i związek nie traci przez to na wartości;
      > B) Fascynacja kimś innym zawsze wiąże się z kryzysem w zwiazku, czas
      > ami po prostu nieuświadomionym - TO NA PEWNO PRAWDA. kryzysów jednak nie trzeba się bać, lecz je rozwiązywać.

      pisała stara baba, od 20 lat w związku.
      liczba przetrwanych zauroczeniowych kryzysów: 1. liczba zdrad: 0.

      lubię zdanie: "tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono".
      • nudzimisie_strasznie Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 21:52
        Fetyszyzowanie własnych stanów emocjonalnych - bardzo mi się to sformułowanie podoba! Jak i cała wypowiedź.

      • przeciezwiadomo Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 21:58
        > lubię zdanie: "tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono".

        Też je bardzo lubię, bo to święta prawda.
      • piataziuta Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 23:08
        > nie wiem, czy ktoś się utożsami z Twoim opisem, bo chyba nikt nie lubi gdy odno
        > sić się doń z pełnym wyższości protekcjonalizmem.
        > mnie nie podoba się porównanie takiego problemu do upierdliwej muchy oraz insyn
        > uacja, że osoba, która się z takim problemem boryka, "epatuje przy tym jakimś p
        > rzekonaniem".
        odniosłam się tu do konkretnych wątków forumowiczek, w których obie (zwłaszcza pierwsza, nie pamiętam nika) opisywały problem jako upierdliwy, aktualnego partnera jako wspaniałego i obie twierdziły, że nie ma w tym wszystkim nic złego, ot męcząca sytuacja

        > ależ tylko związek, który zasługuje na to, żeby określić go mianem UDANEGO, jes
        > t wart równocześnie tego, żeby w imię jego trwania narazić się na KRYZYS I KONF
        > LIKT WEWNĘTRZNY.
        Ooo to są te stwierdzenia, dla których założyłam wątek :D
        dziękuję :D


        > > Udany, szczęśliwy związek przy jednoczesnym zakochaniu w kimś innym to:
        > > A) zjawisko możliwe w długoletnim związku, które nie tyle jest objawem
        > kryzysu co sytuacją kryzysową, ale (o ile nie fetyszyzujemy własnych stanów emo
        > cjonalnych), można coś takiego przetrwać i związek nie traci przez to na wartoś
        > ci;
        > > B) Fascynacja kimś innym zawsze wiąże się z kryzysem w zwiazku, czas
        > > ami po prostu nieuświadomionym - TO NA PEWNO PRAWDA. kryzysów jednak nie
        > trzeba się bać, lecz je rozwiązywać.
        ha! czyli odp, B - obóz ziuty! jupi! :D
    • przeciezwiadomo Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 21:14
      Z moich obserwacji, doświadczeń, rozkmin przy licznych kawach z przyjaciółkami itd. wynika, że zauroczenia w związku trafiają się wtedy, gdy się w nim źle dzieje. A że ludzie lubią generalnie się oszukiwać (plus działa przyzwyczajenie do drugiego człowieka), to wmawiają sobie, że związek jest udany, podczas gdy wcale nie jest. Niejedna znana mi osoba dała się nabrać na mit pt. "nie pije, nie bije, nie zdradza". Anioł przez negację, sytuacja jego mać. A tu nie tylko o to chodzi, żeby nie robić 'złych' rzeczy, że to tak po dziecięcemu określę, ale żeby mimo braku motyli wciąż robić jakieś apdejty w związku i tyle :)
      Aha, i nie wystarczy, jak jedna osoba robi te apdejty, muszą się obydwie postarać... Jeśli już w oczach nie ma ognia na sam widok drugiej osoby, jeśli nie wraca się z radością do domu, bo ta osoba tam będzie, to niech chociaż wciąż żywa będzie pamięć o pierwszych randkach, pierwszych pocałunkach, okresie upijania się emocjami. Warto celebrować rocznice - to wcale nie jest śmieszne, to jest potrzebne. Warto organizować wspólne wyjścia. Warto wciąż chcieć rozmawiać, a gdy dzieje się coś ważnego - dzwonić do siebie w pierwszej kolejności. I warto patrzeć w tym samym kierunku nawet na przekór otoczeniu. Warto mieć poczucie, że jeśli wszyscy zwrócą się przeciwko nam, łącznie z najbliższymi, to my - związek - i tak będziemy razem.
      I jeszcze dwie rzeczy, które są ważniejsze od miłości i romantyzmu - lojalność i szacunek. Dopóki one są, będzie dobrze. Te dwie 'cnoty' będą powodować m.in. nie dopuszczanie do gromów z jasnego nieba, nie brnięcie w sytuacje, z których może się coś rozwinąć. Oraz poczucie, że w tym związku mam wszystko, czego potrzeba (oczywiście droga dwukierunkowa, ja też staram się dawać wszystko) - wtedy nie wchodzi się w podejrzane flirty, dwuznaczne rozmowy. Te wszystkie zauroczenia i lewizny na boku nie tworzą się w ciągu godziny - to dni, tygodnie i miesiące, w czasie których można zadać sobie pytanie: co ja właściwie robię? I przemyśleć wszystko.
      • stephanie.plum Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 22:19
        toś waćpani utrafiła!

        chyba sobie to wydrukuję.
        • przeciezwiadomo Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 22:26
          Oj, bo rumieńcem mi już dzęcielina pała :D
      • czoklitka Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 23:03
        >Te wszystkie zaurocze
        > nia i lewizny na boku nie tworzą się w ciągu godziny - to dni, tygodnie i miesi
        > ące, w czasie których można zadać sobie pytanie: co ja właściwie robię? I przem
        > yśleć wszystko.

        Tak pięknie piszesz o tym wszystkim, ale czy posiadasz receptę na wzbudzenie tych dzikich żądz i motylków w długotrwałym związku? Bo, wyobraź sobie, że ktoś może potrzebować też tego typu emocji do szczęścia.
        Pisząc już na marginesie, warto zdawać sobie sprawę, że nie każde zauroczenie musi wiązać się automatycznie z chęcią spędzenia reszty życia z obiektem zauroczenia - czasem od razu jest wiadomo, że poza chwilowym szałem nic z tego nie będzie, ponieważ obiekt nie spełnia jakichś kryteriów na stałego partnera.
        • przeciezwiadomo Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 23:05
          Nie wiem, czy posiadam receptę. Wypowiem się za 50 lat może, jeśli jeszcze będę żyć i kojarzyć, o co chodzi :)
        • przeciezwiadomo Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 23:09
          czoklitka napisała:

          >
          > Tak pięknie piszesz o tym wszystkim, ale czy posiadasz receptę na wzbudzenie ty
          > ch dzikich żądz i motylków w długotrwałym związku? Bo, wyobraź sobie, że ktoś m
          > oże potrzebować też tego typu emocji do szczęścia.

          Wyobrażam sobie. Ale wtedy ten ktoś po różnych doświadczeniach powinien, moim zdaniem, zorientować się jakim typem jest, i ludziom pragnącym stałych związków głowy nie zawracać :) Ale kogo stać na taką uczciwość?
          • czoklitka Re: kobieta zauroczogo mam otwarna, ale w związku 05.05.14, 23:25
            > Wyobrażam sobie. Ale wtedy ten ktoś po różnych doświadczeniach powinien, moim z
            > daniem, zorientować się jakim typem jest, i ludziom pragnącym stałych związków
            > głowy nie zawracać :)

            Oczywiście, o ile ludzie pragnący czegoś stałego potrafią przyznać się do tego już na początku.

            >Ale kogo stać na taką uczciwość?

            Np. mnie. :)


            • przeciezwiadomo Re: kobieta zauroczogo mam otwarna, ale w związku 05.05.14, 23:29
              No i o to chodzi. Należy uświadomić sobie swoje potrzeby i łączyć się z ludźmi o podobnych. Wtedy wszyscy są zadowoleni. Gdyby tak było, to nie powstawałyby też wątki, w których jedna strona deklaruje zaangażowanie, i wypytuje na forum (opisując bardziej lub mnie szczegółowo swój przypadek), czy to zaangażowanie z drugiej strony występuje również, czy też raczej nie.
              • czoklitka Re: kobieta zauroczogo mam otwarna, ale w związku 05.05.14, 23:36
                >No i o to chodzi. Należy uświadomić sobie swoje potrzeby i łączyć się z ludźmi o podobnych.

                Jak najbardziej.

                • przeciezwiadomo Re: kobieta zauroczogo mam otwarna, ale w związku 05.05.14, 23:42
                  Niestety, czasem proces samouświadomienia trwa latami. Oprócz własnych upodobań często ludzie kierują się oczekiwaniami jakiejś grupy z otoczenia, plus są sterowani często przez superego. Zdobywając doświadczenie, zadajemy niestety często ból innym i sobie.
                  Moim zdaniem ci, którym się udaje w miarę gładko przejść przez życie mają albo niewielkie potrzeby, albo wielkie szczęście :)
                  Mnie zajęło ok. 12 lat życia osiągnięcie szczęścia i stanu, gdzie żyję w zgodzie ze sobą. W każdym razie mam taką nadzieję.
                  • czoklitka Re: kobieta zauroczogo mam otwarna, ale w związku 05.05.14, 23:46
                    > Mnie zajęło ok. 12 lat życia osiągnięcie szczęścia i stanu, gdzie żyję w zgodzi
                    > e ze sobą. W każdym razie mam taką nadzieję.

                    Czyli należy tylko się cieszyć. :)

      • piataziuta Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 23:15
        > Z moich obserwacji, doświadczeń, rozkmin przy licznych kawach z przyjaciółkami
        > itd. wynika, że zauroczenia w związku trafiają się wtedy, gdy się w nim źle dzi
        > eje. A że ludzie lubią generalnie się oszukiwać (plus działa przyzwyczajenie do
        > drugiego człowieka), to wmawiają sobie, że związek jest udany, podczas gdy wca
        > le nie jest. Niejedna znana mi osoba dała się nabrać na mit pt. "nie pije, nie
        > bije, nie zdradza". Anioł przez negację, sytuacja jego mać.

        no właśnie, moje obserwacje są takie same :)

        Anioł przez negację, sytuacja jego mać. A tu nie tylko o to
        > chodzi, żeby nie robić 'złych' rzeczy, że to tak po dziecięcemu określę, ale ż
        > eby mimo braku motyli wciąż robić jakieś apdejty w związku i tyle :)
        apdejty albo awantury, tak, żeby miał dosyć kontaktów z kobietami w ogóle :D
        żartuję oczywiście :D

        podaj staż (twojego najdłuższego) związku
        • przeciezwiadomo Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 23:19
          8 lat
      • light_in_august Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 17:03
        > nie dopuszczanie do gromów z jasnego nieba, nie brnięcie w sytuacje, z których
        > może się coś rozwinąć. Oraz poczucie, że w tym związku mam wszystko, czego potr
        > zeba (oczywiście droga dwukierunkowa, ja też staram się dawać wszystko) - wtedy
        > nie wchodzi się w podejrzane flirty, dwuznaczne rozmowy. Te wszystkie zaurocze
        > nia i lewizny na boku nie tworzą się w ciągu godziny - to dni, tygodnie i miesi
        > ące, w czasie których można zadać sobie pytanie: co ja właściwie robię? I przem
        > yśleć wszystko.

        DOKŁADNIE!
        Nie wierzę, że w jednej chwili ktoś jest superszczęśliwy ze swoim partnerem, uprawia z nim seks, mówi "kocham", daje buziaczka na do widzenia, a 5 minut potem wychodzi z domu i trafia go "grom z jasnego nieba". Po prostu nie wierzę.
        Na flirty i romase trzeba wewnętrznie SOBIE pozwolić, nic się samo nie dzieje. Zdarza się, że ktoś idzie ulica i się spodoba, ale chwilę potem człowiek sobie pomyśli "ej, ja mam fajne życie, niczego mi nie brakuje", otrzepuje się i idzie dalej, a nie robi maślane oczy.
        Jak ktoś pozwala na rozwijanie się sytuacji, snuje sobie jakieś romantyczne fantazje, to nie wierzę, że czuje się w swoim związku szczęśliwy. Szczęśliwie zakochany człowiek nie pozwala sobie na brnięcie w takie sytuacje.
        • czoklitka Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 17:12
          przeciezwiadomo napisała:

          > nie dopuszczanie do gromów z jasnego nieba, nie brnięcie w sytuacje, z których
          > może się coś rozwinąć.

          na co light_in_august odpowiedziała:
          > DOKŁADNIE!

          Ja mam takie pytanie tylko... W jaki sposób, tak dokładnie, nie dopuszcza się do gromów?
          Zdradziłabyś receptę?
          • przeciezwiadomo Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 20:23
            Mogę tylko powiedzieć, co uważam na ten temat: to, że ktoś się może wydać atrakcyjny (fizycznie i nie tylko) to norma. Ale nikt mi nie wmówi, że na pierwszy widok kogoś dostajemy jakiegoś szału, nie znając go dobrze. Takie rzeczy to w podstawówce się może zdarzały :) Do tych zauroczeń doprowadzają kawki, zwierzenia, narzekanie (nawet żartobliwe) na obecnego partnera, dwuznaczne rozmowy o seksie i nie tylko itd.
            Chyba mnie podpuszczasz, bo przecież to wydaje się oczywiste :)
          • light_in_august Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 21:21
            Ja nie wiem, co wy z tymi gromami... Chyba że się wierzy w jakieś czary-mary.
            Może mi się ktoś spodobać, mogę go uznać za super faceta, mogę nawet pomyśleć, że gdybym była wolna, to.... uuu, działoby się. Ale na tym koniec. Nie ma ciągu dalszego. To nie jest metafizyka, tylko decyzja: albo w to wchodzę, albo nie. Gdyby mi w związku czegoś brakowało, to bym w to weszła, ale tak? Po co?
            Chyba tylko nastolatki albo osoby niezrównoważone nie panują nad emocjami. Albo osoby, które świadomie nad emocjami decyzują się nie panować i idą na całość. To jest zawsze kwestia wyboru.
    • nudzimisie_strasznie Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 21:35
      piataziuta napisała:

      > Udany, szczęśliwy związek przy jednoczesnym zakochaniu w kimś innym to:
      > A) zjawisko możliwe i normalne, często się zdarza w długoletnim związku, nie m
      > usi być objawem kryzysu;

      Zdaje mi się, że nie tylko normalne, ale i powszechne. Pewnie każdy prędzej czy później przez to przejdzie. Często tu są wyśmiewane kobiety, które ubolewają, że ich facet patrzy na inne panie. Tłumaczy się im wtedy, że związek nie powoduje ślepoty, nie wyłącza pożądania. I jak to? Akceptujemy, że się pragnie kogoś innego, ale już uczuć to w nas wzbudzać nie może? Jakaś dziwna polityka.
      Chyba bardziej Cię zdumiewa ciągnięcie romansu na sucho miesiącami, latami. Tak, to trochę dziwne i dla mnie.
      • gosi-nka Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 21:40
        ciagniecie romansu na sucho!? ze co?!
        • six_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 21:45
          no tak, wzdychanie przez iks lat do jakiegoś szefa czy innej szychy.
          bo przecież nie do dozorcy.
          • nudzimisie_strasznie Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 22:01
            A żeby tylko wzdychanie. Bez paliwa, w postaci flirtów, to się nawet najtwardszej zawodniczce w końcu znudzi. Chociaż ja wzdycham do Dżordża już tyle lat, a on ze mną flirtować jakoś nie chce :)
            • six_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 22:12
              oglądałam go wczoraj w tajne przez poufne, niestety zasnęłam.
              chociaż dobre było.
              ale dżordża można zawsze, jak najbardziej.
              • nudzimisie_strasznie Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 22:48
                haha, na tym to ciężko wzdychać do kogokolwiek, chociaż film pierwsza klasa.
    • gosi-nka Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 21:56
      zauroczony czlowiek, jakby mial troche honoru, to powinien rozstac sie z obecnym partnerem bez wzgledu na konsekwencje...
      Nazywanie meza w takiej sytuacji "cudownym" jest asekurowaniem swego ego, bo z roznych czesto przyziemnych powodow (np.wspolny majatek) nie chce sie tego meza i ciepelka i malej stabilizacji opuszczac...
      • przeciezwiadomo Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 21:59
        Ale nie każdy przypadek jest taki sam, więc nie oceniaj z góry. Ile ludzi, tyle przypadków, chociaż dość często wygląda to z boku tak, jakby wszyscy grali role wg. jednego scenariusza, a to dlatego, że pewne mechanizmy rządzące ludźmi są zbieżne.
        • gosi-nka Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 22:05
          moze ci z boku patrza obiektywnie i bez emocji, wiec widza wiecej.
          • przeciezwiadomo Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 22:06
            Nie sądzę. Najłatwiej oceniać sytuacje, których się w ogóle w życiu nie przerabiało :P
            • gosi-nka Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 22:12
              No ale widzialo sie milion razy u innych, zawsze ten scenariusz, cos jak romans z zonatym, niby za kazdym razem to indywidualna sprawa, ale w 99% jak sie wyda to facet wraca do zony z podkulonym ogonem, a kochanka idzie w odstawke i cierpi..
              Koniecznie trzeba samemu pakowac palce do kontaktu, zeby wiedziec jak to dziala?
              • przeciezwiadomo Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 22:16
                Ten wątek jest trochę o czym innym, szkoda, że nie doczytałaś.
      • stokrotka_a Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 11:10
        gosi-nka napisała:

        > zauroczony czlowiek, jakby mial troche honoru, to powinien rozstac sie z obecny
        > m partnerem bez wzgledu na konsekwencje...

        O tak, tylko radykalne rozwiązania wchodzą w grę. Co tam konsekwencje! Ciekawa jestem, czy przy tak radykalnym podejściu jakieś związki by się ostały. No bo przecież jeśli w tej kwestii podchodzimy do sprawy radykalnie, to w innych ważnych kwestiach istniejących w związkach podejście powinno być równie radykalne.
    • po-trafie Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 22:22
      Jestem zdecydowanie zdania, ze takie zaurocznie jest mozliwe, mimo dobrego zwiazku.

      Dobry, staly, dluzszy zwiazek (czyli wg mnie od 5 lat mieszkania razem wzwyz) zmienia sie, ewoluuje. Czegokolwiek by sie nie robilo, jesli nie zyje sie nieustannie na krawedzi rozstania, to pojawia sie bezpieczenstwo, stabilnosc, zaufanie, pewnosc tego, ze partner przy tobie jest.
      Czyli nie ma juz tej niepewnosci, ekscytacji, strzalu adrenaliny przy kazdym spotkaniu.

      I sa ludzie, ktorzy tak moga latami.
      Ale sa tez osoby, ktore nie wiem.. potrzebuja tego bardziej? Sa na takie emocje bardziej podatne? Albo po prostu takie sa i juz? Ze sie stan zauroczenia wlacza.
      Mimo tego, ze aktualny zwiazek jest swietny.
      Stwierdzenie, ze nie jest udany, byloby stwierdzeniem, ze kazdy zwiazek przechodzacy z fazy wscieklego rozchwiania i zakochania, jest nieudany. Bo juz nie daje tego 'kopa'. I ze jednoczesnie osoba, ktora bez wlasnego wyboru urodzila sie podatna na takie ekscytacje, po prostu nie powinna budowac niczego trwalego. Nie zgadzam sie z tym.

      Mieszkam z facetem 6-7 lat. Jest nam bardzo dobrze, jest czulosc, namietnosc, pelen pakiet.
      A zdarzyl sie w pracy kolega, ktory proponowal seks tu i teraz i do ktorego kolana miekly.
      Sprawa sie na odrzuceniu jego propozycji zamknela, ja sie przez 2-3 tygodnie czulam jak absolutna bogini seksu, do ktorej caly swiat wzdycha i kazdy o niej sekretnie marzy.. i tyle.
      Wiem, ze jesli chce z tym facetem byc i zyc, to pewnie sie takie emocje jeszcze zdarza.
      Ba. Mam nadzieje, ze kiedys bede miala 60 lat i ktos mi w glowie zawroci.
      I ze zawsze bede miala chec i sile by wzruszyc ramionami, otrzasnac sie i pamietac, ze moj zwiazek zaczal sie od takich emocji, ze to wszystko przy ich szale bledlo. I z tych wmocji wkulo sie najlepsze co moglo sie wykuc. A zauroczenia.. przychodza i odchodza.
      • gosi-nka Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 22:34
        Czyli akceptujesz tez zauroczenia twojego faceta innymi kobietami? to ze podkochuje sie w kolezance z pracy i mysli o niej kiedy sie kochacie?
        Ze przy niej czuje sie na nowo mezczyzna, nie to co przy Tobie etc.
        To jest normalne?! Normalny zwiazek?!
        • gosi-nka Re: kobieta zauroczona, ale w związku 05.05.14, 22:44
          Twoj maz marzy o kolezance z pracy, w ktorej sie zakochal, Ty o koledze z pracy, do ktorego czujesz miete, ale zwiazek jest udany i idealny? Jakas paranoja!

          Mysle, ze zwiazek jest udany kiedy delikwentka podkochuje sie w koledze, ale jej maz za to jest wierny jak pies i zakochany w delikwentce czyli zonie, a nie w seksownej sasiadce..Zwykla hipokryzja.
          • po-trafie Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 09:46
            1. Nie kochalabym sie myslac o kims innym, trzecia osoba w lozku to zdecydowanie za duzo
            2. Takie zauroczenie, dobrze stlumione, zarzadzane i ukrocone, trwa kilka tygodni. Zwiazek trwa lata.

            Zauroczenie to nie jest cos, na co da sie 'ubezpieczyc'. Mozna takie emocje opanowac, umysl ze zrywem emocji wygrywa, ale to, ze sie je czuje, przychodzi niezaplanowane i znikad. Tak jak je sie zdrowo i dobrze, czuje sie czlowiek przy tym jedzeniu swietnie, do tego jest uczulony na jajka, a i tak przychodzi dzien, kiedy na wystawie widzi sie ciastko i ma sie ogromna ochote je po prostu zjesc.
            Tak bezmyslnie, spontanicznie, zjesc. Jesli slina w ustach i skurcz zoladka.
            Ale po to czlowiek ma wolna wole i wlasny rozsadek, zeby wybrac co chce zrobic. Ja nie jem ciastka, odchodze od witryny i jem to, po czym czuje sie dobrze, co mi sluzy, co do mnie pasuje. Jednak tego, ze apetyt na ciastko sie pojawil, nie jestem w stanie uniknac.
            • przeciezwiadomo Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 09:55
              Twoja metafora z ciastkiem przypomniała mi to, co czytałam o pewnym facecie, który rzucił gluten. Całe lata próbował, ale wciąż kręciły go różne bagietki, drożdżówki itd. Aż wypracował sobie w głowie mechanizm znienawidzenia glutenu na skutek wizualizacji szkód, jakie on czyni w jego organizmie. I te wszystkie bułki i ciastka przestały go kręcić. W każdym razie tak twierdzi.
              Może z tymi niezaplanowanymi, spontanicznymi zauroczeniami może być podobnie? Tylko to musi zależeć od woli i silnego przekonania. A jak ktoś się daje porywać emocjom, to będzie wpadał z zauroczenia w zauroczenie...
              • po-trafie Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 11:15
                Moze wola i silne przekonanie wystarcza. Dla mnie sytuacja z glutenem przypomina nieco palenie papierosow. Palilam 10 lat, od 3 lat nie pale.
                Mam swietnie zwizualizowane szkody (rak w najblizszej rodzinie), smrod, zero korzysci, zapalenie nie byloby nawet przyjemne.
                A jednak ochota czasem przychodzi. Az trzeba piesci zacisnac, i liczyc do 10, do 100, do 1000.

                Moze przekonanie z czasem pomoze nigdy nie czuc checi?
                Moze wola pomoze nigdy nie poczuc nawet delikatnego zauroczenia?
    • anna_sla c) 05.05.14, 23:39
      c) zawsze wiąże się z kryzysem, ale jeszcze nie w związku tylko danej osoby. Można być w udanym związku, z cudownym partnerem od X lat, który zaspokaja najważniejsze nasze potrzeby: stabilność, bezpieczeństwo, miłość, czułość, płynność finansową itd.... no ale właśnie, po X latach tej monotonnej stabilności, bezpieczeństwa robi się w pewnym momencie jak flaki z olejem, "ale to już było" i odbija palma, czegoś się szuka, albo palma odbija gdy to coś czego się nie szukało samo nas znajdzie. I wtedy następuje kryzys w związku. Człowiek sam w sobie nie jest stabilny non stop, co jakiś czas dopadają huśtawki nastroju, skoki hormonalne i wtedy jesteśmy podatni na wpływy innych osób.
    • twojabogini Re: kobieta zauroczona, ale w związku 06.05.14, 16:26
      Oczywiście, że można być w dobrym udanym związku i się zauroczyć. I to nie wtedy, gdy w związku jest kryzys, tylko na etapie, gdy wszystko jest dobrze, a motyle fruwają. Przerobiłam na sobie. Mój mąż jest wspaniałym mężczyzną, nieustannie mnie fascynuje, budzi także moje pożądanie. Nie ma żadnych ale. Poza jednym: nie jest jedynym atrakcyjnym mężczyzną na świecie.
      Spotkałam parę razy takich mężczyzn, którzy byli dla mnie równie fascynujący jak mój mąż, lub też mieli inne niż mój mąż fascynujące i pociągające mnie cechy. Większość zauroczeń przemija, niektóre nie. Nie ma to kompletnie wpływu na kwestie szczerości, wierności, wartości związku. Albo inaczej - skoro mój partner fascynuje mnie na tyle, że nie angażuję się w żadne z historie z innymi fascynującymi i pociągającymi mnie mężczyznami - oznacza to, że jest dla mnie wartością i tym samym potwierdza to mój wybór. Decydując się na partnera, jednocześnie rezygnujemy ze wszystkich innych, ale ci inni nie robią się przez to brzydsi/sze i mniej atrakcyjni/ne.
      Wierność nie polega na tym, że nie spodoba nam się nikt inny, tylko, że pozostaniemy wierni, gdy ktoś inny się nam spodoba. Ot co.

      Myślę tez że postrzeganie kobiecych zauroczeń jest obciążone podwójnym standardem. W przypadku mężczyzn akceptuje się, że reagują (czasem w sposób dość dla otoczenia widoczny i dla partnerki przykry) na inne niż żona czy stała partnerka kobiety i twierdzi się, ze to leży w męskiej naturze. Gdy taką wrażliwość przejawia kobieta - zaraz larum, że niewierna, że coś jest nie tak z nią, związkiem lub jej partnerem lub wszystkim na raz. Dorosły facet śniący o nastoletniej sąsiadce jest za to w porządku - bo jest facetem i taka jego biologia.
      No i nazewnictwo inne. On odczuwa pożądanie, fizjologiczną reakcję, na którą nie ma wpływu. Ona odczuwa zauroczenie - a to rzekomo co innego. Na pozór tylko - emocje i fizyczne podniecenie, przyciąganie są te same - czy nazwiemy to pociągiem seksualnym, fascynacją, czy zauroczeniem właśnie.

      Pożądajcie sobie i zakochujcie się do woli, to rozwija libido i dodaje życiu kolorów (chyba, że ktoś nie jest w satysfakcjonującym związku i będzie po nocach jęczał i wył z tęsknoty i zastanawiał się co robi leżąc przy takim kretynie/kretynce jak tam taki okaz się marnuje - no ale jeśli ktoś ma takie odczucia, to jego związek nie jest satysfakcjonujący).
      • mendigo Re: kobieta zauroczona, ale w związku 07.05.14, 20:47
        Amen. Kobietom też się zdarza po prostu chcieć pociupciać (bardzo przepraszam za dobór słownictwa, ale jest adekwatne). Moim zdaniem to bardzo poprawia libido, a co za tym idzie małżeński seks, co z kolei dobrze robi na związek. O ile oczywiście się do takiego zauroczenia ma dystans i nie próbuje go konsumować.
    • x.i.007 Re: kobieta zauroczona, ale w związku 07.05.14, 21:19
      popełniasz błąd logiczny: szczęśliwy i udany związek nie oznacza automatycznie że nie występują w nim kryzysy.
      czyli tak, można być w udanym związku i jednocześnie zauroczyć się kimś innym (nie użyłabym słowa zakochanie). jeśli ten związek jest rzeczywiście udany i osoba zainteresowana ma trochę oleju w głowie to nic z tym zauroczeniem nie zrobi.
Pełna wersja