Nie ja pierwsza, nie ostatnia - BOLI

IP: *.ennet.pl 06.05.14, 21:22
Głupota jednak boli.
Historia jak jedna z wielu ale jak się przeżywa osobiście - wteeedy dopiero czuć.
Pół roku czekałam na kontakt ze strony faceta,a tydzień temu prawie wbiłam sobie widelce w oczy gdy zobaczyłam, jak uroczo spędza czas ze swoją lubą pluskając się w morzu.
A byłam pewna że nikogo nie ma.
Czuję się jakbym stanęła na łopatę.
Proszę Was o solidną reprymendę tak by mój głupi rozum wrócił na swoje miejsce ale przy okazji dostał karę za niesubordynację. Może wtedy połączy się z moim sercem i zamieni je w kamień, lód... NIE w diament, diament jest najtwardszy.
Pomóżcie ustawić mnie do pionu.
Proszę.
    • obrotowy Pierwszy raz, ale moze nie ostatni :) 07.05.14, 14:42
      Gość portalu: Oto Ja napisał(a):
      > Proszę Was o solidną reprymendę

      Moze byc tylko niesolidna.
      Co to znaczy czekalas ?
      I ludzilas sie ?
      Ze napisze, zadzwoni, czy co ?
      Sama nic nie czyniac w tym kierunku ?

      - Jesli tak bylo - to rzeczywiscie jak Nastolatka z Internatu...
      (ze ujmiemy sprawe delikatnie...)
      • Gość: Oto Ja Re: Pierwszy raz, ale moze nie ostatni :) IP: *.ennet.pl 07.05.14, 23:13
        Tak - pisałam.
        Tak - czekałam aż sam napisze.
        Właściwie to chyba się trochę narzucałam i dostałam kosza ale nie mogłam sobie dać spokoju.
        Dlatego zaczęłam od stwierdzenia że jestem istotą nieskażoną inteligencją.
        Właściwie nie wiem czego się spodziewałam...
        Dobrze że w końcu wiem na czym stoję.
        • grazkavita Re: Pierwszy raz, ale moze nie ostatni :) 09.05.14, 23:07
          Coś mi się zdaje, że on był mniej zaangażowany w Wasz zwiazek niz Ty...Dla Ciebie on zdradził ale on może odbiera to jak nic takiego i do głowy mu nie przychodzi, że Ty możesz cierpieć...Było Ci dobrze z nim , tylko , że on to chyba nie Twoja bajka...Wyciągnij wnioski na przyszłość i głowa do góry!
          • Gość: OtoJa Re: Pierwszy raz, ale moze nie ostatni :) IP: *.ennet.pl 10.05.14, 00:20
            Nie odbieram tego jako zdrady.
            Po prostu chciałam z nim być, i bardzo na to liczyłam.
            Skoro ma kogoś, tzn że jest szczęśliwy a akurat On bardzo na to zasługuje.
            Ja przeżyję.
            Wnioski na pewno wyciągnę na przyszłość.

            Ogólnie relacje damsko-męskie są dla mnie zbyt skomplikowane.Ale to może i dobrze że dostałam po dupie, trochę mi się serce utwardzi.
            W każdym razie wysyłam w eter/łącze/internety/kosmos/wszechświat wszystkiego najlepszego dla Niego bo jest naprawde wyjątkowy.
            ...Ja zawsze głowa do góry - koko dżambo i do przodu.
            • grazkavita Re: Pierwszy raz, ale moze nie ostatni :) 10.05.14, 20:13
              Moja droga czy ty przypadkiem zbyt mocno się nie obwiniasz? Spamiętaj : wina zawsze leży po obu stronach! Na pewno on jest wspaniały skoro to piszę taka wspaniała dziewczyna jak Ty! Pozdrawiam.
              • stasi1 Re: Pierwszy raz, ale moze nie ostatni :) 12.05.14, 21:22
                Ale z tego co pisze autorka to on nawet nie wiedział że ma jakieś zobowiązania wobec niej. Po prostu ona czekała aż ją poderwie. Nie poderwał bo może już wtedy miał tą kobietę
    • wielkafuria Re: Nie ja pierwsza, nie ostatnia - BOLI 11.05.14, 19:35
      pluskali się w morzu??? chyba nie polskim, albo luby nalezy do federacji... morsów...
      • kadfael Re: Nie ja pierwsza, nie ostatnia - BOLI 11.05.14, 20:28
        Jakim cudem się pluskali w morzu to pikuś. Ja się pytam, jakim cudem dziewczyna to pisze bez zalogowania się?! Aż trzy razy patrzyłam na datę, tak się zdziwiłam...
        • jan_hus_na_stosie2 Re: Nie ja pierwsza, nie ostatnia - BOLI 11.05.14, 20:33
          kadfael napisała:

          > Ja się pytam, jakim cudem dziewczyna
          > to pisze bez zalogowania się?! Aż trzy razy patrzyłam na datę, tak się zdziwi
          > łam...

          może zapomniała :D

          • kadfael Re: Nie ja pierwsza, nie ostatnia - BOLI 11.05.14, 20:38
            :DDD
        • przeciezwiadomo Re: Nie ja pierwsza, nie ostatnia - BOLI 11.05.14, 20:46
          Ja też się zastanawiam... chyba, że te posty były pisane wczoraj na innym forum, a wątek przeniosła tu moderacja.
    • zalosny.jestes Kiedy ostatni raz z nim spałaś? 11.05.14, 20:48
      Kiedy mieliście udany seks ostatni raz?
      • molly_wither Re: Kiedy ostatni raz z nim spałaś? 13.05.14, 19:37
        Czy seks musi byc udany> Nie wystarczy seks?
    • wiarusik Re: Nie ja pierwsza, nie ostatnia - BOLI 12.05.14, 00:09
      może traktuje ją jako marny substytut ciebie? skontaktuj się z nim, powiedz że go kochasz i chcesz być jego niewolnicą.
    • prawie_jak_arwena Re: Nie ja pierwsza, nie ostatnia - BOLI 12.05.14, 08:51
      Ustawiam Cię do pionu.
      Czas, potrzebujesz czasu i Ci przejdzie.
      Jakbym była blisko tobym Ci sama tą łopatą przywaliła....
      Trzymaj sie!:-D
      • ponis1990 Re: Nie ja pierwsza, nie ostatnia - BOLI 13.05.14, 15:43
        Ustawiam do pionu - co to za głupia maniera pisania ,,on, go jemu nim'' z dużej litery?? Wszak on żadnym Bogiem nie jest.
    • molly_wither Re: Nie ja pierwsza, nie ostatnia - BOLI 13.05.14, 19:36
      Mieszkam nad morzem,ale do glowy mi nie przyszlo by sie juz kapac?! na pewno jestes normalna?
Pełna wersja