grzeczna_dziewczynka15 07.05.14, 12:56 Nurtuję mnie to pytanie. Jeśli któraś z Was, możecie uzasadnić, dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
fiigo-fago Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 07.05.14, 13:34 Zakładam że nie chodziło tylko o kobiety, a pojawiły się w temacie by temat nie wylądował w dziale – polityka ;) , zatem odpowiem że ja wprawdzie osobiście nie popieram JKMa, ale założę się że część osób i z tego forum go popiera, bo mimo że chrzani nonsensy, to jest demagogiem pierwszej wody – a to dla części osób wystarczający powód by kogoś popierać. Jeszcze się taki polityk nie urodził bym dał mu się zwieść i uwierzył że on coś chce zrobić dla mnie/nas, a nie dla wypchania swojego portfela/władzy/itp., i przez to nie przepadam za politykami - co najmniej. A JKM to oszołom, i gdybym sobie miał wyobrazić nasz kraj gorzej rządzony niż za czasów „IV Rzeczpospolitej” to stawiałbym na JKM i jego przydupasów za sterami kraju. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 07.05.14, 13:40 No ale mi bardziej o kobiety, naprawdę chodzi - bo to kobietom w szczególności i od lat Korwin chce odebrać prawo do głosowania. No i naprawdę zależy mi na głosie popleczników. No bo ogólnie rozumiem mechanizmy demagogii. Ale kobiety głosujące by odebrać sobie prawo do głosowania to trochę postmoderna;) Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus no wiesz, w społeczeństwie otwartym 07.05.14, 13:44 zawsze musi być taki błazen. Ale przejmowanie się nim, pisanie wątków i zastanawianie się, czy ci, których zwalcza, popierają go, to jednak przesada. Równie dobrze możesz pytać, ilu cudzoziemcóąw w danym kraju, mających prawa wyborcze, popiera partie neonazistowskie. Tym samym kierujesz uwagę na neonazistów i rasistów. A tego im potrzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
bela1921 Re: no wiesz, w społeczeństwie otwartym 18.05.14, 10:57 Sądzę,że prawdziwa kobieta nigdy nie poprze JKM to błazen i psychicznie chory mężczyzna. o ile uzyskuje poparcie to jedynie wśród tak samo nawiedzonych w 90% mężczyzn, pozostałe 10% to być może fizycznie kobiety, którym coś obiecano albo opętane. Mam nadzieję,że Polska kiedyś (nie wiem czy za mojego życia),jako państwo świeckie, będzie kierowana przez polityków-obywateli i oni zatroszczą się o godne życie przeciętnego człowieka. Och jak wszyscy my inteligentni ludzie za tym tęsknimy. Odpowiedz Link Zgłoś
jmel Re: no wiesz, w społeczeństwie otwartym 09.06.14, 23:00 Hihihi... tia... inteligentni inaczej... już państwo (czyli moje podatki) finansuje mądrych inaczej z lewej strony krzywej Gaussa.. dla równowagi powinno też dołożyć dla tych z prawej strony... ale tu już tuskom zadbał, żeby radzili sobie sami za granicami Polski... durnymi rządzi się łatwiej... cel osiągnęli (prawie) Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 07.05.14, 13:47 grzeczna_dziewczynka15 napisała: > Ale kobiety głosujące by odebrać sobie prawo do głosowania to tro > chę postmoderna;) Są takie, które uważają, że przyznanie praw wyborczych kobietom było błędem. One zapewne mogą popierać JKM. Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 07.05.14, 15:59 Ale ich zdanie się przecież nie liczy, powinny zdawać sobie z tego sprawę. Bożesz, co za niespójność... Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Czyżby poloniści gryźli,a może atakują z flanki? 07.05.14, 22:54 ? Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Czyżby poloniści gryźli,a może atakują z flan 07.05.14, 23:02 Nie, ale doprowadzają do płaczu ironią, a nawet sarkazmem. Przeraża mnie to. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Czyżby poloniści gryźli,a może atakują z flan 07.05.14, 23:24 mendigo napisał: > Nie, ale doprowadzają do płaczu ironią, a nawet sarkazmem. Przeraża mnie to. To ja cię mogę podoprowadzać do powyższych? Bo jestem kulturoznawczynią. :-PPP Wyobrażenie, że prawidłowej polszczyzny czepiają się jedynie poloniści, to jeden z najnowszych mitów kultury. wiedzaokulturze.wikispaces.com/share/view/43475232 Powyżej najbardziej przystępne objaśnienie kwestii mitu kultury (via forum), jaką udało mi się znaleźć. Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Czyżby poloniści gryźli,a może atakują z flan 08.05.14, 11:04 maitresse.d.un.francais napisała: > (...) jestem kulturoznawczynią. Rajcuje cię sianie terroru, nie? Sadyści... Odpowiedz Link Zgłoś
jacek226315 Re: * obrona przed polonistami 10.05.14, 08:11 mendigo napisał: > Yyy, Bożeż chyba właściwie. Kobiety nie macie co robic tylko zajmowac sie duperelami,lepiej wezcie sie za wychowywanie swych dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: * obrona przed polonistami 10.05.14, 14:10 Trollować to trzeba umieć. Odpowiedz Link Zgłoś
ppo Re: * obrona przed polonistami 15.05.14, 13:44 Żeby mieć dzieci, to trzeba się ru..., a żeby się ru... trzeba być choć trochę pociągającą dla mężczyzn. Myślisz, że taka czepialska piczka-zasadniczka jedna z drugą ma powodzenie? Bo ja myślę, że wątpię :) Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 07.05.14, 16:43 mendigo napisał: > Ale ich zdanie się przecież nie liczy, powinny zdawać sobie z tego sprawę. Boże > sz, co za niespójność... A dlaczego miałoby się nie liczyć? Wszystko się liczy. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 07.05.14, 18:11 A to już zależy, kto się za liczenie zabiera. Właściwie niech się liczy, jak chce, bylebym tylko ja nie musiała pokrywać ujemnego salda ;> Odpowiedz Link Zgłoś
kleha Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 15:51 Nie, bo rzucą się głosować na super inteligentnego, super samca a właściwie ogiera i macho w jednym, Jarosława K. Odpowiedz Link Zgłoś
jmel Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 14.05.14, 16:46 Tia... jestem jak najbardziej kobiecą kobietą i będę głosować na Korwina. Moim idolem (jeszcze w czasie studiów) stał się m.in. dzięki świetnej książce o brydżu. To inteligentny, elokwentny i dowcipny facet o wielkiej charyzmie... a najważniejsze ma spójny, logiczny program, z którym w całości się zgadzam... i nie ma tam słowa o ograniczaniu kobietom praw wyborczych... więc aroganci przestańcie pi...ć głupoty :) Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 14.05.14, 16:51 jmel napisała: > Tia... jestem jak najbardziej kobiecą kobietą i będę głosować na Korwina. Moim > idolem (jeszcze w czasie studiów) stał się m.in. dzięki świetnej książce o bryd > żu. Niech więc zajmie się brydżem, a nie polityką. > To inteligentny, elokwentny i dowcipny facet o wielkiej charyzmie... a najw > ażniejsze ma spójny, logiczny program, z którym w całości się zgadzam... i nie > ma tam słowa o ograniczaniu kobietom praw wyborczych... więc aroganci przestańc > ie pi...ć głupoty :) To kreatura, a ktoś kto twierdzi, że Korwin ma logiczny program jest tak samo logiczny jak socjalistyczni utopiści. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
jmel Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 14.05.14, 17:02 Jeśli twoim jedynym argumentem są obraźliwe epitety, to na 100 per cent jesteś baaaaardzo kulturalną i myślącą osobą ;p Gratuluję zawyżonej samooceny... hmmm w oligofrenopedagogice, osoby z tak zawyżoną samooceną kształtują się na poziomie intelektualnym poniżej 80 ;) Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 14.05.14, 18:02 jmel napisała: > Jeśli twoim jedynym argumentem są obraźliwe epitety, to na 100 per cent jesteś > baaaaardzo kulturalną i myślącą osobą ;p No jeśli, to tak, a co jeśli nie? ;-) > Gratuluję zawyżonej samooceny... hmmm > w oligofrenopedagogice, osoby z tak zawyżoną samooceną kształtują się na poziom > ie intelektualnym poniżej 80 ;) Dziękuję za darmową psychoanalizę. hmmm nawet nie słyszałam o oligofrenopedagogice, ale co z twoją samooceną? Zawyżona, czy nie? I na jakiej podstawie tak twierdzisz? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ppo Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 15.05.14, 13:48 > Dziękuję za darmową psychoanalizę. hmmm nawet nie słyszałam o oligofrenopedagogice Jest takie coś. Niektórzy to nawet studiują, żeby zarabiać potem 1500 pln za ciężką, ryjąca psychę robotę z upośledzonymi dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
jmel Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 15.05.14, 21:50 Ale są też takie, które zarabiają kilkukrotną średnią krajową a toto studiują jako... 8v9 specjalizację, po to tylko żeby lepiej rozumieć otaczającą je rzeczywistość, a szczególnie wypowiedzi niektórych internautów :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
damakier1 Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 19.05.14, 20:50 jmel napisała: > Tia... jestem jak najbardziej kobiecą kobietą i będę głosować na Korwina. Jeśli jesteś jak najbardziej kobiecą kobietą i będziesz głosować na Korwina, to zaczynam podejrzewać, że Korwin w kwestii oceny kobiet ma rację. Przynajmniej tych jak najbardziej kobiecych. Odpowiedz Link Zgłoś
jmel Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 29.05.14, 02:42 Hihihihi... jestem kobietą więc lepiej od ciebie wiem, ze JKM ma rację... jestem kobietą matematykiem i należę do Mensy, a przy tym mam dość przyjemną aparycję... więc potrafię wykorzystywać ułomności męskie bazując na stereotypie słodkiej blondynki. Ale rzeczywiście większość kobiet nie kieruje się logiką i nie interesuje się polityką.... co nie świadczy, że są "gorsze"... mają wiele innych zalet, których brakuje "menom". Nie bez kozery żona(kobieta) jest szyją, a mąż(mężczyzna) głową... zauważ jednak, że tak jak są debile faceci, tak też są inteligentne kobiety.... tak jak są silne i "męskie" kobiety, tak też są słabi i zniewieściali mężczyźni... ale nie wierzysz chyba, że kobiety i mężczyźni tak samo myślą i tak samo spostrzegają świat....inaczej czujemy... inaczej rozumujemy... inaczej rozwiązujemy problemy. Wyprzedzam twój kolejny stereotyp: mam wspaniałego bardzo męskiego męża... i jeszcze fajniejszych synów... mąż szuka u mnie pomocy w jednych sprawach, mi pomaga w innych... i chyba o to chodzi, że kobieta i mężczyzna uzupełniają się nawzajem-różnice się przyciągają ;) Jeśli ktoś mówi, że kobieta i mężczyzna niczym się nie różnią to jest to (imbecyl silnia) do -1 ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 02.06.14, 08:54 jmel napisała: > Hihihihi... jestem kobietą więc lepiej od ciebie wiem, ze JKM ma rację... jeste > m kobietą matematykiem i należę do Mensy, No i co z tego, że jesteś matematyczką i należysz do Mensy? Popatrz na inteligentnych naukowców i inżynierów, którzy udowadniają zamachowe teorie dotyczące katastfrofy w Smoleńsku. Ci ludzie wierzą, że był zamach, więc na wszelkie sposoby przeczące logice i osiągnięciom nauki starają się udowodnić to, w co wierzą. Przypomnij sobie inteligentnych i wybitnych naukowców niemieckich, którzy popierali ideologię nazistów. Inteligencja i wiedza naukowa podporządkowane są światopoglądowi. Podobnie jest w twoim przypadku. Jesteś wyznawczynią ideologii propagowanej przez JKM, więc swoją inteligencję wykorzystujesz do uzasadniania niedorzeczności. > Jeśli ktoś mó > wi, że kobieta i mężczyzna niczym się nie różnią to jest to (imbecyl silnia) do > -1 ;))) A kto tak mówi??? Odpowiedz Link Zgłoś
jmel Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.06.14, 23:16 Wiesz na czym polegają badania? Na weryfikowaniu stawianych hipotez... Jeśli na podstawie dowodów i materiału badawczego nie można odrzucić hipotezy... to się jej nie odrzuca... stwierdzasz wtedy, że nie podstaw do odrzucenia hipotezy... i podajesz błąd przyjęcia/odrzucenia hipotezy... tu polityka nie za wiele ma do powiedzenia (na szczęście) ...masz jako takie pojęcie o statystyce i metodach badawczych? Jesteś pewna/ien że chcesz ze mną polemizować na tym gruncie???? .... metodologia badań to oddzielna domena wiedzy Ale ty zapewne wiesz lepiej... podobnie jak wiesz lepiej kogo/czego jestem wyznawczynią. Jestem pod wielkim wrażeniem... mamy szczęście, że to 21 wiek - nie spalą nas na stosie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.06.14, 08:58 jmel napisała: > Wiesz na czym polegają badania? Na weryfikowaniu stawianych hipotez... Jeśli na > podstawie dowodów i materiału badawczego nie można odrzucić hipotezy... to się > jej nie odrzuca... stwierdzasz wtedy, że nie podstaw do odrzucenia hipotezy... > i podajesz błąd przyjęcia/odrzucenia hipotezy... tu polityka nie za wiele ma d > o powiedzenia (na szczęście) ...masz jako takie pojęcie o statystyce i metodach > badawczych? Jesteś pewna/ien że chcesz ze mną polemizować na tym gruncie???? . > ... metodologia badań to oddzielna domena wiedzy Ale co mają badania do popierania politycznego błazna? Jak wspomniałam, tysiące naukowców i miliony inteligentnych ludzi popierały Hitlera. Inteligencja ani stopień naukowy nie chronią przed popieraniem niedorzecznych a nawet niezwykle szkodliwych idei. > Ale ty zapewne wiesz lepiej... podobnie jak wiesz lepiej kogo/czego jestem wyzn > awczynią. Jestem pod wielkim wrażeniem... mamy szczęście, że to 21 wiek - nie s > palą nas na stosie ;) O czym ty piszesz??? Odpowiedz lepiej na pytanie, kto mówi, że kobieta i mężczyzna niczym się nie różnią. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.06.14, 09:56 Wrzuć na luz albo podaj dowód. Irving też proponował kasę i nie znalazł się chętny, może tobie się uda. Emocjonuje cię ten temat jak Michnika sprawa bankructwa Agory (yuuppiiiii :))). Doszłaś już do rozwikłania problemu gender? Nauka czy nie nauka?* :) forum.gazeta.pl/forum/w,16,66136869,148843899,Re_Sztuczne_zaplodnienie.html * Nie odpisuj na ten temat. Nic mnie to nie obchodzi. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.06.14, 10:10 szabla.towarzysza.kiszczaka napisał: > Wrzuć na luz albo podaj dowód. Irving też proponował kasę i nie znalazł się chę > tny, może tobie się uda. Dowód na co? > Emocjonuje cię ten temat jak Michnika sprawa bankructwa Agory (yuuppiiiii :))). O tak, bardzo mnie emocjunuje (yuuppiiiiii), bo jestem w zmowie z Michnikiem (yuuppiiiii). > Doszłaś już do rozwikłania problemu gender? Nauka czy nie nauka?* :) > > forum.gazeta.pl/forum/w,16,66136869,148843899,Re_Sztuczne_zaplodnienie.html > * Nie odpisuj na ten temat. Nic mnie to nie obchodzi. :)) Ccieszę się, że cię nie obchodzi. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.06.14, 11:42 Problem z tobą polega na tym, że to ty powinnaś wykazać i przedstawiać dowody czy to dotyczące gender, zakładając że to nauka czy też wiedzy Hitlera na temat Holokaustu. Jednak ty wymagasz tego od drugiej strony. To nie ma żadnego sensu, więc nie ma na ten temat dyskusji, ponieważ twoje hipotezy nie są spełnione. Inaczej rzecz biorąc - nie masz argumentów. Jednocześnie nie posiadając argumentów kierujesz się emocjami wyzywając (Korwina) w myśl zasady, iż obniżając jego wartość jako osoby automatycznie deprecjonowane są jego poglądy. I jeszcze ten sztuczny dystans i ironiczne żarciki. Kiepskie, ale przyznaję, że w twoim stylu. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.06.14, 11:53 szabla.towarzysza.kiszczaka napisał: > Problem z tobą polega na tym, że to ty powinnaś wykazać i przedstawiać dowody c > zy to dotyczące gender, zakładając że to nauka czy też wiedzy Hitlera na temat > Holokaustu. Problem z tobą polega na tym, że nie przeczytałeś tego, co napisałam, albo przeczytałeś, ale nie zrozumiałeś. ;-) > Jednak ty wymagasz tego od drugiej strony. To nie ma żadnego sensu, więc nie ma > na ten temat dyskusji, ponieważ twoje hipotezy nie są spełnione. Inaczej rzecz > biorąc - nie masz argumentów. Ja niczego od drugiej strony nie wymagam, natomiast argumentów nie będę powtarzać. > Jednocześnie nie posiadając argumentów kierujesz się emocjami wyzywając (Korwin > a) w myśl zasady, iż obniżając jego wartość jako osoby automatycznie deprecjono > wane są jego poglądy. Korwin sam deprecjonuje siebie swoimi publicznymi wystąpieniami. Ja go deprecjonować nie muszę. Jego poglądy i zachowania mówią same za siebie. Problem polega jednak na tym, że niektórzy nie widzą, że król jest nagi i zachwycają się jego wyimaginowanymi szatami. > I jeszcze ten sztuczny dystans i ironiczne żarciki. > > Kiepskie, ale przyznaję, że w twoim stylu. :)) Kiepskie, ale w twoim stylu. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
fiigo-fago Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 07.05.14, 14:16 Dobra demagogia działa cuda! Wystarczy spojrzeć na patriarchalny Kościół Katolicki, gdzie głównymi jego zwolenniczkami są… kobiety. ;) Samodzielne myślenie jeszcze nie weszło do mody wiosna-lato 2014, i póki nie wejdzie nic się nie zmieni. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jmel Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 14.05.14, 16:54 Wow... nie przypuszczałam, że jakiś facet może aż tak interesować się trendami w modzie;). Ale faqu uwierz, że leczenie swoich kompleksów powinieneś zacząć od gabinetu terapeuty, a nie płci pięknej. Twoja wypowiedź nie świadczy dobrze o Twoim IQ, a jeszcze gorzej o samodzielności myślenia. Chyba, że to taka próba prowokacji-konfrontacji ;) Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 14.05.14, 21:11 jmel napisała: >Twoja wypowiedź nie świadczy dobrze o > Twoim IQ, a jeszcze gorzej o samodzielności myślenia. A jak sądzisz, jak wygląda twoje IQ i twoja samodzielność myślenia w świetle twoich wypowiedzi przy zastosowaniu twojego własnego klucza oceny? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
jmel Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 15.05.14, 22:01 Ja nie sądzę... sędziną nie jestem... opieram się na faktach i stanie mojego konta ;)))) Gdybyś myślał/a i czytała ze zrozumieniem... to głównie studenci przedmiotów ścisłych i nauk technicznych grają w brydża, bo to ścisły związek z logicznym myśleniem, wnioskowaniem i probabilistyką (to takie trudne słowo dla niektórych, jeszcze trudniejsze niż oligofrenopedagogika)... a każdy brydżysta w Polsce wie kim jest Pan Janusz Korwin. Szacun za całokształt działalności poczynając od lat 80. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 15.05.14, 22:21 jmel napisała: > Ja nie sądzę... sędziną nie jestem... opieram się na faktach i stanie mojego konta ;)))) No, teraz to ludziom zaimponowałaś! Ale na chwilę stań się sędziną, która wie, że w historii nie brakuje bogatych idiotów. ;-D > Gdybyś myślał/a i czytała ze zrozumieniem... No widzisz, i znów mnie rozgryzłaś. Szacun! ;-) > to głównie studenci przedmiotów śc > isłych i nauk technicznych grają w brydża, bo to ścisły związek z logicznym myś > leniem, wnioskowaniem i probabilistyką (to takie trudne słowo dla niektórych, j > eszcze trudniejsze niż oligofrenopedagogika)... Nie wiem, czy wiesz, że polityka nie jest dziedziną nauk ścisłych, ani domeną działalności studentów. ;-D > a każdy brydżysta w Polsce wie kim jest Pan Janusz Korwin. Ale ja nie mam nic przeciwko brydżowej działalności Pana Korwina. Niech sobie tam działa do woli. > Szacun za całokształt działalności poczynając od lat 80. Szacun dla warchoła i sobiepanka? Szaleju się najadłaś? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
jmel Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 29.05.14, 03:06 stokrotka_a napisała: >Ale na chwilę stań się sędziną, która wie, że w historii nie brakuje bogatych idiotów. ;-D Jeszcze więcej w historii ubogich psychopatów... a zawód sędziego/sędziny mnie mierzi - jest nazbyt amoralny ;) > Nie wiem, czy wiesz, że polityka nie jest dziedziną nauk ścisłych, ani domeną działalności studentów. ;-D I dlatego w polityce dominuje porażająca głupota i brak w niej logiki oraz młodzieńczej świeżości.... szacun dla JKM, który inteligencją i szczerością dotarł do młodych studentów i inteligencji > > Szacun dla warchoła i sobiepanka? Szaleju się najadłaś? ;-) Masz na myśli Grzegorza muzyka, Grzegorza aktora czy Pawła grafika? Cykuty w swojej diecie nie uwzględniłam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 02.06.14, 08:59 jmel napisała: > Jeszcze więcej w historii ubogich psychopatów... Masz na to jakieś dowody, czy tylkotak sobie pleciesz? > a zawód sędziego/sędziny mnie > mierzi - jest nazbyt amoralny ;) Naprawdę? To kto będzie skazywał na śmierć w pańśtwie proponowanym przez JKM? A zawód kata też będzie potrzebny. To moralny zawód według ciebie? > I dlatego w polityce dominuje porażająca głupota i brak w niej logiki oraz młod > zieńczej świeżości.... szacun dla JKM, który inteligencją i szczerością dotarł > do młodych studentów i inteligencji JKM dotarł do młodych ludzi krzykliwością i robieniem cyrku. Ten krul jest nagi. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
jmel Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 15.05.14, 22:11 Podaj sprawdzalne źródło na podstawie którego twierdzisz, że Pan Janusz, chce odebrać kobietom prawo wyborcze. Wydaje mi się, że powielasz stereotypy, a twój mózg za bardzo idzie na skróty ;) polecam na DCh "Pułapki Umysłu" :) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
szyszkasosny Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 21.05.14, 08:10 A KM kandydujący do parlamentu Europy, a uważający, że jest to instytucja warta wysadzenia w powietrze, to co to jest? Odpowiedz Link Zgłoś
martinsam1 Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 18.05.14, 20:23 Polityk ktoremu nie bedzie zalezec na wlasnej kasie jest wg dzisiejszych standardow masochista i psychol Odpowiedz Link Zgłoś
mmagi Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 07.05.14, 15:22 a dlaczego pytasz?? Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 07.05.14, 15:36 Z ciekawości, to chyba jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 07.05.14, 15:37 chyba tylko te, którym puchną mózgi przed okresem i im to uniemożliwia myślenie Odpowiedz Link Zgłoś
ina_nova Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 09:17 Mi nic nie puchnie. Odpowiedz Link Zgłoś
nudzimisie_strasznie Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 07.05.14, 15:40 Ze zdumieniem obserwuję na swoim fejsbuku wysyp wielbicieli Korwina. Ale to szaleństwo faktycznie dotknęło wyłącznie mężczyzn. Odpowiedz Link Zgłoś
ina_nova Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 09:19 A ja ze zdumieniem obserwuję wybieranie za kazdym razem tych samych debili, których ci sami głosujący wrześniej obrzucali mięsem. I ten rodzaj szaleństwa nie zna ani wieku, ani płci. Odpowiedz Link Zgłoś
ppo Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 15.05.14, 13:50 Raczej chłopaczków żyjących na garnuszku rodziców. Żaden facet mający rodzinę na utrzymaniu nie będzie popierał dzikiego liberalizmu i państwa dla bogaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Ja popieram 07.05.14, 15:58 Popieram Korwina do tego stopnia, że uważam, że należy się jemu i wszystkim (co do jednego!) jego wielbicielom wydzielony skrawek ziemi, na którym mogliby sobie założyć własne państwo zarządzane przez króla Korwina i jego dworzan, ściśle według głoszonego przez niego programu. Chętnie popatrzę. Porobiłabym za międzynarodowego obserwatora nawet za friko, dla samej satysfakcji. Odpowiedz Link Zgłoś
fiigo-fago Re: Ja popieram 07.05.14, 16:45 To ja mam tak samo gdy sobie pomyślę o nadgorliwych katolikach i judaistach, gorliwych muzułmanach, itd., i wszelkiego rodzaju duchownych/kapłanach – jak dla mnie to mogliby się znaleźć od razu w Raju. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Ja popieram 07.05.14, 18:09 Gorliwi katolicy są wspaniali, bo miłują bliźniego i nie rzucają w niego kamieniem. Najgorsi są katolicy mieczem krzewiący wiarę, o których zapewne ci chodzi. Tak, to fakt. Im też należy się osobne królestwo. Mogliby ścierać się z talibami, nie protestowałabym. Odpowiedz Link Zgłoś
fiigo-fago Re: Ja popieram 07.05.14, 19:00 Eee, nie, nie życzę im wojen, cierpień, itd. Życzę im by bezboleśnie spełniło się ich marzenie o dostaniu się do raju. Najlepiej wszystkim na raz, już teraz! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Ja popieram 07.05.14, 19:38 Ja przecież nie piszę scenariusza. Ja tylko dałabym możliwość, z której, jak przypuszczam, skwapliwie by skorzystali. Ściśle więc biorąc, te ewentualne cierpienia to na życzenie własne, a nie moje. Poza tym jesteś straszliwym hipokrytą... Odpowiedz Link Zgłoś
fiigo-fago Re: Ja popieram 07.05.14, 20:05 Dopiero w następnym odcinku zdradzisz czemu jestem tym „straszliwym hipokrytą”? Żadnego spoilera? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Ja popieram 07.05.14, 20:31 Przecież tak naprawdę to wiesz. W tym cała istota hipokryzji. Odpowiedz Link Zgłoś
fiigo-fago Re: Ja popieram 07.05.14, 21:11 By doszło do hipokryzji, to musiałbym szczerze komuś życzyć by się dostał do Raju. Ponieważ nie wierzę w Raj i inne takie nonsensy, to była to tylko gra pozorów. A samej śmierci tak ogólnie też nikomu nie życzę. Moja gra pozorów miała głębszy motyw – pokazanie jakiej ludzie są małej wiary – opierającej się raczej na „Zakładzie Pascala”. Gdyby ktoś prawdziwie wierzył w swoją religię, to byłoby dla niego najcudowniejszą rzeczą umrzeć i iść do tego Raju, oczywiście wcześniej by robili wszytko by żyć tak aby się do niego dostać – w końcu wieczność w Raju to nie byle co. Chyba nie muzę pisać jak wygląda życie teistów i parcie by się dostać „już teraz” do tego cudownego Raju? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Ja popieram 07.05.14, 21:17 Figo-fago, co Ty masz za jazdę anty-religijną/anty-klerykalną?:) W sensie, rozumiem, Twoje oburzenie i w ogóle, ale to nie jest wątek o religii i KK, tylko o JKM:) Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Ja popieram 07.05.14, 21:39 Tam gdzie jest Korwin, tam są i jego wyznawcy. Choćby tylko duchem. I w tym sensie jest to jak najbardziej wątek o religii. Odpowiedz Link Zgłoś
fiigo-fago Re: Ja popieram 07.05.14, 22:01 A bo zauważyłem pewne wzorce, to się nimi podzieliłem, a że zostałem wciągnięty w dyskusję… W sumie lubię dyskutować. :) Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Ja popieram 07.05.14, 21:38 fiigo-fago napisał: > By doszło do hipokryzji, to musiałbym szczerze komuś życzyć by się dostał do Ra > ju. Ponieważ nie wierzę w Raj i inne takie nonsensy, to była to tylko gra pozor > ów No i widzisz? Wiesz doskonale, wystarczy pociągnąć za język. Szkoda tylko, że zaraz zaczynasz snuć nową pajęczynę kłamstewek i racjonalizacji. Ta część to było doskonałe wyjaśnienie. >A samej śmierci tak ogólnie też nikomu nie życzę. Też tak zawsze mówię... Zakład Pascala, dobre sobie. Chyba przeceniasz ludzkie wyrachowanie i samokontrolę. Przecież im się najprawdopodobniej wydaje, że dobrze robią. Postępują w sposób społecznie aprobowany, a przecież religia w wydaniu masowym (tzn. niemal ogołocona z duchowości) służy dyscyplinowaniu jednostek tu i teraz, w środowisku społecznym. W tym sensie ci ludzie i są religijni, i wierzą, i pewnie nawet spodziewają się tej wielkiej nagrody w niebie, nie zdając sobie sprawy z tego, że jakby tak pogrzebać, to okazałoby się, że żeby wygrać, trzeba trochę inaczej grać. Katolik wyrzekający się świata, pozostawiający sprawy doczesne i podążający za Chrystusem? Czyś ty oszalał? Do tego trzeba mieć skłonności, jakie mają tylko nieliczni. I tak zawsze było i będzie. Reszta będzie prezentować wiarę w wydaniu McJesusClub. Trza się z tym pogodzić i nie kopać z koniem. Odpowiedz Link Zgłoś
fiigo-fago Re: Ja popieram 07.05.14, 22:10 Czasami mi się zdarza rozmawiać na tematy religijne ze znajomi, i spora ich część ta wierząca, wierzy właśnie na zasadzie Zakładu Pascala. Plus irracjonalność postepowania katolików, bo przecież gdybym ja wierzył że przez wieczność żyłbym w jakimś tam dla mnie Raju – to zrobiłbym wszystko by się do niego na pewno dostać – i to jak najszybciej, :) utwierdzają mnie w przekonaniu iż mało kto tak naprawdę wierzy w te religijne obietnice. Co do domniemanych kłamstewek – nie sądź miarą swoją, bo zostaniesz nią osądzony. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Ja popieram 07.05.14, 22:16 No nareszcie! To sądź, bo mi się nudzi, a niedługo idę spać! A co do meritum - ci twoi znajomi to ordynarni łgarze. Znają twoje zboczenie i próbują ci się przypodobać, wstawiając filozoficzne kity. Powiedz lepiej, ile później od ciebie pożyczają „na Heideggera”. Odpowiedz Link Zgłoś
fiigo-fago Re: Ja popieram 07.05.14, 22:29 W sumie to ci znajomi raczej próbowali mnie przekonać do swojej religii, niźli mi się przypodobać. I dopiero moje wnikliwe sondowanie genezy ich wiary ujawniło przede mną u niektórych z nich takie w głównej mierze przyczyny. Choć nie łudzę się że to jedyne powody, bo świadomość społeczna jest zbyt potężnym mechanizmem by mu się oprzeć potrafiła większość, nie mówiąc już od indoktrynacji od dziecka – by mieć pewność że nawet nie zobaczą możliwości wyboru własnego światopoglądu. Co do sądzenia: masz karę klęczenia na grochu w rogu pokoju, tuż przed zaśnięciem. ;p Dobranoc :) Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Ja popieram 07.05.14, 22:39 A więc do hipokryzji dołączył narcyzm. Ciekawe, bardzo interesujące. Być może uda mi się w przyszłości pogłębić tę analizę, sondując jeszcze wnikliwiej. Zobaczymy. > Co do sądzenia: masz karę klęczenia na grochu w rogu pokoju, tuż przed zaśnięci > em. Niewykonalne; nie da się klęczeć na grochu tuż przed zaśnięciem, bo groch skutecznie uniemożliwia zapadnięcie w sen, a narkolepsji nie wykazuję szczęśliwie. Tym samym zwalniam się z obowiązku odbycia kary. Było wymyślić coś logiczniejszego. A poza tym nie o takie sądzenie mi chodziło. Branoc. Odpowiedz Link Zgłoś
margit49 Re: Ja popieram 15.05.14, 21:07 to raczej chrześcijanie miłują bliźniego,natomiast katolicy urządzają bliźnim piekło na ziemi i miłują papieży oraz swoich duchownych; a na panów Korwina i Miki zagłosuje na pewno Cleo i koleżanki Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: Ja popieram 08.05.14, 15:12 dla takich jak ty ten skrawek juz istnieje-Korea Polnocna. Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Tylko Jarosław Kaczyński 07.05.14, 16:41 Jedyna prawdziwa opozycja. Reszta to ruska lub niemiecka agentura. Odpowiedz Link Zgłoś
aardwolf_ge Re: Tylko Jarosław Kaczyński 08.05.14, 09:09 > Jedyna prawdziwa opozycja. Reszta to ruska lub niemiecka agentura. Za to Kaczyński bezinteresownie wspiera opcję amerykańską. Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Tylko Jarosław Kaczyński 08.05.14, 11:10 Kaczyński wspiera każdą opcję, która ma interes w destabilizacji Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Tylko Jarosław Kaczyński 08.05.14, 18:08 Powiedział ten, który wiedzę o polityce czerpie z ",GW" i TVN. Polecam "Media. Resortowe dzieci". Odpowiedz Link Zgłoś
dadelog Re: Tylko Jarosław Kaczyński 13.05.14, 14:00 Wspułczuje czerpania informacji z tak "wiarygodnych" publikcji jak Resortowe dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
rave8 Re: Tylko Jarosław Kaczyński 14.05.14, 21:35 "Resortowe dzieci" to nic innego jak przedruk z teczek IPNu. A więc wiarygodne źródło historyczne? Czy holokaust też jest dla ciebie nie wiarygodny? Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Tylko Jarosław Kaczyński 08.05.14, 18:06 Amerykanie to nasi sojusznicy. Rosjanie i Niemcy - odwieczni wrogowie. Z nadzieją czekam na przeciek z USA - antyrosyjski i antyniemiecki będzie zarazem. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum znam jedną panią 07.05.14, 16:47 która popierała (czy nadal popiera - nie wiem) ale Korwin pożytek miał z niej żaden, owa pani bowiem, przejęta jego ideami, zamiast głosować na Korwina, nie głosowała wcale, jak przystało kobietom. Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: znam jedną panią 07.05.14, 18:04 No i to jest charakter! A nie: „uważam, że miejsce kobiet jest w kuchni, więc zaciągnę się do partii, która mnie wsadzi do parlamentu, żebym tam mogła aktywnie działać na rzecz zniewolenia... oj przepraszam, wyzwolenia kobiet”. Było kilka takich okazów. Jak one mogły wypowiadać się publicznie i nie płonąć wstydem - nie wiem. Musiały być cholernie twarde. Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 07.05.14, 20:22 Z tego co mi wiadomo to Korwin głosił, że najchętniej odebrałby głos większości, bo większość jest głupia i tutaj ma rację. Dlaczego koncentrujesz się na kobietach? Dyskryminujesz facetów. Grzeczna_dziewczynka15 nie jesteś zwolenniczką różnorodności? Jesteś, a przecież w Sejmie mamy same lewicowe partie, oparte na silnych socjalnych założeniach. Co ci przeszkadza trochę zdrowej różnorodności, więcej wolnego rynku, mniejsze opodatkowanie, odrobinę świeżego powietrza dla ciężko pracujących ludzi. Aaaa, zapomniałem, kobiety są bardzo ważne obecnie. Mają przecież swoje prawa wyborcze i zmieniają kraj. :)))))) Tak swoją drogą, chętnie oddam swoje prawo do głosowania jakiejś mądrej kobiecie, tylko problem polega na tym, że... Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 07.05.14, 20:42 A teraz powiedz, że masz więcej niż 24 lata. Dopiero wtedy się zdziwię. Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 07.05.14, 20:46 Och jaka jestem dojrzała i znam się na polityce. Przecież tylko dzieci głosują na Korwina (Korwin krullll), a my doświadczone, inteligentne, znające się na mechanizmach działających w gospodarce wybieramy z głową. Dyskryminujesz mnie ze względu na wiek? 31 lutego skończę 15 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 07.05.14, 21:07 Dobrze, niech już Ci będzie skoro, chcesz bardzo się wypowiedzieć. Ale chciałabym usłyszeć argumenty, (rzeczowe, nie emocjonalne). Jak wyobrażasz sobie państwo, w którym większość nie głosuje. Na jakiej podstawie można zdobyć prawo głosu? Jak sobie wyobrażasz państwo "wolnorynkowe", skoro obecnie jest "lewicowe"? Co z osobami, które nie mogą na siebie zarabiać? Co z osobami, których nie stać na edukację/lekarza itd.? Czy są przewidziane jakieś świadczenia, czy żadnych? Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 07.05.14, 21:29 > Dobrze, niech już Ci będzie skoro, chcesz bardzo się wypowiedzieć. Dziękuje za pozwolenie. > Ale chciałabym usłyszeć argumenty, (rzeczowe, nie emocjonalne). Przecież to wy w tym wątku kierujecie się emocjami. > Jak wyobrażasz sobie państwo, w którym większość nie głosuje. Na jakiej podstaw > ie można zdobyć prawo głosu? Nie rozumiem. Po co ci prawo głosu? Chodzi ci o możliwość zagłosowania raz na 4 lata na partię? I co niby z tego masz? A może referendum w sprawie wydłużenia wieku emerytalnego? Poszło do kosza. A może referendum w sprawie zmiany ordynacji wyborczej? 750 000 podpisów. Poszło do kosza. A może referendum w sprawie przywrócenia kary śmierci (wiem, że tutaj wszystkie panny przeciw bo mamy 21 wiek itd., ale chodzi o sam przykład, nie koncentruj się na tym)? Ile tam było? Milion podpisów? Poszło do kosza. I co ci z tego głosu? Oddaję swój głos najmądrzejszym i najbogatszym. Co ci z tej większości? Spotykasz się z ludźmi ze wsi? Ze zwyczajnymi Czesławami i Jadwigami? Gdybyś chociaż się o nich otarła to nigdy nie wspominałabyś o większości. > Jak sobie wyobrażasz państwo "wolnorynkowe", skoro obecnie jest "lewicowe"? Bez limitów (np. cukier - cukiernie są 2 mld w plecy rocznie), bez podatku dochodowego, bez limitów CO2, bez udogodnień podatkowych dla wielkich, bez dofinansowania np. dla rolników, obniżona płaca minimalna, obniżeniem opodatkowania pracodawcy, mniejsza akcyza/vat, swobodna wymiana ludzi i towarów itd. >Co > z osobami, które nie mogą na siebie zarabiać? Nie rozumiem. >Co z osobami, których nie stać na > edukację/lekarza itd.? Czy są przewidziane jakieś świadczenia, czy żadnych? Nie rozumiemy się. Tutaj nie chodzi o to, że Korwin czy ktoś taki jak on przejmie władzę, ponieważ jest to niemożliwe. Tutaj chodzi o pracę dla ludzi z jednoczesnym zachowaniem przywilejów. Wszystkich punktów programu nie wprowadzi, ale jakby dostał Ministerstwo Gospodarki czy Finansów to mógłby wprowadzić kilka swoich postulatów. Niższy vat/akcyza, zniesienie dochodowego czy zlikwidowanie programów pomocy dla młodych np. rodzina na swoim czy to co po tym powstało i wiele innych. Oczywiście mogłyby być niższe wpływy do kasy państwowej, ale wtedy rezygnuje się z Ministerstwa Sportu czy Kultury, bo to spokojnie może trafić w ręce prywatne. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 07.05.14, 21:43 A po co Tobie prawo głosu - np. w tym wątku?:) I nie rozumiem, jakie "wy". Mówię w swoim imieniu. Jeśli sądzisz, że emocjonalnie, zacytuj proszę. Ja się pytam na jakiej zasadzie wybiera się tych "mądrych", co mają prawo głosu, a nie pytam się Ciebie, do czego mi prawo głosu. Czy najbogatszy równa się najmądrzejszemu/najbogatsza najmądrzejszej? Czy może brak mądrości niweluje bogactwo? Dlaczego niby decyzje najbogatszych mają być korzystne dla społeczeństwa? Najbogatszych jest 1%, a decyzje podejmują korzystne dla najbogtszych, a nie dla społeczeństwa, na których problemach się nie znają, bo żyją w swojej bańce. Że najmądrzejsi powinni rządzić - zgadzam się. Ale jak wybrać najmądrzejszych? Czy liczy się tytuł naukowy? Czyli przez profesurę ma się prawo uczestnictwa w głosowaniu? Jednakże profesorów w Pl mianuje prezydent, zatem jest niebezpieczeństwo, że wcale nie najmądrzejsi byliby przy władzy, ale ci, których wspiera prezydent. No chyba, że JKM planuje zmienić procedurę. Czy może liczy się "mądrość ludowa" albo "zdrowy rozsądek"? Ale jak go zmierzyć? Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 07.05.14, 21:58 Demokracja to wy, a nie ty. Przecież to ja mówię o jednostkach, a ty o większości, więc wy to wy, czyli ty i oni. :) Jak już wspomniałem mój głos chętnie oddam mądrzejszej osobie, która będzie mnie reprezentowała. Bogatych łatwo wybrać. Z mądrymi mogą być już kłopoty. Albo inaczej. Jeden głos na całe życie. Wtedy więcej ludzi by się zastanowiło i poduczyło, ale i tak byłby to niewielki procent. Albo inaczej. Zdanie testu. Tydzień po zakończeniu matury Test Obywatelski z wiedzy historycznej, politycznej, ekonomicznej na poziomie podstawowo-średnim. Wykluczyłoby się największych głąbów. Plus - chcesz głosować płacisz 200 zł za oddany głos. Wykluczyłoby się niepracujących i tych, którzy wolą wydać na wódę niż głosować. Możliwości jest wiele. Obecny system jest najgłupszy. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 07.05.14, 22:23 > Demokracja to wy, a nie ty. Przecież to ja mówię o jednostkach, a ty o większoś > ci, więc wy to wy, czyli ty i oni. :) Ja się nie zdradziłam z poglądami na razie, więc nie wiesz, czy popieram demokrację, czy nie. Rozmawiam sobie JA z TOBĄ, a nie ONI z NIMI, czy MY z WAMI. Ale dlaczego bogaci mają decydować? Bo to jest wciąż niejasne. Co do testu - uważasz, że ktoś, kto wykuje odpowiedzi na blachę jest mądry? Albo nawet "nie jest głąbem"?:) Poza tym, na pewno nie test (z wyboru), bo wtedy można trafić/zgadnąć, a przecież chodzi o wiedzę, nieprawdaż? 200zł - to bardzo dużo. Minimalna pensja, która postulujesz obniżyć (dla tych szczęśliwców, którzy pracują na etat, nie na umowy "śmieciowe", w których nie istnieje minimalna płaca), to 1200zł. Ok, bez podatku, które Korwin planuje obniżyć, to jakieś 1300, może. Chyba, że i ZUS jest uznany za podatek, no to powiedzmy 1800 zł (bo chyba nie całkowicie zlikwidować?) Jeśli ktoś z 1800zł utrzymuje 4-os. rodzinę, to myślisz 200zł to mało czy dużo? Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 07.05.14, 22:36 > Ale dlaczego bogaci mają decydować? Bo to jest wciąż niejasne. Dlatego, że bogaci posiadają cechy, które pozwoliły im zgromadzić majątek. Bardzo często jest to pracowitość lub inteligencja lub wiedza lub charyzma. Te cechy występują razem lub kilka z nich się łączy. Tak czy siak to i tak więcej niż posiada statystyczny Kowalski. Dodatkowo oni nie będą zabiegać o pieniądze, ponieważ już je posiadają. Ograniczamy korupcję, dorobkiewiczostwo, kombinatorstwo, a może i nepotyzm (po co rodzinie załatwiać pracę w budżetówce, jak sam ma pieniądze, znajomości i możliwości). Świadomy jestem tego, że nie zadziała to we wszystkich przypadkach, ale znacznie ograniczymy ryzyko wystąpienia wad obecnie widocznych. > Co do testu - uważasz, że ktoś, kto wykuje odpowiedzi na blachę jest mądry? Alb > o nawet "nie jest głąbem"?:) Poza tym, na pewno nie test (z wyboru), bo wtedy m > ożna trafić/zgadnąć, a przecież chodzi o wiedzę, nieprawdaż? Ok, nie test. Nie jest mądry, ale głąb się nie nauczy. Dlatego zahaczyłem o poziom średni żeby odrzucić największych maślaków. > 200zł - to bardzo dużo. Minimalna pensja, która postulujesz obniżyć (dla tych s > zczęśliwców, którzy pracują na etat, nie na umowy "śmieciowe", w których nie is > tnieje minimalna płaca), to 1200zł. Ok, bez podatku, które Korwin planuje obniż > yć, to jakieś 1300, może. Chyba, że i ZUS jest uznany za podatek, no to powiedz > my 1800 zł (bo chyba nie całkowicie zlikwidować?) Jeśli ktoś z 1800zł utrzymuje > 4-os. rodzinę, to myślisz 200zł to mało czy dużo? Raz na cztery lata odłożyć 200 zł? Menelowi będzie szkoda, przeznaczy pieniądze na wódkę. Imprezowiczowi będzie szkoda, bo wyda na panienki. Komuś, kogo polityka w ogóle nie interesuje będzie szkoda, Wyda na czipsy/wódkę/panienki/klocki lego. Komuś, komu będzie zależało wybierze się do pracy na weekend, sobota i niedziela od 8 do 16 i zarobi. Jeden weekend, raz na cztery lata. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 07.05.14, 23:00 > Dlatego, że bogaci posiadają cechy, które pozwoliły im zgromadzić majątek. Bard > zo często jest to pracowitość lub inteligencja lub wiedza lub charyzma. :) American dream wciąż żywy. To jest taki mit kulturowy, krzewiony przez protestantów, mówiący o tym, że Bóg sprzyja pracowitym. Wierzysz w merytokrację, która uznaje władzę tych, którzy na to zasługuję poprzez odpowiednie pozytywne cechy: przedsiębiorczość, pracowistość, oszczędność itd. W rzeczywistości: bogaci często są bogaci przez dziedziczenie. Mogą się utrzymywać nie robiąc nic, na przykład przez życie z odsetek, nie musząc pracować ani się uczyć, ani oszczędzać. Ponadto, bogaci żyją z biednych - na wielu płaszczyznach. Również dlatego, że bogaci mają za darmo wszystko to, za co zwykły obywatel/ka musi płacić. Czy to na pewno to, czego oczekujesz? Bogaci obecnie wcale nie płacą dużych podatków - właściciele firm - "inwestują", stosują creative accounting itd., co oznacza, że za bogatych podatki płacimy my, biedaki. Nie w postaci podatku, ale w postaci mini pensyjki, którą nam wypłacają. Przez lata rządzili bogaci. Czy społeczeńśtwa się przez to bogaciły? Nie, społeczeństwa zaczęły się bogacić, kiedy wykształcała się klasa średnia, która zaczęła mieć udział w finansach i władzy. Taki system, gdzie bogaci rządzą mądrze uwzględniając interesy reszty społeczeństwa to utopia. Zresztą był taki wiekami i się nie sprawdził. Brak prawa do głosu, choć faktycznie, wielu używa go bez sensu prowadzi do braku decyzji o sobie. Chcesz naprawdę pozwolić innym, by decydowali za Ciebie? A co jak zdecydują, że wszyscy bez głosu są niewolnikami? I kto ich powstrzyma, skoro nie będziesz mieć prawa udziału we władzy? Jeśli chcesz pozwolić, by inni zdecydowali za Ciebie - zresztą skoro masz 15 lat i tak to robisz, to słuchaj swoich rodziców i nigdy się im nie sprzeciwiaj i problem z głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
bebe.lapin Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 00:07 > W rzeczywistości: bogaci często są bogaci przez dziedziczenie. Mogą się utrzymy > wać nie robiąc nic, na przykład przez życie z odsetek, nie musząc pracować ani > się uczyć, ani oszczędzać. > Dodaj do tego jeszcze kapital kulturowy i spoleczny, dzieki ktoremu bogaci maja latwiejszy dostep do srodkow, ktor pozwalaja n stanie sie jeszcze bogatszym; Bourdieu sie klania, lata 60-70 XX wieku, teoria szeroko znana (oczywiscie, nie jeden Bourdieu o tym mowi). poza tym, zgoda z Grzeczna Dziewczynka. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 00:17 Trochę niesprawiedliwie bombardować rozmówcę 15-stoletniego Bourdieu;> Choć, oczywiście, racja, dzięki za uzupełnienie:) Z drugiej strony, niech się młodzież uczy od starszych i mądrzejszych. :) Odpowiedz Link Zgłoś
bebe.lapin Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 00:23 Niech sie uczy dopoki moze, potem Korwin sprywatyzuje szkolnictwo i internet i jak rodzice zdecyduja jak wydac te 600 zl pensji (w koncu koniec z placa minimalna, to takie lewackie), to ani nauczyciela, ani bajta nie zobaczy. No i Bourdieu to jedna z podstaw lewackiej socjologii, niech pozna wroga. :P Odpowiedz Link Zgłoś
fuzja_jadrowa Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 13:18 > jak rodzice zdecyduja jak wydac te 600 zl pensji (w koncu koniec z placa minima > lna, to takie lewackie), Dobra, fajnie, dziewczyny, że popisałyście się swoją wiedzą książkową. A teraz poważnie. Jak wpłynąć na zmniejszenie bezrobocia w grupie ludzi młodych, do lat 30? Rozumiem, że pomysł ze zniesieniem płacy minimalnej waszym zdaniem w tym przypadku nie zadziała. Zatem co? Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.05.14, 02:13 No ja bym trochę zmieniła budżet i inaczej rozdystrybuowała pieniądze, żeby więcej znalazło się na stworzenie i pobudzenie tworzenia miejsc pracy. można by dokonać rozsądnych cięć budżetowych: 1) wypowiedzenie Konkordatu = duże oszcządności 2) wprowadzenie limitów jeśli chodzi o zarobki kadry zarządzającej, która może stanowić iluś-krotność pracownika szeregowego - np 10-cio/15-sto krotność. Skoro zaciskamy pasa, niech zaciskają ci, którzy mają pas. 3) odbieramy tak ogromne przywileje podatkowe koncernom międzynarodowym, żeby lokalni przedsiębiorcy mogli być konkurencyjni. 4) politycy i administracja państwowa - też zaciska pasa, skoro mamy trudną sytuację (odbieramy różnego rodzaju dodatki, typu wiele tysięcy złotych na loty biznes klasą dla różnych urzędników, ogromne sumy na catering itd. - czyli oszczędność na wszystkich etapach 5) zaoszczędzone pieniądze przeznaczamy na tworzenie miejsc pracy, sensowne szkolenia (nie jak pisać CV, tylko konkretne kursy, które moga pomóc w przekwalifikowaniu) można zatrudnić więcej ludzi w edukacji, kulturze itd. 6) wspieramy lokalnych przedsiębiorców - najb. małych. Zmiany też na poziomie lokalnym - np. miasto nie wprowadza bardzo opłat, np. za wystawienie stolików na zewnątrz. 7) flexi- ZUS. 1100 zł na miesiąc dla prowadzących działalność, to stanowczo za wiele. Stąd szara strefa. Tyle pomysłów na razie. Odpowiedz Link Zgłoś
lohanni_lai_simenei Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 30.05.14, 00:56 > można by dokonać rozsądnych cięć budżetowych: 1) wypowiedzenie Konkordatu = duż > e oszcządności O jakim rzędzie oszczędności mowa? > 2) wprowadzenie limitów jeśli chodzi o zarobki kadry zarządzającej, która może > stanowić iluś-krotność pracownika szeregowego - np 10-cio/15-sto krotność. Skor > o zaciskamy pasa, niech zaciskają ci, którzy mają pas. Lewicowe pitolenie o powrocie do centralnego sterowania. > 3) odbieramy tak ogromne przywileje podatkowe koncernom międzynarodowym, żeby l > okalni przedsiębiorcy mogli być konkurencyjni. Międzynarodowe koncerny nie mają poważnej konkurencji w Polsce. Odebranie przywilejów, głównie ulg podatkowych zaowocuje wycofaniem z działalności w Polsce. Nie widzę korzyści. > 4) politycy i administracja państwowa - też zaciska pasa, skoro mamy trudną syt > uację (odbieramy różnego rodzaju dodatki, typu wiele tysięcy złotych na loty bi > znes klasą dla różnych urzędników, ogromne sumy na catering itd. - czyli oszczę > dność na wszystkich etapach Kropla w morzu. > 5) zaoszczędzone pieniądze przeznaczamy na tworzenie miejsc pracy, sensowne szk > olenia (nie jak pisać CV, tylko konkretne kursy, które moga pomóc w przekwalifi > kowaniu) > można zatrudnić więcej ludzi w edukacji, kulturze itd. Konkretne kursy tak. Zawsze mnie ciekawiło, jak przeciętny Kowalski/Kowalska wyobraża sobie tworzenie miejsc pracy przez instytucje rządowe. Chcesz zatrudnić więcej urzędników? Przed momentem chciałaś im odbierać premie, kanapki z łososiem i dopłaty do lotów. > 6) wspieramy lokalnych przedsiębiorców - najb. małych. Zmiany też na poziomie l > okalnym - np. miasto nie wprowadza bardzo opłat, np. za wystawienie stolików na > zewnątrz. Ciekawe jak to jest "nie bardzo wprowadzać opłaty";) Powiedzmy, że wiem o co Ci chodzi. Jak obniżenie lub anulowanie opłaty za wystawianie stolików ma poprawić sytuację niewielkiej firmy poligraficznej, małego producenta mrożonych pierogów albo antykwariat. Tego typu rozwiązania musiałyby być wprowadzane systemowo, wraz ze skąplikowanym systemem konkretnych sposobów wyliczeń kategoryzujących przedsiębiorców jako wymagających wsparcia. Kolejne źródło nieścisłości i nadużyć. To nie brzmi miło i przyjemnie, ale rynek sam musi zweryfikować jaka firma się utrzyma. > 7) flexi- ZUS. 1100 zł na miesiąc dla prowadzących działalność, to stanowczo za > wiele. Stąd szara strefa. Taaa... O ZUSie zapisano wiele słów, wylano wiele żali. Wiadomo, nie fajnie jest płacić przymusowe ubezpieczenie instytucji która nie oferuje prawdziwej waloryzacji, mało tego, przejada dużą część. Ale też wypłaca świadczenia - jakiekolwiek by nie były - ludziom w wieku emerytalnym i rencistom. Jeśli przestaniemy finansować ZUS, ludzie starsi nie będą mieli za co żyć. Obecnie im się nie przelewa, ale wyobraź sobie że mieliby jeszcze gorzej. Chęć odebrania środków do życia tak dużej grupie społecznej, kłóci się z Twoimi lewicowymi postulatami. Na ZUS nie ma szybkiego lekarstwa. To jest unstytucja której działalność można wygaszać jedynie powoli, równolegle z wymieraniem starszej części społeczeństwa. I choć brzmi to bezlitośnie, nie ma alternatywy. Ogólnie Twoje propozycje są mocno naiwne, trochę lewicowej robinhoonady tam gdzie Ci pasuje, trochę postulatów wolnorynkowych w innym miejscu, brak konsekwencji, humanistyczna próba racjonalizowania tematu którym rządzi zimny rachunek ekonomiczny. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 12.05.14, 12:42 No i nie widzę odzewu na konkretne propozycje.:) Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 07:09 Nie mogę czytać tych lewicowych bredni i teorii. Prywaciarz jest bee, bogaty jest bee, ale biedni też się bogacą. Tylko kto daje im tą możliwość? Kto daje im prace? Społeczeństwa się bogacą dzięki bogatym. Klasa średnia się tworzy, ponieważ pozwalają na to bogaci. Jeszcze nigdy nie słyszałem żeby biedny dał pracę biednemu. O prawie głosu już ci pisałem. Po cholerę do tego wracasz i po cholerę ci ten głos? Chcesz mieć prawo do decydowania o sobie, a napisałem ci w poprzednich wypowiedziach, że tego prawa nie masz posiadając prawo głosu. Straszna naiwność bije z twoich postów i typowa lewicowa ciętość na ludzi bogatych. Mógłbym punktować każde zdanie z twojej wypowiedzi, ale nie mam na to czasu, chęci, a sensu w tym niewiele, bo ty jesteś mocno zakorzeniona w swoich fobiach. A swoją drogą. Był ostatnio jakiś trójkącik? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
nudzimisie_strasznie Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 10:24 szabla.towarzysza.kiszczaka napisał: > Mógłbym punktować każde zdanie z twojej wypowiedzi, ale nie mam na to czasu, ch > ęci, a sensu w tym niewiele, bo ty jesteś mocno zakorzeniona w swoich fobiach. A najpewniej, nie masz po prostu argumentów. Grzeczna zadała Ci bardzo konkretne pytania. Odpowiedz nam na nie. Chcemy się dowiedzieć jak ten raj wg Korwina będzie wyglądał w praktyce. Wiesz, nie rezygnuj z szansy, żeby kogoś przekonać. Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 12:38 > A najpewniej, nie masz po prostu argumentów. Niech tak będzie. > Grzeczna zadała Ci bardzo konkretne pytania. Odpowiadałem na prawie każde. Znowu mam pisać o znaczeniu mojego głosu podczas wyborów? Bez przesady. > Chcemy się > dowiedzieć jak ten raj wg Korwina będzie wyglądał w praktyce. Wiesz, nie rezygn > uj z szansy, żeby kogoś przekonać. Was i tak nie przekonam, ponieważ wyznajecie inna filozofie i większość z was nie interesuje polityka, a szczególnie o gospodarce nie macie zielonego pojęcia, a koncentrujecie się na obyczajach(nie piszę o Grzecznej). Nie piszę też o tym, że Korwin będzie rządził. Mnie chodzi o to, że dzięki poluzowaniu przepisów, obniżeniu składek czy zmniejszeniu dotacji i zasiłków może być lepiej, a nikt inny tego nie zrobi, więc wybieram Korwina. Odpowiedz Link Zgłoś
nudzimisie_strasznie Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 13:02 szabla.towarzysza.kiszczaka napisał: > > Odpowiadałem na prawie każde. Znowu mam pisać o znaczeniu mojego głosu podczas > wyborów? Bez przesady. Nie, nie odpowiedziałeś na żadne. Jak będziemy w końcu wyłaniać tych najmądrzejszych, sam z testu zrezygnowałeś, więc jak? I kto te egzaminy będzie prowadził i kto im i z czego będzie za to egzaminowanie płacił? No i jak z tymi bogatymi. Grzeczna Ci napisała, że bogactwo to też dziedziczenie, nie koniecznie własną pracą zdobyte i poparte umiejętnościami. Takich dziedzicznych bogatych dopuszczamy, czy nie? jeśli nie, to jak rozdzielimy bogatych zasługujących i tych nie zasługujących. Od jakiego momentu odziedziczony majątek (od jakiej kwoty) uznajemy za istotny. Pojawił się wątek nierówności szans w dochodzeniu do bogactwa i mądrości - ale rozumiem, że Ciebie ta kwestia w ogóle nie zajmuje, więc tu odpuszczę. Ale zaznaczam, że jesteśmy dopiero na początku planu, czyli głosowania, a ciągle nic nie wiadomo. Co dalej, co z resztą programu? Czyżby podobnie? > > Was i tak nie przekonam, ponieważ wyznajecie inna filozofie i większość z was n > ie interesuje polityka, a szczególnie o gospodarce nie macie zielonego pojęcia, > a koncentrujecie się na obyczajach(nie piszę o Grzecznej). No bardzo miło, że zrobiłeś wyjątek dla Grzecznej. Nie wiem kim są "Wy" w Twojej wypowiedzi, ale kimkolwiek by nie byli, skąd Ty wiesz, czym owi "Wy" się interesują lub nie? > Nie piszę też o tym, że Korwin będzie rządził. Mnie chodzi o to, że dzięki polu > zowaniu przepisów, obniżeniu składek czy zmniejszeniu dotacji i zasiłków może b > yć lepiej, a nikt inny tego nie zrobi, więc wybieram Korwina. Wybierasz go do Europarlamentu, żeby poluzował przepisu podatkowe w Polsce? Hmm, no może rzeczywiście przekaż głos mądrzejszym. Zresztą już nie ważne gdzie, jak ma poluzować czy cokolwiek zmienić, skoro rządził nie będzie? Odpowiedz Link Zgłoś
aardwolf_ge Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 13:14 > Wybierasz go do Europarlamentu, żeby poluzował przepisu podatkowe w Polsce? Hmm, no > może rzeczywiście przekaż głos mądrzejszym. Np. minimalna stawka podatku VAT jest ustalona przez Unię, fakt, że nie przez Parlament ale przez Radę Europejska. Odpowiedz Link Zgłoś
nudzimisie_strasznie Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 13:44 aardwolf_ge napisał: > > Np. minimalna stawka podatku VAT jest ustalona przez Unię, fakt, że nie przez P > arlament ale przez Radę Europejska. Tak, Polska funkcjonuje w UE i jest jej prawem zobowiązana. Ale wystąpienie z UE raczej woli politycznej na poziomie krajowym wymaga, nie w Parlamencie europejskim się takie zmiany przeprowadza. A na tym cała hipokryzja Korwina, jak i innych antyunijnych osób i partii, polega. Oni UE nie chcą, ale brać pieniądze z UE już tak. Siedzieć sobie parę lat na wygodnej, wspaniale płatnej posadzie, toż to doskonały interes! Tak się najwyraźniej przejawiają, wspomniane wyżej, zaradność, spryt i inteligencja. A minimalna stawka VAT w UE to 15%, jak się chce podatki w Polsce obniżać nie trzeba do Brukseli jechać, jest pole do popisu i w ramach aktualnego status quo. Odpowiedz Link Zgłoś
aardwolf_ge Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 14:55 Nie sądzę, żeby akurat Korwin osobiście był zbyt zainteresowany dietami; do biednych raczej nie należy. Odpowiedz Link Zgłoś
nudzimisie_strasznie Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 15:06 Jaki jest zatem motyw kandydowania do Europarlamentu, przy jednoczesnym nie uznawaniu UE? Jakimi to sprawami chce się UPR (czy jak tam się oni aktualnie nazywają) tam zająć? Odebraniem prawa głosu kobietom w całej UE? Hmm, świetny plan, na pewno spotka się z entuzjazmem, ale... co Korwina obchodzą obyczaje unijne, skoro on z tej Unii chce wystąpić? Może zatem będzie się ubiegał o zamknięcie w domu niepełnosprawnych, żeby nie razili widokiem, może chce zakazać paraolimpiady? Wszytko świetnie, ale nie w parlamencie unijnym takie zabawy. Po co on chce do tej Unii, co on chce tam zdziałać (poza zarobieniem pieniędzy), jaki jest europejski program JKM? Odpowiedz Link Zgłoś
aardwolf_ge Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 15:17 Korwin sam pisał, że chce się znaleźć w PE żeby "rozwalić Unię od środka" (wgospodarce.pl/informacje/12289-janusz-korwin-mikke-rozwalimy-wreszcie-te-unie). Wg mnie, ze względu na małe znaczenie PE tak naprawdę chodzi o to, żeby wreszcie w jakiekolwiek wyborach przekroczyć próg wyborczy (a w wyborach do PE ze względu na małą frekwencję mogłyby być to łatwiejsze) co przełożyłoby się na większe szanse w wyborach w Polsce (odpada argument "marnowania głosu"). Odpowiedz Link Zgłoś
nudzimisie_strasznie Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 15:27 aardwolf_ge napisał: > Korwin sam pisał, że chce się znaleźć w PE żeby "rozwalić Unię od środka" (wgospodarce.pl/informacje/12289-janusz-korwin-mikke-rozwalimy-wreszcie-te-unie). A tak, ten argument znam. Tyle, że znaczy on mniej więcej tyle: będę brał grube pieniądze za nic nieznaczące (ale niestety kompromitujące) opowieści dziwnej treści. I nawet nie będę ukrywał, że to ma jakikolwiek sens. > > Wg mnie, ze względu na małe znaczenie PE tak naprawdę chodzi o to, żeby wreszci > e w jakiekolwiek wyborach przekroczyć próg wyborczy (a w wyborach do PE ze wzgl > ędu na małą frekwencję mogłyby być to łatwiejsze) co przełożyłoby się na większ > e szanse w wyborach w Polsce (odpada argument "marnowania głosu"). Super strategia, pewnie nie przez niego jednego stosowana, on to robi jednak wprost. Wprost Ci mówi, że jedzie tam po nic, że po nic marnuje nasze pieniądze, niemalże śmieje się nam w twarz. Ot, taka kosztowna (ale nie on rachunek płaci) strategia na krajowe wybory. Odpowiedz Link Zgłoś
aardwolf_ge Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 15:36 > Super strategia, pewnie nie przez niego jednego stosowana, on to robi jednak wp > rost. Wprost Ci mówi, że jedzie tam po nic, że po nic marnuje nasze pieniądze, > niemalże śmieje się nam w twarz. Ot, taka kosztowna (ale nie on rachunek płaci) > strategia na krajowe wybory. Argument miałby sens, gdyby w przypadku nieznalezienia się nikogo z KNP w PE ich miejsca nie zostałyby obsadzone co prowadziłoby do jakichś oszczędności. Dodatkowo fakt, że on to mówi wprost a inni ukrywają dla mnie działa na jego korzyść a nie niekorzyść. Widzę, że bardzo dużą wagę przywiązujesz do diet które biorą parlamentarzyści, gdy są to kwoty groszowe. Prawdziwe straty generowane są przez nieoptymalne zarządzanie środkami, z czego unijne prawodawstwo wręcz słynie. Odpowiedz Link Zgłoś
nudzimisie_strasznie Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 15:46 aardwolf_ge napisał: > > Argument miałby sens, gdyby w przypadku nieznalezienia się nikogo z KNP w PE ic > h miejsca nie zostałyby obsadzone co prowadziłoby do jakichś oszczędności. Nie, argument miałby sens gdyby miejsca zostały obsadzone przez osoby, które mają pojęcie, umiejętności i chęć działania na rzecz wspólnoty unijnej. > Dodatkowo fakt, że on to mówi wprost a inni ukrywają dla mnie działa na jego ko > rzyść a nie niekorzyść. Może i tak. Na pewno nie działa na korzyść (splendoru nie przydaje) tych, którzy na niego głosują. > Widzę, że bardzo dużą wagę przywiązujesz do diet które biorą parlamentarzyści, > gdy są to kwoty groszowe. Widocznie jesteś bardzo bogaty. Bo ja jak słyszę, że któryś parę milionów odłożył przez jedną kadencję unijnego parlamentowania, to mam wrażenie, że jednak są to kwoty monstrualne, zarobione w sposób niegodny (jeśli się jest przeciwnikiem UE). > Prawdziwe straty generowane są przez nieoptymalne zarządzanie środkami, z czego > unijne prawodawstwo wręcz słynie. Dlatego przydali by się tam ludzie, którzy chcą poprawić funkcjonowanie UE, a nie Korwin chcący sławić błogosławieństwa pedofilii. Odpowiedz Link Zgłoś
aardwolf_ge Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 08:26 > Nie, argument miałby sens gdyby miejsca zostały obsadzone przez osoby, które ma > ją pojęcie, umiejętności i chęć działania na rzecz wspólnoty unijnej. Dokładnie to samo uważają zwolennicy Korwina - że ma on pojęcie, umiejętności i chęć działania na rzecz wspólnoty unijnej. Wg nich działanie przeciwko UE jest jak najbardziej działaniem na rzecz wspólnoty unijne rozumianej jako mieszkańców 28 państw członków Unii. > Może i tak. Na pewno nie działa na korzyść (splendoru nie przydaje) tych, którz > y na niego głosują. Nie zgadzam się. > Widocznie jesteś bardzo bogaty. Bo ja jak słyszę, że któryś parę milionów odłoż > ył przez jedną kadencję unijnego parlamentowania, to mam wrażenie, że jednak są > to kwoty monstrualne, zarobione w sposób niegodny (jeśli się jest przeciwnikie > m UE). Podobne kwoty da się odłożyć będąc szeregowym pracownikiem polskiej budżetówki, oddelegowanym w odpowiednie miejsce; może nie w czasie odpowiadającym jednej kadencji, ale da się. Jeśli miałbym czegoś zazdrościć Parlamentarzystom PE to byłby to prestiż a nie pieniądze. > Dlatego przydali by się tam ludzie, którzy chcą poprawić funkcjonowanie UE, a n > ie Korwin chcący sławić błogosławieństwa pedofilii. Tak jak w punkcie pierwszym, Korwin nie jest zainteresowany poprawieniem funkcjonowania UE, zamiast tego poprawieniem funkcjonowania 28 państw, z których UE się składa. Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_1 Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 02.06.14, 15:39 "Jeden z czterech europosłów Kongresu Nowej Prawicy Janusza Korwina-Mikkego, Jarosław Iwaszkiewiczk tak zgrabnie tłumaczył poglądy swojego lidera związane z kobietami, że sam zaliczył wpadkę. Przyznał, iż choć "nie bije swojej żony" to [b]jest "przekonany, że niejednej kobiecie taka reakcja by pomogła wrócić na ziemię"."[/b] do przeczytania natemat.pl/104571,europosel-kongresu-nowej-prawicy-o-biciu-kobiet-niejednej-by-to-pomoglo-wrocic-na-ziemie która pierwsza nadstawia policzek mężowi z tych, które głosowały na JKM?? Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 15:36 > szych, sam z testu zrezygnowałeś, więc jak? Forma nie ma znaczenia. Do uzgodnienia. Chodzi o sprawdzenie wiedzy. >I kto te egzaminy będzie prowadził > i kto im i z czego będzie za to egzaminowanie płacił? Opłata to druk kartki A4 z 20 pytaniami, płaciła gmina, a sprawdzali nauczyciele. > No i jak z tymi bogatymi. Grzeczna Ci napisała, że bogactwo to też dziedziczeni > e, nie koniecznie własną pracą zdobyte i poparte umiejętnościami. Takich dziedz > icznych bogatych dopuszczamy, czy nie? jeśli nie, to jak rozdzielimy bogatych z > asługujących i tych nie zasługujących. Od jakiego momentu odziedziczony majątek > (od jakiej kwoty) uznajemy za istotny. Dopuszczamy. Jak bogaty jest głupi to nie zda egzaminu. > Pojawił się wątek nierówności szans w dochodzeniu do bogactwa i mądrości - ale > rozumiem, że Ciebie ta kwestia w ogóle nie zajmuje, więc tu odpuszczę. No popatrz. Jedni mają lepiej, inni gorzej, jedni łatwiej, drudzy trudniej. Straszne. Problem polega na tym, że zdanie testu opiera się na wiedzy średniej z dziedziny historii, wosu, ekonomii czy języka polskiego. Wystarczy czytać trochę więcej niż w szkole średniej. Opłata za głosowanie (rzuciłem luźno 200 zł, może być 199 zł jeżeli kogoś nie stać). > Ale zaznaczam, że jesteśmy dopiero na początku planu, czyli głosowania, a ciągl > e nic nie wiadomo. Co dalej, co z resztą programu? Czyżby podobnie? Jakiego programu? Nie chce mi się wracać do początku. > No bardzo miło, że zrobiłeś wyjątek dla Grzecznej. Nie wiem kim są "Wy" w Twoje > j wypowiedzi, ale kimkolwiek by nie byli, skąd Ty wiesz, czym owi "Wy" się inte > resują lub nie? Wy to 90% użytkowniczek tego forum. Wyjątek to Martishia, Grzeczna, 2szarozielone, Siksa i kilka innych. Ciebie nie znam, ale widzę, że dużo gadasz, ale gó... wiesz. Pani ę ą. > Wybierasz go do Europarlamentu, żeby poluzował przepisu podatkowe w Polsce? Hmm > , no może rzeczywiście przekaż głos mądrzejszym. Nie jesteś w temacie. 80% ustaw idzie z Brukseli. Akcyzę i vat nie możesz obniżyć poniżej pewnego poziomu - cat chyba 15%. Ogólnie EU służy Korwinowi dla zdobycia pieniędzy, ponieważ jak zapewne nie wiesz jego partia nie jest finansowana z budżetu, a pozostałe partie mają taki przywilej. Dostanie pieniądze z EU, później po przekroczeniu progu w Polsce to będzie mógł się promować. Zresztą już nie ważne gdzie, j > ak ma poluzować czy cokolwiek zmienić, skoro rządził nie będzie? Tłumaczyłem na czym to polega. Naprawdę nie będę specjalnie tego powtarzał tylko dlatego, że nie rozumiesz pewnych rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
nudzimisie_strasznie Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 16:03 szabla.towarzysza.kiszczaka napisał: > > szych, sam z testu zrezygnowałeś, więc jak? > > Forma nie ma znaczenia. Do uzgodnienia. Chodzi o sprawdzenie wiedzy. No ma. Jak to ma być w praktyce, ha? Nie test, to co? Egzamin ustny? Egzamin opisowy? Jeśli tak to przejdźmy do następnego punktu. > > Opłata to druk kartki A4 z 20 pytaniami, płaciła gmina, a sprawdzali nauczyciel > e. A gmina skąd bierze pieniądze, skoro obniżamy podatki? A kto te egzaminy przygotuje? A kto płaci nauczycielom? Acha, Ci sami nauczyciele przygotowywali do matury znakomitą część naszego społeczeństwa. Ci sami nauczyciele wydali świadectwa maturalne. Czy to nie był sprawdzian wiedzy? Jak na Korwinistę, wielbiącego oszczędne państwo z minimalną biurokracją, masz dużą lekkość w powołaniu nowego urzędu z armią urzędników, którzy będą robić maturę bis. > Jak bogaty jest głupi to nie zda egzaminu. A oni też zdają egzamin? Czyli jednak tylko kryterium wiedzy? Po co więc była cała mowa o predestynacji bogaczy do wybierania czy rządzenia. > No popatrz. Jedni mają lepiej, inni gorzej, jedni łatwiej, drudzy trudniej. Str > aszne. Wg mnie straszne, a Ty dodatkowo chcesz to "ustrasznić" nie dając nawet nadziei na zmianę swojego gorszego losu. Zabetonować nierówności, będzie wspaniale! > Jakiego programu? Nie chce mi się wracać do początku. Haha, no właśnie, jakiego? > Ogólnie EU służy Korwinowi dla zdobycia pieniędzy, ponieważ jak zapewne nie wie > sz jego partia nie jest finansowana z budżetu, a pozostałe partie mają taki prz > ywilej. Tak, też tak myślę. Ale przecież rządzić powinni tylko bogaci. No kurde, czemu się nie wzbogaci i nie finansuje swojej partii z jakiegoś produktywnego zajęcia, hę? Czemu musi okradać instytucje unijne (czyli nas)? > Tłumaczyłem na czym to polega. Naprawdę nie będę specjalnie tego powtarzał tylk > o dlatego, że nie rozumiesz pewnych rzeczy. No proszę, spróbuj. Wiesz jak to mówią: mądry potrafi wytłumaczyć najbardziej skomplikowane rzeczy tak, żeby najgłupszy zrozumiał. Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 17:24 Czterech profesorów z najlepszej akademii polskiej spotyka się by wspólnie przygotować egzamin pisemny dla maturzystów z wiedzy o własnym państwie/kraju. Pan Profesor Mariusz specjalista od języka polskiego, Pan Profesor Tadeusz specjalista od nauk politycznych, Pan Profesor Kamil specjalista od historii i Pan Profesor Krzysztof(dyskryminuję kobiety) specjalista od obierania jabłek opracowują egzamin w ciągu 2 godzin dzięki swojej wysokiej wrażliwości na światło dzienne. Egzamin ma formę 1 kartki A4 z 30 pytaniami, na które należy udzielić krótkie, 3-4 zdaniowe odpowiedzi. Następnie Pan Profesor Mariusz przy użyciu akademickiej myszki komputerowej i komputera tej samej uczelni tworzy pdf-a, którego kilkoma kliknięciami umieszcza w e-mailu, a następnie, w ciągu zaledwie ułamka sekundy, wysyła przy pomocy jednego muśnięcia myszki palcem wskazującym do swoich dobrych znajomych, oczywiście profesorów, innych kilku czołowych polskich uczelni. Po otrzymaniu odpowiedzi potwierdzających wysoki poziom - jak na średnie warunki - egzaminu naszych czterech głównych bohaterów, niczym tajemnicze Żółwie Ninja, w ciszy i skupieniu przesyłają pdf-a do KEN lub innego Ministerstwa Nauki, które zatwierdza formę i przesyła pdf-a do mnóstwa Pań Krysi pracujących w gminnych urzędach. Panie znajdujące się na średnim poziomie obsługi komputera i niskim obsługi kserokopiarki proszą swoich znajomych - woźnych Mietków -, by ci wydrukowali i skopiowali treść egzaminu przy pomocy sprzętu, którego pozazdrościłby nam sam Gutenberg. Biorąc pod uwagę, że maturzystów jest 350 tysięcy, a gmin prawie 2,5 tysiąca na jedną gminę przypada 140 uczniów, a koszt skopiowania jednej kartki A4 waha się między 8, a 10 groszami przyjmuje się, że dla jednej gminy koszt pojedynczego druku i zwielokrotnionej kopii zamknie się w granicach 15 złotych na rok. Następnie te druki po zakończonej maturze lądują na stołach, przy których siedzą maturzyści i którzy poświęcą kolejną godzinę swojego życia, by spełnić swój obywatelski obowiązek i potwierdzić, iż w końcu dorośli do tego, aby świadomie i z pełną odpowiedzialnością wybrać ludzi, którzy będą reprezentować ich interesy w Budynku Władzy Ustawodawczej przy Wiejskiej. Po skończonym egzaminie maturzyści mogą udać się w spokoju do swoich domów, a kartki z odpowiedziami zbierają nauczyciele, którzy następne dwie godziny życia nie poświecą swoim żonom, matkom i kochankom, a sprawdzeniu wiedzy swoich podopiecznych. Otrzymane wyniki przedstawione zostaną uczniom wraz z ogłoszeniem wyników pisemnych z Wiedzy o Życiu w Rodzinie, czyli w dzień koniunkcji Jowisza i Księżyca. Maturzyści, którym zależało i zdali egzamin krzyknęli chóralnie "hurrraaa", a echo ich wyczynu rozchodzi się po lasach biebrzańskich do dnia dzisiejszego. Maturzyści, którym nie zależało i zdali poszli pić podobnie, jak ci którym zależało i nie zdali. Maturzyści, którym nie zależało i nie zdali jest wszystko jedno, ponieważ leżą pijani w parku od dobrych kilku godzin, po ogłoszeniu wyników z języka migowego. Nie wiem jakiego koloru był krawat Pana Profesora Tadeusza. Zapytaj Husa albo Siksy, może oni będą wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
bebe.lapin Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 18:36 hm, a kto placi za roboczogodziny profesorow-autorow i profesorow-konsultantow, pan Krys, panow Mietkow, Nauczycieli, nie mowiac o utrzymaniu instytucji w ktorych pracuja (kasa na cele statutowe uniwersytetu, tj na szeroko pojete zdobywanie i gromadzenie wiedzy, dzialalnosc urzedu gminy, dzialanie szkoly), itp, itd? Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 19:41 O czym ty piszesz? 4 profesorów, 30 pytań, każdy ma do stworzenia 8 pytań. Jakie pieniądze? Czas wykonania dla każdego z nich to 15, góra 20 minut. Ministerstwo wysyła pismo na oficjalny adres skrzynki internetowej profesora na uczelni. Czy zgadza się wziąć udział w projekcie, za darmo. Wysłanie krótkiego maila do 30 profesorów to kilka minut. Jestem przekonany, że wśród pierwszej dziesiątki znajdzie się czterech chętnych. Baa, zaryzykuję, że pierwszych czterech się zgodzi. To się nazywa prestiż. W nagrodę ich nazwiska i tytułu znajdą się obok tematu egzaminu. Po prostu Krysia wydrukuje egzamin, a nauczyciel sprawdzi w ciągu godziny, góra dwóch. Masz 140 maturzystów i 15 nauczycieli w szkole. Śmieszna jesteś. Jakby te Krysie i ci nauczyciele nigdy się nie nudzili i ciągle ciężko pracowali. Wcinają pączki w urzędach i szkołach aż trzeszczy. O finansach przeznaczonych na papier toaletowy, z którego będą korzystać ci nauczyciele i urzędnicy też mam wspominać? Swoją drogą tłumaczę tak oczywiste rzeczy, że mam wrażenie, iż rozmawiam z ludźmi, którzy są opóźnieni w rozwoju. Odpowiedz Link Zgłoś
bebe.lapin Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 20:29 Hehe, smieszne. Szkoda, ze nie mam czasu bawic sie w dyskutowanie, niestety, mam pilna prace do oddania na poniedzialek, wiec tylko krotko dwie rzeczy: - tak, papier tez, dobrze, ze o nim wspomnialas, za darmo nie jest, tak samo woda do splukania toalety i umycia rak. - otoz, w Twoim swietnym, liberalno-kapitalistycznym spoleczenstwie prestiz bierze sie jedynie z posiadanych pieniedzy, wiec czem ci Twoi profesorowie mieliby robic cos za darwo? Wrecz odwrotnie, im wiecej kasy sobie zazycza, tym ich prestiz wzrosnie. Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 20:38 > - otoz, w Twoim swietnym, liberalno-kapitalistycznym spoleczenstwie Twój wniosek jest błędny. >wiec czem ci Twoi profesorowie mieliby > robic cos za darwo? Wrecz odwrotnie, im wiecej kasy sobie zazycza, tym ich pre > stiz wzrosnie. Zrobią to za darmo, ponieważ posiadają pieniądze. Jeżeli zrezygnują to ktoś inny wskoczy na ich miejsce, więc nie zrezygnują, a darmowa praca w tym przypadku to czynnik obowiązkowy. >Wrecz odwrotnie, im wiecej kasy sobie zazycza, tym ich pre > stiz wzrosnie. Specjalnie dla ciebie zrobię wyjątek. Nie ma nic za darmo, więc za godzinę pracy dostaną 100 zł. Każdy uwinie się w godzinę. To daje łącznie 400 zł. Płaci Ministerstwo Edukacji. Odpowiedz Link Zgłoś
bebe.lapin Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 20:40 hm, a skad ministertwo ma kase? No i jak ci biedni profesorowie maja sie dorobic, skoro wszystko, zawsze za darmo, "dla prestizu"? BTW, darmowa obowiazkowa praca to wyzysk, jak nie niewolnictwo, i wykorzystywanie pozycji silniejszego bez troski o slabszego. Odpowiedz Link Zgłoś
nudzimisie_strasznie Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 21:24 bebe.lapin napisała: >, i wykorzystywan ie pozycji silniejszego bez troski o slabszego. To akurat stały element propozycji JKM, ale "darmowa praca [...] to czynnik obowiązkowy." to już herezja zdaje się, niech no tylko Wódz przeczyta, od razu odbierze prawo do głosu :) Odpowiedz Link Zgłoś
bebe.lapin Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 21:28 na szczescie nie mieszkam w PL, choc w sumie jestem obecnie w sytuacji, ktora JKM by sie podobala: nie glosuje w wyborach polskich, a do lokalnych mam ograniczone prawo (choc korzystam), tylko w samorzadowych i europejskich moge. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 12.05.14, 12:50 A jeśli Profesorowie nie zechcą pracować za 100zł/godz? Poza tym, uiwielbiam argument o robieniu czegoś w godzinę. (Sama się z nim spotykam często - ktoś mi sugeruje, żebum mu coś szybko przetłumaczenia, bo skoro znam język, zajmie mi to tylko kilka minut. Nawet jeśli to jest przetłumaczenie 15-stu stron... No mam tak rzucić okiem i ogólnie powiedzieć, o co chodzi, naprawdę kilka minut). Widać, żeś młody, bo nie wiesz, że proces pracy twórczej zabiera więcej niż godzinę. Pisanie zwykłego sprawdzianu z jednego działu zajmuje więcej, jak chce się zrobić rzetelny sprawdzian wiedzy, z zadaniami o różnej trudności, które należą do tematu, ale nie są oczywiste/wzięte z książki nauczyciela/netu - bo to wszystko jest w necie dostępne, też dla uczniów). Odpowiedz Link Zgłoś
jaz0n Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.05.14, 01:15 A tak z ciekawości- co z tymi którzy matury nie zdają? Od razu zakładasz że są niegodni aby decydować o kształcie państwa? To jest dopiero wykluczenie spoleczne- zwłaszcza w połaczeniu z korwinistycznym postulatem płatnej i nieobowiązkowej edukacji. W kilka pokolen stworzyłbyś oligarchię bogatych i wyksztalconych, którzy z racji swojego urodzenia tkwiliby na pozycjach władzy. Ktos kto miałby pecha urodzić się w biednej rodzinie prawdopodobnie nie poszedłby do szkoły w ogóle, nie miałby nigdy szans żeby uzyskac prawo głosu, a co najwazniejsze nie 'oddałby swojego głosu bardziej wartościowym'- jego nikt by nigdy nie pytał. I tu jest cały paradoks korwinizmu- ich dojście do władzy byłoby mniej więcej tak logiczne jak dojście do władzy mięsożerców dzięki głosom krów: najpierw zabiegasz o ich głosy a potem zepchniesz ich na własciwe miejsce i mówiąc że za tym przecież głosowali. Nie wiem skąd w młodych ludziach bierze się defekt w postaci chęci głosowania na JKM- jakaś niepoparta niczym poza optymizmem wiara że oni sami oczywiście na pewno nie znaleźliby się wśrod tych którym odebrano by prawo wyborcze, i oczywiście juz po chwili byliby piękni i bogaci... Odpowiedz Link Zgłoś
fuzja_jadrowa Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.05.14, 14:03 > A tak z ciekawości- co z tymi którzy matury nie zdają? Od razu zakładasz że są > niegodni aby decydować o kształcie państwa? To jest dopiero wykluczenie spolecz > ne- Hahaha. Chyba zbyt dosłownie traktujecie te wszystkie dyskusje. Przecież to są rozmowy na poziomie jednostek. Przychodzi na forum Szabla i mówi: „Test kwalifikacyjny dla głosujących, to coś, co w programie partii X mi odpowiada”. Za chwilę wpada Nudzimisie i pyta: „Jak ty to sobie w ogóle wyobrażasz?”. Szabla - jako osoba prywatna, która zgadza się z samym pomysłem - zaczyna sobie gdybać, że można to rozwiązać tak albo inaczej. Wreszcie wpada na swój prywatny pomysł, że test można na przykład wpleść w matury. A teraz wpadasz ty, atakując go, że korwinowcy dyskryminują słabiej wykształconych, bo niektórzy mogą nie zdawać matury. :D Na podstawie luźnych myśli człowieka, który byłby za wprowadzeniem testu. A jak ja bym zamiast matur zaproponowała, że test zdawałoby się w specjalnych centrach egzaminacyjnych w dużych miastach, to ty byś mi powiedział, że dyskryminuję mieszkańców wsi, bo na przykład z Zaklikowa autobus do Chin Dolnych jeździ tylko dwa razy dziennie i bilet jest bardzo drogi? Odpowiedz Link Zgłoś
nudzimisie_strasznie Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.05.14, 14:19 fuzja_jadrowa napisał(a): > > A teraz wpadasz ty, atakując go, że korwinowcy dyskryminują słabiej wykształcon > ych, bo niektórzy mogą nie zdawać matury. :D Na podstawie luźnych myśli człowie > ka, który byłby za wprowadzeniem testu. Fuzja, czytaj może to co komentujesz. oskarżenie o dyskryminacje padło konkretnie pod adresem szabli, nie korwinowców. > > A jak ja bym zamiast matur zaproponowała, że test zdawałoby się w specjalnych c > entrach egzaminacyjnych w dużych miastach, to ty byś mi powiedział, że dyskrymi > nuję mieszkańców wsi, bo na przykład z Zaklikowa autobus do Chin Dolnych jeździ > tylko dwa razy dziennie i bilet jest bardzo drogi? No bo dokładnie byś to robiła, to czemu się dziwisz, że ktoś by Ci to zarzucił? Odpowiedz Link Zgłoś
fuzja_jadrowa Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 11.05.14, 10:40 > Fuzja, czytaj może to co komentujesz. oskarżenie o dyskryminacje padło konkretn > ie pod adresem szabli, nie korwinowców. Zgoda. Ale to nie zmienia faktu, że test przy okazji matur był tylko prywatną propozycją (jak widać wymagającą modyfikacji), a nie sednem całej odnogi dyskusji. Rozbawiło mnie dosłowne potraktowanie zwykłego, luźnego pomysłu. To musi być matura i koniec, plus nadinterpretacja na tym oparta. > No bo dokładnie byś to robiła, to czemu się dziwisz, że ktoś by Ci to zarzucił? Odnośnie sedna - jw. Dziwię to ja się temu, że ktoś propozycję rozwiązania wymyśloną na szybcika na potrzeby forum mógłby potraktować, jakby to co najmniej ostateczna wersja projektu ustawy była. Luźne forumowe myśli jako forma celowej pośredniej dyskryminacji mieszkańców wsi. Bez jaj. Odpowiedz Link Zgłoś
nudzimisie_strasznie Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 20:01 Wszystko pięknie. Ale w dalszym ciągu nie wiem kto płaci za pracę tych wszystkich ludzi zaangażowanych w sprawdzanie wiedzy obywatelskiej. Ale nic to. Pojawiają się kolejne pytania: kto i wg jakiego klucza wybiera profesorów? Bowiem utytułowanych osób mamy w tym kraju więcej niż cztery. Pytania, powiadasz, mają być trudniejsze niż to co jest wymagane nawet nie od maturzysty, ale abiturienta szkoły średniej, więc zakładam, że nie ma to być "Kiedy wybuchło Powstanie Warszawskie", tylko coś w rodzaju "Oceń przyczyny i skutki PW" - a to wymaga więcej niż 3 zdania. Ale i tak nic to. Tego rodzaju pytania mają oczywiście wyraźne inklinacje ideologiczne - i na poziomie ich stawiania, jak i na poziomie oceniania - kto zatem (i za ile i kto płaci) będzie nadzorował profesorów i nauczycieli, żeby nie dyskryminowali poglądów innych niż ich własne - są przecież tylko ludźmi? Czy może uznajemy, że jedynymi słusznymi poglądami są poglądy JKM i tylko osoby podzielające jego światopogląd mogą owy egzamin zdać? Ktoś kto ocenia "Kapitał" Marksa wysoko i uznaje za dzieło, które zmieniło świat nie ma szans, bo jest głupi? Jeśli tak, to po co egzamin? Wystarczy podpisanie listy poparcia dla JKM, prawda? Ok, pytania wymagające oceny zjawisk, umiejętności dostrzegania długofalowych skutków, wyciągania wniosków mogą nastręczyć ideologicznych trudności. Czyli co, jednak test? Myślę, że spokojnie możemy założyć, że każdy maturzysta go zda. Po co zatem dodatkowy egzamin? Może wykształcenie średnie wystarczy do zdobycia glejtu na głosowanie. O upsss - czyli dosłownie wszyscy mogą go mieć. Może jednak zgoda na głosowanie jest bezsensowna, hmmm? Idźmy dalej. Czy zgodę na głosowanie dostaje się raz w życiu? Bo widzisz, zapewne każdy nawet średnio lotny maturzysta wie co nieco z historii, wosu-u, polskiego. Na poziomie, w którym poglądy są zbędne, zapewne wszyscy maturzyści. Ale już ci sami maturzyści za 5 lat mogą mieć trudności ze skojarzeniem podstawowych faktów, które wchodziły w zakres programu szkoły średniej. Mówię tu o zwykłym zapominaniu, a ile osób w tym czasie uszkodziło sobie mózg w wypadkach, czy w skutek picia, ćpania? Czyli taki egzamin powinien być, jak sądzę, powtarzany co jakiś czas. No i znowu kto za to płaci? Nie sądzisz, że nieco łatwiej byłoby popracować nad podniesieniem poziomu powszechnej edukacji, zamiast wyłaniać elitę zdolną do głosowania? Odpowiedz Link Zgłoś
fuzja_jadrowa Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 13:12 nudzimisie_strasznie napisała: > Wszystko pięknie. Ale w dalszym ciągu nie wiem kto płaci za pracę tych wszystki > ch ludzi zaangażowanych w sprawdzanie wiedzy obywatelskiej. Ale nic to. Pojawia > ją się kolejne pytania: (...) Straszna rozkimna, choć w sumie ją rozumiem, temat testu nowy nie jest, pojawia się nie tylko w Polsce, na forum regularnie powraca, sama zadawałam podobne pytania i myślę, że nawet ci będący za, również te pytania sobie zadają. Jeśli chodzi o logistykę, gdyby ktoś się bardzo uparł, można się trochę poprzyglądać istniejącym rozwiązaniom. W niektórych krajach chętni do uzyskania obywatelstwa muszą zdać obowiązkowy test wiedzy o kraju. Posłużę się przykładem Wielkiej Brytanii. Kandydat podchodzi do testu („Life in the UK”) wielokrotnego wyboru, składającego się z 24 pytań (nie zagłębiałam się, nie wiem, kto je układa), test jest płatny, jest również możliwość zakupu książki, pomocnej w przygotowaniach. Test jest dość ogólny (rzeczywiście początkowo treść samej książki i niektóre pytania krytykowano, ale tego, podobnie, jak w przypadku podręczników choćby, nie da się uniknąć), przeprowadzany w wybranych centrach (np. językowych), można do niego podejść wiele razy, za każdym razem uiszczając opłatę (50 funtów?). Tutaj dla zainteresowanych: www.theuktest.com/life-in-the-uk-test/1 Ale ja w sumie nie o samym teście chciałam. Z punktu widzenia państwa, to nie jest najgorszy pomysł - dlaczego nie sprawdzić kandydata na obywatela pod kątem wiedzy o społeczeństwie, w którym zdecydował się żyć. Niestety, przy okazji, dla zabawy, o rozwiązanie tych samych testów poproszono obywateli. I co? Nietrudno się domyślić - dno. Czyli: głos się należy, zero wymagań, wystarczy urodzić się obywatelem kraju oraz uzyskać pełnoletność. Przyznam, że z wiekem coraz bardziej mnie to mierzi. Dlatego, z jednej strony, nie dziwię się próbom znalezienia odpowiedniej metody przesiewu. Test nie wyłoniłby "elity", ale mógłby być o tyle pomocny, że odcedziłby taką zupełną ciemnotę (która bardzo chętnie głosuje i łatwo nią sterować), czyli - teoretycznie - poziom rozgarnięcia głosujących byłby wyższy. Z drugiej strony, czy to na pewno jedna z tych rzeczy, na których powinniśmy koncentrować się w pierwszej kolejności? Wg mnie, największy problem nie polega na tym, że głosuje ciemnota, ale na tym, że orientująca się nieciemnota nie chce głosować. Część z powodu ogólnego dziadostwa, braku wiary w sens zmian, część w ramach prostestu, inni mają to w nosie, jeszcze inni nie znajdują partii dla siebie itd. Przymusowy test zadziałałby tu zapewne jeszcze bardziej zniechęcająco. Poza tym nie wiem, czy nie szkoda zachodu. Za to jestem za szczegółowym testem dla wszystkich pchających się do polityki. :) Odpowiedz Link Zgłoś
fuzja_jadrowa Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 13:16 > Nie sądzisz, że nieco łatwiej byłoby popracować nad podniesieniem poziomu pows > zechnej edukacji, zamiast wyłaniać elitę zdolną do głosowania? Łatwiej? W jakim sensie? Jako osoba, która na hasło „edukujmy” (jako rozwiązanie wszystkich problemów tego świata), dostaje mdłości, grzecznie pytam - co rozumiesz przez pracę nad podniesieniem poziomu powszechnej edukacji. Na czym to w praktyce miałoby polegać? Wszyscy dookoła (się) edukują, tymczasem społeczeństwo coraz bardziej cymbaleje. Odpowiedz Link Zgłoś
nudzimisie_strasznie Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 15:05 Zdaję sobie sprawę, że test, czy inna forma egzaminu, jest możliwa do zrealizowania. Zaznaczam jedynie, że jest to kosztowna zabawa, ponadto w formie testu sprawdzająca jedynie umiejętność zapamiętywania. W formie, która gwarantowałaby wybranie osób umiejących myśleć, wnioskować, oceniać - a jak rozumiem to takie osoby, przynajmniej w teorii, są "pożądane" - jest logistycznie, ekonomicznie i ideologicznie, w najlepszym razie, bardzo trudna i moim zdaniem zupełnie niepotrzebna. Dodatkowo już z założenia wykluczająca dosyć dużą liczbę osób, więc niesprawiedliwa. Powiadasz, że powszechna edukacja Cię mierzi, a społeczeństwo jest coraz głupsze? Hmm, rzeczywiście bez tej powszechnej edukacji mielibyśmy rzeszę analfabetów, a jak wiadomo, pracy fizycznej dla osób umiejących się jedynie podpisać jest w bród. Zatem zlikwidować edukację! Pytasz się mnie jak polepszyć jakość edukacji. Otóż w przeciwieństwie do Korwina i jego zwolenników nie mam prostej recepty na wszystkie problemy tego świata, nie udaję, że wiem wszystko i znam się doskonale na każdym temacie. Nie mam pojęcia jak to zrobić. Więc słusznie wypominasz mi słowo "łatwiej" - zamiast niego powinno być "lepiej". Lepiej i dla społeczeństwa jako ogółu, jak i dla wszystkich jednostek stanowiących jego składowe. I jeszcze słowo o Korwinie i korwinistach. Nie ogarniam Was ludzie. O ile jestem w stanie zrozumieć elektorat innych partii, kompletnie nie podzielając ich poglądów, o tyle absolutnie nie potrafię zrozumieć korwinistów. Bo JKM to jest bardzo zły człowiek. Człowiek, który wprost mówi, że chce świata dla pięknych, zdolnych i bogatych, a cała reszta jest niepotrzebnym śmieciem. To jest człowiek, który chce cofnąć świat do początków XIX w. gdzie masy harowały, żyły i umierały w nędzy, żeby nieliczni mogli żyć w luksusie nie kiwnąwszy nawet palcem. I nie rozumiem tego zła. Nie rozumiem zła osób, które go popierają i chciałyby realizacji tej wizji (pomijając już ich głupotę - bowiem zdecydowana większość z nich, w świecie Korwina, tym śmieciem właśnie by było). Ciebie mierzi edukacja i powszechne prawo głosu? Mnie mierzi akceptacja zła już na poziomie aksjomatów. Odpowiedz Link Zgłoś
fuzja_jadrowa Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 16:11 Proszę o wstawienie cytatu, w którym stwierdziłam, że powszechna edukacja jako taka mnie mierzi i jestem zwolenniczką jej likwidacji. Mdłości to ja dostaję na hasła bez pokrycia. Z jednej strony zarzucasz je JKM, z drugiej - sama coś tam bąknęłaś o pracy nad edukacją, ale jak to by miało wyglądać, już nie jesteś w stanie wyjaśnić. Nie oczekuję rozwiązań, myślałam, że masz może konkretne pomysły, wizję itp. A w tej chwili polepszanie edukacji wyglądają tak, że ciągle wymyśla się coraz to nowe zagadnienia i obowiązki, które zwala się na szkołę i nauczycieli. Wychowanie seksualne, najlepiej już od najmłodszych lat, przystosowanie do życia w rodzinie, ekologia, padały tu wszelkiego rodzaju pomysły, nawet nie chce mi się ich przytaczać. Antykoncepcja? Wprowadźmy więcej godzin do programu! Życie rodzinie? Nowy program! Ekologia, zarządzanie pieniędzmi, gotowanie, trafianie sobie palcem do tyłka? Nowy program! Jak życ? Nowy program! Teraz wszystkiego trzeba młodzież nauczyć, wszystko im wyłożyć, wszystko wytłumaczyć, pokazać palcem. Nieważne, że jednym uchem wpada, drugim wypada. Biedni ludzie. I gdzie w tym wszystkim miejsce na przedmioty główne. A, nie chce mi się więcej. > I jeszcze słowo o Korwinie i korwinistach. Nie ogarniam Was ludzie. Bardzo proszę nie zwracać się do mnie w liczbie mnogiej. Nigdzie w tym wątku nie wyraziłam poparcia dla samego Korwina jako człowieka. Nigdzie również nie napisałam, na kogo oddawałam czy mam zamiar oddać swój głos. W wątku dyskutuję na temat wybranych postulatów. Niektóre do mnie trafiają, inne zupełnie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
nudzimisie_strasznie Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 16:19 fuzja_jadrowa napisał(a): > Z jednej strony zarzucasz je JKM, z drugiej - sama coś tam > bąknęłaś o pracy nad edukacją, ale jak to by miało wyglądać, już nie jesteś w > stanie wyjaśnić. No nie jestem. Nie jestem również kandydatką na europosła. Czaisz różnicę między mną i JKM? > > I jeszcze słowo o Korwinie i korwinistach. Nie ogarniam Was ludzie. > > Bardzo proszę nie zwracać się do mnie w liczbie mnogiej. Nigdzie w tym wątku ni > e wyraziłam poparcia dla samego Korwina jako człowieka. Dobra, zadanie logiczne. W którym miejscu zwróciłam się do Ciebie w liczbie mnogiej? W którym napisałam, że jesteś korwinistką? Zwróciłam się grupowo do wielbicieli Korwina, nie wiem czemu poczułaś, że dotyczy to Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
fuzja_jadrowa Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 16:26 > W którym miejscu zwróciłam się do Ciebie w liczbie mno > giej? W którym napisałam, że jesteś korwinistką? Zwróciłam się grupowo do wielb > icieli Korwina, nie wiem czemu poczułaś, że dotyczy to Ciebie. Ok, poświęciłaś połowę odpowiedzi na mój post apelowi do korwinowców, więc założyłam, że siebie też powinnam do tej grupy zaliczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 16:35 Kto płaci masz podane w poprzedniej mojej wiadomości. Niech profesorów wybierze rektor najlepszej polskiej uczelni. Oczywiście ty zaraz się uniesiesz, że trzeba będzie zapłacić rektorowi. Kradną miliony, a ty się oburza, ponieważ każda gmina wyda 15 zł na druk jednej strony A4. Ogólnie to pytasz mnie o takie rzeczy, że mam wrażenie, że pracujesz jako urzędnik i kompletnie brak ci wyobraźni. A jaki papier, jaki kolor posadzki, a kto wybierze, a kto prześle, a kto kliknie. Forumowa yntelygentka zastanawia się skąd gmina weźmie 15 zł na druk egzaminu, a Ministerstwo 400 zł na wynagrodzenie dla 4 profesorów. 700 tysięcy urzędników, a ona się martwi o to, że jak trzeba będzie przeprowadzić jeden test w ramach matury to kasa państwa straci duuuużżżooo pieniążków. Zawsze można zwolnić z 500 tysięcy urzędników. Oooo, mam odpowiedź. Egzamin ten będzie się odbywał w ramach matury. 1 kartka A4, sprawdzają nauczyciele, komisja drukuje kartki i rozsyła. Wszystko odbywa się w ramach egzaminu maturalnego. Przyznasz chyba, że jedna dołączona kartka to żaden wydatek, tak samo jak czas przeznaczony przez jednego nauczyciela na sprawdzenie 10 prac - szacowany przeze mnie na jedną godzinę - nie odbije się negatywnie na jego zdrowiu. Pytania układają profesorowie. Te swoje głębokie "rozkminy" w jakiej formie będą pytania i czy uczniowie odpowiedzą na nie w 3 zdaniach zostaw tym profesorom, no chyba, że wiesz lepiej od nich. Oni naprawdę sobie z tym poradzą. Ciekawe zjawisko. Zadajesz pytania i sama sobie na nie odpowiadasz. > Idźmy dalej. Czy zgodę na głosowanie dostaje się raz w życiu? Bo widzisz, zapew > ne każdy nawet średnio lotny maturzysta wie co nieco z historii, wosu-u, polski > ego. Na poziomie, w którym poglądy są zbędne, zapewne wszyscy maturzyści. Ale j > uż ci sami maturzyści za 5 lat mogą mieć trudności ze skojarzeniem podstawowych > faktów, które wchodziły w zakres programu szkoły średniej. Mówię tu o zwykłym > zapominaniu, a ile osób w tym czasie uszkodziło sobie mózg w wypadkach, czy w s > kutek picia, ćpania? Czyli taki egzamin powinien być, jak sądzę, powtarzany co > jakiś czas. No i znowu kto za to płaci? Źle myślisz. Zdajesz egzamin i masz z głowy. Nikt nie będzie robił wyjątków dla pojedynczych przypadków. Różnica polega na tym, że teraz każdy ćpun, chory psychicznie czy morderca ma prawo głosu i nikt tego nie kontroluje. TO JEST DOPIERO CHORE. > Nie sądzisz, że nieco łatwiej byłoby popracować nad podniesieniem poziomu pows > zechnej edukacji, zamiast wyłaniać elitę zdolną do głosowania? Ty jednak nie jesteś urzędnikiem. Jesteś nauczycielką, a jeżeli nie to, to i tak masz skończone jakieś humanistyczne studia. Socjolożka.:)) Kończę, ponieważ i tak się nie dogadamy. Brakuje ci wyobraźni i chęci zrozumienia mojego stanowiska, a mnie nie chce się tłumaczyć banalnych rzeczy, jak sposób wybrania czterech profesorów z uczelni, formy egzaminu czy sposobu ogłoszenia wyników (tak wiem, że nigdzie o to nie pytałaś, ale to taki sam banał, jak większość twoich pytań). Jak pisałem kilka postów temu - i tak nie chcecie zrozumieć "nie, bo nie". Odpowiedz Link Zgłoś
nudzimisie_strasznie Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 16:46 Powtarzasz dokładnie te same ogólniki, które napisałeś już wcześniej. A ja spytałam się Ciebie o konkrety. Na żadne pytanie nie odpowiedziałeś, nie odniosłeś się do żadnego mojego argumentu. Nie wykazałeś żadnego błędu w moim rozumowaniu. Zamiast tego wyprodukowałeś dużo słów, które w zamierzeniu, jak sadzę, mają mnie obrazić lub ośmieszyć w oczach innych użytkowników forum. Ale to jest bardzo słaby chwyt, który obnaża słabość Twoich argumentów i nieumiejętność (bądź niechęć) dyskutowania. Jeśli masz ochotę na dyskusję, to przeczytaj jeszcze raz moje argumenty, które postawiłam w odpowiedzi na Twoje (które w tym poście jedynie powtórzyłeś), odnieś się do nich, obal je jeśli potrafisz. Czy może jednak to Ty prezentujesz postawę "nie, bo nie"? Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 17:18 Cha, cha! No i skończyło się jak zwykle. Wszyscy są głupi, nikt cię nie rozumie i nie chce pokłonić się przed twoją mądrością. Czym się zaczęło, tym się skończyło. A nie mówiłam, że bez sensu? Odpowiedz Link Zgłoś
nudzimisie_strasznie Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 17:30 On już nie chce ze mną gadać, to Tobie napiszę :) Moje, imputowane, wyższe wykształcenie humanistyczne dyskwalifikuje mnie jako rozmówcę, o możliwości oddania sensownego głosu nie wspominając. Jednocześnie to właśnie osoby z wyższym wykształceniem humanistycznym mają obmyślać i sprawdzać egzaminy potwierdzające umiejętność rozumienia świata na poziomi umożliwiającym głosowanie. Ale mało tego, wielki wódz JKM posiada wyższe wykształcenie humanistyczne! Eh, piękny jest świat korwisnistów. Tyle w nim logiki! Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 20:40 Bo ty mierzysz Wodza i jego wizję miarką z tego świata, a zatem nic nie pojmujesz. Głupiaś! Padnij na kolana i dziękuj, że uchylono przed tobą rąbka tajemnicy i dano ci poznać przedsmak raju, który urządzi nam Wielki Wybitnie Inteligentny JKM. Swoją drogą szkoda, że nasze ograniczenie intelektualne nie pozwoliło nam zadowolić jego emisariusza. Nie wiem, czy nie ściągnie to na nas jakichś plag. Lepiej zabiję okna deskami na dzisiejszą noc... Odpowiedz Link Zgłoś
nudzimisie_strasznie Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.05.14, 12:35 mendigo napisał: > > Swoją drogą szkoda, że nasze ograniczenie intelektualne nie pozwoliło nam zadow > olić jego emisariusza. Nie wiem, czy nie ściągnie to na nas jakichś plag. Lepie > j zabiję okna deskami na dzisiejszą noc... Pozwoliło za to zadowolić redaktorów gazety. Główna zdobyta! :D Odpowiedz Link Zgłoś
porazostatni Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 12.05.14, 04:32 > Pozwoliło za to zadowolić redaktorów gazety. Główna zdobyta! :D To uważajcie drogie forumowiczki, bo korwiniści chodzą stadami. Wystarczy wzmianka w artykule o nim i tłum wyznawców zagryza każdego przeciw. Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 21:03 Mam jej tłumaczyć skąd Ministerstwo weźmie kilkaset złotych na druk papierowy czy wypłatę dla profesorów lub dlaczego obciążę nauczyciela obowiązkiem sprawdzenia krótkiego egzaminu 10 maturzystów? Mam jej tłumaczyć w jaki sposób tematy do egzaminu wybiorą profesorowie polecani przez rektora? Spójrz na jej pytania. Rozpisuje się i tracę czas rozmawiając o tym kto wybierze profesora do stworzenia prostego, dla niego, egzaminu. Niepoważna rozmowa z kimś kto nie chce zrozumieć pewnych rzeczy. Mnie się już po prostu nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 17:34 >Zdajesz egzamin i masz z głowy. Nikt nie będzie robił wyjątków dla pojedynczych przypadków. Różnica polega na tym, że teraz każdy ćpun, chory psychicznie czy morderca ma prawo głosu i nikt tego nie kontroluje. TO JEST DOPIERO CHORE. japier. a jak ćpun i morderca zda ci ten durny egzamin, to masz jakiś plan zet? Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 20:51 > japier. a jak ćpun i morderca zda ci ten durny egzamin, to masz jakiś plan zet? Morderca jest automatycznie skreślony. Nie ma prawa decydować o niczym. Ćpun nie wyda 200 zł "wpisowego" o którym pisałem wcześniej tylko wyda pieniądze na kokainę. Dodatkowo jeżeli się leczy, a nie ukończył terapii to też nie głosuje. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 21:13 > Morderca jest automatycznie skreślony. Nie ma prawa decydować o niczym. > Ćpun nie wyda 200 zł "wpisowego" o którym pisałem wcześniej tylko wyda pieniądz > e na kokainę. > Dodatkowo jeżeli się leczy, a nie ukończył terapii to też nie głosuje. a miał być tylko egzamin. teraz będzie dla każdego miliard dodatkowych warunków do spełnienia, i tylko więcej biurokracji będziesz potrzebował do ogarniania tego. a czy ten twój korwin ma chociaż w programie ograniczenie praw wyborczych przestępcom? po drugie, jeżeli ten przykładowy ćpun nie wyda na egzamin, to tak samo dziś nie pójdzie na głosowanie, bo będzie mu nie po drodze z mety. takie trochę bajania. Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 21:23 > a czy ten twój korwin ma chociaż w programie ograniczenie praw wyborczych przes > tępcom? Zmieniasz temat. Zakładam, że morderców, gwałcicieli, chorych psychicznie, ćpunów, opóźnionych w rozwoju, skazanych za oszustwa majątkowe i wielu wielu innych, których przypadki należałoby prześledzić odrzucamy na wstępie. A co na to Korwin to nie wiem. > po drugie, jeżeli ten przykładowy ćpun nie wyda na egzamin, to tak samo dziś ni > e pójdzie na głosowanie, bo będzie mu nie po drodze z mety. I o to chodzi, jednak zawsze może się znaleźć ktoś, kto za 10 zł kupi sobie ćpuna. Za 200 zł się nie opłaci. Dodatkowo wspominałem o skończonej terapii. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 21:35 nie zmieniam tematu. pytałam, czy wiesz coś na ten temat. > I o to chodzi, jednak zawsze może się znaleźć ktoś, kto za 10 zł kupi sobie ćpu > na. Za 200 zł się nie opłaci. Dodatkowo wspominałem o skończonej terapii. dobrze, a teraz proszę o jakiś uniwersalny sposób wykrycia ćpuna przy urnie. donosy obywatelskie? badanie krwi? oraz czy ćpuna bogatego, który daje pracę innym, więc przecież jest cenny, ale i niecenny bo ćpa, też mają dotyczyć te dwie stówy, bo myślę, że to nie będzie dla niego żaden problem. Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 21:43 Żaden system nie jest doskonały. Zapewne jakiemuś ćpunowi uda się zagłosować, zapewne niejeden bogaty ćpun przekupi komisję, która poda mu kartę do głosowania i zapewne niejeden inteligentny, wartościowy obywatel nie zagłosuje. Mówimy o nic nie znaczących, pojedynczych przypadkach, no chyba że zakładasz, że cały Naród zacznie ćpać. W tym pomyśle chodzi o odrzucenie głupków (egzamin) i tych, którym nie zależy (pieniądze). Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 21:50 >Żaden system nie jest doskonały. no ba, ale twój jest dodatkowo na maksa upierdliwy. > Mówimy o nic nie znaczących, pojedynczych przypadkach, no chyba że zakładasz, że cały Na > ród zacznie ćpać. no toż oni już dziś są nic nieznaczący. policz ile w narodzie tych ćpunów udokumentowanych, np. poprzez odbyte terapie. po drugie wyeliminujesz ćpunów, bo zakładasz, że oni źle powybierają. ale "źle" powybiera także całkiem sporo niećpunów. więc jakby nie od tej strony się zabierasz. Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 21:53 Ale odrzucasz na wstępie przypadki beznadziejne. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 22:11 > Ale odrzucasz na wstępie przypadki beznadziejne. one już dziś są odrzucone, i to nie tylko dlatego, że mają w dupie jakieś tam wybory, jak wspomniany ćpun. pozbawienie praw publicznych coś ci mówi? ubezwłasnowolnienie coś ci mówi? więc takie postulaty "odrzucania przypadków beznadziejnych", jeśli występują, są brudnej wody demagogią. Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 22:22 > one już dziś są odrzucone, i to nie tylko dlatego, że mają w dupie jakieś tam w > ybory, jak wspomniany ćpun. pozbawienie praw publicznych coś ci mówi? ubezwłasn > owolnienie coś ci mówi? więc takie postulaty "odrzucania przypadków beznadziejn > ych", jeśli występują, są brudnej wody demagogią. I dlatego są punkty wyborcze w zakładach karnych i psychiatrycznych. >więc takie postulaty "odrzucania przypadków beznadziejn > ych", jeśli występują, są brudnej wody demagogią. Twoim zdaniem. Ty wolisz głosować z głupkami, a mnie jest z nimi w tej dziedzinie nie po drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 22:29 > I dlatego są punkty wyborcze w zakładach karnych i psychiatrycznych. dlatego, że nie każdy ma ograniczone prawa wyborcze albo jest ubezwłasnowolniony. > Ty wolisz głosować z głupkami, a mnie jest z nimi w tej dziedzinie nie po drodze. problem w tym, że nie jesteś w stanie ustalić głupków, nawet tym swoim wydumanym systemem. ja cię wsadzę na swoją listę głupków i będziesz mi udowadniał, że nie jesteś. przy pomocy jakiegoś testu za dwie stówy. dobranoc, czesiu:) Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 22:35 > dlatego, że nie każdy ma ograniczone prawa wyborcze albo jest ubezwłasnowolnion > y. I to jest normalne, że ludzie w zakładach psychiatrycznych głosują. :))) > problem w tym, że nie jesteś w stanie ustalić głupków, nawet tym swoim wydumany > m systemem. Jestem. Zakładam, że ci którzy nie zdali nie nadają się do głosowania. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.05.14, 02:26 Cały "naród" ćpa, bo i wóda to narkotyk. 200zł na kupienie głosu ćpuna, to nic dla bogacza. Może przekupić ich wielu. Poza tym, wielu bogaczy to ćpuny. I ludzi przy władzy. Kokaina nie jest dla biednych, biedni to se kompot gotują, albo klej wąchają. Odpowiedz Link Zgłoś
bebe.lapin Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 21:40 > Zmieniasz temat. Zakładam, że morderców, gwałcicieli, chorych psychicznie, ćpun > ów, opóźnionych w rozwoju, skazanych za oszustwa majątkowe i wielu wielu innych > , których przypadki należałoby prześledzić odrzucamy na wstępie. A co na to Kor > win to nie wiem. > Nie wierze, co za pogarda wobec innych, nie mowiac o krotkowzrocznosci i braku szerszego, filozoficznego spojrzenia. Zycze Ci tylko, zebys kiedys nie zalowal/a tego, co glosisz, bo los potrafi byc bardzo okrutny i ironiczny. Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 21:45 Słodkie. :)) Chciałabyś żeby ćpun albo morderca decydował o tym czego ma się uczyć twoje dziecko w szkole? Odpowiedz Link Zgłoś
bebe.lapin Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 21:54 Na pewno nie chcialabym, bys byl/a to Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 21:56 I słusznie. To rodzic powinien decydować, a nie szabla.towarzysza.kiszczaka, bebe.lapin czy minister edukacji, infrastruktury czy zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.05.14, 12:31 bebe.lapin napisała: > Nie wierze, co za pogarda wobec innych, nie mowiac o krotkowzrocznosci i braku > szerszego, filozoficznego spojrzenia. Zycze Ci tylko, zebys kiedys nie zalowal/ > a tego, co glosisz, bo los potrafi byc bardzo okrutny i ironiczny. Nie wierzysz? Przecież to dla nich typowe. Odpowiedz Link Zgłoś
fuzja_jadrowa Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.05.14, 13:50 > Zycze Ci tylko, zebys kiedys nie zalowal/ > a tego, co glosisz, bo los potrafi byc bardzo okrutny i ironiczny. Ale o co chodzi? Nie życzysz mu, żeby kiedyś on lub ktoś z jego bliskich został mordercą i nie mógł przez to zagłosować? Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.05.14, 14:04 fuzja_jadrowa napisał(a): > > Zycze Ci tylko, zebys kiedys nie zalowal/ > > a tego, co glosisz, bo los potrafi byc bardzo okrutny i ironiczny. > > Ale o co chodzi? Nie życzysz mu, żeby kiedyś on lub ktoś z jego bliskich został > mordercą i nie mógł przez to zagłosować? Może nie życzy mu, żeby zaniemógł kiedyś na depresję na przykład, na którą zapadalność rośnie w tempie zastraszającym, i był potem traktowany przez podobnych sobie jak śmieć? To tylko taki luźny przykład z brzegu od kogoś, kto ma najwidoczniej trochę szerszą wyobraźnię. Albo może większe życiowe doświadczenie... A propos, czy to nie powinno być kryterium udzielania praw wyborczych? Jak odsiać mentalne dzieci postrzegające świat jako czarno-biały jako niezdolne do decydowania o rzeczywistości, która ze swojej natury czarno-biała nie jest? Przecież w nowym wspaniałym świecie tak ograniczeni umysłowo ludzie nie powinni mieć nawet prawa stanąć koło urny wyborczej. Jakieś pomysły? Odpowiedz Link Zgłoś
fuzja_jadrowa Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 11.05.14, 10:24 mendigo napisał: > Może nie życzy mu, żeby zaniemógł kiedyś na depresję na przykład, Rozumiem, doczytałam, wpisałam się już gdzieś poniżej. Dlatego wyjaśniłam, że na oddziałach zamkniętych głosującymi nie są pacjenci do głosowania niezdolni. Wiele razy rozmawiałam z ludźmi, którzy robili wielkie oczy na informację o możliwości głosowania w psychiatrykach i ich pierwszą reakcją było zdecydowane „nie”. W czasach, gdy morderca, który z zimną krwią podciął gardło drugiemu człowiekowi, macha państwu prawami człowieka przed nosem i straszy skargą, bo on biedny uważa, że powinien móc głosować, coraz więcej ludzi uważa, że te prawa w wielu sytuacjach stawia się na głowie. Część z nich odruchowo wrzuca głosowanie w zakładach psychiatrycznych do jednego worka z więzieniami, nie zastanawiając się/ nie orientując po prostu, jaki rodzaj pacjentów w takich placówkach może również przebywać. Odpowiedz Link Zgłoś
nudzimisie_strasznie Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 22:01 szabla.towarzysza.kiszczaka napisał: > > Zmieniasz temat. Zakładam, że morderców, gwałcicieli, chorych psychicznie, ćpun > ów, opóźnionych w rozwoju, skazanych za oszustwa majątkowe i wielu wielu innych > , których przypadki należałoby prześledzić odrzucamy na wstępie. A co na to Kor > win to nie wiem. hahah, ten Twój program robi się coraz bardziej śmieszny i niedorzeczny. Więc teraz już nie tylko egzamin z wiedzy, ale jeszcze wypis z KRK, badanie psychiatryczne i psychologiczne. I to przed każdymi wyborami, bo przeca uzależnić się, zgłupieć, zachorować można w każdej chwili. No pyszny pomysł. a najcudniejsze w tym wszystkim jest to, że Twój wódz, jako osoba ewidentnie chora psychicznie też nie będzie mogła głosować. wiesz, może ja jednak rozważę poparcie tego planu :D Acha, a czym to Państwo będzie się jeszcze zajmowało? Bo takie niekończące sprawdzanie obywateli zajmie mu chyba większość czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
sootball Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 23:40 "Chciałabyś żeby ćpun albo morderca decydował o tym czego ma się uczyć twoje dziecko w szkole? " "To rodzic powinien decydować" A co jeśli rodzic to ćpun? Albo zwykły alkoholik, których w Polsce są miliony? On zadecyduje, że dziecko nie powinno się uczyć, bo szkoda kasy (płatna edukacja wszak, prawda?), którą można przeznaczyć na flaszkę. I to, mój drogi, nie są sporadyczne, odosobnione przypadki. Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.05.14, 12:34 > A co jeśli rodzic to ćpun? > Albo zwykły alkoholik, których w Polsce są miliony? Albo głupek... To wtedy decydują rodzice kolegi z kolejnej ławki od lewej. I nie zadawaj więcej głupich pytań! Odpowiedz Link Zgłoś
fuzja_jadrowa Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.05.14, 13:55 > Zakładam, że morderców, gwałcicieli, chorych psychicznie, ćpun > ów, opóźnionych w rozwoju, skazanych za oszustwa majątkowe i wielu wielu innych > , których przypadki należałoby prześledzić odrzucamy na wstępie. Z więzieniami się zgadzam. Uważam, że powinno to wyglądać, jak np. w WB - idziesz siedzieć, automatycznie tracisz prawo do głosowania (niezależnie od popełnionego czynu czy długości wyroku). Btw, pozbawienie więźniów prawa do głosowania jest niezgodne z prawami człowieka, choć UE nie za bardzo jest w stanie zmianę prawa w krajach członkowskich wyegzekwować (i bardzo dobrze). Jeśli chodzi o zakłady psychiatryczne - tu się nie zgadzam. Ciężko chorzy pacjenci i tak są ubezwłasnowolnieni. Do ośrodka zamkniętego można iść na własne życzenie. Próby samobójcze, nerwica, depresja, anoreksja, raczej nie robią z ludzi niezdolnych do podjęcia decyzji związanych z polityką. Odpowiedz Link Zgłoś
fuzja_jadrowa Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 13:13 > Grzeczna zadała Ci bardzo konkretne pytania. Odpowiedz nam na nie. Głos ludu? Też nie chciałoby mi się skrupulatnie odpowiadać na stek pytań kogoś, kto w swoim wątku do tej pory oficjalnie nie odsłonił się z własną opinią na temat kwestii, o które pyta. Co to za „dyskusja” w ogóle – ty mi napisz, co myślisz, ja twoje teorie będę podważać, ale ze swoimi się nie zdradzę, kontrpropozycji nie przedstawię. Strata czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
nudzimisie_strasznie Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 13:26 fuzja_jadrowa napisał(a): > Głos ludu? Grzeczna pyta, więc chyba chce wiedzieć. Mnie to też interesuje. Dwie osoby chyba już podchodzą pod "nam"? Czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 14:31 fuzja_jadrowa napisał(a): > Też nie chciałoby mi się skrupulatnie odpowiadać na stek pytań kogoś, kto w swo > im wątku do tej pory oficjalnie nie odsłonił się z własną opinią na temat kwest > ii, o które pyta. Nie no, zaraz. Pan tu wkracza z wielkim przytupem, wypowiada się, jakby jakąś wielką mądrość za pazuchą ze sobą taszczył, a gdy w końcu zaczyna się nią dzielić, okazuje się, że są to te same pobożne życzenia na temat rzeczywistości, które korwiniści wygłaszają podczas każdej tego typu dyskusji. I, jak zwykle, gdy się korwinistę konfrontuje z rzeczywistością i próbuje ściągnąć na ziemię, oświadcza on, że nikt go nie rozumie, zabiera swoje zabawki i urażony odchodzi. Przecież on nie dlatego nie odpowiada „skrupulatnie” na te pytania, że nikt mu nie przedstawia kontrpropozycji, tylko dlatego że korwinistyczna wizja trzyma się kupy (a i tak tylko przy dużej dobrej woli i poczuciu humoru można to przyjąć) wyłącznie na wysokim poziomie abstrakcji. Gdy trzeba zstąpić z wyżyn na ziemię, wtedy pojawiają się problemy, i to jest ten moment, gdy korwinista zabiera zabawki, ratując swoje ego. Było tysiące razy, na różnych forach. Naprawdę nie ma sensu tego ciągnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
fuzja_jadrowa Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 15:02 > Nie no, zaraz. Pan tu wkracza z wielkim przytupem, wypowiada się, jakby jakąś w > ielką mądrość za pazuchą ze sobą taszczył, Cóż za przewrażliwienie. Nie wkracza z przytupem, tylko wymienia postulaty, z którymi w jakimś tam stopniu się zgadza. To właśnie forum zwykłą rozmowę, wymianę poglądów traktuje, jak przepychankę, udowadnianie czegoś, chęć przekonywania innych na siłę. Plus standardowe obraźliwe wstawki, od których kilka nicków swoją wymianę zdań z szablą zaczęło, nie podając przy tym żadnych argumentów. Tutaj się nie da normalnie porozmawiać, głośno się zastanowić (czego zresztą sama wielokrotnie doświadczyłam w innych wątkach), wszystko jest odbierane, jak osobisty atak (nie wiem na co). Czy tak wygląda odpowiedź zaciekłego korwinisty, do którego nic nie trafia i nie przyjmuje do wiadomości, że może się mylić? Teraz w drugą stronę, bo ja tylko odpowiadam na pytania, a ty nie kontynuujesz wątków, tylko zadajesz kolejne. To teraz ja pytam. :) Nie chcesz zmian? A jeżeli chcesz zmiany to jakie? Forma głosowania? Zmieniamy coś? Co z gospodarką? Która partia pod tym względem ci odpowiada? Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 15:28 Ależ ja się z tobą zgadzam. Żadne forum, nawet nieanonimowe, nie nadaje się do rozmowy. Co najwyżej do gierek słownych, przepychanek lub obwieszczania swoich poglądów. I tak też należy do tego podchodzić (choć ja też o tym czasem zapominam i próbuję coś sklecić na poważnie). A co do przytupu - był jak najbardziej. A potem wielkie zdziwienie, że nikt nie wita z otwartymi ramionami. No proszę cię... Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 15:43 Ale tutaj nie ma pola do dyskusji. Mówię o opłacie za głosowanie, a ona odpowiada, że ludzi na to nie stać. 200 zł. Piszę o teście na wiedzę. Nie, ponieważ nie mają dostępu do książek. Ludzi na to nie stać. Nierówności społeczne. Wspominam i podaje przykłady głosu ludu czy zbieranie podpisów i referendum, które lądują do kosza, czyli pokazuje jej jasno, że jej głos, a nawet głoś miliona osób nie ma znaczenia, a ona dalej, że jak to mogę dać komuś decydować za siebie. Tak jakby teraz jej głos miał jakąkolwiek siłę. Nie, bo nie. Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 16:43 Ale zaraz, nie ma pola do dyskusji czy ty nie uznajesz cudzych argumentów za pełnoprawne? Bo to są różne problemy. Grzeczna wierci dziurę w całym, zderzając z twoją wyidealizowaną wizją realne problemy i inny punkt widzenia, a ty uznajesz to za postawę „nie, bo nie”? To jest bardzo wyższościowe podejście, nie uważasz? W czym twoja wizja świata miałaby być lepsza od wizji Grzecznej? Bo wiesz, opłata za głosowanie to jest mechanizm ograniczający prawa obywatelskie. Jakim prawem chciałbyś je ograniczać i wedle jakich kryteriów? I dlaczego wady obecnych mechanizmów koniecznie miałyby przemawiać za realizacją wizji Korwina, a nie np. opracowaniem innego ich rozwiązania. (To są pytania retoryczne, nie odpowiadaj). To trzeba wyjaśnić. Także problem cenzusu majątkowego, który gdzieś tam się przewinął, i twój merytokratyczny punkt widzenia w kwestii powiązania cech osobowościowych z zasobnością portfela nie tylko wielokrotnie i skutecznie podważono na gruncie nauk społecznych, ale i zdroworozsądkowe ujęcie każe traktować go jako cudnie idealistyczny, ale raczej skompromitowany. I tak dalej, i tak dalej. Powyższe to problemy można sobie machnięciem ręki załatwić na forum, ale w realnym życiu stajemy tutaj wobec kwestii koncepcji państwa i roli obywatela. Wobec – uwaga, robi się groźnie – ideologii. Jeśli nie przejdziecie na wyższy poziom i nie zaczniecie rozmawiać o ideologicznych założeniach waszych poglądów, będziecie się tłuc o te przykładowe 200 złotych do usranej śmierci, a nic z tego nie wyniknie. Zresztą, nawet jeśli wejdziecie na poziom meta, pewnie i tak nic z tego nie będzie. A wiesz dlaczego? Bo mówi się szybciej, niż pisze, i mniej glukozy mózg przy tym przeżera, więc może zadzwońcie do siebie, jak wam zależy na porozumieniu. Taką mam koncepcję... I z góry zapowiadam, że nie będę dyskutować o poglądach Korwina. Odpowiedz Link Zgłoś
sootball Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 23:42 > Mówię o opłacie za głosowanie, a ona odpowiada, że ludzi na to nie stać. 200 zł > . Poczekaj może aż sam zaczniesz się utrzymywać. Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 15:46 > Co to za „dyskusja” w ogóle – ty mi napisz, co myślisz, ja twoje teorie będę podważać, ale ze >swoimi się nie zdradzę, kontrpropozycji nie przedstawię. Strata czasu. BINGO. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 10:33 Był ostatnio jakiś trójkącik? :)) o, czesiek. wisisz mi klatkę. pamiętaj. Odpowiedz Link Zgłoś
dadelog Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 13.05.14, 14:13 Na trzeźwo to nie da sie słuchać tych prawicowych bredni Korwina, będących gospodarczo-polityczną utopią w stanie czystym. @grzeczna_dziewczynka15 bardzo trafnie obnażyła niedorzeczność twoich argumentów, więc od razu zarzucasz jej lewactwo. Bardzo typowe zachowanie dla Korwina i jego bezmyślnych zwolenników... Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 12:39 Teraz w drugą stronę, bo ja tylko odpowiadam na pytania, a ty nie kontynuujesz wątków, tylko zadajesz kolejne. To teraz ja pytam. :) Nie chcesz zmian? A jeżeli chcesz zmiany to jakie? Forma głosowania? Zmieniamy coś? Co z gospodarką? Która partia pod tym względem ci odpowiada? Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 15.05.14, 23:42 szabla.towarzysza.kiszczaka napisał: > > Ale dlaczego bogaci mają decydować? Bo to jest wciąż niejasne. > > Dlatego, że bogaci posiadają cechy, które pozwoliły im zgromadzić majątek. Bard > zo często jest to pracowitość lub inteligencja lub wiedza lub charyzma. Nie. Bardzo często jest to spadek lub darowizna od rodziców. Takich od pracowitości, wiedzy i charyzmy to można pewnie na palcach policzyć. Nawet, jak ktoś zaczynał od bycia "zwykłym studentem", jak Zuckerberg czy Gates, to jednak nie byli oni studentami komunalnej uczelni, tylko Harwardu, czyli - starzy mieli wystarczająco kasy. Gatesowi dodatkowo pomogła mamusia, skumplowana z grubymi rybami z IBM. > Dodatkowo oni nie będą zabiegać o pieniądze, ponieważ już je posiadają. Mhm. I dlatego w ciągu ostatnich trzydziestu lat bogaci wystarali się o przywileje podatkowe i zostali histerycznie bogaci, a ludzi, pracujących na ich fortuny, wpychają w biedę żenującymi stawkami za pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
ina_nova Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 09:27 Czemu tak się uczepiłas tego fragmentu? Myślisz, że naprawdę, JKM dochodzi do władzy i powstaje ustawa o odebraniu prawa do głosu większości narodu? No chyba sama nie wierzysz w to co piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 10:36 >JKM dochodzi do władzy hahahahaha, władza to teraz te parę krzeseł powyżej progu? z drugiej strony może już się każe tytułować jego królewska mość, ze świrami nie wiadomo. marzy mi się, żeby NIKT absolutnie nikt nie poszedł na wybory. niestety, jak wiadomo, marzenia się nie spełniają. Odpowiedz Link Zgłoś
ruda_owca Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 15:06 > marzy mi się, żeby NIKT absolutnie nikt nie poszedł na wybory. niestety, jak wi > adomo, marzenia się nie spełniają. I do czego mialoby to wg ciebie doprowadzic? Poza oczywiscie wydaniem publicznej kasy na kolejne wybory? Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 07.05.14, 22:07 Są tylko trzy opcje: 1) Masz do 24 lat i (z dużym prawdopodobieństwem) jesteś biedny. 2) Reprezentujesz rosyjską agenturę. 3) Jesteś wyjątkowo pożytecznym idiotą. Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 07.05.14, 22:08 1+2+3 Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 07.05.14, 22:18 Jakby Ruscy mieli interesy z Korwinem, to już by nową konstytucję podpisywał, nie wiesz? Punkt drugi wykluczamy. Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 07.05.14, 23:49 Nie wykluczamy. Posłuchaj, co Korwin mówi o Smoleńsku, Ukrainie... Ma za zadanie odbierać głosy realnej opozycji. Aby ludzie Putina mogli swobodnie w Polsce działać. Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 15:44 :)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 18:16 Poczytaj o partii rosyjskiej w Polsce. Albo "Montaż" Wolkowa. Może się ockniesz. Odpowiedz Link Zgłoś
porazostatni Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 00:40 > Z tego co mi wiadomo to Korwin głosił, że najchętniej odebrałby głos większości > , bo większość jest głupia i tutaj ma rację. A ty nadczłowiek kim, że jesteś ? Należysz do Mensy, masz IQ Einsteina. Gdzie to kretyńskie hasło nie pojawi w necie, to WIĘKSZOŚĆ je popiera. Większość jest przeciętna. > Grzeczna_dziewczynka15 nie jesteś zwolenniczką różnorodności? Jesteś, a przecie > ż w Sejmie mamy same lewicowe partie, oparte na silnych socjalnych założeniach. :)))) Nie ma to jak bajeczki od Krula. Polskie partie: PO - liberałowie gospodarczy i społeczni (cały czas trwa uwłaszczanie). Nie opiera się na socjalnych założeniach, vide zasiłek dla opiekunów niepełnosprawnych. Najpierw obcięli, a później całkiem zabrali. Dopóki lud nie zbuntuje matki, opiekunowie to sami z siebie żadnych reform. Trzeba dać, żeby nie spadło POparcie. A socjal to w Anglii, a nie w uwłaszczaniu, wywalaniu lokatorów z kamienic. PiS - konserwatyzm społeczny, no trochę za państwem opiekuńczym Palikot i ska - lewica społeczna, o gospodarce nie mówią nic. Poza tym trudno wierzyć, bogaczowi, byłemu Ozoniście w lewacką przemianę. To taki populista Lepper dla wykształciuchów. SLD - postkomuna, ale i tak głosuje za liberalnymi ustawami gospodarczymi > Aaaa, zapomniałem, kobiety są bardzo ważne obecnie. Mają przecież swoje prawa w > yborcze i zmieniają kraj. :)))))) Tym bardziej, że tacy JKM wmawiają im, że mają siedzieć w domu. > Tak swoją drogą, chętnie oddam swoje prawo do głosowania jakiejś mądrej kobieci > e, tylko problem polega na tym, że... Jesteś seksistą i mizoginem. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciezwiadomo Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 07.05.14, 21:40 Nie wiem, jak można serio wierzyć w taką demagogię :) Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 07.05.14, 21:56 Jak się ma alternatywną inteligencję, to można. Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 07.05.14, 22:00 Demagogia to właśnie główne partie. Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 07.05.14, 22:14 Szykują go na nowego Palikota. Dla młodych i głupich. Odpowiedz Link Zgłoś
sleepsafe Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 07.05.14, 23:53 A ja się nad głosowaniem na niego zastanawiałam. Szukam (jak wielu) alternatywy dla POPISU. Niektóre z jego pomysłów bardzo mi się podobają, ale... no właśnie... Korwin generalnie zakłada, że społeczeństwo jest świadome. Dlatego chce wprowadzić płatne i nieobowiązkowe szkolnictwo, ułatwiając rodzicom zdobycie środków na edukację dzieci. Nawet gdyby to się udało i wszystkich byłoby stać na opłaty, bez problemu jestem w stanie sobie wyobrazić spory odsetek osób, które znalazłyby alternatywę dla tych środków. Rosłoby nam pokolenie analfabetów, a rozwarstwienie społeczne nabierałoby na sile. Dalej - Korwin chce, aby zlikwidować leki na receptę, żeby każdy mógł kupić w aptece co mu się tylko spodoba. Komentarz zbędny. Swobodny dostęp do broni - kolejny z jego pomysłów sprawiłby, że raczej nie udawałbym się wieczorami na Ząbkowską. Natomiast dobrowolne ubezpieczenie i alternatywa dla zusu, likwidacja podatku dochodowego, zmniejszenie biurokracji do niezbędnego minimum, ograniczenie ilości posłów... Jestem za! Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 07.05.14, 23:58 Ograniczenie liczby posłów, zdecydowanie za! A także prezesów w spółkach skarbu państwach i ich spółkach córkach i kuzynkach.:) Dzięki za odpowiedź. Pierwszą w tym wątku na temat;) Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 10:40 Bo Korwinek się minął z powołaniem; pewnie z racji wieku skręcił nie w tę uliczkę, co trzeba. On powinien fabułę gier komputerowych pisać, a nie za politykę się brać. Oj w grach to by sobie poużywał! Monarchia, kapitalizm, zniesienie regulacji podatkowych i cywilnych, ła! ale by sobie poukładał. I wszystko chodziłoby jak w zegareczku. A jak nie, to odpalamy od ostatniego sejwa. Bo w życiu niestety to tak nie działa, a Polska to nie jest piaskownica dla niemającego pojęcia o socjologii i psychologii (że o samej polityce nie wspomnę!) stetryczałego aroganta, któremu się wydaje, że jest najmądrzejszy na świecie. Tak, nie lubię gościa, przyznaję. Odpowiedz Link Zgłoś
osmy_dzien Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 00:39 Watek pokazuje jak skuteczne jest manipilowanie tlumem. Media (oczywiscie neutralne i dazace do obiektywizmu) "pompuja" zapomnianego Korwina, bo Korwin odbierze czesc glosow PiSowi. Sam raczej nie wejdzie, ale pare procent PiSowi odgryzie. I o to chodzi. Dlatego wyjeto go z szafy i jest obecny w mediach. W tej grze gra sie znaczonym kartami, a lud to lyka jak mlode kaczki. Totalnie bezmyslnie. Politycy o tym wiedza i na tym graja swoja gre. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 00:49 Ehe. Mnie akurat ciekawią motywy potencjalnych wyborczyń Korwina. A tych tu jak dotąd wcale. Analizy mechanizmów politycznych nie oczekiwałam, ale dostałam gratis;) Odpowiedz Link Zgłoś
aardwolf_ge Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 09:25 Mnie akurat Korwinizmem pośrednio (przez posiadanie odpowiednich książek w bibliotece) zaraziła moja Matka. Wielokrotnie na niego lub jego partię glosowała, orientację polityczną zmieniła jakieś 10 lat temu, co ciekawe na PIS. Jak kobieta może popierać Korwina? Proste - wystarczy zauważyć, że większość najbardziej kontrowersyjnych postulatów Korwina bynajmniej nie znajduje się w programie jego partii, ale jest jego prywatnymi poglądami. Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 01:01 Tomasz Lis: " Ludzie nie są tacy głupi jak nam się wydaje, są dużo głupsi…". Odpowiedz Link Zgłoś
osmy_dzien Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 12:22 Niestety, Lis ma racje. Odpowiedz Link Zgłoś
fuzja_jadrowa Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 13:20 > Tomasz Lis: " Ludzie nie są tacy głupi jak nam się wydaje, są dużo głupsi… > ;". Ojp, już nawet Lisa się cytuje... Koniec świata. Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 17:13 > Ojp, już nawet Lisa się cytuje... Koniec świata. To Wasz guru, nie mój. Tak sobie robią z Was jaja w "GW", TVN itd. Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 10:45 Oczywiście że tak. Kilka odpowiednio spreparowanych kwestionariuszy ankiety (kto z czytelników zajrzałby do nich, choćby zostały im udostępnione, i kto zna się na metodologii badań statystycznych?) i masz nawet „twarde dowody” na poparcie każdego klowna. Samo to, jak nagle to rzekome poparcie dla JKM się wylało z mediów, śmierdzi na kilometr. Odpowiedz Link Zgłoś
porazostatni Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 00:45 Tia, tylko pochodzi po stronach internetowe dla młodzieży + studentów np. Wykop to 99% za nim. Przydomek Krula Internetu nie zyskał bez powodu. Gimbaza dorosła to leci głosować na idola. A starszy facet wyznający "wolny rynek lekarstwem na wszystko" i "szowinizm jest super" również poleci. Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik_1 Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 00:51 korwin to anarchista. gdyby tak wprowadzić wszystkie jego pomysły, to instytucja państwa byłaby zbędna. i wtedy faktycznie przydałaby się broń, bo kto by dbał o nasze osobiste bezpieczeństwo? Odpowiedz Link Zgłoś
porazostatni Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.05.14, 13:16 Jaki tam anarchista ? Anarchistów to wymieniłam, ale zbanowali post. Monarchista, elitarysta, wróg równości, konserwatysta obyczajowy. Odpowiedz Link Zgłoś
ntka_nieuporzadkowana Proszę uprzejmie: 08.05.14, 05:37 Popieram Korwina, bo jest to jedyny polityk mający szanse na wejście do parlamentu, który chce radykalnie ograniczyć stopień ingerencji państwa w moje życie. Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 07:49 Podsumowując: widać jak wiele przekłamań krąży na temat poglądów Korwina. Korwin chce odebrać prawo głosu kobietom. Bzdura. Jak już to wszystkim. Korwin to demagog. Bzdura. Od 40 lat głosi te same teorie i tylko raz został wybrany. Demagogia to właśnie Tusk i Kaczyński. Jak Tusk mówi, że pożyczą mu z UE 300 mld to Kaczyński mówi o 400 mld itp. Największa głupota. Korwin jest promowany, ponieważ odbierze wyborców PISowi. Już większej bredni nie można wymyślić. Przecież PIS to największa lewica w Polsce. Każdy kto wierzy w socjalizm Jarka nigdy nie zagłosuje na Korwina. Do tego dochodzi kwestia nielubienia Rosjan i teorie smoleńskie, które u Korwina nie znajdują miejsca. To właśnie elektorat PO może przejść prędzej do Korwina. Korwin to anarchista. Korwin opowiada się za państwem prawa. To podstawa jego teorii. Teraz mamy anarchię, ponieważ rządzi lud. Korwin wyroki by wykonywał i dbał o bezpieczeństwo, a teraz niekoniecznie się to dzieje. Większość z was zabiera głos w temacie, o którym w ogóle nie ma pojęcia. Za dużo Wybiórczej. Jak można sądzić, że PIS do prawica. Tylko kompletny ignorant może tak powiedzieć/napisać. PIS to najbardziej lewicowa partia w parlamencie. Odpowiedz Link Zgłoś
aardwolf_ge Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 09:15 Z wszystkim się zgadzam, poza odrzuceniem a priori teorii, że Korwin jest promowany ponieważ odbiera głosy PIS. Wg mnie istnieje taka możliwość, ponieważ spora cześć wyborców podczas wyborów nie myśli do końca racjonalnie i to można wykorzystać. PIS to lewica, ale lewica uchodząca za prawicę. Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 10:11 > Z wszystkim się zgadzam, poza odrzuceniem a priori teorii, że Korwin jest promo > wany ponieważ odbiera głosy PIS. > Wg mnie istnieje taka możliwość, ponieważ spora cześć wyborców podczas wyborów > nie myśli do końca racjonalnie i to można wykorzystać. Możesz rozwinąć? Media wychodzą założenia, że PIS to prawica (błędna założenie), więc należy promować Korwina, bo prawicowiec może wybrać innego prawicowca, a w ten sposób Jaro straci klientów i władze ciągle będzie trzymało PO? > PIS to lewica, ale lewica uchodząca za prawicę. Bogobojność z nikogo nie zrobiła jeszcze prawicowca. Dobrze wiemy, że z prawicą PIS ma niewiele wspólnego. Oni chyba są bardziej lewicowi gospodarczo (a to przede wszystkim odróżnia prawicę od lewicy) od SLD. Odpowiedz Link Zgłoś
aardwolf_ge Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 10:53 > Media wychodzą założenia, że PIS to prawica (błędna założenie) > , więc należy promować Korwina, bo prawicowiec może wybrać innego prawicowca, a > w ten sposób Jaro straci klientów i władze ciągle będzie trzymało PO? Dokładnie. Nie twierdzę, że na pewno tak jest, ale może tak być. Np. w 2000 roku Korwin był popierany rzez Urbana. Korwin nawet wcale nie musi aktywnie uczestniczyć w tych zabawach. Odpowiedz Link Zgłoś
sleepsafe Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 13:47 Dlatego informacje należy czerpać u źródła: nowaprawicajkm.pl/info/program-wyborczy/program-wyborczy-knp Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 17:16 Programy są dla naiwnych idiotów. Dlatego tak łatwo jest sobie robić z Was jaja. Odpowiedz Link Zgłoś
sleepsafe Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 18:48 >Programy są dla naiwnych idiotów. Dlatego tak łatwo jest sobie robić z Was jaja. Oczywiście. Bo wszyscy naiwnie wierzymy, że jak zagłosujemy na jakiś program, to jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystko się zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 21:28 Bardzo niewiele rozumiesz. Program dla wszystkich poza PiS nic nie znaczy. To tylko wabik na jeleni. W 2005 r. Palikot był gorliwym katolikiem, w 2007 - gorliwym antyklerykałem. W zależności od potrzeb. A potem byle realizować swoje interesy. Odpowiedz Link Zgłoś
sleepsafe Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 21:36 ale skąd Ty możesz wiedzieć ile ja rozumiem? Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 23:05 Bo to medium. On wie, skąd ja czerpię informacje o świecie, więc na pewno wie także, ile rozumiesz. Nie dyskutuj, bo z kryształową kulą jeszcze nikt nie wygrał. Odpowiedz Link Zgłoś
sleepsafe Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 02:50 a to przepraszam i bijąc się w piersi przyznaję, że mi szare komórki strajkują, a tzw. "myślenie samodzielne" stanowi dla mnie czysto teoretyczne pojęcie. I na całe moje szczęście istnieją media, dzięki którym z uśmiechem na ustach przejmuję poglądy innych. Zwłaszcza social media, bo w głębi duszy jestem socjalistką... :) Odpowiedz Link Zgłoś
icek.goldberg Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 20.05.14, 21:53 Som takie kobiety, co nie suchajom Pana Prezesa, co Mu nie sużom, bo one gupie som i one zagosujom na tego bazna. Odpowiedz Link Zgłoś
porazostatni [...] 09.05.14, 00:51 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 17:04 Korwin nie jest ze swoimi poglądami taki zły, natomiast, aby jego wizja mogła zostać zrealizowana z zamierzonym skutkiem ;), potrzeba by do tego dużo większej świadomości społecznej na wielu płaszczyznach jednocześnie. Na razie, jest na to za wcześnie i pewnie zawsze będzie na to za wcześnie. Odpowiedz Link Zgłoś
szabla.towarzysza.kiszczaka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 20:20 Dlaczego idziesz tak daleko? Nie sądzisz, że spełnienie kilku punktów zupełnie by wystarczyło? Mam na myśli kwestie gospodarcze. Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.05.14, 02:04 Nie, nie sądzę - dlatego właśnie wspomniałam powyżej o świadomości. Odpowiedz Link Zgłoś
cieciek Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.05.14, 17:29 Powyższe zdanie kwalifikuje cię do natychmiastowego odebrania prawa głosu, bo jesteś naiwnym głupcem. Skąd pewność, że Korwin będzie realizował tylko program gospodarczy, a te wszystkie brednie, które głosi na co dzień schowa do szafy? A może będzie odwrotnie? Pierwsze co zrobi, to zabierze prawo głosu wszystkim (w tym popierającym go pożytecznym do czasu kretynom), a programu gospodarczego nie zrealizuje nigdy. Może tak być? Oczywiście, że może, ale biedne korwinistyczne dzieci nie biorą tego w ogóle pod uwagę i dlatego w myśl głoszonych przez siebie poglądów (zakaz głosowania dla głupców), powinni natychmiast zrezygnować z popierania Korwina. Odpowiedz Link Zgłoś
cieciek Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.05.14, 17:29 Moje powyższe wypociny były do szabli. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 09:17 czoklitka napisała: > Korwin nie jest ze swoimi poglądami taki zły, natomiast, aby jego wizja mogła z > ostać zrealizowana z zamierzonym skutkiem ;), potrzeba by do tego dużo większej > świadomości społecznej na wielu płaszczyznach jednocześnie. Na razie, jest na > to za wcześnie i pewnie zawsze będzie na to za wcześnie. O czym ty piszesz? O jakiej wizji??? I o jakiej świadomości społecznej "na wielu płaszczyznach"??? Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.05.14, 02:12 Ehh, Stokrotko, gdyby chciało mi się poświęcić więcej czasu na uroczego idealistę Januszka, na pewno wstawiłabym powyżej elaborat. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 08.05.14, 23:17 grzeczna_dziewczynka15 napisała: > Nurtuję mnie to pytanie. Jeśli któraś z Was, możecie uzasadnić, dlaczego? ponieważ powtarzam się na tym forum to powtórze filmik, który to podpiąłem kiedyś....który daje argumentów tyleż za co i przeciw Korwin Mikke i jego podejscie do kobiet Odpowiedz Link Zgłoś
porazostatni Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 00:25 O nie, ale idiotek na świecie nie brak. Nawet ma kandydatki. Hłe, hłe. Najlepiej portal przypomniał, że JKM głosi, że pozabiera prawa kobietom (co przecie od lat głosi), to odezwała mundra działaczka polityczna, że kobiety nie interesują polityką (a ona to co trans ?), wybory będą dla wybranych (czyli dla mężczyzn). Co to trzeba mieć w głowie, że chcieć mieć odebrane sobie prawa wyborcze i dać zamknąć w kuchni. Odpowiedz Link Zgłoś
kot2ka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 11:36 Mam nadzieje że madre kobiety zagłosuja na Korwina. To co wypisuje się na blogach w prasie i telewizji to nic innego jak nagonka na to ugrupowanie !!! Korwi jest niszczony przez różną hołotę za mówienie prawdy o rządzącej bandzie różnych cwaniaczków, karierowiczów i złodziei. Od lat mówi całą prawdę o tej sitwie, tylko dla tych koryciarzy jest bardzo niewygodnym politykiem i dlatego próbuja go bez przerwy niszczyć. Głosujcie na Korwina, niech zrobi troche porządku w tej bandzie krętaczy, snobów i pseudo-polityków !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dadelog Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 13.05.14, 14:29 Mądre kobiety??? Ty naprawdę jesteś taka tępa, czy sobie tylko kpisz? Jeśli napisałaś to na poważnie, to chyba lepiej żeby odebrać prawa wyborcze kobietom takim jak ty... Odpowiedz Link Zgłoś
liisa.valo Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 09.05.14, 12:00 Zawsze myślałam, że nie popieram. Kiedyś jednak na którymś z portali internetowych pojawił się test: "Poglądy czyjego polityka są najbliższe Twoim" i po wypełnieniu testu okazało się, że właśnie poglądy JKM. Zaczęłam się o siebie martwić, ratuje mnie tylko to, że aplikacja musiała źle policzyć :) Zasadniczo wydaje mi się, że nie popieram, chociaż w zakresie zakazu publikacji sondaży przedwyborczych ma rację. Uważam też, że państwo nie powinno być państwem opiekuńczym. Odpowiedz Link Zgłoś
nietylkochlebem Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.05.14, 01:04 owszem, tylko młode dziewczyny które słyszały że jest cool ale nigdy nie próbowały dowiedzieć się na własną rekę jakie poglądy JKM ma na temat roli kobiet w życiu społecznym Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.05.14, 02:15 o, to dawaj te poglądy, jakieś linki, tylko nie wyrwane z kontekstu zdania serwowane przez niektóre media. Odpowiedz Link Zgłoś
porazostatni Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.05.14, 13:36 A jakie to niby nie wyrwane z kontekstu dla zwolenników ? To nie znacie jego bloga na pamięć. ;) - Chciałbym odebrać prawo wyborcze wielu osobom, nie tylko kobietom. Czy gdyby urodził się Pan jako kobieta, to czy miałby te same poglądy co teraz? – Na pewno! Ale nie umiałbym ich tak klarownie i logicznie przedstawiać. - Ja, droga p. Kolendo-Zalewsko, publicystko, uważam akurat p. Anetę Krawczykową nie za «kobietę zboczoną», co brzmi podniecająco, lecz za zwykłą k... – ale, oczywiście, nie będę się przy tej ocenie upierał. Ostatecznie p. Lepper zna Ją lepiej… - Kobiety nie mogą być zbyt inteligentne – dba o to mechanizm Ewolucji Naturalnej. Inteligentna istota nie wytrzymałaby przebywania przez dłużej niż godzinę dziennie z paplającym dzieckiem! Dlatego właśnie (i nie tylko dlatego) mężczyźni nie lubią wiązać się z kobietami inteligentnymi: instynktownie chcą, by ich dzieci miały dobrą opiekę. - Otóż po to kobieta sobie znajduje faceta, żeby był od niej mądrzejszy, silniejszy i wykonywał za nią różne czynności, jak rąbanie drzewa, całkowanie i inne, dla kobiet niedostępne. z wykopu Odpowiedz Link Zgłoś
porazostatni Z krynicy mądrości 10.05.14, 13:43 A propos wyrywania z kontekstu, co szanowni korwiniści wyrywają, żeby udowodnić Ja jestem liberałem – i uważam, że kobieta, która chcepracować poza domem, powinna mieć takie prawo. korwin-mikke.blog.onet.pl/2008/10/22/praca-kobiet/ Ale nie cytują reszty: - Kobiety w ogromnej większości pracują poza domem(czyli na trzeci etatach: dom, zawód, zaopatrzenie domu…)nie dlatego, że chcą – lecz dlatego, że (a)muszą (...) (b):bo zostały tak indoktrynowane w szkole i przez telewizje. - Są,oczywiście, kobiety o męskim umyśle, które rzeczywiście nawet nie powinny wychowywać dzieci (jako matki) – i które rozumują w pracy (i nie tylko, niestety…) jak mężczyzna – ale to niezbyt wielka część. - Kobiety są bardzo często zatrudnione przy pracach nie tylko nietworzących dochodu narodowego, lecz wręcz go zmniejszających(urzędniczki, pracownice izb skarbowych). Gdyby panowała zasada, że kobiety pracują tylko w domu, chyba niemożliwe byłoby nakładanie podatku dochodowego – bo nie można by tylu mężczyzn oderwać od pracy! - Kobieta w normalnym społeczeństwie ma ok. 4-ki dzieci, co umożliwia im utrzymanie na starość rodziców na przyzwoitym poziomie.Kobieta pracująca poza domem często nie ma nawet dwójki. - źle wychowanymi, bo matki pracowały i oni biegali z kluczem na szyi po ulicach, trafiając potem na ogół do gangów! Tak nawiasem: również gangi – to oderwanie mężczyzn(wyłącznie: mężczyzn!) od pracy. W uczciwej pracy zastępują ich kobiety… (...)i co najmniej 1/3 jego to efekt tego, że dzieci w domach nie mają matek. -Kobieta w pracy – to często flirt między pracownikami. Pracownik mający dodatkowe informacje spod kołdry, jest nieuczciwym konkurentem pozostałych.Rozwijają się intrygi, plotki – odrywające ludzi od roboty.Miejsce pracy staje się salonem towarzyskim – a, jak wiadomo, w salonie traci się, a nie wypracowuje dochód narodowy. - Oceniam też, że na pracy kobiet społeczeństwo per saldo traci – i to duże sumy. Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.05.14, 20:52 Podajesz przykłady jednak nie na temat i pewnie tego nawet nie widzisz. Poza tym, pytałam użytkownika nietylkochlebem... Odpowiedz Link Zgłoś
porazostatni Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 11.05.14, 01:18 > Podajesz przykłady jednak nie na temat i pewnie tego nawet nie widzisz. Kolejny unik od strony zwolenników. Ja rozumiem, że ciebie nie obraża twierdzenie, że kobiety to niższa nielogiczna forma inteligencji, nie należą im się prawa wyborcze, że praca zawodowa (no za głupie na nią) to g... i w dodatku szkodliwe. Nie na temat przekonanie, że słynne Kurche, Kirche und Kinder to jedyny naturalny stan, bo inne baba za głupia, a jeśli pracuje zawodowo to jest babochłopem. To te "idiotki" wyżej też nie obrażają, przecież JKM tak samo uważa o większości kobiet. Widocznie jest tą z męskim mózgiem, tak ? Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 11.05.14, 02:16 >Widocznie jest tą z męskim mózgiem, tak ? A co? Nie można? :D Odpowiedz Link Zgłoś
porazostatni Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 11.05.14, 03:54 No dobrze, że skoro uważasz kwalifikujesz to proszę bardzo. Ciekawe jeśli doszedłby do władzy potraktował takie wyjątki ? Nie będę się więcej ciskać, chcesz to sobie popieraj. Tylko pamiętaj walcz z prawem głosu dla kobiet - nie głosuj. :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 11.05.14, 02:36 Aha, poza tym, skoro twierdzisz, do czego zreszta masz prawo, że jest to >Kolejny unik od strony zwolenników. to po co ze mną jeszcze dyskutujesz? I dlaczego jesteś tak agresywna? Owszem, jest to unik, jednak jest to unik wobec ludzi, którzy musieliby się cofnąć i zacząć edukację od podstawówki, aby nabyć umiejętności czytania ze zrozumieniem. Ja nie mam zamiaru tworzyć tutaj elaboratów i tłumaczyć krok po kroku co jest w powyższych tekstach napisane i o co tam chodzi. Skoro się z Korwinem nie zgadzasz, to ok, tylko nie szastaj tak jakąś agresją (jak to poczyniłaś w swoim powyższym poście) w stosunku do ludzi, którzy mogą zgadzać się z poglądami Korwina. Bo serio, nie wiem, czemu ta agresja ma służyć. Odpowiedz Link Zgłoś
porazostatni Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 11.05.14, 03:49 > unik wobec ludzi, którzy musieliby się cofnąć i zacząć edukację od podstawówki umiejętności czytania ze zrozumieniem A co tu jest takiego do zrozumienia ? Czego takiego nie rozumiem, od Krynicy Mądrości ? Proszę bardzo. Konkrety. Bo na razie widzę, że to ty ani nie czytasz, ani umiesz odnieść do cytatów. Może faktycznie powinna cofnąć, bo elektorat JKM to głównie gimbaza. Wtedy mnie pewnie oświeci jego mądrość. > Bo serio, nie wiem, czemu ta agresja ma służyć. Agresja, bo żądam konkretów i dowodów ? A ty nie umiesz odpowiedzieć inaczej niż insynuacjami ad personam. Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 11.05.14, 04:15 >A co tu jest takiego do zrozumienia ? Czego takiego nie rozumiem, od Krynicy Mądrości ? Może na początek to, że znaki interpunkcyjne nie wymagają postawienia przed sobą spacji. >Może faktycznie powinna cofnąć Wobec powyższego - jak najbardziej powinnaś. :) Odpowiedz Link Zgłoś
porazostatni Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 12.05.14, 04:20 > >A co tu jest takiego do zrozumienia ? Czego takiego nie rozumiem, od Kryni > cy Mądrości ? > > Może na początek to, że znaki interpunkcyjne nie wymagają postawienia przed sob > ą spacji. A co to ma do poglądów Krula ? Nie masz argumentów, to czepiasz mojej pisowni. Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 15.05.14, 23:57 >A co to ma do poglądów Krula ? Nie masz argumentów, to czepiasz mojej pisowni. Bo jak tu rozmawiać z osobą, która nawet nie potrafi poprawnie posługiwać się językiem, a co dopiero czytać i rozumieć teksty pisane w tym języku. Jest subtelna różnica pomiędzy choćby - chciałbym a chcę w tych tekstach, nie sądzisz? Jednak, najwyraźniej, dla Ciebie ona jest zbyt subtelna, abyś była w stanie ją dostrzec. Dlatego własnie nie chce mi się wiele rozmawiać takimi osobami, jak Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.05.14, 02:23 a po drugie - wstrzymałbyś się z tym obrażaniem, bo to co piszesz jest co najmniej niesmaczne. Odpowiedz Link Zgłoś
fuzja_jadrowa Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.05.14, 14:06 > owszem, tylko młode dziewczyny które słyszały że jest cool ale nigdy nie próbow > ały dowiedzieć się na własną rekę jakie poglądy JKM ma na temat roli kobiet w ż > yciu społecznym O, proszę bardzo. Chcesz przez to powiedzieć, że kobiety nie mają pojęcia, nie interesują się polityką, a jeśli głosują, to tylko tak, jak ich tata, chłopak, kolega powiedział albo jak w danym momencie jest kól? No, czyli tak naprawdę zgadzasz się z samym JKM, jakimś 75% mężczyzn i zapewne częścią samych kobiet. Z tym że akurat JKM głośno o tym mówi, a pozostałym poprawność polityczna na to nie pozwala. Odpowiedz Link Zgłoś
nudzimisie_strasznie Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.05.14, 14:15 fuzja_jadrowa napisał(a): > O, proszę bardzo. Chcesz przez to powiedzieć, że kobiety nie mają pojęcia, nie > interesują się polityką, a jeśli głosują, to tylko tak, jak ich tata, chłopak, > kolega powiedział albo jak w danym momencie jest kól? Nie, z tekstu jasno wynika, że tylko takie kobiety wybierają JKM. Bo tak, takie kobiety istnieją, istnieją też tacy mężczyźni - w żaden sposób nie mówi to o tym jacy są wszyscy. > Z tym że akurat JKM głośno o tym mówi, a pozostałym popr > awność polityczna na to nie pozwala. Nie, pozostali nie podzielają poglądu, że wszystkie kobiety są jakieś. Odpowiedz Link Zgłoś
fuzja_jadrowa Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 11.05.14, 10:28 > Nie, z tekstu jasno wynika, Dzięki za komentarz, mnie jednak interesowałoby nawiązanie rozmowy z autorką wypowiedzi. > Nie, pozostali nie podzielają poglądu Ta. W idealnym świecie. A w dzisiejszym - wystarczy odpalić Internet i poczytać komentarze pod artykułami. Poczucie anonimowości rozwiązuje języki. Odpowiedz Link Zgłoś
fuzja_jadrowa Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 11.05.14, 10:33 nietylkochlebem napisała: > owszem, tylko młode dziewczyny które słyszały że jest cool ale nigdy nie próbow > ały dowiedzieć się na własną rekę jakie poglądy JKM ma na temat roli kobiet w ż > yciu społecznym I jeszcze jedno. Swoją wypowiedzią obrażasz pewną, podobno rosnącą, grupę kobiet. Nie rozumiem. Można było wejść na forum, pokusić się o w miarę sensowną analizę zjawiska - być może rośnie liczba kobiet zainteresowanych głównie sprawami gospodarczymi kraju lub przeciwniczek państwa opiekuńczego, albo mających dość dennej sceny politycznej, a traktujących tendencje JKM do kontrowersyjnych wypowiedzi, jak nieszkodliwego fioła. Tych niezorientowanych oczywiście nie można wykluczyć, takie też oddają swoje głosy. Ale nie. Lepiej po tych kobietach pojechać. Osobliwy rozkład głosujących - 100% żeńskiego elektoratu JKM nierozeznana w temacie. Dodaj jeszcze, że 100% z nich jest ryża, brzydko się ubiera, a w szkole nigdy nie odrabiała lekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 13.05.14, 10:21 Hej, Fuzja, mnie interesuje gospodarka. I uważam, na podstawie obserwacji świata, różnych lektur itd, że Korwin nie proponuje żadnych rzetelnych rozwiązań, tylko głosi religię neoliberalizmu gospodarczego, bo z klasycznym liberalizmem to niewiele ma wspólnego. Neoliberalizm to utopia, która nigdzie nie działa. W jej imię powstały różne reżimy faszystowskie w krajach Ameryki Łacińskiej. Jakoś tak trochę jest z nami, ludźmi, że potrzebujemy pewnych mechanizmów kontrolnych, bo jeśli ich brak, kasa i jej trzepanie usprawiedliwia wszystko. A równowaga interesów rodzinnych szybko jest zaburzona przez dominację koncernów i mamy monopol. Osobiście wolę, żeby państwo pilnowało równowagi gospodarczej niż żeby tę funkcję przejęła korporacja. Bo państwo, w założeniu ma się troszczyć o wszystkich obywateli, a korporacja troszczy się jedynie o interesy kadry zarządzającej. Jestem ciekawa, jakie jest Twoje zdanie (albo by było) na temat książki Ha-Joong Changa "23 rzeczy, których nie mówią ci o kapitalizmie". Odpowiedz Link Zgłoś
dadelog Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 13.05.14, 16:40 Jego poglądy to nie jest nawet religia neoliberalna, tylko fanatyczna sekta... Odpowiedz Link Zgłoś
ponury_swiniarz Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 15.05.14, 12:54 > mnie interesuje gospodarka. I uważam, na podstawie obserwacji świata, różnych l > ektur itd, że Korwin nie proponuje żadnych rzetelnych rozwiązań, tylko głosi re > ligię neoliberalizmu gospodarczego, bo z klasycznym liberalizmem to niewiele ma > wspólnego. Natomiast wielu ludzi uwaza, ze Korwin prezentuje rozwiazania, ktore sprawdzily sie w przeszlosci, lub ktore sa propagowane przez klasykow mysli wolnorynkowej. Ja sie z osobiscie nie zgadzam z tym twierdzeniem ale np. wiem ze od poczatku lat 90-tych glosil propozyje nt systemu edukacji, ktore zastosowano w Szwecji. W Szwecji sie sprawdzilo, czemu nie w Polsce? > Neoliberalizm to utopia, która nigdzie nie działa. W jej imię powstały różne re > żimy faszystowskie w krajach Ameryki Łacińskiej. Moglabys prosze zdefiniowac neoliberalizm? Jak rezym faszystowski czy jakikolwiek inny moze miec cos wspolnego z liberalizmem (nawet w wersji 'neo'). > Jakoś tak trochę jest z nami, > ludźmi, że potrzebujemy pewnych mechanizmów kontrolnych, bo jeśli ich brak, kas > a i jej trzepanie usprawiedliwia wszystko. To zalozenie falszywe. Owszem sa ludzie zli i pazerni ale tacy w warunkach wolnorynkowych zazwyczaj sobie nie poradza bo zeby musza miec klientow a jak beda oszukiwac to tych klientow straca (dodatkowo, jesli beda oszukiwac pojda do wiezienia). > Osobiście wolę, że > by państwo pilnowało równowagi gospodarczej niż żeby tę funkcję przejęła korpor > acja. Rownowaja gospodarcza jest wtedy gdy ani panstwo ani korporacja niczego nie pilnuja. Historia uczy nas ze najwiekszy rozwoj ludzkosci mial miejsce gdy panstwo nie mialo mozliwosci ingerowac w gospodarke. Najwieksze patologie postwaly dopiero gdy panstwo zaczelo regulowac rownowage gospodarcza (co w rzeczywistosci przeklada sie na protekcje tych, ktorzy maja dostep do wplywowych politykow). > Jestem ciekawa, jakie jest Twoje zdanie (albo by było) na temat książki Ha-Joon > g Changa "23 rzeczy, których nie mówią ci o kapitalizmie". Autor w wielu miejsach sam sobie przeczy, nie potrafiac zdefiniowac wolnego rynku. Raz pisze ze wonego rynku (czyli kapitalizmu) nigdy nie bylo, potem pisze o kapitalizmie, ktory nie jest kapitalizmem w klasycznym tego slowa znaczeniu a wlasnie efektem tego ze pozwolono panstwu mieszac sie do gospodarki. Czesto niewiedza ludzi prowadzi o komicznych sytuacji. Jesli np. popatrzysz na propagandowe plakaty z lat 30-tych to mozesz zobaczyc za zarowno faszystowskie Wlochy, nazistowskie Niemcy i komunistyczny ZSRR nawzajem bombardowaly sie oskarzeniami ze druga strona jest ma pasku kapitalistow. Franklin Delano Roosevelt, ktorego wilu ludzi uznaje za zbawce kapitalizmu, skopoiowal antyrynkowe rozwiazania Mussoliniego i doprowadzil do pogorszenia sytuacji w takim stopniu ze dopiero wyslanie dwoch milionow mlodych ludzi na wojne uratowalo go przed buntem spolecznym... no ale to temat na inna bajle. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 15.05.14, 13:20 ponury_swiniarz napisał: > Historia uczy nas ze najwiekszy rozwoj ludzkosci mial miejsce gdy panstwo > nie mialo mozliwosci ingerowac w gospodarke. Najwieksze patologie postwaly dop > iero gdy panstwo zaczelo regulowac rownowage gospodarcza (co w rzeczywistosci p > rzeklada sie na protekcje tych, ktorzy maja dostep do wplywowych politykow). Ciekawa jestem, co to za historia tak nas uczy. I kto kryje się pod zaimkiem "nas", a właściwie "was", bo ja do tych "nas" się nie zaliczam. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ponury_swiniarz Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 15.05.14, 14:09 Np. jesli przesledzisz rozwoj przywilejow pracowniczych w XIX wieku to zauwazysz ze place nieustannie rosly przy rownoczensym spadku cen. Dzieki temu robotnicy nie musieli juz posylac zon i dzieci do pracy. Prawo zakazujace pracy dzieciom prowadzono na dlugo po tym jak rynek sam wyeliminowal ta patologie. Nastepnie, dzieki coraz lepszemu wykwalifikowaniu robotnikow oraz automatyzacji fabryk spadla liczba godzin pracy a wzrosly zarobki. Pracownicy wspolnie z pracodawcami sami wypracowali ten system a panstwo i politycy po prostu dekretowali stan faktyczny. Jesli przesledzisz np rozwoj inwestycji w infrastrukture. Budowa drog, kolei, kanalow irygacyjnych przez prywatne firmy to budowa oparta na zasadzie dobrowolnosci (nikogo przymusowo nie wywlaszczano). Firmy inwestowaly w rejony, w ktorych budowaly, przesledz np. hitorie J.P. Hill, ktory budujac koleje budowal tez magazyny, w ktorych farmerzy mogli bezplatnie trzymac swoje towary. Inwestowal tez w nauke ludzi mieszkajacych w regionach w ktorych inwestowal. Jego haslo brzmialo 'albo wszyscy odniesiemy sukces, albo wspolnie przegramy'. Jego konkurenci z Union Pacific dzialali na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego i dzieki temu ze dostawali pieniadze z budzetu starali sie wybudowac nie jak najlepsza a jak najdluzsza trase (dlatego np. na rowninach budowali wezykiem) - w zimie budowali na lodzie by dstac pieniadze na budowe a na wiosne po roztopach odbudowywali trase na nowo. Do tej pory np. w USA wiekszosc istniejacych obecnie irygacji to kanaly wybudowane prywatnie pod koniec XIX wieku. Zapora Hoovera, wielki panstwowy projekt oprocz dewastacji srodowiska i smierci ponad 100 robornikow w zasadzie nic nie zmienila. Utworzenie Rezerwy Federalnej w USA spowodowalo Wielki Kryzys, wprowadzenie przepisow antytrustowych poskutkowalo ochrona niewydolnych firm, ktore mialy wplywy w Kongresie (jesli jakas konkurencyjna firma im zagrazala, uderzali w nia prawem antytrustowym). Tego uczy nas historia, tylko trzeba ja znac ze zrodel historycznych a nie z filmow. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 15.05.14, 15:03 Dobór wygodnych faktów i całkowite pomijanie niewygodnych oraz posługiwanie się "faktami" to nie historia, mój drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
ponury_swiniarz Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 15.05.14, 15:26 Ale cieta riposta i ilez wnosi do dyskusji. Naprawde, duzo sie od Ciebie dzisiaj dowiedzialem. Przekonalas mnie. Zarzucasz mi klamstwo, prosze, podaj w ktorym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 15.05.14, 15:52 Po pierwsze, żeby w ogóle dyskutować o tych "faktach", które podałeś należałoby podać ich źródła. Po drugie, kłamstwem jest np. teza dotycząca przyczyny Wielkiego Kryzysu. Odpowiedz Link Zgłoś
ponury_swiniarz Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 15.05.14, 16:07 Zrodla podal m.in. Phelps, laureat nagrody Nobla z dziedziny ekonomii. Ostatnio wydal nowa ksiazke, Mass Flourishing, gdzie znajdziesz statystyki. Odnosnie przyczyn Wielkiego Kryzysu to w 2008 roku stwierdzil to publicznie Ben Bernanke. Ja czytalem to w wielu ksiazkach natomiast jeszcze przed wybuchem Wielkiego Kryzysu, pisal o tym Ludwig von Mises, ktory pierwszy zauwazyl wplyw Rezerwy Federalnej na rynek. Potem pisal o tym Friedman. Na tym proponuje zakonczyc dyskusje. Skoro na wejsciu zakladasz ze twoj rozmowca klamie to raczej trudno bedzie mi cie przekonac (do dyskusji trzeba miec otwarty umysl a nie od razu na wejsciu oskarzac ludzi o nieszczerosc) a ze oprocz oskarzen o klastwo nie podajesz zadnych kontrargumentow, watpie zebym w jakikolwiek skorzystal (np. nauczyl sie czegos nowego) dyskutujac z toba. Bóg z Toba. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 15.05.14, 16:18 ponury_swiniarz napisał: > Zrodla podal m.in. Phelps, laureat nagrody Nobla z dziedziny ekonomii. Ostatnio > wydal nowa ksiazke, Mass Flourishing, gdzie znajdziesz statystyki. > > Odnosnie przyczyn Wielkiego Kryzysu to w 2008 roku stwierdzil to publicznie Ben > Bernanke. Ja czytalem to w wielu ksiazkach natomiast jeszcze przed wybuchem Wi > elkiego Kryzysu, pisal o tym Ludwig von Mises, ktory pierwszy zauwazyl wplyw Re > zerwy Federalnej na rynek. Potem pisal o tym Friedman. > > Na tym proponuje zakonczyc dyskusje. Skoro na wejsciu zakladasz ze twoj rozmowc > a klamie to raczej trudno bedzie mi cie przekonac (do dyskusji trzeba miec otwa > rty umysl a nie od razu na wejsciu oskarzac ludzi o nieszczerosc) a ze oprocz o > skarzen o klastwo nie podajesz zadnych kontrargumentow, watpie zebym w jakikolw > iek skorzystal (np. nauczyl sie czegos nowego) dyskutujac z toba. Bóg z Toba. Jesteś niezłym manipulantem, ale odwołanie się do Boga nie uwiarygodni twoich twierdzeń. No i zauważ, że Bóg-Jezus był socjalistą, a nie skrajnym liberałem czy anarchistą. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ponury_swiniarz Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 15.05.14, 16:26 Podalem ci fakty, podalem ci zrodla. Jedyne co wyszlo od ciebie to zarzuty klamstwa i manipulacji. Nie wiem po co wogole rozpoczynasz dyskusje skoro od poczatku jestes nastawiona negatywnie a jedyne co mozesz do niej wniesc to obelgi? Wybacz, ale nie sprowadzisz mnie do poziomu pyskówki. Idz z Bogiem, socjalista czy komunista (zgadzam sie ze Bóg nie mogl byc liberalem skoro dopuszczal niewolnictwo - zrodlo Biblia). Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 15.05.14, 16:45 ponury_swiniarz napisał: > Podalem ci fakty, podalem ci zrodla. Jedyne co wyszlo od ciebie to zarzuty klam > stwa i manipulacji. Nie wiem po co wogole rozpoczynasz dyskusje skoro od poczat > ku jestes nastawiona negatywnie a jedyne co mozesz do niej wniesc to obelgi? Wy > bacz, ale nie sprowadzisz mnie do poziomu pyskówki. Ja też mogę podać ci fakty i źródła tak dobrane, żeby obalały twoje tezy. Tylko po co? Ty swojej wiary i tak nie zmienisz. > Idz z Bogiem, socjalista cz > y komunista (zgadzam sie ze Bóg nie mogl byc liberalem skoro dopuszczal niewoln > ictwo - zrodlo Biblia). Ale z którym Bogiem? I jak mam z nim iść, skoro jest on jedynie ideą? Wiara w Boga i wiara w ideologię Korwina to bardzo podobne dziedziny. Odpowiedz Link Zgłoś
ponury_swiniarz Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 28.05.14, 23:56 > Ja też mogę podać ci fakty i źródła tak dobrane, żeby obalały twoje tezy. Tylko > po co? Ty swojej wiary i tak nie zmienisz. Juz zmienilem dwa razy w zyciu wlasnie dzieki nauce historii i sledzeniu statystyk, wiec jesli podasz mi wiarygone fakty i zrodla chetnie sie z nimi zapoznam. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 15.05.14, 18:20 ponury_swiniarz napisał: > Podalem ci fakty, podalem ci zrodla. Ja też mogę podać fakty znane z historii powszechnej, które świadczą o czymś zupełnie innym. Zapewne znasz historię II Rzeczypospolitej. Otóż jest to doskonały przykład niewtrącania się państwa w gospodarkę. Klasy posiadające czyniły co chciały, król jako najwyższy przedstawiciel władzy, władzy praktycznie nie miał, podatki praktycznie nie istniały. Pamiętasz do czego to doprowadziło? Do zacofania gospodarczego, społecznego, słabości politycznej kraju, braku wojska i w końcu do rozbiorów. Odpowiedz Link Zgłoś
ponury_swiniarz Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 28.05.14, 23:54 II Rzeczpospolita oparta na systemie feudalnym, niewolnictwie i wojnie to przyklad kapitalizmu opartego na wolnym rynku i poszanowaniu prawa wlasnosci? Przeciez wojna to najwyzszy stopien interencji w gospodarke/wlasnosci prywatna i zycie obywateli. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 17.05.14, 11:04 Klasyczny liberalizm nie pozwalał na zakładanie sp. z o.o. Dopiero XIX w przyniósł nieograniczone możliwości dla właścicieli spółek i ograniczoną odpowiedzialność, w sytuacji, gdy coś się nie powiodło. Czyli na gruncie liberalizmu powstały korporacje-kolosy, które posiadały monopol, mogły ustalać ceny - przeciwieństwo założeń liberalizmu. - Polecam lekturę "23 rzeczy, których nie mówią Ci o kapitalizmie" Co ma liberalizm do reżimów? Tyle co socjalizm/komunizm/chrześcijaństwo do reżimów. Grupa ludzi powołując się na ideę ustanawia reżim. Właśnie w Ameryce Łacińskiej w wielu krajach powstały takie reżimy - konserwatywno-liberalne (konserwatyzm światopoglądowy+liberalizm gospodarczy) - patrz Domosławski. Liberalizm można łatwo wypaczyć i przyjąć perspektywę nadrzędności gospodarki nad wszystkim innym, co czyni Korwin i wielu innych, mniej skompromitowanych ideologów. Kiedy ludzie traktowani są jedynie jako tania siła robocza (zasoby ludzkie), a nie jednostki, które mają swoje prawa --> gotowy reżim/system eksploatujący jednostki w różnym stopniu. Piszesz ogólniki o rozwoju ludzkości - nastąpiły zmiany w tej części świata, którą nazywamy pierwszym, i jednak mniejszość zawsze czerpie z tego profity. Więc ciężko mówić o "rozwoju ludzkości". Zmiany gospodarcze - tak, bogacenie się niewielu - tak (nie na darmo tych, których przytaczach - amerykańskich przedsiębiorców XIX w nazywa się Robber Barons). Rozbudowano infrastrukturę - tak, ale instrumentalnie i w momencie kiedy przestało się opłacać zainteresowanym, infrastuktura popada w ruinę. Do pracy wykorzystywaną niemalże niewolniczą siłę roboczą, często imigrantów, którzy byli uwiązani kilkuletnimi kontraktami i w tym czasie nie mogli się zwolnić. Zarabiali mało, warunki pracy były beznadziejne, wielu ludzi traciło życie. Co do pracy dzieci - skąd Twoje dane? do 1863 nie było żadnych ograniczeń, np. w UK, i dopiero wtedy wprowadzono 6-godzinny dzień pracy dla dzieci do 12 roku życia, i może 8-godz dla 14-sto latkó (nie pamiętam dokładnie), ale możesz sprawdzić- np. Francis Wheen. Pojawiły się więc ogłoszenia: zatrudnię drobne osoby mogące uchodzić za 14 latków. Bo dzieci były bardzo przydatne, np. w kopalniach, bo mogły się wczołgnąć w wąskie tunele, gdzie dorosły się nie mógł dostać. Zresztą dzieci cały czas pracują, więc rynek do tej pory tego nie wyeliminował. Odpowiedz Link Zgłoś
ponury_swiniarz Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 31.05.14, 15:28 > Klasyczny liberalizm nie pozwalał na zakładanie sp. z o.o. Dopiero XIX w przyni > ósł nieograniczone możliwości dla właścicieli spółek i ograniczoną odpowiedzial > ność, w sytuacji, gdy coś się nie powiodło. Czyli na gruncie liberalizmu powsta > ły korporacje-kolosy, które posiadały monopol, mogły ustalać ceny - przeciwieńs > two założeń liberalizmu. Nieprawda. Liberalizm nie ma nic wspolnego z regulacja spolek i monopoli. Klasyczny liberalizm opiera sie na zalozeniu, ze kazdy dobrowolnie moze zakladac takie spolki jakie chce i konkurowac z kim chce. Mit monopoli zostal skutecznie wprowadzony przez panstwo, ktore zaczelo zwalczac lepsze firmy faworyzujac te, ktore mialy koneksje. Zauwaz, ze w XIX wieku w zasadzie jedyna monopole to byly spolki pod protekcja panstwa. Inne, mimo ze milay swoje lata swietnosci, wystawione byly na konkurencje, bo nie bylo sztucznych, panstwowo ustalanych barier wejscia na rynek. Jesli ktos probowal ustalac ceny, tysiace mniejszych firm obnizalo je i 'monopolista' tracil wplywy na rynku. > Co ma liberalizm do reżimów? Tyle co socjalizm/komunizm/chrześcijaństwo do reżi > mów. > Grupa ludzi powołując się na ideę ustanawia reżim. Właśnie w Ameryce Łacińskiej > w wielu krajach powstały takie reżimy - konserwatywno-liberalne (konserwatyzm > światopoglądowy+liberalizm gospodarczy) - patrz Domosławski. Gdzie w Ameryce Poludniowej byly takie rezimy? Przeciez wolnosc ekonomiczna i polityczna sa ze soba nierozerwalnie zwiazane. Nie ma prawa wlasnosci bez wolnosci politycznej i ekonomicznej. Kazdy rezym jest zaprzeczeniem liberalizmu. Jak np. wyobrazasz sobie rynek uslug seksualnych czy medilanych w kraju, ktory wymusza konserwatyzm czy tlumi wolnosc slowa? > > Piszesz ogólniki o rozwoju ludzkości - nastąpiły zmiany w tej części świata, kt > órą nazywamy pierwszym, i jednak mniejszość zawsze czerpie z tego profity. Więc > ciężko mówić o "rozwoju ludzkości". Zmiany gospodarcze - tak, bogacenie się ni > ewielu - tak (nie na darmo tych, których przytaczach - amerykańskich przedsiębi > orców XIX w nazywa się Robber Barons). Ale jesli dokladnie przyjrzysz sie czym zajmowlai sie Robber Barons, zobaczysz, ze ci panowie zarabiali na kontraktach panstowych. Ba. Jesli przeczytasz historie budowy linii kolejowych przez np. Hilla to zobaczysz jak ci Robber Barrons wykorzystywali wplywy w Waszyngtonie by zwalczyc konkurencje. To nie liberalizm ale najgorsza forma merkantylizmu. Odnosnie rozwoju ludzkosci, to nie sa ogolniki. Poczytaj prosze np. nobliste Phelpsa, na ktorego sie powolywalem. W latach 1820-1860 zarobki klasy robotniczej, biorac poprawke na inflacje, wzrosly o ponad 60%. W latach 1880-1890 o kolejne 50%. Godziny pracy spadly w tym samym okresie z ponad 80 godzin tygodniowo do okolo 40. Bez zadnej ingerencji panstwa. To sa konkrety a nie ogolniki. Dzieki temu robotnik nie musial juz posylac dzieci do pracy. Jeden czlowiek mogl utrzymac rodzine. Wlk. Brytania to raczej przyklad merkantylizmu a nie liberalizmu. > Zresztą dzieci cały czas pracują, więc rynek do tej pory tego nie wyeliminował. Ale pracuja w krajach, ktore z liberalizmem nawet sie nie macaly przez przyslowiowa sciane. W krajach gdzie nie ma wlasnosci prywatnej lub nie jest ona szanowana, zalozenie firmy zajmuje rok i trzeba odwiedzic okolo 4 ministerstw itd. itp. Np. kiedy w USA od kilkudziesieciu lat dzieci z ciezka praca nie mialy nic wspolnego (co najwyzej rozwozily gazety lub sprzedawaly owoce) w ZSRR nadal byly zatrudniane do ciezkich robot. Odpowiedz Link Zgłoś
puzerjoczek Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.05.14, 02:03 Oczywiście, że kobiety popierają Korwina. Tutaj nowaprawicajkm.pl/home/item/joanna-krzysztofik-o-niepenosprawnoci-i-o-pogldach-j-korwin-mikke jest nawet artykuł niepełnosprawnej kobiety, która popiera Korwina. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 13.05.14, 10:26 To Twój artykuł? Odpowiedz Link Zgłoś
sootball Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.05.14, 10:22 "Z tym, że osobiście wolałbym, by moja córka trafiła w łapy podofila (pedofila nie gwałciciela!), który po po pupie poklepie, biuscik pomaca, może popiesci i pocałuje niż poszły na taką lekcję. Bo po zetknieciu z pedofilem pozostanie cenne uczucie wstydu i napiecie erotyczne a po takiej lekcji bezpowrotnie utraciłaby zdolność kochania." (w kontekście lekcji wychowania seksualnego). korwin-mikke.pl/angora/zobacz/seksmisjonarki_/36394 Nie wiem jak ktokolwiek bez względu na płeć może popierać kogoś, kto chrzani takie bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
a-rebours Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.05.14, 15:38 To może jeszcze uzasadnisz co w tej wypowiedzi (uwzględniając _kontekst_, czyli całość wpisu) jest takiego oburzającego? Widzę w tym wątku bardzo wiele inwektyw (typu "tylko idiotki popierają Korwina", albo "jak ktokolwiek bez względu na płeć może popierać kogoś, kto chrzani takie bzdury"), które nie są popierane żadną argumentacją. Pamiętam wypowiedź Korwina o inwalidach i stwierdzenie zupełnie oczywistego faktu, że paraolimpiada to odpowiednik zawodów w szachach dla debili; widziałem setki oburzonych na to stwierdzenie ludzi i nie pamiętam ani jednej osoby, która przedstawiłaby jakikolwiek argument na rzecz jego fałszywości. Czy "poprawniacy polityczni" potrafią się tylko oburzać, ale nie wiedzą jak argumentować? Odpowiedz Link Zgłoś
zeberdee28 Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.05.14, 16:20 Ujmując dyplomatycznie - analizowanie co jest oburzającego w tej wypowiedzi przypomina dochodzenie 'co jest śmierdzącego w gó...e ?'. Wypowiedź Korwina-Mikke o paraolimpiadzie była oburzająca choćby ze względu na użycie wulgarnego porównania które obrażało osoby biorące udział w paraolimpiadzie - ludzie kulturalni widzą takie rzeczy, może faktycznie trzeba wprowadzić dla tych u których krucho z wychowaniem jakiegoś tłumacza który będzie pokazywał palcem gdzie zaczyna się chamstwo i tłumaczył jak krowie na rowie o co biega. Odpowiedz Link Zgłoś
a-rebours Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.05.14, 16:28 zeberdee28 napisał: > Ujmując dyplomatycznie - analizowanie co jest oburzającego w tej wypowiedzi > przypomina dochodzenie 'co jest śmierdzącego w gó...e ?'. Wypowiedzi takie jak powyższe świadczą o bezradności intelektualnej. Poświęć się mistrzu i wytłumacz mi co śmierdzi w tym gó...e. > Wypowiedź Korwina-Mikke > o paraolimpiadzie była oburzająca choćby ze względu na użycie wulgarnego porównania > które obrażało osoby biorące udział w paraolimpiadzie - ludzie kulturalni > widzą takie rzeczy, może faktycznie trzeba wprowadzić dla tych u których krucho > z wychowaniem jakiegoś tłumacza który będzie pokazywał palcem gdzie zaczyna się > chamstwo i tłumaczył jak krowie na rowie o co biega. Które porównanie Korwina było wulgarne? Odpowiedz Link Zgłoś
porazostatni Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.05.14, 20:42 No tak, sama mądrość, że lepiej żeby molestowali niż edukowali. > To może jeszcze uzasadnisz co w tej wypowiedzi (uwzględniając _kontekst_, czyli > całość wpisu) jest takiego oburzającego? Powiedźcie drodzy zwolennicy umiecie coś innego negować, niż wypowiedzi JKM, a udawać, że JKM wcale nie takich poglądów o kobietach jakie ma. Widzę w tym wątku bardzo wiele inwektyw Widzisz co chcesz widzieć. To samo mogę powiedzieć, co ciebie obraża ? Należy wyznawać jeden słuszny pogląd JKM zawsze mówi prawdę, a wy jesteście apostołami oświecenia i należy was głaskać, a broń boże się nie zgadzać. Trzeba być poprawnym korwinistycznie, bo inaczej inwektywa nie diagnoza. Czy "poprawniacy polityczni" potrafią się tylko oburzać, ale nie wiedzą jak > argumentować? Na razie to wy macie całe dwa argumenty na wszystko (patrz wyżej). Trzeci o poprawności politycznej, to wytrych na promowanie niepopularnych poglądów, w tym rasistowskich i ksenofobicznych. Niepoprawny politycznie brzmi ładniej niż szowinista. emu wolno opowiadać głupoty z biologii, a dla mnie nie może to świadczy o stanie umysłowym jego i jego zwolenników. Np. Wiadomo, że kobieta przesiąka poglądami człowieka, z którym sypia. Ostatecznie (Natura czy Bóg - nie będziemy się spierać) nie po to tak skonstruował mężczyzn, by setki tysięcy plemników się marnowały; wnikają one w ciało kobiety i przerabiają ją na obraz i podobieństwo mężczyzny, do którego ona należy.” Odpowiedz Link Zgłoś
a-rebours Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.05.14, 21:34 Nie wiem gdzie w mojej wypowiedzi przeczytałeś deklarację, że jestem zwolennikiem Korwin-Mikkego. Poprawni politycznie mają najwyraźniej problem nie tylko z argumentacją, ale także z czytaniem ze zrozumieniem. Nawiasem mówiąc potwierdzasz moją tezę - zamiast wykazać co konkretnie oburzającego i nieprawdziwego powiedział JKM, przytaczasz tylko cytaty i insynuujesz (np. insynuacja, że Korwin jest rasistą - czekam na dowody, w tym przypadku wystarczą tylko cytaty). Odpowiedz Link Zgłoś
porazostatni Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 11.05.14, 01:08 Poprawni politycznie mają najwyraźniej problem nie tylko z a > rgumentacją, ale także z czytaniem ze zrozumieniem. Póki co ty masz problem, bo zamiast się odnieść do konkretów stwierdzasz: nie ma ! nie ma ! Umiesz czytać, czy tylko zaprzeczać ? >nieprawdziwego powiedział JKM, przytaczasz tylko cytat czekam na dowody (...), w tym przypadku wystarczą tylko cytaty Tobie żadne cytaty nie potrzebne i tak powiesz, że są nieprawdziwe. Ale proszę bardzo: www.wykop.pl/wpis/6503910/korwin-o-murzynach-knp-krul-truelolcontent-rasizm-/ "czarnuchy", negowanie szkodliwości niewolnictwa, "kiedyś w RPA panował szczególny rodzaj rasizmu, czyli <<apartheid>> – <<trzymanie osobno>>; było <<odróżnianie>>, nie było <<wyższości>> jednej rasy nad drugą. " apartheid nie rasizm, korwinologia.wordpress.com/2011/02/02/korwinizm-czyli-apartheid-pochwalony/ Słynne Murzynki, Negry, lewackie k... Odpowiedz Link Zgłoś
a-rebours Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 11.05.14, 02:53 porazostatni napisała: > Póki co ty masz problem, bo zamiast się odnieść do konkretów stwierdzasz: nie m > a ! nie ma ! Umiesz czytać, czy tylko zaprzeczać ? Gdzie ja stwierdzam "nie ma! nie ma!"? Biedny człowieku: a może Ty masz jakieś urojenia? Bo ewidentnie widzisz w moich wypowiedziach coś, czego w nich nie ma. Czy słyszysz oprócz tego jakieś głosy? Widzisz białe myszki? A może węże, pająki, karaluchy, kosmitów, Elvisa Presleya? Nadal czekam na wskazanie gdzie napisałem, że popieram Korwina. > Tobie żadne cytaty nie potrzebne i tak powiesz, że są nieprawdziwe. Naprawdę uważasz, że masz dostęp do moich aktów mentalnych i możesz przewidzieć co powiem? O ile znam się na psychiatrii, to takie przekonanie o swoich nadprzyrodzonych zdolnościach nie jest objawem zdrowia psychicznego... W przytoczonych wypowiedziach nie widzę cech rasizmu. Przypomnę, rasizm to jest zgodnie ze słownikiem PWN "pogląd oparty na przekonaniu o nierównej wartości biologicznej, społecznej i intelektualnej ras ludzkich, łączący się z wiarą we wrodzoną wyższość jednej rasy". Twierdzenie, że niewolnikom w USA żyło się lepiej niż wolnym w Afryce może być kontrowersyjne i dyskusyjne, ale z pewnością nie podpada pod przytoczoną definicję rasizmu - jest to bowiem sąd rzeczony (prawdziwy lub fałszywy), a nie normatywny. Szkoda czasu na dyskusje na takim poziomie. Rozmówców trzeba szanować, a więc m.in. polemizować z tym, co oni głoszą, a nie z własnymi urojeniami na temat ich poglądów. Wypadałoby też formułować swoje myśli w sposób w miarę poprawny językowo i komunikatywny. Z mojej strony EOT. Odpowiedz Link Zgłoś
porazostatni Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 11.05.14, 04:18 > Póki co ty masz problem, bo zamiast się odnieść do konkretów stwierdzasz: nie m > a ! nie ma ! Umiesz czytać, czy tylko zaprzeczać ? >Gdzie ja stwierdzam "nie ma! nie ma!"? Biedny człowieku: a może Ty masz jakieś urojenia? Bo ewidentnie widzisz w moich wypowiedziach coś, czego w nich nie ma. Czy słyszysz oprócz tego jakieś głosy? Widzisz białe myszki? A może węże, pająki, karaluchy, kosmitów, Elvisa Presleya? Widzę ducha świętego, który umie pisać: - To może jeszcze uzasadnisz co w tej wypowiedzi (uwzględniając _kontekst_, czyli całość wpisu) jest takiego oburzającego? - powiedział JKM, przytaczasz tylko cytaty i insynuujesz (np. insynuacja, że Korwin jest rasistą - czekam na dowody, w tym przypadku wystarczą tylko cytaty). -> Tobie żadne cytaty nie potrzebne i tak powiesz, że są nieprawdziwe. (to akurat moje) >W przytoczonych wypowiedziach nie widzę cech rasizmu. --Naprawdę uważasz, że masz dostęp do moich aktów mentalnych i możesz przewidzieć co powiem? O ile znam się na psychiatrii, to takie przekonanie o swoich nadprzyrodzonych zdolnościach nie jest objawem zdrowia psychicznego.. Proszę bardzo mam nadprzyrodzone właściwości. Hie, hie Jeżeli apartheid i niewolnictwo nie miało dla podłoża rasistowskiego, to nie wiem co ma :/ Ręce opadają na takich ludzki jak ty. Dopóki ciebie nie spotka dyskryminacja, będziesz na upartego twierdził, że to wydawało Murzynom. Było sobie zajrzeć do źródeł wypowiedzi, tam pokazane jak wyglądał apartheid. >Przypomnę, rasizm to jest zgodnie ze słownikiem PWN "pogląd oparty na przekonaniu o nierównej wartości biologicznej, społecznej i intelektualnej ras ludzkich, łączący się z wiarą we wrodzoną wyższość jednej rasy". Za encyklopedią PWN: rasizm [fr. < wł.], zespół poglądów oparty na pseudonaukowej tezie o nierówności ras ludzkich, fałszywie interpretujący podstawy ich biologicznego, psychologicznego i kulturowego zróżnicowania; rasizm był podstawą nazizmu, apartheidu. apartheid [afrikaans, ‘separacja’, ‘odrębność’, ‘rozróżnienie’], doktryna skrajnej segregacji rasowej i dyskryminacji ludności niebiałej oraz oparta na niej polityka rasistowska, stosowana 1948–91 w RPA; 1966 ONZ uznało apartheid za zbrodnię przeciwko ludzkości. Długo będziesz w grę : to nie był rasizm, ale urojenie. Poczytaj sobie historię. >Rozmówców trzeba szanować, a więc m.in. polemizować z tym, co oni głoszą, a nie z własnymi urojeniami na temat ich poglądów Ty nie szanujesz innych ludzi, zaprzeczając istnieniu jakiejkolwiek dyskryminacji. Wmawiasz paranoje, bo negujesz fakty. No , dobrze nie jesteś korwinistą, ale zgadza się z nim. >Wypadałoby też formułować swoje myśli w sposób w miarę poprawny języ > kowo i komunikatywny I kto ma problem z czytaniem, ze zrozumieniem... > Z mojej strony EOT. Jak EOT, to EOT. Odpowiedz Link Zgłoś
dadelog Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 13.05.14, 16:47 Szkoda czasu na dyskusje z tobą. Twoje zupełnie bezrefleksyjne podejście do pogladów JKM przypomnia zachowanie sekciarzy, którzy potrafią zracjonalizować sobie nawet najbardziej absurdalne poglądy swojego guru... Odpowiedz Link Zgłoś
sootball Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 11.05.14, 11:46 a dla siebie samego jako nastolatka co byś wybrał? Lekcję, na której do wiesz się że penis to penis i jak się nakłada prezerwatywę, czy zeby Cię obmacała stara brzydka baba, co da Ci "cenne poczucie wstydu"? Odpowiedz Link Zgłoś
a-rebours Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 11.05.14, 15:22 Po pierwsze, znowu zamiast argumentować na rzecz swoje tezy odwracasz kota ogonem i próbujesz mnie pytać o zdanie. To TY postawiłeś tezę, więc to TY masz ją udowodnić, a nie ja mam ją obalić - elementarz rzetelnej dyskusji. Po drugie, Korwin nie pisał nic o starym i brzydkim facecie, więc pytanie o starą brzydką babę jest irrelewantne. Kolejna osoba ma najwyraźniej problem z czytaniem ze zrozumieniem. Uważaj, to może być początek groźnej choroby - zaczyna się niewinnie, ale pacjent po krótkim czasie kwalifikuje się do regularnego leczenia psychiatrycznego (zob. niejaki "porazostatni"). Po trzecie, mimo wszystko odpowiadam: nie wolałbym ani jednego, ani drugiego. Ale nie widzę niczego oburzającego w stwierdzeniu, że tego rodzaju molestowanie podczas lekcji wychowania seksualnego (to JEST molestowaniem, jeśli dane dziecko nie jest mentalnie gotowe na rozmawianie o seksie i to jeszcze w sposób tak techniczny i wulgarny - a nie wszystkie dzieci są na to gotowe, bo nie wszystkie będąc w tym samym wieku są na tym samym poziomie dojrzałości seksualnej i emocjonalnej) jest gorsze, niż molestowanie, które polega na poklepaniu po pupie i obmacaniu biustu. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 11.05.14, 16:12 > a nie wszystkie dzieci są na to gotowe, bo nie wszystkie będąc w tym samym wieku są na tym samym poziomie dojrzałości seksualnej i emocjonalnej) jest gorsze, niż molestowanie, które polega na poklepaniu po pupie i obmacaniu biustu. a dlaczego ma na tym akurat polegać, bo jakiś popapraniec tak sobie zakłada, udowadniając niedojrzałość do rozmawiania o seksie dojrzałością do poklepywania i obmacywania? napiszę ci to, żebyś się dalej nie męczył. korwin-mikke doszedł do takiego poziomu "inteligencji", gdzie nie zauważa się własnej śmieszności. dlatego głosi poglądy, które są bronią obosieczną. bo jeśli dziecko jest jego zdaniem gotowe do obmacywania, to i do tłumaczenia mu, co to takiego ten seks, takoż. jeśli twierdzi, że skoro murzynom nie wychodzi rządzenie, powinni mniej rządzić, niech łaskawie zauważy, że polakom równie kiepsko rządzenie wychodzi, więc oddajmy władzę jakiemuś innemu narodowi, który sobie z tym lepiej poradzi. jeśli telewizja ma pokazywać pięknych, zdrowych, młodych, ponieważ wg jego teorii kto z kim przestaje, takim się staje, to niech się, kuśwa, nie dziwi, że go do telewizji nie zapraszają. kto by go chciał oglądać? jeśli kobiety są głupsze z natury, to na x kształcił swoje córki. do garów było zagonić i przynajmniej być w zgodzie z własnymi poglądami. itakdalejitakdalej. szkoda to nawet tykać czubkiem buta, a co dopiero się w tym grzebać. Odpowiedz Link Zgłoś
a-rebours Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 11.05.14, 17:01 Najpierw wyliczmy wszystkie kłamstwa użytkownika "six_a" zawarte w powyższej wypowiedzi: 1. Kłamstwem jest twierdzenie, że Korwin udowadniał niedojrzałość do rozmawiania o seksie dojrzałością do poklepywania i obmacywania. Korwin niczego takiego nie udowadniał. 2. Kłamstwem jest twierdzenie, że Korwin napisał, że dziecko jest gotowe do obmacywania. Korwin niczego takiego nie napisał. 3. Kłamstwem jest sugestia, jakoby Korwin sądził, że murzynom wychodzi słabo rządzenie, więc powinni oddać władzę innemu (w domyśle: nie-murzyńskiemu) narodowi. Korwin jest monarchistą, więc nie może sądzić, że władzę należy oddać jakiemukolwiek narodowi. 4. Kłamstwem jest sugestia, jakoby Korwin uważał, iż miejsce wszystkich kobiet jest przy garach. A potem stwierdźmy, że albo (przy życzliwszej interpretacji) osobnik "six_a" zachorował na popularną na tym forum chorobę, która przejawia się brakiem umiejętności czytania ze zrozumieniem i ciągłym nadinterpretowywaniem czyichś wypowiedzi, albo (mniej życzliwa interpretacja) użytkownik "six_a" jest osobą upośledzoną umysłowo. Niezależnie od tego, która z tych ewentualności zachodzi, wszelkie dalsze dyskusje z użytkownikiem "six_a" nie mają sensu. EOT Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 11.05.14, 19:03 > 1. Kłamstwem jest twierdzenie, że Korwin udowadniał niedojrzałość chcesz udowadniać, że kłamstwem jest moje przekonanie? zapraszam gorąco. >Korwin niczego takiego nie napisał. ziew. jak nie masz tego czarno na białym, to spróbuj oderwać się od literek i zacznij rozumieć, co znaczy wypowiedź o macaniu i klepaniu. > Kłamstwem jest sugestia, jakoby Korwin sądził, że murzynom wychodzi słabo rządzenie, to akurat jego słowa, ale możliwe, że korwin kłamał. w końcu ja też kłamię, to on nie może? może. korwin-mikke.pl/blog/wpis/rasizm_tak__i_to_w_obie_strony/829 > 4. Kłamstwem jest sugestia, jakoby Korwin uważał, iż miejsce wszystkich kobiet > jest przy garach. ty chyba nie odróżniasz przytaczania czyjejś wypowiedzi od wniosków z tej wypowiedzi, więc dalsza dyskusja nie ma większego sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
nudzimisie_strasznie Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 12.05.14, 09:30 a-rebours napisał: > 1. Kłamstwem jest twierdzenie... > > 2. Kłamstwem jest twierdzenie... > > 3. Kłamstwem jest sugestia... Ależ to wygodne! Wspaniała technika. To mniej więcej tak, jak ja bym powiedziała (ok, bez "jak", na prawdę tak mówię), że osoby popierające Korwina cierpią na poważny defekt mózgu. Najprawdopodobniej nieodwracalny, ale już trudno, moja strata, dam szansę tym kilku najmniej oszołomiastym, niech przejdą gruntowną resocjalizację, może jeszcze coś z nich będzie. A kiedy ktoś zwróci mi uwagę, że nie znam wszystkich korwinowców, że obrażam ludzi, że jestem niesprawiedliwa, że nie ma związku miedzy poglądami politycznymi i funkcjami mózgu, ja odpowiem: Kłamstwo, wszytko kłamstwo, nie umiesz czytać, jesteś głupi i nie rozumiesz moich wypowiedzi, bo gdzie ja napisałam, że wszyscy. No nigdzie! Unoszę się świętym oburzeniem i wrzeszczę: chamstwo, potwarz, podłe insynuacje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
a-rebours Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 12.05.14, 14:16 nudzimisie_strasznie napisała: > Ależ to wygodne! Wspaniała technika. To mniej więcej tak, jak ja bym powiedział > a (ok, bez "jak", na prawdę tak mówię), że osoby popierające Korwina cierpią na > poważny defekt mózgu. Najprawdopodobniej nieodwracalny, ale już trudno, moja s > trata, dam szansę tym kilku najmniej oszołomiastym, niech przejdą gruntowną res > ocjalizację, może jeszcze coś z nich będzie. > > A kiedy ktoś zwróci mi uwagę, że nie znam wszystkich korwinowców, że obrażam lu > dzi, że jestem niesprawiedliwa, że nie ma związku miedzy poglądami politycznymi > i funkcjami mózgu, ja odpowiem: Kłamstwo, wszytko kłamstwo, nie umiesz czytać, > jesteś głupi i nie rozumiesz moich wypowiedzi, bo gdzie ja napisałam, że wszys > cy. No nigdzie! Unoszę się świętym oburzeniem i wrzeszczę: chamstwo, potwarz, p > odłe insynuacje!!! Strasznie ogólnikowa wypowiedź. Konkretnie: z którym z moich zarzutów wobec użytkowników "six_a" i "porazostatni" się nie zgadasz i dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
nudzimisie_strasznie Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 12.05.14, 15:51 a-rebours napisał: > Strasznie ogólnikowa wypowiedź. Konkretnie: z którym z moich zarzutów wobec uży > tkowników "six_a" i "porazostatni" się nie zgadasz i dlaczego? Dziewczyny Ci odpowiedziały same, nie muszę ich wyręczać. Ani tym bardziej się powtarzać, bo ja też już Ci odpowiedziałam - poprzez analogię - co z Twoimi zarzutami jest nie tak. A Ty, panie logik i formalista, nie bardzo się wysiliłeś, bo "strasznie ogólnikowa wypowiedź", to jest odpowiedź gimnazjalisty, a nie wytrawnego dyskutanta, który w każdym zdaniu musi używać bardzo trudnych słów i dokonywać rozbioru logicznego, żeby zaprzeć się, że to co zostało powiedziane, wcale nie znaczy, tego co znaczy. Pan Korwin i jego poplecznicy, oprócz wielu innych wad, są zwykłymi tchórzami. Bo jak się ma odwagę do wygłaszania rasistowskich, seksistowskich i homofobicznych wypowiedzi, to powinno się również mieć ją, aby przyznać się, że jest się rasistą, homofobem i seksistą i unieść tego konsekwencje. A Wy umiecie tylko skamleć, że z kontekstu wyrwane, a większość to idioci, którzy 15 dna Waszych wypowiedzi nie rozumieją. Odpowiedz Link Zgłoś
a-rebours Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 12.05.14, 16:17 nudzimisie_strasznie napisała: > Dziewczyny Ci odpowiedziały same, nie muszę ich wyręczać. Nie czytałem ich odpowiedzi po napisaniu "EOT". Dla mnie "EOT" to "EOT". Jeśli ktoś raz przekręca czyjeś wypowiedzi, to nie warto czytać go dalej - czas to cenna rzecz. Dodatkowo nie warto czytać kogoś, kto pisze bełkotliwe i niepoprawnie po polsku. > A Ty, panie logik i formalista, nie bardzo się wysiliłeś, bo "strasznie ogólnik > owa wypowiedź", to jest odpowiedź gimnazjalisty, a nie wytrawnego dyskutanta, k > tóry w każdym zdaniu musi używać bardzo trudnych słów i dokonywać rozbioru logi > cznego, żeby zaprzeć się, że to co zostało powiedziane, wcale nie znaczy, tego > co znaczy. Wysilę się, jeśli będę miał powód do tego, aby się wysilać. Jeśli napiszesz _konkretnie_ który ze stawianych przeze mnie w tej dyskusji zarzutów był nietrafiony, to bardzo chętnie udzielę odpowiedzi godnej logika i formalisty (swoją drogą: dziękuję za komplementy). > Pan Korwin i jego poplecznicy, oprócz wielu innych wad, są zwykłymi tchórzami. > Bo jak się ma odwagę do wygłaszania rasistowskich, seksistowskich i homofobiczn > ych wypowiedzi, to powinno się również mieć ją, aby przyznać się, że jest się r > asistą, homofobem i seksistą i unieść tego konsekwencje. A Wy umiecie tylko ska > mleć, że z kontekstu wyrwane, a większość to idioci, którzy 15 dna Waszych wypo > wiedzi nie rozumieją. Proszę się nie zwracać do mnie per "Wy" - te czasy już szczęśliwie minęły. Nie napisałem też NIGDZIE, że jestem zwolennikiem Korwin-Mikkego. Gdybyś czytała to, co napisałem, to zauważyłabyś, że jak na razie tylko w jednym punkcie zgodziłem się z Korwinem (konkretnie: przyznałem, że porównanie paraolimpiady do zawodów w szachach do debili jest całkowicie trafne). W pozostałych przypadkach protestowałem tylko przed jawnym manipulowaniem wypowiedziami JKM-a i stawieniem mu zarzutów, na które nie ma żadnych dowodów - a stąd do bycia zwolennikiem jeszcze daleka droga. Odpowiedz Link Zgłoś
nudzimisie_strasznie Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 12.05.14, 16:34 a-rebours napisał: > Proszę się nie zwracać do mnie per "Wy" - te czasy już szczęśliwie minęły. Nie > napisałem też NIGDZIE, że jestem zwolennikiem Korwin-Mikkego. Gdybyś czytała to > , co napisałem, to zauważyłabyś, że jak na razie tylko w jednym punkcie zgodził > em się z Korwinem (konkretnie: przyznałem, że porównanie paraolimpiady do zawod > ów w szachach do debili jest całkowicie trafne). W pozostałych przypadkach prot > estowałem tylko przed jawnym manipulowaniem wypowiedziami JKM-a i stawieniem mu > zarzutów, na które nie ma żadnych dowodów - a stąd do bycia zwolennikiem jeszc > ze daleka droga. Odpowiem Ci, oczywiście, stosując Twoją logikę: a gdzie ja napisałam, że Wy to Ty? Pisałam o Korwinie i jego poplecznikach, a w drugiej zrobiłam odezwę do "Was, Korwinistów" - nie miej mi za złe, że się poczułeś. I tak możemy wkoło Macieju, a że nie zmienia to tego, że ja Ciebie faktycznie zaliczam do Korwinistów, a Korwin faktycznie jest rasistą, szowinistą, homofobem, to nic to. Logicznie pozornie wszytko będzie się zgadzać, prawda? Tylko taka fałszywa logika, wypaczająca sens, to jest sofizmat, który prawdziwy logik i formalista powinien odrzucać. Odpowiedz Link Zgłoś
a-rebours Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 12.05.14, 16:47 Nadal zero konkretów... Czemu mnie to nie dziwi? nudzimisie_strasznie napisała: > Odpowiem Ci, oczywiście, stosując Twoją logikę: a gdzie ja napisałam, że Wy to > Ty? Pisałam o Korwinie i jego poplecznikach, a w drugiej zrobiłam odezwę do "Wa > s, Korwinistów" - nie miej mi za złe, że się poczułeś. Jeśli piszesz do osoby X "Wy coś tam, coś tam", to z tego wynika, że orzekasz to "coś tam, coś tam" o osobie X. I to nie jest "moja logika", tylko po prostu logika. > I tak możemy wkoło Macieju, a że nie zmienia to tego, że ja Ciebie faktycznie z > aliczam do Korwinistów, a Korwin faktycznie jest rasistą, szowinistą, homofobem > , to nic to. Na to, że przedstawisz jakieś dowody na rzecz tezy, że Korwin jest rasistą już nie liczę; wciąż jednak czekam na wykazanie, że jestem zwolennikiem JKM-a. No, wysil się... Odpowiedz Link Zgłoś
nudzimisie_strasznie Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 12.05.14, 17:19 a-rebours napisał: > Nadal zero konkretów... Czemu mnie to nie dziwi? A czemu mnie nie dziwi, że jak najbardziej oddalasz rozmowę, od meritum. > Jeśli piszesz do osoby X "Wy coś tam, coś tam", to z tego wynika, że orzekasz t > o "coś tam, coś tam" o osobie X. I to nie jest "moja logika", tylko po prostu l > ogika. Ależ oczywiście, że nie. Powiedzmy, że sobie dyskutujemy tu o kondycji forum. Ty piszesz "Użytkownicy, tego forum piszą okropne głupoty", a ja odpowiem: "Tak, straszne bzdury produkują, czemuż, ach czemuż, Wy, ludzki forumowe, potraficie tylko tak głupio pisać?" No i co, potraktujesz to jako zarzut do siebie? I oczywiście, dostrzegam różnicę kontekstu, pomiędzy tą, a wcześniejszą moją wypowiedzią, ale będę teraz ciągnąć ten absurd przez następne dwadzieścia postów, pokonam Cię wytrwałością, dorzucę gdzieniegdzie obelgi, jak nie będziesz chciał się ze mną zgodzić - i proszę technika Korwina, jego popleczników i Twoja - jako żywo. Już zaczynam obmyślać, jakich wybiegów użyć, żeby się z tego "Twoja" wykaraskać, stosując metodę raka. Jeszcze trochę podyskutujemy i zostanę Korwinistką, jeśli nie w poglądach, to w metodzie. I chyba żartujesz sądząc, że skłonisz mnie do wejścia na bloga Korwina, żeby Ci cytatów na dowody wyszukiwać. Już wczoraj six_a link zamieściła - gdybyś był uprzejmy czytać odpowiedzi, to byś wiedział - i miałam ochotę wydłubać sobie oczy widelcem. A uprzedzając Twoją ewentualną replikę, że jestem ćwierćinteligentką, bo źle mówię o JKM, nie czytając nawet jego wypocin - mam zadanie, wskaż mi różnicę pomiędzy moją niechęcią do czytania Korwina, którego uznaję za debila, do Twojego nie czytania odpowiedzi dziewczyn, przy jednoczesnym ich szkalowaniu? Odpowiedz Link Zgłoś
a-rebours Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 12.05.14, 17:41 nudzimisie_strasznie napisała: > A czemu mnie nie dziwi, że jak najbardziej oddalasz rozmowę, od meritum. Bardzo konsekwentnie próbowałem przybliżyć rozmowę do meritum i wymusić na Tobie przedstawianie jakichkolwiek argumentów na rzecz tez, które stawiasz. Dalej próbować nie zamierzam. > I chyba żartujesz sądząc, że skłonisz mnie do wejścia na bloga Korwina, żeby Ci > cytatów na dowody wyszukiwać. Już wczoraj six_a link zamieściła - gdybyś był u > przejmy czytać odpowiedzi, to byś wiedział - i miałam ochotę wydłubać sobie ocz > y widelcem. W wypowiedzi six_y z 11.05.14, 16:12 nie ma żadnego linku. Pozostałych nie czytałem i - jak już wspomniałem - czytać nie zamierzam. > A uprzedzając Twoją ewentualną replikę, że jestem ćwierćinteligentką, bo źle mó > wię o JKM, nie czytając nawet jego wypocin - mam zadanie, wskaż mi różnicę pomi > ędzy moją niechęcią do czytania Korwina, którego uznaję za debila, do Twojego n > ie czytania odpowiedzi dziewczyn, przy jednoczesnym ich szkalowaniu? Po pierwsze, ja nikogo nie szkaluję. Po drugie, różnica jest oczywista: w postach kończących moją dyskusję z owymi "dziewczynami" wyraźnie podałem powody zakończenia tych dyskusji odnosząc się do ich konkretnych wypowiedzi. Ty - jak na razie - nie odniosłaś się do konkretnych wypowiedzi Korwina i nie przytoczyłaś żadnej mojej wypowiedzi, która uzasadniałaby tezę, że jestem zwolennikiem Korwin-Mikkego. W Twojej odpowiedzi nadal nie ma żadnego argumentu na to, że jestem zwolennikiem Korwina. Naprawdę sądzisz, że będę prosił o ten argument w kolejnych kilkunastu postach? Mylisz się. Szkoda czasu na dyskusje na tym poziomie. Tym bardziej szkoda, bo nieźle rokowałaś: w odróżnieniu od swoich poprzedniczek ("six_a", "porazostatni") przynajmniej pisałaś względnie poprawnie po polsku (tylko dwa błędy ortograficzne w czterech postach). Ale mówi się trudno i żyje się dalej. EOT Odpowiedz Link Zgłoś
nudzimisie_strasznie Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 12.05.14, 18:05 a-rebours napisał: > Po pierwsze, ja nikogo nie szkaluję. "A potem stwierdźmy, że użytkownik "six_a" jest osobą upośledzoną umysłowo." "pacjent po krótkim czasie kwalifikuje się do regularnego leczenia psychiatrycznego (zob. niejaki "porazostatni")." Ale jak Korwin, Ty nikogo, ale to nikogusieńko, nie obrażasz. Po drugie, różnica jest oczywista: w posta > ch kończących moją dyskusję z owymi "dziewczynami" wyraźnie podałem powody zako > ńczenia tych dyskusji odnosząc się do ich konkretnych wypowiedzi. Zapomniałeś o najważniejszym, traciłeś przewagę w Tych dyskusjach, więc chcąc zachować godność i nib mocarza intelektu, musiałeś się z nich wycofać, imitując obrazę. Ty - jak na r > azie - nie odniosłaś się do konkretnych wypowiedzi Korwina i nie przytoczyłaś ż > adnej mojej wypowiedzi, która uzasadniałaby tezę, że jestem zwolennikiem Korwin > -Mikkego. Oczywiście, że nie, bowiem nie dyskutuję z Tobą ani o poglądach Korwina, ani o Twoich, tylko o technice dyskutowania. I konsekwentnie stosuję Twoją własną. > Szkoda czasu na dyskusje na tym poziomie. Tym bardziej > szkoda, bo nieźle rokowałaś: w odróżnieniu od swoich poprzedniczek ("six_a", " > porazostatni") przynajmniej pisałaś względnie poprawnie po polsku (tylko dwa bł > ędy ortograficzne w czterech postach). Ale mówi się trudno i żyje się dalej. EO > T Oj, już daj spokój, oboje wiemy, że przeczytasz moją odpowiedź. Po prostu mi nie odpowiesz, tworząc wrażenie, że rozłożyłeś mnie na łopatki i wzgardziłeś. Serio, to co robisz jest bardzo czytelne. A tak przy okazji, six_a to jest jedna z najinteligentniejszych, jak nie najbardziej inteligentna osoba na tym forum. I naprawdę konia z rzędem temu, który znajdzie błąd w jej pisaniu. Rozwaliłaby Cię małym paluszkiem w dyskusji, ale oczywiście, przezornie, nie dasz jej szansy, wcześniej się obrażając. Ta pseudo pochwała, którą w moim kierunku wystosowałeś, jest jak kulą w płot, bo jestem dyslektyczką (tak, tak, wiem co ma na ten temat do powiedzenia Korwin) i strzelam błędami na prawo i lewo, o interpunkcji nie wspominając. Ale wiesz, ja do swoich słabości umiem się przyznać, w przeciwieństwie. Odpowiedz Link Zgłoś
best.yjka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 12.05.14, 19:34 > > Po pierwsze, ja nikogo nie szkaluję. > > "A potem stwierdźmy, że użytkownik "six_a" jest osobą upośledzoną umysłowo." " > pacjent po krótkim czasie kwalifikuje się do regularnego leczenia psychiatryczn > ego (zob. niejaki "porazostatni")." Na szkle maluje, ale cię przejęzyczył :) > Zapomniałeś o najważniejszym, traciłeś przewagę w Tych dyskusjach, więc chcąc z > achować godność i nib mocarza intelektu, musiałeś się z nich wycofać, imitując > obrazę. 10/10 > Oczywiście, że nie, bowiem nie dyskutuję z Tobą ani o poglądach Korwina, ani o > Twoich, tylko o technice dyskutowania. I konsekwentnie stosuję Twoją własną. Nie stosujesz, bo musiałabyś strzelić focha :p > > Szkoda czasu na dyskusje na tym poziomie. Tym bardziej > > szkoda, bo nieźle rokowałaś: w odróżnieniu od swoich poprzedniczek ("six > _a", " > > porazostatni") przynajmniej pisałaś względnie poprawnie po polsku (tylko > dwa bł > > ędy ortograficzne w czterech postach). > A tak przy okazji, six_a to jest jedna z najinteligentniejszych, jak nie najbar > dziej inteligentna osoba na tym forum. I naprawdę konia z rzędem temu, który zn > ajdzie błąd w jej pisaniu. Rozwaliłaby Cię małym paluszkiem w dyskusji, ale ocz > ywiście, przezornie, nie dasz jej szansy, wcześniej się obrażając. > Ta pseudo pochwała, którą w moim kierunku wystosowałeś, jest jak kulą w płot, b > o jestem dyslektyczką (tak, tak, wiem co ma na ten temat do powiedzenia Korwin) > i strzelam błędami na prawo i lewo, o interpunkcji nie wspominając. Ale wiesz, > ja do swoich słabości umiem się przyznać, w przeciwieństwie. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 12.05.14, 21:18 Rozumiem solidaryzowanie się z użytkowniczka <nudzimisiestrasznie> Choćby tylko z powodu lubienia ; nie rozumiem jednak sposobu, którym posługując jak kijem, z adwersarza robi się forumowego wroga... bezpodstawnie (bo nigdzie nikogo nie obraził) wycina riposty, tak by uniemożliwić zrozumienie przyczyn. Myśle,ze bardziej szkodliwe dla meritum jest metodyczne torpedowanie człowieka, tysiąc razy powtórzona opinia , niż podjęcie rękawicy - i stawienie czoła arebusowi, na miarę arebusa. atakowanie wycietymi z kontekstu cytatami, kogoś kto już nie ma możliwości obrony jest odrażającym nadużyciem. (poza tym, ze demoluje logikę wątku, wprowadza chaos i w wypowiedziach i świadczy , niestety tylko, o ... sodalicji! z "poniżonym obiektem") Odpowiedz Link Zgłoś
best.yjka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 12.05.14, 21:50 > Rozumiem solidaryzowanie się z użytkowniczka <nudzimisiestrasznie> Cho > ćby tylko z powodu lubienia ; nie rozumiem jednak sposobu, którym posługując j > ak kijem, z adwersarza robi się forumowego wroga... Na podstawie wcześniejszych wpisów można sobie wyrobić opinię. A nick 'nudzimisiestrasznie' nic mi nie mówi po ponad półroku niebywania na forum. - 'paraolimpiada to odpowiednik zawodów w szachach dla debili' - 'zamiast wykazać co konkretnie oburzającego i nieprawdziwego powiedział JKM, przytaczasz tylko cytaty i insynuujesz ' - 'Ale nie widzę niczego oburzającego w stwierdzeniu, że tego rodzaju molestowanie podczas lekcji wychowania seksualnego (to JEST molestowaniem, jeśli dane dziecko nie jest mentalnie gotowe na rozmawianie o seksie i to jeszcze w sposób tak techniczny i wulgarny) jest gorsze, niż molestowanie, które polega na poklepaniu po pupie i obmacaniu biustu. ' Ciekawe poglądy. Zgadzasz się z nimi? > bezpodstawnie (bo nigdzie nikogo nie obraził) wycina riposty, tak by uniemożliw > ić zrozumienie przyczyn. Nikogo? - 'A potem stwierdźmy, że albo (przy życzliwszej interpretacji) osobnik "six_a" zachorował na popularną na tym forum chorobę, która przejawia się brakiem umiejętności czytania ze zrozumieniem i ciągłym nadinterpretowywaniem czyichś wypowiedzi' - 'Uważaj, to może być początek groźnej choroby - zaczyna się niewinnie, ale pacjent po krótkim czasie kwalifikuje się do regularnego leczenia psychiatrycznego (zob. niejaki "porazostatni").' - 'Szkoda czasu na dyskusje na takim poziomie. Rozmówców trzeba szanować, a więc m.in. polemizować z tym, co oni głoszą, a nie z własnymi urojeniami na temat ich poglądów.' Szkoda, że sam tej metody nie stosuje. Obraża wszystkich z braku argumentów. > Myśle,ze bardziej szkodliwe dla meritum jest metodyczne torpedowanie człowiek > a, tysiąc razy powtórzona opinia , niż podjęcie rękawicy - i stawienie czoła > arebusowi, na miarę arebusa. atakowanie wycietymi z kontekstu cytatami, kog > oś kto już nie ma możliwości obrony jest odrażającym nadużyciem. (poza tym, > ze demoluje logikę wątku, wprowadza chaos i w wypowiedziach i świadczy , nieste > ty tylko, o ... sodalicji! z "poniżonym obiektem") Jaki nadużyciem? Forum służy wymianie poglądów. Nie będę głaskać kogoś pogłowie, tylko dlatego 'że jest inteligentny inaczej'. A logiczne argumenty torpeduje fochem lub obraża innych. Odpowiedz Link Zgłoś
nudzimisie_strasznie Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 12.05.14, 21:58 Kallka, już nie wiem który raz robisz w moim kierunku jakieś dziwne aluzje. I jak zawsze nie bezpośrednio do mnie, tylko w powietrze. Pisałam Ci lata temu na mężczyźnie - masz coś do mnie, to mi powiedz - i powtarzam to samo dzisiaj. Śledzę ten wątek dosyć uważnie, żadnego wycinania nie odnotowałam, jeśli jednak jakieś było, to po pierwsze - nie mam z tym nic wspólnego, po drugie - zreferuj mi, bo jestem ciekawa. Piszesz, że pan a-rebours nikogo nie obraził, otóż obraził i to w kilku miejscach i zrobił to bardzo wprost, natomiast ja wg Ciebie, "walczę" kijem, w sposób odrażający. Ciekawa dysproporcja w ocenie moich i a-rebours'a metod i środków. Nie mam dystansu do siebie i unoszę się emocjami, ale kija w dosyć przewrotnej rozmowie z panem a. nie widzę. Może mi go pokaż. I nie rozumiem Twojego użalenia się nad biednym ludkiem, który nie ma już możliwości obrony - ma taką możliwość, po prostu nie chce z niej skorzystać, uznając nas za zbyt głupie do rozmowy z nim. No przecież, to też jest wprost powiedziane. Czy Ty czytasz jakiś inny wątek? Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 12.05.14, 21:13 > A tak przy okazji, tyle komplementów, nie wiem, czy uniesę:) swoją drogą to musi być męczarnia: nie przeczytać mojego postu, bo coś tam, a następnie wymieniać moje imię po dziesięć razy w każdym następnym przyczynku. i to nadaremno. panu wyrazy współczucia się należą. Odpowiedz Link Zgłoś
nudzimisie_strasznie Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 12.05.14, 22:04 six_a napisała: > panu wyrazy współczucia się należą. Wyrazy współczucia mnie się należą, bo od trzech dni siedzę, jak porąbana, w korwinowatym wątku i przestać nie mogę. Ty masz pojęcie jakie to ciężkie? Detoks jakiś muszę zastosować. Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 12.05.14, 18:58 Pozwolę sobie ,niestety bez cytowania, zanegowac trafność ( prawdziwość) porównania paraolimpiady z turniejem szachowym dla debili. Z jednego powodu,użycia fałszywego kryterium w zbudowanym przez mikkego paradygmacie; kompletnego braku istnienia szachowego turnieju dla debili ( przynajmniej w mnie wiadomej czasoprzestrzeni) na marginesie wiec pozostanie stwierdzenie faktu , ze gdyby taki zainicjowano z pewnością przyjąłby zaszczytne miano wynalazcy. Odpowiedz Link Zgłoś
dadelog Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 13.05.14, 16:56 Jeżeli zgadzasz sie z Korwinem, że paraolimpijczycy to debile, wtedy świadczy to jedynie jak najgorzej o tym jakim jesteś człowiekiem. Żal mi cię... Odpowiedz Link Zgłoś
porazostatni Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 12.05.14, 04:09 >Uważaj, to może być początek groźnej choroby - zaczyna s > ię niewinnie, ale pacjent po krótkim czasie kwalifikuje się do regularnego lecz > enia psychiatrycznego (zob. niejaki "porazostatni"). A ten bredzi swoje. Już wolę po przebywać z ludźmi po przejściach w szpitalu niż czytać wypowiedzi mądrego inaczej, który: - a nie umie czytać (patrz słowo "niejaki") - co nie przeszkadza mu w klepaniu, że inni nie czytają za zrozumieniem - kto nie podziela poglądów a-rebours kłamią albo nie rozumieją. - obraża innych, ale krzyczy, że to jego obrażają W szpitalach na oddziałach zamkniętych to trzeba pozamykać głąbów, którzy uważają, że traumę wywoła edukacja, w przeciwieństwie do prawdziwego molestowania. Bo na ich edukacje za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
sootball Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 12.05.14, 10:24 Nie pisał też że pedofil ma być młody i piękny. Jak sądzisz, jaki procent pedofilów jest uznawanych przez swoje ofiary za atrakcyjnych seksualnie? Dlatego właśnie pisałam o starej brzydkiej babie. Na pytanie zresztą nie odpowiedziałeś. Czy to znaczy że jednak wolałbyś lekcję niż dokładne obmacanie Ci krocza przez kogoś zupełnie dla ciebie nieatrakcyjnego? Edukacja seksualna jest na świecie powszechna. Gdyby działała na młodych ludzi w ten sposób, w jaki opisuje to Korwin, mielibyśmy pokolenie dorosłych ludzi leczacych się u psychologów z traumy takich lekcji. Jednak o tym jakoś nie słychać, za to słychać o ofiarach pedofilii. A to znaczy, że Korwin zwyczajnie przeprojektował swoje lęki na zewnatrz, racząc nie zauważać rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
nudzimisie_strasznie Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 12.05.14, 11:17 sootball napisała: > Nie pisał też że pedofil ma być młody i piękny. > Jak sądzisz, jaki procent pedofilów jest uznawanych przez swoje ofiary za atrak > cyjnych seksualnie? > Dlatego właśnie pisałam o starej brzydkiej babie. Nie no, kolega ma rację, nie upierajmy się przy starej, brzydkiej babie. Niech go obmaca młody piękny chłop ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sootball Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 12.05.14, 13:41 lepiej nie, bo jeszcze mu się spodoba i co wtedy. Odpowiedz Link Zgłoś
a-rebours Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 12.05.14, 14:36 sootball napisała: > Nie pisał też że pedofil ma być młody i piękny. Owszem, nie napisał. Zatem aby Twoje pytanie było relewantne, to nie powinno dotyczyć ani starej brzydkiej baby, ani młodej i pięknej kobiety. > Jak sądzisz, jaki procent pedofilów jest uznawanych przez swoje ofiary za > atrakcyjnych seksualnie? Żaden pedofil nie jest ani atrakcyjny seksualnie dla swojej ofiary, ani nieatrakcyjny seksualnie dla swojej ofiary. Ofiarą pedofila - z definicji - jest dziecko, a dziecko nie ma żadnych preferencji seksualnych. > Na pytanie zresztą nie odpowiedziałeś. Odpowiedziałem. Cytuję: "nie wolałbym ani jednego, ani drugiego". Ergo: przypuszczam, że byłoby to dla mnie tak samo niemiłe. Ale nie oburzają mnie ludzi, dla których bardziej niemiłe byłoby zmuszenie do nakładania prezerwatywy na ogórka w obecności kolegów i koleżanek z klasy, niż poklepanie po pupie, pocałunek i "biuściku pomacanie" przez osobę o nieokreślonym wieku i aparycji. > Czy to znaczy że jednak wolałbyś lekcję > niż dokładne obmacanie Ci krocza przez kogoś > zupełnie dla ciebie nieatrakcyjnego? Pytanie z fałszywą presupozycją: Korwin nie pisał nic o obmacywaniu krocza. Odpowiedzi na pytanie bez fałszywej presupozycji udzieliłem powyżej. > Edukacja seksualna jest na świecie powszechna. Gdyby działała na młodych ludzi > w ten sposób, w jaki opisuje to Korwin, mielibyśmy pokolenie dorosłych ludzi > le czacych się u psychologów z traumy takich lekcji. Jednak o tym jakoś nie > słychać, za to słychać o ofiarach pedofilii. A to znaczy, że Korwin zwyczajnie > przeprojektował swoje lęki na zewnatrz, racząc nie zauważać rzeczywistości. Edukacja seksualna edukacji seksualnej nierówna. Korwin w przytoczonej wypowiedzi nie krytykował edukacji seksualnej jako takiej, tylko określoną formę edukacji seksualnej (zob. jego wpis i artykuł w Wyborczej na który się powoływał). Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka_a Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 12.05.14, 20:47 a-rebours napisał: > Ale nie oburzają mnie ludzi, dl > a których bardziej niemiłe byłoby zmuszenie do nakładania prezerwatywy na ogórk > a w obecności kolegów i koleżanek z klasy, niż poklepanie po pupie, pocałunek i > "biuściku pomacanie" przez osobę o nieokreślonym wieku i aparycji. Brałeś kiedyś udział w lekcji, w czasie której zmuszano kogoś do zakładania prezerwatywy (a fe! Co za zgorszenie i zepsucie!) na ogórka, czy tylko bajki opowiadasz? Odpowiedz Link Zgłoś
sootball Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 13.05.14, 15:13 Ofiarą pedofila - z definicji - jest dziec > ko, a dziecko nie ma żadnych preferencji seksualnych. A to "napięcie erotyczne" o którym Korwin pisał to z czego powstaje? "Korwin nie pisał nic o obmacywaniu krocza" Tylko o obmacywaniu biustu. Wystarczająco podobne. Wg mnie przegięły tylko z wulgaryzmami. Reszta nikomu nie robi krzywdy (znajdź mi jedno, jedyne doniesienie kogoś, kto uważa że uznał trwałego uszczerbku na psychice w wyniku lekcji wychowania seksualnego, na której nakładano prezerwatywę na ogórka, rysowano narządy i robiono rzeczy podobnie potwornego kalibru). Wg mnie największe larum podnoszą tylko rodzice, którym w głowie się nie mieści, że ich dojrzewające dzieci mogłyby mieć jakieś przeżycia lub myśli natury seksualnej. zaś co do seksualności, to właśnie potępianie siebie za masturbację, uznawanie się za grzesznego/brudnego/zboczonego/chorego w związku z czymś całkowicie naturalnym, to jest coś, co niszczy seksualność i powoduje traumy. Odpowiedz Link Zgłoś
a-rebours Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 13.05.14, 20:19 sootball napisała: > A to "napięcie erotyczne" o którym Korwin pisał to z czego powstaje? Nie wiem. Powinnaś zapytać Korwina albo jego rzecznika. To istotnie jest dziwne (a ściśle: nielogiczne) w jego wypowiedzi, ale moim zdaniem nie uzasadnia skali Twojego oburzenia. > "Korwin nie pisał nic o obmacywaniu krocza" > Tylko o obmacywaniu biustu. Wystarczająco podobne. Ha, ha, ha! Powyższe stwierdzenie traktuję jako żart, chociaż zaskakująco w tym kontekście niepoprawny politycznie. :) > Wg mnie przegięły tylko z wulgaryzmami. > Reszta nikomu nie robi krzywdy (znajdź mi jedno, jedyne doniesienie kogoś, kto > uważa że uznał trwałego uszczerbku na psychice w wyniku lekcji wychowania seksu > alnego, na której nakładano prezerwatywę na ogórka, rysowano narządy i robiono > rzeczy podobnie potwornego kalibru). Wg mnie największe larum podnoszą tylko ro > dzice, którym w głowie się nie mieści, że ich dojrzewające dzieci mogłyby mieć > jakieś przeżycia lub myśli natury seksualnej. Trudno znaleźć przykłady osób, które uznają, że zbyt nachalne lekcje wychowania seksualnego zrobiły im jakąś krzywdę, bo po prostu takie lekcje są w Polsce od niedawna wprowadzane do szkół. Moja szkolna edukacja seksualna kilkanaście lat temu sprowadzała się do podstawowych informacji o anatomii i fizjologii układu płciowego - moim zdaniem jak na _szkolną_ edukację to wystarczy. Bardziej zaawansowaną edukacją zajęli się zaś rodzice i cieszę się, że tak się stało - o pewnych rzeczach trzeba rozmawiać we właściwym momencie, we właściwych okolicznościach i z właściwymi osobami. > zaś co do seksualności, to właśnie potępianie siebie za masturbację, uznawanie > się za grzesznego/brudnego/zboczonego/chorego w związku z czymś całkowicie natu > ralnym, to jest coś, co niszczy seksualność i powoduje traumy. Sądzę, że mocno przesadzasz. Wpajanie dzieciom negatywnego stosunku do masturbacji było na porządku dziennym kilkadziesiąt lat temu (przypuszczam zresztą, że nadal jest). Nie widzę, aby moje pokolenie lub pokolenie moich rodziców było zasadniczo poranione i miało poniszczoną seksualność. Poza tym, tutaj dyskusje nie toczy się o to, czy nastolatkom należy mówić, że masturbacja jest zła, czy nie. Takiej tezy nie postawiłem ani ja, ani nawet Korwin. Dyskusje dotyczy tego, czy ma to być robione w szkołach, przez nauczycieli (lub edukatorów), na lekcji, w obecności kolegów i koleżanek z klasy. W domyśle jest też kwestia, czy ma się to robić obowiązkowo (szkolenie, o którym pisał Korwin nie było obowiązkowe, ale propozycje wprowadzenia obowiązkowych zajęć z wychowania seksualnego są przecież stale wysuwane). Szanowna sootball! Kończę jakąkolwiek aktywność w tym wątku, bo widzę, że nadciąga kolejna chmara oburzonych na mnie osobników, którzy mogliby zamieszkać w Sèvres jako wzorce niekompetencji logicznej i przypisywania dyskutantom twierdzeń, których ci nigdy nie wypowiedzieli (vide niejaka "dadelog", która kilka postów wyżej dopatrzyła się w porównaniu paraolimpiady do zawodów w szachach dla niepełnosprawnych umysłowo (debili) uznania, że paraolimpijczycy to osoby niepełnosprawne umysłowo (debile) - istny kabaret!), a ja już nie mam czasu ani ochoty tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem. Wynoszę jednak z tej dyskusji pewną lekcją: w Polsce o wiele bardziej niż edukacja seksualna, niezbędna jest porządna edukacja logiczna (np. na lekcjach filozofii albo matematyki). Howgh! Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 13.05.14, 21:24 No! To w tym wątku drugi już młodzieniec najmądrzejszy na całym forum i niezrozumiany przez całe forum ostentacyjnie odchodzi, umocniwszy się w przeświadczeniu, że jest perłą geniuszu. Czekam na kolejnych... PS Ty, a-rebours, powinieneś sobie w sygnaturkę wpisać Jestem najmądrzejszy na świecie, a wy wszyscy jesteście głupi! Odpowiedz Link Zgłoś
sootball Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 14.05.14, 08:46 Ależ pisał Korwin o masturbacji, pisał. Oburzał się, że "te babsztyle" wpajają dzieciom że to nic złego. Do linku proszę zajrzeć. > Trudno znaleźć przykłady osób, które uznają, że zbyt nachalne lekcje wychowania > seksualnego zrobiły im jakąś krzywdę Ależ proszę śmiało szukać w bogatej skarbnicy doniesień światowych. O lekcjach tylko dla dziewczynek (np. o miesiączce) i tylko dla chłopców (np. o polucjach) pan szanowny słyszał? Przeprowadzane od dawna. Piersi są strefą jednoznacznie erogenną i bardzo wrażliwą. Nie ustępują pod tym względem dużo okolicom krocza. Zwłaszcza w kontekście niechcianego dotyku. Zwłaszcza, że jedyną tak wrażliwą strefą w męskiej anatomii są właśnie oko9lice krocza. Mim zdanie odchodzisz z dyskusji po to, żeby utrzymać status quo swoich poglądów i nie musieć ich zmieniać. Bo pokazały się szczeliny. Jak odejdziesz wystarczająco daleko, to nie będziesz ich widział i łatwiej będzie o nich zapomnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
damtek Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 10.05.14, 23:04 Kobiety zagłosują na Korwina, bo nie rozumieją, jaki "raj" im proponuje.W ramach szkolenia powinny pomieszkać w Arabii Saudyjskiej i przekonać się jak efektywnie tam mężczyźni "opiekują " się żonami,pannami i córkami. Żeński elektorat JKM widzi tylko jego muszkę, ale nie słyszy co on mówi. Prawdę mówiąc , trudno go zrozumieć, ze względu na wadę wymowy. Odpowiedz Link Zgłoś
szaturskam Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 11.05.14, 00:05 zaglosuje bo a) akurat bede w pl. b) nie chce po c) na pis zaglosuja mohery wiec sie nei martwie ze nie wjedzie ale pis mnie denerwuje kumoterstwem z kosciolem( konkordat podpisany za sld) i ciaglym rozdrapywaniem smolenka fakt rosjanie nie oddali wraku i to jest conajmniej dziwne jesli maja czyste rece i wiele osob po popelnilo samobojstwa - S.P Petelicki ale zycie toczy sie dalej , ale jelsi ktos wie ze to zamach powinien miec twarde dowody i tyle anie tylko wziac kase po smierci bliskich i gadac , wszyscy widac robia przekrety ale nikogo nie chca wydac ana pewno by co na tuska mieli oprocz amber gold d) korwin jeszcze nie rzadzil aczkolwiek mam dylemat czy nie bedzie tak jak palikot - psem Po, oby byl niezalezny i zycz emu pwoodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
smutas13 Re: Czy jakieś kobiety popierają Korwina? 11.05.14, 07:53 Kiedyś go lubiłam. Teraz nie czytam jego felietonów, nie oglądam w tv. nie wsłuchuję się (radio) o czym mówi. Nie zagłosuję na niego. Odpowiedz Link Zgłoś