wzorowa.uczennica
07.05.14, 21:47
Co myslicie o czyms takim. Pierwsze spotkanie z mezczyzna poznanym na pewnym portalu randkowym. Ja przed 40, on po. Rozmowa klei sie jako tako, herbatka zamowiona. No ale dwie godziny mijaja, mysle pora isc do domu. Mowie tylko ze na chwilke do wc pojde, wracam on bierze kurtke w dlonie. Idziemy. Jeszcze przez chwile mam ochote sie go zapytac, czy zaplacone, ale moze uzna ze to nietakt o to pytac? A dzis sie okazuje ze.... Za herabte nie zaplacil.... Smiac sie czy plakac????