Smiac sie czy plakac ?

07.05.14, 21:47
Co myslicie o czyms takim. Pierwsze spotkanie z mezczyzna poznanym na pewnym portalu randkowym. Ja przed 40, on po. Rozmowa klei sie jako tako, herbatka zamowiona. No ale dwie godziny mijaja, mysle pora isc do domu. Mowie tylko ze na chwilke do wc pojde, wracam on bierze kurtke w dlonie. Idziemy. Jeszcze przez chwile mam ochote sie go zapytac, czy zaplacone, ale moze uzna ze to nietakt o to pytac? A dzis sie okazuje ze.... Za herabte nie zaplacil.... Smiac sie czy plakac????
    • mendigo Re: Smiac sie czy plakac ? 07.05.14, 21:53
      Jak jest wybór, to zawsze płakać. Płacz jest bardziej widowiskowy i ma większy potencjał dramatyczny. Tylko nie smarkać przy tym, o ile to nie sztuka nowoczesna. Bo wtedy oczywiście smarkać musowo.
      • wzorowa.uczennica Re: Smiac sie czy plakac ? 07.05.14, 21:58
        Nie jest to akurat dla mnie problem, bo wiekszych nadziei sobie w zwiazku z tym spotkaniem nie robilam. Po prostu zszokowalo mnie to troche :p takie wynurzenia moje...
        • mendigo Re: Smiac sie czy plakac ? 07.05.14, 22:12
          Pewnie po prostu zapomniał. Albo cwany jest i zaradny. Jak się tak zastanowić, to dobry materiał na męża. Herbatę przynajmniej masz zapewnioną. I parę złotych. Naprawdę go nie bierzesz? Może ja go wezmę. Ciekawe, czy inne dobra też potrafi tak sprytnie pozyskać.
    • lorelailee Re: Smiac sie czy plakac ? 07.05.14, 22:07
      wyciagnac nauke na przyszlosc :) no ale jak sie dowiedzialas ze nie zaplacil? sam ci powiedzial? czy zapomnial czy specjalnie? dziwna sytuacja.
      • wzorowa.uczennica Re: Smiac sie czy plakac ? 07.05.14, 22:28
        Napisal dzis w mailu... Upsss. Pierwsza i ostatnia randka. Zapomnial? Nie sadze
        • man_sapiens Re: Smiac sie czy plakac ? 07.05.14, 23:52
          Ale czemu napisał? Pytałaś go? Dlaczego?
          • wzorowa.uczennica Re: Smiac sie czy plakac ? 08.05.14, 07:47
            Nie pytalam czemu to napisal, czy to ma jakies znaczenie? Ale poczulam sie glupio bo kelnerka za te dwie herbaty, wcale nietanie, zaplacic musiala pewnie z wlasnej kieszeni. No i glupio sie poczulam bo umowilam sie z takim dziwnym typkiem.
            • wielkafuria Re: Smiac sie czy plakac ? 08.05.14, 09:38
              no ale wez... wchodzisz rano na skrzynkę, a tam mail pt" ej stara a wiesz ze nie zpalacciles za herbe?"
            • sootball Re: Smiac sie czy plakac ? 08.05.14, 12:35
              No ale nic przecież nie stoi na przeszkodzie żeby postąpić honorowo, pójść tam i zapłacić za te herbaty sprzed kilku dni. Co nie? Odwagi cywilnej trochę li tylko potrzeba.
            • man_sapiens Re: Smiac sie czy plakac ? 08.05.14, 16:16
              Czyli napisał z własnej inicjatywy. Dziwne. To znaczy - albo wie, że coś było nie w porządku (może z podniecenia randką z tobą faktycznie zapomniał?) i nie wie jak z tego wybrnąć, albo - sam nie wiem nie wiem. Jakby był wyłudzaczem darmowych herbat, to siedziałby cicho. W każdym razie - o ludziach warto myśleć pozytywnie, dopóki się na pewno nie zepsią.
              Ja bym do faceta zadzwonił i powiedział "Słuchaj, myślałam że to ty zapłaciłeś za te herbaty i ja nie płaciłam. Zapomniałeś zapłacić czy co? Wszystko jedno, w każdym razie głupio wyszło, musimy to jakoś uregulować z kelnerką, masz pomysł jak?". I wszystko będzie wiadomo. Jeżeli facet powie "Himmelherrgott, ale siara, już lecę do knajpy, dam kelnerce kasę plus napiwek i jeszcze bukiecik na przeprosiny" to było to zwykłe (niezwykłe) nieporozumienie. Jak zacznie kręcić - to zrywasz kontakt i wysadzasz wszystkie mosty - ale wtedy do kelnerki wybierz się ty z forsą i przeprosinami, bo inaczej wstyd.
    • alpepe Re: Smiac sie czy plakac ? 07.05.14, 22:17
      no cóż, po 40. to raczej jakiś odpad, więc co się dziwisz? Inna sprawa, że u ciebie kiepsko z komunikacją, ja wróciłabym, zapytała, czy już prosił o rachunek i wyciągnęła kasę i wszystko byłoby jasno.
      • wzorowa.uczennica Re: Smiac sie czy plakac ? 07.05.14, 22:29
        Pewnie i kiepsko z komunikacja u mnie. Dla mnie po prostu bylo oczywsite ze zaplacil i stwierdzilam ze zaplacil ...
        • to.niemozliwe Re: Smiac sie czy plakac ? 07.05.14, 22:45
          No, to kto teraz zaplaci za herbate? :-)
        • pomorzanka34 Re: Smiac sie czy plakac ? 08.05.14, 11:34
          > Pewnie i kiepsko z komunikacja u mnie. Dla mnie po prostu bylo oczywsite ze zap
          > lacil i stwierdzilam ze zaplacil ...

          dlaczego oczywiste ? oczywiste jest ,że kazdy płaci za siebie
        • light_in_august Re: Smiac sie czy plakac ? 08.05.14, 13:37
          A dlaczego zakładasz, że na pierwszym spotkaniu ktoś za ciebie zapłaci?
          • wzorowa.uczennica Re: Smiac sie czy plakac ? 08.05.14, 18:18
            Bo mnie zaprosil? Gdybym ja go zaprosila to ja bym zaplacila... Zreszta... Dzis tam poszlam i nie tlumaczac duzo zaplacilam te 20 zl.
            • annajustyna Re: Smiac sie czy plakac ? 08.05.14, 22:37
              Ale on nie zaplacil za twoja herbate czy za obie?
    • anna_sla Re: Smiac sie czy plakac ? 07.05.14, 22:50
      czyli jesteś już spalona w tym lokalu :D:D:D... lepiej nie pal mostów i leć zapłać ;) a z panem.. no cóż..
    • przeciezwiadomo Re: Smiac sie czy plakac ? 07.05.14, 22:56
      Litości, to już lepiej być samej.
    • sweet_pink Re: Smiac sie czy plakac ? 08.05.14, 00:28
      Iść do kawiarni, opowiedzieć sytuacje, zapłacić za herbaty dodając, że przyszłaś, bo nie chcesz, żeby kogoś z obsługi spotkały nieprzyjemności. Uczynki wracają. Następnym razem jakiś miły pan za Ciebie zapłaci i przyniesie kwiatka, a on się umówi ze spryciulą co nazamawia drinków i zwieje z randki przez kuchnie. :P
      • wiarusik_1 Re: Smiac sie czy plakac ? 08.05.14, 00:57
        to ciekawe doświadczenie dla kobiety zachować się jak dżentelmen i zapłacić za pana.
        bądźmy nowocześni-mamy XXI wiek, a panie to już nie białogłowe, a konkurencja na rynku pracy.
        • sweet_pink Re: Smiac sie czy plakac ? 08.05.14, 02:09
          Nie wiem czy ciekawe, żadnego dreszczyk emocji w tym nie odczuwam. Wyznaję zasadę ze jak zapraszam to płacę, a że mam tupet to zdarza się i zapraszać i płacić. Choć zasadniczo jak mam zapraszać, to wole po kobiecemu coś ugotować.
          Za to jestem totalnie nienowoczesna, w temacie złodziejstwa. Czułabym się jak pizowszit z myślą, że być może jakaś kelnerka/er zbiera ochrzan za to, że jej klienci zwiali bez płacenia, bo mi się zachciało herbaty z dupkiem netu.
    • wiarusik_1 Re: Smiac sie czy plakac ? 08.05.14, 00:59
      wszedłem tu specjalnie myśląc, że pogadam z młodą świnką, a tu 4 dychy!
      • wzorowa.uczennica Re: Smiac sie czy plakac ? 08.05.14, 07:48
        Do czterech dych jeszcze mi troche zostalo...
        • ob_cykana Re: Smiac sie czy plakac ? 08.05.14, 10:22
          wzorowa uczennico bliska 40stki

          mam wrażenie, ze jesteś strasznie zdesperowana w tych poszukiwaniach i ta desperacja nie pozwala Ci rozsądnie oceniać ludzi.

          Jeśli facet nazywa kobietę świnką to trzeba go zlać ciepłym moczem, bo to jakiś palant jest w typie tego od herbaty - a Ty jakby nigdy nic zaczynasz z nim pogawędkę (mam na myśli pożal się boże wiarusika)
          • wiarusik Re: Smiac sie czy plakac ? 09.05.14, 19:35
            nos w sos skarbie, nos w sos.
        • lled Re: Smiac sie czy plakac ? 08.05.14, 15:55
          wzorowa.uczennica napisała:

          > Do czterech dych jeszcze mi troche zostalo...

          nie musisz sie jemu tlumaczyc. dzieciak przed matura pewnie :)
    • naiwnababa12 Re: Smiac sie czy plakac ? 08.05.14, 01:04
      Ani smiac sie, ani plakac. Zachowaliscie sie kal dwa zlodziejskie buraki. A w ogole co to za zwyczaj ze laska zawsze zaklada ze on za nia zaplaci. Ja tez jestem plci zenskiej, zeby nie bylo, ale w ogole tego pojac nie moge, a juz ktorys z kolei watek o tym czytam tu. Obrzydliwy brak szacunku do samej siebie i robienie z siebie jakiegos takiego obiektu uzaleznionego zawsze od faceta. Brrrr:/
      • wiarusik_1 Re: Smiac sie czy plakac ? 08.05.14, 01:11
        dokładnie. dlaczego mam płacić za panią, która nie przypadła mi do gustu? w imię czego, skoro jest mało prawdopodobne że się jeszcze spotkamy? niech każdy płaci za siebie, po co faceta obciążać kosztami tej klapy?
        • naiwnababa12 Re: Smiac sie czy plakac ? 08.05.14, 01:24
          No a to jeszcze inny argument, ze do gustu pani panu nie przypadla;) Akurat nie o to mi chodzilo. Ja bym sie po prostu czula zle, zeby jakis obcy czlowiek z internetu palcil za mnie w kawiarni, gdzie obydwoje chcielismy isc i nikt nikogo nie zapraszal. Fakt, ze sa tacy faceci, ze zawsze bede nalegac i za nic nie pozwola zaplacic kobiecie, bo maja jakies takie rycerskie zasady. Na mnie to nie robi wrazenia jednak bo rycerza nie szukam, a bezwolna ksiezniczka tez nie jestem:/
          • wiarusik_1 Re: Smiac sie czy plakac ? 08.05.14, 01:31
            słusznie. feudalizm dawno się skończył. dzisiaj z kobiety w domu marny pożytek, jedyne do czego jest jeszcze potrzebna to opłaty i inwestycje domowe.
          • wielkafuria Re: Smiac sie czy plakac ? 08.05.14, 09:40
            no ale jak nie zapraszał? telepatycznie sie spotkali w tej knajpie? przeciez ktos musiał pwoedziec "spotkajmy sie, zapraszam na kawę".
            • light_in_august Re: Smiac sie czy plakac ? 08.05.14, 13:40
              Można się po prostu spotkać na kawie, nie trzeba się wcale zapraszać. To, że ktoś pierwszy wyszedł z propozycją, nie znaczy, że zaprasza i będzie płacił.
              • mia17 Re: Smiac sie czy plakac ? 08.05.14, 14:55
                no bo to zależy od sformułowania.
                jak ktoś mówi "spotkajmy się na kawie" to znaczy, że wychodzi z propozycją luźną, spotkanie się na kawie :-)
                a jak ktoś powie "zapraszam Cię na kawę" no to jak to rozumieć? że zaprasza, czyli płaci.
                dziewczyna napisała, że ten facet ją zaprosił - więc pewnie dlatego uznała, że rachunek ureguluje on.
                • light_in_august Re: Smiac sie czy plakac ? 08.05.14, 17:55
                  Można uznawać, co się komu podoba, ale zawsze bezpieczniej się upewnić. Niekulturalne jest wręcz nie zaproponować, że się za siebie zapłaci, i to na dodatek zupełnie obcemu mężczyźnie. Chyba że się celowo sponsora szuka.
          • lled Re: Smiac sie czy plakac ? 08.05.14, 15:58
            naiwnababa12 napisała:

            > nie zapraszal. Fakt, ze sa tacy faceci, ze zawsze bede nalegac i za nic nie po
            > zwola zaplacic kobiecie, bo maja jakies takie rycerskie zasady. Na mnie to nie
            > robi wrazenia jednak bo rycerza nie szukam, a bezwolna ksiezniczka tez nie jest
            > em:/

            ja naleze do takich nalegajacych, ale nie ze wzgledu na rycerstwo.
            • wzorowa.uczennica Re: Smiac sie czy plakac ? 10.05.14, 11:42
              Troche sie smieje z tych waszych zasad. Przypuszczam ze macie kolo 25 lat, ja tez kiedys mialam takie podejscie. Teraz dlatego zapewne jestem nadal samotna. Co zlego jest w tym ze poczuje sie jak slaba kobietka? Ze ktos mi poniesie zakupy, pomoze w naprawie samochodu, czy wyborze sprzetu rtv? Kobiety i mezczyzni sie roznia od siebie, bez wzgledu czy tego chcemy czy nie. I wcale nie jestem na niczyim utrzymaniu, w pracy musze byc twarda, wiec w zyciu prywatnym chce poczuc ze ktos sie mna zaopiekuje, ale nie kontroluje, od razu zaznaczam...
      • wzorowa.uczennica Re: Smiac sie czy plakac ? 08.05.14, 07:43
        Skoro uwazasz ze pozwolenie na zapalcenie za herbate na ktora ktos mnie zaprosil to obrzydliwy brak szacunku do siebie i uzaleznienie od faceta to ... Nie wiem co powiedziec. ON mnie zaprosil, ja sie na herabte nie wpraszalam, na herbate i zycie samej bez pomocy faceta mnie stac. Uwazam sie za niezalezna finansowo i po czesci i emocjonalnie takze.... Na pomysl wrocenia tam i zaplacenia nie wpadlam, ale faktycznie tak chyba zrobie....
    • six_a Re: Smiac sie czy plakac ? 08.05.14, 10:32
      przyszliście do lokalu, zamówiliście i żadnemu z was do głowy nie przyszło zapłacić nawet za siebie???

      to jest po prostu hit:)
    • wez_sie a chociaz 08.05.14, 10:42
      a chociaz zaszaleliscie?
    • light_in_august Re: Smiac sie czy plakac ? 08.05.14, 13:35
      Jak jest wybór, to zdecydowanie lepiej się śmiać ;)
      Burak jakiś, daj spokój, nawet nie ma co rozkminiać.
    • mia17 Re: Smiac sie czy plakac ? 08.05.14, 14:50
      ja nie wiem, nad czym Ty się jeszcze zastanawiasz...
      facet jest nienormalny - jak dla mnie.
      nie dość, że okłamał w knajpie (jak zapytałaś, czy zapłacone) to jeszcze potem wysłał maila z informacją, że jednak nie płacił... normalne to nie jest.
      a do knajpy bym poszła i zapłaciła. nie zbiedniejesz, a kelnerka nie będzie musiała z własnej kieszenie płacić Waszego rachunku.
      co za ludzie swoją drogą....
    • magnusg Nie rozumiem?Idealnie do siebie pasujecie prezciez 08.05.14, 15:26
      I jedno i drugie oszukalo restauracje , bo nie wiem jak mozna wychodzic z zalozenia,ze obcy facet bedzie placil za twoja herbate?.Mamy rownouprawnienie kolezanko-kazdy placi za siebie.
    • znana.jako.ggigus dlaczego nie zapłaciłaś za siebie? 09.05.14, 11:47
      albo nie podjęłaś tego wysiłku?
    • wiarusik Re: Smiac sie czy plakac ? 09.05.14, 19:47
      napisał "upsss" czy "nie zapłaciłem"?
      może jest z tych bardziej skomplikowanych. wyobraź sobie, że masz randkę która się nie klei. wieczór to męczarnia, płacisz za tę osobę, chcesz wrócić do domu i o wszystkim zapomnieć. masz doła, zastanawiasz się czy świat taki nieudany czy jak zwykle ty. dostajesz smsa. o! ta kobita dzwoni, może jakieś miłe słowo na pociechę,może nie było tak tragicznie? "zapłaciłeś za herbatę?". nosz kur..a! czekaj no ostatnie ogniwo materializmu, zaraz ci coś odpiszę-"upssss". jakie to ma znaczenie? walnięta? chyba tak.
    • czoklitka Re: Smiac sie czy plakac ? 15.05.14, 22:02
      >Smiac sie czy plakac????

      Nie myśleć.

      Sama herbatka? Czy była to randka skąpców? ;)
Pełna wersja