twojabogini 12.05.14, 13:43 Ktoś był może? Co sądzicie o takich inicjatywach? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
obrotowy Bylem kiedys na Kongresie 12.05.14, 15:52 Hodowcow Golebi. Znajomy gornik mnie zaprosil, a kaszana i pivo - prima sort. Ten Kobiecy nie powinien byc chyba gorszy ? Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Kongres Kobiet 12.05.14, 16:20 Te wszystkie kongresy służą wyłącznie temu, żeby się ngolasy mogły wypromować. Myślą, że jak zorganizują taki kongres, to od razu tam się dziennikarze zlecą, napstrykają im fotek i wrzucą je potem na główne strony różnych mediów. I jeszcze w głównych wydaniach wiadomości będą. I kto żyw to tam idzie, żeby zapozować. A jak jednak dziennikarze się nie zlecą, to sami sobie napstrykają fotek i będzie do portfolia. Tak czy owak chodzi o to, żeby bywać gdzie się da, wrzucać sobie do facebookowych przyjaciół kogo się da i pstrykać sobie fotki z kim się da, żeby mieć co pokazać wyborcom, jak się będzie kandydowało do różnych sejmów, sejmików, europarlamentów, czy chociażby rady dzielnicy. A kontakty są potrzebne, żeby podpisy mieć od kogo zbierać i żeby miał kto człowieka na różne eventy zapraszać. Teraz zrobił się pewien mały problem. Każdy jeden to ngolas a dziennikarze się wycwanili. Załapali, że to jedynie o darmową reklamę chodzi a oni frajerami nie są. W związku z tym media milczą solidarnie. Wszakże reklamę trzeba sobie wykupić, albo chociaż taki show zrobić, że jego pokazanie w mediach na tyle zainteresuje przeciętnych Kowalskich, że za nimi pojawią się reklamodawcy. A póki co ani showa nie ma, ani nic ciekawego dla ludu nie mają do zaproponowania, ani kasy na wykupienie reklamy. To się kiszą we własnym sosie. Najlepszym przykładem tego była tegoroczna manifa. Ani ćwierć człowieka tam nie było, który by nie był przedstawicielem jakieś partii czy ngo, psa z kulawą nogą idea nie interesowała, nikt tych ludzi przemawiających nie słuchał, ale każdy przyniósł mniejszy bądź większy banner swojej organizacji licząc na darmowe fotki i pokazanie go w mediach. A tu zamiast fotek na pierwszych stronach gazet, wielki środkowy palec od mediów. Nikt o tym nie napisał. Jedynie jakieś wzmianki na n-tych stronach średnio odwiedzanych tytułów. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Kongres Kobiet 12.05.14, 17:30 berta-death napisała: > Te wszystkie kongresy służą wyłącznie temu, żeby się ngolasy mogły wypromować. Czy ja wiem? Z pewnością jest to jeden z aspektów Kongresu. Z drugiej strony - miałam okazję porozmawiać z wieloma kobietami, które na ten kongres przyjechały z różnych zakątków Polski. Często po inspirację, wiedzę - czasem do założenia np. działalności gospodarczej, czasem dowiedzieć się czym jest gender, czasem, żeby dowiedzieć się w jakich obszarach mogłyby działać na rzecz kobiet w swoim środowisku, czasem popatrzeć na kobiety, które odniosły sukces, zrealizowały się i dowiedzieć się jak one to robią. W ocenie kobiet z którymi rozmawiałam te ich małe prywatne cele zostały osiągnięte - pod koniec kobiety mówiły właśnie o inspiracji, o wiedzy jaką wyniosły, o pomysłach. Zgadzam się z tobą, że w aspekcie politycznym i społecznym zbyt wiele z kongresu nie wynika (a powinno - powinny powstawać postulaty polityczne, konkretne żądania, które przekładałyby się potem na projekty ustaw lub konkretne uwagi do projektów ustaw). Inaczej można mleć ozorem o prawach kobiet do końca świata i nic nie osiągnąć. O postulaty aż się prosiło: 1. Refundacja antykoncepcji i zwiększenie dostępności antykoncepcji po. 2. Uregulowanie sytuacji małoletnich kobiet - mogą współżyć od 15 roku życia, ale nie mogą samodzielnie uzyskać antykoncepcji, a gdy zostaną matkami, to nie mogą wychowywać swoich własnych dzieci. 3. Rozbudowa sieci żłobków i przedszkoli. 4. Edukacja seksualna. Te tematy mieliły się, były dostępne opracowania i badania wystawiane przez ngosy z których np. wynikało, że jeśli chodzi o opiekę instytucjonalną nad dziećmi jesteśmy w głębokiej d...i co z tego? Ano nic. Na szczęście - choć tego się obawiałam nie było elementów nachalnej kampanii politycznej. Co do porażki medialnej - no cóż to kwestia zlej strategii i słabej współpracy z mediami. Było w ramach happeningu zorganizować palenie staników ;) Tak więc myślę sobie, że kongres spełnia całkiem fajną rolę, ale mógłby spełniać rolę polityczną, a tego nie robi. Ewidentnie wszystkie ngosy są ostrożne, nie padały radykalne tezy ani postulaty. Tak więc dowiedziałam się m.in. że antykoncepcja jest np. potrzebna po to, "żeby było mniej aborcji", a aborcja jest w sumie złem, a nie prawem kobiety. Nikt nie odważył się wymienić aborcji wśród metod antykoncepcji, choć technicznie rzecz biorąc przecież tym właśnie aborcja jest. Widoczny był też rozdźwięk ideowy co do macierzyństwa - czy praca kobiet w domu w okresie wychowania dzieci powinna być odpłatna, czy też nie. Uwaga: przedstawicielka ministerstwa pracy podsumowując co jej resort zrobił dla kobiet wymieniła m.in. zwiększenie urlopów macierzyńskich do roku oraz ojcowskiego do dwóch tygodni. Słaby duch w kongresowych feministkach, bo nie została wygwizdana. Natomiast na plus - kobiety które pojawiły się z dziećmi były mile widziane i nikt się nie krzywił gdy dziecko zapłakało. To nowy trend w polskim ruchu feministycznym, bo jeszcze parę lat temu dzieci wypadało zostawiać w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Zartowalem, Bogini... 12.05.14, 17:56 oczywiscie, ze nikomu nie zaszkodzi, a pomoc moze... Tylko zal d... sciska, ze ja wiem na ten temat wiecej, niz forumowe kobiety z tego foro (Z Twoim wyjatkiem, naturalnie ) Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Kongres Kobiet 12.05.14, 20:07 W PL mamy 10tys organizacji pozarządowych. One naprawdę nic nie robią. Ich jedynym celem jest pranie brudnych pieniędzy, prowadzenie działalności gospodarczej pod przykrywką fundacji, zakamuflowane działania korupcyjne i przede wszystkim lansowanie się różnych osób, które chcą wskoczyć do świata polityki. Tajemnicą poliszynela jest to, że przepchnięcie ustawy to koszt rzędu 10mln PLN, żadna zaporowa cena. Natomiast tych ngosów na to nie stać, z wyjątkiem fundacji vipowskich, reszta to dziady. Nie mają najmniejszych szans żeby cokolwiek załatwić. Nawet jak powstały w ideologicznym szczytnym celu a ich założyciele i członkowie to ideologiczni działacze. Stąd ich działalność sprowadza się do bicia piany i robienia sobie sfłitfoci. A dla kobiet nikt w tym kraju nic nie zrobi, bo de facto nie ma na to popytu. Tak jak z tymi autostradami i szybką koleją, które w rzeczywistości może jakiejś garstce osób by się przydały. To są zwykłe populistyczne gadki szmatki. Wyszła ustawa o opiece nad dziećmi, miały nianie wyjść z szarej strefy, każdy może sobie założyć miniochronkę, dostać na to dofinansowanie, choćby w postaci bezpłatnego szkolenia. Dla matek na wychowawczych i bezrobotnych miała to być wielka szansa i pies z kulawą nogą się do tego nie zgłosił. Mimo, że na całym świecie takie rozwiązania świetnie się sprawdzają. Niby przechowalni dla dzieci brakuje, ale nikt już nie mówi, że brakuje wyłącznie w nielicznych nowopowstałych osiedlach, gdzie jest nadreprezentacja młodych rodzin. Natomiast na blokowisku dalej, czyli nierzadko kilka przecznic dalej, większość jest przeznaczona do likwidacji, bo nie ma dzieci. Ale jak komuś się chce wstać pół godziny wcześniej i zawieźć dziecko nieco dalej, to nie ma bata, żeby się gdzieś miejsce nie znalazło. Tak jak ze szkołami. Tutaj jest szum jak to się je masowo likwiduje, ale jak w radiu erewań, nikt nie informuje, że likwiduje się je na starych osiedlach gdzie już nie ma ani dzieci ani młodzieży, natomiast każde nowe osiedle ma nową szkołę. Z tymi 15latkami to jest szerszy problem, bo ogólnie prawo dotyczące nastolatków jest jak z trzeciego świata. De facto to 15-latka może się seksić z kim chce, tylko tak jak to Płatek określiła, kto zechce może sobie do woli rżnąć 15-latkę. A ona może mieć z tego jeszcze sprawę o demoralizację i do poprawczaka trafić. Bo co prawda prawo jej nie zakazuje seksu, ale normy społeczne już tak, co w zupełności wystarczy, żeby ją uznać za zdemoralizowaną co to się seksi po kątach zamiast uczyć. I wreszcie ta darmowa antykoncepcja. Raz, że i tak średnie zainteresowanie jest farmakologiczną antykoncepcją w ogóle, sądząc po statystykach, dwa nie wiem czy budżet by to udźwignął. Bo jeszcze by do tego musiała dojść albo refundacja wizyt u lekarza, albo sprzedaż bez recepty, na co by lobby ginekologów nie wyraziło zgody. Przecież ci prywaciarze wyłącznie z tego żyją. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Kongres Kobiet 13.05.14, 14:15 berta-death napisała: > W PL mamy 10tys organizacji pozarządowych. Do litanii grzechów Ngosów dopiszę jeszcze, że odkąd weszła ustawa że samorządy muszą w zasadzie z nimi współpracować, co de facto oznacza przydzielanie im środków finansowych - to cała masa działa tylko po to, żeby się w ten strumień pieniędzy podpiąć. Wszystko co piszesz jest prawdą, dlatego chcąc działać społecznie omijam z daleka wszystkie te organizacje, i działam w sposób niezinstytucjonalizowany. Bez dotacji, ogłaszania się. Osoby potrzebujące wsparcia jakoś znajdują do mnie drogę, a ja nie marnotrawię publicznego grosza na ulotki, kampanie i fajniusie stronki. Niemniej jednak jest trochę organizacji, które robią dobrą robotę. Jest ich mniejszość ale są. szkoda, że nie ma takiej organizacji na polu politycznym, te działające najczęściej po prostu pomagają - realnie. Co do przedszkoli - niestety ale miejsc jest za mało. Ja wiem, że tvn odtrąbił sukces bufetowej: tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,sa-wolne-miejsca-w-przedszkolach,86653.html niestety to nijak się ma do rzeczywistości. Lista miejsc w przedszkolach a lista oczekujących na te miejsca nie pokrywają się. Ileś dzieci się nie dostanie, bo nie ma wystarczającej liczby miejsc. Jakby tego nie opisywać i jak kreatywnie nie liczyć. Nie mówię już o żłobkach. Zamiast prasy lepiej się oprzeć na badaniach, najlepiej nierządowych. i tak np. zgodnie z danymi europejskiego instytutu ds równości kobiet i mężczyzn mamy najniższy spośród badanych krajów odsetek dzieci poniżej 3 roku życia objętych opieką instytucjonalną , podobnie jeśli chodzi o dzieci w wieku 3-12 lat, powyżej 12 roku życia jesteśmy nieco powyżej średniej (uczniowie mają ciut więcej zajęć niż wynosi średnia europejska, w tym dwie religie tygodniowo). Nie sa u nas popularne także elastyczne formy pracy, pozwlające godzić pracę z opieką nad dziecmi. Wiele kobiet gdy zostaje matkami wypada z rynku pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Kongres Kobiet 13.05.14, 15:03 W starych dzielnicach gdzie nie ma dzieci a są seniorzy, wszystkie placówki dziecięce i młodzieżowe świecą pustkami. Tam się je likwiduje, bo nie ma kto tam chodzić. Rodzicom nie chce się wozić dzieci na drugi koniec miasta, albo chociaż do centrum. W takiej Warszawie szkoły i przedszkola w śródmieściu stoją puste. Jak się w grupie uda 15osób zebrać to jest sukces. Nie ma najmniejszego problemu z zapisaniem dziecka gdziekolwiek się chce. Co więcej, opieka w takich placówka jest o niebo lepsza, bo muszą walczyć o dzieci z innych dzielnic. Jak nie skombinują minimalnej ilości chętnych, to im placówkę zamkną. Tak samo jest np w krakowskiej Nowej Hucie. I ja bym nie porównywała Polski do zachodu. Tam jest inna gospodarka i inny rynek pracy. Tam nie mają problemu ze znalezieniem pracy, nie muszą też się obawiać zwolnienia. Wyleci z roboty, to jeszcze w tym samym tygodniu dostanie taką samą. Pod tym względem przypomina to PRL i system czy się stoi czy się leży. Nie mają problemu z zatrudnieniem na niepełny etat, czego polscy pracodawcy nie uznają. Taki niepełnowymiarowy pracownik jest uważany za nierentownego i bezużytecznego. W związku z tym tylko 30% matek dzieci poniżej 7rż pracuje w pełnym wymiarze. A w statystyki opieki instytucjonalnej wchodzą dzieci, które np 2x tyg na 2h na jakieś zajęcia uczęszczają. Do tego jeszcze mają do pomocy niemal darmowe gosposie i nianie z europy wschodniej. A i same opiekunki i nauczyciele to nie są pociotki, które do niczego innego się nie nadają, bo znowu wyłazi kwestia lepiej rozwiniętej gospodarki i rynku pracy. Jak ktoś się nie nadaje albo nie odnajduje w tej pracy, to od ręki dostanie inną, jeszcze lepiej płatną i lżejszą, np w jakimś biurze. W związku z tym matki nie mają stresa, że jakiś psychol, ustosunkowany pociotek, im dziecko skatuje czy zgwałci a potem jeszcze dzięki protekcji nawet roboty nie straci, nie mówiąc o poniesieniu jakichkolwiek karnych konsekwencji. Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: Kongres Kobiet 13.05.14, 15:30 Z twoich bert i Bogusi info wynika ze jest jakiś chaos informacyjny i brak połączeń umożliwiających współdziałanie. Kongres raz do roku nie wystarczy , by zebrać do kupy wszystkie dane a co mowić o aktualizacji.. Tak się myślę Bogusiu Berto,,, ze skoro powiadacie rozległą wiedzę, działacie społecznie i znajdujecie czas na upowszechnianie tego na forach.., dlaczego by tego doświadczenia , wiedzy i charyzmy nie wykorzystać.nie wiem które z forów wedle was byloby najlepsze ( może takie już jest?) do stworzenia "platformy informacyjno- edukacyjnej" bo promowanie waszych umiejętności, propagowanie praktycznych rozwiązań problemów z pewnością przyniosłoby niejednemu zaszczytną " poczytnosc" ( nie wspominając o nagrodzie - zasługach niebieskich i "owcy całej...;) Myśle ze gdybyście nawiązały kontakt z wyborcza redakcja, z pewnością znalazlybyscie rzetelne wsparcie ( nie tylko moralne) Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Kongres Kobiet 13.05.14, 15:53 Ja nie działam społecznie. Wręcz uważam to za bezużyteczne działanie. A wszystko o czym piszę, sprowadza się jedynie do tego, że nic na dzień dzisiejszy nie da się zrobić, bo i tak wszystko podlega niewidzialnej ręce rynku, na którą mało kto ma wpływ. A skoro zrobić się nie da, to nie ma sensu sobie tym głowy zawracać. Można tylko temu bądź owemu uświadomić jak sytuacja wygląda i że nie ma najmniejszych szans na zmianę, więc jak przedsięweźmie pewne kroki z myślą, że rzeczy mają się inaczej albo lada dzień będą miały, to może w niezłe bagno wpaść i jeszcze pociągnąć za sobą swoich bliskich. Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: Kongres Kobiet 13.05.14, 17:37 ...właśnie o tym pisze Bert. można "ponarzekać" powykrecac się stylem z podaniem przy okazji konkretów ( i w jednym miejscu) W taki sposób więcej niż pare zainteresowanych problemem osób znajdzie potrzebna informacje i wyciągnie wnioski. Choćby taka ze w żłobku np na ochocie brak jest dzieci bo na woli uczą angielskiego. itp. Z góry pardons za mieszanie woli z ochota ale malo znam sie na Warszawie choć dobrze na komunikacji... Wracając jednak do niechęci do podejmowania inicjatyw.. W tym przypadku chodzi tylko o łączenie przyjemnego z pożytecznym o aktualizowanie się, ulatwianie życia sobie i innym prostujac sprzeczne informacje ... Czym innym jest fejsbuk albo twitter ? Gdzie jak nie tu jesteście najlepiej znane? Czy właśnie nie tu, damskie narzekanie natychmiast znajduje słuchaczy? Jakkolwiek o tym myślec twój "nihilizm" właśnie na forum doczekał praktycznych ( choć pewnie bolesnych) odpowiedzi. Także tutu Bogusia opowiadajac o problemie (szpiegowskiem;) udowodniła, ze przemoc domowa to poważny problem informatyczno bankowy) A kończąc żartobliwe przekonywanki, myśle ze czas zamienić excuses na konkrety. Wszak wciąż znajdujesz czas na forowanie innym ..mimo pracy i obowiązków domowych.. Dlaczego tego czasu i umiejętności nie wykorzystać z pożytkiem dla siebie ? Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: Kongres Kobiet 14.05.14, 21:57 Ja doradzam działanie społeczne. Jak się robi coś dobrego dla innych, nie ma siły ani ochoty na lanie pomyj. Odpowiedz Link Zgłoś
slottka.ja Re: Kongres Kobiet 13.05.14, 14:26 Nie byłam, mam nadzieję że kiedyś będę. Inicjatywa słuszna, potrzebna i niech zyskuje na jakości, ja gorąco kibicuję. Zwłaszcza warte uwagi są kongresy regionalne, skupiające organizacje kobiece lokalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
female.pl Re: Kongres Kobiet 13.05.14, 20:35 W zwiazku ze zwiazkiem przypomnial mi sie film Felliniego "Miasto kobiet". Odpowiedz Link Zgłoś