ewitald
12.05.14, 22:57
Hej , wiem że dużo ludzi mnie teraz obrazi lub co gorsza zwyzywa ale błagam wysłuchajcie mojej historii i mi pomóżcie ogólnie to mieszkam teraz w aka , jestem na 1 roku studiów i niestety mam opinię puszczalskiej którą sobie sama wyrobiłam , po prostu wiele osób mnie nie lubi praktycznie nikt , nikt nie chciał ze mną mieszkać , gdy chciałam zmienić pokój przez spine z lokatorką , sytuacja kształtuje się ogólnie tak iż 4 razy po alko przespałam się z 4 typami , oczywiście w odstępach , i nic nas później nie łączyło , piłam za dużo alko i wgl i teraz bym chciała jakoś to naprawić choć , nie wiem jak , kierowniczka się na mnie uwzięła razem z portierką i teraz wymyślają nie stworzone rzeczy które nie mają miejsca tak na prawdę i teraz chcą mnie wywalić z aka bo mówią że to nie dom publiczny że za dużo chleje i wgl a takie coś już nie ma miejsca , a wszystko przez moją byłą lokatorkę która mnie oczerniła tak na prawdę przy nich , co mam robić , jestem załaman , nie chcę mi się żyć po prostu nie wyprowadzę się bo mnie nie stać na to , ale też nie można uciekać od problemów bo jednak studiuje na uczelni do której chodzi większość akademika , Pomóżcie wiem że może się ze szmaciłam i wgl ale nie chcę już tak , przez to wszystko nie mogę znaleźć prawdziwych kumpli , ani faceta z którym bym chciała być na dłużej , Błagam o jakieś dobre rady , nie mam już siły ...