Czy jestescie katolikami?

17.05.14, 16:51
Jak w temacie. Ciekawa jestem Waszego podejscia do tej sprawy.
    • facettt A Chrzescijanie innego obrzadku 17.05.14, 16:54
      niz katolicki - tez maja tu prawo glosu ?
    • przeciezwiadomo Re: Czy jestescie katolikami? 17.05.14, 16:57
      A wiesz, że to niegrzecznie pytać o przekonania religijne?
      • lanou Re: Czy jestescie katolikami? 17.05.14, 23:31
        Dlaczego?
      • facettt To prawda. 18.05.14, 07:40
        przeciezwiadomo napisała:
        > A wiesz, że to niegrzecznie pytać o przekonania religijne?

        To prawda.
        Jednak , gdy ktos sam sie deklaruje - wolno pytac o ciag dalszy.
    • stephanie.plum tak 17.05.14, 18:00
      jestem katoliczką
    • klamkas Re: Czy jestescie katolikami? 17.05.14, 18:25
      Nie, ale jestem chrześcijanką.
    • liisa.valo Re: Czy jestescie katolikami? 17.05.14, 18:37
      Jestem ochrzczona, a nawet bierzmowana, jestem też matką chrzestną, natomiast nie utożsamiam się z religią katolicką, nie chodzę do kościoła, w świętach obchodzonych w domu uczestniczę raczej jako gość, bez religijnego zaangażowania. Nie zależy mi też na katolickim ślubie i chrzczeniu potencjalnych dzieci, chyba, że ewentualnemu partnerowi by zależało. Takie to skomplikowane, a z drugiej strony chyba dość częste.
    • annn004 Re: Czy jestescie katolikami? 17.05.14, 18:51
      Wierząca ale rzadko praktykująca. Szczególnie mam niechęc do spowiedzi. Przecież Pan Bóg widzi nasze czyny i myśli, to po co jakiemus księdzu mam o swoich sprawach mówic???
      • vandikia Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 13:30
        jakbyś częściej praktykowała, to byś wiedziała po co
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy jestescie katolikami? 17.05.14, 20:08
      Formalnie nie jestem katoliczką, ale etyka chrześcijańska i katolicka - catholicos, jako uniwersalny, czyli kościół, który nie wyklucza jest czymś, co mi się podoba.

      Więc od strony etyki miłości bliźniego i niewykluczania, zdecydowanie mogę być katoliczką.
    • dziala_nawalony Re: Czy jestescie katolikami? 17.05.14, 23:33
      jesteście, i to na trzezwo.
      • molinia212 Re: Czy jestescie katolikami? 18.05.14, 00:02
        Jakos tak zapytalam, by dowiedziec sie, co o tym sadzicie :-)
        • dziala_nawalony Re: Czy jestescie katolikami? 22.05.14, 00:16
          molinia212 napisała:

          > Jakos tak zapytalam, by dowiedziec sie, co o tym sadzicie :-)

          ..dziwne, bo jak znam zycie to moje osądy w tej subtelnej dziedzinie naszego żywota napewno cie nie przekonają. a więc..po co ci to?
    • berta-death Re: Czy jestescie katolikami? 18.05.14, 01:10
      Formalnie tak. W żadną apostazję się jeszcze nie bawiłam. Nieformalnie nie. Ateizm jakoś jest mi bliższy.
      A tu boska ankieta:
      www.racjonalista.pl/kk.php/s,2567/i,86
    • silic Re: Czy jestescie katolikami? 18.05.14, 02:59
      Borze uchowaj. Mam rozum, to wystarczy.
      • mm969696 Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 10:00
        ja też mam rozum i jestem katoliczką. w ogóle nie znam katolika który nie miałby rozumu.

        p.s. boże pisze się pzrzez "ż",i nie można prosić o coś kogoś, w kogo istnienie się nie wierzy
        • piataziuta Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 10:55
          BÓR to takie zbiorowisko leśne, gdzie przeważają rośliny iglaste
          w wołaczu, ten wyraz pisze się przez "rz": "o mój borze!"
        • silic Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 11:48
          Czy ten rozum spokojnie przyjmuje:
          - jednego boga ale w trzech różnych osobach ?
          - zabicie przez boga siebie samego na krzyżu żeby się przeprosić ?
          - zmieszczenie, przez życącego ponad 600 lat Noego, na jednej barce wszystkich zwierząt lądowych a potem odtworzenie gatunku ludzkiego przez rozmnażanie w obrębie jednej rodziny ?
          - stworzenie świata w 6 dni ?
          - nieomylność papieża ?
          - czczenie obrazów, posągów, adorowanie szczątków ludzkich, które mają moc leczenia lub wpływania na pogodę ?
          - istnienie bądź nieistnienie limbo ?
          - wycięcie w pień braci polskich w imię miłościwego boga ?

          To tylko kilka wybranych zagadnień.
          • best.yjka Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 16:21


            > - zabicie przez boga siebie samego na krzyżu żeby się przeprosić ?
            > - zmieszczenie, przez życącego ponad 600 lat Noego, na jednej barce wszystkich
            > zwierząt lądowych a potem odtworzenie gatunku ludzkiego przez rozmnażanie w obr
            > ębie jednej rodziny ?
            > - stworzenie świata w 6 dni ?
            > - czczenie obrazów, posągów, adorowanie szczątków ludzkich, które mają moc lecz
            > enia lub wpływania na pogodę ?


            Creatio ex nihilo, zadna nauka z tym nie wygra :(


            https://wafflesatnoon.com/wp-content/uploads/2013/04/Dinosaurs.jpg



          • stokrotka_a Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 16:37
            silic napisał:

            > Czy ten rozum spokojnie przyjmuje:
            > - jednego boga ale w trzech różnych osobach ?
            > - zabicie przez boga siebie samego na krzyżu żeby się przeprosić ?
            > - zmieszczenie, przez życącego ponad 600 lat Noego, na jednej barce wszystkich
            > zwierząt lądowych a potem odtworzenie gatunku ludzkiego przez rozmnażanie w obr
            > ębie jednej rodziny ?
            > - stworzenie świata w 6 dni ?
            > - nieomylność papieża ?
            > - czczenie obrazów, posągów, adorowanie szczątków ludzkich, które mają moc lecz
            > enia lub wpływania na pogodę ?
            > - istnienie bądź nieistnienie limbo ?
            > - wycięcie w pień braci polskich w imię miłościwego boga ?

            Rozum wierzącego przyjmuje spokojnie wszelkie nielogiczne a nawet sprzeczne ze sobą religijne teorie (czyt. dogmaty). Siła wiary w fantazje religijne jest ogromna. Kiedyś spotkałam się z badzo ciekawym wytłumaczeniem istnienia kopalnych szczątków roślin i zwierząt, których naukowa analiza dowodzi ewolucyjnego powstania istniejących obecnie gatunków. Wytłumaczenie to brzmiało mniej więcej tak: Pan Bóg celowo poumieszczał w najprzeróżniejszych miejscach szczątki kopalne w taki sposób, żeby wprowadzić badaczy w błąd i dać im szansę dostrzerzenia ich błądzenia poprzez łaskę wiary. Nie ma takiej rzeczy, której nie można by wytłumaczyć w oparciu o istnienie bogów lub boga jedynego, ale potrójnego.
          • sleepsafe Re: Czy jestescie katolikami? 21.05.14, 14:38
            Przyjmuje i to bardzo spokojnie. Pamięta również o tym, że Biblia posługuje się symboliką.
            I nie - nie rozumie wszystkiego, tylko po prostu wierzy...
            I nie patrzy bezkrytycznie na wszystko, co się dzieje w Kościele Katolickim, jednakowoż pamięta, że wg Pisma - kościół to naczynie połączone i jego kondycja zależy od wszystkich ochrzczonych.
            Bardzo trudno jest to wytłumaczyć osobom niewierzącym fenomen wiary.

            Poza tym wiara nie jest kwestią wyboru. Nie można nikomu nakazać, bądź zakazać wierzyć. Albo się ją otrzymuje, albo nie. Tak czy siak, jak powiedział Kardynał Wyszyński: " Nie można być dobrym chrześcijaninem, nie będąc dobrym człowiekiem, ale można być dobrym człowiekiem, nie będąc chrześcijaninem". 100% racji!
            • stokrotka_a Re: Czy jestescie katolikami? 21.05.14, 15:01
              sleepsafe napisała:

              > Przyjmuje i to bardzo spokojnie. Pamięta również o tym, że Biblia posługuje się
              > symboliką.

              Co jest w Biblii symboliką, a co dosłownością? Jest jakaś reguła na odróżnienie jedego od drugiego?

              > I nie - nie rozumie wszystkiego, tylko po prostu wierzy...

              Ale w co wierzy? W to, co powiedzą inni? Bez zrozumienia?

              > I nie patrzy bezkrytycznie na wszystko, co się dzieje w Kościele Katolickim, je
              > dnakowoż pamięta, że wg Pisma - kościół to naczynie połączone i jego kondycja z
              > ależy od wszystkich ochrzczonych.

              Mogłabyś podać, w którym miejscu Pisma napisane jest, że "kościół to naczynie połączone i jego kondycja zależy od wszystkich ochrzczonych"?

              > Bardzo trudno jest to wytłumaczyć osobom niewierzącym fenomen wiary.

              No coś ty. Przecież niewierzący bardzo często byli wierzącymi i fenomenu wiary doświadczyli osobiście. Nic nie trzeba tłumaczyć.

              > Poza tym wiara nie jest kwestią wyboru.

              Ależ może być. Oczywiście, gdy dziecko indoktrynowane jest w wieku, gdy znaczenia indoktrynacji religijnej jest nieświadome, to wiary sobie nie wybiera - wiara zostaje mu narzucona.

              > Nie można nikomu nakazać, bądź zakazać
              > wierzyć. Albo się ją otrzymuje, albo nie.

              Wiarę otrzymuje się w procesie narzucania przekonań przez dorosłych. Nie jest to więc jakiś prosty nakaz typu dekret wiary, ale jest tu element przymusu. Natomiast odejście od wiary to najczęściej świadomy wybór. Ja wybrałam brak wiary świadomie i z pełnym przekonaniem, że religia to gigantyczna mistyfikacja, która przenosi się z pokolenia na pokolenie tylko dlatego, że umysły indoktrynowanych dzieci nie są w stanie odrzucić narzucanych im poglądów. Zauważ, że wiara dziecka zależy od miejsca urodzenia. Jakaś tam wiara "spływa" na dziecko w Indiach, inna w Iranie, a jeszcze inna w Polsce (oczywiście z grubsza rzecz biorąc, ponieważ ludzie róznych wyznań się przemieszczają po świecie i mogą tę samą wiarę przekazywać w różnych miejscach). Nie ma jakiegoś mistycznego spłynięcia określonej wiary na dziecko - jest tylko proces indoktrynacji realizowany przez rodzinę dziecka i jego otoczenie.
              • sleepsafe Re: Czy jestescie katolikami? 21.05.14, 16:04
                > Co jest w Biblii symboliką, a co dosłownością? Jest jakaś reguła na odróżnienie
                > jedego od drugiego?
                Od tego właśnie jest nauka Kościoła. Oczywiście jest wiele interpretacji Biblii, za czym idą różne odłamy chrześcijaństwa.

                > Ale w co wierzy? W to, co powiedzą inni? Bez zrozumienia?
                Np. w istnienie jednego Boga w trzech osobach. I jeszcze raz napiszę - wiedza i zrozumienie to nie to samo, co wiara.

                > Mogłabyś podać, w którym miejscu Pisma napisane jest, że "kościół to naczynie p
                > ołączone i jego kondycja zależy od wszystkich ochrzczonych"?
                "Ja jestem krzewem winnym, a wy latoroślami [...]" (J. 15. 5)
                "wszyscy razem tworzymy jedno ciało w Chrystusie" (Rz 12,5)

                >Ależ może być. Oczywiście, gdy dziecko indoktrynowane jest w wieku, gdy znaczen
                > ia indoktrynacji religijnej jest nieświadome, to wiary sobie nie wybiera - wiar
                > a zostaje mu narzucona.
                Zgoda. Jednakowoż kiedyś człowiek dorasta i osiąga dojrzałość. Wówczas tradycja i wiara w jakiej został wychowany może zacząć budzić wątpliwości - jak sama poniżej napisałaś. Wówczas trzeba sobie samemu odpowiedzieć na pytanie, czy moja wiara jest prawdziwa, czy też jest jedynie wynikiem wychowania.
                • stokrotka_a Re: Czy jestescie katolikami? 21.05.14, 16:15
                  sleepsafe napisała:

                  > Od tego właśnie jest nauka Kościoła. Oczywiście jest wiele interpretacji Biblii
                  > , za czym idą różne odłamy chrześcijaństwa.

                  A które interpretacje są właściwe? Czy wiesz, ze nawet w Kościele (KRK) interpretacje zmieniają się z czasem? A zatem jedne (wcześniejsze) są niewłaściwe a inne (późniejsze) właściwe? Jak to jest?

                  > Np. w istnienie jednego Boga w trzech osobach. I jeszcze raz napiszę - wiedza i
                  > zrozumienie to nie to samo, co wiara.

                  Naprawdę wierzysz w jednego Boga w trzech osobach? Przecież to politeizm. Czyli co wiara bez zrozumienia? To w każdy kit można w ten sposób uwierzyć.

                  > "Ja jestem krzewem winnym, a wy latoroślami [...]" (J. 15. 5)
                  > "wszyscy razem tworzymy jedno ciało w Chrystusie" (Rz 12,5)

                  A nie, nie, kochana, to nie jest to, o co prosiłam.

                  > Zgoda. Jednakowoż kiedyś człowiek dorasta i osiąga dojrzałość. Wówczas tradycja
                  > i wiara w jakiej został wychowany może zacząć budzić wątpliwości - jak sama po
                  > niżej napisałaś. Wówczas trzeba sobie samemu odpowiedzieć na pytanie, czy moja
                  > wiara jest prawdziwa, czy też jest jedynie wynikiem wychowania.

                  Ależ wiara jest prawdziwa, mimo że przedmiot wiary jest fałszywy lub nie istnieje. Jedno nie wyklucza drugiego.
                  • sleepsafe Re: Czy jestescie katolikami? 21.05.14, 16:35
                    > A które interpretacje są właściwe? Czy wiesz, ze nawet w Kościele (KRK) interpr
                    > etacje zmieniają się z czasem? A zatem jedne (wcześniejsze) są niewłaściwe a in
                    > ne (późniejsze) właściwe? Jak to jest?
                    Oczywiście, ze można się w tym pogubić. Dlatego ja przez wychowanie, a później też własny wybór wybrałam interpretację Kościoła Katolickiego.

                    > Naprawdę wierzysz w jednego Boga w trzech osobach? Przecież to politeizm. Czyli
                    > co wiara bez zrozumienia? To w każdy kit można w ten sposób uwierzyć.
                    Naprawdę wierzę w jedność Boga w 3 osobach. W zasadzie nie ma dla mnie w tym nic dziwnego, skoro Bóg jest miłością.

                    >A nie, nie, kochana, to nie jest to, o co prosiłam
                    Ciało i latorośl to jakby naczynie połączone, nieprawdaż? Wg Kościoła Katolickiego, wszyscy ochrzczeni są częścią tego ciała. Wnioski są oczywiste.

                    > Ależ wiara jest prawdziwa, mimo że przedmiot wiary jest fałszywy lub nie istnie
                    > je. Jedno nie wyklucza drugiego.
                    Serio myślisz, że wszyscy którzy pojawiają się na niedzielnych mszach mają w sobie świadomą wiarę w Boga, która determinuje ich zachowanie? Że w odniesieniu do dekalogu podejmują przynajmniej część swoich decyzji? Bo ja śmiem twierdzić, że dla większości uczestnictwo w obrządkach kościelnych jest jedynie wynikiem wychowania i tradycji.
                    • stokrotka_a Re: Czy jestescie katolikami? 21.05.14, 16:44
                      sleepsafe napisała:

                      > Oczywiście, ze można się w tym pogubić. Dlatego ja przez wychowanie, a później
                      > też własny wybór wybrałam interpretację Kościoła Katolickiego.

                      Ale którą interpretację wybrałaś? Tę obecną? A dlaczego nie tę sprzed 1700 lat? Przecież bez weryfikacji nie masz żadnych powodów uważać, że to właściwa interpretacja.

                      > Naprawdę wierzę w jedność Boga w 3 osobach. W zasadzie nie ma dla mnie w tym ni
                      > c dziwnego, skoro Bóg jest miłością.

                      A zatem wyznajesz politeizm. A skoro nie ma w tym nic dziwnego dla ciebie, to ja też się nie dziwię, że w to wierzysz. W dowolną rzecz można uwierzyć.

                      > Ciało i latorośl to jakby naczynie połączone, nieprawdaż?

                      Nieprawda.

                      > Wg Kościoła Katolicki
                      > ego, wszyscy ochrzczeni są częścią tego ciała. Wnioski są oczywiste.

                      Kościół Katolicki nie istniał w czasach, które opisuje Biblia. Wnioski są więc naciągane.

                      > Serio myślisz, że wszyscy którzy pojawiają się na niedzielnych mszach mają w so
                      > bie świadomą wiarę w Boga, która determinuje ich zachowanie? Że w odniesieniu d
                      > o dekalogu podejmują przynajmniej część swoich decyzji? Bo ja śmiem twierdzić,
                      > że dla większości uczestnictwo w obrządkach kościelnych jest jedynie wynikiem w
                      > ychowania i tradycji.

                      Wcale tak nie myślę i nie napisałam tego. Napisłam tylko, że można prawdziwie wierzyć, choć przedmiot wiary jest fałszywy lub nie istnieje.
                      • sleepsafe Re: Czy jestescie katolikami? 21.05.14, 17:11
                        Na siłę szukasz nieścisłości w moich wypowiedziach. A one są proste i klarowne. Przyjęłaś postawę - będę się czepiać - zamiast uszanować moje przekonania. Przecież ja Cię nie namawiam, żebyś szła moimi śladami - to Twój wybór jak chcesz żyć.

                        Nie chce mi się odnosić do każdego z podpunktów oddzielnie, bo to będzie kolejne odbijanie piłeczki. Po co? Jaki w tym byłby sens. Przecież nie jestem tu po to, by Cię nawracać.


                        • stokrotka_a Re: Czy jestescie katolikami? 21.05.14, 17:26
                          sleepsafe napisała:

                          > Na siłę szukasz nieścisłości w moich wypowiedziach. A one są proste i klarowne.
                          > Przyjęłaś postawę - będę się czepiać - zamiast uszanować moje przekonania. Prz
                          > ecież ja Cię nie namawiam, żebyś szła moimi śladami - to Twój wybór jak chcesz
                          > żyć.

                          Nie, nie szukam niczego na siłę, ponieważ nieścisłości w przekonaniach opartych na indoktrynacji są doskonale widoczne. Ja cię też nie namawiam, żebyś szła moimi śladami i szanuję twój wybór. Ale szanowanie wyboru nie oznacza braku dyskusji o poglądach.

                          > Nie chce mi się odnosić do każdego z podpunktów oddzielnie, bo to będzie kolejn
                          > e odbijanie piłeczki. Po co? Jaki w tym byłby sens. Przecież nie jestem tu po t
                          > o, by Cię nawracać.

                          Odbijanie piłeczki to fajna zabawa. Miliony ludzi grają w gry, które polegają na odbijaniu piłeczki. ;-)
            • silic Re: Czy jestescie katolikami? 21.05.14, 18:26
              Wiarą w nadistotę, jako sprawą nieweryfikowalną, zajmować nie ma się sensu. Przynależność do konkretnej religii ( tu KK ) jest już jednak kwestią przestrzegania praw i zasad oraz wykonywania określonych działań - gdyby chodziło tylko o wiarę każda religia zaczynałaby się i kończyła na przykazaniu "Wierzcie". Gdyby chodziło o wiarę to nie byłoby Lutra, soborów, Inkwizycji czy prawosławia. Zasady podlegają zaś ocenie rozumowej i jasno można w nich wskazywać absurdy, obłudę czy zwyczajną ignorancję. Akurat KK w tych kategoriach przoduje wśród sekt w naszym rejonie geograficzno-kulturowym.
              Dlatego wiara to jedno a religia (która do wiary potrzebna nie jest ) to drugie.

              --
              A z takim ryjem kim on może być ?...Thajem ?
    • przeciezwiadomo Re: Czy jestescie katolikami? 18.05.14, 10:41
      Nigdy w tym kościele nie byłam ochrzczona, nie wychowywano mnie też w tym duchu. W dorosłym wieku zostałam ochrzczona w pewnej chrześcijańskiej wspólnocie religijnej (napad czystej głupoty), po 9 latach popełniłam apostazję. Obecnie - niczym niezmącona wolność, pełen agnostycyzm i co najmniej sceptyczny stosunek do religii wszelakich.
    • piataziuta Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 10:56
      jeszcze tak nisko nie upadłam
      • stephanie.plum Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 11:53
        piataziuta napisała:

        > jeszcze tak nisko nie upadłam

        JESZCZE? więc spodziewasz się, że może ci się to kiedyś przytrafić?
        :~D
        • piataziuta Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 12:08
          kto wie :)
    • mmagi Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 13:39
      a jakie jest Twoje podejscie,może najpierw napisz?
    • symbolika Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 16:17
      nie
      nie przynależę do żadnej religii i dobrze mi z tym
    • six_a Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 16:24
      ja jestem kotoliczką.
      bardzo fajowe wyznanie, polecam.
      • bebe.lapin Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 18:19
        tez wyznaje. :D fajne, ale troche zaklaczone.
      • maly.jasio no bez jaj. 19.05.14, 20:19
        trzeba ciongle piach zmieniac , a potem i kuvety.

        sa wygodniejsze wierzenia.
        • bebe.lapin Re: no bez jaj. 19.05.14, 20:25
          za to przynajmniej obrzedy kultowe nie wymagaja spacerow 2 razy dziennie po godzinie, swiatek, piatek i niedziela.
        • six_a Re: no bez jaj. 19.05.14, 20:28
          za to klęczeć nie trzeba.
          kiedyś jak klękłam, to myślałam, że nie wstanę już never.
          • maly.jasio bo to tesz zla wiara. 20.05.14, 15:20
            six_a napisała:
            > kiedyś jak klękłam, to myślałam, że nie wstanę już never.


            bo to tesz zla wiara byla - ta publiczna.

            ja wyznaje tylko wiare Indywidualna , chodze tylko do pustego kosciola i rozmawiam ze Stworca sam.
            - na siedzaco - bo tak najwygodniej.
            • stokrotka_a Re: bo to tesz zla wiara. 20.05.14, 15:36
              maly.jasio napisał:

              > ja wyznaje tylko wiare Indywidualna , chodze tylko do pustego kosciola i rozmaw
              > iam ze Stworca sam.
              > - na siedzaco - bo tak najwygodniej.

              Ja też rozmawiam, ale nie w kościele ina leżąco, bo wygodniej.
              • maly.jasio o nieszporach nie muvilem 20.05.14, 16:12
                stokrotka_a napisała:
                > Ja też rozmawiam, ale nie w kościele i na leżąco, bo wygodniej.


                O nieszporach, vel codziennych mszach wieczornych we wlasnym loziu nie wpominalem
                - bo to oczywistosc.
                • stokrotka_a Re: o nieszporach nie muvilem 20.05.14, 16:21
                  maly.jasio napisał:

                  > O nieszporach, vel codziennych mszach wieczornych we wlasnym loziu nie wpominal
                  > em - bo to oczywistosc.

                  Jaka oczywistość, skoro tak nieoczywisty masz sposób korzystania z Przybytku Pana.
                  • maly.jasio Zglos sie Ty lepiej do Jarka K. 20.05.14, 16:24
                    stokrotka_a napisała:
                    Jaka oczywistość, skoro tak nieoczywisty masz sposób korzystania z Przybytku Pana.


                    Zglos sie Ty lepiej do Jarka K.
                    On Ci wytlumaczy - co to jest oczywista.oczywistosc i jak sie z niej korzysta.
                    • stokrotka_a Re: Zglos sie Ty lepiej do Jarka K. 20.05.14, 16:35
                      maly.jasio napisał:

                      > Zglos sie Ty lepiej do Jarka K.
                      > On Ci wytlumaczy - co to jest oczywista.oczywistosc i jak sie z niej korzysta.

                      Ale co ma Jarek K. do oczywistej nieoczywistości? Ty się Jarkiem nie wykręcaj, mały.
                      • maly.jasio To Jarek jest za maly - bym sie nim zaslonil :) 20.05.14, 16:54
                        stokrotka_a napisała:
                        Ty się Jarkiem nie wykręcaj, mały.


                        A mam niestety nie tylko talent, ale i ten psywilej , ze nigdy nie bede dusy
                        i to co dla mnie i Jarka jest oczywiste nie kazdy musi pojac :)

                        ale na pocieche: zobacz jak wygladaja puste koscioly...
                        - tylko takie lubie.
                        www.panoramio.com/photo_explorer#view=photo&position=546&with_photo_id=81079882&order=date_desc&user=3356142
    • wiarusik Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 16:38
      jestem katolikiem. religię tę pisali obyci w pismach babilońskich i egipskich plagiatorzy.
      sztuka też czerpała ze starożytności, np madonna z dzieciątkiem:
      pl.wikipedia.org/wiki/Ejrene
    • stokrotka_a Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 18:01
      Nie jestem katoliczką, dzięki czemu z podziwu dla katolików nie mogę wyjść, gdy dowiaduję się o takich akcjach:

      "Deklaracja wiary", o której podpisanie zaapelował do lekarzy Hoser, głosi m.in., że "ludzkie ciało i życie będące darem Boga są święte i nietykalne od poczęcia do naturalnej śmierci".

      www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,15988166,Abp_Hoser_do_lekarzy__Podpisujcie__Deklaracje_wiary__.html#BoxWiadTxt
      I ciekawa jestem niezmiernie, w jaki sposób lekarze będą stosować się do tego zapisu: "ludzkie ciało i życie będące darem Boga są święte i nietykalne od poczęcia do naturalnej śmierci". Bo jeśli będą się stosować, to operacji chirurgicznych nie powinni wykonywać, a amputacje i przeszczepy staną się cięzkimi grzechami przeciwko Bogu Jedynemu Ale Jednak Potrójnemu.
      • przeciezwiadomo Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 18:23
        Ale nigdy nie byłaś? Nie ochrzczono Cię?
        • wiarusik Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 18:40
          co za różnica? jako les i tak ma zamkniętą drogę do raju. przynajmniej wg nauk kościoła. także jedz, pij i popuszczaj pasa.
          • stokrotka_a Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 19:31
            Jako istota nieopętana wiarą mam dużo współczucia dla ludzi, którzy łudzą się istnieniem raju z hurysami i bez. :-)
            • magnusg Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 20:01
              Wspolczucia?przeciez ci ludzie moga duzo spokojniej patrzyc w przyszlosc bedac przekonanych,ze ich zycie wraz ze smiercia sie nie konczy.Ty natomiast z postepujacym wiekiem coraz bardziej bedziesz zyla obawa o to,ze twoj ostateczny koniec nadchodzi.Wiele sondazy to juz udowodnilo,ze ludzie wierzacy sa bardziej spokojni myslac o smierci niz niewierzacy.
              • martucha90 Re: Czy jestescie katolikami? 20.05.14, 10:57
                > Wspolczucia?przeciez ci ludzie moga duzo spokojniej patrzyc w przyszlosc bedac
                > przekonanych,ze ich zycie wraz ze smiercia sie nie konczy.

                Uwielbiam jak ktoś mówi "przecież", tak jakby wszystko o wszystkich wiedział ;P
                Ja ateistka spokojnie patrzę w przyszłość właśnie dlatego, że po śmierci nic nie ma.
                Gdybym wierzyła w życie po śmierci, dopiero byłabym zaniepokojona! Że znowu coś ktoś ode mnie chce i nigdy nie ma widoków na koniec tego wszystkiego. Istny koszmar!
                Ja po śmierci / w chwili śmierci chcę tylko zasnąć i żeby nikt niczego ode mnie więcej nie chciał.
              • sootball Re: Czy jestescie katolikami? 21.05.14, 17:44
                Nie. Ludzie wierzący ogólnie lepiej znoszą cieżkie choroby, ale przed samą śmiercią to właśnie oni boją się najbardziej.
                (badania Dana-Faber Cancer Institute opublikowane w Journal of the American Medical Association).
            • przeciezwiadomo Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 20:18
              Heh, a propos współczucia. Ostatnio obraziłam koleżankę i jej popleczników, bo kiedy pochwaliła się, że modlitwa do Boga uzdrowiła jej synka z kataru, raczyłam to zakwestionować, powołując się na brak boskiej interwencji podczas Holocaustu, Hiroszimy, Wietnamu i Ruandy (a wymieniłam tylko nieliczne braki boskiej interwencji!) :)
              Dowiedziałam się, że wyrażanie wierzącym osobom współczucia z powodu ich wiary jest określane mianem chamstwa, arogancji i pychy, oraz świadczy o braku znajomości savoir-vivre'u :)
              • stokrotka_a Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 20:25
                przeciezwiadomo napisała:

                > Dowiedziałam się, że wyrażanie wierzącym osobom współczucia z powodu ich wiary
                > jest określane mianem chamstwa, arogancji i pychy, oraz świadczy o braku znajom
                > ości savoir-vivre'u :)

                Ciekawa jestem, jak określane są zatem modlitwy wierzących o nawrócenie innowierców i ateistów.
                • przeciezwiadomo Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 20:39
                  O właśnie, ta koleżanka mi napisała, że się za mnie modli. A jej kolega bezczelnie napisał do mnie nieproszony prywatną wiadomość, że "doświadczył Jezusa", i bardzo chętnie mi o tym opowie :P
                  • stokrotka_a Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 20:52
                    przeciezwiadomo napisała:

                    > O właśnie, ta koleżanka mi napisała, że się za mnie modli. A jej kolega bezczel
                    > nie napisał do mnie nieproszony prywatną wiadomość, że "doświadczył Jezusa", i
                    > bardzo chętnie mi o tym opowie :P

                    Podryw na Jezusa to oklepany chwyt. Oglądałam film o tym jak pewien ksiądz w Kazimierzu Dolnym cały zastęp pobożnych służek Jezusa zbalamucił, korzystając z tego numeru. :-)
                    • przeciezwiadomo Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 20:56
                      E, on taki świętoszkowaty, że to raczej nie o podryw chodziło. Niektórzy ci naprawdę mocno sfanatyzowani mają w sobie ducha ewangelizacji tak silnego, że żadnej okazji nie przepuszczają, żeby kogoś nie próbować nawrócić :P
                      • stokrotka_a Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 23:10
                        Ten ksiądz od zakonnic też był bardzo swietoszkowaty, a nie przeszkodziło mu to w seksualnych zalchowaniach wobec nich. W imię Jezusa, oczywiście.
                        • przeciezwiadomo Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 23:13
                          Gość nie miał u mnie szans. Dyskwalifikacja na wszystkich frontach, pomijając już mój stan cywilno-uczuciowy ;-)
                • kino.mockba Re: Czy jestescie katolikami? 20.05.14, 16:12
                  stokrotka_a napisała:

                  > Ciekawa jestem, jak określane są zatem modlitwy wierzących o nawrócenie innowie
                  > rców i ateistów.

                  Albo o świeckie państwo:
                  https://remekdabrowski.pl/wp-content/uploads/2014/05/intencja.jpg
                  • stokrotka_a Re: Czy jestescie katolikami? 20.05.14, 16:37
                    W intencji świeckiego pańśtwa to nawet ja mogę się pomodlić. ;-)
              • wiarusik Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 20:31
                mam coś zabawnego związanego z tym:
                www.youtube.com/watch?v=bS5abBGYMUs
                • stokrotka_a Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 20:49
                  wiarusik napisała:

                  > mam coś zabawnego związanego z tym:
                  > www.youtube.com/watch?v=bS5abBGYMUs

                  Świetne! To piosenka o kwintesencji wiary. ;-)
                  • wiarusik Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 21:18
                    z drugiej strony oczekiwałbym czegoś takiego w stosunku do allaha i jego proroka.
                    no cóż, najłatwiej kopać bezbronnego.
                    ateizm jest dla SZATANA (o wielki! wielki!) lepszą bronią niż satanizm. sataniści wzbudzają raczej śmiech i współczucie, poza tym udowadniają istnienie boga. gdy nie wierzysz w boga i tym samym w szatana, o wiele łatwiej wieść ci hedonistyczne życie.
                    • stokrotka_a Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 23:11
                      wiarusik napisała:

                      > z drugiej strony oczekiwałbym czegoś takiego w stosunku do allaha i jego prorok
                      > a.
                      > no cóż, najłatwiej kopać bezbronnego.
                      > ateizm jest dla SZATANA (o wielki! wielki!) lepszą bronią niż satanizm.
                      > sataniści wzbudzają raczej śmiech i współczucie, poza tym udowadniają istnienie
                      > boga. gdy nie wierzysz w boga i tym samym w szatana, o wiele łatwiej wieść ci
                      > hedonistyczne życie.

                      Proszę cię, nie opowiadaj mi bajek o Szatanie. Wyrosłam z tego dawno. :-)
        • stokrotka_a Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 19:28
          Byłam i znam katolicyzm od środka.
    • mamcia2014 Re: Czy jestescie katolikami? 19.05.14, 19:06
      Nie
    • soulshuntr Jakie to ma znaczenie? 19.05.14, 23:42
      Czy jestes katolikiem, ewangelikiem, muzulmaninem, buddysta, hinduista? Wazniejsze pytanie to: czy jestes dobrym czlowiekiem? Czy w ogole wiesz co to znaczy byc dobrym czlowiekiem?
    • feel_good_inc Na Trygława i Swaroga! 20.05.14, 08:51
      Byłem wychowany w obrządku katolickim, na szczęście wyrosłem z tych głupot.
    • paco_lopez Re: Czy jestescie katolikami? 20.05.14, 11:36
      nie jestem katolikiem. za dużo dookoła tego polityki, indoktrynacji i banialuków kleconych na akord, słów i stwierdzeń wciśniętych przez ludzi w usta bogów.
    • nawalonych7krasnali Re: Czy jestescie katolikami? 20.05.14, 13:21
      To pytanie można dwojako rozumieć.
      Pytasz o wiarę w Boga, czy katolicyzm?

      Można wierzyć w Boga, ale odciąć się od KK ze względu na inne przekonania, przyzwoitość (ze względu na to co tu się dzieje), lub inne zapatrywanie na wiarę.
    • sleepsafe Re: Czy jestescie katolikami? 21.05.14, 14:41
      Tak, jestem katoliczką.
      Czyli dla niektórych z Was bezrozumnym, głupim człowiekiem. A to podobno Kościoła wymaga się większej tolerancji...
      • stephanie.plum Re: Czy jestescie katolikami? 22.05.14, 01:20
        nie przejmuj się.

        czy nie tak było mówione od samego początku?
        Wiara w Chrystusa jest zgorszeniem i głupstwem dla osób, które z tajemniczych powodów (albo z naszej winy) nie mają łaski wiary.

        te osoby zazwyczaj myślą, że wiara wyznawana w Kościele polega li i jedynie na stosowaniu się do swoistego "rozkładu jazdy".
        to ci wolno, tego ci nie wolno, to musisz, to grzech, raz-dwa, raz-dwa.
        zasady te mają, oczywiście, człowieka unieszczęśliwić.

        albo myślą, że wiara polega na wkuciu i recytowaniu magicznych formułek, mających zaprząc siłę wyższą do działania pod nasze dyktando

        albo, że polega na tym, że ludzie dorośli twierdzą z uporem godnym lepszej sprawy, iż Bóg to taki starzec, który stworzył świat w sześć dni, że w niebie siedzi się na chmurce i gra na harfie, a diabeł jest fajny i w piekle jest jedna wielka impreza.

        tymczasem wiara to przecież próba - często nieudolna - poznania tego Kogoś "w kim zyjemy, poruszamy się i jesteśmy". Kogoś, kto jest zaskakująco blisko, a jednak chce, żeby go szukać. i kogo kocha się w miarę tych poszukiwań coraz mocniej.

        wiara jest doświadczeniem. nie można jej rozrysować, udowodnić jej słuszności. usprawiedliwić ani wyjaśnić.

        ale przecież - tak ma być. inaczej wiara brałaby się z nas, a nie pochodziła od Niego.

        :~)
        • majaa Re: Czy jestescie katolikami? 23.05.14, 11:09
          Wiesz co, Stefciu, właśnie takich katolików potrzeba... Bardzo lubię czytać Twoje posty :)
          • stephanie.plum Re: Czy jestescie katolikami? 23.05.14, 12:11
            dzięki, miło.

            ale w wirtualu to w miarę proste.
            szybko się pomódl, żebym mogła być taka i w realu
            :~)
        • stokrotka_a Re: Czy jestescie katolikami? 23.05.14, 11:24
          stephanie.plum napisała:

          > Wiara w Chrystusa jest zgorszeniem i głupstwem dla osób, które z tajemniczych p
          > owodów (albo z naszej winy) nie mają łaski wiary.

          Stefanio, jeśli o mnie chodzi, to miałam łaskę wiary, więc wiem o czym mowa. A brak tej łaski jest moim wyborem, więc nie ma w tym żadnej tajemnicy. :-)

          > tymczasem wiara to przecież próba - często nieudolna - poznania tego Kogoś "w k
          > im zyjemy, poruszamy się i jesteśmy". Kogoś, kto jest zaskakująco blisko, a jed
          > nak chce, żeby go szukać. i kogo kocha się w miarę tych poszukiwań coraz mocniej.

          Dal kogoś, kto żyje w iluzji wiary, tak czasami bywa, ale to rzadkość. Natomiast z punktu widzenia analizy doświadczeń religijnych przeróżnych wyznawców przeróżnych bogów i bogiń, wiara jest jedynie złudzeniem istnienia tego Kogoś, kto istnieje tylko w fanztazjach.

          > wiara jest doświadczeniem. nie można jej rozrysować, udowodnić jej słuszności.
          > usprawiedliwić ani wyjaśnić.

          Oczywiście, wiara to relane zjawisko, ale wyjaśnić i zrozumieć to zjawisko wcale nie jest tak trudno.

          > ale przecież - tak ma być. inaczej wiara brałaby się z nas, a nie pochodziła od
          > Niego.

          Chodzi właśnie o to, że wiara bierze się z nas, bo gdyby pochodziła z niego, to nie prowadziłaby do zbrodni. Istota doskonała, wszechmogącą i pełna miłości nie mogłaby dawać człowiekowi wiary, która prowadzi do unicestwienia milionów innych ludzi. Wiara w Boga, który daje taką wiarę ludziom, jest po prostu fantazją. Natomiast wiara, która bierze się z nas, tłumaczy doskonale wszelkie zbrodnie dokonywane w imię wiary i brak interwencji rzekomego Boga w proces krzywdzenia milionów ludzi w imię tejże wiary.
          • stephanie.plum Re: Czy jestescie katolikami? 23.05.14, 11:57
            >Chodzi właśnie o to, że wiara bierze się z nas, bo gdyby pochodziła z niego, to nie >prowadziłaby do zbrodni. Istota doskonała, wszechmogącą i pełna miłości nie mogłaby dawać >człowiekowi wiary, która prowadzi do unicestwienia milionów innych ludzi.

            masz całkowitą słuszność, i mówisz jak osoba głęboko wierząca w prawdziwego Boga.
            • stokrotka_a Re: Czy jestescie katolikami? 23.05.14, 12:04
              stephanie.plum napisała:

              > masz całkowitą słuszność, i mówisz jak osoba głęboko wierząca w prawdziwego Boga.

              Nie trzeba wierzyć w "prawdziwego Boga", żeby rozumieć na czym polega wiara. Właściwie, żeby zrozumieć na czym polega wiara, trzeba przejść od bycia osobą wierzącą do bycia osobą niewierzącą. A tak na marginesie - który Bóg jest prawdziwy i dlaczego akurat ten?
              • stephanie.plum Re: Czy jestescie katolikami? 23.05.14, 12:20
                prawdziwy jest ten Bóg, który jest absolutem nieskończenie przerastającym pojmowanie człowieka, a istotą i mocą tego absolutu jest miłość.

                Dlaczego ten jest prawdziwy? bo każdy inny - a właściwie KAŻDY ludzki obraz boga jest próbą opisania właśnie Jego. a On jest tym, który jest.

                ale dlaczego właściwie o tym rozmawiamy?
                • stokrotka_a Re: Czy jestescie katolikami? 23.05.14, 12:35
                  stephanie.plum napisała:

                  > prawdziwy jest ten Bóg, który jest absolutem nieskończenie przerastającym pojmo
                  > wanie człowieka, a istotą i mocą tego absolutu jest miłość.

                  Stefanio, te stwierdzenia nie mają, żadnej wartości, ponieważ jeśli absolut nieskończenie przerasta pojmowanie człowieka, to człowiek nie ma absolutnie żadnej podstawy, żeby cokolwiek konkretnego o bogu powiedzieć. Taki bóg równie dobrze może być absolutną miłością co absolutną nienawiścią, albo jednym i drugim jednocześnie, albo żadnym.

                  > Dlaczego ten jest prawdziwy? bo każdy inny - a właściwie KAŻDY ludzki obraz bog
                  > a jest próbą opisania właśnie Jego. a On jest tym, który jest.

                  Ale jak możne opisać absolut nieskończenie przerastający pojmowanie człowieka. Wszelkie próby opisania takiego absolutu są bezpodstawne. I równie dobrze można powiedzieć, że on jest tym, który jest, jak i że on jest tym, którego nie ma.

                  > ale dlaczego właściwie o tym rozmawiamy?

                  Jeśli o mnie chodzi, to sądzę rozmawianie o czymś, co kieruje ludzkimi poczynaniami jest po prostu normalnym elementem życia.
                  • stephanie.plum Re: Czy jestescie katolikami? 23.05.14, 12:43
                    ponieważ jeśli absolut nie
                    > skończenie przerasta pojmowanie człowieka, to człowiek nie ma absolutnie żadnej
                    > podstawy, żeby cokolwiek konkretnego o bogu powiedzieć.

                    i znowu masz rację.
                    ale chrześcijanie wierzą w to, że ten Bóg daje się poznać człowiekowi, że pozwala się szukać i odkrywać.

                    wiara jest relacją, a nie naukowym badaniem jakiegoś mierzalnego zjawiska pod tytułem Bóg.
                    • stokrotka_a Re: Czy jestescie katolikami? 23.05.14, 22:11
                      stephanie.plum napisała:

                      > i znowu masz rację.
                      > ale chrześcijanie wierzą w to, że ten Bóg daje się poznać człowiekowi, że pozwa
                      > la się szukać i odkrywać.

                      Ale co z tego? Chrześcijanie mogą się mylić, a muzułmanie lub wyznawcy Latającego Potwora Spagetti mogą mieć racje, bo też wierzą. A skoro Bóg jest absolutem nieskończenie przekraczającym zdolność pojmowania człowieka, to człowiekowi może się tylko wydawać, że pozwala się odkrywać. Wiara i złudzenia to jedno.

                      > wiara jest relacją, a nie naukowym badaniem jakiegoś mierzalnego zjawiska pod t
                      > ytułem Bóg.

                      Wiara nie jest żadną relacją tylko procesami zachodzącymi w mózgu człowieka. To wszystko.
                      • stephanie.plum Re: Czy jestescie katolikami? 23.05.14, 22:17
                        aha. no to pozdrawiam.
            • stokrotka_a Re: Czy jestescie katolikami? 23.05.14, 12:26
              Dodam jeszcze, że łaska wiary, która jakoby tę wiarę czyni prawdziwą, to rzecz niebezpieczna. Dlaczego? A dlatego, że osoba wyznająca np. Szatana lub boga nakazującego np. zabijać niewiernych może twierdzić, że otrzymała od Szatana lub boga łaskę wiary, w związku z czym wszelkie czyny wynikające z tej łaski są wynikiem woli istoty wyższej. Jeśli ty wierzysz w łaskę wiary, to w oparciu o swoją wiarę nie możesz obalić prawdziwości wiary opartej na innej łasce. Tylko z pozycji ateizmu można uznać, że ktoś, kto np. zabija innych w imię łaski wiary, o prawdziwości której jest w pełni przekonany, nie jest usprawiedliwony w swoim postępowaniu.
              • stephanie.plum Re: Czy jestescie katolikami? 23.05.14, 12:33
                ba, gdybyż ateizm chronił człowieka przed popełnianiem zła...!
                na pewno byłoby nieco mniej zbrodni. mniej o ten niewielki ułamek, który NIE ZOSTAŁ popełniony w imię wiary.

                kiedy pisałąm (zresztą do kogo innego) o łasce wiary, miałam na myśli wiarę w prawdziwego Boga.
                nie w szatana, potwora spaghetti, nadczłowieka ani nic takiego.
                • stokrotka_a Re: Czy jestescie katolikami? 23.05.14, 12:41
                  stephanie.plum napisała:

                  > ba, gdybyż ateizm chronił człowieka przed popełnianiem zła...!

                  Żadna wiara, ani brak wiary nie chroni człowieka przed popełnianiem zła. Problem polega na tym, że jeśłi ktoś popełnia zło w imię wiary, to bardzo często jego czyny są usprawiedliwiane lub nawet jawnie akceptowane przez współwyznawców. Jeśli ateista czyni zło, to jego ateizm nie jest żadnym usprawiedliwieniem, a współateiści nie głoszą, że za zabicie 100 wierzących ateista pójdzie do raju.

                  > na pewno byłoby nieco mniej zbrodni. mniej o ten niewielki ułamek, który NIE ZO
                  > STAŁ popełniony w imię wiary.

                  Nie wiemy, co by było gdyby, ale wiemy, że nie byłoby wiary, w imię której wielu czyni zło.

                  > kiedy pisałąm (zresztą do kogo innego) o łasce wiary, miałam na myśli wiarę w p
                  > rawdziwego Boga.
                  > nie w szatana, potwora spaghetti, nadczłowieka ani nic takiego.

                  Ale nie masz żadnych podstaw religijnych, żeby stwierdzić, że muzułmanin posiadający prawdziwą łąskę wiary w Allaha i zabijający niewiernych wierzy w nieprawdziwego Boga.
                  • stephanie.plum Re: Czy jestescie katolikami? 23.05.14, 13:33
                    chciałabyś zakazać ludziom wyznawania wiary?
                    • stokrotka_a Re: Czy jestescie katolikami? 23.05.14, 22:11
                      Nie.
    • sootball Re: Czy jestescie katolikami? 21.05.14, 17:56
      Nie. Ani w diabła, ale szczerze kibicuję tym, ludziom, którzy chcą postawić pomnik szatana w Oklahomie.
      I jakby jeszcze jakiś w Warszawie postawili...


      Mieszkam w dzielnicy budowanych w latach 50-60-tych domów, większość z nich na fasadzie ma takie wgłębienie na figurkę Matki Boskiej czy innego świątka. Nasz niestety nie, a żałuję bardzo, bo bym tam wstawiła Potwora Sphagetti.
Pełna wersja