molinia212 Re: Czy jestescie katolikami? 21.05.14, 21:15 Ale sie rozkrecilo :-) Dodam w takim razie, ze jestem tzw. wierzaca-niepraktykujaca. Irytuje mnie to nieco, gdyz pewnego rodzaju hipokryzja. NIestety, mam zle doswiadczenia jesli chodzi o osoby, ktore mocno wierza. Tym samym dowiedzialam sie jednak wielu rzeczy, ktore nieco mnie wystraszyly. I jak tu zyc...? Odpowiedz Link Zgłoś
drowsyman Re: Czy jestescie katolikami? 22.05.14, 01:45 molinia212 napisała: > Ale sie rozkrecilo :-) Dodam w takim razie, ze jestem tzw. wierzaca-niepraktyku > jaca. Irytuje mnie to nieco, gdyz pewnego rodzaju hipokryzja. NIestety, mam zle > doswiadczenia jesli chodzi o osoby, ktore mocno wierza. Tym samym dowiedzialam > sie jednak wielu rzeczy, ktore nieco mnie wystraszyly. I jak tu zyc...? Jak tez taki jestem. A co Cie takiego wystraszylo? Odpowiedz Link Zgłoś
czarnymwczarne Re: Czy jestescie katolikami? 23.05.14, 10:01 Często spotykamy się z następującym zjawiskiem: osoba, najczęściej w jakiś sposób nam bliska, deklaruje się jako wierząca. Zaczynamy z nią rozmowę na temat wiary. Rozmowa ta nie ma bynajmniej na celu obalenia dogmatów wiary, które ta osoba pielęgnuje w sobie; chcemy je jedynie poznać. I tutaj scenariusze mogą być dwa. W pierwszym osoba zapytana o to, co sądzi o swoim kościele odpowiada mniej więcej tak: „no proboszcz zarządził zbiórkę po 300 zł na nowy dach kościoła, dach nadal nie odnowiony, ale on sam kupił córce nowy samochód”. Na pytanie o zagadnienia poruszane w kazaniu ostatniej niedzieli można usłyszeć „nie wiem, o czym było. Rozmyślałem/łam sobie o innych rzeczach”, albo „nie, kazań to ja nie słucham. Znowu o tej cholernej polityce coś tam zapodawał i namawiał na poparcie dla partii X”. Często zdarza się odpowiedź „nie, nie chodzę do kościoła. Wierzę w boga, ale nie wierzę w księży. Im chodzi tylko o pieniądze i władzę”. Ok, skoro rzekomo bóg jest wszędzie, to jak oddajesz mu hołd? Żyjesz według dziesięciorga przykazań? Przynajmniej wg pozostałych dziewięciu, skoro trzecie odpada już na wstępie? „No... niezupełnie..., właściwie.... to chyba raczej nie...” Modlisz się rano, wieczorem, czy o jakiejś dowolnej innej porze? „nie” Wierzysz w to, co jest zapisane w biblii? „Tak!” A czytałeś/łaś ją? „Nooooo.... nie...” I tak można by jeszcze długo wymieniać. Reasumując, przeciętny wierzący katolik, to osoba niewierząca. Ktoś, kto uważa, że miejsce na chmurce zapewni sobie samą obecnością w kościele, lub pustą słowną deklaracją. Ktoś, kto uważa, że żaden grzech niestraszny, skoro istnieje spowiedź i odpust. A może to ktoś, kto z premedytacją forsuje drogę milszej bogu duszy nawróconej? www.czarnymwczarne.pl/index.php/component/k2/item/37-rozmowy-o-wierze Odpowiedz Link Zgłoś
zeberdee28 Re: Czy jestescie katolikami? 23.05.14, 14:43 Nie jestem - religijność to jak dla mnie przejaw narcyzmu, my jako ludzie uważamy siebie za największy cud jaki istnieje, a taki cud jak my nie może przecież być absurdalnie krótko żyjącym dziełem przypadku:) My musimy być ukochanymi dziećmi istoty doskonałej które będą żyć wiecznie, tylko takie postrzeganie świata może zaspokoić nasze ego:) Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: Czy jestescie katolikami? 23.05.14, 15:20 Zostałam ochrzczona, uczestniczyłam w Pierwszej Komunii Świętej (pamiętam, że bardzo niechętnie) i w zasadzie to jest już wszystko. Nie wykluczam dokonania apostazji w przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
kamyczek1111 Re: Czy jestescie katolikami? 29.05.14, 15:20 Jestem, bywam, ale nie ortodoksyjną. Widząc jednak jak kościół podchodzi do sprawy naszego zbawiania, to sądzę że kolejne pokolenie nawet takiego podejścia jak moje nie będzie miało. mam córkę w wieku poborowym (bierzmowanie), biega z indeksem po różnych mszach bywa, że kosztem czasu, który mogłaby poświęcić na naukę, cóż wpis w indeks rzecz święta. Miała moje przyzwolenie ,,dziecię - rzekłam ci ja do niej - nie chcesz nie musisz, dla mnie i ojca swego jak cywilny weźmiesz (w przyszłości oczywiście odległej) to dobrze będzie''. dziecko chce mieć jednak to z głowy i widzę z utęsknieniem wypatruje wakacji kiedy to nie trzeba będzie zaliczać tych mszy. Tak właśnie ona do tego teraz podchodzi, zaliczyć i zapomnieć. Odpowiedz Link Zgłoś