Wasze sposoby na udany związek

20.05.14, 11:57
Umiecie po kilku latach związku aktywnie i świadomie dbać o niego, umacniać czy cośtam robić, tak, żeby każdy kolejny rok związku przynosił coś dobrego, a nie tylko znużenie i rutynę?

Ja nie.
Dobra jestem w gierki na samym początku i przez, powiedzmy, pierwszy rok - gdy wszystko jest nowe i swieże. Potem, jako partnerka, w skali od 1-10 dałabym sobie 5. Rutyna i problemy zabierają mi energię, zaczyna wychodzić ze mnie zło i nie mam mocy, żeby dla równowagi wykrzesać fajerwerki.

Wokół też nie widzę szczególnie szczęśliwych ludzi w związkach. Wszyscy jadą na rutynie albo żyją jak pies z kotem, a ożywiają się tylko przy wspólnych inwestycjach (nowy dom/samochod/wspolna firma/dziecko).

Może macie jakieś super metody żeby tak nie było, albo dobre przykłady wokół siebie?
Ułóżmy instrukcję BHP dobrego zwiazku.
    • piataziuta zacznę 20.05.14, 12:07
      od banału:
      -zdrowy podział obowiązków w domu,
      ale też absolutnie nie wolno przesadzać!
      bo, czego ostatnio doświadczyłam na własnej skórze, osobnik którego się za często dopieszcza, czuje presję, że następnego dnia to on będzie musiał robić i biedaczek ma dyskomfort psychiczny :/
      • przeciezwiadomo Re: zacznę 20.05.14, 12:13
        Bo lepszy jest podział taki, że jedna osoba ma swoje stałe domowe obowiązki, a druga inne. Tak mi się wydaje :)
        Np. jedna odpowiada za większość zakupów, gotuje, przygotowuje większość posiłków (łącznie z nakrywaniem) i zmywa, a druga sprząta (łazienka, podłogi, zmiana pościeli itp.). Większe odgruzowywania robione są wspólnie.
        U mnie - odpukać, działa.
        BTW to ja jestem tą sprzątającą i jestem z tego powodu szczęśliwa :)
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: zacznę 20.05.14, 12:23
          Skupiacie się na detalach.

          Piaziucie brakuje umiejętności odtwarzania świeżości. Większość ludzi tego nie umie.
          Ba jest to niezwykle trudne z czysto biochemicznego punktu widzenia. Bez zewnętrznego bodźca, takiego jak dom, dziecko, ślub, ITP trudno po latach odczuwać taką ekscytację jak na poczatku, bo w stałym związku nasz mózg nie generuje tych samych neuroprzekaźników.
          • piataziuta Re: zacznę 20.05.14, 12:50
            Masz na to jakieś sposoby?
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: zacznę 20.05.14, 12:57

              piataziuta napisała:

              > Masz na to jakieś sposoby?

              Nie. Wydaje mi się że to kwestia natury.
              Natomiast na pewno nie przeszkadza zmienić na moment wzajemne relacje. czy to w postaci urlopu, gdzie spędzia się razem cały czas, czy pracy w delegacji, gdy jeździ się do siebie raz na tydzień i człowiek nawet butów w domu zdjąć nie zdaży a już w łóżku leży :P
              • dingo89 Re: zacznę 08.06.14, 02:26
                G.R.A.F.Z.E.R.o krótko zwięźle i na temat to lubię ;) każda zmiana w takim stanie rzeczy czytaj ,,rutyna" ,który każdy długoletni związek może, a wręcz w wiekszości (to jest jedynie moja opinia) dopada wyjdzie na lepsze niż jest obecny jego stan ,,wegetatywny"
            • to.niemozliwe Re: zacznę 22.05.14, 06:07
              Niezawlaszczanie partnera w sposob kompletny, pozostawienie sobie i partnerowi pewnego indywidualnego obszaru do rozwoju, przemian i poszukiwan. Wspieranie transformacji. Istota dobrego zwiazku jest wspolzaleznosc oparta na zachowanej indywidualnej odmiennosci partnerow. I po prostu traktowanie drugiej polowki tak, jak samemu chcialoby sie byc traktowanym.
      • stokrotka_a Re: zacznę 20.05.14, 12:19
        Tego problemu nigdy nie doświadczyłam, więc jest to dla mnie czysta teoria. ;-)
    • stokrotka_a Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 12:08
      Moim sposobem jest radość z życia współdzielona z partnerką i duży stopień swobody dla nas obu. Żadnych cudownych metod nie ma. :-)
    • ijonaa.tichy Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 12:42
      Nie wiem sama ...
      Są ludzie, którym się udaje żyć ze sobą we wzajemnej ekscytacji do końca, w sensie że trzymają się za ręce czy coś... Sekret może tkwi w dobraniu, przez co rezonuja na jednej fali.
      Może w mentalności - w tym, że się umie patrzeć na drugiego świeżym spojrzeniem codziennie mimo lat i w tym, że się nie uważa go za swego niewolnika, za swą dożywotnią własność i szanuje, uważa na słowa, chce się podobać, dba o siebie dla niego, potrafi wciąż czymś zaskoczyć i chce zaskakiwać :)
      • piataziuta Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 13:10
        Mój facet kiedyś zaryzykował stwierdzenie, że jesteśmy na tyle podobni, że działamy na siebie jak urządzenia zwieloktrotniające swoje ładunki elektromagnetyczne: jak jedno jest na plusie, to drugie też zaczyna być i jesteśmy na plusie do kwadratu. Ale jak któreś jest na minusie to ściąga drugie i jest naprawdę dramat.
        • stokrotka_a Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 13:51
          piataziuta napisała:

          > Mój facet kiedyś zaryzykował stwierdzenie, że jesteśmy na tyle podobni, że dzia
          > łamy na siebie jak urządzenia zwieloktrotniające swoje ładunki elektromagnetycz
          > ne: jak jedno jest na plusie, to drugie też zaczyna być i jesteśmy na plusie do
          > kwadratu. Ale jak któreś jest na minusie to ściąga drugie i jest naprawdę dram
          > at.

          Znam to. Byłam kiedyś w takim związku. To było jak jazda na haju w okresach "kwadratowego" plusa, euforia działająca na nas narkotycznie, ale okresy "kwadratowego" minusa nas zabijały. Na szczęście związek zginął śmiercią tragiczną zanim poległyśmy.
          • piataziuta Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 14:20
            Echh...
            • stokrotka_a Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 14:41
              I dodam jeszcze, że rozstanie to była tragedia, bo narkotyczny głód emocjonalny był nie do zniesienia. Ale lekarstwo było tylko jedno: gwałtowne i nieodwołalne odstawienie "narkotyku", czyli doszczętne spalenie mostów. Żadne próby stopniowego "wygaszania" nie działały, bo każdy kontakt prowadził do niekontrolowanego wjazdu na haj, a potem do bolesnego zjazdu.
          • ijonaa.tichy Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 18:59
            Poległ bo ten kwadratowy haj to nie była miłość ;)
            W miłości ten haj jakoś tak się wyrównuje, uspokaja, rozchodzi po kościach i następuje etap błogości i bezpieczeństwa.
            Ja w ogóle twierdzę że związki nie wypełnione mięsem miłości, prędzej czy później pierdykna.
            Zaklinanie rzeczywistości i wszelkie strategie tu przedstawione nic nie pomogą; a sama miłość jest rzadka, nie wszyscy mają okazję jej w życiu doświadczyć... I dlatego nabierają się na te puste haje, po których zostaje niesmak, niedosyt i rozczarowanie :)
            • stokrotka_a Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 23:09
              Och, moja droga, nareszcie uświadomiłaś mi, że lepiej wiesz, co my czułyśmy. Dziękuję! ;-)
              • ijonaa.tichy Re: Wasze sposoby na udany związek 21.05.14, 14:59
                No w sumie... źle potraktowana miłość może się obrazić i sobie pójść ;)
                • stokrotka_a Re: Wasze sposoby na udany związek 21.05.14, 15:05
                  No coś ty, wystarczy ją do kaloryfera kajdankami przykuć i nigdzie nie pódzie.
            • barbarko Re: Wasze sposoby na udany związek 22.05.14, 14:01
              dużo uśmiechu! często denerwuję si ę, że nie wyniósł śmieci a prosiłam, albo nie umył naczyń a prosiłam, o skarpetkach na podłodze nie wspomnę. na początku denerwowałam się, teraz macham ręką. nie jest tak, że nic nie robi, bo robi czasami bardzo dużo w domu, po prostu bez sensu jest isę ciągle kłócić. Może wystarczy jeden uśmiech?
    • paco_lopez Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 12:52
      ziuta , a dlaczego wspóne inwestycje- takie jak napisałaś -Ciebie nie mogłyby dotyczyć. chyba jesteś juz dostatecznie duża. Ja po trzynastu latach potrafię z nią pitolić o pierdołach przy sniadaniu, na ławce w parku, podczas jazdy samochodem, leząc na plaży , chodząc po nieznanych miejscach itp itd. wszyscy jadą na rutynie powiadasz - a co to w ogóle znaczy ? To co - jakbyś sama była, to byś sobie łóżka nie ścieliła, nie zmywała i nie wstawała rano do pracy. Dlaczego rutyna pojedynczo nie stanowi kwestii a w parze już tak, i naogół jeden nudziarz oskarża o nudę i rutynę drugiego nudziarza
      • piataziuta Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 13:41
        > ziuta , a dlaczego wspóne inwestycje- takie jak napisałaś -Ciebie nie mogłyby d
        > otyczyć. chyba jesteś juz dostatecznie duża.
        dlatego, że żeby z kimś w coś inwestować, trzeba mieć partnera sprawdzonego, odpowiedzialnego, o którym wie się, że w kryzysowym momencie nie kopnie cię w dupę albo nie dołoży problemów
        a ja tego o aktualnym partnerze nie wiem
        i nie wiem czy jeszcze, czy nigdy się tego nie dowiem
        • paco_lopez Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 16:18
          co prawda nie znam twojego partnera, ale o ile dobrze kojarzę, to jesteś z nim 5 lat. to już sporo. Jesli ten nie jest sprawdzony, to który bedzie sprawdzony ? i w jaki sposób ? chcesz go poddac jakimś testom wytrzymałościowym i lojalnościowym ?? w ogóle twoje zajawki związkowe wydają mi się troszkę takie,jakbys dziury w całym szukała, nudziła się i myślała, że partner to animacja rozrywkowa. Lubisz tego człowieka z którym bytujesz ? Masz z nim jakieś ciekawe wspomnienia, podróże ??? oczywiście dziecka w brzuch ci nie będe wciskał , bo dzisiaj to zgroza, żeby kobieta myślała o dziecku kiedy nie ma trzydziestu lat, a według mnie układ dwuosobowy rodzi potencjalnie najwięcej blokad i psychoz. Psychoza jest tym co wykańcza związki. ON ją ciągle obserwuje, a ONA jego i oboje czegoś od siebie nawzajem chcą. To co mają nigdy nie wystarcza. Razem nic nie potrafią zrobić, bo automatycznie jak on chce niebieskie, to ona chce zielone i nikt nie ustąpi, bo mu korona z głowy spadnie itd
          • piataziuta Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 17:20
            Nie no, nie bardzo.
            Po pierwsze, jestem z obecnym facetem półtora roku. Po drugie nie opisuje zajawek pobierając je bezpośrednio z mojego związku, tylko opisuje zajawki które dotyczą związków generalnie (przynajmniej w moim mniemaniu) i akurat chodzą mi po głowie. Do tego, na potrzeby narracji forumowej, upraszczam wszystko maksymalnie, co by się dialog miał szansę rozwinąć.
            Jakiś to procent rzeczywistości obecnego mojego związku jest, ale nigdy nie zbyt dużo.
            Dokładnie nie opisuję co się dzieje, bo mi by było głupio, nie wspominając o tym, że facet zna mojego nika.
            • paco_lopez Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 17:28
              ok, w kazdym razie dla mnie majstrowanie przy związku wcale dobrze mu nie robi. oglądanie się na innych też. trzeba coś uskuteczniać tak jak piszesz : dzieci, samochód, dom, wycieczki - wszystko co powoduje, że jest coś co nie koncentruje jej i jego na sobie tylko nawzajem.
      • piataziuta Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 13:58
        To co - jakbyś sama była, to byś
        > sobie łóżka nie ścieliła, nie zmywała i nie wstawała rano do pracy. Dlaczego ru
        > tyna pojedynczo nie stanowi kwestii a w parze już tak, i naogół jeden nudziarz
        > oskarża o nudę i rutynę drugiego nudziarza

        To jest dobre pytanie. Samej mi rutyna nie ciąży. Moze dlatego, że robię wtedy rzeczy których nie robię w zwiazku, bo nie mogę.;)
    • fiigo-fago Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 13:09
      U mnie to;
      Dużo bliskości (objawianej w):
      - dużo seksu
      - dużo czułości fizycznej i w rozmowach
      - ciągłe dążenie do spotkania się (gdy mieszka się osobno)
      - ciągłe zainteresowanie (smsy, tel, gg, itp.)

      Kontakt fizyczny i seks (udany! ;) ) tworzy ciągłą więź na poziomie chemicznym, a znów uwaga poświęcana partnerce - na poziomie psychiki.

      Dogadywanie się:
      - kompromisy
      - otwartość (u mnie to ciężkie, ale staram się :P )
      - szczerość
      - wspólne szukanie zarzewi potencjalnych konfliktów (lub obecnych), i przegadania tego, z dojściem do porozumienia obu stron ;)
      - po kłótniach „przełknięcie” własnego ego, i wyciąganie ręki na zgodę do partnerki (z tym też u mnie ciężko, ale staram się :P)

      Uszczęśliwianie partnerki:
      - dowiadywanie się o niej jak najwięcej
      - sprawianie jej miłych niespodzianek
      - drobne prezenty pod jej gusta
      - interesujące dla niej wspólne spędzanie czasu (z tym też mam problem, bo ja bym z łóżka nie wypuszczał partnerki :P)

      Pewnie coś tam jeszcze jest, ale w tej chwili to tyle co mi przyszło do głowy. :)
      • piataziuta Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 14:07
        Jesli to wszystko faktycznie realizujesz, to naprawdę dużo, zwłaszcza jak na faceta :P
        Musi być kobieta zadowolona.
        • fiigo-fago Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 14:27
          Większość z tego jest dla mnie naturalną sprawą wynikającą z uczuć, a reszta to wynik przemyśleń nad wcześniejszymi związkami – gdzie popełniałem (i popełniam) błędy. Najważniejsze to dbać o drugą osobę i o związek. :)
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 14:31

          piataziuta napisała:

          > Jesli to wszystko faktycznie realizujesz, to naprawdę dużo, zwłaszcza jak na fa
          > ceta :P

          Czyli seks, pozytywna osobowość/dobre nastawienie i pół godziny celowej uwagi dziennie to dużo?


          > Musi być kobieta zadowolona.

          Taaaa, do momentu aż mu powie że ją ogranicza i że brakuje jej powietrza. bo tego nigdy wykluczyć nie można... :D
          • fiigo-fago Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 14:44
            g.r.a.f.z.e.r.o napisał:
            > Taaaa, do momentu aż mu powie że ją ogranicza i że brakuje jej powietrza. bo te
            > go nigdy wykluczyć nie można... :D

            Jeszcze się taki nie narodził, co by wszystkim (kobietom) dogodził. ;) :P
          • piataziuta Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 14:45
            Jesli dodasz do tego "dowiadywanie się o partnerze jak najwięcej", "przelykanie własnego ego" i "WSPOLNE szukanie rozwiązywania konfliktów" to jest to dla mnie bardzo dużo.

            Bo to nie jest to samo co "dobre nastawienie".
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 15:01
              Rozumiem.

              Dla mnie rzeczy o który Figo pisał były oczywiste i naturalne zachowanie(i to nawet niekoniecznie w romantycznym związku) więc jest skróciłem.

              A jednocześnie "dowiadywanie sie jak najwięcej" może przez inną osobę być odczytane za inwazję w prywatność, a przełknięcie ego za dowód miękkości i braku własnego zadania :D

              Jak zawsze - co podpasuje jednej, będzie przeszkadzać innej.
              • piataziuta Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 15:06
                a przełknięcie ego za dowód miękkości i braku wła
                > snego zadania :D

                Chyba tylko w przypadku 18 latki ze słabością do dresów
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 14:29
        A po 5 latach?

        Dalej tak samo?
        • fiigo-fago Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 15:02
          Myślę że to nie jakaś liczba lat gra tu rolę, ale chęć obydwojga by kochać drugą osobę mocno nie tylko za to co nam daje, ale dlatego że ją pokochaliśmy i chcemy by była szczęśliwa. W takiej sytuacji nie znudzimy się – gdy druga osoba nie zapewnia nam nowych wrażeń – bo ich nie oczekujemy od niej. Raczej chcemy zachować status quo – by było co najmniej tak dobrze jak do tej pory, i to nam wystarcza do szczęścia związanego ze związkiem. Jak ktoś szuka ciągłych nowych wrażeń/lub nie umie kochać – to związek nie jest dla niego, imo. Niestety większość związków oparta jest na „dążeniu do wspólnych celów”. Cele w życiu się zmieniają, lub zostają zrealizowane – np. zbudowany dom, odchowane dzieci – i co dalej ze związkiem? W takim układzie partner jest już niepotrzebny, zwłaszcza ze wkradła się rutyna- nuda. Coś za coś. Gdy jesteśmy z kimś dlatego że kochamy, a nie z wyrachowania, to przy pielęgnacji uczucia i związku – rutyna nie jest nudna – bo rutyną jest wspólne szczęście, niezależnie od celów, zmiany okoliczności, różnicach, itd.
      • light_in_august Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 18:10
        I jak długo udaje Ci/Wam się utrzymać taki poziom wzajemnego zadowalania się? Miesiące? Lata? Bo na początku to wszystko, co opisałeś, przychodzi łatwiutko, niestety z czasem staje się coraz trudniejsze, bo ludziom się po prostu przestaje chcieć.... I w tym chyba problem.
        • fiigo-fago Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 18:57
          Lata. U mnie działa to w drugą stronę, im dłużej – tym mocniej się chce, bo z każdym rokiem poznajemy się lepiej i więź się zacieśnia. Miłość to nie rozrywka by się nudziła z czasem. ;)
    • ina_nova Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 13:35
      Jedynym sposobem na udany związek jest dopasowanie, a nie udawanie, że "jakoś to będzie", "z pewnością się zmieni", "wytrzymam" itp, itd...
      • fiigo-fago Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 13:45
        Dopasowane osoby to żyją ale w świecie fantazji, bo w realnym życiu rzadko się tak zdarza.
        Swoją drogą jak można być dopasowanym do kobiety która „daje dupy”? (patrz: sygnaturka)
        Dają dupy prostytutki, a chyba mało który facet chciałby być z prostytutką.
        • stokrotka_a Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 13:55
          fiigo-fago napisał:

          > Swoją drogą jak można być dopasowanym do kobiety która „daje dupy”?
          > (patrz: sygnaturka)
          > Dają dupy prostytutki, a chyba mało który facet chciałby być z prostytutką.

          Sądzę, że można, bo są osoby, które dają dupy (i to zarówno kobiety jak i mężczyźni) oraz osoby, które biorą. I wcale nie mam na myśli prostytutek. ;-)
          • fiigo-fago Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 14:20
            Zależy co masz na myśli, bo „dać dupy” może być tylko wyrażeniem typu „dać ciała” – czyli coś po całości zepsuć.
            Albo z drugiej strony „prostytucja małżeńska” – czyli seks w zamian za określone dobra (pieniądze, prezenty, pożądane zachowania, itd.) od swojego partnera. Co nie zmienia faktu, iż to nadal jest prostytucja.
            • stokrotka_a Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 14:34
              fiigo-fago napisał:

              > Zależy co masz na myśli, bo „dać dupy” może być tylko wyrażeniem ty
              > pu „dać ciała” – czyli coś po całości zepsuć.

              Na myśli mam po prostu seks w ogólności albo seks analny w szczególności. I w jednym i w drugim przypadku można się dopasować w relacji dająca/dający - biorący/biorąca.

              > Albo z drugiej strony „prostytucja małżeńska” – czyli seks w
              > zamian za określone dobra (pieniądze, prezenty, pożądane zachowania, itd.) od s
              > wojego partnera. Co nie zmienia faktu, iż to nadal jest prostytucja.

              I nie bardzo rozumiem, dlaczego "dawanie dupy" kojarzy ci się tylko z prostytucją pospolitą lub małżeńską. Prostytutka wcale tej dupy dawać nie musi. Może ograniczyć się do seksu oralnego. Podobnie żona w czasie małżeńskiego prostytuowania się.
              • fiigo-fago Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 15:07
                stokrotka_a napisała:
                > Na myśli mam po prostu seks w ogólności albo seks analny w szczególności. I w j
                > ednym i w drugim przypadku można się dopasować w relacji dająca/dający - biorąc
                > y/biorąca.

                Ooo, fuj !!!!! :D :P

                > I nie bardzo rozumiem, dlaczego "dawanie dupy" kojarzy ci się tylko z prostytuc
                > ją pospolitą lub małżeńską. Prostytutka wcale tej dupy dawać nie musi. Może ogr
                > aniczyć się do seksu oralnego. Podobnie żona w czasie małżeńskiego prostytuowan
                > ia się.

                Wtedy „dawnie dupy” też jest tylko wyrażeniem na opisanie tego procederu, i nie musi być traktowane do(w)sadnie. ;)
                • stokrotka_a Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 15:15
                  fiigo-fago napisał:

                  > Ooo, fuj !!!!! :D :P

                  Nie lubisz analnego? Ale to przecież żaden problem. ;-)

                  > Wtedy „dawnie dupy” też jest tylko wyrażeniem na opisanie tego proc
                  > ederu, i nie musi być traktowane do(w)sadnie. ;)

                  Zbyt silne masz skojarzenia z prostytucją. ;-)
                  • fiigo-fago Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 15:36
                    stokrotka_a napisała:
                    > Zbyt silne masz skojarzenia z prostytucją. ;-)

                    Jest to temat dość kontrowersyjny, i niejednoznaczny w definicji. Nawet Wikipedia przyznaje że:

                    „założenie o kontaktach z większą liczbą osób:
                    bywa, że nie uznaje się tego warunku za konieczny, można by również przyjąć, że z prostytucją mamy do czynienia wszędzie tam gdzie dochodzi do kontaktów seksualnych w zamian za różnego rodzaju korzyści (finansowe, materialne i niematerialne) niezależnie od tego czy w relacji z jedną czy wieloma osobami – w takim kontekście za prostytucje należało by uznać także relacje, gdy osoba prostytuująca się utrzymuje kontakt tylko z jednym klientem (przez dłuższy czas) włączając w to sponsoring czy znane z historii konkubiny, metresy czy kurtyzany.”
                    • stokrotka_a Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 15:38
                      fiigo-fago napisał:

                      > Jest to temat dość kontrowersyjny, i niejednoznaczny w definicji. Nawet Wikiped
                      > ia przyznaje że:

                      Jeśli nawet Wikipedia przyznaje, to nie mam więcej pytań. ;-)
                      • fiigo-fago Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 16:06
                        stokrotka_a napisała:
                        > Jeśli nawet Wikipedia przyznaje, to nie mam więcej pytań. ;-)

                        No tak, obiegowa opinia o wiki i tu żyje swoim życiem. ;)
                        Owszem, wiki tworzą zwykli ludzie, ale opierają się oni na publikacjach najtrafniejszych w temacie. Bo takiego wpisu nie tworzy jeden człowiek, ale cała grupa, która poprawia błędy/nieścisłości/przekłamania/itd., tak że potem spokojnie można traktować wpis z Wiki jak encyklopedię. Oczywiście ani encyklopedie papierowe, ani Wiki, ani naukowe publikacje nie uchronią się przed fałszem- w końcu to wszystko ludzie tworzą – którzy są omylni/zadufani/nieidealni/itp.
                        W każdym bądź razie powiedzenie: „Oo, Wiki, phi, jesteś w błędzie – bo to shit”, bez podania rzetelniejszych źródeł od razu z cytatami na temat jest tylko pustym demagogicznym chwytem.
                        • stokrotka_a Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 16:18
                          Powoływanie się na Wikipedię jako pierwsze źródło bez podania dalszych jest dla mnie nie do zaakceptowania. Znalazła, w Wiki tyle nierzetewlnych informacji, przekłamań, kłamstw i mitów przedstawianych jako prawdy objawione, że nie mogę tego źródła uznać za rzetelne źródło odniesienia. Powiedziałabym nawet, że uzasadnianie czegoś tylko w oparciu o Wiki i odsądzanie od czci i wiary osoby nieakceptujacej Wiki jako najważniejszego źródła odniesienia pachnie mi demagogią. ;-)
                          • fiigo-fago Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 16:59
                            Toś się ostro rozmieniła z prawdą utożsamiając „nieakceptujacej Wiki jako najważniejszego źródła odniesienia” z „wiki jako żart”. ;)
                            A ja osobiście wiki lubię, bo dzięki temu iż tworzy ją w każdym temacie cały zespół ludzi ,to teksty nie są jednorodnie tendencyjne. Tzn. trzon hasła jest opisem z którym zgadza się większość źródeł, ale pod tym są różnorakie rozbieżne opinie, według źródeł pobocznych. To że ktoś uznaje za -„przekłamań, kłamstw i mitów przedstawianych jako prawdy objawione” to ma do tego prawo, ale to są albo wątki poboczne, albo sporadyczne przypadki.
                            Tylko że chcąc sprawdzić jakąś informację która nas interesuje, ot tak tylko, bo z kimś tam dyskutujemy przeważnie wybieramy na szybko wiki/słownik/itp., albo w imię ignorancji napiszemy tylko komuś że jego informacje są nierzetelne – samemu nie podając rzetelniejszych, bo mało komu się chce iść do biblioteki i godzinami szukać rzetelniejszych informacji. Pójdziesz i poszukasz ich w bibliotece, by tu je przedstawić? ;) :P
                            Zatem mamy do wyboru:
                            - być ignorantem, i nie zasięgać nigdzie samemu informacji, a swoją ignorancję tuszować atakiem argumentów adwersarza, wpisami typu: „żałosne/śmieszne są Twoje źródła informacji”
                            - tracić wiele godzin na pójście do biblioteki, w poszukiwaniu lepszych źródeł niż wiki
                            - korzystać z wiki/słowników na necie/itp. gdzie informacje są dość zadowalające, choć mogą czasami i sporadycznie zawierać błędy/nieprawdę
                            - zostawić luźne dyskusje na takich forach jak to, czy ze znajomymi - specjalistom w swojej dziedzinie, w tym wypadku doktorom badającym temat prostytucji/socjologom/itp. ;)
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 16:12
                Jednym kojarzy się z prostytucją innym z degradującym kobiety podejściem do seksualności.
    • stephanie.plum Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 14:19
      był kiedyś taki wątek Grzecznej: "jak dbać o związek?"
      taka byłam ambitna, że ułożyłam całą listę:

      jak dbać o związek?

      podjąć wspólną decyzję, że się nie rozstaniemy, żeby nie wiem co. rozwodów nie będzie... :~)

      pamiętać dobre chwile, i razem je wspominać.

      być dla siebie nawzajem uprzejmym, jak w Wersalu.

      w walce nie ustępować pola, ale szanować przeciwnika.

      nie kryć tego, że się potrzebuje bliskości i zgody.

      mieć swój wspólny świat, słowa, żarty, ulubione zajęcia.

      mieć swój własny swiat.

      mieć kogo razem kochać.

      nie stosować zasady oko za oko, nawet, jeśli momentami wydaje się niezwykle atrakcyjna.

      nie zdradzać SIEBIE w imię świętego spokoju.

      zabrać czasem do łóżka gorący mus czekoladowy i lodowate lody :~P
      ... albo co tam kto lubi.
      • piataziuta Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 14:23
        Piękna lista. Przyda się. Dziękuję :)
        • stephanie.plum Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 14:28
          anty-liste, bazując na własnym doświadczeniu, też mogę zrobić.

          jeszcze dłuższą
          :~)
          • piataziuta Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 14:33
            poproszę, chętnie skorzystam :)
            • stephanie.plum Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 14:41
              oszalałaś,
              chcesz się inspirować dziwactwami, które wypączkowały niczym jakieś podejrzane beztlenowce w toksycznym środowisku wytworzonym przez parę która kisi się we własnym sosie od 20 lat?!

              :~D
              • piataziuta Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 14:52
                Jeśli uważasz, że środowisko twojego związku jest toksyczne, to faktycznie nic mi po takich radach. Ale wydawało mi się, że jesteś zadowolona, jeśli tak, to chciałabym poznać te sposoby, zwłaszcza jeśli są dziwaczne. :)
                • stephanie.plum Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 15:02
                  trochę żartowałam.

                  jak się odważę, to napiszę o rzeczach, które robimy źle, i mimo czego nasz związek się nie rozpada, póki co.
                  z grubsza chodzi o postawę olewczą.
                  klniemy jak szewcy, mamy bałagan. myślę, że czasem jesteśmy ohydni.
                  • stokrotka_a Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 15:12
                    stephanie.plum napisała:

                    > klniemy jak szewcy, mamy bałagan. myślę, że czasem jesteśmy ohydni.

                    Ohyda to rzecz względna. Jeśli wy ją akceptujecie, to żaden problem. :-)
                  • piataziuta Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 15:21
                    E tam, przeklinanie jest dobre dla zdrowia psychicznego przeklinającego :P

                    kiedyś w pracy niechcący wpadło mi coś do ucha i automatycznie przyniosło mi falę przyjemności
                    było to "ku..., ja pie...!" wykrzyczane przez moją pracową sąsiadkę
                    dokładnie to samo myślałam od rana

                    • stokrotka_a Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 15:28
                      piataziuta napisała:

                      > E tam, przeklinanie jest dobre dla zdrowia psychicznego przeklinającego :P

                      Przeklinanie jako wykrzyknik jest OK, ale obrzucanie kogoś przekleństwami to ohyda.
                      • piataziuta Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 16:00
                        Co to znaczy obrzucanie przekleństwami? Epitety?
                        Czy używanie przekleństw jako przecinka, np: "nie mów mi, ku..., co mam robić!" jest obrzucaniem przekleństwami i ohydą, czy jeszcze przejdzie?
                        • stokrotka_a Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 16:14
                          piataziuta napisała:

                          > Co to znaczy obrzucanie przekleństwami? Epitety?

                          Tak, uywanie w stosunku do kogoś wulgarnych określeń.

                          > Czy używanie przekleństw jako przecinka, np: "nie mów mi, ku..., co mam robić!"
                          > jest obrzucaniem przekleństwami i ohydą, czy jeszcze przejdzie?

                          To już nie tak ciężki gatunek jak wulgarne epitety, ale dla mnie też nie do zaakceptowania, ponieważ słowo wulgarne użyte jest w zwrocie skierowanym bezpośrednio do rozmówcy i nadaje mu bardzo negatywną wymowę.

                          Wykrzykniki używane w reakcji na jakąś sytuację, jak ta w pracy są OK.
      • stokrotka_a Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 14:36
        stephanie.plum napisała:

        > podjąć wspólną decyzję, że się nie rozstaniemy, żeby nie wiem co. rozwodów nie
        > będzie... :~)

        Ale tak zupełnie bez wyjątków? Naprawdę?
        • piataziuta Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 15:03
          Bardzo dobry, pozytywny punkt wyjścia, nawet jeśli to tylko teoria.
          Podejście " jesteśmy wolnymi ludźmi, jestesmy razem bo chcemy, nikt nas nie zmusza, w kazdej chwili możesz przecież odejść" tylko brzmi dobrze. W efekcie, w kryzysowej sytuacji, zamiast myśleć jak rozwiązać problem, myśli się (znaczy ja): " skoro jest tak h...owo, niech może już sobie odejdzie, skoro prędzej czy później to i tak nastąpi".
          • stokrotka_a Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 15:11
            piataziuta napisała:

            > Bardzo dobry, pozytywny punkt wyjścia, nawet jeśli to tylko teoria.

            To prawda, można tak na to spojrzeć, ale ja wolę praktykę od złudnej teorii. I uwierz mi, są takie sytuacje, gdy lepiej się rozstać niż trzymać się zasady, że żadnego rozwodu, choćby nie wiem co. Natomiast ustanawianie takiej zasady nierozerwalności związku tylko w teorii to moim zdaniem oszukiwanie się.
            • stephanie.plum Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 19:57
              ładnie, pięknie
              twój sposób myślenia = praktyka,

              inny sposób myślenia = złudna teoria.

              może trochę szacunku dla myślących inaczej!

              zwłaszcza, że dla mnie to właśnie jest praktyka:
              ja - 20 lat związku
              rodzice - 40 lat
              teściowie - 45 lat
              dziadkowie - dobijają do 70 rocznicy ślubu. w praktyce.
              • stokrotka_a Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 23:14
                Stefanio, ach jak cudownie. Ja też znam przypadek związku, który trwał ponad 60 lat, mimo że on ją bił, zdradzał i rzucał jej ochłapy z zarobionych pieniędzy na utrzymanie rodziny.
                • stephanie.plum Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 23:18
                  jak to "ja też"?
                  masz cos do mojej rodziny, hę?
                  • stokrotka_a Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 23:20
                    Och, nie! Gdzieżbym śmiała. :-)
                    • stephanie.plum Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 23:25
                      nie?
                      czyli mówiłaś ogólnie?
                      a przekaz jest taki: jeżeli małżeństwo jest trwałe, to znaczy, że dobrali się kat i ofiara, albo dwoje tchórzliwych hipokrytów.
                      (oczywiście rzecz dotyczy par hetero, które są ogólnie rzecz biorąc "zjawiskiem szkodliwym społecznie")

                      a może po prostu chlapnęłas bez sensu, moja droga?
                      • stokrotka_a Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 23:30
                        Nie, moja droga, nie chlapnęłam. Chciałam tylko powiedzieć, że dlugi czas trwania małżeństwa wcale nie musi być dowodem na jego jakość i na słuszność zasady "żadnych rozwodów".
                        • stephanie.plum Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 23:35
                          to co, powinnam się rozwieść?
                          bo ja, wystaw sobie, taką zasadę przyjęłam i według niej żyję.
                          • stokrotka_a Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 23:41
                            Nie, nie powinnaś. Chcę tylko powiedzieć, że można przeżyć z jedną osobą do końca życia bez takiej zasady, a jej bezwzględne przyjęcie może skutkować krzywdą dla jednego z małżonków i dzieci.
                            • stephanie.plum Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 23:45
                              ponieważ napisałam tu wyraźnie, że to jest MÓJ sposób na udany związek, rozumiem, że troszczysz się w tym momencie o mojego męża (albowiem, ze smutkiem wyznaję, że dzieci wciąż jeszcze nie mam).

                              może skontaktuję was ze sobą; w momencie gdy uznasz, że doznaje on krzywdy, będziesz mogła namówić go na rozwód.
                              • stokrotka_a Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 23:55
                                stephanie.plum napisała:

                                > ponieważ napisałam tu wyraźnie, że to jest MÓJ sposób na udany związek, rozumie
                                > m, że troszczysz się w tym momencie o mojego męża (albowiem, ze smutkiem wyznaj
                                > ę, że dzieci wciąż jeszcze nie mam

                                Troszczę się o was oboje. ;-)
                                • stephanie.plum Re: Wasze sposoby na udany związek 21.05.14, 00:03
                                  dziękuję we własnym imieniu, przekażę też małżonkowi.
                                  • soulshuntr Re: Wasze sposoby na udany związek 21.05.14, 00:53
                                    stefka - stokrotka 1:0
                                    • przeciezwiadomo Re: Wasze sposoby na udany związek 21.05.14, 19:14
                                      soulshuntr napisał(a):

                                      > stefka - stokrotka 1:0

                                      Też tak myślę :)
        • stephanie.plum Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 15:22
          > Ale tak zupełnie bez wyjątków? Naprawdę?
          a jak?

          oboje przyrzekaliśmy pewne sprawy aż do śmierci, a nie "aż do śmierci, chyba, że nastąpi któraś sytuacja z poniższej listy wyjątków"

          dzięki temu jedziemy na tym samym wózku, i oboje widzimy interes w tym, żeby o ów wózek dbać.
          • stokrotka_a Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 15:25
            stephanie.plum napisała:

            > oboje przyrzekaliśmy pewne sprawy aż do śmierci, a nie "aż do śmierci, chyba, ż
            > e nastąpi któraś sytuacja z poniższej listy wyjątków"
            >
            > dzięki temu jedziemy na tym samym wózku, i oboje widzimy interes w tym, żeby o
            > ów wózek dbać.

            Rozumiem więc, że gdyby twój mąż zaczął się znęcać nad tobą psychicznie i fizycznie, to żadnego rozwodu by nie było tylko próba naprawy zepsutego męża.
            • stephanie.plum Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 19:52
              tak, tak,
              "samiec twój wróg"!
              tylko patrzeć, jak zacznie się znęcać.
              • stokrotka_a Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 23:18
                W twoim przypadku niekoniecznie, ale wyobraź sobie, że tysiące kobiet doświadczają w związkach różnego rodzaju przemocy. Jeśli przyjmują zasadę "żadnych rozwodów" to działa to na ich szkodę, a czesto też na szkodę dzieci.
                • stephanie.plum Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 23:32
                  moja kochana oraz droga,
                  może nie zauważyłaś, ale wypowiadamy się w wątku
                  WASZE SPOSOBY NA UDANY ZWIĄZEK

                  udany zwiazek, powtarzam, nie zaś UDANY ROZWÓD.

                  doprawdy kuriozalne, że wyskakujesz tu z tysiącem kobiet, które doświadczają przemocy.

                  w dodatku sugerujesz, że nie wiem o istnieniu takiego zjawiska.
                  przepraszam, ale chcesz mnie obrazić?
                  • stokrotka_a Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 23:58
                    stephanie.plum napisała:

                    > moja kochana oraz droga,
                    > może nie zauważyłaś, ale wypowiadamy się w wątku
                    > WASZE SPOSOBY NA UDANY ZWIĄZEK
                    >
                    > udany zwiazek, powtarzam, nie zaś UDANY ROZWÓD.
                    >
                    > doprawdy kuriozalne, że wyskakujesz tu z tysiącem kobiet, które doświadczają pr
                    > zemocy.
                    >
                    > w dodatku sugerujesz, że nie wiem o istnieniu takiego zjawiska.
                    > przepraszam, ale chcesz mnie obrazić?

                    Moja najdroższa, nie mam zamiaru cię obrażać. Ja chcę tylko powiedzieć, że twoja recepta może mieć skutki pozytywne lub prowadzić do przedłużania zbędnego cierpienia i krzywdzenia osób niewinnych.
                    • stephanie.plum Re: Wasze sposoby na udany związek 21.05.14, 00:02
                      dobra, rozumiem, nie kupujesz jej.

                      mimo to życzę wszystkiego najlepszego na każdej drodze życia.
                      a także - dobrej nocy.
                      • soulshuntr Re: Wasze sposoby na udany związek 21.05.14, 00:54
                        stefka - stokrotka 2:0
                        • stokrotka_a Re: Wasze sposoby na udany związek 21.05.14, 08:31
                          soulshuntr napisał(a):

                          > stefka - stokrotka 2:0

                          Dziecinne zachowanie prezentujesz, mój drogi. ;-)
                        • przeciezwiadomo Re: Wasze sposoby na udany związek 21.05.14, 19:15
                          Dokładnie :)
                      • stokrotka_a Re: Wasze sposoby na udany związek 21.05.14, 08:32
                        stephanie.plum napisała:

                        > mimo to życzę wszystkiego najlepszego na każdej drodze życia.

                        Wzajemnie i nawet bez mimo to. :-)
      • kalllka Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 15:09
        To bardzo ładna lista Stefanku. Tak ładna, ze wyglada na intercyzę..|z diabłem:|
        • stokrotka_a Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 15:16
          kalllka napisała:

          > To bardzo ładna lista Stefanku. Tak ładna, ze wyglada na intercyzę..|z diabłem:|

          Na pewno krwią na byczej skórze spisana. ;-)
        • stephanie.plum Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 20:37
          > wyglada na intercyzę..|z diabłem:|
          DLACZEGO?!

          czyżbyś znała mojego chłopa...?
    • po-trafie Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 19:41
      Dla mnie taka recepta to:

      1. Rzeczy wieksze, kluczowe:
      - regularne wspolne urlopy, na ktorych robimy razem to, co lubimy robic razem, spedzamy duzo czasu na seksie, nigdzie sie nie spieszymy, nie uciekamy od siebie w monitory czy telefony, po prostu jestesmy razem, skupieni na drugiej osobie (minimum 3 razy w roku tydzien; dodatkowo tez wyjazdowe dluzsze weekendy). Dla nas sa to wedrowki po gorach i lasach oraz wspolne sporty zimowe. Dla kogos innego moze byc cos innego;
      - wspolne plany i cele, w ktore inwestujemy swoj czas i prace, ktore sa dla nas wazne, ktore milo jest planowac.

      2. Rzeczy mniejsze, rowniez kluczowe:
      - mowienie do siebie milych slow;
      - proba robienia sobie jakichs drobnych niespodzianek co tydzien (czy to sniadanie do lozka, czy ciekawy stroj w lozku, czy pojscie razem na spacer czy pojscie na kawe bez bielizny);
      - proba zycia tak, zeby sobie minimalizowac stresy, znalezc czas na swoj relaks, na sen;
      - wspolne mile spedzanie czasu (dla nas to wspolne sporty np silownia i sauna czy wspinaczka oraz wspolne chodzenie na koncerty; dla kogo innego to moga byc spacery z psem, przejazdzki rowerowe czy wspolne czytanie gazet; co kto lubi) - takie dbanie o czas dobrej jakosci.
    • cich-awoda Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 19:53
      jeśli mowa o małżeństwie - to nie bagatelizowanie niedopasowania do siebie przed ślubem. już ktos to napisał - nie wolno sobie mówić, że wytrzymam czy jakoś to będzie, bo zdarzą się sytuacje, gdy nie będzie się miało siły wytrzymywać.
      z dobrych praktyk - codziennie dbanie o siebie, zainteresowanie sobą nawzajem, swoimi sprawami. niby niewiele, a jednak kluczowe
    • anna_sla Re: Wasze sposoby na udany związek 20.05.14, 23:20
      jak dla mnie miłość i szczerość to przede wszystkim, bez tego nic się nie kręci. Ja nie potrafię żyć w rutynie bez względu czy jestem sama czy idąc przez życie z kimś. Zawsze moja własna osobowość coś wynajdzie, rozkręci. Rutyna max przez rok mi się udała.. ja jestem charakter wiecznie czegoś poszukujący, a do tego mam sporo z Ally McBeal.. na prostej drodze potrafię wyrżnąć albo taką jakąś głupotę nieświadomie zrobić. Do dziś to mojego męża rozbawia.

      Pewnie to jak jest w związkach zależy też od charakterów partnerów. Gdy jedno to kanapowiec, a drugie "cichy zabójca" to raczej się nie poukłada za dobrze.
    • wez_sie Re: Wasze sposoby na udany związek 21.05.14, 10:13
      1. dobre rypanko
      2. duzo kasiorki do wydawania na przyjemnosci
      3. dobre rypanko
      4. nienudzenie sie
      5. niekucenie sie o gupoty
      • ursyda Re: Wasze sposoby na udany związek 21.05.14, 11:44
        Brakuje żarcia.
        Z moich obserwacji wynika że trzeba dużo seksu i jedzenia ;)
        • wez_sie Re: Wasze sposoby na udany związek 21.05.14, 12:00
          ale nie kapusty!
          • ursyda Re: Wasze sposoby na udany związek 21.05.14, 12:20
            No weźsię, kapusta to znany afodyzjak od czasów chłopów.
            • wez_sie Re: Wasze sposoby na udany związek 21.05.14, 12:24
              https://cdn13.se.smcloud.net/t/photos/thumbnails/219387/zrob_maseczke_z_platkow_i_267x165_crop.jpg
              • ursyda Re: Wasze sposoby na udany związek 21.05.14, 12:28
                Oraz kotleta.
                • wez_sie Re: Wasze sposoby na udany związek 21.05.14, 13:03
                  https://www.skiny.pl/demoty/9d549bbd23218c6669e7dda7bf0d34b5.jpg
            • kamyczek1111 Re: Wasze sposoby na udany związek 11.06.14, 10:40
              Przez 10 lat wydawało mi się, że umiem rozmawiać z mężem. Błąd to był wielki nie umiałam. Było dobrze, fajerwerków brak. Mieliśmy jednak taki mały powiedzmy kryzys i dopiero nam się jezyki rozwiązały. Taka jaby druga młodość, a może lepiej niż na początku. Kryzys w małżeństwie choć bywa niebezpieczny, czasem pomaga jeśli na prawdę ci na kimś zależy.
              • julia.12341 Re: Wasze sposoby na udany związek 11.06.14, 10:53
                nie ma związków idealnych i kłótnie są potrzebne. Lepiej żeby było ich więcej a mniejszych, niż kumulować wszystko w sobie i w pewnym momencie wybuchnąć bo wtedy może się to bardzo źle skończyć
      • babciajadzienka Re: Wasze sposoby na udany związek 09.06.14, 19:09
        co para to inny sposob dbania o zwiazek. Kasa owszem jest wazna ale nie jest najwazniejsza. Wazne sa punkty 1 i 3. To na pewno. Powiedzialabym, ze to podstawa. Dlatego rozpadaja sie tzw. zwiazki na odleglosc.
    • chienne_mechante_1 Re: Wasze sposoby na udany związek 21.05.14, 11:52
      Odkryłam późno, ale lepiej późno niż wcale.
      MNIEJ EMOCJI.
      ODPUŚĆ.
      WYLUZUJ.
      To dotyczy wszystkich związków, nie tylko miłosnych.
      • wez_sie Re: Wasze sposoby na udany związek 21.05.14, 12:00
        jak w zwiazku nie ma emocji to po co taki zwiazek?
        • chienne_mechante_1 Re: Wasze sposoby na udany związek 21.05.14, 14:25
          mniej nie znaczy zero
          mniej to mniej
          zwłaszcza negatywnych
          • wez_sie Re: Wasze sposoby na udany związek 21.05.14, 15:01
            co to za zwiazek z negatywnymi emocjami
            • chienne_mechante_1 Re: Wasze sposoby na udany związek 21.05.14, 16:25
              byleś kiedyś w związku? innym niż z babcią?
              • wez_sie Re: Wasze sposoby na udany związek 22.05.14, 10:00
                no wlasnie nie
                ale sobie gdybam
                nie mozna?
      • piataziuta Re: Wasze sposoby na udany związek 21.05.14, 12:03
        dobre
    • man_sapiens Re: Wasze sposoby na udany związek 21.05.14, 17:10
      Pytanie, co to znaczy "udany".
      Taki, w którym wszyscy są szczęśliwi? - najlepiej zmieniać partnera, gdy tylko coś zaczyna nie grać. W gnijącym układzie wszyscy są nieszczęśliwi (za wyjątkiem masochistów).
      Taki, który proboszcz pochwali? - narobić dzieci i działać razem w kółku różańcowym
      Taki, którym można się chwalić przyjaciółkom/kumplom? - nie wiem, ja się nie chwalę.
      Taki, w którym dorabia się milionowego majątku? Wyjść za milionera / milionerkę.
    • jan_hus_na_stosie2 wszyscy rzucają poradami jak z rękawa 22.05.14, 07:47
      a rozwodów coraz więcej...

      • anna_sla Re: wszyscy rzucają poradami jak z rękawa 22.05.14, 08:07
        często rozwód uświadamia nam gdzie popełniliśmy błąd i stąd to wiemy :D. Człowiek uczy się najlepiej na porażkach i błędach.
    • rotkaeppchen1 Re: Wasze sposoby na udany związek 22.05.14, 11:31
      My sobie zyjemy spokojnie i w miare bezproblemowo. Jestesmy ze soba od 5 lat z kawalkiem, mieszkamy razem od pieciu. Generalnie panuje podzial obowiazkow i finansow. Placimy mniej wiecej po polowie - ja troche mniej, bo jeszcze studiuje. Kazdy ma swoja dzialke. Ja odpowiadam finansowo i faktycznie za zakupy jedzenie, chrmia, kosmetyki wspolne. Miesiecznie wypada akurat tale, ile czynsz i rachunki miesieczne. Rachunki extra, np za prad placi H. - nie sa bardzo wysokie, bo staramy sie korzystac oszczednie. Ja z kolei kupuje sprzety domowe, np expres do kywy albo talerze.
      Co do obowiazkow - H. pochodzi z rodziny o raczej tradycyjnych podzialach. Ja za to nie. Z drugiej strony on sam z siebie robi sporo. Ja robie to, co najbardziej lubie. Mamy porzadek na co dzien, nie ma czego sprzatac. Kurze i odkurzanie od czasu do czasu - razem. Ja piore czarne i kolorowe, H. - biale, bo glownie biale podkiszulki i bielizne nosi. Na poczatku bylo tak - jak nie upral to nie mial. Teraz pamieta ;-)
      Spedzamy malo czasu razem, bo oboje pacujemy, ja koncze studia. Dodatkowo on biega z bratem, ja chodze do fitnesklubu. Razem chodzimy na spacery, do kina, na koncerty, oglsdamy tv, gramy w gry, np w szachy albo scrabble.
      Mimo ze mamy czesto odmienne zdanie (nie w podstawowych sprawach), nie klocimy sie. Dyskutujemy zachowujac wzajemny szacunek. Jemu sie zdarzy rzucic: nienormalna/glupia jestes, zwariowalas, itd ale oduczam go robienia tego typu uwag. Czasem po dyskusji mamy malego focha ale szybko ktores wyciaga reke na zgode.
      Mamy wspolna wizje przyszlosci i podstawowe priorytety. W paru kwestiach sie roznimy ale nie sa to kwestie zasadnicze.
      • wez_sie sorry ale 22.05.14, 12:05
        uciekbym po tygodniu
        • rotkaeppchen1 Re: sorry ale 22.05.14, 16:48
          Moze i lepiej? :D
      • fiigo-fago Re: Wasze sposoby na udany związek 22.05.14, 13:02
        Zatem powiadasz że Wasz związek opiera się na podziale obowiązków…

        https://m.ocdn.eu/_m/20f52dc791a2ce98469cf6c6a9ce6e45,62,37.jpg
        • rotkaeppchen1 Re: Wasze sposoby na udany związek 22.05.14, 16:47
          Napisalam o podziale - odnioslam sie bezposrednio do tej kwestii, poruszonej w poscie powyzej. Zwiazek opiera sie o rozne kwestie. Wbrew pozorom podzial obowiazkow jest istotny, bo z nich sklada sie wspolne zycie - jest wiecej obowiazkow, niz przyjemnosci. Czesto slychac, ze w wielu zwiazkach wlasnie z powodu tych "obowiazkow" dochodzi do klotni.
          • fiigo-fago Re: Wasze sposoby na udany związek 22.05.14, 18:49
            Sprawa rozwodowa:
            - Co jest przyczyną pozwu?
            - No
            - Mąż pije?
            - Nie
            - Narkotyki?
            - Nie
            - Mało zarabia?
            - Nie, nieźle zarabia
            - Bije panią?
            - Nie
            - Nie zajmuje się dziećmi?
            - Zajmuje
            - Zdradza panią?
            - Ależ skąd!
            - Nie zaspokaja panią seksualnie?
            - Nie, z tym wszystko OK.
            - Nie pomaga pani przy pracach domowych?
            - Pomaga, robi wszystko, co potrzeba
            - To, co jest przyczyną rozwodu?!
            - Wysoki Sądzie, musiałby Wysoki Sąd zobaczyć, z jaką miną on to robi...


            ;)
            • rotkaeppchen1 Re: Wasze sposoby na udany związek 23.05.14, 19:46
              Hehe :D
              Dobre.
              Ale cos w tym jest.
              Ok, w mojej wypowiedzi poruszylam jedynie kwestie praktyczne - tak zrozumialam temat watku - rutyna wspolnego zycia.
              U nas jest chyba ok, bo oboje wykonujemy nasze "obowiazki" z "usmiechem na ustach". Nie no, jasne, w przenosni, naprawde nie szczerze zebow szorujac kibelek. A nie, przepraszam, ja juz nie szoruje (a szorowalam oba), bo stwierdzilam, ze dlaczego tylko ja mam szorowac? Przez piec lat szorowalam wtedy, kiedy stwierdzalam, ze juz czaas. H., jak to facet, nigdy nie zauwazal, ze czas na szorowanie. Znalazlam sposob - po prostu polewam obficie kibelek plynem do kibelka a kiedy H. wybiera sie w wiadomej sprawie - nie ma sily - musi szorowac - w koncu nie zaryzykuje, ze mu zezre tylek ;-) Na poczatku nieco protestowal, ze jak to, nalalam i nie szoruje? A ja stwierdzalam, ze on ma wiecej sily i na pewno wyszoruje dokladniej ;-)
              I tak jest, wspolne dbanie do dom i siebie nawzajem bardzo dobrze robie zwiazkowi. Bo jest poczucie, ze robimy cos dla siebie, dla wspolnoty.
              I oczywiscie, sa sprawy bardzo istotne - bliskosc, czulosc, wzajemna troska, udany seks, itd - i to wszystko jest. Ale z czasem pewne kwestie ulegaja zmianie (nie mamy juz ani czasu, ani ochoty na seks trzy razy dziennie, codziennie) a niektore wlasnie sie ustalaja i reguluja - wlasnie takie codzienne drobnostki, jak umycie kibla, czy wyniesienie smieci.
      • six_a Re: Wasze sposoby na udany związek 22.05.14, 14:51
        też uważam, że najlepiej się nie widywać.
        optimum nawet.
        • rotkaeppchen1 Re: Wasze sposoby na udany związek 22.05.14, 16:56
          Rozumiem, ze u was nikt nie pracuje i pieniadze same sie zarabiaja a nikt indywidualnych zainteresowan nie ma. Za to mozna cale dnie i noce spedzac wspolnie. :D
        • nudzimisie_strasznie Re: Wasze sposoby na udany związek 22.05.14, 21:57
          O to to, dobrze też nie mówić tym samym językiem. Moje wszystkie wakacyjne związki układały mi się wręcz znakomicie! No może oprócz tego, że trwały góra dwa tygodnie, ale w sumie to też poczytuję im za plus.
    • zaraz_ka Re: Wasze sposoby na udany związek 22.05.14, 14:46
      Właśnie zadałam pytanie narzeczonemu, jaki jest jego sposób, a on mi na to - jak zawsze prosto jak chłop krowie na rowie i bez zbędnych szumów komunikacyjnych odpowiada - "być sobą" - naśladując zaraz po tym dźwięki wydawane przez dorodnego wieprza :D

      10 lat jesteśmy razem, od miesiąca zaręczeni, lubimy się chyba przede wszystkim i jesteśmy dobrymi przyjaciółmi i tworzymy zgraną ekipę, wiele rzeczy robimy razem, wiele też osobno. I dobrze nam tak, po krótce.

      Kiedyś miewaliśmy różne parcia, zanim zeżarliśmy beczkę soli, teraz znamy się prawie jak łyse konie, wiele jest u nas zrozumienia i ciepła. Ale najbardziej to cenię sobie, że jak się źle dzieje, to zawsze któreś tym drugim potrząśnie tak, że wspólnie wracamy do 'swojego' pionu. A, i jak ktoś wcześniej napisał, że trza do siebie grzecznie jak w Wersalu, to jednym z ulubionych powiedzonek w naszym oborniku jest wyznanie 'kocham cie gnoju' :D
      No tak już mamy, co zrobisz...
    • lukrrecja Re: Wasze sposoby na udany związek 22.05.14, 18:13
      Dobrze jest lubić się nawzajem i lubić coś wspólnie robić, czy to będą podróże dookoła świata czy uprawianie działki. I mieć zbliżone poczucie humoru, a przede wszystkim w ogóle je mieć. Chociaż być może dwa osobniki pozbawione poczucia humoru też są w stanie stworzyć szczęśliwy związek .... ale chyba mają trudniej.
    • headvig Re: Wasze sposoby na udany związek 23.05.14, 22:49
      no mój twierdzi że trzeba grać w tej samej drużynie a nie przeciwko sobie.

      moje sposoby:

      1) dyskusje i załatwianie spraw (szczególnie tych taczi), gdy małżonek w dobrym humorze
      2) przez żołądek do serca
      3) ugody i kompromisy, a jeśli się nie da, to załatwiać jak w pkt 1
      4) jeśli nr 3 i 1 nie zadziałały, raz na jakiś czas porządna haja dla oczyszczenia atmosfery, ale nie za często
      5) wiele innych np pielęgnowanie czegoś, na czym mu zależy (a mnie niekoniecznie)
      • piataziuta Re: Wasze sposoby na udany związek 24.05.14, 21:47
        podobają mi się twoje rady :)
    • obrotowy mamy sposoby na nieudany... 23.05.14, 23:31
      - ale trwajacy 30 lat.

      mozemy cos pomuc ?
      • piataziuta Re: mamy sposoby na nieudany... 24.05.14, 21:49
        taki mam w domu (rodzice)
        38 lat wspólnej katorgi, zdeterminowanej tym, że jak się poznali to "zaiskrzyło" (czyt. trafiła kosa na kamień)
    • przeciezwiadomo Re: Wasze sposoby na udany związek 24.05.14, 14:24
      Nie mogę się niestety na razie wypowiadać na temat udanego związku z długim stażem, może jedynie napiszę, na co mam nadzieję, po nauce, jaką wyciągnęłam z przeszłości. A za parę lat się okaże, czy ta nadzieja miała sens, czy nie.
      To, co ciągnęłam kiedyś przez 8 lat nie udało się z wielu przyczyn - myślę, że jedną z nich była moja naiwność i skłonność do okłamywania samej siebie. Ale ktoś, z kim ten związek tworzyłam także nie był do końca szczery wobec mnie. Miał odmienne oczekiwania w stosunku do deklarowanych. Z niby-szczerej rozmowy wynikało, że rozumie moją wizję, a potem w praktyce wyglądało to inaczej. Poza tym niestety oboje byliśmy bardzo, bardzo młodzi, głupi i niedoświadczeni. I nie mieliśmy szczęścia, więc się nie udało.
      Myślę, że nie szanowaliśmy się nawzajem, każde z innych przyczyn, oraz nie byliśmy w stosunku do siebie lojalni.
      Z tego wszystkiego, co mnie spotkało ja postanowiłam wyciągnąć lekcję i nowy związek jest chyba niemal dokładnym przeciwieństwem poprzedniego. Trwa już rok. Zobaczymy, czy założenia były słuszne. Mam wielką nadzieję, że tak.
      • piataziuta Re: Wasze sposoby na udany związek 24.05.14, 21:56
        ja kiedyś miałam ciężki związek "wiele krzyku o nic"
        potem wymieniłam model na zupełnie przeciwny - i było mi bardzo, bardzo dobrze, dopóki nie pojawił się ktoś o (znowu) skrajnie odmiennych cechach, w którym się zakochałam
        i znowu zbieram cięgi, jeszcze inne :p

        kiedyś se znajdę... koty :P
        • przeciezwiadomo Re: Wasze sposoby na udany związek 25.05.14, 12:35
          No, ja mam nadzieję, że będę się kierować więcej rozumem niż emocjami, bo kierowanie się emocjami strasznie bolało. Obiecałam sobie po pewnych przeżyciach i pewnym okresie wielu nieprzespanych nocy, autentycznego kołatania serca oraz niemal fizycznego bólu, że sobie już nigdy na takie coś w życiu nie pozwolę, dla własnego zdrowia.
    • 9agatka Re: Wasze sposoby na udany związek 26.05.14, 11:16
      To nie jest łatwe. Wydaje mi się, że rutyna w końcu dopada każdego. Poza tym najgorzej jest, gdy tylko jedna z osób w związku widzi tę nudę i powtarzalność i to jako coś złego, a druga wręcz przeciwnie. Wtedy wszelkie pomysły zawodzą, bo ileż można chcieć za dwoje?
      • olamariola Re: Wasze sposoby na udany związek 10.06.14, 05:01
        - znaleźć odpowiedniego partnera (nie 'najlepszego' ale 'najlepszego dla mnie')
        - być na tyle podobnym, żeby tworzyć zgraną parę ale na tyle różnym żeby coś wnosić od siebie
        - szanować się i dawać sobie wolność ale też wsparcie
        - coś porobić razem, ale też mieć własny świat
        - kiedy partner widzi nas w 'swoim żywiole' to na nowo stajemy się dla siebie atrakcyjni
        - być dopasowanym seksualnie
        - mieć podobny stosunek do pieniędzy i odpowiedni dla siebie poziom materialny
        Kiedyś przeczytałam, że największe szanse mają związki jakby egoistyczne: gdzie każdy z partnerów wynosi coś dla rozwoju osobistego, inspirują się wzajemnie i mają sobie coś do zaoferowania. To nie muszą być skoki na spadochronie. Może być np. że on/a lubi Twoich znajomych czy rodzinę i Ty niejako to udostępniasz. Przez Ciebie dostaje 'kudosy' dla samego siebie.
        Przy doborze partnera wydaje mi się, że także ważne są: wspólne wartości (u nas jest to np. nauka, aktywność, pracowitość, dbanie o rodzinę i życie towarzyskie, zdrowy tryb życia, ta sama religia) i kompatybilny sposób rozwiązywania konfliktów.
        Mąż pytany o to co jest niezbędne przy doborze (rozmowa odbyła się w 3 mies. randkowania) odpowiedział: perspektywa długotrwałej wzajemnej atrakcyjności i wystarczające przesłanki, że wybranka będzie dobrą matką.
        Dla niego akurat dzieci są ważne.
        Ale sorry, odbiegam od wątku co zrobić żeby uniknąć rutyny? Być ciekawą osobą i związać się z kimś interesującym. Jak mawiała moja babcia, z ładnej miski się nie najesz. Dopiero jak przestałam kierować się li tylko impulsami erotyczno-chemicznymi, spotkałam osobę, która jest przede wszystkim porządnym facetem (a ta sfera, jak się okazało, też gra).
        • julia.12341 Re: Wasze sposoby na udany związek 11.06.14, 10:34
          To prawda, wygląd nie jest najważniejszy. Przy wyborze partnera trzeba patrzeć w szczególności na wnętrze, jeśli mamy z nim spędzić resztę życia. Chyba dobrze jakby się trochę różnił od Ciebie, bo wtedy nawzajem będziecie sobie pokazywać swoje odmienne zainteresowania. Spróbujecie czegoś nowego. Za dużo nie można robić wspólnie bo się w końcu zniechęcicie do siebie
Pełna wersja