fachowiec

22.05.14, 17:51
Małżonek mój postanowił odmalować łazienkę. Trzy dni temu wyniósł z niej wszystko, wywiercił nawet nowe dziury w suficie celem zainstalowania nowego ustrojstwa do suszenia bielizny.
Wszystkie graty z łazienki od trzech dni leżą w przedpokoju. Małżonek też leży (w salono-sypialni). Relaksuje się.
Teraz pytanie: co będzie dalej?

- jednak tę łazienkę pomaluje, za miesiąc będzie jak nowa.
- wstawi graty do niepomalowanej.
- nie pomaluje, a graty zostawi w przedpokoju.

Co obstawiacie i jakbyście sobie poradziły w takiej sytuacji? ;-)
    • babciajadzienka Re: fachowiec 22.05.14, 17:57
      skoro to malzonek to podejrzewam, ze wymaluje lazienke, pozwoli nzonie wysprzatac, pownosi graty i dumnie oznajmi powiedz kochanie, ze ladnie to zrobilem. Tak obstawiam. Skoro fachowiec? :)
    • nstemi Re: fachowiec 22.05.14, 19:39
      Będzie jak w powiedzeniu:
      "Jeśli mężczyzna mówi, że coś zrobi, to zrobi. Nie ma potrzeby przypominać mu o tym co pół roku".
      • engine8 Re: fachowiec 22.05.14, 19:47
        Moja zona mowila inaczej i krocej...

        "Jeśli mężczyzna mówi, że coś zrobi, to mowi. "
        • ciotka-polka Re: fachowiec 22.05.14, 20:07
          Też dobre.
        • maitresse.d.un.francais O, znaczy mężczyzna jak PZPR? 22.05.14, 20:33
          "Jeśli mężczyzna mówi, że coś zrobi, to mowi. "

          Bo o niej był analogiczny kawał.
          • nstemi Re: O, znaczy mężczyzna jak PZPR? 23.05.14, 22:32
            Ech, to chyba w ogóle o miłościwie nam panujących.
            Wersja aktualna:
            Gdy rząd mówi, że zabierze to zabierze.
            Gdy mówi, że da to mówi :-)

            maitresse.d.un.francais napisała:

            > "Jeśli mężczyzna mówi, że coś zrobi, to mowi. "
            >
            > Bo o niej był analogiczny kawał.
      • ciotka-polka Re: fachowiec 22.05.14, 20:07
        Cudowne.
    • engine8 Re: fachowiec 22.05.14, 19:45
      Wszystko teraz w Twoich rekach.
      - Jak podasz piwko i milo zapytasz czy dobrze sie czuje i czy sobie z tym wszytkim poradzi a moze potrzebuje Twojej pomocy ? A jak jest zmeczony to moze zawolacie "fachowca" zeby skonczyl to pewnie bedzie A.
      - Jak bedziesz sie codzien dopominac kiedy on to wreszcie skonczy bo nie mozesz uzywac lazienki to B.
      - Jak zrobisz awanture to C.

      A. - jednak tę łazienkę pomaluje, za miesiąc będzie jak nowa.
      B. - wstawi graty do niepomalowanej.
      C. - nie pomaluje, a graty zostawi w przedpokoju.
      • ciotka-polka Re: fachowiec 22.05.14, 20:10
        > Wszystko teraz w Twoich rekach.
        > - Jak podasz piwko i milo zapytasz czy dobrze sie czuje i czy sobie z tym wszy
        > tkim poradzi a moze potrzebuje Twojej pomocy ? A jak jest zmeczony to moze
        > zawolacie "fachowca" zeby skonczyl to pewnie bedzie A.

        O, to jest jakaś wskazówka. :-)
        > - Jak bedziesz sie codzien dopominac kiedy on to wreszcie skonczy bo nie mozes
        > z uzywac lazienki to B.

        Będę milczeć jak grób!

        > - Jak zrobisz awanture to C.

        Też się tego obawiam.
    • kalllka Re: fachowiec 22.05.14, 19:48
      Słuchaj, a może mu się kolor wybranej farby już nie podoba;
      Wyraża jakieś emocje werbalnie oprócz tego, ze leży, leżąc odłogiem?
      • ciotka-polka Re: fachowiec 22.05.14, 20:15
        Wyraża.
        Mówi, że jest śpiący, to znowu dziwnie się śmieje i potrząsa głową.
        Na wszelki wypadek zabarykadowałam się w kuchni. Na szczęście dociera tu internet, więc przeżyję.

        Kolor - nie wiem, w procesie decyzyjnym nie uczestniczyłam w ogóle.
        • kalllka Re: fachowiec 22.05.14, 22:06
          No to już znam odpowiedz,
          - w ogóle nie kupił farby i trochę głupio mu się przyznać. Poza tym raz rozebrany do rosołu nie ma zamiaru się uczlowieczac przebierając, a galopowac do mieszalni w czapce z gazety i starym podkoszulku -nie wypada.
          Dlatego położył się chichocac od czasu do czasu, nerwowo....
          no i wreszcie ostatni, najbardziej przekonujący powód, kto zabiera się do roboty, gdy prawie weekend?

    • sweet_pink Re: fachowiec 22.05.14, 20:04
      U mnie była by opcja "nie dożyje do śniadania".
      Udusiłabym. Niczego bardziej nie trawie niż rozgrzebanego syfu w domu, gdy nie ma takiej potrzeby (łazienkę można pomalować w jedno popołudnie).
      Ciotko polko uleczyłaś mnie z martwienia się, że mieszkam sama na co najmniej tydzień, dziękować.
      • ciotka-polka Re: fachowiec 22.05.14, 20:15
        To nawzajem, bo i mnie się humor poprawił.
    • six_a Re: fachowiec 22.05.14, 20:15
      może czeka na wenę
      albo na łapówkę
      weź zapytaj
      • ciotka-polka Re: fachowiec 22.05.14, 20:17
        Czeka na Wenę? Bydlak jeden.
        A ładna chociaż ta Wena...?
      • mariuszg2 Re: fachowiec 22.05.14, 21:46
        six_a napisała:

        > może czeka na wenę

        wenerę raczej....po-ciotce

        > albo na łapówkę

        francuza raczej i prędzej....

        > weź zapytaj

        faceci nie lubią jak kobieta za dużo gada....to nie ma sensu i jest zbyć głośne i natarczywe..... zła rada....ogarnij się dziewczyno u lepiej powiedz co na siebie zakładasz w taki upał....albo czego nie zakładasz....
    • magnusg nie rozumiem-mamy przeciez rownouprawnienie, 22.05.14, 20:23
      wiec dlaczego sama tego remontu nie zrobisz?
      • ciotka-polka Re: nie rozumiem-mamy przeciez rownouprawnienie, 22.05.14, 20:32
        To ja chyba nie rozumiem, na czym polega równouprawnienie.
        • magnusg Re: nie rozumiem-mamy przeciez rownouprawnienie, 22.05.14, 20:49
          Skoro kobiety oczekuja,ze facet ugotuje i posprzata w domu,to dlaczego facet nie moze oczekiwac,ze kobieta sciane pomaluje?Pomalowac sciane to naprawde nic kosmicznego i kazdy przecietnie rozgarniety czlowiek to potrafi.Wiec dlaczego nie przestaniesz byc ksiezniczka i wezmiesz sie do roboty?Jak pomalujesz sciany to napewno meza tez zmotywujesz do reszty remontu.Ale zamiast cos zrobic ty wolisz sie nad soba uzalac.To tak jakby facet na forum pisal,ze zona mu kolacji nie chce zrobic i jak ja ma zmotywowac.
          • ciotka-polka Re: nie rozumiem-mamy przeciez rownouprawnienie, 22.05.14, 21:00
            magnusg napisał:

            > Skoro kobiety oczekuja,ze facet ugotuje

            Aż sprawdziłam, czy są tu jakieś kobiety i czegoś oczekują, ale nie. Jestem jedyną kobietą w zasięgu wzroku, a także w tym stadle.

            Oczekuję tylko tego, że człowiek, który pewnego pięknego dnia oświadczyłz własnej i nieprzymuszonej woli "wykonam zadanie A", wykona zadanie A.
            Nie miałam pojęcia, że równouprawnienie polega na tym, że gdy jeden człowiek oświadczy "wykonam zadanie A" to owo zadanie ma wykonać za niego ktoś inny.
            Heh, w sumie fajne to równouprawnienie.
            • magnusg Re: nie rozumiem-mamy przeciez rownouprawnienie, 22.05.14, 21:05
              A ten czlowiek to tak sam nagle wpadl na ten pomysl,czy zostal do tego zmuszony przez innego czlowieka,ktory mu marudzil,zeby w koncu zadanie A wykonal?
              I nadal nie odpowiedzialas dlaczego sama sciany pomalowac nie mozesz??
              • ciotka-polka Re: nie rozumiem-mamy przeciez rownouprawnienie, 22.05.14, 21:10
                Ano wyobraź sobie, że wpadł sam. Zupełnie mnie tym zaskoczył.

                Schemacik "baba zmusza biednego chłopa, żeby tyrał" sam ci się wgrał, prawda? Nie martw, się, popadnięcie w banał może się zdarzyć nawet tym najbardziej przenikliwym, bystrym i bezstronnym.

                A ja pomaluję z najwyższą chęcią, ale, o ile pozwolisz, najpierw oddam robotę.
                Bo na razie jestem przykuta do komputera.
                • magnusg Re: nie rozumiem-mamy przeciez rownouprawnienie, 22.05.14, 21:19
                  Pisanie postow na forum Kobieta to ta straszna robota,ktora cie przykula do kompa?No to jestes rozgrzeszona.
                  • ciotka-polka Re: nie rozumiem-mamy przeciez rownouprawnienie, 22.05.14, 21:24
                    A co za pokutę...?
    • maitresse.d.un.francais Nie masz doświadczeń z takimi zachowaniami 22.05.14, 20:31
      małżonka?

      Hmmm...

      W takim razie:

      - ustaliłabym wraz z w/w nieprzekraczalny termin,
      - tudzież ostateczny termin zakończenia prac,
      - jak również fakt, że w przypadku niewywiązania się z w/w wzywasz fachowca
      - fachowca finansuje małżonek (wszak to ON miał odremontować łazienkę, sfinansowanie fachowca jest pewną formą odremontowania :-PPP).
      • ciotka-polka Re: Nie masz doświadczeń z takimi zachowaniami 22.05.14, 20:41
        Dam mu jeszcze 2 dni wolności i niezawisłości.
        On ma poważną alergię na wszelkie ultimata, lepiej, żeby sam ze sobą to załatwił.

        • maitresse.d.un.francais Re: Nie masz doświadczeń z takimi zachowaniami 22.05.14, 20:44
          ciotka-polka napisała:

          > Dam mu jeszcze 2 dni wolności i niezawisłości.
          > On ma poważną alergię na wszelkie ultimata

          To przypadłość typowo męska.

          Sam ze sobą może to załatwiać z miesiąc.
        • obrotowy [...] 23.05.14, 21:19
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • ciotka-polka Re: Na ktorym pietrze mieszkasz, Dobre dziewcze ? 23.05.14, 21:23
            Skąd takie okrutne zapędy?
            • obrotowy [...] 23.05.14, 21:43
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • ciotka-polka Re: Na ktorym pietrze mieszkasz, Dobre dziewcze ? 23.05.14, 21:53
                Ależ ja w ogóle takowych nie mam.
                Od poniedziałku szukam szczoteczki do zębów na podłodze w przedpokoju i robię to z łagodnym uśmiechem.
                Buzia w ciup, rączki w małdrzyk.
    • mariuszg2 Re: fachowiec 22.05.14, 20:42
      ciotka-polka napisała:

      > Co obstawiacie i jakbyście sobie poradziły w takiej sytuacji? ;-)

      o Droga Ciociu....
      mamy żyłkę hazardzistki cio?
      założę się, że to obstawianie to jak rosyjska ruletka.... wiem...pragniesz aby szyjka butelki na Ciebie wskazała i się ochoczo a hyżo dla męża ochędustwa postradasz....choć on odłłogiemmm....
      pomimo łazienki i dziur w suficie...ale powiedzmy sobie ( w tłumaczeniu z ciotkowego na nasze po polsku)

      "wqu...łam starego bo nawsadzałam mu, że inni to mają rzymskie wodotryski w łaźniach i banie jak w Sankt Petersburgu wiosną o zorzy polarnej i przy wódce serwowanej w platikowym kubeczku za parę rubliczków u wrót Ermitaża....a on debil i leń śmierdzący ...nic....ni w ząb!"

      no i się z miłości do ciotki chłopina zabrał za rękodzieło i inne penetrujące mokre i zagrzybiałe otwory rękoczyny....
      widać poskudkowało bo teraz lezy zadowolony z efektu a ciotka ma moralniaka i wypisuje goopoty na forum...

      to tyle w zasadzie tytułem ...a wstęp jest ponoć najważniejszy....zakończenie to wyłącznie kwestia honoru....
      • ciotka-polka Re: fachowiec 22.05.14, 21:03
        Jestem pod wrażeniem.

        Powtórzę to wszystko mężowi słowo w słowo, bo coś mi mówi, że wtedy na pewno zaraz za pędzel złapie....
        • mariuszg2 Re: fachowiec 22.05.14, 21:36
          tylko nie mów, że to ja Ci tak napisałemmm...mam już dość anonimowych smsów z pogróżkami...
          i jeśli nieskromnie zapytam a nie odbierzesz tego za nazbyt bezczelną próbę rewanżu to....
          eeeee,....jak to ując....hmmm....tjaaaa...no więc tak....

          jak jedziesz w upał w tramwaju ...bez klimatyzacji.... i Pani obok...piękna .....i świetnie ubrana..... tzn skromnie, powabnie, gustownie acz nie na zbyt wyzywająca.... zarzuca głową wprawiając piękne i lśniące farbowane na brąz wlosy w muślinowy polot...od czasu do czasu pobudzając skórę głowy swawolnym zaczesaniem palców od prawej dłoni ...obnażając przy tym wygoloną pachę.... i rozsiewając zapach dobrych perfum wokół siebie---nie bacząc przy tym, że jej długie zgrabne nogi nazbyt okazują swój powad ud przygodnym męskim pasażerom....
          to należy niezwłocznie wysiąść czy jednak dojechać do przystanku docelowego?
          • ciotka-polka Re: fachowiec 22.05.14, 21:44
            Wszystko zależy od tego, czy pisząc "powad ud" miałeś na myśli
            powab
            czy
            owad.
            Bo jeżeli to drugie, to lepiej niezwłocznie się odsunąć. Pchły skaczą na całkiem sporą odległość.
            • mariuszg2 Re: fachowiec 22.05.14, 21:48
              ciotka-polka napisała:

              > Bo jeżeli to drugie, to lepiej niezwłocznie się odsunąć. Pchły skaczą na całkie
              > m sporą odległość.

              no jak skaczą powyżej to wysiadaj czym prędzej a jak nie to mogę nawet być motorniczym i uprowadzić tramwaj wprost do tunelu eurostara.....i być jak pendolino bez homologacji na 250 km/h
    • berta-death Re: fachowiec 22.05.14, 22:46
      > - nie pomaluje, a graty zostawi w przedpokoju.

      Taką wersję wydarzeń obstawiam.
      W takiej sytuacji to ja bym zamówiła męża na godziny, żeby remont dokończył. Tak żeby przyjechał wielkim firmowym samochodem z logo "mąż na godziny" i zaparkował tuż przed domem albo chociaż przed klatką jak w bloku mieszkacie. I musowo ma być piękny jak młody bóg ten mąż na godziny, żeby sąsiadki pomdlały.
      No ale ja to wredna stara panna jestem.
    • fiigo-fago Re: fachowiec 22.05.14, 23:25
      https://im.zwenus.pl/w/2/5/2585.jpg
    • obrotowy wolne zarty 23.05.14, 00:52
      luznej dupci.
      mam wlasnie (przyszly tydzien) do zrobienia lazienke u mamuski...

      po 25-tu latach w niej niebytnosci.

      strach sie bac.
    • wydramarlenka Re: fachowiec 23.05.14, 09:52
      Obstawiam, że za dwa dni sama dogadasz się z jakimś fachowcem.
      Będzie pomalowane.
      Książę małżonek wstawi graty.
    • ciotka-polka z ostatniej chwili 23.05.14, 18:09
      Mąż udał się dziś do fryzjera, wrócił opitolony na krótko, a potem chwycił wałek i pomalował łazienkę.
      Jakaś odwrotność Samsona, ten mąż.
      • kalllka Re: z ostatniej chwili 23.05.14, 18:16
        Coś wspaniałego. Taki maz.
        (A na jaki kolor?)
        • ciotka-polka Re: z ostatniej chwili 23.05.14, 18:23
          Bez niespodzianek: na biało. A na głowie, zamiast gazety, zawiązał sobie stare gacie.
          Podzielam twoje zdanie, że to wspaniały mąż!
          • kalllka Re: z ostatniej chwili 23.05.14, 19:43
            Świetny wybór. Biały przez to, ze jest niewidoczny zupełnie sie nie brudzi.
            Tak! entuzjazm w przypadku takiego! Męża całkowicie uzasadniony. A głowę ogolił jak
            Jogin czy buddyjski mnich.. Trochę medytacji na sofie i proszę-rachu ciachu...łazienka jak nowa.
            ( Meble tez radośnie pownosil?)
            • ciotka-polka Re: z ostatniej chwili 23.05.14, 20:06
              kalllka napisała:

              > ( Meble tez radośnie pownosil?)

              nie wymagajmy za dużo cudów na raz...
              • kalllka Re: z ostatniej chwili 23.05.14, 20:21
                Rozumiem. Oczywiście nie można wymagać by po kilkudniowej sesji medytacji transciandentalnej; meble przelewitowaly z przedpokoju, niemniej cierpliwość czyni z nas mistrzów. (Mebelki łazienkowe dobrze sie komponują z wieszakiem na palta no i dodatkowe lustro pozwala nie kłócić sie przy goleniu..)Tak, myśle, ze to rozsądne rozwiazanie, takie pozostawienie mebli do momentu aż dojrzeja do powrotu.
                A i łazienka z pewnością zyskała na przestrzeni życiowej i oddycha pełnia przestronnosci.
                ( oświetlenie tez zmienione?)
                • ciotka-polka Re: z ostatniej chwili 23.05.14, 20:49
                  > A i łazienka z pewnością zyskała na przestrzeni życiowej i oddycha pełnia prze
                  > stronnosci.

                  Pojawiło się takie fajne echo, chociaż jest mała.
                  • kalllka Re: z ostatniej chwili 23.05.14, 21:14
                    Hm, echo powiadasz. A nie obawiasz sie, ze sie mała nadto zadomowi, ekspediujac kosz na brudna bieliznę precz?
                    Poza tem nawet suficie może spodobać taka szeptucha do ucha....( zwłaszcza miloglosa i lejaca miód na serce oraz pianę do wanny lub robiła bąbelki niczym w jacuzzi)... gdy ciemno
                    Wyobrażasz sobie rachunki za wodę?
                  • maly.jasio Rozumiem, ze robicie obie za "Ptasie radio" ? 23.05.14, 21:16
                    To jeszcze spytam: - ile flaszek piva przy tym wypil ?
                    - bo robotnik musi wypic.

                    www.anikino.pl/dzieci.php?s=czytanki&id=34
                    • ciotka-polka Re: Rozumiem, ze robicie obie za "Ptasie radio" ? 23.05.14, 21:22
                      Po pivo poszedł dopiero teraz :-)
Pełna wersja