Co byście zmieniły w swoim życiu...

23.05.14, 10:46
...i czemu tego nie robicie? Macie czasem takie myśli, żeby całkowicie zmienić swoje życie? Rzucić to wszystko i wyjechać na koniec świata? Co Was powstrzymuje?
    • znana.jako.ggigus kolor włosów. Jestem farbowaną 23.05.14, 11:02
      blondynką. Boję się zafarbować na czarno, bo mi to nie będzie pasować i sobie zniszczę włosy dekoloryzacją.
      • slottka.ja Re: kolor włosów. Jestem farbowaną 23.05.14, 11:37
        To ja mam prawie tak samo:) chciałabym się zafarbować na blond ale boje się dekoloryzacji. Może z okazji lata obie odważymy się na ten krok?
    • piataziuta Re: Co byście zmieniły w swoim życiu... 23.05.14, 11:36
      Chciałabym podróżować. A czasami rzucić wszystko i wypie...ć w podróż dookoła świata.
      Powstrzymuje mnie tchórzostwo i umiłowanie wygodnictwa.
      A dlaczego pytasz?
      • anulkaa_27 Re: Co byście zmieniły w swoim życiu... 23.05.14, 16:03
        A bo naszły mnie takie myśli co bym zmieniła, zaczęłam snuć marzenia i nagle uderzyło mnie pytanie dlaczego tego nie robię tylko stoję w miejscu i chciałam zobaczyć jak to jest u Was :)
      • czoklitka Re: Co byście zmieniły w swoim życiu... 23.05.14, 17:20
        >Chciałabym podróżować.

        Indie ;)
        podobno Japonia ;)
    • slottka.ja Re: Co byście zmieniły w swoim życiu... 23.05.14, 11:45
      anulkaa_27 napisała:

      > ...i czemu tego nie robicie? Macie czasem takie myśli, żeby całkowicie zmienić
      > swoje życie? Rzucić to wszystko i wyjechać na koniec świata? Co Was powstrzymu
      > je?

      Mam ochotę zmienić pracę, ale boje się stracić stabilizacji i pieniędzy i to mnie powstrzymuje.
      Tak, mam myśli czasem pie...nąć to wszystko i wyjechać na jakąś wysepkę i zatrudnić się w barze, może bym się nadała? Najczęściej rano ten stan mija, wstaję, ogarniam życie domowe i zasuwam do pracy...
    • berta-death Re: Co byście zmieniły w swoim życiu... 23.05.14, 11:45
      Ja bym chciała być piękna i bogata.
      • znana.jako.ggigus ja też i jeszcze chciałabym być sławna 23.05.14, 11:47
        i mówić głupoty w talkshowach, np. u Kuby Wojewódzkiego.
        Założyłabym nogę na nogę, a wyszedłszy z maski wyglądałabym lepiej.
    • light_in_august Re: Co byście zmieniły w swoim życiu... 23.05.14, 12:02
      Ja mam takie fazy dość często. Mam wtedy ochotę walnąć wszystkim i gdzieś się zmyć, uwolnić się od wszystkich zależności, bliskości, obowiązków. Ale po przemyśleniu to oczywiście mija - mogę rzucić, mogę wyjechać, ale za chwilę znowu wplączę się w wymienione wyżej, tyle że np. w innej części świata. Więc jaki sens? :)
    • pomorzanka34 Re: Co byście zmieniły w swoim życiu... 23.05.14, 13:12
      pracę ,styl ubierania, miejsce zamieszkania ,
      co mnie powstrzymuje..proza zycia niestety
    • wez_sie jag to co 23.05.14, 14:00
      ja bym zmienil forum na bardziej dostosowane do mojego wieku i zainteresowan
      ale nie ma nigdzie fajniejszego :/
      • obrotowy Jakis minimalizm mi tu kwitnie... 23.05.14, 14:04
        wez_sie napisał:
        > ja bym zmienil forum na bardziej dostosowane do mojego wieku i zainteresowan
        > ale nie ma nigdzie fajniejszego :/


        W Twoim wieku, to pora myslec o zmianie partnerki na mlodsza,
        a tak w ogole - to przeraza mnie MINIMALIZM panienek piszacych na tym wontku.
        Zadna nie mysli o wymianie meza, czy narzeczonego...
        • pomorzanka34 Re: Jakis minimalizm mi tu kwitnie... 28.05.14, 11:13
          > Zadna nie mysli o wymianie meza, czy narzeczonego...

          a po co zmieniać ? każdy facet prędzej czy później zachowuje się tak samo więc wart ? naprawdę tak uważasz ?
      • slottka.ja Re: jag to co 23.05.14, 15:15
        wez_sie napisał:

        > ja bym zmienil forum na bardziej dostosowane do mojego wieku i zainteresowan
        > ale nie ma nigdzie fajniejszego :/

        weź się zabierz i załóż własne
        • wez_sie Re: jag to co 23.05.14, 15:58
          wyganiasz mnie?
          • slottka.ja Re: jag to co 26.05.14, 08:50
            gdzież bym śmiała, to propozycja
    • czoklitka Re: Co byście zmieniły w swoim życiu... 23.05.14, 15:33
      >...i czemu tego nie robicie? Macie czasem takie myśli,
      >żeby całkowicie zmienić swoje życie? Rzucić to wszystko
      > i wyjechać na koniec świata? Co Was powstrzymuje?

      Koniec świata wydaje mi się być mało interesującym miejscem z punktu widzenia stałego zamieszkania. Nie wiedzieć czemu, ale wyobrażam sobie ów koniec w postaci pięknej, niewielkiej wysepki położonej gdzieś na Pacyfiku, na której w perspektywie zieje straszną nudą.
      Mam w planach rzucić i wyjechać, no może nie na aż taki koniec świata, wszak plany oraz przygotowania czynione są od roku, jednak nie rzucę dopóki nie ureguluję pewnych spraw na miejscu, które to wyskakują jak grzyby po deszczu. Więc głównie pewne sprawy mnie jeszcze trzymają. A co do mniej realnych marzeń - cóż, marzyła mi się kiedyś praca w wojsku, w czasie której większość życia spędziłabym na misjach; lub bycie strzelcem wyborowym. Niestety - jestem zbyt drobnej postury. Choć akurat strzelam całkiem nieźle.
      • obrotowy To minelas sie, dziewcze, z powolaniem... 23.05.14, 15:42
        czoklitka napisała:
        Niestety - jestem zbyt drobnej postury.


        To minelas sie, dziewcze, z powolaniem...
        siostr-sanitariuszek na misjach tez potrzebuja,
        a tylu dorodnych chlopa sie tam kreci...
        • czoklitka Re: To minelas sie, dziewcze, z powolaniem... 23.05.14, 15:50
          Moja tajna ambicją było zostać co najmniej oficerem, potrafiącym choćby oddać słuszny cios napastnikowi, radzącym sobie z wyrzutniami, haubicami i czołgami itp., a nie Ty tu mi z siostrami wylatujesz obrotowy...
          • obrotowy nicck sugeruje, zes Ty taka chiquita... 23.05.14, 16:29
            (czikita) - czyli dziewcze do obrotu...

            ale jak nie - to ja bardzo przepraszam...
            • czoklitka Re: nicck sugeruje, zes Ty taka chiquita... 23.05.14, 16:38
              >ale jak nie - to ja bardzo przepraszam...

              Przeprosiny przyjęte. :)
              Mój nick przestał mi się podobać po kilku minutach od momentu założenia konta na Gazecie. Teraz pozostaje mi tylko męczyć się patrząc na ten wstrętny wyraz przy każdym logowaniu, bo konta kasować nie mam zamiaru.
      • leptosom Re: Co byście zmieniły w swoim życiu... 27.05.14, 11:38
        Choć akurat strzelam całkiem nieźle.

        Jedź na olimpiadę. :)
    • miau.weglowy Re: Co byście zmieniły w swoim życiu... 23.05.14, 15:43
      no raczej juz nie urosne
    • lara.crofttt Re: Co byście zmieniły w swoim życiu... 23.05.14, 15:53
      Nic. Lubię swoje życie. Staram się jak najwięcej czerpać z życia, dużo czytać, chodzić na różne zajęcia ubogacające moje życie, mam ciekawą pracę, super rodzinę, ale wiem, że jestem szczęściarą, jakbym miała mieć życie jak autorka tego artykułu, to pewnie rzuciłabym wszystko i pojechała w podróż dookoła świata :D
    • ijonaa.tichy Re: Co byście zmieniły w swoim życiu... 23.05.14, 16:53
      Chyba nic;) bo jeśli chce coś mieć, osiągnąć to robię wszystko, co trza.
      Ale tak od razu, na teraz, bez czekania, to bym chciała mieć trochę wolnego hajsu... dokupiłabym hektarów żeby było ich łącznie 100, bo wtedy można na gospodarce poszaleć, a nie kombinować: tu ziemniaki, tu truskawki, tu borówki, tu pszenica :D
      No i konia bym kupiła, czystej krwi araba, żeby mieć na czym to latyfundium objeżdżac;)
      • simply_z Re: Co byście zmieniły w swoim życiu... 23.05.14, 22:25
        no i raczej zatrudnilabys kogos do roboty ,bo przeciez hektary same sie nie obrobią
        • ijonaa.tichy Re: Co byście zmieniły w swoim życiu... 24.05.14, 00:00
          Tak, no raczej. Pracownicy do pomocy są wpisani w nasz biznesplan ;)
      • tymon99 Re: Co byście zmieniły w swoim życiu... 24.05.14, 22:33
        czystej krwi arab do objeżdżania hektarów? bez sensu. do objeżdżania hektarów znacznie lepiej nadaje się klacz rasy wielkopolskiej.
    • zaraz_ka Re: Co byście zmieniły w swoim życiu... 23.05.14, 23:31
      Wlaśnie zmieniam.
      Nie dalej, niż za tydzień po 10 latach życia w wielkim mieście ląduję na wsi cudnej nad samiuśkim polodowcowym jeziorem, na skraju parku krajobrazowego.
      Decyzję podjęliśmy spontanicznie miesiąc temu a teraz po nocach spać nie mogę.
      Jak mantrę powtarzam, że będzie dobrze, no bo musi przecież, do cholery.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Co byście zmieniły w swoim życiu... 24.05.14, 21:44
        Zazdroszczę! I trzymam kciuki, żeby cudnie było!
        • zaraz_ka Re: Co byście zmieniły w swoim życiu... 27.05.14, 01:13
          dziekuje, dziekuje bardzo :)
    • samuela_vimes Re: Co byście zmieniły w swoim życiu... 24.05.14, 01:06
      zdrowie, co mnie powstrzymuje? To, że medycyna nie jest na tyle rozwinięta by mi pomóc.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Co byście zmieniły w swoim życiu... 24.05.14, 21:41
        same here;)

        Tak a propos wątku o poczucie własnej wartości - to dobrze podeszłaś do sprawy, że medycyna nie daje rady, bo ja oczywiście doszukałam się winy w sobie, że zbyt popierzona jestem, żeby mi coś pomogło;)

        Trzymam kciuki za rozwiązanie problemu.
    • anna_sla Re: Co byście zmieniły w swoim życiu... 24.05.14, 15:48
      to co chciałabym zmienić... nie wiem jak się za to zabrać :/... a druga sprawa to moja figura.. wciąż walczę i mam dość :(
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Co byście zmieniły w swoim życiu... 24.05.14, 21:44
        a druga sprawa
        > to moja figura..

        No ja też jakoś zauważyłam, że sflaczałam trochę. Stopniowo się aktywizuję;) rower, brzuszki, może wreszcie tenis i bieganie.

        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Co byście zmieniły w swoim życiu... 24.05.14, 21:45
          aha, powstrzymuje mnie oczywiście lenistwo, choć moja oficjalna wersja to brak czasu;)
    • leanne_paul_piper Re: Co byście zmieniły w swoim życiu... 25.05.14, 00:48
      Mamy za dużo kotów i roślin;). Dlatego nawet na wakacje jeżdżę nie dłużej niż 8 dni pod rząd.
    • przeciezwiadomo Re: Co byście zmieniły w swoim życiu... 25.05.14, 09:59
      Dlatego tego nie robię, że nie mogłabym zabrać wszystkich moich bliskich ze sobą.
      Chociaż znam ludzi, którzy tak zrobili. Dogadali się w jakiejś większej grupie, w kilka rodzin, i parę lat temu zwiali z Polski do Peru. Podobno jest tam super pod wieloma względami, nie ma biurokracji, tysiąca pozwoleń, autobus zatrzymuje się tam, gdzie chcą pasażerowie, albo jak matka z dzieckiem chce na siku, to kierowca wypuszcza i czeka, aż wrócą :) Tylko, że oni tam najpierw zamieszkali w namiotach i hamakach, karczowali wszystko ręcznie i stawiali sobie sami dom.
      Nie wiem, jak tam jest ze służbą zdrowia, ale obawiam się, że to kraj raczej dla zdrowych :P
    • po-trafie Re: Co byście zmieniły w swoim życiu... 27.05.14, 10:29
      Iles razy w zyciu zmienialam duze rzeczy (kraj zamieszkania, prace, zwiazek itp). Probowalam unikac wszelkich dlugoterminowych zobowiazan, wlasnie po to, zeby w razie checi zmiany, moc jej dokonac.
      A nie siedziec i zalowac.

      Niestety, okazalo sie ze sa zobowiazania, ktorych uniknac sie nie da bez wielkich wyrzutow sumienia.
      I tak oto: zmienilabym, kraj. Wyprowadzila sie w diably, nie pracowala z 3-6 miesiecy, zyla z oszczednosci. Czytala ksiazki, wiecej plywala i biegala czesciej.
      Ale poczucie obowiazku wobec starszyzny rodzinnej by mi nie dalo zyc. Wkopalabym wtedy starszyzne w nieprzyjemne sytuacje.

      Jestem wiec aktualnie zakladniczka poczucia obowiazku, rodzinnej solidarnosci i milosci rodzinnej. Mam nadzieje, ze nie beda nia dluzej niz rok-dwa.
Pełna wersja