sokwaniliowy
24.05.14, 14:47
Tak Was podczytuję już długo i powtarzają się wątki, w których autor(ka) żali się na drugą osobę - partnera, współmałżonka, przyjaciela lub przyjaciółkę. Forumowicze radzą, próbują pomóc - jakże często pojawia się określenie "znaki ostrzegawcze" i zwrot "powinnaś/powinieneś" - np. dostrzec, zrozumieć, przewidzieć itd. Np. wątek pani, która rozstała się z partnerem z powodu Sympatii - "powinna była" dostrzec, że związek się sypie. Albo inna, która wiąże się z jakimś - najwyraźniej - gangsterem. Inny znów facet chce zrozumieć powodu rozwodu, a jeszcze inny - dlaczego jakaś tam kobieta zdradza.
Wytłumaczcie mi proszę, dobrzy ludzie - czy da się tak zrobić, żeby ludzie nie popełniali tych błędów? Czy istnieje jakaś lista znaków ostrzegawczych, którą powinno się tu stworzyć w celu edukacyjnym (takie poczucie misji)? Czy wszyscy pokazują swoją "prawdziwą twarz" wtedy, kiedy jest za późno, bo już narosły więzi, uzależnienie od drugiego człowieka, zobowiązania (także finansowe), pojawiły się dzieci, wspólne majątki itd.?