Nie powiedziała mi o rozwodzie- jak się zachować?

27.05.14, 20:12
Mam kilka lat starszą kuzynkę, wydawało mi się, że jesteśmy sobie bliskie- pomimo, ze ona jest skrytą bardzo osobą. Kuzynka mężatka, fajny mąż, dzieci, pies kot. Rzadko się widujemy, ale dość często rozmawiamy przez telefon. Niedawno do mnie zadzwoniła, pogadałyśmy o tym i owym, ale następnego dnia spotkałam na mieście naszą wspólną kolezankę. Od niej dowiedziałam się, ze moja kuzynka pól roku temu się rozwiodła, mąż zostawił ją dla młodszej, a od 7 lat miał romans. Byłam w szoku, opieprzyłam znajomą że sieje ploty bo ja wczoraj z kuzynką rozmawiałam, na co ona do mnie " To widzę, ze Paulina ci nie mówi prawdy". No, ale wiadomość jednak okazała się prawdą, niestety:( I teraz mam dylemat- jak uważacie- czy ona powinna była mi o tym powiedzieć, czy jednak mogła to zachować dla siebie? Przecież to i tak by się wydało. Jak ja mam się teraz w tym wszystkim zachować- udawać, że o niczym nie wiem, czy spytać wprost? Bo szczerze mówiąc czuję się dziwnie:( A wy co sądzicie?
    • alpepe Re: Nie powiedziała mi o rozwodzie- jak się zacho 27.05.14, 20:41
      Nie martw się, kuzynka też czuje się dziwnie, może nawet irracjonalnie odczuwa wstyd, się rozwiodła, że ją mąż zostawił. Może jej poczucie własnej wartości właśnie spadło do zera.
      • mariuszg2 Re: Nie powiedziała mi o rozwodzie- jak się zacho 27.05.14, 21:16
        alpepe napisała:

        > aśnie spadło do zera.

        wot siurpriza!...Gaspadina alpepe odnjaduje zero w swej skali...a już mniemałem, że to zbyt przyziemne dla Was (z akcentem na a)
        • alpepe Re: Nie powiedziała mi o rozwodzie- jak się zacho 27.05.14, 21:57
          Maniek, a idź-że ty chłopie spać, nie pij ju.
          • alpepe Re: Nie powiedziała mi o rozwodzie- jak się zacho 27.05.14, 21:58
            ż, teraz ż weszło!
            • mariuszg2 Re: Nie powiedziała mi o rozwodzie- jak się zacho 27.05.14, 22:05
              alpepe napisała:

              > ż, teraz ż weszło!

              nie no ...alpi....sorej.... albo ja za dużo wypiłem albo kładziesz się obok mnie....
              przecież "ż" się pisze przez "rz"!
              Wracaj do Polski i rzuć tego swojego prezesa....mówię Ci!
              • alpepe Re: Nie powiedziała mi o rozwodzie- jak się zacho 27.05.14, 22:10
                No way, no cio ty, córki chodzą do niemieckich szkół, mają tu przyjaciół, a i ja mam tu mieszkanie, to mój dom.
                • mariuszg2 Re: Nie powiedziała mi o rozwodzie- jak się zacho 27.05.14, 22:27
                  okej....

                  jakby coś to 4 h ostrej jazdy autem i jesteś u mnie.... to tak jakby Ci się córki dorosły i poszły w świat...o ile nie będę np. w Pekinie....wkurzający są Ci Chińczycy nie sądzisz?
                  • alpepe Re: Nie powiedziała mi o rozwodzie- jak się zacho 27.05.14, 22:39
                    A dziś nawet jeden Chińczyk do mnie zadzwonił ze skypa, ale że go źle słyszałam, do tego nie mówił po niemiecku ani po polsku, to mu powiedziałam, by mi napisał maila, no i korespondowaliśmy, chciał nam wcisnąć coś, co sami produkujemy i to w ilościach, na jakie mamy popyt, a on pewnie widział oczami wyobraźni płynące do nas półtora miesiąca kontenery. Bardzo mile się z nim pisało, na koniec życzył nam, by Niemcy wygrali mistrzostwa piłkarskie, ale odpisałam mu, że nie ma szans, to napisał, że to jakiś obłęd bo w jego mieście jakiś kibic po meczu Ligii Mistrzów zapił się. Gdyby jeszcze tylko Chińczycy pisali brytyjskim angielskim...
                    • mariuszg2 Re: Nie powiedziała mi o rozwodzie- jak się zacho 27.05.14, 23:07
                      alpepe napisała:

                      > Ligii Mistrzów zapił się. Gdyby jeszcze tylko Chińczycy pisali brytyjskim angie
                      > lskim...

                      o widzisz.... to jutro Pan (dziedzic) z Paniczem orzekną za pośrednictwem Rzadcy najemnika zaufanego i godnego czy mój excel jest wart tyle co płaca czy może nic a nie daj Panie Boże więcej..... ale moja plebejska natura się nie frasuje nadto,,,bo wie co i jak jest...., ze Panu pokłony się należą a swoje i tak wiemy....a kobiety miejscowe są boskie przy okowitce zacnej

                      dam znać jak mi poszło...niebawem wypłata..... a potem> kto wie co będzie potem? Łódź Pekin, Skierniewice...świat caly po prostu u stop,,,,,
    • six_a Re: Nie powiedziała mi o rozwodzie- jak się zacho 27.05.14, 20:57
      sądzę, że nie powinnaś czuć się dziwnie. powinnaś czuć się winna.
      gdzieś tak razy sto.
      • mariuszg2 Re: Nie powiedziała mi o rozwodzie- jak się zacho 27.05.14, 21:13
        six_a napisała:

        > sądzę, że nie powinnaś czuć się dziwnie. powinnaś czuć się winna.
        > gdzieś tak razy sto.
        >

        ooooo Pani dziś widzę w nastroju alko...zatem pani zdrowie...czuję się wódkowy....poraz pierwszy....zaraz będzie na drugą nuszkę....a może nawet utko....na zagrychę oczyliście soczek pomidorowy..... z tabasco....mniammm
        • six_a Re: Nie powiedziała mi o rozwodzie- jak się zacho 27.05.14, 21:22
          niestety nie zgadłeś,
          stoisz trzy kolejki.
          • six_a Re: Nie powiedziała mi o rozwodzie- jak się zacho 27.05.14, 21:22
            sorry, wisisz trzy kolejki.
            • mariuszg2 Re: Nie powiedziała mi o rozwodzie- jak się zacho 27.05.14, 21:37
              okej! nie ma problemu!

              mogę i pińć wisieć....ale spróbuj postawić....przy kolejnej....założe się o następną, że nie dasz rady...
              PS...grałaś kidyś w pokiera o stawkę (nie większa niż życie)?
      • cytrynowomigdalowa Re: Nie powiedziała mi o rozwodzie- jak się zacho 27.05.14, 21:15
        Winna ??? A czego winna??????
        • mariuszg2 Re: Nie powiedziała mi o rozwodzie- jak się zacho 27.05.14, 21:19
          cytrynowomigdalowa napisała:

          > Winna ??? A czego winna??????

          Winna dajcie ... jak będziesz matką to zobaczysz jak syn Ci wodę w winno zamienia...a teraz nie marudź i do łózka marsz....
        • six_a Re: Nie powiedziała mi o rozwodzie- jak się zacho 27.05.14, 21:25
          no wiesz, niewiedzy, zaniedbania, plotkarstwa, obżarstwa i innych takich.
          mogłabym do rana wymieniać, ale zamiast tego wrócę do pracy.
          oddaję głos do studia.
          • mariuszg2 Re: Nie powiedziała mi o rozwodzie- jak się zacho 27.05.14, 21:55
            six_a napisała:

            > oddaję głos do studia.
            >
            halo tu studio.... dziękuję sixa...a teraz prognoza pogoda dla Pań co się czują winne...
            wiatry słabe i umiarkowane.... momentami porywiste i huraganowe...na Baltyku sztorm....u wybrzeży tsunami ..głownie z zachodu....od południa ze wschodu północno zachodni umiarkowany.... temperatura bez zmian....37 stopni Celsjusza... na Bugu we Wlodawie stan wody średniej...opadającej....na giełdzie w Broniszach tanieją truskawki...te polskie pryskane...hiszpańskie tańczą flamenco....

            Monika...postaw proszę kropkę nad i

            Dobranoc Państwu
    • horpyna4 Re: Nie powiedziała mi o rozwodzie- jak się zacho 27.05.14, 21:27
      Nie powinnaś traktować tego jak działanie kuzynki przeciw Tobie. Pomyśl trochę, jak ona się czuje i że mówienie o pewnych sprawach jest dla niej bolesne. Zwłaszcza że, jak wynika z Twojego postu, jesteś osobą dość ciekawską i interesującą się prywatnymi sprawami innych. Kuzynka najzwyczajniej bała się, że jak Ci o tym powie, to zaczniesz drążyć temat i wypytywać o szczegóły. Może z trudem jakoś się trzyma, a jak zaczęłaby mówić, to popłakałaby się?

      W takich przypadkach najlepiej milczeć i czekać, aż dana osoba sama zacznie mówić. Ta sprawa dotyczy jej, a nie Ciebie, więc nie traktuj tego tak osobiście.
      • cytrynowomigdalowa Re: Nie powiedziała mi o rozwodzie- jak się zacho 27.05.14, 21:47
        Nie jestem ciekawską, ale ukrywanie tego jest czymś dziwnym. Co jest wstydliwego w rozwodzie, przeciez rozwodów jest więcej niż małżeństw. Ja jak się rozwodziłam, nie robiłam z tego tajemnicy. Nie chwaliłam się ale i nie ukrywałam, bo uznałam że rzecz i tak wyjdzie- no nie da się. I wolałam, aby ludzie dowiedzieli się tego ode mnie, a nie od innych plotkarzy. Ile można kręcić, że " mąż jest w pracy"?
        • horpyna4 Re: Nie powiedziała mi o rozwodzie- jak się zacho 28.05.14, 08:20
          Owszem, jesteś, bo inaczej w ogóle nie robiłabyś problemu. I nie mierz wszystkich swoją miarką, bo ludzie są różni. Żyj i daj żyć innym.
        • shmu Re: Nie powiedziała mi o rozwodzie- jak się zacho 28.05.14, 12:08
          jakim cudem rozwodow jest wiecej niz malzenstw...?
          • 1dotas Re: Nie powiedziała mi o rozwodzie- jak się zacho 28.05.14, 12:27
            hihi :D autorka miała pewnie na myśli czas rzeczywisty, i stosunek małżeństw istniejących (nadal) do zawartych w ogóle :D
            shmu napisała:

            > jakim cudem rozwodow jest wiecej niz malzenstw...?
        • kanna Re: Nie powiedziała mi o rozwodzie- jak się zacho 30.05.14, 16:50
          Co jest wstydliwego w rozwodzie, przeciez rozwodów jest więcej niż małżeństw.

          Zdecydowanie więcej jest małżeństw, ono jest warunkiem sine qua non rozwodu :)

          Porzucona kobieta może czuć się winna,wstydzić, może byc jej głupio i może przeżywać 100 innych uczuć. Wstyd jest uczuciem, nie jest więc racjonalny. Po prostu się go czuje i koniec.

          Ja bym powiedziała do kuzynki, lub nawet posłała sms'a (żeby dać jej czas); Dowiedziałam się, ze się rozwiodłaś. Jak będziesz chciała pogadać (o tym,lub czymkolwiek) - dzwoń.
        • maitresse.d.un.francais ach, bo jak TY się rozwodziłaś 04.06.14, 20:06
          to nie robiłaś tajemnicy, więc WSZYSCY INNI też mają nie robić

          wścibski jesteś babus i tyle

          a co zrobić? a to problem, bo dodatkowo wyjdzie na jaw, że pani X cię o tym poinformowała, więc dochodzi relacja między kuzynką a panią X
    • sweet_pink Re: Nie powiedziała mi o rozwodzie- jak się zacho 27.05.14, 22:00
      Spytaj się jej czemu Ci nie powiedziała i tyle. Może po prostu byłaś ostatnią osoba z która mogła normalnie pogadać o pierdołach i oderwać się od ponurej rzeczywistości, a nie rozdrapywać rany.
    • soulshuntr Re: Nie powiedziała mi o rozwodzie- jak się zacho 27.05.14, 23:21
      No wiesz, zawsze mozesz spytac o zdrowie kota i psa. To taki mily neutralny temat.
    • fnutaki Re: Nie powiedziała mi o rozwodzie- jak się zacho 28.05.14, 21:30
      no widzisz, już od pół roku mogłaś plotkować o kuzynki marnym życiu, o jej mężu zdradzaczu, o jego wieloletniej kochance, o porzuceniu starej kuzynki dla młodszej laski - o takich świetnych tematech na babskie ploteczki...
      jak ta kuzynka mogła cię tego pozbawić! bezczelna!
    • znana.jako.ggigus kto w końcu mówił prawdę - widziałaś 29.05.14, 12:16
      wyrok sądu np.?
      A czy kuzynka jest zobowiązana do regularnych relacji z życia?
      Horpyna dobrze tu pisze, nie będę się powtarzać.
    • soulshuntr Spytalas juz tej kuzynki 29.05.14, 14:52
      Dlaczego nic ci nie powiedziala, czy dalej mamy sie domyslac?
    • przeciezwiadomo Re: Nie powiedziała mi o rozwodzie- jak się zacho 04.06.14, 16:45
      Może kuzynka wstydziła się przyznać, może czuła się stygmatyzowana tym stanem, dodatkowo na pewno spadło jej poczucie wartości na skutek romansu męża.
      Może też uznała, że o takiej sprawie nie rozmawia się przez telefon.
    • donnaanna Re: Nie powiedziała mi o rozwodzie- jak się zacho 04.06.14, 17:03
      a daj jej swiety spokoj. bedzie gotowa to ci powie sama.
      • makinetka82 Re: Nie powiedziała mi o rozwodzie- jak się zacho 08.06.14, 11:21
        nie powie, bo nie istnieje, a cytrynowa to troll : )
Pełna wersja