Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/

28.05.14, 12:33
Mam straszne rozstępy na nogach :/ Zaczelo sie to juz jak miałam kilkanascie lat. Teraz dermatolog powiedział mi że juz jest za późno, że rozstępy są zbyt stare. Mam straszne kompleksy z tego powodu. Nie dosyc że te rozstępy, to jeszcze wrastające włoski po depilacji i podrażnienia.. chociaz używam teraz zwykłej maszynki :/ Jak byłam młoda to było mi jeszcze wszystko jedno ale teraz jak widzę wzrok mojego faceta to wydaje mi się czasami że nie może na mnie patrzeć, zerknie czasami na te nogi z takim obrzydzeniem. Jestem w miarę szczupła ale te rozstępy faktycznie wyglądają okropnie. Czasami mu się nie dziwie :/ Chciałabym to zaakceptować ale jak widzę, że wszyscy wokół nie akceptują to jest to bardzo trudne.
    • slottka.ja Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 13:20
      Czego oczekujesz od FK rybo?
    • zaraz_ka Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 14:59
      Masz dwa wyjscia, niestety oba wiaza sie z wydatkiem:
      1. albo ulegniesz 'wszystkim' nieakceptujacym i udasz sie na zabiegi laserowe, ktore i tak nie dadza 100% wynikow
      2. albo wydasz kase na terapeute, ktory bedzie probowal Ci uswiadomic, ze a) napewno nie wszyscy tak patrza; b) nie powinnas sie przejmowac tym, co kto mysli na temat Twojego wygladu c) bedziecie pracowac nad Twoim poczuciem wlasnej wartosci i akceptacji swojego ciala.

      Jak zawsze, wybór nalezy do Ciebie.
      A z facetem to pogadaj i zapytaj, czy tylko Tobie sie tak wydaje, czy faktycznie patrzy na Ciebie z obrzydzeniem. Jesli to drugie, to pewnie czeka Cie jeszcze wiecej pracy w odniesieniu do punktu 2.c powyzej.

      Nikt nie jest doskonaly, nie ma sensu próbowac udawac, ze jest inaczej, ale jest sens pracowac nad soba. W koncu robisz to dla siebie, przynajmniej powinnas. Dla siebie przede wszystkim.
      • fiigo-fago Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 15:27
        Jeszcze jest wyjście - 3. A nuż te rozstępy nie są jakieś takie „poważne”, ale na tyle dyskretne że znacząco nie psują urody nóg, i jeśli spojrzenia faceta nie są wymysłem autorki, to powinna zmienić faceta na mniej wymagającego ideału.
        1000 słów nie opisze tak problemu jak jeden obraz, dlatego przydałaby się fota tych rozstępów, by oceniać…
        • zaraz_ka Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 15:41
          Jasne, każ biednej jeszcze zdjęcia wrzucać, żeby się tu zaraz rzucilo na nią stado wygłodnialych hien... już widzę, jak ociera twarz z żółci i jadu. A widać przecież, że kruche stworzenie.

          Chyba każda kobieta maskuje coś w swoim wyglądzie. Nogi są o tyle fajne, że mogą nosić i się i krótko i długo i półdługo. Nawet na plaży można zamaskowac rozstepy przewiewną biodrówką, nie ma tu tragedii, naprawdę.

          A jak chłopu jak nie pasuje, to niech idzie w świat i szuka, może kiedyś znajdzie...
          • urko70 Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 15:58
            zaraz_ka napisała:

            > A jak chłopu jak nie pasuje, to niech idzie w świat i szuka, może kiedyś znajdz
            > ie...

            Toś doradziła autorce....
            Jesli w kolejce do niej czeka wianuszek chętnych to i owszem ale jeśli
            problemy o których pisze są znaczące to może się skończyć pogonieniem /
            zniechęceniem chłopa i posuchą. Jednym to pasuje a innym niekoniecznie.
            • zaraz_ka Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 19:01
              Czyli lepiej żeby był, mimo to, że może okazać się nieszczery lub jeszcze lepiej, oceniający wartość partnerki przez pryzmat jej niedoskonałości, niż żeby nie było go wcale?
              Powiało grozą... wpółczuję.
              • urko70 Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 29.05.14, 09:29
                zaraz_ka napisała:

                > Czyli lepiej żeby był, mimo to, że może okazać się nieszczery lub jeszcze lepie
                > j, oceniający wartość partnerki przez pryzmat jej niedoskonałości, niż żeby nie
                > było go wcale?

                To są Twoje słowa, nie moje, ode mnie takie tezy nie wyszły.
                Sama sobie z nimi dyskutuj.
              • czoklitka Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 29.05.14, 16:42
                zaraz_ka napisała: (...)

                Przecież urko70 wyraźnie podkreślił, że:
                >Jednym to pasuje a innym niekoniecznie.

          • fiigo-fago Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 16:59
            Chodzi o to że sporo kobiet ma bezpodstawne kompleksy. A to maleńka prawie niezauważalna żyłka na nodze definiowana jako - żylak, a to cienkie jak włos rozstępy których ja nawet bez okularów nie zauważę, a to jakaś mała blizna, a to że niby krzywe, a to że niby uda za grube (bo grubsze niż łydka), itd. itp. Bez zdjęcia to ciężko stwierdzić czy defekt jest poważny, czy raczej z tych urojonych.
      • urko70 Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 15:37
        zaraz_ka napisała:

        > A z facetem to pogadaj i zapytaj, czy tylko Tobie sie tak wydaje, czy faktyczni
        > e patrzy na Ciebie z obrzydzeniem.

        Nie ma to jak zapytać: "czy patrzysz na mnie z obrzydzeniem?"
        Czyli pytanie z cyklu: "kochanie czy podobam ci się?".
        I co ten facet ma odpowiedzieć.....
        • zaraz_ka Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 15:45
          Ojezu.... to ja mam jeszcze dobierać słowa do komunikacji wewnętrznej między autorką wątku a jej chłopakiem? Naprawdę trzeba jak chłop krowie na rowie? Autorka nie jest niepełnosprawna umysłowo, tak zakładam, uważam więc, że sama najlepiej będzie wiedziała jak zapytać wspomnianego pana o jego stosunek to nieszczęsnych rozstępów.

          > I co ten facet ma odpowiedzieć.....
          No najlepiej, żeby powiedział prawdę, wtedy może z tej mąki będzie jakiś chleb!
          • urko70 Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 15:56
            zaraz_ka napisała:

            > Ojezu.... to ja mam jeszcze dobierać słowa do komunikacji wewnętrznej między au
            > torką wątku a jej chłopakiem? Naprawdę trzeba jak chłop krowie na rowie? Autork
            > a nie jest niepełnosprawna umysłowo, tak zakładam, uważam więc, że sama najlepi
            > ej będzie wiedziała jak zapytać wspomnianego pana o jego stosunek to nieszczęsn
            > ych rozstępów.

            Nie chodzi o dobór słów.
            Chodzi o sens stawiania takiego pytania.


            > > I co ten facet ma odpowiedzieć.....
            > No najlepiej, żeby powiedział prawdę, wtedy może z tej mąki będzie jakiś chleb!

            Co jej da prawda "no rzeczywiście Twoje nogi nie wyglądają najlepiej" ?

            Jak masz "pryszcza" to chowasz go czy pytasz innych jak się podobasz z pryszczem?
            • zaraz_ka Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 19:07
              Autorka ma wyraźnie poważny problem z akceptacją swojego ciała. Nie wiem, jak Ty, ale dla mnie pierwsza osobą, od któej oczekiwałabym i zrozumienia i szczerości, jest właśnie mój partner.

              Sens stawiania takiego pytania jest bardzo istotny, bo jeśli powinna sie koleżanka przejmować czyimkolwiek zdaniem na ten temat, to właśnie jest to opinia najbliższej jej osoby, z którą dzieli życie i łóżko. Zwłaszcza, że może się okazać, ze dla jej faceta są to zupełnie problemy nieistotne a 'obrzydliwe spojrzenia' to nadinterpretacja.

              > Jak masz "pryszcza" to chowasz go czy pytasz innych jak się podobasz z pryszcze
              > m?

              Po pytaniu powyżej wnoszę, że zupełnie nie zrozumiałaś sensu mojej wypowiedzi. Nic nie szkodzi.
              • urko70 Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 29.05.14, 09:43
                zaraz_ka napisała:

                > Autorka ma wyraźnie poważny problem z akceptacją swojego ciała. Nie wiem, jak T
                > y, ale dla mnie pierwsza osobą, od któej oczekiwałabym i zrozumienia i szczeroś
                > ci, jest właśnie mój partner.
                >
                > Sens stawiania takiego pytania jest bardzo istotny, bo jeśli powinna sie koleża
                > nka przejmować czyimkolwiek zdaniem na ten temat, to właśnie jest to opinia naj
                > bliższej jej osoby, z którą dzieli życie i łóżko. Zwłaszcza, że może się okazać
                > , ze dla jej faceta są to zupełnie problemy nieistotne a 'obrzydliwe spojrzenia
                > ' to nadinterpretacja.

                Zrozumienia - OK
                Szczerość, ona zapyta "nie podobają ci się mojego nogi?"
                on odpowie "no rzeczywiście, te rozstępy nie są zbyt ładne" albo "ano nie"

                Co jej to dało i co ona ma z tym zrobić?

                Niezwykle istotnym jest pamiętanie o tym, że zawsze, zawsze gdy stawia się
                pytanie można dostać odpowiedź i coś z ta odpowiedzią trzeba będzie zrobić.
                I nie koniecznie ta odpowiedź będzie się podobała pytającemu.

                A jeśli on ją kocha, jeśli dobrze mu z nią, jesli lubi z nią być, lubi się z nią śmiać, bawić się, wypoczywać i tylko aż te nogi... to moim zdaniem lepiej:
                a. popracować nad nimi - kosmetycznie
                b. ukrywać, nie eksponować
                c. nie drążyć tematu zadając pytania "jak Ci się podobają moje nogi?"


                > > Jak masz "pryszcza" to chowasz go czy pytasz innych jak się podobasz z pr
                > yszczem?
                >
                > Po pytaniu powyżej wnoszę, że zupełnie nie zrozumiałaś sensu mojej wypowiedzi.
                > Nic nie szkodzi.

                Bezpodstawnie użyłaś rodzaju żeńskiego. Nie czytasz wszystkiego lub nie umiesz
                czytać ze zrozumieniem.
                Nic nie szkodzi, było do przewidzenia.
        • light_in_august Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 17:05

          > Czyli pytanie z cyklu: "kochanie czy podobam ci się?".
          > I co ten facet ma odpowiedzieć.....

          A to jakiś problem powiedzieć swojej dziewczynie, że się podoba? ;)
    • urko70 Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 15:47
      baba.ryba napisała:

      > Mam straszne rozstępy na nogach :/

      Podobno suma zalet u różnych ludzi jest stała: masz "słabsze" nogi ale za
      to masz coś innego lepszego....
      :)

      Jeśli sama zauważasz że z estetyką nóg jest nienajlepiej to:
      1. ukrywaj co możesz ukrywać - wszelakie rajstopy, przytłumione światło
      2. próbuj tego co możesz zrobić np kosmetyki laserowej - spory wydatek
      ale jeśli to poważny problem to imho warto
      3. nie pytaj faceta o coś co sama zauważasz.
      Co on ma Ci odpowiedzieć (?) Ma powiedzieć prawdę "no rzeczywiście fatalnie to wygląda" czy ma skłamać "nie... wszystko ok" ?

    • mmagi Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 16:42
      i co w związku z tym???
    • twojabogini Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 17:33
      Mam kilka rozstępów po ciąży na brzuchu. Nie miałam nigdy problemów z ich akceptacją, choć są widoczne. Nie spotkałam się nigdy z reakcją obrzydzenia, choć zapewne obiektywnie piękne nie są. . Można do nich dorobić ciekawą fabułę - ślady po wyrafinowanej seksualnej chłoście? znamiona rytualne z jakiegoś wyuzdanego rytuału plemiennego? - gdy sama nauczysz się myśleć o nich jako o czymś wyróżniającym cię, seksualnym (ciało, nawet te niespełniające wyśrubowanych standardów zawsze jest seksualne, a bodźcem erotycznym może być wszystko, tylko trzeba mniej porno, więcej wyuzdanej literatury :) Ku mojemu zaskoczeniu dla paru mężczyzn były one...podniecające, tak jakby znali fabuły jakie sobie ułożyłam :)

      Inna sprawa, że czasem mamy problem z zaakceptowaniem niektórych swoich "wad". Ja tak miałam ze swoją blizną po cesarce. Tu pomogła mi bardzo akceptacja ze strony mojego męża. Jeśli partner wspiera kompleksy, zamiast pomóc je opanować - bywa trudno. Może to jednak twoja wyobraźnia?

      Na pewno jednak piękna kobieta z kompleksami nie jest tak zmysłowa jak pewna siebie i swojej seksualności kobieta z licznymi mankamentami urody. Więc zamiast bolec nad tym co mamy źle (sorki, ale niewiele z nas bedzie jak wymarzony ideał, dla mnie piękna jest Adjani, ale daleko mi do niej, przypuszczam, że sama adjani w realu tez jest daleka od samej siebie z ekranu :), lepiej rozwijać się w tym drugim kierunku :)
      • samuela_vimes Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 18:46

        > Inna sprawa, że czasem mamy problem z zaakceptowaniem niektórych swoich "wad".
        > Ja tak miałam ze swoją blizną po cesarce. Tu pomogła mi bardzo akceptacja ze st
        > rony mojego męża. Jeśli partner wspiera kompleksy, zamiast pomóc je opanować -
        > bywa trudno. Może to jednak twoja wyobraźnia?

        Mnie też wspierał, zapewniał, że nie przeszkadza, a jednak nie mogłam, usunęłam bliznę laserowo. Ja mam znowu problem w inną stronę- jestem bardzo krytyczna wobec siebie, bez wględu na to co mówi mi niemąż, poza tym lubię wyglądać dobrze dla...innych kobiet :-) lubię na plaży czuć się ładniejsza i zgrabniejsza od nich, choć nie zawsze tak jest. Zależy mi na zawistnym wzroku innej kobiety, niż na spojrzeniu facetów zupełnie nie.
        • twojabogini Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 19:09
          > Mnie też wspierał, zapewniał, że nie przeszkadza, a jednak nie mogłam, usunęłam
          > bliznę laserowo.

          I jak zadziałało? Sama się nad tym zastanawiam, w sumie z podobnych do twoich motywacji. Wyglądaj najlepiej jak się da to dobre motto :) A możliwości jest wiele.
          • samuela_vimes Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 19:59
            noo nie zadziałało, bo ja głupio uparta jestem i zamiast cieszyć się, że podobam się mojemu facetowi i kocha mnie taką jaką jestem, ja wolę podobać się jakiejś młodej pipce na plaży :-D
            A po zabiegu bliznę dalej widać, ale jest zdecydowanie mniej widoczna i mniej szpecąca. To wcale nie dobre motto, bo za 10 lat będę mieć chyba sztuczne cycki i masę botoksu w twarzy :-D
        • haneke_29 Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 19:58
          Zależy mi na zawistnym wzroku innej kobiety, niż
          > na spojrzeniu facetów zupełnie nie.

          Dlaczego baby są takie głupie??
          • samuela_vimes Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 20:00
            żebyś się głupio pytała i zastanawiała :-D
            • haneke_29 Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 20:10
              Po prostu myślałam, że jesteś mądrzejsza... :(
              • samuela_vimes Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 20:24
                tak mi przykro, że cie rozczarowałam :-(. Widzisz, okazałam się zwykłą pustą lalą, dla której solarium i tipsy są najważniejsze :-D
              • czoklitka Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 20:31
                wiesz, haneke, tak to jest, że zawistny wzrok innej kobiety może być najlepszą satysfakcją ze swojego wyglądu, gdyż w końcu może stanowić jego miarę... O ile, ten wzrok rzeczywiście wynika z zazdrośnictwa, a nie - z niemożności zdzierżenia kogoś na tyle napuszonego i jednocześnie zakompleksionego i żenującego, że trudno tego nie wyczuć. Ciekawe tylko, jakie są sposoby odróżniania tych dwóch "wzroków".
                • czoklitka Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 20:34
                  Ale w ogole to Samuela dobrze pisze powyżej i poniżej. Ja tam sie z nią zgadzam.
                • samuela_vimes Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 20:41
                  no pacz pani, jacy wy tu wszyscy na tym forumie mądrzy i jak zawsze celnie i prawidłowo oceniacie. Nie dość, że głupia, to jeszcze zakompleksiona i napuszona, taka ze mnie nieciekawa baba, że aż żal, że po tym świecie chodzę :-D
                  A do oceny wzroków noszę ekierkę, pod jakim kontem wzrok padnie, to wiem czy zawistny czy niedzierżący :-) ale nie mogę powiedzieć co i jak, bo to moja tajemnica.
                  • czoklitka Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 20:47
                    Ja Ciebie nie oceniłam.

                    >ale nie mogę powiedzieć co i jak, bo to moja tajemnica.

                    Szkoda, w sumie dlatego napisałam... Myślałam, że odkryjesz rąbka tajemnicy.
                    • kalllka Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 20:55
                      O właśnie! Tez jestem chętna dowiedzieć (nauczyć) odróżniania wzroku "zawistnego" od zazdrosnego np.
                      Samuela mogłaby jakie warksztaty poprowadzić
                      (?)
                      • czoklitka Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 29.05.14, 00:34
                        >warksztaty

                        Jeśli nie masz nic przeciwko... chciałabym zapożyczyć sobie to cudne słówko. ;)



                        • kalllka Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 29.05.14, 16:53
                          Bardzo proszę niechze Samuela używa do woli.
                          Dodam, ku porządku, słówko zasłyszalam lata temu, w "warkstacie sewskim" w Naleczowie.
                          miejscowy Klosiu ( szewc) w typowy (szewski) poniedziałek, rozsmieszyl mnie do posiku, gdy sepleniac pomstowal na brak kefiru (bodajże)
                          Od tej pory- hołd jego pamięci (mimo, ze nigdy nie podzelowal mi zostawionych pantofli)
                          • czoklitka Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 29.05.14, 19:05
                            >Bardzo proszę niechze Samuela używa do woli.

                            Nie wiedziałam że moje wpisy są tak bardzo podobne do samuelowych, że aż można nas uznać za jedną osobę. ;)
                            • kalllka Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 29.05.14, 20:55
                              W żadnym razie,w żadnym razie podobne.
                              Nawet bardzo niepodobne i zupełnie rożne
                              pod każdym względem odmienne, niezależne niezawisłe i roznowlose pewnie.
                              Np ciebie wyobrażam, gdy siedzisz przed kompem, jako drobna krótkowzrocznośc z burza włosów. lok-do, pasmo- remi, akord- fasolla i naelektryzowane wiadomościami palce biegający po keyboardzie.
                              A Samuela... podluznie, na szezlongu z boa. glissando.
                              Sama widzisz, ze nie możecie być jedna osoba .
                              • czoklitka Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 30.05.14, 00:23
                                Och, czyli chyba w miarę "czysto" wypadam.

                                Z kolei Ciebie Kalllko wyobrażam sobie jako osobę o łagodnym, przyjemnym usposobieniu i przyjemnych rysach i wyrazie twarzy, siedzącą w lekkim półmroku w zaciszu regałów zapchanych książkami ewentualnie wśród bawiących się dookoła i dokazujących dzieci.

                                PS. Nie noszę okularów, choć krótkowidzem w życiu zdarzało mi się bywać, na szczęście lądowałam cało. :)
                  • mendigo Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 29.05.14, 13:12
                    Sorry, samuela, ale to jednak jest żałosne. Żałosne jest i puszczanie zawistnych spojrzeń, i wyszukiwanie takowych, żeby sobie samoocenę poprawić. I puszczające, i poławiające to dla mnie ten sam sort osób, od których staram się trzymać jak najdalej. A źle nie wyglądam, wierz mi. Po prostu lubię luz i wyluzowanych ludzi, a nie spięte panny przeżywające, jak ktoś na nie spojrzał czy taksujące innych.
                    • samuela_vimes Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 29.05.14, 14:00
                      to straszne!!! jestem tak żałosna, że chyba skoczę z mostu :-D wstyd i hańba.
                      • mendigo Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 29.05.14, 14:39
                        Wszyscy wiemy, że nie skoczysz, bo ci się w zderzeniu z materią figura zdefasonuje. Bez bajek.
                      • haneke_29 Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 29.05.14, 15:44
                        En general nie jesteś żałosna, wręcz przeciwnie, dlatego mnie akurat ten Twój wpis tak rozczarował.
                    • haneke_29 Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 29.05.14, 15:42
                      Mogę się podpisać obiema rękoma.
        • mia17 Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 29.05.14, 07:57
          masakra....
    • czoklitka Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 18:05
      >zerknie czasami na te nogi z takim obrzydzeniem.
      > że wszyscy wokół nie akceptują to jest to bardzo trudne.

      Cóż, ja zakrywałabym te defekty zamiast się z nimi obnosić (wybierając długie spódnice, suknie, spodnie)
      • twojabogini Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 19:11
        > Cóż, ja zakrywałabym te defekty zamiast się z nimi obnosić (wybierając długie s
        > pódnice, suknie, spodnie)

        A brzydkie z rysów kobiety niech zakładają worki na twarz, te z krótkimi lub krzywymi nogami nie wychodzą z domu, a takie co nie maja idealnej skóry i figury niech nie chodzą na plażę. Co się mają obnosić posiadaczki obwisłych piersi, wystających brzuszków, siwych włosów i pomarszczonej skóry?

        • czoklitka Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 19:32
          >twojabogini napisała: (...)

          Dlaczego posuwasz się do ekstremum? Czemu to ma służyć?
        • six_a Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 29.05.14, 14:36
          no jak dla mnie, to i zakładanie worka, i demonstracje z wymyśloną bujdą o chłoście czy czym tam jest powaleniem z poplątaniem. ale ja się nie znam, jestem lekkim przykrótkowidzem i nawet nie zauważę, czy ktoś się na mnie patrzy czy wręcz przeciwnie, do analizowania jakości tych spojrzeń tym bardziej nie dotrę.
      • rekreativa Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 29.05.14, 14:23
        W łóżku z mężem też ma sobie spodnie założyć?
        • urko70 Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 29.05.14, 15:39
          rekreativa napisała:

          > W łóżku z mężem też ma sobie spodnie założyć?

          W sypialni może być przytłumione światło.
          A na zmianę z takim światłem mogą być rajstopy / pończochy.
        • czoklitka Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 29.05.14, 16:24
          Co do seksu - odsyłam do poniższego postu użytkowniczki Samueli.

          Na marginesie, z postu założycielskiego autorki chyba można wywnioskować, że ona nie ma większych problemow z akceptacją defektów, natomiast powinna zdawać sobie sprawę, że ich widok może wprawić niektórych w obrzydzenie, więc - albo niech ubierze coś, co będzie to zasłaniać, w przeciwnym razie pozostaje nastawienie się na takie reakcje niektórych osób i zaprzestanie przejmowania się nimi.
    • samuela_vimes Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 18:43
      pewnie jakby facet patrzył się na mnie z obrzydzeniem, to ten związek długo by już z mojej strony nie potrwał.
      Trochę to dziwne, że osoba, która cie kocha rani cię w taki sposób.
      Jak już ci bardzo zależy, możesz pomyśleć o jakiejś ładnej bieliźnie, pończochach, zabudowanych pasach do pończoch, ładnych koszulkach, skórze, lateksie. Ale takie rzeczy warto robić dla osoby, której nie obrzydzasz, bo cie naprawdę kocha.
      • zaraz_ka Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 19:13
        No ale tego nie wiemy właśnie!
        Może się okazać, że chłop biedny, widząc, ze partnerka skręca się z kompleksów na tym tle, nie wie nawet, jak ma się zachować, co autorka odbiera jako grymas 'obrzydzenia'.

        Why, oh why nie porozmawia na ten temat z partnerem, tylko snuje jakieś przypuszczenia, które mogą okazać się gigantycznym nieporozumieniem. Ludzie, rozmawiajcie ze sobą. Czasem zaboli, ale satysfakcja ze szczerości gwarantowana. Przetestowany patent i działa!
        • samuela_vimes Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 20:01
          nom też prawda, może być tak jak mówisz. Trochę za bardzo pomyślałam tylko w jedną stronę. Pewnie, że pogadać i popytać.
    • sweet_pink Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 19:14
      Mam i wrastające włoski i rozstępy (do tego jeszcze celulit i sporo blizn potrądzikowych). Ładne to to nie jest, ale żaden z moich facetów nie patrzył na mnie z obrzydzeniem, a na pewno żaden nie dał mi tego odczuć (bo i po co nie wiele się z tym da zrobić nawet drogimi zabiegami). Moim zdaniem albo masz debilnego faceta wyhodowanego na wyszopowanych laskach, albo jego uczucia są wątpliwej jakości albo masz urojenia. Stawiam na to ostatnie.
    • kol.3 Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 19:51
      A operacja plastyczna? Naprawdę nie sądzą aby nie dało się czegoś zrobić.W dzisiejszych czasach kobiety robią sobie nowe piersi, uda, brzuchy, szyje, nosy itd.
      Zapożycz się na parę tysięcy i udaj do kliniki chirurgii plastycznej.
      • rekreativa Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 29.05.14, 14:28
        Taniej wyjdzie chłopa zmienić.
        • urko70 Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 29.05.14, 15:36
          rekreativa napisała:

          > Taniej wyjdzie chłopa zmienić.

          Taniej pogonić a zmienić to znaczy pozyskać nowego.
          Skąd przekonanie, że autorka pozyska nowego?
          • slottka.ja Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 29.05.14, 15:40
            urko70 napisał:

            > Skąd przekonanie, że autorka pozyska nowego?

            A dlaczego nie? jak to mówią pół światu...
            Po takim typie to lepiej jej będzie złapać chwilę oddechu.
            • urko70 Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 29.05.14, 15:47
              slottka.ja napisała:

              > > Skąd przekonanie, że autorka pozyska nowego?
              >
              > A dlaczego nie? jak to mówią pół światu...

              A dlaczego tak?


              M.in. dlatego, że ma spore kompleksy tym samym zaniżona samoocenę a z
              takimi osobami bardzo ciężko zawiązuje się znajomość.

              A dlatego, że jeśli odbuduje samoocenę i kogoś pozna i ta kolejna osoba
              zobaczy ślady to sama może uciec i kilka miesięcy budowania relacji pójdzie
              w gwizdek.


              > Po takim typie to lepiej jej będzie złapać chwilę oddechu.

              Które konkretnie wypowiedzi masz na myśli, że tak pejoratywnie piszesz?
              • slottka.ja Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 29.05.14, 15:56
                urko70 napisał:

                > M.in. dlatego, że ma spore kompleksy tym samym zaniżona samoocenę a z
                > takimi osobami bardzo ciężko zawiązuje się znajomość.

                dlatego powinna wolny czas przeznaczyć na poprawę samooceny.
                >
                kolejna osoba zobaczy ślady to sama może uciec i kilka miesięcy budowania relacji pójdzie
                > w gwizdek.
                >
                Wierzę w ludzi, mam nadzieję że większość jest w stanie zaakceptować pewne defekty,
                nobody's perfect

                > Które konkretnie wypowiedzi masz na myśli, że tak pejoratywnie piszesz?

                "ale teraz jak widzę wzrok mojego faceta to wydaje mi się czasami że nie może na mnie patrzeć, zerknie czasami na te nogi z takim obrzydzeniem"
                mógłby spojrzeć, ale z politowaniem i pomóc z problemem.
                • urko70 Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 29.05.14, 16:01
                  slottka.ja napisała:

                  > > M.in. dlatego, że ma spore kompleksy tym samym zaniżona samoocenę a z
                  > > takimi osobami bardzo ciężko zawiązuje się znajomość.
                  >
                  > dlatego powinna wolny czas przeznaczyć na poprawę samooceny.

                  Pytałaś "dlaczego nie" więc odpisałem dlaczego.
                  Teraz zmieniasz temat.

                  > kolejna osoba zobaczy ślady to sama może uciec i kilka miesięcy budowania rela
                  > cji pójdzie
                  > > w gwizdek.
                  > >
                  > Wierzę w ludzi, mam nadzieję że większość jest w stanie zaakceptować pewne defe
                  > kty, nobody's perfect

                  Twoja wiara ma nieodpechnąć na pierwszej rozbieranej randce nowoco poznanego faceta?


                  > > Które konkretnie wypowiedzi masz na myśli, że tak pejoratywnie piszesz?
                  >
                  > "ale teraz jak widzę wzrok mojego faceta to wydaje mi się czasami że nie może n
                  > a mnie patrzeć, zerknie czasami na te nogi z takim obrzydzeniem"
                  > mógłby spojrzeć, ale z politowaniem i pomóc z problemem.

                  Zauważasz tam takie magiczne "wydaje mi się" ?
                  Na jej wydawaniu się zbudowałaś pejoratywny obraz faceta....
                  Słabe.
                  • slottka.ja Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 30.05.14, 09:03
                    urko70 napisał:

                    > Pytałaś "dlaczego nie" więc odpisałem dlaczego.
                    > Teraz zmieniasz temat.
                    A ja odpisałam dlaczego tak-to rozwinę-bo myślę, że nie brakuje wolnych i wartościowych facetów, którzy potrafią zaakceptować defekty swej ukochanej.


                    > Twoja wiara ma nieodpechnąć na pierwszej rozbieranej randce nowoco poznanego fa
                    > ceta?
                    Na podstawie moich doświadczeń opieram swoją wiarę w ludzi i wypisuję tu swoje przemyślenia, taka jest idea forum każdy może się wypowiedzieć nie łamiąc regulaminu.
                    Chociaż wątkotwórczyni może na ewentualną pierwszą rozbieraną randkę zabrać ze sobą moją wiarę, to ciekawa propozycja.

                    > Zauważasz tam takie magiczne "wydaje mi się" ?
                    > Na jej wydawaniu się zbudowałaś pejoratywny obraz faceta....
                    > Słabe.
                    Tak zbudowałam sobie obraz, jak widzisz wyobraźni mi nie brakuje.
                    Jaki jest ten facet, wie tylko ona.
                    • urko70 Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 30.05.14, 09:50
                      slottka.ja napisała:

                      > > Pytałaś "dlaczego nie" więc odpisałem dlaczego.
                      > > Teraz zmieniasz temat.
                      > A ja odpisałam dlaczego tak-to rozwinę-bo myślę, że nie brakuje wolnych i warto
                      > ściowych facetów, którzy potrafią zaakceptować defekty swej ukochanej.

                      Nie wiem w jakim wieku jest autorka, zakładam 30+. Zdaje się, że ma dzieci.
                      Nie sądzę aby łatwo było odejść z dziećmi od chłopa i znaleźć fajnego faceta.
                      Ale oczywiście możesz mieć w tej kwestii inne zdanie.

                      W ogóle nie sądzę aby rady _typu_ zostaw chłopa ponieważ krzywo patrzy na
                      rozstępy można brać na poważnie. Jak mozna rozwalać związek z powodu
                      tego, że on krzywo patrzy na jej nogi...


                      > > Twoja wiara ma nieodpechnąć na pierwszej rozbieranej randce nowoco poznan
                      > ego faceta?
                      > Na podstawie moich doświadczeń opieram swoją wiarę w ludzi i wypisuję tu swoje
                      > przemyślenia, taka jest idea forum każdy może się wypowiedzieć nie łamiąc regul
                      > aminu.

                      Tyle tylko, ze tutaj nie mowa o Twoich doświadczeniach a o tym jakiej jest prawdopodobieństwo danego zachowania na pierwszej randce.
                      Poza tym czy Twoje doświadczenia pasują do sytuacji autorki wątku?



                      > > Zauważasz tam takie magiczne "wydaje mi się" ?
                      > > Na jej wydawaniu się zbudowałaś pejoratywny obraz faceta....
                      > > Słabe.
                      > Tak zbudowałam sobie obraz, jak widzisz wyobraźni mi nie brakuje.

                      Pytanie o zasadność, o słuszność, o trafność o to czy masz podstawy
                      do zbudowania takiego obrazu jaki Ty sobie zbudowałaś?
                      • slottka.ja Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 30.05.14, 10:42
                        urko70 napisał:

                        > Nie wiem w jakim wieku jest autorka, zakładam 30+. Zdaje się, że ma dzieci.
                        > Nie sądzę aby łatwo było odejść z dziećmi od chłopa i znaleźć fajnego faceta.
                        > Ale oczywiście możesz mieć w tej kwestii inne zdanie.

                        Nie pisała, że ma dzieci i w jakim jest wieku, więc też wyciągasz wnioski.
                        >

                        > Tyle tylko, ze tutaj nie mowa o Twoich doświadczeniach a o tym jakiej jest praw
                        > dopodobieństwo danego zachowania na pierwszej randce.
                        > Poza tym czy Twoje doświadczenia pasują do sytuacji autorki wątku?
                        >
                        mam spore doświadczenie życiowe, to nie znaczy że podobne problemy.
                        >
                        > Pytanie o zasadność, o słuszność, o trafność o to czy masz podstawy
                        > do zbudowania takiego obrazu jaki Ty sobie zbudowałaś?

                        zawsze tak dzielisz włos na czworo?
                        Pytanie kto za to płaci, pan płaci, pani płaci, społeczeństwo...
                        • urko70 Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 30.05.14, 10:58
                          slottka.ja napisała:

                          > > Nie wiem w jakim wieku jest autorka, zakładam 30+. Zdaje się, że ma dziec
                          > i.
                          > > Nie sądzę aby łatwo było odejść z dziećmi od chłopa i znaleźć fajnego fac
                          > eta.
                          > > Ale oczywiście możesz mieć w tej kwestii inne zdanie.
                          >
                          > Nie pisała, że ma dzieci i w jakim jest wieku, więc też wyciągasz wnioski.

                          Skoro nie wiesz jakie są jej "uwarunkowania" to czemu dajesz rady typu da
                          radę zmienić bo tego kwiatu jest pół światu?
                          Poza tym pisała.


                          > > Tyle tylko, ze tutaj nie mowa o Twoich doświadczeniach a o tym jakiej jes
                          > t praw
                          > > dopodobieństwo danego zachowania na pierwszej randce.
                          > > Poza tym czy Twoje doświadczenia pasują do sytuacji autorki wątku?
                          > >
                          > mam spore doświadczenie życiowe, to nie znaczy że podobne problemy.

                          Właśnie, więc pytanie o "pasowanie" zasadne.
                          BTW nie tylko Ty masz. :)


                          > > Pytanie o zasadność, o słuszność, o trafność o to czy masz podstawy
                          > > do zbudowania takiego obrazu jaki Ty sobie zbudowałaś?
                          >
                          > zawsze tak dzielisz włos na czworo?

                          Uważam, ze nie znając jej uwarunkowań nie masz podstaw do
                          sugerowania że znajdzie fajnego faceta. Może to nazywać dzieleniem włosa.
                          • slottka.ja Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 30.05.14, 14:52
                            urko70 napisał:

                            > Poza tym pisała.
                            >
                            Nie pisała. Jak twierdzisz inaczej podaj linka.
                            Poza tym, problem który opisuje moim zdaniem jest na poziomie gimnazjalistki. Kobieta 30+ wie jak zlikwidować wrastające włoski.
                            Prawdziwa matka polka, nie zawraca sobie głowy duperelami typu rozstępy, po prostu ma je każda która rodziła, mniej lub bardziej widoczne.
                            • urko70 Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 30.05.14, 15:10
                              slottka.ja napisała:

                              > > Poza tym pisała.
                              > >
                              > Nie pisała. Jak twierdzisz inaczej podaj linka.

                              Mogę dać jednak najpierw poproszę o odpowiedź na pytanie, które pominęłaś.

                              > Poza tym, problem który opisuje moim zdaniem jest na poziomie gimnazjalistki. K
                              > obieta 30+ wie jak zlikwidować wrastające włoski.
                              > Prawdziwa matka polka, nie zawraca sobie głowy duperelami typu rozstępy, po pro
                              > stu ma je każda która rodziła, mniej lub bardziej widoczne.


                              Wcześniej dawałaś rady, ze znajdzie nowego mężczyznę bo tego kwiatu jest
                              pół światu, a teraz dyskredytujesz do poziomu gimnazjum?

                              To nie są duperele.

                              NIE KAŻDA kobieta która rodziła ma rozstępy! :)
                              • slottka.ja Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 30.05.14, 15:29
                                urko70 napisał:


                                > Mogę dać jednak najpierw poproszę o odpowiedź na pytanie, które pominęłaś.
                                KTÓRE?
                                Skoro nie wiesz jakie są jej "uwarunkowania" to czemu dajesz rady typu da
                                radę zmienić bo tego kwiatu jest pół światu?

                                Daję taką radę, bo tak uważam po tym co napisała, powinna spojrzeć z innej strony na problem, a nie utwierdzać się w tym że to wina jej i jej nóg. Osobiście nie wierzę, żeby ktoś podejmował życiowe decyzje po wpływem rad z forum, pozwala to jedynie zebrać szerszą opinię osób z zewnątrz, pomijam świrów.
                                Natomiast spojrzenie mojego "partnera"czy też nie, z wydajemisięobrzydzeniem byłoby poważnym sygnałem do zmiany charakteru tej znajomości na mniej zażyłą.

                                >

                                > Wcześniej dawałaś rady, ze znajdzie nowego mężczyznę bo tego kwiatu jest
                                > pół światu, a teraz dyskredytujesz do poziomu gimnazjum?
                                teraz dzielisz na sześć, ale ok przywykłam:)
                                >
                                > To nie są duperele.
                                dla mnie tak.
                                >
                                > NIE KAŻDA kobieta która rodziła ma rozstępy! :)
                                Gratuluję, że taką znalazłeś!
                                • urko70 Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 30.05.14, 15:49
                                  slottka.ja napisała:

                                  > > Mogę dać jednak najpierw poproszę o odpowiedź na pytanie, które pominęłaś
                                  > .
                                  > KTÓRE?

                                  Jedno było w poprzednim poście. :)

                                  > Skoro nie wiesz jakie są jej "uwarunkowania" to czemu dajesz rady typu da
                                  > radę zmienić bo tego kwiatu jest pół światu?
                                  >
                                  > Daję taką radę, bo tak uważam po tym co napisała, powinna spojrzeć z innej stro
                                  > ny na problem, a nie utwierdzać się w tym że to wina jej i jej nóg.

                                  Czyli nie wiedząc czy mówisz do 21latki wolnego stanu, czy
                                  może do 34latki z dwójką dzieci i mężem/partnerem dajesz taką samą radę
                                  "zmieniaj jest wielu porządnych, którzy docenią" ?

                                  Czyli wg Ciebie takie same jest prawdopodobieństwo znalezienia
                                  nowego partnera przez przykładowo wolną 21latkę i dzieciatą 34latkę?


                                  > > Wcześniej dawałaś rady, ze znajdzie nowego mężczyznę bo tego kwiatu jest
                                  > > pół światu, a teraz dyskredytujesz do poziomu gimnazjum?
                                  > teraz dzielisz na sześć, ale ok przywykłam:)

                                  Nie dzielę, tak się wypowiadałaś.


                                  > > To nie są duperele.
                                  > dla mnie tak.

                                  "Nie zrozumie głodnego syty
                                  bo ich różnią apetyty"
    • 10iwonka10 Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 20:57
      Widzi jak masz kompleksy wiec boi sie nawet patrzec. Co by nie powiedzial o bedzie zle- Jak powie ze prawie nic nie widac to mu i tak nie uwierzysz i pomyslisz ze klamie. Biedny chlopak- jeszcze zeza od tego dostanie :-)
    • man_sapiens Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 28.05.14, 23:51
      Spójrz na brzuch tego faceta (z obrzydzeniem jakby), łysiejącą czaszkę, worki zbierające się pod oczami, ramiona z bicepsami jak u żaby, płaskie stopy, obwisły (nie powiem co, dzieci czytają) którego żadne zaklęcia nie są w stanie obudzić, włosy wystające z nosa, grube dupsko, tłusty podbródek itd. itp. (niepotrzebne możesz skreślić a także dopisać coś od siebie)
      • kamyczek1111 Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 29.05.14, 15:09
        Patrzysz sama tak na siebie i masz wrażenie że w jego oczach wyglądasz podobnie. Nie wolno nie można myśleć o sobie źle. Fakt może i jakiś roztęp masz ale może masz ekstra nogi, fajny biust, oczęta urody przecudnej. Eksponuj to co masz najfajniejsze, a te niedostatki, cóż każdy z nas jakieś ma i tyle. Przypomina mi się film komedia z Jack-iem Nicholsonem ,,dwóch gniewnych ludzi'' kiedy każe głównemu aktorowi śpiewać na moście ,,I feel prett Oh so pretty''
    • berta-death Re: Facet patrzy na mnie jakby z obrzydzeniem :/ 29.05.14, 16:05
      A faceci nie działają przypadkiem tak, że jak ich jakaś kobieta brzydzi to po prostu się z nią nie bzykają? Czyli, że skoro się bzyka, to się nie brzydzi?
Pełna wersja