o wyższości speed dating nad portalami randkowymi

31.05.14, 22:25
Speed dating jest : 1) bez złudzeń 2) od razu czuć, czy skrzy i 3) nikt sobie niczego romantycznie nie wyobraża na początku.
    • gyubal_wahazar Re: o wyższości speed dating nad portalami randko 31.05.14, 22:34
      A jak skrzy, to od razu tarło, czy trzeba najprzód jakąś pakamere znaleźć ?
      • chuda.berta skrzenie u obu stron 31.05.14, 22:43
        Jest to warunek wstępny do ewentualnego tarcia.
        Aha, warto wybrać młodszą grupę wiekową i nie robić się dramatycznie na bóstwo, bo się wtedy człowiek trochę sztywnie czuje. Ja akurat przyszłam w białym podkoszulku (ale z dekoltem) i dżinsach, ale jedna pani miała prawie że suknię balową.
        • wawelowe Re: skrzenie u obu stron 01.06.14, 07:37
          Berta? Mam pytanie. Gdzie byłaś na takim speed-daingu? Pod spodem piszesz, że masz 38 lat i że było 8 facetów i 6 kobiet.
          Ja organizuję speed datingi i jeszcze mi się nigdy nie udało zebrać tylu facetów w tej grupie wiekowej.
          Z jakiego jesteś miasta?

          Ela
          • chuda.berta piszesz z Krakowa? 01.06.14, 12:03
            Pojechałabym do Was na speed dating. Ja byłam poza Polską na speed dating i jak się dowiedziałam, rzadko tak jest - 8 facetów i 6 babek.

            Daj znać o następnym speed dating w Krakowie. Jesteś pewnie speed dating angel:))
            • allatatevi1 Re: piszesz z Krakowa? 01.06.14, 12:31
              berta, wejdź na stronę wawelowe to się przekonasz że na ich speed dating byś raczej nie poszła... śmierdzi mocną desperacją.
              To chyba taki speed dating mocno w klimacie Polski B...
              • chuda.berta nie byłaś na tak desperackich imprezach 01.06.14, 12:33
                Ale o nich piszesz. Ciekawy przypadek. Na forum kobieta są diagnozy przez ekran o człowieku i imprezie. No, no.
                • allatatevi1 Re: nie byłaś na tak desperackich imprezach 01.06.14, 14:26
                  No bo na szczęście w ogóle w tego rodzaju desperackich imprezach nie musiałam brać udziału.
                  Ale z tego co słyszałam od ludzi z pracy, to jak wyglądają takie imprezy najbardziej zależy od tego, kto na nie przychodzi.

                  Z opisu na tej stronie wawelowe jasno wynika, że targetem tej imprezy jest raczej klasa niższa - zresztą potwierdza to post organizatorki bo to najczęściej w klasie niższej jest tak, że na spotkania towarzyskie przychodzi więcej kobiet niż mężczyzn.

                  Ty byłaś na takiej samej imprezie, ale skierowanej dla klasy średniej, więc proporcje między płciami były wyrównane i nie było pewnie aż takiego odoru desperacji w powietrzu.

                  Tak z ciekawości wrzuciłam link do tej strony wawelowe na mój profil na fb i zapytałam znajomych, co o tym sądzą.
                  Nawet ci, którzy sami bawią się w takie rzeczy jak speedating i randki internetowe powiedzieli, że od tych konkretnych randek trzymaliby się z daleka bo opis jest bardzo zniechęcający. Mocny klimacik damsko-męskich stereotypów sprzed 30 lat, w sosie małego miasteczka Polski B. Znajomi stwierdzili, że osoba która pisała content na tą stronę ma chyba z 60 lat i od ostatnich 30 żyje w totalnym odizolowaniu od społeczeństwa.

                  • wawelowe Re: nie byłaś na tak desperackich imprezach 02.06.14, 14:49
                    allatatevi - bardzo Ci dziękuję za takie zaangażowanie - sama bym sobie nie wymyśliła lepszej akcji marketingowej.

                    I lepszego badania jakościowego. Przyjrzę się kontentowi - choć większości na pewno nie zmienię.

                    A hejtami przestałam się przejmować kilka lat temu - w tej branży trzeba się uodpornić na słowa "desperackie imprezy" i robić swoje.
                    Niewiele mnie obchodzi z jakiej Polski są ludzie, którzy piszą do mnie, że dzięki Wawelowemu znaleźli miłość życia.

                    Pozdrawiam serdecznie.
                    Ela
            • chuda.berta do wawelove 01.06.14, 12:45
              fajna strona, ale sami piszecie - mało popularny w Polsce sposób. Może to wynika z nieufności, w Polsce na ulicy ludzie są dla obcych niezbyt mili. Dla znajomych są inni. Teraz lepiej rozumiem tę gwałtowną reakcję na mój wątek tutaj. Parę lat emigracji i człowiek się zmienia.
              Ja bym nie pisała, żeby się zrobić na bóstwo. Widziałam parę takich kobiet, jedna była w czymś, co przypominało suknię balową. Odwalony człowiek czuje się i zachowuje się dziwnie, jest sztywny. Należy isę jakoś doprowadzić do porządku, ale na poziomie normalnym, bo sama rozmowa jest już stresem.
              I ja bym sobie życzyła, aby na speed dating też panie zmieniały miejsce, a nie siedziały jak matki-pszczoły. Ale to moje pobożne życzenie.
              Powodzenia!!
              • wawelowe Re: do wawelove 02.06.14, 14:43
                Próbowałam robić tak, że to dziewczyny się przesiadały. Masakra! Zanim pozbierały wszystkie swoje torebki i szaliczki, mijała wieczność.
                Serio, to nie kwestia polityczna, tylko praktyczna - dziewczyny przesiadają się 2 razy wolniej.

                Rozumiem, o co Ci chodzi z tym bóstwem, ale ma właśnie zależy na tym, żeby ludzie traktowali to wyjście wyjątkowo. Do mnie nikt nigdy nie przyszedł w sukni balowej, ale to, że dziewczyny są często w ładnych sukienkach, uważam za zaletę.
                Ale pomyślę o tym, może już się zdezaktualizowało.
          • allatatevi1 Re: skrzenie u obu stron 01.06.14, 12:10
            Ela, zorganizuje speed dating w Hiszpanii i Włoszech albo Argentynie to będziesz 10 razy więcej facetów niż kobiet.

            Swoja drogą to baaardzo dziwne, że ktoś kto mieni się swatką jest tak kompletnie ślepy na takie niuanse.
            • wawelowe Re: skrzenie u obu stron 02.06.14, 14:38
              Pogubiłam się.
              W którym miejscu mienię się swatką i na jakie niuanse jestem ślepa? (Cy to w ogóle jest do mnie?) Na to, że w Polsce jest więcej poszukujących kobiet, a we Włoszech więcej poszukujących mężczyzn? Żadna nowina.
              Berta dopiero teraz napisała, że mówi o imprezie, która odbyła się za granicą. To wszystko wyjaśnia.

              Organizowałam speed-datingi w Hispzanii (konkretnie w Granadzie, jako andalove.es - teraz strona należy do kogoś innego, chociaż część contentu jest moja - feel free to hate) i faktycznie była nadwyżka mężczyzn, ale nie dziesięciokrotna.
    • jan_hus_na_stosie2 Re: o wyższości speed dating nad portalami randko 31.05.14, 23:02
      speed dating, fast food, fast fun, fast sex, fast divorce...

      biedne pokolenie


      • chuda.berta inny scenariusz 31.05.14, 23:05
        lepiej pół roku siedzieć przy kompie i szukać, potem pisać maile i sobie wyobrażać, potem po roku delikatnie zainicjować spotkanie, żeby się okazało, że to pudło i nie skrzy.
        • jan_hus_na_stosie2 Re: inny scenariusz 31.05.14, 23:09
          chuda.berta napisał(a):

          > potem po roku delikatnie zainicjować spotkanie

          to po wymianie 2-3 maili inicjować nie można? trzeba czekać rok? kurde, że też nikt mi tego wcześniej nie powiedział :)



          • chuda.berta Re: inny scenariusz 31.05.14, 23:17
            są różne przypadki. Jeden chce, a drugi nie chce, a ty w roli wzdychulca sobie wyobrażasz.
            Na serio - w takim spotkaniu widać czy jest chemia, jak druga strona reaguje na zabawne pytanie albo kiedy ktoś mówi - uwielbiam kino. Tyle że nie potrafi sobie przypomnieć ostatniego razu, kiedy tam był, ani co widział. Pytałam z ciekawości, bo sama chodzę często do kina.
            Minusem jest brak iluzji, bo ja to miałam 8 rozmów z kandydatami, było nas sześć pań, więc tylko wybierać jak w ulęgałkach. Ale niestetyż.
            • jan_hus_na_stosie2 Re: inny scenariusz 31.05.14, 23:29
              chuda.berta napisał(a):

              > Na serio - w takim spotkaniu widać czy jest chemia

              a ja pie... chemię :)


              • chuda.berta to jest ważne 31.05.14, 23:35
                bo jak już pisałam - mniej jest szans na udawanie, a poza tym na wyobrażenie sobie. ON pisze: uwielbiam kino, a jak konfabuluję przy kompie. A potem się okazuje, że chodzi na holloowdzkie chały. to jego wybór, ale dopytałam i już wiem - ten pan określa się jako wielbciel kina, ale nietety nie wielbi tych samych filmów co ja.
                • senseiek Re: to jest ważne 01.06.14, 00:17
                  chuda.berta napisał(a):

                  > bo jak już pisałam - mniej jest szans na udawanie, a poza tym na wyobrażenie so
                  > bie. ON pisze: uwielbiam kino, a jak konfabuluję przy kompie. A potem się okazu
                  > je, że chodzi na holloowdzkie chały. to jego wybór, ale dopytałam i już wiem -
                  > ten pan określa się jako wielbciel kina, ale nietety nie wielbi tych samych fil
                  > mów co ja.

                  Przeciez w kinach nie pokazuja niehollywoodzkich filmow (bo by zbankrutowali).
                  Wiec to raczej siebie powinnas winic za brak jednoznacznie sprecyzowanej mysli.
                  Powinnas mowic "lubie filmy niekomercyjne", "lubie filmy niezalezne" itd.
                  I rownoczesniej wyjasniac co znaczy to kino niezalezne. Bo dla roznych ludzi to moze znaczyc co innego.
                  • chuda.berta są różne kina, np. studyjne. 01.06.14, 00:24
                    Są wariaci, organizujący pokazy filmów niekomercyjnych i takie rzeczy, o ile ktoś się interesuje kinem offowym, to się jakoś człowiek dowiaduje - gdzie, kto i kiedy. I oczywiście każdy offowiec by chciał poznać bratnią duszę. Bo jak już pisałam o chemii w wymairze międzyludzkim ,a nie forum kobieta - skrzenie się to sympatia, a nie kisiel i pakamera. Ewentualnie takie rzeczy można wypytać, jak np. o rozumienie kino hollywoodzkie/offowe/niezależne. 7 minut to masa czasu.

                    Dziękuję za wskazówki, jak mam się zachowywać i jak zadawać pytania, ale to już wiem.
            • jan_hus_na_stosie2 Re: inny scenariusz 31.05.14, 23:35
              jakim trzeba być prymitywem, aby decyzję o dalszym poznaniu człowieka podejmować na podstawie faktu, czy ma się ochotę z nim pieprzyć, pomijając całkowicie to czy jest mądry, dobry, uczciwy, inteligentny, zaradny, pomysłowy, empatyczny etc.



              • chuda.berta ty też redukujesz skrzenie się 31.05.14, 23:40
                i chemię do seksu. Obawiam się, że to raczej ty jesteś mentalnie na etapie pokolenia fast fudów.

                Skrzenie się (synonim sympatia obustronna) i chemia występuje u ludzi na każdym poziomie, z jedną koleżanką skrzy mi się rozmowa i jest fajnie, a inna koleżanka ożywa , ale nie przy mnie. To też jest skrzenie się i chemia. Międzyludzka i to się czuje bardzo szybko. Ale niestety tobie się wszystko kojarzy z ...
                • jan_hus_na_stosie2 Re: ty też redukujesz skrzenie się 31.05.14, 23:44
                  nie da się ocenić człowieka po 5 minutach znajomości (chyba, że jest wyjątkowym chamem), jeśli w to wierzysz to jesteś naprawdę naiwna i niedojrzała


                  • chuda.berta nie pisałam o tym 31.05.14, 23:52
                    może myli ci się skrzenie z pieprzeniem i chemia z oceną. może to jakieś reminescencje szkoły, albo braki w myśleniu abtrakcyjnym? może to braki w prowadzeniu konwersacji i przymus traktowania wszystkiego serio i sztywno, ale wedle własnych reguł. A przy okazji łup od razu cenzurka innym.
                    • jan_hus_na_stosie2 Re: nie pisałam o tym 31.05.14, 23:57
                      szybki randki trwają około 5 minut, ty na tej podstawie oceniasz ludzi

                      • chuda.berta u mnie było siedem 01.06.14, 00:04
                        w tym czasie możesz po reakcji na żartobliwe pytanie, po pytaniu o kinie i po paru innych pytaniach (no i pytanie: czy tobie zadano w ogóle pytanie) mieć ogólne wrażenie, czy ci się z kimś fajnie rozmawia, CZYLI czy między wami skrzy chemia. To damo jest z koleżankami w pracy/szkole/studiach, sąsiadkami, na imprezie.
                        Speed dating wziął się stąd, że wrażenie powstaje w ciągu ułamków sekund. To często intuicyjne wrażenie, ale pogrzeb trochę, nie nie w majtkach, a w pamięci i przypomnij sobie, ile razy miałeś uczucie: z tej mąki chleba nie będzie. I to niekoniecznie na poziomie skrzenia, pieprzenia się i tarcia (jestem naprawdę zdziwiona, że słowo skrzyć się odbieracie tak jednostronnie, ale nie będę snuć żadnych wniosków), ale na poziomie zwyczajnej sympatii międzyludzkiej.
                        • jan_hus_na_stosie2 Re: u mnie było siedem 01.06.14, 00:12
                          no to powodzenia

                          • chuda.berta dziękuję 01.06.14, 00:18
                            jak już pisałam - lekko nie jest w tym biznesie. Ale szybko.
                            Mam nadzieję, że skrzenie, chemia i sympatia nie będą Ci się tylko kojarzyły z pakamerą i kisielem w majtkach. Ale jeśli - jak widać i tu na forum są zwolenniczki takiej prostej, powiedziałabym męskiej prawdy. To jak speed dating - słowa zostawiają wrażenie, u jednych pozytywne, u drugich niestety nie i trzeba szukać dalej.
              • gyubal_wahazar Re: inny scenariusz 31.05.14, 23:44
                Ojtam. Janek, w ogóle niemłodziezowy jesteś, brzmisz jak własna babcia i nie umiesz jodłować. Gdzie jest szkoła, dom, organizacja młodziezowa ?
                • chuda.berta jodłowanie jest interesujące 01.06.14, 00:26
                  ponoć łatwe i wydaje mi się, że na jodłowanie można wiele osób zaciągnąć na wymarzony tutaj na forum stan kisielu w pakamerze.
            • grassant Re: inny scenariusz 01.06.14, 10:27
              ...ktoś mówi - uwielbiam kino.
              Tyle że nie potrafi sobie przypomnieć ostatniego razu, kiedy tam był, ani co widział.

              co w tym dziwnego?
              • chuda.berta bo słowo uwielbiam oznacza: 01.06.14, 12:05
                robię to często. Jeśli ktoś uwielbia sport, to go uprawia. Jeśli ktoś uwielbia gotować, to ma w repertuarze parę potraw i parę przypraw w domu. Jeśli ktoś uwielbia kino, to chodzi na tyle często, że pamięta, co ostatnio widział. Proste dosyć.
                • grassant Re: bo słowo uwielbiam oznacza: 01.06.14, 18:02
                  masz na myśli kina, czy filmy? rozróżniasz te 2 pojęcia?
                  • chuda.berta jesteś zwyczajnie, choć niepotrzebnie 01.06.14, 18:23
                    złośliwy. Wolisz o pakamerze, tarciu i kisielu?
                    • grassant Re: jesteś zwyczajnie, choć niepotrzebnie 01.06.14, 20:00
                      Poinformuj mnie o kolejnym speed datingu, którego będziesz uczestniczką. Wyjaśnię Ci te i inne wątpliwości. 7 minut powinno wystarczyć, nieprawdaż?
      • grassant Re: o wyższości speed dating nad portalami randko 01.06.14, 10:22
        jan_hus_na_stosie2 napisał:

        > speed dating, fast food, fast fun, fast sex, fast divorce...

        współczesne Citius-Altius-Fortius
        >
        >
    • chuda.berta a ile masz lat? 31.05.14, 23:32
      Wcześniej napisałeś: biedne pokolenie? Ja mam 38, więc nie jestem pokoleniem fast fuda.
      • jan_hus_na_stosie2 Re: a ile masz lat? 31.05.14, 23:34
        może jesteś mentalnie z tego pokolenia

        • chuda.berta a ty patrzysz na ekran i widzisz człowieka 31.05.14, 23:43
          z takimi zdolnościami na forum się marnować, no no no.
    • przeciezwiadomo Re: o wyższości speed dating nad portalami randko 31.05.14, 23:34
      Ojtam, bywa, że kogoś poznasz i wcale iskry się nie sypią na pierwszym spotkaniu ale za to myślisz sobie - fajny człowiek. A iskry zaczynają ni z tego, ni z owego sypać się obustronnie po czterech miesiącach od spotkania. A jeszcze i po roku - ślub.
      Nie wolno zamykać się w schematach - że jak na pierwszym spotkaniu nie miałaś kisielu w majtach, to skreślasz.
      No ale jak ktoś tylko ma tylko kisiel w mózgu, to może i do majt przechodzi, nie wiem :P
      • jan_hus_na_stosie2 Re: o wyższości speed dating nad portalami randko 31.05.14, 23:37
        :)
      • chuda.berta ty nie rozumiesz 31.05.14, 23:38
        pisałam o chemii szerzej, na przykładzie kina w innych postach, a ty jesteś ordynarna.
        Ktoś ci pisze: uwielbiam kino. dopytawszy się okauzje, że uwielbia hollywoodszkie filmy, a ja bym sobie wyobrażała, że razem się wzruszymy przy najnowszej produkcji irańskiej.
        Skrzenie się, wzajemna sympatia to nie jest, jak to poetycko nazwałaś, kisiel w majtkach. Nie lubie ordynarnych ludzi i ich sposobu patrzenia na świat.
        • jan_hus_na_stosie2 Re: ty nie rozumiesz 31.05.14, 23:40
          no to chyba nie rozumiesz znaczenia słowa "chemia"
          • chuda.berta rozumiem 31.05.14, 23:42
            Dla ciebie chemia to seks i pieprzenie się. Każdemu wg potrzeb i każdemu wg możliwości.
          • przeciezwiadomo Re: ty nie rozumiesz 31.05.14, 23:43
            Chyba znowu jakiś trollak, zamiast kody klepać nudzi się i wątki tworzy :)
        • przeciezwiadomo Re: ty nie rozumiesz 31.05.14, 23:42
          Chyba nie rozumiesz niestety znaczenia słowa ordynarna. A może stosujesz prawdziwe, źródłowe łacińskie znaczenie? Wtenczas zgadzam się, jestem zupełnie ordynarna ;-)
          • chuda.berta słowo ordynarna w stosunku do ciebie 31.05.14, 23:46
            stosuję zgodnie z normami polszczyzny. Spłycasz temat, bo brak ci rozumienia abstrakcji.
            Zdarza się i to dosyć często. Obawiam się że na poziomie koleżeńskim też by między nami nie było chemii, bo jak już pisałam - chemia w znaczeniu wzajemna sympatia dotyczy wszystkich ludzi na wszystkich poziomach. A ja z osobami płytkim zamieniam parę płytkich zdań na ich poziomie i płynę dalej.
            • przeciezwiadomo Re: słowo ordynarna w stosunku do ciebie 31.05.14, 23:48
              Ojojoj, ależ mi dowaliłaś, no chyba nie zasnę. Napisz coś jeszcze trollaczku, bo lubię się pośmiać na wieczór :)
            • senseiek Re: słowo ordynarna w stosunku do ciebie 01.06.14, 03:46
              > Obawiam się że na poziomie koleżeńskim też by między nami nie było chemii,

              Nie istnieje cos takiego jak "chemia na poziomie kolezenskim"....

              Na taki rodzaj porozumienia nie stosuje sie okreslenia "chemia".

              Nic dziwnego ze sama wprowadzasz metlik w rozmowie uzywajac slow ktorych nie powinnas byla uzyc.
              • przeciezwiadomo Re: słowo ordynarna w stosunku do ciebie 01.06.14, 11:01
                Dokładnie, wprowadza toto jakąś przedziwaczną nomenklaturę i się dziwi, że caly świat nie chce jej używać :D
              • chuda.berta dla ciebie nie ma chemii na poziomie kolżeńskim 01.06.14, 12:00
                dla mnie jest. Malo tego - uważam że jest chemia na poziomie koleżeńskim mieszanym płciowo, z jednymi kolegami mi się fajnie rozmawia, z innymi nie. To samo z koleżankami z pracy. Nie masz patentu na definicję chemii międzyludzkiej i nie będę pisać, co myślę o ludziach, którym się wszystko kojarzy z tarciem.
                Dla innych osób stanem nirwany jest kisiel w majtkach w pakamerze np., a to nie są moje klimaty. Zdecydowanie nie.
                • miau.weglowy Re: dla ciebie nie ma chemii na poziomie kolżeńsk 01.06.14, 12:09
                  no ale jesli nei uznajesz potocznych definicji uzywanych przez ciebie slow, powinnas zdefiniowac slowo wg wlasnego uznania, na uzytek danej dyskusji, w poscie wyjsciowym
                  a nie rzucac sie pozniej
                  • chuda.berta Re: dla ciebie nie ma chemii na poziomie kolżeńsk 01.06.14, 12:21
                    nie rzucam się to wy - przyznaję zbiorowo - definiujecie chemię seksualnie. Ja nie i nawet po speeddating rozmawiałam z koleżankami, któtre były ciekawe i też rozmawiałyśmy o chemii w wymiarze mięydzyludzkim - biurowym np. z jedną osobą dogaduję się łatwo, a z drugą nie.
                    Nawet jeśli 5 osób na forum uważa, że chemia to tarcie w pakamerze i kisiel w majtkach, to nie mogę zmienić poglądów. A myślałam, że te uwagi o tarciu to takie hahahihi ironiczne,ale nie, to serio było. Flirt to dla niektórych ciężka sprawa, więc się nie dziwię, że speed dating dla nich to czarna msza prawie.
                    • przeciezwiadomo Re: dla ciebie nie ma chemii na poziomie kolżeńsk 01.06.14, 13:54
                      Zakładasz trollerski wątek, to się potem tłumacz. Jakbyś się nie tłumaczyła, dalej trollem śmierdzi.
        • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: ty nie rozumiesz 02.06.14, 13:59
          > pisałam o chemii szerzej, na przykładzie kina w innych postach, a ty jesteś or
          > dynarna.
          > Ktoś ci pisze: uwielbiam kino. dopytawszy się okauzje, że uwielbia hollywoodszk
          > ie filmy, a ja bym sobie wyobrażała, że razem się wzruszymy przy najnowszej pro
          > dukcji irańskiej.

          Biorąc pod uwagę Twoje wysublimowane zainteresowania, delikatny smak oraz nieskrywane poczucie wyższości nad innymi musisz się chyba po prostu pogodzić, że pociąg z mężami już odjechał.... ale w sumie obawiam się, że mogło w nim nie być nic dla Ciebie...

          Ksiądz Anatol
    • kino.mockba Re: o wyższości speed dating nad portalami randko 31.05.14, 23:44
      chuda.berta napisał(a):

      > Speed dating jest : 1) bez złudzeń 2) od razu czuć, czy skrzy i 3) nikt sobie n
      > iczego romantycznie nie wyobraża na początku.

      Berta, to Ty?
      • chuda.berta nie to nie berta 31.05.14, 23:47
        biorę to jako komplement
        • chuda.berta PS gruba betra była zajęta 01.06.14, 00:19
          a to był mój pomysł wyjściowy.
    • jedynyoptant Re: o wyższości speed dating nad portalami randko 01.06.14, 10:51
      speed dating ma wiele cech burdelu.
      ps. jakaś niezborna jesteś.
      • chuda.berta Re: o wyższości speed dating nad portalami randko 01.06.14, 12:08
        następny kolega, co wystawia cenzurki przez ekran. kolejny zmarnowany talent na forum.
        Bo portale randkowe są w porzo zapewne.
        Może dla ciebie to burdel, bo nie potrafisz przez 7 minut prowadzić konsersacji z obcą osobą? To rozumiem i wiele moich koleżanek-singielek nie chciało iść. Ale żeby od razu krytykować coś jako fuj, bo się samemu nie potrafi?
    • miau.weglowy Re: o wyższości speed dating nad portalami randko 01.06.14, 12:07
      w punkcie 1 masz zludzenia niestety, bo nie powiesz mi, ze przeswietlasz na starcie mysli i intencje kandydata? masz wiec zludzenia, ze po pozorach dobrze ocenisz osobe
      w punkcie 2 niekoniecznie skrzenie wystepuje w pierwszej sekundzie od poznania kogos nowego. to raz, a dwa: sa osoby, ktore zle sie czuja w roli towaru ocenianego w pare minut (po czym wlasciwie?), nie otwieraja sie od razu, wiec nie biora udzialu w zadnych spędo-speedach, a zatem nie masz szans ich poznac
      w punkcie 3 nie przekonasz mnie, ze kazdy uczestnik takich spotkan mysli trzezwo i nie projektuje romantycznie
      • chuda.berta Re: o wyższości speed dating nad portalami randko 01.06.14, 12:18
        nie pisałam o prześwietleniach, a o pierwszym wrażeniu. Komuś tu już radziłam pgrzebać w pamięci i przypomnieć sobie wiele potwierdzonych pierwszych wrażeń z rozmowy z kimś.
        Ty chyba nie rozumiesz idei, albo dyskutujemy tutaj sobie o czymś, o czym większość nie ma pojęcia. Po seansie możesz wybrać osoby, któym dajesz plusika i znajomość kontynuwoać, przekonać się - miałaś rację i to jest bomba, Albo i nie, jak to w życiu bywa.
        Skrzenie się nie ma nic wspólnego z ocenianiem, to chyba kolejny raz nie wiesz, o czym piszesz. W każdym razie nie piszesz tego, co ja miałam na myśli pisząc o skrzeniu. Skrzenie się to poczucie fajnie prowadzonej rozmowy i ono następuje szybko. Poza tym osoby zamknięte w sobie nie idą na speeddating i siedzą na imprezach w kącie.
        Ciężko jest projektować romantycznie, kiedy ktoś mówi ciekawe rzeczy, ale nie pasujące do Twojego profilu. Ty np. jesteś wielkomiejską singielką, uwielbiasz kino, często tam chodzisz, a on jest sympatycznym, przystojnym wdowcem z dzieckiem, w Twoim wieku. Patrzy ci miło w oczy i mówi o tym, że marzy o domku na skraju miasta, ale blisko zakładu pracy. Tyle że tam jest drogo, ale on nie lubi dużego miasta, bo to brud i ledwo się tutaj dostał. Można na upartego projektować też w tym przypadku, ale jest ciężko. Io takich rzeczach można się szybko przekonać w paruminutowej rozmowie, bez tarcia w pakamerze i kisielu w majtkach, że użyję panujcej nomenklatury.
        • miau.weglowy Re: o wyższości speed dating nad portalami randko 01.06.14, 12:23
          wszystko zalezy od intencji, z jakimi osoba idzie na taka forme spotkania. nie przypisuj swoich wszystkim uczestnikom ok?
          napisalas post wstepny skladajacy sie z jednej linijki i chcesz, zeby ludzie czytali ci w myslach. gratulacje
          (a teraz ide plakac, bo wszak nie wiem, o czym pisze)
          • chuda.berta jeśli nie znasz intencji, to dopytaj 01.06.14, 12:25
            A nie projektuj swoich intencji. Proste i na pewno zrozumiesz, jak otrzesz załzawione oczy.
      • przeciezwiadomo Re: o wyższości speed dating nad portalami randko 01.06.14, 13:55
        > w punkcie 2 niekoniecznie skrzenie wystepuje w pierwszej sekundzie od poznania
        > kogos nowego. to raz, a dwa: sa osoby, ktore zle sie czuja w roli towaru ocenia
        > nego w pare minut (po czym wlasciwie?), nie otwieraja sie od razu, wiec nie bio
        > ra udzialu w zadnych spędo-speedach, a zatem nie masz szans ich poznac

        Dokładnie. Gdyby występowało wszystko w pierwszej sekundzie, ja nie byłabym dzisiaj mężatką :)
        • nudzimisie_strasznie Re: o wyższości speed dating nad portalami randko 01.06.14, 14:40
          przeciezwiadomo napisała:

          > Dokładnie. Gdyby występowało wszystko w pierwszej sekundzie, ja nie byłabym dzi
          > siaj mężatką :)

          No wiesz co? I nie ogłosiliście tego na forum? Piszę to bez przekąsu, akurat to mogliście. Gdybym znała adres, to bym kartkę wysłała. Normalnie łezka się w oku kręci... hyh, forum Kobieta, oł jeah!
          • przeciezwiadomo Re: o wyższości speed dating nad portalami randko 01.06.14, 14:46
            Nie rozumiem, sorry. Chyba coś Ci się pomyliło.
            • nudzimisie_strasznie Re: o wyższości speed dating nad portalami randko 01.06.14, 14:48
              przeciezwiadomo napisała:

              > Nie rozumiem, sorry. Chyba coś Ci się pomyliło.

              Nie wydaje mnie się :) W każdym razie gratulacje.
              • przeciezwiadomo Re: o wyższości speed dating nad portalami randko 01.06.14, 14:52
                Nie wiem, co Ci się wydaje, a co nie. Już kiedyś w jednym wątku się nie dogadałyśmy, obiecałaś przemyśleć swój sposób formułowania wypowiedzi. Myślę, że teraz też powinnaś.
                Życzenia chyba kierujesz do kogoś innego. Ciekawa jestem, czy tej osobie serio dobrze życzysz.
                • nudzimisie_strasznie Re: o wyższości speed dating nad portalami randko 01.06.14, 14:59
                  przeciezwiadomo napisała:

                  > Nie wiem, co Ci się wydaje, a co nie. Już kiedyś w jednym wątku się nie dogadał
                  > yśmy, obiecałaś przemyśleć swój sposób formułowania wypowiedzi. Myślę, że teraz
                  > też powinnaś.
                  > Życzenia chyba kierujesz do kogoś innego. Ciekawa jestem, czy tej osobie serio
                  > dobrze życzysz.

                  Oj dżero, bez jaj, nic Ci nie obiecywałam. Tak sobie, w powietrze, zastanawiałam się nad komunikacją.
                  Oczywiście, że Wam dobrze życzę, a Wasze hajtnięcie jest w sumie urocze, a że za Tobą nie przepadam, no cóż, to jest zupełnie inna historia.
                  • przeciezwiadomo Re: o wyższości speed dating nad portalami randko 01.06.14, 15:40
                    Jakie dżero?
                    Nadal nie rozumiem i obawiam się, że niestety nie mogę pomóc, bo Ty funkcjonujesz w jakimś nieznanym mi matriksie. Trudno. Miałam jak najlepsze chęci.
                    • chuda.berta więc wróć do kisielu 01.06.14, 18:24
                      • ursyda Re: więc wróć do kisielu 01.06.14, 18:47
                        To sformułowanie jest obrzydliwe.
                        • chuda.berta Też tak uważam! 02.06.14, 12:52
                          Nie ja sprowadziłam cały wątek do tego poziomu. Jestem zaskoczona w ogóle podejściem uczestników dyskusji do speed dtingu, do mojej osoby. Niestety na forum człowiek pisze o problemie i dowiaduje się o sobie.
                          • ursyda Re: Też tak uważam! 02.06.14, 14:07
                            Też jestem zaskoczona.
                    • kino.mockba Re: o wyższości speed dating nad portalami randko 01.06.14, 21:50
                      przeciezwiadomo napisała:

                      > Jakie dżero?

                      ...mów, że to nie twoja ręka.
                      • przeciezwiadomo Re: o wyższości speed dating nad portalami randko 02.06.14, 09:14
                        Jaka ręka?
                        Muszę być strasznie nieoryginalna, już w innym wątku jakieś allacośtam mi napisało, że jestem jakąś milą, teraz znowu tutaj jakieś insynuacje. Widocznie używam podobnych zwrotów.
                        Z tych wpisów zrozumiałam tylko tyle, że tu były jakieś gwiazdy na forum, których wpisy niektórzy bardzo przeżywali, do tego stopnia, że teraz doszukują się ich np. u mnie. No cóż, ja jestem zwykłym, szarym człowiekiem, nic ciekawego :) Ale to ustawiczne mylenie mnie z celebrytami forum jest nawet interesujące :)
                        • ursyda Re: o wyższości speed dating nad portalami randko 02.06.14, 14:08
                          Zjedz snikersa.
                          • przeciezwiadomo Re: o wyższości speed dating nad portalami randko 02.06.14, 17:35
                            Przykro mi, pomyłka :)
    • allatatevi1 Re: o wyższości speed dating nad portalami randko 01.06.14, 12:18
      No nie wiem, według mnie jedno i drugie jest beznadziejne i bardzo się cieszę, że w panieńskich czasach nie musiałam korzystać z takich desperackich metod.

      Ten speed dating to taka kolektywna ruja, zero romantyzmu.
      Aczkolwiek rzeczywiście z dwojga złego może to jest lepsze bo na takim speed datingu od razu można zobaczyć, że ktoś jest obleśny - np. wyciera nos ręką - a przez internet raczej się tego nie zobaczy.
      • chuda.berta Re: o wyższości speed dating nad portalami randko 01.06.14, 12:24
        Desperacka jako ostatnia deska ratunku - być może.
        Ale ja tak nie uważam, bo bym nigdy nie zakładała wątka.
        A o chemii międzyludzkiej enty raz pisać nie będę.
      • stokrotka_a Re: o wyższości speed dating nad portalami randko 01.06.14, 20:08
        allatatevi1 napisała:

        > Ten speed dating to taka kolektywna ruja, zero romantyzmu.

        Zero romantyzmu to rzecz pozytywna.
    • martinsam1 Re: o wyższości speed dating nad portalami randko 01.06.14, 20:38
      Ja juz sobie odpuscilem poszukiwanie zony;)
Pełna wersja