Mieszkanie z teściami czy wyprowadzka ...?

01.06.14, 09:29
Chyba nie odpowiedni dział. Z mężem po ślubie jestem rok. Przed ślubem nie zdążyliśmy kupić mieszkania i zamieszkaliśmy u teściów, mają potężny dom, cała góra jest nasza, a korzystamy tylko z dwóch pokoi. Podjęliśmy decyzje chcemy kupić dom. Teście teraz zaczęli sie na nas obrażać, powiedzieli, że są w stanie oddać nam parter i piętro, a sami zrobią sobie z piwnicy mieszkanie, aktualnie jest tam siłownia, piłkarzyki, stół do pin ponga. Oboje dobrze wiem, że jeśli wyprowadzimy się to oni się śmiertelnie obrazą. Płacimy rachunki na pół, sytuacja wygląda tak, że teściu ma dużą firmę, gdzie pracuje mój mąż jako dyrektor jednego z działu, ma przejść firmę. Teściu chce przepisać na niego wszystko co ma. Ja kompletnie nie wiem co zrobić w tej sytuacji. Jak z tego wyjść ?
Tak samo z samochodami. Teść ma dwa☠auta, ale teściowa nie ma prawo jazdy. Kupiliśmy po ślubie swoje auto, ok nikt nie miał nic przeciwko. A kiedy chcieliśmy drugie auto, bo oboje musimy dojechać do pracy, teść zrobił awanturę po co nam 4 auto w rodzinie. I oddał nam swoje,drugie auto, ale to jednak cały czas jego auto, ja nim nie jeżdżę, po prostu boję sie, że coś się stanie. Jak każde małżeństwo kłócimy się. Nie można coś głośniej powiedzieć, bo raz teściowa do nas przylatuje i godzi. Kurcze nam wystarczy 5 min żeby ochłonąć i jest ok. Może ja przesadzam ?Teściowa ma panią od sprzątania. U nas też sprząta chociaż ja za każdym razem proszę ją, żeby na górze nie sprzątała. Kobieta jest ok. 50. Ja jestem młoda, mogę sobie sama posprzątać i nie widzę potrzeby, żeby mi sprzątała starsza pani. Sytuacja nam się jeszcze bardziej komplikuje, bo dom, auta będą przepisane na mnie a firma ma męża. Mamy rozdzielność majątkową. Tak samo jest u teściów i tak musi być.
    • mamcia2014 Re: Mieszkanie z teściami czy wyprowadzka ...? 01.06.14, 09:41
      wyprowadzka. Nie wiem nad czym się jeszcze zastanawiać. Ty zamiast w małżeństwie żyjesz w jakims dziwnym CZWOROKĄCIE...
      • aleksan-draaaaa Re: Mieszkanie z teściami czy wyprowadzka ...? 01.06.14, 09:57
        Boję się, że teściowie obraża się.
        • moni_kaw Re: Mieszkanie z teściami czy wyprowadzka ...? 01.06.14, 12:39
          no i? jaka jest sankcja za obrażonych teściów? przykręcenie kurka z kasą?
          • allatatevi1 Re: Mieszkanie z teściami czy wyprowadzka ...? 01.06.14, 15:19
            Pewnie o to chodzi... być może jak teść wywali jej męża z dyrektorskiej posady w rodzinnej firmie to oni ze swojej etatowej pracy nawet na felgi do któregokolwiek samochodu nie zarobią.

            Bo w innej sytuacji co by ich jeszcze trzymało przed wyprowadzką?
    • znana.jako.ggigus Re: Mieszkanie z teściami czy wyprowadzka ...? 01.06.14, 15:24
      poczekaj do przejęcia przez męża firmy i się wyprowadźcie.
      Bezpieczniej.
      Ty możesz w międzyczasie urodzić dziecko/dzieci, żeby zająć teściową.
    • przeciezwiadomo Re: Mieszkanie z teściami czy wyprowadzka ...? 01.06.14, 15:52
      Jak świat światem istnieją zasady. Święte zasady. Jedną z nich jest:
      "I nie będziesz mieszkał po ślubie z rodzicami ani z teściami swymi".
      Amen.
    • aleksan-draaaaa Re: Mieszkanie z teściami czy wyprowadzka ...? 01.06.14, 15:59
      Nie chodzi o pieniądze. Ja jestem stomatologiem, otwieram swój gabinet, mąż wykształcenie ma, więc bylibyśmy w stanie się otrzymać jakby mąż zarabiał tylko to co ma na papierku.
      • klamkas Re: Mieszkanie z teściami czy wyprowadzka ...? 03.06.14, 00:46
        A za czyje pieniądze otwierasz swój gabinet? Przypadkiem nie za te, które zaoszczędziliście przez to, że teściowie udostępnili wam swój dom, bo wy bidule "nie zdążyliście kupić swojego"?

    • jendza1 Re: Mieszkanie z teściami czy wyprowadzka ...? 01.06.14, 16:00
      Spokojnie.
      Mysle, ze warto rozwazyc i negocjowac.
      Moze przedstawic opcje zakupu domu jako 'inwestycji' po prostu - najpierw?
      Co wcale nie znaczy, ze nie macie sie tam kiedys przeprowadzic...
      Ale najpierw - dlaczego uzywacie tylko dwoch pokoi? Nie potrzebujecie wiecej przestrzeni? Jesli tak jest - po co Wam inny dom?
      No i drugie wazne pytanie: pracujesz? Wnioslas/wnosisz jakis majatek do wspolnego 'koszyka'? Od odpowiedzi na te dwie kwestie zalezy bowiem tak naprawde 'polityka' wobec 'scenariuszy' Twoich Tesciow.
      Czy Tesciowie to rodzaj ludzi, z ktorymi da sie zyc? Czy jest wiecej problemow?
      A jak planujecie dzieci?
      Moze sie bowiem okazac, ze zycie w wiekszym domu (w sensie osob, nie metrow kwadratowych) - bedzie CI/Wam na reke w kontekscie opieki nad potencjalnym maluchem?
      Zastanowcie sie wspolnie...
      Jesli tylko rzeczone 'godzenie' oraz sprzatanie Wam przeszkadza - co za problem pogadac o tym z rodzicami? I mowie celowo: z rodzicami. Nie Ty - z Tesciami, a maz - z rodzicami. Bo od niego to przyjma, jesli przyjma w ogole. Wytlumaczyc by mogl krotko i tresciwie, ze sobie nie zyczycie, bo to Wasza intymnosc. Po prostu.
      A z kupnem Waszego domu - jestescie pewni? Zastanowcie sie.... Czy rzeczywiscie i dlaczego?
      Gdy juz bedziecie wiedziec - na pewno znajdziecie sposob...
      Pierwsza moja mysl - pomyslalam, ze mozna by kupowac wlasnie tak, znaczy ze jako 'inwestycja'... POtem ich przyzwyczajac po prostu, ze Was nie ma, bo 'pilnujecie' 'inwestycji'... Itd. Ale pytanie jest podstawowe: czy Wy tego rzeczywiscie chcecie? Jestescie na to gotowi?
      Wybacz chaos w tej pisaninie... Mam bardzo malo czasu, kurka wodna... Ot, dziec kilkuletni (zaraz spadnie z... drukarki... przydalaby sie jakas fajna tesciowa... grrr nie posiadam, moja trzymamy na odleglosc maksymalna....)
      Trzymaj sie
      pzdr
      j
      • moni_la Re: Mieszkanie z teściami czy wyprowadzka ...? 01.06.14, 16:14
        Wiecie dziewczyny że ja nie potrafię pojąć waszego rozumowania.
        Jaka jest dla was fajna teściowa? czy taka która chciałaby dystansu,miałaby spokój od nachalnych
        dzieci,wnuków tylko okazjonalnie bo to wasze dzieci i ona niczego nie musi.Czy taka która byłaby darmową niańką,bankomatem bez PIN-u,zero do gadania nawet we własnej obronie i gęba w kubeł?
        Każda z was po kolei pisze co powinna bądz czego nie powinna teściowa , ale żadna nie napisze co powinna a czego nie powinna własna matka.Może od tego zacznijcie.
        Ja tez byłam synową,teściowa śp. i nigdy podobnie nie myślałam,a teraz wychowuję dwóch syńow i mam dreszcze jak czytam takie historie.
        • moni_kaw Re: Mieszkanie z teściami czy wyprowadzka ...? 01.06.14, 17:28
          > Jaka jest dla was fajna teściowa? czy taka która chciałaby dystansu,miałaby spo
          > kój od nachalnych
          > dzieci,wnuków tylko okazjonalnie bo to wasze dzieci i ona niczego nie musi.Czy

          ale tutaj nie ma nic do rozumienia - fajna teściowa, teść - tak jak każdy fajny człowiek po prostu nie ma ciągot do pokazywania za wszelką cenę "władzy" - czy to ekonomicznej, czy tez przez fakt, ze ona ma być może czas dla naszych dzieci ale tylko pod warunkiem, że na jej "zasadach", czasami władza jest rodzaju emocjonalnego - ale to częściej do dziecka niż synowej/zięcia - dam ci moją akceptację, ale będzie skakać po mojemu; reszta jest naprawdę drugorzędna....................
          • moni_la Re: Mieszkanie z teściami czy wyprowadzka ...? 01.06.14, 17:43
            Jesli mieszka się u kogoś( teściowej) to wiadomo synowa/zięc będzie ją w miarę tolerować jeśli
            nie bedą musieli ulegać zasadom.Ale to chyba jest normalne ze mieszkajac z rodzicami trzeba sie liczyć z zasadami panującymi w tym domu.Dałabyś wolną rękę teściowej/ciotce,wujkowi by cie ustawiali wprowadzajć swoje zasady w twoim własnym domu czy pogoniłabyś na zbitą twarz.
            I tu nie chodzi skakanie "po mojemu"ale o parę innych zasad .
      • aleksan-draaaaa Re: Mieszkanie z teściami czy wyprowadzka ...? 01.06.14, 16:15
        Nie potrzebujemy więcej pokoi. Pracuje, w tej chwili otwieram swój gabinet. Teściowa jest osobą, która chce mieć władze, dlatego z teściem śpią w innych sypialniach, nie rozmawiają ze sobą. Planujemy dzieci. A kwestia opieki kiedy ja miałbym wrócić do pracy - nie wiem. Moja mam pracuje. Ja nie mam siły z nią rozmawiać, podobnie mój mąż, on ma wszystko gdzieś i leje na to co mamusia chce, ja tak nie umiem.
        • moni_la Re: Mieszkanie z teściami czy wyprowadzka ...? 01.06.14, 17:48
          Co znaczy nie masz siły rozmawiać.To ty będziesz matką i tylko możesz grzecznie prosić o pomoc matkę męża.Może Ci pomóc ale nie musi,wszystko zależy od Ciebie jaki masz stosunek do niej.To nie jej problem ze twoja mama pracuje i nie moze ci pomóc.Sa tez opiekunki jesli sie wyprowadzisz,a stomatolodzy maja niezłe dochody wiec chyba nie bedzie problemu.
          • aleksan-draaaaa Re: Mieszkanie z teściami czy wyprowadzka ...? 02.06.14, 11:25
            Ja już nie mam siły rozmawiać, boję się z nią rozmawiać. Wiem, że to będzie dziecko mojego męża i moje i to my będziemy za nie odpowiedzialne i nie będę prosić teściowej o opiekę.
    • lorelailee Re: Mieszkanie z teściami czy wyprowadzka ...? 01.06.14, 17:22
      kupcie wlasne mieszkanie i sie wyprowadzcie, jesli o to sie wasi tesciowie obraza- no to juz ich problem. Przeciez nie robicie nic zlego ani tym bardziej obrazliwego heh. Dziwne ze sie nad tym zastanawiasz- czyzby juz taka nad wami wladze mieli??
      • laleczka2014 Re: Mieszkanie z teściami czy wyprowadzka ...? 03.06.14, 16:15
        Nie wiem jakaby nie była moja matka nigdy nie zgodziłabym się
        by na stare lata mieszkała w zaadaptowanych na pomieszczenia mieszkaniowe, piwnicy.
        To jest pomysł z sufitu wzięty.
        Ja myślę że to ty dziewczyno masz problem.Chciałabyś skorzystać z opieki nad dzieckiem
        teściowej ale prosić nie będziesz no bo przecież to ona powinna zabiegać o twoje względy i czekać na zezwolenie.Mówisz że jak każde "małżeństwo kłócimy się"_a o co.Masz dach nad głową,mąż pracuje,ty pracujesz,korzystasz z samochodu,zero obowiązków i robisz to tak głośno że teściowa musi interweniować? no to musi być wesoło:):).Dziwisz się teściowi? twój mąż za parę lat też będzie spał osobno bo podzieli los ojca.
        Myślę że niektórym babom się tyłkach przewraca i stąd mają problemy.Ci którzy nie mają na wynajem i muszą kupić sieciówkę na tramwaj zapewniam Cie że nie piszą takich bzdurnych tekstów.Żałosne myślenie.
    • jendza1 zaczynam rozumiec 01.06.14, 18:50
      Twoj problem.
      Jakos tak mysle, ze nie tyle chodzi o to, czy sie wyprowadzic, czy nie - tak naprawde masz dyskomfort w kontekscie rodzinno-mieszkaniowym. I nie bardzo wiesz, co z tym zrobic... Nie akceptujesz postawy meza w tym wszystkim z jednej strony, z drugiej - meczy Cie i drazni wtracanie sie tesciowej, z trzeciej - petaja jakos wszystkie zaleznosci.
      Tak najbardziej chcialabys, zeby wszyscy sie kochali, nikt do nikogo nie wtracal, kazdy zajal sie swoja praca i nie wtykal nosa w sprawy innych. MOzna by wtedy mieszkac pod wspolnym dachem i nie byloby problemow... Tymczasem - kanal. NIc nie chce tak isc, jak powinno... Dobrze mysle?
      Jesli dobrze mysle - to sprobuje 'uporzadkowac od poczatku'.
      Jest napisane w Ksiedze Rodzaju: 'i opusci czlowiek ojca swego i matke swoja i zlaczy sie ze swoja zona". Z tego, co piszesz - wyglada, ze Twoj maz tak wlasnie zrobil, choc mieszkacie z tesciami pod wspolnym dachem. I brawa dla niego. Bo gdyby sie przejmowal wladcza postawa mamy i dawal soba manipulowac, nie mielibyscie zbyt wiele szans z mezem na stworzenie rodziny (nie przez przypadek zbyt silna wiez syna i matki stanowi od jakiegos czasu jedna z kanonicznych przyczyn, umozliwiajacych uznanie malzenstwa za niewazne...).
      Widac, maz przez lata 'wypracowal' sobie modus vivendi wobec mamy, pewno inaczej sie nie da, skoro i tesc z nia nie rozmawia... A propos tescia - jakie jest jego podejscie do Was i waszych decyzji o mieszkaniu wspolnym? To on chce Was na sile trzymac we wspolnym domu, czy tesciowa? Jesli tylko tesciowa - to sprawa wyglada niezle, jesli oboje, to tez warto sie przyjrzec detalom...
      Wiesz - najgorsze jest to, a przynajmniej takie jest moje doswiadczenie, ze nie da sie zmienic tesciowej. A jesli - to jest to sakramencko trudne. Mozna probowac jedynie znalezc sposob, jak zyc - tak, by w miare blisko, a zarazem bez wystawiania sie na razy.
      Moje doswiadczenie jest takie, ze pomimo wszystkich dobrych checi i prob uporzadkowania emocji w rodzinie - musialam 'odpuscic' i nauczyc sie od meza, jak nas ocalic. Jedyna metoda bylo oddalenie sie fizyczne (co pomoglo takoz psychice) od calej rodziny meza. Gdybysmy byli blizej, musielibysmy albo akceptowac stale wchodzenie nam na glowy, albo bic, zeby na to wchodzenie nie pozwolic. Obie opcje odrzucilismy. ZOstala 'trzecia alternatywa' - po prostu sie oddalic, nie dawac zadnych informacji na nasz temat, czyli 'papu' do uzywania go w celu manipulowania...
      Mamy spokoj. Wzgledny.
      Ale moze Twoja sytuacja jest fundamentalnie inna?
      Powiesz mi, jak w tym wszysktim sytuuje sie tesc?
      Sciskam serdecznie!
      j
      • aleksan-draaaaa Re: zaczynam rozumiec 02.06.14, 11:20
        Masz rację. Teść też nie chce żebyśmy się wyprowadzili, bo wie, że teściowa nie da mu żyć. On woli iść do pracy niż siedzieć w domu. Woli mieć syna i synową w domu, bo jest możliwość, że teściowa da mu więcej swobody.
    • mm969696 Re: Mieszkanie z teściami czy wyprowadzka ...? 01.06.14, 19:01
      A może dałoby sie zoribć odrębne wejścia, tak żebyście nie musieli co chwilę na siebie wpadać?
      • aleksan-draaaaa Re: Mieszkanie z teściami czy wyprowadzka ...? 02.06.14, 11:21
        Dało by się, ale łatwe to nie będzie.
    • ursyda Re: Mieszkanie z teściami czy wyprowadzka ...? 01.06.14, 19:01
      O borze zielony ile nieszczęść, dwa domy, cztery samochody, bardzo ci współczuję.
      • mmagi Re: Mieszkanie z teściami czy wyprowadzka ...? 02.06.14, 11:59
        nie zapomnij o starszej /koło 50/ pani do sprzatania:D
    • mmagi Re: Mieszkanie z teściami czy wyprowadzka ...? 02.06.14, 11:57
      jak macie rozdzielczośc majątkową to w razie czego zostaniesz z ręką w nocniku:)
      co to jest za znaczek miedzy tymi słowami??
      dwa☠auta


      "Przedkładaj wiele małych przyjemności nad niewiele wielkich"
      • klamkas Re: Mieszkanie z teściami czy wyprowadzka ...? 02.06.14, 21:51
        No raczej nie, bo cały psikus polega na takim rozdzieleniu majątku, żeby pan w razie krachu firmy nie odpowiadał majątkiem własnym: dlatego pan ma firmę, pani całą resztę. W razie co pan zostaje z firmą-bankrutem, pani: z domem, autem, kontem w Szwajcarii itp.
    • koronka2012 Re: Mieszkanie z teściami czy wyprowadzka ...? 03.06.14, 21:08
      Macie rozdzielność majątkową bo teściowie tak kazali? tak musi być?

      Klimat w tym domu jak dla mnie chory, teściom małżeństwo się nie układa i stanowicie odskocznię od konieczności spędzania wieczorów w milczeniu. Teściowa chce zawładnąć waszym życiem, bo wypełniacie jej nudne dni. Jak się pojawią dzieci, zacznie się koszmar. To kobieta bluszcz - oplata i nie pozwala na żaden samodzielny odruch.
      Decyzje, które powinniście podejmować sami, są decyzjami teściów.

      Nie wiem jak ty, ale ja bym się już zaczęła dusić. Nie zniosłabym takiej ingerencji, czułabym się ubezwłasnowolniona.

      Zacznijcie może zachowywać się jak dorośli i podejmować samodzielne decyzje, może wtedy przestaną was traktować jak niedorozwinięte dzieci. Im dłużej to trwa, tym trudniej się będzie wydostać.

      Obrażą się - trudno, przejdzie im. Tylko dzieci muszą się dostosowywać do woli rodziców, dorośli sami kierują własnym życiem, niekoniecznie pod dyktando mamusi.
      • hermajnig Re: Mieszkanie z teściami czy wyprowadzka ...? 09.06.14, 17:09
        Ojcowie silnie zaangażowani w obowiązki domowe częściej wychowują córki o większych ambicjach zawodowych - wynika z badań psychologów z Kanady - co sądzicie? :-)
        Ojcowie-kształtują-ścieżki-kariery-swych-córek
        • majaa Re: Mieszkanie z teściami czy wyprowadzka ...? 09.06.14, 17:28
          A może by tak założyć osobny wątek, a nie wciąż wklejać ten sam link gdzie popadnie?
      • capa_negra Re: Mieszkanie z teściami czy wyprowadzka ...? 21.06.14, 20:26
        Nie wiem dlaczego niektórzy tak bardzo ekscytują się rozdzielnością majątkową i to w takim wydaniu w którym dom i inne dobra są zony, a firma męża.
        W wielu rodzinach jest to norma i zabezpieczenie majątku rodzinnego na wypadek kłopotów w firmie.
        W mojej rodzinie i u wielu znajomych to standard .
        A i wszystkie kobiety pracują poza firmą.

        Natomiast nieciekawa jest postawa teściów w kwestii mieszkaniowej
    • majaa Re: Mieszkanie z teściami czy wyprowadzka ...? 09.06.14, 17:38
      Jestem zwolenniczką w miarę szybkiego odpępowienia się od rodziców, zwłaszcza gdy lubią zbytnio kontrolować swoje dorosłe już dzieci i dyktować im, co jest dla nich lepsze. Na dłuższą metę nie da się normalnie żyć w takich warunkach. Dlatego ja wybrałabym wyprowadzkę. Teściowie pomarudzą, poobrażają się, ale z czasem im przejdzie, szczególnie jak pojawią się wnuki.
    • light_in_august Re: Mieszkanie z teściami czy wyprowadzka ...? 09.06.14, 17:44
      Zdecydowałaś się wejść do bogatej rodziny, czerpiesz korzyści z ich majątku, mieszkasz u nich - no to sorry, ale musisz tańczyć, jak ci zagrają.
      Jak chcesz niezależności i niewtrącania się, to musicie iść na swoje.
      • aleksan-draaaaa Re: Mieszkanie z teściami czy wyprowadzka ...? 19.06.14, 09:01
        Ja też pracuje, to nie jest tak, że nic nie robię, bo robię.
        Chcemy kupić mieszkanie. Teściowa się do mnie nie odzywa, bo uważa, że ,,zawladnelam" jej synem i robię z nim co chce .
Pełna wersja