chienne_mechante_1
02.06.14, 17:18
Nie pamiętam takich typów z dzieciństwa i młodości: faceci awanturujący się publicznie o głupstwa. W tonie napastliwie histerycznym.
Coś, co było specjalnością prymitywnych kobiet, szerzy się w pokoleniu 30-40 latków. Ich żony patrzą na to z zadowoleniem i kibicują.
Nieważne, czy chodzi o miejsce w kolejce, czy o pieska, który podbiegł i powąchał, czy o dzieciaka, który kopnął piłkę do ogródka.
Reakcją jest ujadanie. Wrzask. Grożenie policją.
Może to brak wzorców innych niż histeryczna mamuśka?
I mnoży się to bez opamiętania...