lelaj00
05.06.14, 20:59
Witajcie. Do tej pory czytałam to forum bez udzielania się, ale czuję, że teraz muszę udzielić się i ja.... Otóż mam 28 lat i dotarło do mnie, że przydałby mi się facet. Większość moich znajomych jest w związkach - partnerskich / małżeńskich / etc. Ale nie z tego powodu potrzebny mi facet - no nie ma się do kogo przytulić, pogadać, pomilczeć, pokrzyczeć czy choćby poseksić :P Dotarło do mnie, że w wieku 28 lat to już trudno znaleźć kogoś przyzwoitego. Bo przecież większość facetów jest już zajęta. A ja nie mam dużych wymagań - jedyne co, to facet musi mieć min. 185 cm. wz, musi potrafić się wysłowić, musi być samodzielny i maksymalnie starszy ode mnie o 10 lat. Uroda zdecydowanie nie odgrywa dla mnie roli bo ze mnie też żadna piękność. No ale nie ma. Wszyscy zajęci. Albo zwyczajnie mną nie zainteresowani. W swoim 28-letnim żywocie miałam dwóch facetów - pierwszego przez 1.5 roku, którego rzuciłam dla innego, a ten inny po roku rzucił mnie dla innej - czysta karma. Teraz od 7 lat jestem sama i zaczyna mi być z tym źle... Czy jest mi pisany los starej panny z trzema kotami (póki co mam jednego)? Pocieszcie :(