lefanalbleu 06.06.14, 13:44 ciekawy wątek forum.gazeta.pl/forum/w,529,55779406,557794 a jak sobie radzić z wgapiającymi się współpasażerami w pociągu? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
lefanalbleu Re: Molestowanie 06.06.14, 13:51 forum.gazeta.pl/forum/w,529,55779406,55779406,Molestowanie_przez_.html Odpowiedz Link Zgłoś
no_easy_way_out Re: Molestowanie 06.06.14, 14:03 To proste: Za lubiezne teksty - wypalanie jezyka. Za lubiezne spojrzenia - wydlubywanie oczu. Za lubiezne mysli - wyciecie mozgu. Odpowiedz Link Zgłoś
lefanalbleu Re: Molestowanie 06.06.14, 14:20 uh...ale z ciebie zadziorny, jurny samiec Odpowiedz Link Zgłoś
light_in_august Re: Molestowanie 06.06.14, 14:36 Jeśli chodzi o współpasażerów, to polecam książkę, słuchawki na uszy albo angry birds na telefonie. Tobie, nie im :) A tak poważnie - patrzeć ludziom zabronisz? Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Molestowanie 06.06.14, 14:43 Dziwna sprawa, ale jeśli chodzi o natarczywe gapienie się na młode kobiety/dziewczyny w środkach komunikacji masowej, to z moich doświadczeń wynika, że celują w tym panie po pięćdziesiątce. Natomiast panowie patrzą, owszem, ale starają się z tym kryć. I ciekawa rzecz, patrzą głównie w/na twarz, co sugeruje, że traktują obiekt zainteresowania jak człowieka. Wspomniane przeze mnie kobiety zabawiają się za to ostentacyjnym lustrowaniem od góry do dołu, takim jakie stosowane może byłoby wobec konia na targowisku. Niefeministycznie, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
przeciezwiadomo Re: Molestowanie 06.06.14, 14:57 Z lektury tego forum wynika, że jeśli czujesz, że ktoś Ci się natarczywie przygląda, to jest to Twoje urojenie, z pewnością Ci się wydaje i jesteś przewrażliwiona na swoim punkcie, bo ludzie mają przecież ciekawsze zajęcia, niż nachalne przypatrywanie się akurat Tobie. Plus - jeśli owo natarczywe przyglądanie się potwierdza przyjaciółka, która jest razem z Tobą w tej sytuacji to z pewnością z tych samych powodów, tzn. przewrażliwienia na swoim punkcie, albowiem skoro jest Twoją przyjaciółką, musi być taka sama jak Ty :D Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Molestowanie 06.06.14, 15:05 Bo forum to jest specyficzne miejsce ;> Ale nie ulega wątpliwości, że nastawienie psychiczne człowieka determinuje mowę ciała i postrzeganie rzeczywistości, więc ma tutaj wpływ (i na przyciąganie cudzej uwagi, i na jej interpretację). Bądź co bądź są ludzie mniej i bardziej ksobnie nastawieni, to jest fakt. Ja jednak mam na myśli przypadki ewidentne - o tych babach w tramwajach mówię. Choć nie wiem, z czego wynika takie lustrowanie, bo mordu w oczach przy tym nigdy nie dostrzegłam. Ale specjalnej sympatii też nie. Mord w oczach i tendencje do gapienia się mają za to nastolatki w stroju wyrażającym myśl „chcę być twoją świnką”, ale to taki wiek, więc można wybaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
lefanalbleu Re: Molestowanie 06.06.14, 15:10 tak, tak - ksobne nastawienie, i ludzie mają ciekawsze zajęcia niż wgapianie się w innych :D a co z tą częścią społeczeństwa, którą jedyną rozrywką jest gapienie się co robią inni, czytanie brukowców, życie życiem innych i obgadywanie:D Bez wątpienia większość społeczeństwa to przecież inteligenci, zatopieni od rana do wieczora we własnych myślach:D Odpowiedz Link Zgłoś
przeciezwiadomo Re: Molestowanie 06.06.14, 15:33 Niektórym osobom, które mają poważne problemy osobowościowe i projektują je na otoczenie, nie wytłumaczysz, że takie gapiące się osoby płci obojga faktycznie istnieją w społeczeństwie :) Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Molestowanie 06.06.14, 15:35 Sorry, ale rzadko zdarzają się ludzie, którzy patrzą w sposób namolny. Jeśli zaś komuś przeszkadza normalne zawieszenie wzroku albo fakt, że ktoś ogląda sobie jego płaszczyk, i wyciąga stąd wniosek, że jest molestowany albo prześladowany przez tę osobę, to jest to ksobność i fiksacja. Istnieje tutaj pewne kontinuum - jeśli zauważasz, że stałaś się obiektem czyjegoś zainteresowania, ale wiesz, że może to wynikać z faktu, że jesteś ubrana w sposób przyciągający uwagę itp, ale drażni cię to, bo akurat masz zły dzień - OK. Jeśli jednak oczekujesz, że ludzie w ogóle nie będą na ciebie patrzeć, a jeśli kogoś na tym przyłapiesz, wielce cię to oburza, to powiedziałabym, że masz problem. (Nie mówię oczywiście o tobie, zwracanie się w drugiej osobie to akurat głupia konwencja, którą zastosowałam i której nie chce mi się przeredagować). Poza tym statystycznie rzecz biorąc, jakie przeciętna osoba ma szanse stać się obiektem zainteresowania takiej żądnej sensacji harpii? Jakie są szanse, że będzie to powtarzający się problem? (Mówimy o obcych ludziach). Ja wiem, że każdy ma siebie za ponadprzeciętnie interesującego i atrakcyjnego, ale przy takich rozważaniach dobrze jest włączyć zdrowy rozsądek. Odpowiedz Link Zgłoś
lefanalbleu Re: Molestowanie 06.06.14, 15:41 toż takie namolne wgapianie się miałam na myśli, a nie zwykłe patrzenie się. podobno w naszym kręgu kulturowym takie wgapianie się jest uzawane za formę agresji, pytam skąd się to bierze tu pań w wieku okołoemerytalnym,tudzież u nieatrakcyjnych osobników płci męskiej Odpowiedz Link Zgłoś
przeciezwiadomo Re: Molestowanie 06.06.14, 15:55 mendigo napisał: > Sorry, ale rzadko zdarzają się ludzie, którzy patrzą w sposób namolny. Rzadko, zgadzam się. Na tyle rzadko, że kiedy mnie to spotkało, to aż to zauważyłam :D > > Istnieje tutaj pewne kontinuum - jeśli zauważasz, że stałaś się obiektem czyjeg > oś zainteresowania, ale wiesz, że może to wynikać z faktu, że jesteś ubrana w s > posób przyciągający uwagę itp, ale drażni cię to, bo akurat masz zły dzień - OK > . A jeśli ubrana jestem zwyczajnie, wyglądam zwyczajnie, mam dobry dzień, a jednak dostrzegam dwie namolnie gapiące się dwudziestki, to jakie powinnam wyciągnąć wnioski? Że mi się to wydaje i mam urojenia? :D Wybacz, że ciągnę ten temat, mam strasznie nudne popołudnie po strasznie nudnym przedpołudniu. Mąż w pracy, a ja coś muszę robić pomiędzy malowaniem paznokci :D > Poza tym statystycznie rzecz biorąc, jakie przeciętna osoba ma szanse stać się > obiektem zainteresowania takiej żądnej sensacji harpii? Jakie są szanse, że będ > zie to powtarzający się problem? (Mówimy o obcych ludziach). Ja wiem, że każdy > ma siebie za ponadprzeciętnie interesującego i atrakcyjnego, ale przy takich ro > zważaniach dobrze jest włączyć zdrowy rozsądek. No właśnie właśnie. Ja też uważam, że nie powinnam być obiektem niczyjego zainteresowania (mówimy o obcych ludziach). I bardzo chętnie nie jestem :) Odpowiedz Link Zgłoś
light_in_august Re: Molestowanie 06.06.14, 15:20 No wybacz, ale patrzenie w normalnej sytuacji (czyli nie podglądanie, a po prostu patrzenie) nie narusza w żaden sposób Twojej przestrzeni osobistej. To nie jest dotyk, który czujesz, to nie są słowa, których znaczenie do Ciebie dociera, czy tego chcesz, czy nie. Patrzebnie możesz łatwo zignorować, no chyba, że się na nim sfokusujesz i będziesz roztrząsać. A jeśli naprawdę nie chcesz sobie odpuścić, to myślę, że w 99% przypadków skuteczny będzie jakiś komentarz w kierunku patrzącego. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
light_in_august Re: Molestowanie 06.06.14, 15:28 Ale jak ktoś, zamiast stosować proste rozwiązania (ignorowanie albo zwrócenie uwagi), woli robić z siebie męczennicę pt "och, no co robić, co robić, jestem taka piękna, że te stada obleśnych samców zjadają mnie wzrokiem, i co ja biedna mam robić??"", to proszę bardzo, ja sie mogę tylko popukać w czółko ;) Odpowiedz Link Zgłoś
przeciezwiadomo Re: Molestowanie 06.06.14, 15:30 Ja odpuszczam i nie reaguję, co nie znaczy, że tego nie ma. Po prostu skomentowalam wypowiedź mendigo nt. przyglądania się przez starsze kobiety. Młodsze też się przyglądają, tak nawiasem mówiąc :) ale jak o tym napisałam kiedyś w innym wątku, zostałam "zbesztana", że z pewnością mam urojenia i nikt na mnie nie patrzy :D niesłychanie mnie rozbawiła ta pseudo-przenikliwość mojej "wszechwiedzącej" rozmówczyni, idealnie wpasowującej się w zjawisko kuriozalności niektórych wniosków forumowych :) Odpowiedz Link Zgłoś
light_in_august Re: Molestowanie 06.06.14, 15:47 Każdej kobiecie się zdarza, że czasem ktoś się jej mniej lub bardziej intensywnie przygląda. Ale są też osoby z jakąś dziwną manią na własnym punkcie. którym się wydaje, że zawsze i wszędzie wszyscy na nie patrzą, wszyscy adorują, wszyscy chcą zaciągnąć do łóżka itp. Różnie bywa ;) Ale wydaje mi się że jeśli ktoś robi problem z tego patrzenia, które przytrafia się raptem raz na jakiś czas, to owszem, ma problem, ale raczej sam ze sobą... Odpowiedz Link Zgłoś
przeciezwiadomo Re: Molestowanie 06.06.14, 15:50 Nikt nie robi problemu :) Był wątek o taksowaniu i ocenianiu, a propos nadwagi chyba :) wypowiedź jak najbardziej w temacie, ale niektórzy lubią się bawić w domorosłego psychologa przy każdej możliwej nadarzającej się okazji :) Odpowiedz Link Zgłoś
light_in_august Re: Molestowanie 06.06.14, 15:53 Nie przypominam sobie tamtego wątku, więc się do niego nie odnoszę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nawalonych7krasnali Re: Molestowanie 06.06.14, 15:42 w pociągu, czy nie w pociągu... ignorowanie działa tak jak powiedzenie, że kobieta ZAWSZE mówi "nie". A to nie ucina, ale często pociąga i koleś ciągnie dalej. Jeśli inteligent to można spróbować na jego poziomie - jak nie dotrze, to możesz zejść do poziomu krawężnika i po prostu odpowiedzieć żeby sper...alał lub zacząć po prostu dłubać w nosie. Temat patrzenia... hm jak patrzy ta sama płeć to jest ok, ale jak przeciwna to już molestowanie? - tu już "przeginacie", bo facet jeśli patrzy (nawet natarczywie) to robi to z innych pobudek niż koleżanka/nieznajoma. One patrzą z zazdrości, albo żeby dojrzeć COŚ czego same nie mają - tj plus, czy jakiś minus - a to jest chorobliwa jadowitość z ich strony. Ignorowanie = nie przeszkadza. Na to co nam przeszkadza trzeba ZAWSZE reagować, bo jak ktoś zacznie ściągać Ci majtki to też będziesz ignorować? - gdzie jest w takim razie próg kiedy przestajesz ignorować, a zaczynasz reagować? Ignorancja budzi w ludziach przyzwolenie do coraz większych posunięć - dzięki nim gnębi się "niedorajdy" w szkołach, w pracy i dawniej w wojsku - to męska dziedzina, a sprawa dotyczy właśnie facetów. Chcesz być szanowana to miej szacunek dla samej siebie i GODNOŚĆ - o ile ktoś jeszcze wie co to takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
lefanalbleu Panie nawalonych7 06.06.14, 15:49 no, nareszcie jeden załapał, o co chodzi. A ja naiwnie liczyłam na baby - jedna wmawia ksobne nastawienia, inna problemy z osobowością, siostry kochane :D Odpowiedz Link Zgłoś
light_in_august Re: Panie nawalonych7 06.06.14, 15:56 Aaa, to teraz i ja załapałam i dam ci radę, jakiej oczekujesz - wal z liścia każdego faceta, który zatrzyma na tobie wzrok dłużej niż 3 sekundy. Albo nie, nie z liścia, tylko z pięści plus kopniak w krocze. Albo dwa. Lepiej? :) Odpowiedz Link Zgłoś
lefanalbleu Re: Panie nawalonych7 06.06.14, 16:01 uh... aleś się podjarała :D a mniej prymitywne sposoby? Odpowiedz Link Zgłoś
light_in_august Re: Panie nawalonych7 06.06.14, 16:08 No, mania prześladowcza "wszyscy na mnie patrzą" strasznie mnie jara. Mniej drastyczne już podawałam wyżej, ale jakoś ci się chyba nie spodobały :/ Odpowiedz Link Zgłoś
lefanalbleu Re: Panie nawalonych7 06.06.14, 16:18 a gdzieś ty wyczytała, albo zrozumiała, że wszyscy? :D wnioskujesz jak osoba z prostym umysłem - tam se coś dopowie, tu se coś wyobrazi, wszędzie widzi nie to, czym rzeczywiste zagadnienie jest:D Odpowiedz Link Zgłoś
nawalonych7krasnali Re: Panie nawalonych7 06.06.14, 16:26 lefanalbleu napisała: > wnioskujesz jak osoba z prostym umysłem nawalonych7krasnali napisał: > Chcesz być szanowana to miej szacunek > dla samej siebie i GODNOŚĆ - o ile ktoś jeszcze wie co to takiego. nie bez powodu zrobiłem dopisek po myślniku... najwyraźniej light_in_august należy do tych co polecą na gościa, który odgasi jej papierosa na czole i nie będzie widziała w tym nic nienormalnego... Odpowiedz Link Zgłoś
nawalonych7krasnali Re: Panie nawalonych7 06.06.14, 16:11 wg mnie lepiej później przeprosić faceta jeśli okaże się to niepotrzebne niż dać sobą pomiatać płytkimi zaczepkami. A to będzie jasny sygnał dla przyjmującego cios. A kobieta zawsze przy wezwaniu policji może powiedzieć o molestowaniu i teraz niech się ON wytłumaczy :D Odpowiedz Link Zgłoś
przeciezwiadomo Re: Panie nawalonych7 06.06.14, 16:00 Zdaje się, że musisz polegać wyłącznie na własnej ocenie, a następnie decydować sama jak reagować i ponosić tego konsekwencje. Nie ma innego wyjścia :) Odpowiedz Link Zgłoś
light_in_august Re: Molestowanie 06.06.14, 15:52 > Ignorowanie = nie przeszkadza. > Na to co nam przeszkadza trzeba ZAWSZE reagować, bo jak ktoś zacznie ściągać Ci > majtki to też będziesz ignorować? - gdzie jest w takim razie próg kiedy przest > ajesz ignorować, a zaczynasz reagować? Widzisz subtelną różnicę między patrzeniem a ściąganiem majtek? Na co dzień wiele rzeczy nam w innych przeszkadza i gdyby każdy reagował na to, co mu akurat przeszkadza, to ludzie praliby się po mordzie albo obrzucali wyzwiskami w autobusie, sklepie, pracy cały czas. Odpowiedz Link Zgłoś
nawalonych7krasnali Re: Molestowanie 06.06.14, 16:09 light_in_august napisała: > Na co dzień wiele rzeczy nam w innych przeszkadza i gdyby każdy reagował na to, > co mu akurat przeszkadza, to ludzie praliby się po mordzie albo obrzucali wyzw > iskami w autobusie, sklepie, pracy cały czas. Mowa jednak o czyimś zachowaniu w stosunku do nas samych, a nie o innych rzeczach, które nam w kimś przeszkadzają. I sęk w tym, że jak komuś pozwoli się na troszke to będzie posuwał się dalej - a faceci w szczególności. Gdzie wg Ciebie jest granica kiedy trzeba można znosić czyjeś "kuksańce", a kiedy trzeba reagować? A przykład obrzucania wyzwiskami jest akurat nietrafiony, bo ludziska i tak to robią i nie zawsze mając powód - szczególnie na drodze wśród kierowców. A wydźwięk mojej wypowiedzi jest taki: dasz sobie wchodzić na głowę to zapomnij, że facet będzie kobiete szanował - najpierw sam na sam, potem nawet wśród znajomych, a i przy dziecku. To niestety dzieje się... Niereagowanie wyzwala w facetach brak szacunku - te które go mają reagują, a większość tych parszywych facetów omija je szerokim łukiem, bo przez to przestają być "łatwym towarem" - sorki za określenie. Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Molestowanie 06.06.14, 21:11 Ty, odstaw tę mate i przerzuć się na kozłek lekarski albo coś w tym guście, bo ci się mózg grzeje. Odpowiedz Link Zgłoś
nawalonych7krasnali Re: Molestowanie 06.06.14, 21:55 mendigo napisał: > Ty, odstaw tę mate i przerzuć się na kozłek lekarski albo coś w tym guście, bo > ci się mózg grzeje. może jakiś konkret, bo argumentami nie tryska Twoja wypowiedź? Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Molestowanie 06.06.14, 23:02 No jeśli przegrzany mózg to dla ciebie nie jest argument, to pomyśl o swojej rodzinie i o tym, ile cierpień będzie ją to kosztowało, jak w końcu ci system siądzie. Odpowiedz Link Zgłoś
light_in_august Re: Molestowanie 07.06.14, 13:55 > jomych, a i przy dziecku. To niestety dzieje się... Niereagowanie wyzwala w fac > etach brak szacunku - te które go mają reagują, a większość tych parszywych fac > etów omija je szerokim łukiem, bo przez to przestają być "łatwym towarem" - sor > ki za określenie. Niereagowanie na co?? Na to, że ktoś się na mnie pogapi w autobusie? A co mnie obchodzi jego szacunek albo brak szacunku do mnie? Ponosi cię i pleciesz, co ci ślina na język przyniesie. Odpowiedz Link Zgłoś
nawalonych7krasnali Re: Molestowanie 08.06.14, 14:08 light_in_august napisała: > Niereagowanie na co?? Na to, że ktoś się na mnie pogapi w autobusie? A co mnie > obchodzi jego szacunek albo brak szacunku do mnie? Ponosi cię i pleciesz, co ci > ślina na język przyniesie. Najwyraźniej nie rozumiesz kwesti szacunku i jest Ci to obce - dlatego pewnie obojętne Ci jest jak kto Cię traktuje. Pocałuje - ok, ale równie dobrze jest dostać kopniaka i posłuchanie "opinii", że zupa jest za słona. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Molestowanie 06.06.14, 16:29 To nie chodzi o reagowanie, bo de facto jak ktoś sobie już na jakieś zachowanie pozwolił, znaczy dużo wcześniej uznał, że ma na to przyzwolenie. To chodzi o wyrobienie sobie takiej mowy ciała, żeby nikomu nawet do głowy nie przyszło, że może sobie pozwolić na jakieś dziwne zachowania. Trzeba wyglądać i zachowywać się jak osoba, której się nie podskakuje, to potem nie trzeba się zastanawiać co zrobić, jak ktoś się gapi czy głupio dogaduje. Nie mówiąc o tym, że taka reakcja na zaczepkę może wywołać jeszcze większą zaczepkę. Może zostać odebrana jako odbicie pałeczki i przyzwolenie na więcej. Może też wywołać agresję, bo kto to widział, żeby takie nic, które zostało uznane za kogoś kogo można bezkarnie podszczypywać, czy to werbalnie czy niewerbalnie, nagle podskakiwać zaczęło i jeszcze publicznie upokorzyło napastnika. Czym innym jest jak się dostanie w mordę czy chociażby opieprz od kogoś kogo uznaje się za co najmniej sobie równego a co innego jak to samo zrobi ktoś kogo uznaje się za niżej stojącego w hierarchii. I to jeszcze publicznie, na oczach tych, na których chce się zrobić wrażenie. To dlatego te ofiary szkolne czy wojskowe siedzą cicho i dają się gnębić. Tutaj działa zasada co wolno wojewodzie. Jak szkolny agresor dostanie w mordę od innego szkolnego agresora, albo chociaż od osoby jako tako liczącej się w klasie, to jakoś przełknie zniewagę. Może nawet zacznie się liczyć z tym kimś. Ale jak w mordę dostanie od największego popychadła klasowego, to żeby nie zostać zdegradowanym do kogoś o jeszcze niższej pozycji od tego popychadła, bo w końcu dał się lamusowi pobić, to musi go niemal zabić, żeby z honorem z sytuacji wyjść. I te wszystkie freaki dobrze o tym wiedzą, a jak sobie który zapomni to potem fakt grzmi jaka ta młodzież patologiczna bo takiego spokojnego ucznia łobuzy skatowały. Odpowiedz Link Zgłoś
nawalonych7krasnali Re: Molestowanie 06.06.14, 16:37 berta-death napisała: > Ale jak > w mordę dostanie od największego popychadła klasowego, to żeby nie zostać zdegr > adowanym do kogoś o jeszcze niższej pozycji od tego popychadła, bo w końcu dał > się lamusowi pobić, to musi go niemal zabić, żeby z honorem z sytuacji wyjść. To nie tak działa - nie postawisz się to będziesz popychadłem zawsze - jak się postawisz to dostaniesz wycisk - o ile agresor otrząśnie się z zaskoczenia, ale danie sygnału, że osoba nie daje sobą pomiatać przestaje budzić zainteresowanie. Bo w oczach otoczenia reakcja agresora nie pozostaje bez odpowiedzi, a to najlepiej "łechce podniebienie" paczkowych agresorów. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Molestowanie 06.06.14, 18:47 Hierarchię społeczną ustala się pierwszego dnia pobytu w grupie, najdalej w ciągu pierwszego tygodnia. I jak w tym czasie ktoś zostanie popychadłem, to będzie nim przez resztę czasu jaki grupa spędzi razem. W związku z czym, jak nie da w mordę pierwszego dnia, to potem jest już po ptokach i danie w mordę może zaskutkować kalectwem. Odpowiedz Link Zgłoś
light_in_august Re: Molestowanie 07.06.14, 13:52 Tak, tak, zwłaszcza hierachię w grupie pasażerów autobusu czy pociągu :)) Widzę, że temat podryfował w jakieś abstrakcyjne rejony... Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Molestowanie 08.06.14, 13:24 Co się dziwisz? A jak ty wsiadasz do autobusu? Pewnie tylnymi drzwiami i od razu zmykasz w kącik? A ja wchodzę dumnie, walę z liścia pierwszej ładniejszej ode mnie, z kopa w jaja każdemu większemu od siebie, który choć zwróci twarz w moją stronę, i podróż mam załatwioną. Nikt mi nie podskoczy. Poza tym emanuję pewnością siebie, to jest klucz do sukcesu w dzisiejszych czasach. Odpowiedz Link Zgłoś
nawalonych7krasnali Re: Molestowanie 08.06.14, 14:11 I dlatego do Ciebie nie podejdzie żaden głąb z tekstem typu: "poprzytulamy się od środka?" - chyba ,że sama będziesz tego chciała. Ten margines będzie omijał Cię szerokim łukiem... Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Molestowanie 08.06.14, 15:55 Mój drogi, do mnie nie tylko głąb nie podejdzie - nikt tego nie zrobi. To ja podchodzę. Odpowiedz Link Zgłoś
lefanalbleu Re: Molestowanie 06.06.14, 16:40 tak, chyba dobrze ujęłaś clue problemu. A więc energetycznie codziennie trzeba się napiąć, aby jakaś łajza (męska, damska) się nie przywaliła Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais A co by się stało 06.06.14, 18:18 gdyby pielęgniarki wytłumaczyły pacjentom WPROST, ale grzecznie, że to nie jest burdel, tylko szpital? Co do gapienia - oczywiście, że WSZYSTKIE kobiety mają problemy i zdaje im się, a WSZYSCY faceci są niewinni jak lelije i po prostu inaczej nie mogą. No nie mogą, bo jaja im odpadną. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: A co by się stało 06.06.14, 18:44 Tamten watek to chyba dotyczył zakładów opieki nie zwykłych szpitali. To tam najczęściej dochodzi do moletowania i innych dziwnych zachowań. Jak chłopom alkohol, demencja, choroba psychiczna, czy jakaś neurologiczna przypadłość, mózg wyżre, to zachowują się jak zwierzęta. Żadne tłumaczenie nie pomoże, trzeba ich za niepoczytalnych uznać. Stąd zalecenia, żeby to olewać. Można się co najwyżej zastanawiać dlaczego. Z tymi chorobami neurodegeneracyjnymi to nie jest przecież tak, że nagle ktoś zmienia się w kogoś kim nie był i zaczyna się zachowywać w abstrakcyjny sposób.Tym ludziom po prostu siadają hamulce. Co by znaczyło, że co w sercu to na języku, czyli, że całe życie mieli taki a nie inny stosunek do kobiet, tylko jak mieli rozum to się z tym nie obnosili. A to, że ich stosunek do kobiet jest taki a nie inny, to wina norm społecznych, które na to przyzwalają. W pewnych środowiskach to nawet do dobrego tonu należy uważać kobiety za towar, nawet jak nie okazuje się tego wprost i w chamski sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
katalonja Re: A co by się stało 07.06.14, 08:19 Przyznaję rację. Choroby neurdegeneracyjne zaczynają się zwykle od demielinizacji obszarów w płatach czołowych mózgu, co powoduje tzw. odhamowanie. W konsekwencji pojawiają się zachowania, które u zdrowych osób obserwować można zazwyczaj po spożyciu alkoholu. Zawsze mówię, że warto najpierw zgłębić problem osobnika, a potem ewentualnie go oceniać :) Odpowiedz Link Zgłoś
minasz Re: A co by się stało 07.06.14, 10:07 to nie jest tak do konca duzo kobiet chce byc traktowana jak towar ale tylko przez swojego faceta ewentualnie osoby z ktorymi jest w jakies obopolnej relacji (sam jestem tez traktowany jak towar:) lubie jak laska napala sie na moj jedrny tylek czy gapi mi sie na krocze ale nie kazda i tu wlasnie jest problem wszystko jest ok jak jest akceptowane przez 2 osoby i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
katalonja Re: Molestowanie 07.06.14, 08:09 Coś tu się chyba niektórym pomieszało. Niestety, słowo 'molestowanie' zyskało zbyt szerokie znaczenie i bywa często nadinterpretowane i nadużywane. Absurdem stają się reakcje kobiet, które oburzają się na przyglądających się im, uśmiechających się do nich lub komplementujących je mężczyzn. W konsekwencji panowie przestają wchodzić w męską rolę tych, którzy podziwiają nas za urodę, wdzięk, delikatność, kobiecość, a stają się niemotami, które przechodzą obok zupełnie obojętnie i w poczuciu lęku, że głupie spojrzenie może zostać uznane za seksistowski gest. Same się o to prosimy, a potem biadolimy... no gdzie ci mężczyźni??!! Może zdefiniujmy najpierw 'molestowanie', popatrzmy z dystansem na problem, i na siebie. Lubię męskie spojrzenia i to wyjątkowe traktowanie. Odróżniam też chamskie odzywki od kulturalnych, przyjemnych dla ucha uwag. Odpowiedz Link Zgłoś
nawalonych7krasnali Re: Molestowanie 08.06.14, 14:13 katalonja napisała: > Absurdem s > tają się reakcje kobiet, które oburzają się na przyglądających się im, uśmiecha > jących się do nich lub komplementujących je mężczyzn. Kiedyś tak samo dziwiono się odnośnie klapsów w tyłek... To, że ktoś je lubi nie oznacza, że muszą lubić to wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
lefanalbleu Re: Molestowanie 08.06.14, 14:27 to jeszcze nic, okazuje się, że w naszym pięknym kraju są kobiety, które identyfikują się z poglądami takiego czegoś jak korwin-mikke. w naormalnym kraju to byłby skandal i kompromitacja do końca życia Odpowiedz Link Zgłoś
kadfael Re: Molestowanie 07.06.14, 09:22 Ale jaki jest związek między molestowaniem pielęgniarek przez pacjentów, a gapieniem się na siebie wzajemnie pasażerów w pociągu? Możesz to wyjaśnić? Odpowiedz Link Zgłoś
minasz Re: Molestowanie 07.06.14, 09:54 ja nieraz tez sie zagapie na jakas laske jak zwierze ale ostatnio dostałem "po łapach " stacja metra w londynie czekam na swoje metro i czekam -jedzie 1,2,3,4 i nic mi nie pasuje i co i nuda to gapie sie na jakas laske i mysle o z ta byloby niezle rzniecie jakby chciała :) i co ona robi zauwaza ze sie na nia gapie odwraca sie i gapi sie mnie pare minut az mnie peszy hehe i odwracam głowe:) a tak odnosnie molestowania z moja ex stiosujemy technika nagrywania- jezeli widze ze sytuacja jest napieta wyciagam komore i nagrywam i mowie ze wykorzystam w sadzie :) dziala ale to nie jest blef wykorzystałbym to Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: Molestowanie 08.06.14, 15:58 minasz napisał: > ja nieraz tez sie zagapie na jakas laske jak zwierze A jak taka laska wygląda? Zwierzę ma być dowolne czy preferujesz jakieś gatunki? Np. są laski w typie chomika. Mnie to nie pasuje. Świnki też nie. Orły i wszelkie ptactwo odpada. Wszystkie gryzonie, psy, konie. W sumie chyba tylko laska-wąż byłaby w stanie mnie zainteresować. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy jest wolnosc spojrzenia i patrzenia. 11.06.14, 18:42 lefanalbleu napisała: > a jak sobie radzić z wgapiającymi się współpasażerami w pociągu? jest wolnosc patrzenia (w kregu Cywilizacji Zachodniej) - zatem nikomu jej nie zabronisz sam sie czasem bezczelnie gapie - jesli jest na co. jedno co mozesz zrobic - to opuscic przedzial i zejsc z oczu delikwentowi. Odpowiedz Link Zgłoś