Rozwód w wieku ok. 30 lat

08.06.14, 18:14
Przeglądam różne fora - oto, co rzuciło mi się w oczy - cytat:

"29-rozwóka... jesteś tak zwanym truchłem na rynku damsko-męskim... pogódź się z tym, że kobiety twojego sortu porządni mężczyźni omijają jak śmierdzące, zgniłe jajo.
Zostali ci faceci z twojej ligi - rozwodnicy, alkoholicy, świry, byli więźniowie, narkomani.
Normalni ludzie najłatwiej znajdują kogoś na poziomie poprzez znajomych znajomych, ale domyślam się że twoi znajomi trochę się od ciebie odsunęli - i w sumie czemu się dziwić - kto chciałby mieć patologię wśród znajomych, a rozwód w tym wieku... raczej zajeżdża takimi meliniarskimi klimatami. "

Mam pytanie, bo mało się na tym znam - myślicie, że ktoś może naprawdę tak uważać w dzisiejszych czasach, w XXI wieku? Nie chce mi się wierzyć, że takich słów nie napisała jakaś pomarszczona staruszka. Bo przecież nikt młody, czy w średnim wieku nie może wierzyć w takie bzdury? Czy autor tych słów po prostu sobie żartuje, to taka konwencja dyskusyjna?
    • ursyda Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 08.06.14, 18:23
      Pewnie onet albo kafeteria ;)
      • sokwaniliowy Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 08.06.14, 20:30
        Ależ nie, cytat znaleziony został na forum gazeta.pl
        • lech1966 Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 10.06.14, 22:52
          sokwaniliowy napisał(a):

          > Ależ nie, cytat znaleziony został na forum gazeta.pl

          Na pewno autor jest z PIS.. Wiec jak najszybciej zapomnij o tym poscie, napij sie piwa,,lapke wina,,wez gorącą kąpiel. I rano zapomnij cały dzien w którym to czytałes
        • alienka20 Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 12.06.14, 01:05
          Nawet domyślam się, kto jest autorem.
          Allatevi zapewne... Nie przejmuj się tym sfrustrowanym trollem :P
          • kino.mockba Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 12.06.14, 06:36
            alienka20 napisała:

            > Nawet domyślam się, kto jest autorem.
            > Allatevi zapewne... Nie przejmuj się tym sfrustrowanym trollem :P

            Brawo, wygrałaś talon na balon.

            forum.gazeta.pl/forum/w,150,151346235,151392178,Re_Jak_to_rozumiec_.html
            • alienka20 Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 12.06.14, 13:39
              :)
        • prawdaczasu Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 16.06.14, 16:35
          "Pewnie onet albo kafeteria"
          "Ależ nie, cytat znaleziony został na forum gazeta.pl"

          To dokładnie to samo. Kwestia nomenklatury.
      • ko2006 Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 13.06.14, 19:29
        Dla niektorych 19-sto latki sa juz za stare. I co, czy z tego powodu trzeba tworzyc nowy watek na forum?
    • lew_ [...] 08.06.14, 18:29
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • sokwaniliowy Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 08.06.14, 18:34
        Mnie ten problem nie dotyczy. Zaszokował mnie jedynie czyjś ciasny pogląd. Ale widzę po Twoim wpisie, że ciasnych umysłów jest więcej.
        • lew_ Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 08.06.14, 18:46
          sokwaniliowy napisał(a):

          > Mnie ten problem nie dotyczy. Zaszokował mnie jedynie czyjś ciasny pogląd. Ale
          > widzę po Twoim wpisie, że ciasnych umysłów jest więcej.

          Ale to prawda,to patologia rozwodzic sie w wieku 28 lat,po co wychodzila za maz??
          • mendigo Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 09.06.14, 10:54
            A po co rodzić dzieci, jak wiadomo, że umrą? To jest dopiero patologia - skazywać własne dziecko na śmierć.
          • sweet_pink Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 09.06.14, 16:20
            Żeby żyć.
            Z moich obserwacji rozwody przed 30 biorą ludzie, którzy byli niedojrzali jak wchodzili w związek, nie umieli dostrzec/poważnie potraktować wad wybranka/ki. Praktycznie zawsze jest to ucieczka z toksycznej relacji.
            Masz rację to patologia, tylko nie do końca musi być taka jak myślisz. Rzadko polega na "wyrzucaniu porządnego człowieka do śmieci".
            • sweet_pink Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 09.06.14, 16:25
              Znaczy rozwodzą się żeby, żyć. za szybko dziś myślę...albo za wolno.
            • sokwaniliowy Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 10.06.14, 09:29
              Powodem do rozwodu w młodym wieku najczęściej jest właśnie to, co piszesz - lub zdrada, której nie da się najwyraźniej przebaczyć i żyć, jak gdyby nigdy nic nie zaszło.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 12.06.14, 09:19
              To nie do końca tak.
              Ludzie pomiędzy 20 a 30 rokiem życia mocno się zmieniają. To jest dynamiczny okres.
              I ludzie którzy wzięli ślub z miłości w wieku lat 24 mogą być już inną osobami, z innmi celami i aspiracjami w wieku lat 30. I się im te cele i priorytety rozjeżdżają.
              To nie są WADY, po prostu pojawiają się różnice nie do przezwyciężenia.
              • speedboat8 Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 12.06.14, 10:12
                Prof Dąbrowki oglosil teorie tzw dezintegracji pozytywnej.Twierdzi ona ze co 7 lat zmieniamy swoja osobowosc na tyle znaczaco ze mozemy smialo mowic ze jestesmy nowymi ludzmi.Psychologia ewolucyjna mowi zas ze to mechanizm adaptacyjny.
                Rozjezdzanie sie wiec mlodych malzonkow jest procesem naturalnym bo kazde inaczej sie psychicznie rozwija.
                Wazne aby duzo rozmawiac i wyjasniac sobie stanowiska.Jak nie ma komunikacji, staja sie obcymi ludzmi.
                Dodatkowym czynnikiem dezintegrujacym a moze najwazniejszym jest zwiazany z zyciem w kapitalizmie proces intensywnego adaptowania sie do nowosci.Nie kazdy daje sobie rade z uczeniem sie i tempem absorbcji rzeczy nowych.Mowimy ze tempo zycia wzroslo,a to po prostu wzrosla ilosc nowych rzeczy ktorych musimy sobie przyswoic.To nas dezintegruje a wiec przeklada sie na nasze relacje z partnerem.
                Rozdmuchany konsumpcjonalizm stanowiacy kolo zamachowe gospodarki kapitalistycznej tez ma swoj udzial poprze zaszczepiania w nas wzorca typu"uzyj i wyrzuc".Przenosi sie to na ludzi.Partmer nie opowiada oczekiwaniom? wymieniamy partnera!
              • sweet_pink Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 12.06.14, 10:54
                Też racja, choć powiem szczerze, że przypadków takich znam mało, zazwyczaj bywa jednak dramatycznie. Raczej mam wrażenie, że jeśli ludzie się zmienili to starają się odnaleźć na nowo w relacji i wielu to wychodzi, ale nie wszystkim. To ogólnie ważna umiejętność odnalezienia się na nowo, wiele jest momentów w życiu gdy cele i priorytety się rozjadą...moment pojawienia się dzieci, gdy dzieci dorosną, przejście na emeryturę, zmiana kariery zawodowej, choroba.

                Ja mam straszliwe uczulenie na pogląd (wcale nie taki rzadki), że jak młodzi się rozwodzą to lenistwa, fanaberii, nieodpowiedzialności czy innych w ten deseń.
    • maitresse.d.un.francais dlaczego pomarszczona staruszka??? 08.06.14, 18:36
      uważasz, że nienawiść wobec bliźnich jest cechą staruszek, w dodatku pomarszczonych? czyżbyś dyskryminowała staruszki?

      akurat one nie wychowywały się w atmosferze szyderstwa i nienawiści, stawiałabym raczej na jakiegoś bezmózgiego karka

      "Nikt młody czy w średnim wieku nie może wierzyć w taki bzdury"??? Ależ, jak wyżej - prędzej bezmózgie karki niż Bogu ducha winne staruszki
      • ijonaa.tichy Re: dlaczego pomarszczona staruszka??? 08.06.14, 19:29
        Bym stawiała na jaką trzydziestoletnią despere z opinią zjechana po orgiach itp.
      • speedboat8 Re: dlaczego pomarszczona staruszka??? 12.06.14, 18:41
        Mam nieodparte wrazenie ze idealizujesz przeszlosc.Mam przedwojenne wydania Tajnego Detektywa z lat 1930-38 i tam sie dopiero mozna naczytac!.To co sie teraz dzieje to pikus.
        Mysle ze bylo tak samo jak teraz lub gorzej bo dochodzil czynnik spoleczny .Komunizm XiX wieczny nie powstal z powietrza jak ospa.Byl naturalna reakcja na jakies negatywne zjawiska .Dojrzewal jak ropien bo spoleczenstwo bylo chore.Moze nawet bardziej niz dzisiaj,biorac pod uwage ze zatrudnianie dzieci w wieku 10 lat w kopalniach USA bylo rzecza legalna.
    • mendigo Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 08.06.14, 20:03
      Łoj tam, nie doceniasz potęgi frustracji. Ja stawiam na jakąś mężatkę, która ma w otoczeniu atrakcyjniejszą od siebie rozwódkę w tym wieku, której nie omija „jak śmierdzącego jaja” mąż piszącej ani inni panowie. Tadam!
      • sokwaniliowy Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 08.06.14, 20:31
        To się może zgadzać, autor(ka) tej opinii w innych miejscach twierdzi, że jest mężatką, żałującą, że nie może już flirtować z panami.
        • mendigo Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 08.06.14, 20:43
          Jak to nie może? A kto może, jeśli nie mężatki właśnie? Jak flirtuje wolna panna, to jest niepotrzebne ciśnienie, bo facet się od razu zastanawia, czy ma czyste skarpetki i czy odgruzował ostatnio przejście od drzwi mieszkania do łóżka. A jak flirt jest z mężatką, to wszyscy są spokojni, bo wiadomo, że w najlepszym razie będzie masa czasu i na zmianę skarpet, i na sprzątanie.
          • cat4 Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 08.06.14, 21:14
            "facet się od razu zastanawia, czy ma czyste skarpetki i czy odgruzował ostatnio przejście od drzwi mieszkania do łóżka."

            :D
    • six_a Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 08.06.14, 20:46
      a to nie ta, co ostatnio twierdziła, że tylko menele organizują drugi ślub i LUDZI zapraszajom?
      specjalistka od meneli.
      • sokwaniliowy Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 08.06.14, 20:58
        O, a jest taki tekst gdzieś na forum? :)
        • six_a Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 08.06.14, 21:05
          drugi ślub świętem ludzi, którym nie wyszło. nieudaczników znaczy;)
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,150523249,150523610,Re_Corka_siostry_nie_zaprosila_rodziny_na_slub.html
          • sokwaniliowy Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 08.06.14, 21:53
            Tak, rzeczywiście, wszystko się zgadza. Zastanawiam się serio, jaki problem ma taka osoba.
            • six_a Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 08.06.14, 23:37
              trzęsie tyłkiem, to pluje. taki charakter.
    • light_in_august Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 08.06.14, 21:35
      Chyba mogę zgadnąć, kto to napisał ;)
      Poza tym - szkoda słów na komentowanie.
    • wez_sie to jest wlasnie idealny material 09.06.14, 09:05
      okolo 30letnia rozwodka jest idealnym materialem na krotkoterminowa kochanke
      jest zlakniona baraszkowania i przytulanek wiec nic tylko taka zapoznawac na czacie albo na forum i heblowac
    • zajonc.o.poranku Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 09.06.14, 09:19
      Zamierzasz traktować poważnie każdą brednię znalezioną w internecie?
      • sokwaniliowy Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 09.06.14, 09:52
        Zastanawiam się jedynie, do jakiego stopnia złym i pozbawionym wszelkich skrupułów trzeba być człowiekiem, żeby napisać takie słowa. Tak bezinteresownie kąsać, i to obcych ludzi.
        • zajonc.o.poranku Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 09.06.14, 10:37
          Nie sądzę, że jest jakaś górna granica głupoty i podłości. Tam gdzie się da, trzeba to zwalczać. tam gdzie się nie da - ignorować.
        • mendigo Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 09.06.14, 10:52
          Ależ nikt nie kąsa obcych ludzi. Kąsając obcych poprzez wygłaszanie takich opinii, tak naprawdę kąsasz bliskich, którzy mają te potępiane przez ciebie cechy.

          I tak jeśli panna Cela pisze, że rude są wredne, to nie myśli o wszystkich rudych czy rudości jako cesze, ale o rudej Basieńce, która odbiła jej chłopaka w siódmej klasie podstawówki i publicznie wyśmiała ją na wuefie. A jak pani Mariolka wygłasza dobitnie, że brzydzą ją pijane kobiety, to nie chodzi jej o wszystkie kobiety, ale o panią Jadzię, która urżnęła się na ostatnim Sylwestrze, co wszyscy obecni widzieli i pamiętają. Itd, itd.
          • sokwaniliowy Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 09.06.14, 19:04
            W takim razie autor(ka) tej wypowiedzi jest osobą skrzywdzoną przez - być może - atrakcyjną rozwódkę :)
            • mendigo Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 09.06.14, 19:28
              Na pewno. I ma wielkie kły. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości.
    • tonik777 Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 09.06.14, 10:40
      Moim zdaniem te słowa napisać ktoś albo skrajnie głupi, który nie ma pojęcia o otaczającej go rzeczywistości, albo dla wywołania szoku i dyskusji.
    • fuzja_jadrowa Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 09.06.14, 15:30
      To jakiś wyjątek znalazłaś. Ogólnie wg forum lepiej być rozwiedzionym niż żyć przez większość życia z jednym partnerem.

      To drugie jest zawsze dziwnie podejrzane (albo jesteś "kościelna", albo masz małe wymagania, ewentualnie masz nierówno pod sufitem, bo przecież niemożliwym jest spotkać kogoś, kogo się mocno pokocha i będzie się z nim szczęśliwym przez całe lata).
      • olewka100procent Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 09.06.14, 16:01
        autor tych słów ma poglądy z XIX w. tyle na temat
    • 10iwonka10 Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 09.06.14, 22:34
      Ktos to napisal zeby zaognic dyskusje- i wkurzyc ludzi....rozwod i meliniarskie klimaty.....troche bez sensu.

      Mnie raczej zdziwil post tutaj ze ktos ma 29 lat i jest z jednym partnerem od 17 roku zycia....I to podobno jerst takie dziwne no bo trzeba miec cale mase partnerow, najlepiej jeszcze poprobowac erojkatow i czworokatow i wtedy jest sie super doswiadczonym i nowoczesnym.
      • alpepe Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 10.06.14, 09:38
        no dla mnie jest to dziwne, bo trzynastolatkowie to powinni w książkach siedzieć, a nie za związki się brać.
        • sokwaniliowy Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 10.06.14, 12:30
          Jacy trzynastolatkowie?
    • speedboat8 Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 12.06.14, 08:05
      Przewrazliwienie i frustracja to cechy autorki postu. Raczej zapis jej chwilowego stanu niz jakis trend myslowy pokolenia .

      30 latka to kwintesencja kobiecosci i nie powinna narzekac na brak kandydatow :)
      A ze znajomi juz nie zapraszaja?No! bo zaczynaja zyc wlasnym zyciem jako rodziny a nie pary studentow :).Trudno zapraszac czesto kogos komu obce sa problemy z dziecmi ,fiansami rodziny itd itp."Ciocia " jest ok ale raz na pol roku w ramach podtrzymania znajomosci czy sentymentu za mlodoscia a nie jako bliska przyjaciolka rodziny mimo ze do tej pory byla. Autorka i znajomi zyja w innych rytmach.
      Kobiety chetnie popadaja w przesade gdy cos idzie na opak stad zapewne taki egzaltowany charakter postu.Jak sie znajdzie "atrakcyjny kandydat " w orbicie od arzu zmienis ise te i jej ton :) na "zycie jest piekne"
    • hmmm11 26 latek szuka starszej 13.06.14, 17:46
      Witaj ja mam 26 lat mam prace dobry zawód i szukam dziewczyny starszej ode mnie bo mam dosyć dziewczyn bez poczucia realności.
      Przeszłość mi nie przeszkadza , bo przynajmniej wiesz czego ocżekujesz i jak to wyglada.
      Ja szukam kobiety partnerki , w weekendy księżniczki dla której zrobię śniadanie do łóżka wybiorę sie na wycieczkę a potem zjemy kolacje. Ale n codzień partnerka który stara sie mnie zrozumieć i pomoc w cięższe życia.
      • obywatel_piszczyk Dziecko drogie :) 14.06.14, 02:27
        Wierz mi, że w dzisiejszych czasach, wiek nie ma nic wspólnego z jak to nazwałeś, poczuciem realności. Nie będę uogólniał, ale tu i ówdzie spotykam mnóstwo kobiet w wieku ok 35+, które swoim zachowaniem przypominają nastolatki. Przynajmniej na takie pozują. Przypuszczam, że dość szybko wyszły za mąż, urodziły dzieci, a teraz chcą odrabiać czas bo czują, że się w życiu nie wybawiły. Po prostu, trzpiotki - idiotki w średnim wieku, czyli tzw ryczące czterdziestki.
        Podsumowując; szukaj wymarzonej kobiety, jednak nie wmawiaj sobie, że tylko "starsze" mogą być tymi wymarzonymi.

        Pozdrawiam i życzę szczęścia w szukaniu :)
      • mmagi Re: 26 latek szuka starszej 18.06.14, 14:47
        oj jaka szkoda ,troszku jestem za stara:D
    • bokbok Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 13.06.14, 18:24
      Znam przynajmniej 2 rozwódki w młodszym wieku. Obie wyszły za osobników z którymi były przez kilka lat i obie rozwiodły się po ok. roku małżeństwa. Powód? Świeżo upieczeni mężowie postanowili nagle wymienić je na inne modele. Po co psuli im stan cywilny skoro tak łatwo zmienili zdanie? Kto ich wie. Tyle szczęścia w nieszczęściu, że nie zdążyli narobić dzieci. Moim zdaniem jak jest tak na prawdę źle to nie ma co się męczyć i pozwalać, żeby mąż cię zdradzał na lewo i prawo bo głupio się młodo rozwieść.
      • mariuszdd Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 14.06.14, 07:38
        znam przynajmniej 2 rozwódki w młodszym wieku. Obie wyszły za osobników z który
        > mi były przez kilka lat i obie rozwiodły się po ok. roku małżeństwa. Powód? Świ
        > eżo upieczeni mężowie postanowili nagle wymienić je na inne modele"

        To jest psychologia ,prawdopodobnie ,to byli dosyć młodzi mężczyzni i stwierdzili że nie dość że stara to jeszcze używka ,a kasa leci i leci
        Dziwne że kobiety tego nie łapią swym rozumem i niektóre wiążą sie po wiele razy a na koncu zostają same porzucone jak byle szmata i drą sie że faceci to swinie ;)
    • paulina7171 Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 14.06.14, 10:42
      Ja z kolei jestem singielką po czterdziestce (mówiąc językiem niektórych Panów stąd: starą panną), a jeżdżąc sporo po świecie doszłam do wniosku, że nasz kraj to jest nadal wschodnia prowincja.

      Dużo rozmawiam z ludźmi, ale tylko od polskich mężczyzn słyszałam, że niezamężna kobieta po czterdziestce powinna się cieszyć, że ktokolwiek zrobił jej łaskę, chcąc sięgnąć po tak wybrakowany towar i że generalnie "coś musi być z nią nie tak, skoro nikt jej nie chciał".

      Panowie, powiedzcie, co Was tak wbija w dumę?

      Rozwódka to najczęściej kobieta po przejściach, często bita, znosząca na co dzień męża alkoholika, kobieciarza, hazardzistę, która dużo wytrzymała, ale więcej już nie mogła i dlatego rozwiodła się.

      Dziewczyny, nie dajcie się zwariować. Nie dajcie sobie wcisnąć schematu, że to ma być akceptowana "normalność". W innych krajach, szczególnie zachodniej Europy, tak nie ma. Tam człowiek to człowiek, a kobiety nie czują się napiętnowane swoim stanem cywilnym.

      Dlatego zakochujcie się w mężczyznach z Europy, na poziomie, z wrodzonym szacunkiem do kobiet, bo Polacy w większości myślą tak, jak niektórzy powyżej.

      Nie miejcie złudzeń, takie są realia.
      • themaxmaster Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 14.06.14, 20:50
        Hah, chcesz walczyć ze stereotypami, a pojechałaś bardzo grubym i krzywdzącym dla kobiet stereotypem. Naprawdę w XXI wieku zeby zostać rozwódka trzeby być bitą kobietą alkoholika???
    • themaxmaster Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 14.06.14, 20:48
      Zauważ, że w ten sam sposób autor cytatu postrzega mężczyzn-rozwodników, jako towar wybrakowany.
    • spiacasmutnakrolewna Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 15.06.14, 11:26
      Obawiam się, że autor przytoczonej wypowiedzi jest głosem wielu ludzi, szczególnie mężczyzn. Ja rozwiodłam się w wieku 28 lat - niecałe 2 lata temu, zostając sama z półrocznym wówczas dzieckiem. Nie jestem głupia, niebrzydka, pracuję, utrzymuję się sama i nie ma u mnie znamion patologi, jednak w wielu przypadkach jestem właśnie traktowana jak gorszy rodzaj kobiety, którą ewentualnie można, proszę wybaczyć określenie, przelecieć, bo przecież i tak jej nie zależy, bo samotna, bo rozwódka. Często zdarza się, że mężczyźni, pomimo początkowego zainteresowania, rezygnują ze znajomości ze mną, tłumacząc, że woleliby kogoś wolnego, bez zobowiązań i dziecka - cóż, taki świat, każdy patrzy na swoją wygodę. Nie pozostało nic innego jak się z tym pogodzić i już na nic nie liczyć. Ja po prostu zrezygnowałam.
      W całej tej rzeczywistości dziwi mnie jedno - rozwody są coraz bardziej powszechne i w sumie nikogo już nie dziwią. Jadnak cały czas rozwodnicy są traktowani jako druga kategoria....o ile rozwiedzionego mężczyznę postrzega się całkiem pozytywnie (bo to na pewno ona była taką heterą,że już nie wytrzymał), a o tyle o rozwódkach wyraża się często w sposób pejoratywny (coś z nią musi być nie tak, skoro odszedł do innej). Wina jest zawsze po obu stronach.
      Ze swojej strony mogę napisać tylko tyle - nie zgadzam się z kategoryzowaniem rozwodników, ale nie będę z tym walczyć, bo to jak walka z wiatrakami. Jeżeli ktoś uznaje, że nie jestem warta zachodu ze względu na swoją przeszłość....trudno, ten ktoś nie jest wart mojej uwagi.
      • cyprian21 Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 01.07.14, 20:18
        Pomijamy w tej dyskusji zwiazki bezdzietne i ich eventualne rozwody.

        Jednakze, jezeli dwoje ludzi decyduje sie na dziecko/dzieci, to czy sa tego swiadomi czy nie, wchodza w umowe, ktora ma zapewnic dzieciom optymalne warunki w postaci rodzinnego srodowiska, do wychowania ich, dopoki nie stana sie doroslymi ludzmi.

        Rozwod zwiazku, w ktorym sa niedorosle dzieci, zerwal te umowe i zburzyl rodzine, ktora miala byc odpowiednim srodowiskiem dla rozwijajacych sie dzieci.

        W wyjatkowych wypadkach, takich jak alkoholism, brutalnosc/bicie oraz inne powazne powody – rozwod moze byc usprawiedliwiony.

        Jednakze wiele zwiazkow rozpada sie, gdyz partnerzy sa przewaznie niedojrzali, nieswiadomi, nieodpowiedzialni, egoistyczni aby szukac pomocy w celu ratowania zwiazku – wlasnie dla dobra dzieci.

        Po sprowadzeniu na swiat dzieci, rzeczywiscie podejmujemy sie zobowiazania, ze w pewnym sensie dorosli schodza na drugi plan - wlasnie dlatego, ze sa sa doroslymi ludzmi i nic tak nie wykrzywi ich umyslowego/psychicznego rozwoju jak wykrzywilby go rozwod ich malym, rozwijajacym sie dzieciom.

        Sa malzenstwa, ktore rozwodza sie gdyz: „strasznie sie klocilismy ”. Taki zwiazek powinien szukac pomocy jak go uratowac – dla dobra dzieci – gdyz w nastepnym zwiazku rowniez beda „sie strasznie klocic”. Niewiele sie zmieni.

        Szczegolnym dramatem jest rozwod bardzo mlodych ludzi - szczegolnie kobiet, w wieku 20-kilka do 30-kilka lat. Pragnienie posiadania na nowo partnera spotyka sie z prawdziwa bariera. Wiekszosc mezczyzn w tym wieku jest w zwiazku. To nie ten sam okres zycia, co wiek 20-kilka lat, kiedy wiekszosc ludzi jest wolnych. Ta minimalna ilosc wolnych mezczyzn oczywiscie instynktownie skieruje swoja uwage w strone wolnych kobiet nie obciazonych dziecmi.

        Jezeli nawet zainteresuje sie kobieta rozwiedziona, to nie czuje sie zmuszony do powaznych zobowiazan wobec niej. Instynktownie nie chce sie podjac utrzymywania nieswoich dzieci. Lepsza szanse ma rozwiedziony mezczyzna (dzieci sa przewaznie z matka) i rozwiedziona kobieta bez dzieci.
        • speedboat8 Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 01.07.14, 22:35
          Bardzo pozytywnie oceniam te wypowiedz.Prosto .... prawie po zolniersku ;) ale jakze celnie.Niestety obawiam sie ze o ile ten post przemawia jedynie do facetow to do kobiet zupelnie nie.Nie ten jezyk , nie ta argumentacja. W tym tkwi dramat ze mezczyna i kobieta nie potrafia komunikowac sie zupelnie.
          Wybralem zycie singla i dobrze mi z tym ,nie chce zmieniac , choc latka leca :) za to mam mozliwosc obserwowania co kobiety mysla i mowia .I widze ze to dwa swiaty jak Ameryka i Europa .Dzieli je ocean.Jesli na dodatek wlacza sie do tego negatywne emocje to katastrofa murowana a o emocje nietrudno :) Wystarczy slaby dzien , mniej odpornosci na stres i zaczyna sie lawina prowadzaca do rozpadu zwiazku.Uwielbiam mezatki bo to gwarantuje ze szybko znajomosc mija.Predzej czy pozniej one wracaja do swoich "misiow",wola kiepskie malzenstwa niz ogniste romanse.
          Mysle ze caly nasz system przygotowania do zycia w rodzinie jest do d... .A winie za to cala generacje Tuska i Kaczynskiego.Ilez w tym olewactwa i hipokryzji ,odpychania odpowiedzialnosci za narod i zwyklego lenistwa. Donek nie lubi sie przemeczac , nie ma wizji panstwa,ma wizje kasy ktora mu placimy i wladzy jaka posiada.Pod tym wzgledem nie jest lepszy od Kaczora.Mniejszy oszolom jedynie ,wiekszy kunktator.
          A najwiekrze zlo czyni Koscol Katolicki .
          Hierarchowie sa chorzy z frustracji ze nie odgrywaja takiej roli jak w czasach historycznych ,nie cierpia byc spychani na boczny tor przez nowe wyzwania i czasy.Chca wladzy ,ale nie z woli ludu ale z woli narzucenia przez Boga.Dlatego szkodza ile sie da bo licza ze w koncu ludzie wyjda na ulice. na to licza.
          A my chcemu generalnie spokoju i i niezagladania nam do lozka.
          Uwazam ze edukacja tzw " rodzinna " powinna towarzyszyc nam od 4-5 klasy podstawowej i obejmowac zagasnienia seksu az do bolu bo tu upatruje glowny problem.kazdy facet chce REGULARNEGO seksu ,po to sie zeni:) jego partnerka zas jak ma zly dzien to odstawia go na bok," za kare" i zaczyna sie lawina.Niezrozumienie wzajemnych oczekiwan to niestety choroba kazdego zwiazku.
          • cyprian21 Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 02.07.14, 00:44
            >>Mysle ze caly nasz system przygotowania do zycia w rodzinie jest do d...

            Ksztalcenie spoleczenstwa na madrych, zadowolonych, rozumnych ludzi nie lezy w interesie zadnej wladzy. O wiele latwiej rzadzi sie tlumem, ktory nie ma wiedzy. Przewaznie ludzie musza siegac po informacje na wlasna reke.

            >>Uwazam ze edukacja tzw " rodzinna " powinna towarzyszyc nam od 4-5 klasy podstawowej i obejmowac zagadnienia seksu...

            Szkola nie dostarczy edukacji, ktora by zapewnila szczesliwe zycie ludzi. W wielu krajach pozbawia sie uczniow nawet wyksztalcenia w historii, geografii, matematyki, aby uniemozliwic swiadomosc w spoleczenstwie.

            >>Uwielbiam mezatki bo to gwarantuje ze szybko znajomosc mija. Predzej czy pozniej one wracaja do swoich "misiow",wola kiepskie malzenstwa niz ogniste romanse.

            Moznaby dyskutowac, ze jest to pasozytowanie na cudzym malzenstwie. Osoby zamezne/zonate, ktore pokusza sie na romans doswiadczaja pewnej rozrywki, jednakze predzej, czy pozniej romans sie konczy, gdyz jest to bardzo jednowymiarowy zwiazek, ktorego akcja nie dzieje sie na tle realnych wydarzen zycia. Praca, dom, pranie, zakupy, finanse odbywaja sie w malzenstwie. W romansie nie mozna sie nawet spotkac ze wspolnymi znajomymi. Dlatego prognozy romansu sa zawsze negatywne, nie utrzyma sie przy zyciu.
            Wracaja do swych malzenstw, gdyz tam jest prawdziwe zycie. Dojrzala psychika posuwa sie wzdluz drogi rozwoju. Romantyczna milosc trwa pewien przepisowy etap, po czym zamienia sie w bardziej dojrzaly okres z wieksza iloscia i innym rodzajem odpowiedzialnosci.
      • a_nonima Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 02.07.14, 12:56
        Zgadzam się z Tobą...
        Też jestem rozwódką, wychowuję dwoje dzieci. Jeżeli chodzi o facetów to większość patrzy na mnie przez pryzmat kobiety samotnej, do przelecenia. Nie wysyłam sygnałów, nie szukam nikogo do romansu, a jednak tacy zwracają na mnie uwagę.
        Zgadzam się, że kobiety rozwódki traktowane są jak osobniczki drugiej kategorii.
    • nieszka2006 Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 15.06.14, 16:42
      Nie wiem gdzie Ty to przeczytałaś. Ja rozwiodłam się mając 38 lat i jestem szczęśliwa. Mam nowego męża, mnóstwo zainteresowań, wspaniałe życie. Wyszłam ponownie za mąż bo znalazłam wspaniałego człowieka, z którym chcę spędzić resztę życia! A mój mąż nie był rozwodnikiem, poprostu czekał na tą jedną jedyną.
    • jonia2012 Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 15.06.14, 20:58
      hehehe dobry komentarz, jajcarki wybitnie nie ma nic wspolnego z prawda naturalnie ale do posmiania sie dobry :-D
    • jan.fils Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 18.06.14, 09:27
      To się nazywa "zarządzanie ryzykiem".

      Rozważmy faceta "na poziomie".

      Po co "facet na poziomie" ma się wiązać z 30-letnią rozwódką z dzieckiem, skoro ma dookoła pełno młodszych, pewnie ładniejszych i to bez dziecka?

      Ładniejsza - nie ładniejsze, trudno orzec. Dziecko, zresztą cudze, zawsze może być czynnikiem wpływającym na decyzje (aby nie rzec problemem). Natomiast sam fakt bycia rozwódką jest czynnikiem dużego ryzyka, ponieważ może świadczyć o istnieniu jakichś wad ukrytych. Oczywiście jest to tylko czynnik ryzyka, nie mniej jednak - po co?

      Skoro facet jest "na poziomie" to nie będzie miał problemu ze znalezieniem partnerki wśród tych innych - bez wad ;)
      • mendigo Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 18.06.14, 09:49
        Takim samym czynnikiem ryzyka jak rozwód jest samotność (vel dostępność) w wieku 30 lat. Taki facet na poziomie albo musiałby być świeżo po zakończeniu długiego związku (czyli być odpowiednikiem rozwodnika), albo wdowcem, bo trzydziestoletni singiel, to sorry, ale raczej mocny hazard.
    • lolcia-olcia Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 18.06.14, 09:45
      trzeba sobie kwaterę na cmentarzu znaleźć, bo koniec jest bliski
    • rook2012 Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 18.06.14, 13:27
      TAK.
      Ludzie mają różne mniemanie o sobie - od bardzo wysokiego do bardzo niskiego.
      Duży wpływ na to ma najczęściej ich dzieciństwo, bo pomimo doświadczeń i przemian odbija się ono na różnych płaszczyznach ich codziennego życia. Do tego dochodzi jeszcze charakter, sposób wyrażania emocji i wiara.
      I tak jedni kupują patelnie za 2000zł warte 2 euro, inni wierzą w zmartwychwstanie Lecha, a jeszcze inni wmawiają sobie, że są truchłami. Ale kto im tego broni, ich prawda jest taka jaką sobie przyjęli. U niektórych z czasem coś się może zmieni, ale w większości przypadków będą w niej trwać przez całe swoje życie. Każdy ma wolny umysł, ale nie każdy wolny umysł jest wolny, bo zamykany jest przez swojego właściciela "w czterech ścianach swojego JA".
      Często mówi się do kogoś słuchaj stary - to nie twoja liga. Ale wg mnie to bzdura, bo przecież z każdej ligi zawsze można wyjść. W górę albo w dół, w przód albo w tył. Zawsze jest jakaś opcja.


      • speedboat8 Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 18.06.14, 14:41
        Podoba mi sie wypowiedz:) Celna!
        • iryska2604 Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 19.06.14, 18:56
          Kobieto, co ty pleciesz ! Ja wyszłam powtórnie za mąż mając 52 lata.
    • alikmix Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 20.06.14, 07:57
      Kobieto, teraz dopiero zaczniesz żyć. Na stałe to się bierze gosposię, a nie faceta !
    • izyrider Re: Rozwód w wieku ok. 30 lat 20.06.14, 23:40
      30 latka to niewyorazalny komfort,szkoda ze tak krotko..(a ,,porzadni,, mezczyzni to oczywisty nonsens)
Pełna wersja