Tytuły to jest trudna rzecz.

10.06.14, 11:44
Nudzi mi się przeokrutnie, toteż mam pytanie do forum.
Pytanie brzmi: dlaczego mężczyźni stracili zainteresowanie kobietami? Jest lato, to mnie wzięło na życie towarzyskie, parę razy odwiedziłam przybytki rozrywki i uderzyło mnie to, że jakakolwiek interakcja między obcymi ludźmi umarła. Mężczyźni nie wykazują żadnego zainteresowania kobietami, no nic a nic! Oczywiście, biorę pod uwagę, że mój sędziwy wiek, trochę mnie dyskwalifikuje z tych podchodów, ale oni i za młodymi się nie oglądają. Tylko te ajfony i koledzy.

Tylko grupka dresiarzy, pod budką z fast foodem, z ożywieniem reagowała na damskie towarzystwo. Rzecz jasna, na swój urokliwy sposób.

O i takie coś wynalazłam: foch.pl/foch/1,133531,16085131,Co_jest_dla_Ciebie_wazniejsze__sprawiedliwosc_w_zwiazku.html

I tu teza, że mężczyźni obarczeni obowiązkami domowymi tracą werwę do "tych rzeczy". Upraszczając, taki dresiarz nie obarczony - jurny, hipster - bezjajeczny.
Prawda to?
    • berta-death Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 12:06
      Spowszedniały im. Mają tych kobiet od urodzenia do wyboru, do koloru. Wszystkie atrakcyjne i chętne, do tego pornole i agencje towarzyskie, dla tych, którym podryw nie wyszedł. I jeszcze ten wszechobecny seks, w reklamach, mediach, kinie, serialach, grach komputerowych, wszędzie. A mózg jest tak skonstruowany, że przestaje reagować na bodźce, którymi jest stale bombardowany. Odbiera je jako nieistotny element krajobrazu. Do tego te realne kobitki do pięt nie dorastają tym medialnym, wyfotoszopowanym i wystylizowanym.

      Zauważ, że w dzisiejszych czasach golizna już nikogo nie przyciągnie ani do serialu ani do filmu. Ona tam jest, tylko po to, żeby krytycy bulwersowali, że jakaś telewizja kolejne tabu przełamała i żeby tytuł filmu pojawił się gdzieś na głównej stronie, nie po to, żeby ktoś pobiegł to oglądać, żeby sobie kawałek cycka zobaczyć. Fani tych filmów i seriali zgodnym chórem krytykują te golizny, woleliby żeby te minuty filmu producenci przeznaczyli na jakąś ciekawą akcję i pchnięcie fabuły do przodu.
      • ksiieciiuniio Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 12:11
        Ja tam lubię w filmach/serialach goliznę, jeśli faktycznie większość filmu nie zajmują, a jedynie krótkie epizody. Przyjemnie popatrzeć na piękne gołe dziewczyny, czasami w miłosnym afekcie. Taka forma dekoracyjna. ;)
      • nudzimisie_strasznie Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 12:13
        No dobra, to jest wytłumaczenie. Ale czemu ja ciągle na tych chłopów lecę, a telewizor też przecież mam.
        • ursyda Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 12:21
          Bo, po pierwsze - jednak wymagamy więcej niż: "żeby była miła i miała fajne cycki i tyłek oraz była przed trzydziestką" oraz nie jesteś tak szczuta męskim członkiem jak faceci cycem.
          • nudzimisie_strasznie Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 12:46
            Czy ja wiem, czy tak znowu wymagam. Żeby był miły i przystojny, to jak dla mnie szczy marzeń :)
            • ursyda Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 12:49
              Coś Ty. Na pewno chcesz żeby umiał czytać i coś tam policzyć. Faceci nie, bo jak liczy to ich kasę a jak czyta to ich smsy albo profile na sympatii których nigdy przecież nie mieli a jak mieli to dawno przecież usunęli. Same kłopoty z taką.
              • nudzimisie_strasznie Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 12:59
                Chcieć to ja sobie mogę!
                • ursyda Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 13:46
                  No możesz.
                  I oni sobie też mogą.
                  A tymczasem ... ;)
    • ksiieciiuniio Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 12:07
      Ja tam bez opamiętania prowadzę lekki flirt z koleżankami, jak zawsze, po prostu mam taki styl bycia. Wprawdzie nie jest to flirt mający na celu podryw, bo mam dziewczynę i nie chcę jej zdradzać czy zmieniać, ale w formie zabawy i pewnej adoracji to wyraźnie widać że mi się podobają kobiety.
      A jak jest z resztą facetów to nie wiem. ;)
    • triismegistos Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 12:19
      Cóż, podejrzewam, ze wśród mężczyzn istnieją również osobniki kalekie, upośledzone, i na tyle słabe, że pozmywanie garów pozbawia ich wszelkich sił witalnych. Cóż, myślę, ze ludzkość jakoś się bez ich genów obejdzie.
    • sokwaniliowy Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 12:29
      Nie zgadzam się. I Tobie też nie radzę, tylko na podstawie jednego durnego artykułu, oraz obserwacji z dwóch typów miejsc.
      A tak z ciekawości - jaki to jest ten sędziwy wiek? Byłaś kiedyś w prawdziwym związku?
      • nudzimisie_strasznie Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 12:45
        Ej no ja też się nie zgadzam. Zagajam tak tylko.
        • sokwaniliowy Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 12:54
          No a odpowiedzi?
          • nudzimisie_strasznie Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 13:01
            Nie, nie, nie. Tu mężczyzn obgadujemy, nie mnie.
            Ale tak z ciekawości, po czym się poznaje "prawdziwy związek"?
            • sokwaniliowy Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 13:17
              Nie bardzo obgadujemy mężczyzn, narzuciłaś pogląd, do którego trzeba się ustosunkować, a on jest poparty Twoim odczuciem, które nie wzięło się znikąd. Zastanawia mnie: czy takie odczucie zrodziło się u osoby w wieku 20, 30, 40 lat?
              Prawdziwy związek - jeśli w takim byłaś, to wiesz po czym się poznaje.

              • nudzimisie_strasznie Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 13:24
                Ja narzuciłam pogląd? Jaki? I jakie odczucie?
                Ja piszę, że faceci nie wyrywają kobiet na miachu. I masz rację, nie wzięło się to znikąd. Zaobserwowałam coś takiego, możemy moją obserwację nazwać odczuciem, mi tam wsio ryba.
                • sokwaniliowy Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 13:33
                  Może w takim razie warto by przeprowadzić więcej obserwacji, w większej ilości miejsc i sytuacji, by wnioski były bardziej miarodajne?
                  Znam osoby, które twierdzą zupełnie co innego, niż Ty w pierwszym poście.
                  • nudzimisie_strasznie Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 13:42
                    O ja też znam. Cała nasza kultura jest o tym, że mężczyźni o niczym innym tylko o babach. Że zdobywcy, orły, sokoły. Może i niewierne, może i podłe, ale za to jak nakręcają ten makaron na uszy! Normalnie jakby życie poznawać z wytworów popkultury, to aż strach z domu wychodzić, bo zaraz jakiś będzie nagabywał. A tymczasem, legendy sobie, życie sobie. Oczywiście, są faceci, zainteresowani paniami nad wyraz, są tacy, którzy bezproblemowo podejdą i zagadają do obcej kobiety, to wszytko prawda, tylko jakby ich coraz mniej. Taka jest moja obserwacja, a że ktoś ma inną to git. Opowiedz o swojej, bo na razie mnie tylko przepytujesz.
                    • stokrotka_a Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 13:49
                      nudzimisie_strasznie napisała:

                      > O ja też znam. Cała nasza kultura jest o tym, że mężczyźni o niczym innym tylko
                      > o babach.

                      A zapomniałaś, że ta cała nasza kuktura to patriarchat? Się przechwalają chłoptasie. ;-)
              • stokrotka_a Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 13:47
                sokwaniliowy napisał(a):

                > Prawdziwy związek - jeśli w takim byłaś, to wiesz po czym się poznaje.

                Odpowiedź godna Salomona!
            • stokrotka_a Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 13:45
              nudzimisie_strasznie napisała:

              > Ale tak z ciekawości, po czym się poznaje "prawdziwy związek"?

              Po prawdziwości, naturalnie.
    • piataziuta Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 12:47
      ale jak to?? czym się to przejawia?

      dawno wypadłam z obiegu
      klubów unikałam zawsze, za to chadzałam po pubach
      a tam, przynajmniej do 2012 :D, zainteresowanie mężczyzn kobietami miało się dobrze
      • nudzimisie_strasznie Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 12:54
        piataziuta napisała:

        > a tam, przynajmniej do 2012 :D, zainteresowanie mężczyzn kobietami miało się do
        > brze

        Moim zdaniem miało się już wtedy nie najlepiej. Ale fakt, można było jeszcze liczyć, że Cię znienacka ktoś od tyłu podejdzie i bez nawet małego "cześć" obmaca. No teraz już nie można ;)

        Może teraz taki trend, że trzeba w drugą stronę. Hyhy, aż mnie rozbawiła myśl, że od tyłu zachodzę jakiegoś.
        • piataziuta Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 14:11
          No, jeśli pożądanym przez ciebie wyrazem zainteresowania mężczyzn kobietami jest obmacywanie przy barze i pochrumkujące wieprze, znaczy dresy, to nie rozmawiamy o tym samym i nie wiem jak ci pomóc.
          • stokrotka_a Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 14:14
            piataziuta napisała:

            > No, jeśli pożądanym przez ciebie wyrazem zainteresowania mężczyzn kobietami jes
            > t obmacywanie przy barze i pochrumkujące wieprze,

            O gustach się nie dyskutuje. Bądź dla niej wyrozumiała. ;-)
          • nudzimisie_strasznie Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 14:28
            No wreszcie, w końcu. Człowiek sili się na te kontrowersje, a tu nic, nul, zero. Nerwy straszne, ale oto jesteś i nie zawodzisz.
            • piataziuta Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 14:36
              o ja cie
              nic nie rozumiem
              dobrze, że mam wolne
      • ursyda Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 13:00
        Jak to wypadłaś z obiegu? Stałaś się niewidoczna?
        Czy dlatego, że jesteś w związku? Bo jak tak na to patrzeć to ja od 16 roku życia w obiegu to byłam może..., nie - nie może - dokładnie 8 miesięcy (i to z przerwami ;))

        • piataziuta Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 14:15
          Wypadłam z obiegu, tzn. że nie chodzę nigdzie, nie wiem co się dzieje w pubach ani tym bardziej w klubach, więc nie umiem odpowiedzieć na temat wątku.
          :)

          • ursyda Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 18:24
            Metrem nie jeździsz? ;D
            • piataziuta Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 21:27
              nie
              od dwóch mies mam prawo jazdy :P
    • stokrotka_a Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 13:42
      nudzimisie_strasznie napisała:

      > Pytanie brzmi: dlaczego mężczyźni stracili zainteresowanie kobietami?

      Nie wiesz? Takie czasy! Kiedyś to byli mężczyźni! A teraz co? Na psy zeszli! Co pokolenie to gorzej! I tak od zarania dziejów...


      > I tu teza, że mężczyźni obarczeni obowiązkami domowymi tracą werwę do "tych rze
      > czy". Upraszczając, taki dresiarz nie obarczony - jurny, hipster - bezjajeczny.
      >
      > Prawda to?

      Oj, prawda, prawda. Jeszcze jaka prawda! :-(
    • wersja_robocza Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 14:08
      Mam swoją teorię: opętało ich gender. Czyli nie mogą się zdecydować na płeć a w zasadzie na orientację (bo gender to jak powszechnie wiadomo dowolność w tej sprawie) i póki co sobie nie smolą cholewek do płci przeciwnej, tylko piszą mms emotami z kolegami i porównują wielkości swoich ajfonów (najpierw siusiaki w przedszkolu, teraz ajfony, potem będą samochody, aż wreszcie jachty). :cool: Nie widzę kobiet w tej kolejce. :cool:
      Dzień dobry. :P
      • stokrotka_a Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 14:12
        wersja_robocza napisała:

        > Mam swoją teorię: opętało ich gender. Czyli nie mogą się zdecydować na płeć a
        > w zasadzie na orientację (bo gender to jak powszechnie wiadomo dowolność w tej
        > sprawie) i póki co sobie nie smolą cholewek do płci przeciwnej, tylko piszą mms
        > emotami z kolegami i porównują wielkości swoich ajfonów (najpierw siusiaki w p
        > rzedszkolu, teraz ajfony, potem będą samochody, aż wreszcie jachty). :cool: Nie
        > widzę kobiet w tej kolejce. :cool:

        Podpisuję się pod tą teorią! Dzień dobry, wersjo. :-)
        • wersja_robocza Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 14:28
          Cześć ;)
          https://mamacafe.pl/images/stokrotka.jpg
          • stokrotka_a Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 14:43
            Ten brakujący płatek i wybrakowana biedronka to jakaś aluzja? ;-)
            • wersja_robocza Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 14:44
              Kierowałam się rozmiarem, bo rozmiar ma znaczenie, kiedy się tu robi wlepki, a potem chce wyświetlić nie mając ekranu jak okno. :D
              • stokrotka_a Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 14:49
                Skoro rozmiar był priorytetem, to rozumiem. :-)
              • mariuszg2 Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 20:11
                o matko! Ty rzyjeż!!! cut! jak babcie kocham!
                • wersja_robocza Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 20:19
                  mariuszg2 napisał:

                  > o matko! Ty rzyjeż!!! cut! jak babcie kocham!

                  Nie mogłam być nieczuła na te poszukiwania, dopytywania i siłowe doprowadzenie mnie tutaj przez PCK.
                  • mariuszg2 Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 20:29
                    musiałaś im za skóre zaleść,....ja tam wrzucam bieliznę do pojemnika regularnie....i nawet nie praną....
      • nudzimisie_strasznie Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 14:33
        Dzień dobry, jak miło, że gwiazdy w mych skromnych progach. Oni w tych telefonach na sympatii siedzą, myślę, i narzekają, że prawdziwych kobiet już nie ma, a życie obeszło się z nimi okrutnie i źle.
        • wersja_robocza Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 14:39
          To był sarkazm z tą gwiazdą? To język obcy dla mnie. :P
          Ale na tych sympatiach to piszą, że tęsknią za miłością i szukają kobiety. Prawdziwej.


          Kim jest prawdziwa kobieta to nawet ja tego nie wiem. :cool:
          • stokrotka_a Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 14:42
            wersja_robocza napisała:

            > Kim jest prawdziwa kobieta to nawet ja tego nie wiem. :cool:

            Parafrazując wypowiedź niedawno tu "zasłyszaną", stwierdzić mogę, że gdybyś była prawdziwą kobietą, to byś wiedziała. ;-)
            • wersja_robocza Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 14:43
              stokrotka_a napisała:

              > Parafrazując wypowiedź niedawno tu "zasłyszaną", stwierdzić mogę, że gdybyś był
              > a prawdziwą kobietą, to byś wiedziała. ;-)

              Arystoteles jeden. :D
          • nudzimisie_strasznie Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 15:26
            No coś Ty! Ja się cieszę, że Cię widzę.
            A prawdziwość kobiety i znaki szczególne takiej prawdziwej, najprawdziwszej, to jest znakomity temat na watek. Do omówienia w 100 przykładach.
            • wersja_robocza Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 15:53
              nudzimisie_strasznie napisała:

              > No coś Ty! Ja się cieszę, że Cię widzę.
              > A prawdziwość kobiety i znaki szczególne takiej prawdziwej, najprawdziwszej, to
              > jest znakomity temat na watek. Do omówienia w 100 przykładach.

              Trzeba tylko postarać się o Prawdziwą Kobietę w roli eksponatu forumowego.
              • nudzimisie_strasznie Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 17:06
                Och, spokojna jestem, że się znajdą ;)
        • sokwaniliowy Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 14:45
          Bardzo szczerze i serdecznie odradzam Ci portale randkowe.
          Doradzam znalezienie i/lub kultywowanie jakiegoś hobby, którego cechą będzie poznawanie ciągle nowych ludzi, którym zajmiesz się na tyle poważnie, by jeździć na zgrupowania, szkolenia, zjazdy itd. Większość moich znajomych, którzy nie sparowali się na studiach, tak właśnie znajdowało partnerów/partnerki. Podpowiem - fotografia, wspinaczka, rękodzieło, motocykle, zespoły muzyczne, lekcje śpiewu i/lub uczęszczanie na karaoke, a nawet kursy językowe i prawa jazdy.
          • wersja_robocza Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 14:47
            A na tym kursie prawa jazdy to instruktora sugerujesz wyhaczać? Bo to głównie praca 1:1, lekcji teoretycznych niewiele.
            Nooo chyba że na wstępie trafi kogoś piorun sycylijski. Wtedy nie potrzeba kursów. :D
            • mendigo Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 14:51
              A kursy językowe oblegane przez jakieś cholerne gimbusy z bogatych domów i z zerową wiedzą o świecie. I nie dość, że musisz z nimi gadać, to jeszcze w obcym języku. Też mi frajda.
              • sokwaniliowy Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 14:56
                Zależy jaki język i na jakim poziomie. Przez kilka lat uczęszczania na różne kursy na różnych poziomach poznałam mnóstwo ludzi w wieku bardzo różnym. Nie można generalizować.
                • mendigo Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 17:36
                  A jaki język, jeśli mogie wniknąć? Może rozważę zmianę zainteresowań.
                  • sokwaniliowy Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 18:01
                    Angielski od i powyżej CAE, niemiecki grupa ZDAF, te mniej popularne języki na wszystkich możliwych poziomach. Nie spotkałam się z grupą, w której gimnazjaliści stanowiliby większość. Oczywiście piszę o renomowanych miejskich szkołach językowych, które mają dużo klientów i tworzą duże grupy, nie o wiejskich szkółkach.
                    Jak nie poznasz kogoś, to zawsze poćwiczysz przydatne umiejętności. Rozruszasz szare komórki.
                    • mendigo Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 19:25
                      Wielce dziękuję za radę.
                    • znana.jako.ggigus angielski powyżej CAE 10.06.14, 22:24
                      to tylko Proficiency.
                      Na poziomie native speakera albo nauczyciele języka, krajowi.
                      Daf- Dt als Fremsprache czyli niemiecki jako j. obcy to są akurat różne poziomy od podstawowego do niemieckiego proficiency.
            • sokwaniliowy Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 14:54
              Nie, nie instruktora. W znanym mi przypadku były to lekcje teorii, a nawet doszły mnie słuchy o niejednej znajomości zawartej w poczekalni egzaminacyjnej ;-)
          • nudzimisie_strasznie Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 15:19
            Bardzo szczerze i serdecznie dziękuję.
            Czy Tobie się rozpruł worek z tymi radami. Co nie napiszę, to srrru, rada.
            Wszystkie te fascynujące hobby, tfu, pasje, które mi poradziłaś, dla mnie brzmią gorzej niż borowanie zębów. Kto co lubi, ja lubię piwo w plenerze i się pytam gdzie są kompani do tego, bo kiedyś byli, a teraz ni ma. Znaczy są, ale jakby ich nie było.
            • wersja_robocza Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 15:21
              Piwo w plenerze... To wiesz co, może piwo na wynos 0,7l i do parczku, co? :>
            • sokwaniliowy Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 15:25
              nudzimisie_strasznie napisała:

              > Bardzo szczerze i serdecznie dziękuję.
              > Czy Tobie się rozpruł worek z tymi radami. Co nie napiszę, to srrru, rada.

              Niepotrzebnie się obruszasz.

              > Wszystkie te fascynujące hobby, tfu, pasje, które mi poradziłaś, dla mnie brzmi
              > ą gorzej niż borowanie zębów.

              Ta wypowiedź wiele tłumaczy.

              Kto co lubi, ja lubię piwo w plenerze i się pytam
              > gdzie są kompani do tego, bo kiedyś byli, a teraz ni ma. Znaczy są, ale jakby
              > ich nie było.

              Najpierw można kogoś poznać w ciekawych okolicznościach, a potem z nim iść na piwo, czemu nie. Ty jak widać wolisz odwrotnie. Co kto lubi.
              • nudzimisie_strasznie Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 17:05
                Literki nie oddają emocji, ale naprawdę jestem bardzo daleko od obruszenia.


                > Ta wypowiedź wiele tłumaczy.

                Nom, np. to, że nie interesuje mnie fotografia, wspinaczka, spadochroniarstwo itepe.
                A jak już koniecznie musisz mi zaglądać po podszewkę, to nie interesuje mnie robienie różnych rzeczy tylko dlatego, że są modne i inni tak robią. A już szczególnie słabe wydaje mi się to w opcji "poudaję artystę, może poznam chłopa".

                > Najpierw można kogoś poznać w ciekawych okolicznościach, a potem z nim iść na p
                > iwo, czemu nie. Ty jak widać wolisz odwrotnie. Co kto lubi.

                No ja wolę odwrotnie. Ale ten watek jest o mnie tylko w niewielkim stopniu, bo naprawdę przyjmuję do wiadomości, że żaden ze mnie hot stuff. Ale znam kilka bardzo atrakcyjnych singielek, które do tego i te hobby i pasje kultywują, a często w rozmowach się przewija temat męskiego niezainteresowania.
                • sokwaniliowy Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 17:25
                  nudzimisie_strasznie napisała:

                  > Nom, np. to, że nie interesuje mnie fotografia, wspinaczka, spadochroniarstwo i
                  > tepe.
                  > A jak już koniecznie musisz mi zaglądać po podszewkę, to nie interesuje mnie ro
                  > bienie różnych rzeczy tylko dlatego, że są modne i inni tak robią. A już szczeg
                  > ólnie słabe wydaje mi się to w opcji "poudaję artystę, może poznam chłopa".

                  A kto powiedział, że masz udawać zainteresowanie czymś tylko po to, żeby poznać chłopa? Znajdź sobie coś, co Cię naprawdę zainteresuje. Nie wierzę, że nie ma takich rzeczy. Każdy się czymś interesuje. A ten chłop nie ma być celem, tylko raczej przypadkiem. Hobby osłodzi Ci samotność i wypełni czas.

                  > No ja wolę odwrotnie. Ale ten watek jest o mnie tylko w niewielkim stopniu, bo
                  > naprawdę przyjmuję do wiadomości, że żaden ze mnie hot stuff. Ale znam kilka ba
                  > rdzo atrakcyjnych singielek, które do tego i te hobby i pasje kultywują, a częs
                  > to w rozmowach się przewija temat męskiego niezainteresowania.

                  Ale przecież to już któryś wątek na temat poszukiwania przez Ciebie partnera? Czy mylę się? To coś chyba jest nie tak, że jedni bez problemu wchodzą z jednych związków w następne, lub trwają latami w jednym udanym, a Ty i Twoje atrakcyjne koleżanki pozostajecie samotne? Może trzeba zmienić stosunek do pewnych spraw? Bo ja na razie widzę jedynie, że strasznie marudzisz. Ale może to rzeczywiście z nudów.
                  • nudzimisie_strasznie Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 18:01
                    sokwaniliowy napisał(a):

                    > A kto powiedział, że masz udawać zainteresowanie czymś tylko po to, żeby poznać
                    > chłopa?

                    Ty?

                    Hobby osłodzi Ci samotność i wypełni czas.

                    Ty, ale ja nie mam problemu z samotnością, ani wolnym czasem. Nie dośpiewuj sobie swojej śpiewki.

                    > > No ja wolę odwrotnie. Ale ten watek jest o mnie tylko w niewielkim stopni
                    > u, bo
                    > > naprawdę przyjmuję do wiadomości, że żaden ze mnie hot stuff. Ale znam ki
                    > lka ba
                    > > rdzo atrakcyjnych singielek, które do tego i te hobby i pasje kultywują,
                    > a częs
                    > > to w rozmowach się przewija temat męskiego niezainteresowania.
                    >
                    > Ale przecież to już któryś wątek na temat poszukiwania przez Ciebie partnera? C
                    > zy mylę się?

                    Oj nie, nie mylisz się, było już nie raz, nie dwa. Tylko, że dziś nie jest o tym, to tak gwoli przypomnienia.
                    • sokwaniliowy Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 18:06
                      nudzimisie_strasznie napisała:

                      > sokwaniliowy napisał(a):
                      >
                      > > A kto powiedział, że masz udawać zainteresowanie czymś tylko po to, żeby
                      > poznać
                      > > chłopa?
                      >
                      > Ty?

                      Czy możesz w moim poście znaleźć i pokazać mi coś o udawaniu? Może trzeba mi do okulisty, ale nijak nie widzę.

                      >
                      > Ty, ale ja nie mam problemu z samotnością, ani wolnym czasem. Nie dośpiewuj sob
                      > ie swojej śpiewki.

                      Moim zdaniem z samotnością jednak tak. To można wyczuć w tym, co piszesz. Otaczasz się ironią i sarkazmem jak pancerzem. Ale ten ból wyłazi i bardzo go widać.


                      >
                      > Oj nie, nie mylisz się, było już nie raz, nie dwa. Tylko, że dziś nie jest o ty
                      > m, to tak gwoli przypomnienia.

                      Niby nie o tym, ale jednak o tym :)
                      • nudzimisie_strasznie Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 19:49
                        Patrz Pani, wyprodukowałam wątek w zamierzeniu rozrywkowy, ale ta podstępna podświadomość tylko czyhała, żeby znienacka cabas i mi ból wyszedł. A może to nie podświadomość, tylko lichutkie poczucie humoru? No nie wiem, nie wiem, pozostawię rozstrzygnięcie Tobie, Ty na pewno wiesz.
                        Wprawdzie mogłabym tak o sobie bez końca, ale zdaje mi się, że dla innych jestem jednak nieco mniej fascynującym obiektem, to może jednak do tematu wrócimy?

                        Polska to jest taki kraj, gdzie kontakty z obcymi ludźmi nie są szczególnie popularne. nasza kultura dopuszcza interakcje wychodzące poza "przepraszam, która jest godzina", w zasadzie wyłącznie w sytuacjach alkoholowych. I w tych sytuacjach, w sposób mniej lub bardziej kulturalny, takie interakcje zachodziły. A teraz, jak widzę, nie. Kontakty z obcym przeniosły się do internetu. i ja sobie myślę, że to jest szaleństwo.
                        Może ja mam jakieś skrzywienia poznawcze, nie wykluczam, ale autentycznie widzę, że ludzie coraz bardziej od siebie stronią, i o ile kobiety raczej narzekają na ten stan rzeczy, o tyle mężczyźnie sprawiają wrażenie obojętnych.
                        • sokwaniliowy Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 19:57
                          nudzimisie_strasznie napisała:

                          > Patrz Pani, wyprodukowałam wątek w zamierzeniu rozrywkowy, ale ta podstępna pod
                          > świadomość tylko czyhała, żeby znienacka cabas i mi ból wyszedł. A może to nie
                          > podświadomość, tylko lichutkie poczucie humoru? No nie wiem, nie wiem, pozostaw
                          > ię rozstrzygnięcie Tobie, Ty na pewno wiesz.
                          > Wprawdzie mogłabym tak o sobie bez końca, ale zdaje mi się, że dla innych jeste
                          > m jednak nieco mniej fascynującym obiektem, to może jednak do tematu wrócimy?

                          Ale do jakiego tematu? Powtórzę - wyprodukowałaś tezę na podstawie niepełnych danych i oczekujesz, że ktoś Ci ją potwierdzi. Ja polemizuję, bo się z tą tezą nie zgadzam. Gdy podsuwam sposoby na zebranie innych materiałów - obruszasz się na "rady". Rozumiem dumę i niechęć, ale w takim razie czego oczekujesz?

                          >
                          > Polska to jest taki kraj, gdzie kontakty z obcymi ludźmi nie są szczególnie pop
                          > ularne. nasza kultura dopuszcza interakcje wychodzące poza "przepraszam, która
                          > jest godzina", w zasadzie wyłącznie w sytuacjach alkoholowych. I w tych sytuacj
                          > ach, w sposób mniej lub bardziej kulturalny, takie interakcje zachodziły. A ter
                          > az, jak widzę, nie. Kontakty z obcym przeniosły się do internetu. i ja sobie my
                          > ślę, że to jest szaleństwo.

                          To poznawaj ludzi w internecie, ale może nie na portalach randkowych, bo tam prawdy nie znajdziesz.

                          > Może ja mam jakieś skrzywienia poznawcze, nie wykluczam, ale autentycznie widzę
                          > , że ludzie coraz bardziej od siebie stronią, i o ile kobiety raczej narzekają
                          > na ten stan rzeczy, o tyle mężczyźnie sprawiają wrażenie obojętnych.

                          Przepytałaś jakieś duże grono mężczyzn i stąd ten wniosek?
                          Masz tendencję do szukania problemu na zewnątrz. A ja jednak czuję, że on leży w Tobie, w głębi. Może warto porozmawiać z jakimś specjalistą na ten temat, może nawet z niejednym. Mówię to bez złośliwości.
                          • nudzimisie_strasznie Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 20:25
                            sokwaniliowy napisał(a):

                            Powtórzę - wyprodukowałaś tezę na podstawie niepełnych d
                            > anych i oczekujesz, że ktoś Ci ją potwierdzi.

                            Owszem nie, wyprodukowałam tezę na podstawie niepełnych danych (konia z rzędem temu co ma pełne), żeby sobie podyskutować i poznać spojrzenie innych osób.

                            Ja polemizuję, bo się z tą tezą n
                            > ie zgadzam.

                            Owszem nie, Ty stawiasz mi diagnozy i dyskutujesz, a nie, właściwie to nie dyskutujesz, tylko radzisz w odpowiedzi na problem, którego nie poddawałam pod dyskusję.

                            Gdy podsuwam sposoby na zebranie innych materiałów - obruszasz się
                            > na "rady". Rozumiem dumę i niechęć, ale w takim razie czego oczekujesz?

                            Jak wyżej.

                            > Przepytałaś jakieś duże grono mężczyzn i stąd ten wniosek?

                            OJP. Tak, ankietę do próby reprezentatywnej wysłałam.

                            > Masz tendencję do szukania problemu na zewnątrz. A ja jednak czuję, że on leży
                            > w Tobie, w głębi.

                            No zauważyłam, że tak czujesz. To piękne, że dzielisz się swoimi uczuciami. Ale może spróbuj mi uwierzyć, że jednak nie o moim problemie usiłuję tu rozmawiać. Tylko o obserwacjach socjologicznych, kulturze, mitach i stereotypach. Tak, tematyka wynika z moich doświadczeń i dotyczy mnie w jakiś sposób, ale nie o mnie jest ten watek. Jak chciałam o swoich problemach, to tworzyłam wątki wprost o nich.

                            Może warto porozmawiać z jakimś specjalistą na ten temat, moż
                            > e nawet z niejednym. Mówię to bez złośliwości.

                            Oho, z niejednym i bez złośliwości. Piękne.
                            • sokwaniliowy Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 20:35
                              Niech będzie, że Twoje na wierzchu, przegadywać potrafisz.
                              Ale czy to rzeczywiście można uznać za zwycięstwo? :) Ciekawe, czy nastąpi chwila, w której opowiesz na forum o czymś pozytywnym, czego doświadczyłaś. Bo na razie potrafisz jedynie marudzić, oraz prezentować nieprzyjemny sarkazm w odpowiedzi na czystą życzliwość.
                              Tak, jesteś błyskotliwa, ale niestety jednocześnie brakuje Ci choć odrobiny ciepła (nie łudź się, każdy, podkreślam każdy normalny facet poszukuje tego ciepła w kobiecie) i nie jesteś ani trochę sympatyczna. Z takim podejściem będzie Ci trudno zrealizować swoje marzenia. Ale mimo to z całego serca życzę Ci tego. I jednocześnie życzę temu komuś, z kim je zechcesz realizować wielkiej siły charakteru, pewności siebie i bardzo grubej skóry, żeby mógł to wszystko znieść, oraz przenikliwości, by dostrzec jakieś Twoje zalety, które być może posiadasz.
                              • nudzimisie_strasznie Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 20:50
                                sokwaniliowy napisał(a):

                                > Niech będzie, że Twoje na wierzchu, przegadywać potrafisz.
                                > Ale czy to rzeczywiście można uznać za zwycięstwo? :)

                                Ja uznaję. Nie jestem w tej kwestii wymagająca.

                                > brakuje Ci choć odrobiny cie
                                > pła (nie łudź się, każdy, podkreślam każdy normalny facet poszukuje tego ciepła
                                > w kobiecie)

                                Czekaj, czekaj, jak to szło... "Przepytałaś jakieś duże grono mężczyzn i stąd ten wniosek? "

                                > jednocześnie życzę temu komuś, z kim je zechcesz realizować wielkiej siły chara
                                > kteru, pewności siebie i bardzo grubej skóry, żeby mógł to wszystko znieść,

                                O to, to, takiego chcę. Tak że w imieniu swojego przyszłego - hipotetycznego i swoim własnym, tym razem bez grama sarkazmu, dziękuję.

                                jakieś Twoje zalety, które być może posiadasz.

                                Oj, łaskawa pani, nie dobijesz tak do końca.
                                • sokwaniliowy Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 21:16
                                  nudzimisie_strasznie napisała:

                                  > Ja uznaję. Nie jestem w tej kwestii wymagająca.

                                  No i co masz z tego?

                                  >
                                  > Czekaj, czekaj, jak to szło... "Przepytałaś jakieś duże grono mężczyzn i stąd t
                                  > en wniosek? "

                                  Nie zamierzam Cię wtajemniczać w szczegóły. Ale owszem, mam pojęcie o tym, co myślą i uważają mężczyźni w naszym i nie tylko w naszym kraju. Myślę, że na pewno większe niż Ty.
                                  >
                                  > O to, to, takiego chcę. Tak że w imieniu swojego przyszłego - hipotetycznego i
                                  > swoim własnym, tym razem bez grama sarkazmu, dziękuję.

                                  Tak, tylko że taki mężczyzna niestety nie może istnieć. Ale pomarzyć zawsze można.

                                  >
                                  > jakieś Twoje zalety, które być może posiadasz.
                                  >
                                  > Oj, łaskawa pani, nie dobijesz tak do końca.

                                  Dobrze wiesz, że mam rację, mimo tej setki kolców, które wysuwasz i którymi usiłujesz się bronić.
                                  • six_a Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 21:25
                                    > Dobrze wiesz, że mam rację,
                                    ja wiem, że nie masz. poza tym poczekajmy na dół, bo na haju to każden mówi, jaki jest wspaniały i ileż to ma zalet i jak się umiał cudownie dobrać, a przed nim tylko raj. na szczęście tylko niewielu mówi przy okazji innym, jak są beznadziejni. noale i takie ciężkie przypadki się zdarzają.
                                    • sokwaniliowy Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 21:55
                                      To godne podziwu, że bronisz koleżanki, ale bezsensowne. Ona potrafi dyskutować sama :)
                                      Poza tym nie wiem, o jakim haju w odniesieniu do mnie piszesz. Czy w moich postach gdziekolwiek było coś o jakimś haju?
                                      Ja nie napisałam nudzimisie, że jest beznadziejnym przypadkiem. Moją intencją było raczej dać do myślenia, że może warto popracować nad sobą dla dobra samej siebie i tych, których na swojej drodze spotyka. Z początku moje posty były reakcją na opisany przypadek, rady były podyktowane życzliwością. Jednakże ona w niefajny sposób wyśmiała wszystkie rady i wnioski. Nawet jeśli były nie na miejscu, czy nielogiczne, może warto było jednak potraktować je chociażby z nastawieniem obojętnym. Ale nie, ona ustosunkowała się wrogo. Zatem moje późniejsze słowa to już było tylko wyciągnięcie wniosków i akcja-reakcja.
                                      • six_a Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 21:57
                                        dobra, dajmy se siana, bo nie pierwszy raz, prawda, to przerabiamy.
                                        w każdym razie gratuluję pożądania męskich ócz, ciepłoty oraz licznych pasji.
                                        • sokwaniliowy Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 22:05
                                          Oj, six_o, ależ Ty musisz być smutna. Przesyłam pozytywną energię także i dla Ciebie. Przyda Ci się. Zadbaj o radość życia, bo Ci jej wyraźnie brakuje...
                                          Nawiasem mówiąc, oddzielaj swoje dopowiedzenia od treści, którą komentujesz, bo nie bardzo wiadomo, o co Ci chodzi :)
                                          • six_a Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 22:06
                                            no wiem, wszyscy są smutni.
                                            mi tam nie przeszkadza.
                                            twoje psychoanalizy są bezcenne oraz legendarne.
                                            do następnego.
                                  • nudzimisie_strasznie Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 21:33
                                    sokwaniliowy napisał(a):

                                    > Nie zamierzam Cię wtajemniczać w szczegóły. Ale owszem, mam pojęcie o tym, co m
                                    > yślą i uważają mężczyźni w naszym i nie tylko w naszym kraju. Myślę, że na pewn
                                    > o większe niż Ty.

                                    No to zamierzasz, czy nie zamierzasz? Zdecyduj się.

                                    > Dobrze wiesz, że mam rację, mimo tej setki kolców, które wysuwasz i którymi usi
                                    > łujesz się bronić.

                                    Odmalowałaś mój diaboliczny obraz, przyznam, że miejscami dosyć trafnie. Mam tylko jedno ale. Czy Tobie się zdaje, że Ty jesteś sympatyczna i miło sobie dyskutujesz? Proponuję Ci przeczytaj naszą rozmowę od początku, ja to zrobiłam, w żadnym miejscu nie zaatakowałam Cię personalnie, Ty mnie wielokrotnie. Owszem, wyzłośliwiałam się, ale nie pisałam Ci "a bo Ty jesteś taka, fe, fuj". Wspaniale idzie Ci radzenie i diagnozowanie, wypróbuj te umiejętności na sobie. Mnie już wystarczy.
                                    • sokwaniliowy Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 21:59
                                      Nadinterpretacja goni nadinterpretację. Jesteś niesprawiedliwa, ale cóż, to także element Twojej osobowości. Zauważ, że piszę o zachowaniu. Odnoszę się do Twoich słów. Nie było w moich postach słów, że jesteś "fuj". Ciężko się z Tobą spierać, bo przeinaczasz argumenty i słowa. Zostań sobie na tym placu boju.
                                      Będę z uwagą śledzić Twoje dalsze losy, takie zjawiska i ich zachowania są zawsze interesujące.
                                      Adieu.
                                      • nudzimisie_strasznie Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 22:25
                                        sokwaniliowy napisał(a):

                                        > Zauważ, że piszę o zachowaniu.

                                        I w tym samym poście:

                                        > Jesteś niesprawiedliwa, ale cóż, to także element Twojej osobowości.

                                        Tak, to typowy opis zachowania. w ogóle nie ma tu wjazdu personalnego. No nic, a nic.

                                        > Ciężko się z Tobą spi
                                        > erać, bo przeinaczasz argumenty i słowa.

                                        Ciężko Ci się ze mną spierać, bo nie umiesz tego robić. Możesz sobie pisać do rana jaka jestem niefajna, ale to nie zmieni tego, że nie umiesz celnie ripostować, nie dajesz sobie rady z ironią i nie masz za grosz poczucia humoru i dystansu do siebie. Mogłyśmy poodbijać sobie piłeczkę lekko i przyjemnie, ale, że nie dałaś rady, to poszłaś w impertynencję. a teraz obrażasz kolejne osoby. Nie umiesz się bawić w forumowanie, to się nie baw.

                                        Zostań sobie na tym placu boju.
                                        > Będę z uwagą śledzić Twoje dalsze losy, takie zjawiska i ich zachowania są zaws
                                        > ze interesujące.

                                        No właśnie widzę, że śledzisz te moje losy już od dawna. Nie miałam pojęcia, że kogoś tak zafascynowałam. To, na swój sposób, pochlebiające.

                                        > Adieu

                                        O proszz, te lekcje języków obcych dla zaawansowanych nie poszły jednak na darmo.
                                        • sokwaniliowy Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 22:48
                                          nudzimisie_strasznie napisała:

                                          >
                                          > Ciężko Ci się ze mną spierać, bo nie umiesz tego robić.

                                          Ależ mi rzeczywiście cenna umiejętność życiowa, no obejść się bez niej nie można :)

                                          Możesz sobie pisać do
                                          > rana jaka jestem niefajna, ale to nie zmieni tego, że nie umiesz celnie riposto
                                          > wać, nie dajesz sobie rady z ironią i nie masz za grosz poczucia humoru i dysta
                                          > nsu do siebie.

                                          Bardzo ciekawe wnioski - w tym poście nie piszemy o mnie, tylko o sobie. Skąd te dziwaczne wnioski? Może stąd, że udało mi się dość dobrze Cię rozgryźć, co sama przyznałaś, więc próbujesz się odegrać, celując na ślepo? No ale niestety Ci nie wyszło. Jak w życiu, tak i na forum, co? :)

                                          > Mogłyśmy poodbijać sobie piłeczkę lekko i przyjemnie, ale, że ni
                                          > e dałaś rady, to poszłaś w impertynencję.

                                          To była zaledwie prowokacja, taka mała pułapka. Wpadłaś, aż miło, a teraz się wijesz z bezradności. W sumie zabawny widok :)

                                          a teraz obrażasz kolejne osoby. Nie u
                                          > miesz się bawić w forumowanie, to się nie baw.

                                          Ależ skąd, fajna zabawa. Zwłaszcza gdy widzę, że robi się dokładnie to, czego chcę :)

                                          >
                                          > No właśnie widzę, że śledzisz te moje losy już od dawna. Nie miałam pojęcia, że
                                          > kogoś tak zafascynowałam. To, na swój sposób, pochlebiające.

                                          Oj, na Twoim miejscu nie pochlebiałabym tak sobie :)


                                          > O proszz, te lekcje języków obcych dla zaawansowanych nie poszły jednak na darm
                                          > o.

                                          To może się zapisz - ta rada była akurat dość serio, zresztą pozostałe również. A że zareagowałaś, jak zareagowałaś, to pociągnęłam za sznurki dalej :)

                                          • sokwaniliowy Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 22:49
                                            *tylko o Tobie - miało być
                                          • nudzimisie_strasznie Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 22:56
                                            sokwaniliowy napisał(a):
                                            >
                                            > To była zaledwie prowokacja, taka mała pułapka. Wpadłaś, aż miło, a teraz się w
                                            > ijesz z bezradności. W sumie zabawny widok :)

                                            :D O i proszę, eksperyment socjologiczny.
                                            oj Dżero, Dżero, no Ty się nigdy nie nauczysz. Założysz sobie i z 50 kolejnych nicków, ale mądrzejsza się od tego nie staniesz.

                                            • sokwaniliowy Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 23:02
                                              Teraz to mnie dopiero zaskoczyłaś. Kto to jest dżero?
                                            • mendigo Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 23:11
                                              Ja też chcę wiedzieć.
                                              • nudzimisie_strasznie Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 23:20
                                                To jest nasza forumowa celebrytka, która się wzięła i na nas (forum) obraziła i występuje teraz pod licznymi zmienionymi nikcami. Rozmowa jednakowoż zawsze wygląda tak samo i zazwyczaj kończy się wywaleniem wątku w kosmos. A szkoda wątku, bo i bez pomocy dżero vel sokwaniliowy, wąteczek miał szansę na karierę porównywalną z tym o czkawce. Taki mój sukces! O właśnie, a wmawiają mi tu, że niczym pozytywnym się podzielić nie potrafię. A ja od razu bach, na stół swoje osiągi.
                                                • sokwaniliowy Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 23:25
                                                  Dysponujesz jakimiś dowodami, że ja to owo mityczne "dżero", czy też tak sobie rzucasz bez pokrycia?
                                                  Bo ja nic nie wiem o owym "dżero" i w ogóle pierwsze słyszę o kimś takim...
                                                • mendigo Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 23:53
                                                  No dobrze, wierzę na słowo. Posiedzę dłużej, to może obczaję.
                                                • light_in_august Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 11.06.14, 01:29
                                                  > To jest nasza forumowa celebrytka, która się wzięła i na nas (forum) obraziła i
                                                  > występuje teraz pod licznymi zmienionymi nikcami.

                                                  Łe tam, ja obstawiam zupełnie inny nick niż sokowy ;)
                                                  • nudzimisie_strasznie Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 11.06.14, 11:49
                                                    light_in_august napisała:

                                                    >
                                                    > Łe tam, ja obstawiam zupełnie inny nick niż sokowy ;)

                                                    Jaki, jaki?
                              • mendigo Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 21:34
                                A ty tak z czystej radości życia ludziom przypierdaIasz czy może stoi za tym jakiś problem? Taka życzliwość, jaką tu prezentujesz, niejednego już zabiła. Może wsadź ją sobie gdzieś do jakiegoś kuferka i zakop w ogródku, taki cenny skarb.
                                • mendigo powyższe było do soku 10.06.14, 21:36
                                  obwiesli.
                                • sokwaniliowy Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 22:02
                                  mendigo napisał:

                                  > A ty tak z czystej radości życia ludziom przypierdaIasz czy może stoi za tym ja
                                  > kiś problem? Taka życzliwość, jaką tu prezentujesz, niejednego już zabiła. Może
                                  > wsadź ją sobie gdzieś do jakiegoś kuferka i zakop w ogródku, taki cenny skarb.

                                  A to koniecznie w każdej wypowiedzi trzeba używać takich mocniejszych wyrazów? Bez nich nie da się wyrazić myśli? Tak, owszem, kieruję się życzliwością i nadzieją, że nudzimisie, skonfrontowana ze swoim problemem, zdiagnozowana, obudzi się i zmieni swoje życie w bogatsze.
                                  Nie wątpię, że wespniesz się teraz na wyżyny swojego intelektu, by błyskotliwie zripostować moje słowa. Tylko po co właściwie? Co masz z tego? Jaki to rodzaj satysfakcji? :) I tak każdy pójdzie swoją drogą, odczuje skutki swoich poczynań, w swoim życiu. Tobie również dziękuję za wymianę myśli. Bardzo ciekawe forum. Adieu :)
                                  • mendigo Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 22:09
                                    Rzygać mi się zachciało. Przepraszam na chwilę.
                                    • wersja_robocza Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 22:58
                                      Chwila minęła. Żyjesz? Bo się martwię.
                                      • mendigo Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 23:08
                                        Leżałam sobie spokojnie przy muszli, a woda plumkała. Było miło. Ale już wracam do obowiązków.
                                        • wersja_robocza Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 23:39
                                          Jakby to to będę ratować. Mam chwilę czasu, bo czekam na maila. :cool:
                                          Niech wypije. :P
                                          https://wiaraczynicuda.cba.pl/wp-content/uploads/2013/06/36-500x376.jpg
                                          • mendigo Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 23:55
                                            Kto pije? Ja nie piję. Kurde, łóżko mi zaraz zamkną, już północ.
                                            • wersja_robocza Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 11.06.14, 00:02
                                              Mięta. Pij. Nie marudź. Nie będziesz odwiedzać już tego sedesu. :D Ja idę spać.
                                              • mendigo Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 11.06.14, 11:22

                                                wersja_robocza napisała:

                                                > Mięta. Pij. Nie marudź. Nie będziesz odwiedzać już tego sedesu. :D

                                                Tego na pewno nie. Zarzygany jest.
                              • light_in_august Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 11.06.14, 01:25
                                > Tak, jesteś błyskotliwa, ale niestety jednocześnie brakuje Ci choć odrobiny cie
                                > pła (nie łudź się, każdy, podkreślam każdy normalny facet poszukuje tego ciepła
                                > w kobiecie)

                                Czy w tej swojej czystej życzliwości nie posuwasz się aby nieco za daleko...?
    • senseiek Znasz mouse utopia experiment? 10.06.14, 16:13
      Znasz mouse utopia experiment?
      www.youtube.com/watch?v=0Z760XNy4VM
      No to juz znasz.

      en.wikipedia.org/wiki/Behavioral_sink
    • light_in_august Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 17:43
      To nie wiesz jeszcze, że teraz spojrzeć na kobietę nie wolno, bo to molestowanie?? Skoro już wiesz, to się goopio nie pytaj ;)))
      • mendigo Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 17:47
        Tak, myślę, że to ma niestety też trochę do rzeczy. Choć przecież w naszym kraju podobno większość to niefeminiści i niefeministki, więc oso chozi?
      • nudzimisie_strasznie Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 18:03
        light_in_august napisała:

        > To nie wiesz jeszcze, że teraz spojrzeć na kobietę nie wolno, bo to molestowani
        > e?? Skoro już wiesz, to się goopio nie pytaj ;)))

        Tak jest, psze pani.
      • leptosom Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 23:02
        dłuższe spojrzenie to już przemoc seksualna, albo co najmniej uzyskanie ksywki zbok.
        • mendigo Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 23:15
          Bez ryzyka nie ma życia. Do odważnych świat należy! I takie tam. Chyba nie dacie się zastraszyć, co? Patrzcie i zaczepiajcie śmiało.
    • paco_lopez Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 19:29
      różnie może być. mnie się wydaje , ze sędziwy wiek to pomaga w takich interakcjach, bo tu już wiele zdziwić nie może. a może rzeczywiście oni przyszli odpocząć od domowych bab.
    • mariuszg2 Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 20:09
      jak dla mnie to fajna laska jesteś ale powinnaś żócić palenie....jak bym był na dysce to bym Cię rwał
      • nudzimisie_strasznie Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 20:14
        mariuszg2 napisał:

        > jak dla mnie to fajna laska jesteś ale powinnaś żócić palenie....jak bym był na
        > dysce to bym Cię rwał

        O dziękuję bardzo, mogę się wylogować w spokoju :)
        Otóż rzuciłam, ale nie do końca.
        • mariuszg2 Re: Tytuły to jest trudna rzecz. 10.06.14, 20:20
          znaczy już nie zaciągasz? oł szet! znowu szansa pszeszła obok jak by to Antkowiak zaśpiewał
Pełna wersja