zgorzkniały samiec

10.06.14, 17:09
macie jakieś sposoby na zgorzknienie? kobieta mnie chce do lekarza po proszki wysyłać, a ja nie chcę. Tak do czternastej godziny jakoś chodzę, a potem w głowie kibel mi się robi. Jutro mamy jechać na koncert do Łodzi, a mnie tam wcale za bardzo nie ciągnie, chociaż wiem, ze jak zrezygnuję , to będę żałował ( nie chodzi o kasę) Moj jeden kolega ma z nami jechać. On taki zawsze energetyczny jakby nakirany był i nie wiem czy zniosę tę różnicę. W ogóle zauważyłem, że już tak z 5 tygodni nie odczuwam radości z czegokolwiek. Co za diabeł ??
    • sweet_pink Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 17:19
      Dobrze że po proszki, a nie walizki za drzwi ;)
      Brzmi depresyjnie bardzo, albo jakieś zmęczenie przewlekłe. Generalnie je jestem z tych jak ten kolega i nie rozumiem jak można chcieć się tak męczyć zamiast coś z tym zrobić (nie musza być od razu proszki, ale coś czynić trzeba). Chyba, że to element jakiegoś naturalnego procesu np żałoby, wtedy to przeczekać.
      • paco_lopez Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 17:38
        tak widzę ogólnie ,że jakoś lepiej mi kiedy robię wysiłek sportowy, ale to jest w moim przypadku ostra ganianina i potem mnie boli fizycznie, ale przechodzi. To mogę zapodać w każdy piątek, ale nie częściej. a poza tym zupełnie na płasko. Żadnych emocji praktycznie. Dzieciak późno przychodzi ze szkoły i tez mnie to wali, a niby powinienem się trochę wkurzyć. Jeden mój znajomy w tym samym zarąbistym wieku ma tak, że do pracy zażywa tabletki a po pracy pali zioło. Ale z nim to jest tak, że on ma taki charakterystyczny związek z żoną, że tylko czekają aż ich syn skończy 18 lat a to będzie za lat 6. No i myślę, ze szkoda mojej wątroby na proszki, a znowu jak juz zacznę , to moge nie skończyć i trzeba będzie lepsze proszki kombinować. Patrzę na swoją kobietę, a ona chodzi jak nakręcona. Skąd ona ma tyle energii ???Co ją tak rwie do przodu ???
        • sweet_pink Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 17:56
          Sport = endorfiny, normalne że pomaga.
          Idź do lekarza pierwszego kontaktu i powiedz ze jesteś poddechły i żeby Ci przegląd zrobił. Mozę to jakiś łatwy do unormowania drobiazg i nie warto się męczyć.
          A kobieta, cóż no zdrowa i ma taką naturę jest to chodzi. Ja też (jak to mówi moja psióła) rzygam tęcza. Też nie umiem wyjaśnić jak to robię, po prostu optymizm i apetyt na życie.
          • paco_lopez Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 18:05
            o właśnie apetyt na życie....tego dokładnie mi brakuje. Nie czujesz męskiej psychiki. Mało który z nas ma kogoś takiego jak lekarz pierwszego kontaktu, któremu się mówi , ze jest sie poddechłym. Ja tak kiedys zrobiłem to mnie osłuchał i powiedział, ze wszystko jest ok. Ja sie fizycznie dobrze czuję. Nawet dymać mi się chce, ale tylko do czternastej. A w moim położeniu do czternastej, to mogę się sam wydymać co najwyżej albo pójśc do profesjonalistki. Po czternastej mam już wszystko w d....o tak jak teraz. Wieczorem to juz w ogóle zapadam w sen momentalnie.
            • sweet_pink Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 21:28
              Nie nie myślę ze gdybym czuła męską psychikę to by już było pomnie. jestem wystarczająco skrzywiona.
              Idź i powiedz, że Ci się przegląd należy i prosisz o podstawowe badania.
              Nie kumam tego, autu umiecie przeglądów przypilnować a sobie nie?
    • six_a Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 17:20
      >kobieta mnie chce do lekarza po proszki wysyłać, a ja nie chcę. Tak do czternastej godziny jakoś chodzę, a potem w głowie kibel mi się robi.

      może i niegłupie, co ta Twoja kobieta mówi. w końcu patrzy z zewnątrz.

      psycholog-pisze.pl/moj-czarny-pies-depresja-ksiazka-idealna/
    • sokwaniliowy Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 17:27
      Zacznij od badań. Może czegoś brakuje.
      • paco_lopez Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 17:40
        Jak zacznę od badań , to na pewno coś znajdą. Eat the rich. To jest ich zawód. Oni z tego żyją. Człowiek dla nich to tablica mendelejewa. Jak brakuje cukru, to dosypać cukru, jak wapnia to wapnia . Sceptyczny jestem raczej
        • stokrotka_a Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 17:46
          Jeśli jesteś sceptyczny w stosunku do lekarzy, to zwróć się o radę do Bożego Człowieka. On, podobnie jak forum, ma odpowiednie kwalifikacje. A poza tym weź pod uwagę, że możesz mieć początki depresji.
          • paco_lopez Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 17:54
            a który to ten bozy człowiek ????ależ oczywiście że biorę pod uwagę depresję, tylko, ze ja z każdym katarem nie ganiam po lekarzach. Możesz mnie przecież rozweselić, zdenerwować i już będę dalej od tego stanu kompletnej obojętności.
            • stokrotka_a Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 17:59
              paco_lopez napisał:

              > a który to ten bozy człowiek ????

              Zapytaj nawiedzonych i trzymaj się z daleka.

              > ależ oczywiście że biorę pod uwagę depresję, t
              > ylko, ze ja z każdym katarem nie ganiam po lekarzach.

              Weź pod uwagę, że twoja ocena może być błędna, a "katar" okaże się czymś znacznie poważniejszym.

              > Możesz mnie przecież rozw
              > eselić, zdenerwować i już będę dalej od tego stanu kompletnej obojętności.

              Szukanie porad na forum w takiej sytuacji to moim zdaniem działanie na własną szkodę, ale każdemu wolno.
        • sokwaniliowy Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 18:11
          Też prawda. Lekarze są czasem załamujący w swoim podejściu. Nie bywam u znachorów, leczę się wyłącznie u lekarzy. Dziś przyszło mi odebrać wyniki badań. Wspaniała morfologia, jak nigdy, śladu anemii, ale cholesterol przekroczony o 13 setnych. Niby nic. Na pytanie o to, lekarz wręcza mi ulotkę - dieta 1500 kcal. Pozbądź się nadwagi.
          A ja ważę 48 kg przy wzroście 160, nie lubię słodyczy i nie jadam tłusto. Ręce mi opadły.
          • paco_lopez Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 18:15
            tego się właśnie obawiam. nigdy nie miałem złych wyników badań, a samopoczucie do kitu zdarzało mi się juz wiele razy.
    • ursyda Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 17:40
      Spróbuj magnez i lecytynę.
      • stokrotka_a Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 17:47
        I siemię lniane do tego. Może nie pomoże, ale i nie zaszkodzi...
        • paco_lopez Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 17:50
          no dobrze dobrze , pojawił się spontaniczny u - smiech :)
          • ursyda Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 18:06
            Siemię lniane też. Pomoże na problemy gastryczne i znów bedziesz czuł się jak młody bóg.
            • paco_lopez Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 18:13
              brzuch mnie nie boli. nic mnie nie boli. chodzi o to, żeby się do czegoś odnieść entuzjastycznie, żeby coś spowodowało, żeby mi się chciało, tak jak mi się nie chce. Za dwa dni mistrzostwa świata, za dwa tygodnie jadę na urlop i nie ma we mnie żadnej bardziej pozytywnej myśli na ten temat.
              • ursyda Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 18:16
                Poradziłam Ci, wyśmiałeś. Możesz spróbować, nic Cię to nie kosztuje a możesz dalej myśleć jakie życie jest do dupy.

                • paco_lopez Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 18:22
                  serce, wszystko ok, spróbuje, tylko ze siemie lniane jest bleeee
                  • wersja_robocza Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 18:25
                    paco_lopez napisał:

                    > serce, wszystko ok, spróbuje, tylko ze siemie lniane jest bleeee

                    Nie musisz jeść proszku łyżkami. Dodawaj zmielone do kanapek, sałatek, koktajli, zup, posypuj nim wszystko. Ale miel sam zamiast kupować zmielone. O ile ofc to możliwe.
      • paco_lopez Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 17:49
        ale w proszkach czy w jakimś czymś do jedzenia. Kawa i herbata mogą być ?, może kefir, może mc royal, może jakaś sałatka niezbyt wyszukana. Co tu łyknąć na taką bezbrzeżną płaskość postrzegania po czterdziestce ? ludzie to mają normalnie czy ja jestem jakiś nienormalny ?
        • ursyda Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 18:08
          Ludzie tak mają normalnie i ty też tak masz, jedni sobie radzą drudzy nie. Ty nie.
          To bierz magnez, no.
          www.nazdrowie.pl/artykul/niedobory-magnezu
          Możesz też uczyć się sarkazmu od stokrotki ale to chyba nie leczy z depresji.
          • paco_lopez Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 18:20
            ale wiesz ula , tak poczatowac na forze to też pomaga. serio. pohandryczę się z wami i schodzi ze mnie tak z 20% tego syfu. Ja już to kiedyś stosowałem parę razy. Sarkazm jest w porządku, tylko jak ze wszystkim kwaśnym nie można przesadzać. Z resztą sarkazm , to skutek uboczny zgorzknienia.
            • ursyda Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 18:21
              Wiem.
        • sokwaniliowy Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 18:25
          Magnez faktycznie dobry jest. Może jesteś przemęczony od upału, może to wiosenno-letnie przesilenie.
          • ursyda Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 18:28
            Mnie zawsze pomagał na takie stany ale faktycznie trzeba brać dłuższy czas i regularnie.
          • paco_lopez Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 18:40
            nie ma czegoś takiego jak wiosenno letnie przesilenie :))))))) baw mnie dalej. to pomaga.
            • kalllka Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 19:28
              Właśnie ze jest ( przesilenie) każdy cirkaabaut czterodyszny sam to powie. siemię za to katalizuje zwis ( brzuszny) pomaga zebrać się do kupy oraz na prostotę współżycia .
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 18:22
      Sprawdź sobie tarczycę.
      Nie wiem czemu, ale na babskich forach na wszystko każą tarczycę badać...
      • ursyda Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 18:22
        Jak nie wiesz to może sobie o tym poczytaj?
      • six_a Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 18:51
        chyba prostatę? :D
        • paco_lopez Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 18:59
          byłem, badałem w listopadzie. spojrzał na wyniki i kazał uspokoić żonę. powiedział żebym za dwa lata przyszedł. niczego nie dotykał.
          • six_a Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 19:22
            >niczego nie dotykał.
            klauzula mu nie pozwoliła. lekarze tacy dziwni.
            • paco_lopez Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 19:26
              .....szedłem gotowy na utratę dziewictwa i na strachu sie skończyło.
    • wersja_robocza Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 18:27
      Paco, znalazłam w taką listę. A teraz pozaznaczaj, co masz, a czego nie masz. Do dzieła. :P
      • paco_lopez Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 18:39
        no i tutaj może być zawarte clue problemu. Ja to wszystko miałem plus wygrana w totolotka. Chyba jestem nie dość, ze zgorzkniały , to i zblazowany. Całe szczęście, że nie utuczony i nie mam dzieci w różnych miastach. szukam pozytywów.
        • wersja_robocza Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 18:41
          Słuchaj, czarny niewdzięczniku (od czarnej niewdzięczności), a może Ty dawno po uszach nie dostałeś, nieszczęścia i przykrości omijały Cię zbyt szerokim łukiem i zwyczajnie nie doceniasz tego, co masz ani jakim jesteś szczęściarzem, hę? :>
          • paco_lopez Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 18:57
            cószszszsz twoja diagnoza zasługuje na uznanie. potwierdzasz o istnieniu kobiecej intuicji. Istotnie wobec tego, co napisałaś moja psyche się uwaznie rozgląda, gdzie i co tutaj zaraz p..dolnie. ostatnio to 5 lat temu jak chałupę przebudowywałem na surowo, to ojciec umarł, a teraz ją wykańczam generalnie no i sama rozumiesz....szukam dziury w całym.
            • wersja_robocza Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 19:54
              ...i dzielisz włos na czworo. A jak Ci się sufit na łeb zawali, to z tęsknotą będziesz wspominał dzisiejszy dzień, kiedy najbliżsi żyją, są zdrowi, komornik Was nie gania, wojny i suszy nie ma, krowa żyje i mleko daje, bo powódź, której nie było, jej nie zabrała ani chałupy nie zalała, piorun nie wywołał pożaru i nawet rower jeszcze jeździ, wybierasz się na koncert, na urlop, potem dzieciaki do szkoły obkupisz, wykopki zrobisz...., tylko Ty marudzisz i chyba zapomniałeś, co to znaczy zmartwienie albo nieszczęście.
    • mariuszg2 Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 20:18
      o stary! dziś foro ma swój dzień! nawet nie masz pojęcia ile ja prochów biere.....od ciśnienia, od cholesterolu, ,od cókszycy, ot bólu głowy, na sen, witamine, prostamol uno, permen, prick up, golden shot, ...nic quźwa nie działa....dopiero jak popijam gieroyem (wódka z lidla za parę groszy) to czójem, rze rzyjem....
      Ps znam fajną forumkę co rozwiąze Twoje probletycznymy za znaenergetyczną kolegą...
    • piataziuta Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 21:06
      a coś się stało, czy tak samo z siebie
      • paco_lopez Re: zgorzkniały samiec 11.06.14, 08:34
        samo z siebie ziuta. żebyś nie myślała , ze tylko ty tak masz. ale dzisiaj już jest lepiej. po to był ten wontek z reszą zakładany. wiedziałem, że przyjdziesz :)
        • piataziuta Re: zgorzkniały samiec 11.06.14, 11:34
          polecam wychodzenie na słońce
          mi trochę pomaga :)
          • paco_lopez Re: zgorzkniały samiec 14.06.14, 11:23
            a ja polecam głośnie tłumne koncerty i oglądanie meczy w certyfikowanym gronie. mnie to pomaga.
    • asfo Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 22:39
      Też jadę na ten koncert i też mi chłop marudzi, że olaboga co za pomysł i że parkingu nie będzie, i że gorąco. Ale mój to tak zawsze, więc do lekarza go nie wysyłam. :P
      • six_a Re: zgorzkniały samiec 10.06.14, 22:47
        parkingi się obczaja w stritwju. polecam:)
    • znana.jako.ggigus brak ci ruchu, endorfin 10.06.14, 22:48
      sypnij się rowerem, jak mawiał mój ojciec. Albo idź na marszobiegi, a potem biegaj. Chociaż o tej porze roku to można biegać tylko o 5 rano
    • po-trafie Re: zgorzkniały samiec 11.06.14, 11:52
      Smutno to brzmi i bardzo niefajnie, rodzina pewnie tez sie nieco martwi.

      Pisales, ze pomaga sport ale nie masz na niego czasu poza jednym dniem w tygodniu. Moze pociagne ten watek: co zajmuje Ci pozostale dni tak bardzo, ze nie masz wolnego 1.5h?

      Mam wrazenie, ze duzo ludzi dookola skupia sie na roznych waznych rzeczach, ale zapominaja o tym, co najwazniejsze, czyli o samych sobie, swojej sprawnosci psychofizycznej i potrzebach.
      Jesli energia konczy Ci sie kolo 14 to znaczy, ze albo zdrowotnie cos bardzo szwankuje, albo zycie, ktore prowadzisz, Cie wysysa i wyczerpuje. Stresy, duzo pracy, inne zobowiazania?
      Ile czasu spedzasz na swoich potrzebach, relaksie, czyms co pomoze Tobie naladowac baterie?
    • zabieganab Re: zgorzkniały samiec 11.06.14, 13:17
      moja podpowiedz nie bedzie zabawna, ale przyziemna:

      sam siebie znasz najlepiej
      jesli ten stan utrzymuje sie tygodniami, to proponuje Ci (skoro nie masz czasu na czestsze uprawianiaczynnosci fizycznych) zmien diete.

      Wielu ludzi z powodu swojego schorzenia musi zmienic diete i sami zauwazaja, ze szybciej wracaja do zdrowia. A to pochodzi z tego, ze za duzo spozywamy cukrow (nawet tych ze zdrowych owocow czy warzyw!!), soli lub innych naszemu organizmowi niepotrzebnych zwiazkow.

      A jeszcze mi do glowy przychodzi..... takie baaaardzo dziwne stany zdrowia sa czesto objawem boreliozy. Ona ma niestety najprzerozniejsze objawy... Moze zrob sobie testy na borelke?....
    • paco_lopez Re: zgorzkniały samiec 12.06.14, 09:35
      uchchchchchchchch zejszło. dziadek wpakował mnie w szok. pokazał mi w 4 minuty co mnie tak trzymało w maszynce do mięsa. wychodzę. dzięki. to o d tego wątku zacząłem na prawde rżeć jak koń. jeszcze zanim ozzy wyszedł zza kotary japa cieszyła mi się jak bolkowi , który odkrył amerykę południową.
      • asfo Re: zgorzkniały samiec 13.06.14, 14:24
        Widzisz, ty jęczysz a Ozzy chociaż wygląda jak zombie i ma 25 lat więcej niż ty, drze mordę tak samo skutecznie jak pół wieku temu. I podskakuje na dokładkę. Kup sobie bilet na Metallice i przestań jęczeć.
        • paco_lopez Re: zgorzkniały samiec 13.06.14, 15:19
          mam bilet na metallice. mówisz do mnie czy do tego swojego marudy ?
          • asfo Re: zgorzkniały samiec 13.06.14, 15:59
            A widzisz tu gdzieś mego lubego jęczącego na forum, że mu za daleko do Łodzi?
            • paco_lopez Re: zgorzkniały samiec 13.06.14, 16:08
              nie , ale sama pisałaś, że krytykował. ja w realu cicho siedzę i nic nie mówię. to mi tylko głowa marudziła we wtorek.
    • bosa_stokrotka Re: zgorzkniały samiec 12.06.14, 12:06
      to jeszce nic ;)
      mnie peranmentny w...qrw trzyma od połowy lutego
      • piataziuta Re: zgorzkniały samiec 12.06.14, 13:11
        dlaczego?
        i co się stało w połowie lutego?
        • six_a Re: zgorzkniały samiec 12.06.14, 13:14
          > i co się stało w połowie lutego?
          był renament.
          a potem kontrol.
          w takich sytuacjach najlepiej zakupić perfum.
          od razu przechodzi.
          • piataziuta Re: zgorzkniały samiec 12.06.14, 14:56
            remament ty analfabentko!
        • bosa_stokrotka Re: zgorzkniały samiec 12.06.14, 20:22
          piataziuta napisała:

          > dlaczego?
          > i co się stało w połowie lutego?

          no właśnie nic się nie stało co mogłoby być tego powodem
          a jakoś nic mnie nie cieszy
          • piataziuta Re: zgorzkniały samiec 13.06.14, 10:03
            Ciekawe, że umiesz wyznaczyć początek tego całkiem szczegółowo.
            Mnie też rzadko co cieszy, ale to od dawna. :)
    • tymon99 Re: zgorzkniały samiec 13.06.14, 09:51
      paco_lopez napisał:

      > Jutro mamy jechać na koncert do Łodzi

      być na koncercie i nawet nie podejść do płotka przywitać się ze mną? nieładnie.
      • paco_lopez Re: zgorzkniały samiec 14.06.14, 11:35
        cały czas się rozglądałem za kimś znajomym dalszego zasięgu i wszyscy mi kogoś przypominali. no nie będę się przecież witał z każdym. excuse
    • speedboat8 Re: zgorzkniały samiec 13.06.14, 12:32
      Nie piszesz ile masz latek,niewiele w ogole o sobie piszesz a to napisales to niewiele aby ci cos doradzic .W zasadzie rozsadny czlowiek by poszedl do lekarza a moze potem do psychologa.
      Przebadaj sie calosciowo: watroba,nerki, cisnenie krwi,skan mozgu,poziom cukru,cholesterol itd to moze byc sygnal ze cos w ciele szwankuje.Lekarz ogolny ci doradzi
      Na moj rozum to masz jakies oznaki wypalenia psychicznego skoros mlody tzn do 30tki.
      Proste metody na to to:
      1/Oderwac sie od srodowiska w ktorym przebywasz na jakies 1-3 miesiecy lub ograniczyc kontakty do minimum.np wujechac na dlugie wakacje
      2/ Zaczac uprawiac jakis wysilek fizyczny typu silownia,jogging,plywanie,kulturystyka ale tak abys po wysilku nie byl w stanie mysles. Dziennie 2-3 godz.
      3/Brac po cieplym prysznicu kilka razy naprzemian lodowate/gorace prysznice po ok 30 sek. Tak z 3-5 razy, mozesz 2x dziennie,rano i wieczorem.To potrwa jakies 1 miesiac ale po 2 tyg powinienes czuc sie lepiej
      4/ Zmienic kobiete ,lub znajdz sobie przyjaciolke co lubi seks dla samej cielesnosci i bzykac sie upajajac przyjemnoscia z seksu plynaca:) .Nastroj sie na cielesna przyjemnosc a nie mysl o niczym innym
      5/ Postaw sobie jakis cel dlugofalowy np nauczyc sie tanczyc rumbe i pomimo oporow wewnetrzych pokonuj je i daz do zrealizowania .
      6.Zrob sobie sesje 2 tyg zywienia samymi warzywam + owoce,i bez miesa,potraw macznych,straczkowych,cukru,tluszczy. .Pij dziennie 2 ltr wody Jesli zchudniesz ok 5 kg to bedzie super.W zasadzie kazdy zrzucony kilogram parcuje na twoj powrot do zdrowia.

      Zacznij jednak od badan u lekarzy.Powodzenia

      Watpie czy siegniesz po ktoras metode ale jesli siegniesz choc po jedna to bedzie jakis krok do sukcesu. Najwazniejsze to pokonac opor wewnetrzny ,zrobisz maly krok i juz pojdzie z gorki:)
      • paco_lopez Re: zgorzkniały samiec 13.06.14, 15:41
        daj spokój, bo przy założeniu , że mam troszkę ponad czterdzieści i występuję w układzie czteroosobowym mogę robić tylko prysznice. Schudnięcie 5 kilo nie byłoby super. To zastanawiające, że domyślnie nawet każdy pewnie ma z 5 kilo więcej niż powinien.
        • speedboat8 Re: zgorzkniały samiec 14.06.14, 10:51
          No to mysle ze trzeba pojsc jednak do lekarza i pogadac szczerze o sobie ,swojej dicie,stylu zycia,problemach itd wyrzucic z siebie co lezy na watrobie.
          Skoro boisz sie lekarza poeksperymentuj ze soba typu: silownia, naprzemienne prysznice i zrzuc 5 kg.Wazne abys sie obserwowal.Po 2 tyg podsumuj .Moim jednak zdaniem to tzw wypalenie zawodowe i zyciowe.Poczytaj sobie w necie i moze tam cos lepszego znajdziesz.
          40latkow dopada to teraz czesto Inne czasy ,inne wrunki zycia
          Sproboju znalezc sobie jakies hobby ktore cie zaangazuje psychicznie np budowa latajacych modeli samolotow,statkow czy nawet tuningowanie swego samochodu:),Kazde hobby jest dobre byle odrywalo cie od swiata
          • paco_lopez Re: zgorzkniały samiec 14.06.14, 11:19
            dzięki za troskę. ozzy z zespołem i pomarańczowy dynamit wczoraj wystrzeliły mnie w kosmos. moje hobby to gry w sensie przed internetowym, a teraz do tego ciężko znaleźć chętnych. wczoraj w gronie przyjaciół obejrzeliśmy super mecz, zagraliśmy w prawdziwe karty (wygrałem) i czuje się dobrze. siłownie mam w domu, a tego że nie muszę zbijać masy po czterdziestce nikt nie zrozumie. Jakbym schudł 5 kilo, to wtedy wyglądałbym na chorego. obecnie tuninguje dom. wystarczy.
            • katalonja Re: zgorzkniały samiec 19.06.14, 23:44
              Speedboat ma rację. Trzeba spróbować czegoś nowego. Może dopadła cię apatia związana z nudą życia, które prowadzisz. Mam na myśli wytarte, przetarte korytarze, którymi wiecznie się poruszasz, a które należałoby opuścić i przenieść się w inne rejony, aby zasilić mózg nowymi doznaniami, wrażeniami? Być może czujesz się jak chomik w klatce, który biega w tę i z powrotem - niby coś robi, ale komu i czemu to służy?
Pełna wersja