wzajemne poszanowanie

11.06.14, 13:25
Opisana sytuacja miała miejsce dzisiaj rano. Małżeństwo wsiadło do komunikacji miejskiej wraz z dzieckiem, które było w wózku. Kobieta "zaparkowała" w wyznaczonym miejscu. Obok wózka było wolne miejsce, na którym usiadł.. mąż. Kobieta bez reakcji stała całą drogę. Oczywiście nie zwróciła swojemu kochanemu mężowi uwagi. Szczerze mówiąc, byłam w szoku widząc ich zachowanie.
Zawsze dziwi mnie takie zachowanie i chyba nigdy tego nie zrozumiem. Napisałam ten wątek do pań i panów, by trochę bardziej szanowali się nawzajem.
Pozdrawiam
    • six_a Re: wzajemne poszanowanie 11.06.14, 13:41
      a czy miotała pioruny i miała minę męczenniczą? bo jak nie, to może sobie lubi postać, albo brzydzi się siadać.
      • ciasteczkowy_diabelek Re: wzajemne poszanowanie 11.06.14, 13:46
        No nie analizowałam jej miny, ale na zadowoloną nie wyglądała, gdy powiedział siedząc, że może sobie usiąść wskazując wolne miejsce kilka metrów dalej ;]
      • krokodil123 Re: wzajemne poszanowanie 11.06.14, 13:52
        Przypomniała mi się przeszłość kiedy musiałam z kilka razy "tłumaczyć" się postronnym świadków kiedy zwracali mi uwagi że niewychowawczo zabierałam dziecku plecaka po szkoły i nie zostawiałam żeby go samego nosiło. Wtedy nie była opcja na kółka. Nikt nie musiał wiedzieć że dzieciak miał problemy z kręgosłupem, ale się nasłuchałam komentarzy oburzonych pań. Nigdy nie były to panowie.

        A skąd wiadomo że facet nie miał przedwczoraj operacji na serce, kolano, przepukliny lub cokolwiek innego? A może był po nocnej zmiany i nie spał od 20 godzin? A może pracował 12 godzin na budowie nosząc cegły?
        • mendigo Re: wzajemne poszanowanie 11.06.14, 13:55
          No nie? Poszanowanie bliźnich m.in. tym się objawia, że nie zakładami a priori, że są sku...synami.
          • ciasteczkowy_diabelek Re: wzajemne poszanowanie 11.06.14, 14:00
            Nie wyglądał na schorowanego. Ok, może i coś tam mu mogło dolegać, ale szczerze wątpię. Dodam, że dziecko miało kilka tygodni.
            • kalam07 Re: wzajemne poszanowanie 11.06.14, 14:05
              To, że nie wyglądał nie znaczy, że nie jest schorowany. Na pierwszy rzut oka jesteś w stanie rozpoznać np. wady serca, schorzenia kręgosłupa, nie mówiąc o poważniejszych chorobach.

              Gratuluję.
            • mendigo Re: wzajemne poszanowanie 11.06.14, 14:05
              ciasteczkowy_diabelek napisała:

              >Dodam, że dziecko miało kilka tygodni.

              I pewnie bydlę leżało zamiast ustąpić mamusi? Cóż, jaki ojciec, taki syn.
            • mozambique Re: wzajemne poszanowanie 11.06.14, 14:20
              moze chorowal na serce a nie na twarz
              • ursyda Re: wzajemne poszanowanie 11.06.14, 16:20
                :))))))
            • obrotowy No dobra... :) 11.06.14, 14:38
              ciasteczkowy_diabelek napisała:
              Dodam, że dziecko miało kilka tygodni.



              no dobra, on mentalnie jeszcze tesz do tego brzdaca nie dorosl...

              zadowolona ?
              • silic Re: No dobra... :) 11.06.14, 14:39
                Może dziecko nie jego.... mscił się na matce.
                • obrotowy To Ty sie miej lepiej, hloopie, na bacznosci... 11.06.14, 15:07
                  silic napisał:
                  Jestem normalny w granicach rozsądku ...


                  To Ty sie miej lepiej, hloopie, na bacznosci...
                  Bo takich jak Ty - to biora z lapanki ulicznej do Rządu i stawiaja na Ministra.
            • ursyda Re: wzajemne poszanowanie 11.06.14, 16:21
              Jak dziecko miało kilka tygodni a ona rodziła 20 godzin siłami natury, to jej się nie dziwię, że się nie rwie do siadania:)
              • miau.weglowy Re: wzajemne poszanowanie 12.06.14, 19:26
                plus w razie czego lepiej, zeby silniejszy lapal wozek ;)
    • mmagi Re: wzajemne poszanowanie 11.06.14, 14:04
      jak moher
      a może ona po prostu nie chciała siadać?
      moze ma hemoroid jak śliwka i żle sie jej siedzi?
      a moze jeszcze pare innych rzeczy??

      trzeba było zapytac dlaczego nie siada
      • ciasteczkowy_diabelek Re: wzajemne poszanowanie 11.06.14, 14:23
        Nie no spoko, jeśli Wam to wisi to luz. Następnym razem zaproponujcie swoim mężczyznom, że zaniesiecie zakupy do domu by oni mogli sobie spokojnie odpocząć. Zdziwiło mnie to - i z pewnością daleko mi do mohera - bo kobieta ledwo co urodziła dziecko, wiec wątpię, by stanie było dla niej przyjemnością, a facet bez niczego usiadł zamiast ją puścić. Ale tak, macie rację, na pewno był śmiertelnie chory, a ona miała hemoroidy na tyłku.
        • light_in_august Re: wzajemne poszanowanie 11.06.14, 14:43
          No wiadomo, forum nawet jak nic nie wie, to wszystko wie ;)
        • mmagi Re: wzajemne poszanowanie 11.06.14, 14:57
          słuchaj,nie wiesz dlaczego kobieta stała nawet jak mogła gdzies dalej posadzić dupę...............z snujesz jakies teorie o nieposznowaniu:/

          moja kolezanka ma tak chorego męża na kregosłup,ze sama woli wszystko zatachac do domu,niz ma potem jego taszczyc na klopa:/
          z boku pewnie wg ciebie wygladała by na wyrobnice
          • light_in_august Re: wzajemne poszanowanie 11.06.14, 15:02
            Może był chory/umierający, a może był zwykłym prostakiem, który ma swoją żonę w głębokim poszanowaniu - ciekawe, dlaczego tej opcji nikt nie bierze pod uwagę? :)
            • mmagi Re: wzajemne poszanowanie 11.06.14, 15:13

              Napisałam ten wątek do pań i panów, by trochę bardziej szanowali się nawzajem.
              Pewnie dlatego ,że założycielka od razu brała pod uwagę głębokie posznowanie...........a moze było własnie zupełnie inaczej:)
    • magnusg Re: wzajemne poszanowanie 11.06.14, 14:31
      A bycie kobieta to jakies uposledzenie czy kalectwo,ze nalezy jej z automatu miejsce robic?Mamy szanowna Pani rownouprawnienie,o ktore zescie tak walczyly.Czasy zwalniania wam miejsca, bo jestescie damami sie skonczyly.Ja moge zwolnic miejsce kobiecie, bo jest w ciazy,kaleka,starsza babcia,ale napewno nie dlatego,ze jest kobieta.
    • silic Re: wzajemne poszanowanie 11.06.14, 14:38
      Czyli wzajemny szacunek miałby miejsce, gdyby ona siedziała a on stał ?. W odwrotnej sytuacji już nie ma szacunku , jest tylko szok i zdziwnienie ?.
      Ta "cała droga" to ile było - 10 minut, 20 minut czy może godzina ?.
    • light_in_august Re: wzajemne poszanowanie 11.06.14, 14:47
      A ja tam jestem widocznie w mało równouprawnionym związku i mój facet nie sadza tyłka, nie patrząc, czy ja siadam, czy nie. Naprawdę, odrobina kindersztuby by dzisiejszym panom nie zaszkodziła - i nie ma się co obruszać.
      • magnusg Re: wzajemne poszanowanie 12.06.14, 15:26
        Feministki nas wyleczyly z takich gestow.Albo gesty albo rownouprawnienie-wybierajcie.
    • wez_sie Re: wzajemne poszanowanie 11.06.14, 14:48
      a moze ten pan byl zmeczony po calej nocy w fabryce
      albo nogi go bolo albo jest chory?
      spytalas?
    • lorelailee Re: wzajemne poszanowanie 11.06.14, 15:12
      moze ta kobieta nie mogla siadac po porodzie - zwlaszcza w trzesacych srodkach komunikacji miejskiej? zreszta- to czemu zakladasz z gory ze on cham i prostak zajal miejsce a powinna kobitka usiasc- bo pewnie chciala, ale nie smiala mu zwrocic uwagi?
    • gyubal_wahazar Re: wzajemne poszanowanie 11.06.14, 18:14
      Może po prostu pani już siedziała, więc teraz pan poszedł siedzieć
    • przeciezwiadomo Re: wzajemne poszanowanie 11.06.14, 19:10
      Nie znasz sytuacji, ale osąd wydałaś. Brawo.
    • wiarusik Re: wzajemne poszanowanie 11.06.14, 20:36
      i bardzo dobrze!
      dla baby mężczyzna poświęca własny instynkt-poligamię-niech przynajmniej sobie usiądzie.
    • czoklitka Re: wzajemne poszanowanie 11.06.14, 22:02
      >Kobieta "zaparkowała" w wyznaczonym miejscu. Obok wózka było
      >wolne miejsce, na którym usiadł.. mąż.

      Może ustalili wcześniej, że sobie siądzie.

      >No nie analizowałam jej miny, ale na zadowoloną nie wyglądała,
      >gdy powiedział siedząc, że może sobie usiąść wskazując wolne
      >miejsce kilka metrów dalej ;]

      A może ona zawsze odpowiada niezadowoloną miną na wszelkie sugestie tego człowieka.
    • triismegistos Re: wzajemne poszanowanie 12.06.14, 15:51
      Mój luby jest tzw. dżentelmenem i ustępuje mi miejsca w zbiorkomie, tacha siaty itepe. Niemniej jeżeli jest chory/umęczony etc. to w razie jednego wolnego miejsca on siada. Nie komentujemy tego na głos, współpasażerowie zapewne odnoszą podobne wrażenie.
Pełna wersja