squeezer
11.06.14, 22:16
Drogie kobiety!
Chciałbym o coś zapytać. Z góry dziękuję za odpowiedź.
Oto pytanie.
Załóżmy, że poznał Was facet 30+ latek, przeciętnej aparycji. Podszedł na przystanku,
powiedział ciekawy komplement, byłyście pozytywnie zaskoczone. Po 2 minutowej rozmowie,
zaproponował spotkanie przy kawie/herbacie. Odmówiłyście twierdząc, że jesteście zajęte.
On nie bawił się już znaczeniem słowa zajętość, a Wy żeby nie było głupio (i nie było)
podtrzymałyście rozmowę pytaniem neutralizującym typu: "gdzie pracujesz?" itp.
Wymieniliście urzejmości, życząc sobie miłego dnia, po czym powiedziałyście do niego "pa",
uśmiechnęłyście się i poszłyście w swoją stronę. Spotykacie go jednak czasem na mieście lub
w tym samym autobusie. Kiedy idziecie z koleżanką pokazujecie jej tego faceta, coś do niej
mówicie. Kiedy się z nim mijacie odpowiadacie uśmiechem i zwykłym cześć. On się intensywnie zastanawia czy chciałybyście żeby podszedł i zapytał co słychać, tak zwyczajnie, bez podtekstów i flitru.
A może to będzie dla Was krępujące.
No właśnie, chciałybyście?