jak reagujecie na mężczyznę...

12.06.14, 14:50
z którym przyszło wam współpracować, podoba się wam i próbujecie z nim nawet flirtować, ale on to tonuje i daje do zrozumienia, że wystarczy mu serdeczność a nie bara bara riki tiki tak.
czy pojawia się agresja?
    • berta-death Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 14:53
      Ładujemy mu kulkę w łeb a potem zakopujemy na trawniku za biurowcem. Wszakże Pan rzekł, jak cię gorszy ręka to ją utnij, czy jakoś tak. W tym wypadku zgorszenie wywołuje ten o to mężczyzna, bo do grzesznych myśli pobudza, zatem aby grzechu uniknąć, należy się go pozbyć.
      • wiarusik Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 14:55
        w wielu przypadkach tak właśnie wygląda-"nie pada przede mną plackiem więc ja mu pokażę".
        pytanie czy tak jest czy subiektywne, przewrażliwione, obserwacje.
    • piataziuta Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 14:57
      tak
      bijemy męża w domu
      a potem robimy sobie dobrze marchewką
      • wiarusik Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 15:00
        mówię o obcej osobie.
        • piataziuta Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 16:29
          wiem
          czytaj ze zrozumieniem
      • sl-14 Re: jak reagujecie na mężczyznę... 25.06.14, 11:42
        O matko :D
    • przeciezwiadomo Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 15:06
      Wtedy, kiedy jeszcze temat był w moim życiu aktualny, nie musiałam nigdy pierwsza wykazywać inicjatywy w stosunku do jakiegokolwiek faceta.
      A tak w ogóle, w pracy się pracuje. A nie zajmuje głupotami.
      • wiarusik Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 15:11
        teoria.
        a w praktyce nie jesteś robotem i mimo wszystko gesty i słowa nie na temat w robocie to rutyna. i niestety ta prywatna sfera wpływa na pracę. i możesz robić coś dobrze, ale zajdziesz komuś za skórę nawet największą pierdołą no i tego...
        • przeciezwiadomo Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 15:16
          Nie każda praca wygląda tak samo - w mojej kontakty ze współpracownikami są mocno ograniczone i nie ma na nie czasu.
          Tą część zdania o załażeniu za skórę przerób na język polski, bo na razie nie wiadomo, o co chodzi.
          • wiarusik Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 15:20
            przecież o tym jest temat-nie chcesz z kimś, a konkretnie z kobietą, flirtować i atmosfera się zagęszcza.
            • przeciezwiadomo Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 15:29
              To nie jest mój problem :)
              • wiarusik Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 15:32
                a jak facet molestuje w pracy to masz problem, nie?
                ja wam dam szklane sufity.
                • przeciezwiadomo Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 15:36
                  Nigdy mnie nikt nie molestował, a gdyby tylko spróbował, to szybko skończyłaby się jego kariera zawodowa :)
                  • wiarusik Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 15:45
                    widzisz kochanie-ja nie mam takiej siły przebicia. chociaż się nie przyglądałem, powiem jej że ma ładne cycki-zyskam na czasie.
                    • przeciezwiadomo Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 16:07
                      Bez sensu.
                    • six_a Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 16:31
                      powiedz, że masz żonę
                      w japonii
                      to powinno zrobić wrażenie.
                      • wiarusik Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 19:58
                        "ty biały murzynie? kogo chcesz oszukać?"-tak powie.
                        miałbym taką chęć tam pojechać i sobie przywieźć, ale nie wiem jakby się odnalazła w tak wrogim i (nie oszukujmy się) chamskim środowisku. no i czy by nie czuła się samotna.
                        na plus, że tanie żarcie i tańsze od japońskich dziuple.
                        no i jeszcze można jej wspomnieć, że w pobliżu niemiec, także wyobrazi sobie bóg wie co, a rzeczywistość będzie niczym zimny prysznic.
                    • kalllka Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 16:41
                      Zawstydzilabym się. Serio. A nawet Wpadlabym w popłoch, ze mogłam się komuś narzucać..
                      Widzisz wirusik jaka potęga jest stereotyp savoir wiwru, etykiety, bankietow i całego tego manaaamu. Ale obecnie nie wychowanie, żłobki szkoły czy uniwersytety bądź babcia hrabini ale regulaminy, korpo- cody sterują reakcjami damsko- męskimi..
                      • wiarusik Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 20:17
                        niektórzy podchodzą do sprawy zbyt na poważnie i traktują porażki zbyt osobiście.
                        • kalllka Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 21:10
                          Czyli, ze agresję odrzuconej tez możesz niepoważnie potraktować; najwyżej skończy się jak w "fatalnym zauroczeniu"- Trupem i Close.
                          • wiarusik Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 22:05
                            się skończy tak, że pójdę na kuroniówkę.
                            • kalllka Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 22:34
                              Nie bardzo masz officjalne wyjście skoro panna dysponuje kluczami.
                              Moim zdaniem czas przestać być "serdecznym". Z tego co wiem o stosunkach pracy, bycie nieugiętym (jak kamień) i pryncypialnym szybko ustawia do pionu
                              A jeśli nie, to pójdziesz na kuroniowke i już
                              • wiarusik Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 22:53
                                a może zamiast iść na noże, po prostu ją bzyknąć? nie wiem czy w tym jest pies pogrzebany i czy nie zrobi się większy smród? tego ostatniego chciałem uniknąć bo i tak nie wiązałem nigdy w myślach z nią przyszłości, uważam że stać mnie na kogoś w moim typie. obiektywnie jest ładna, ma co prawda paskudny charakter ale do fikołków nie szkodzi.
                                • kalllka Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 23:39
                                  Tez nie wiazalabym przyszłości ze smrodem.
                                  Rozważ czy dla kilku, wątpliwej jakości fikolkow, warto sobie psuć referencje. Plotka ma długi ogon.
                                  • wiarusik Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 23:54
                                    ajajaj...teraz bardzo potrzebuję tej roboty, przynajmniej na jakiś czas. kobita zachowuje się irracjonalnie, ale to pewnie sodówka odbiła. jest zausznicą szefowej i mówią że ten kto z nią zadarł w jakiś kosmiczny sposób poszedł won. dobrze chociaż że szefową, starą rumplę, rzadko widuję-gdyby kazała mi robić patelnię to bez zastanowienia wiałbym stamtąd aż bym własny cień zgubił. a są jakieś zachowania pośrednie? nie wojna i nie sex?
                                    • kalllka Re: jak reagujecie na mężczyznę... 13.06.14, 15:18
                                      Miedzy seksem i wojna jest tu( i teraz)

                                      Stara raszpla jako szefowa tez może być przyczyna irracjonalnego zachowania panny.
                      • mariuszg2 Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 21:23
                        i za to można się w Tobie zakochać....fajnie, że jesteś.....
                        • kalllka Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 22:36
                          To było do mnie manierko?
                          ( if,.. proszę, nie deklaruj nie przezylabym zawodu)
                          • przeciezwiadomo Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 22:50
                            Ten cały mariusz nie wygląda, jakby cokolwiek pisał na serio :)
                            • mariuszg2 Re: jak reagujecie na mężczyznę... 13.06.14, 11:26
                              meandry męskiego pisania są niezbadane...a wygląda z reguły gorzej niż kobieta...
                          • mariuszg2 Re: jak reagujecie na mężczyznę... 13.06.14, 11:24
                            zniechęciłaś mnie... a już miałem się zdeklarować...no ale jeśli mam Ci krzywdę wyrżadzić swoją czystą, namiętną miłością bez zobowiązań to może faktycznie lepiej nie...

                            ale chyba nie obraziłaś się na mnie za ostatnie co?
                            • kalllka Re: jak reagujecie na mężczyznę... 13.06.14, 15:19
                              Nie pamietam ostatniego,
                              Za to pamietam pierwszego.
                  • znana.jako.ggigus flirt a molestowanie 12.06.14, 18:10
                    to dwie inne rzeczy.
                    • przeciezwiadomo Re: flirt a molestowanie 12.06.14, 18:26
                      Chyba się źle podpięłaś :)
                    • wiarusik Re: flirt a molestowanie 12.06.14, 20:05
                      konsekwencje odrzuconych amorów mogą być podobne, czyli pokazanie niewiernemu tomaszowi kto trzyma za sznurki, a kto ma być grzeczny. coby nie mówić-panienka ma dwórki, które też potrafią dokuczyć.
                      • znana.jako.ggigus ha! dworki! masz racje 12.06.14, 21:25
                        mialam nie pisac, ale mialam tak sytacuej Podobal mi sie pewien kolega, ale on nic. Moje kumpele twierdzily, ze jest gejem i jedna ponoc z pewnego zrodla. Poklocilysmy sie i nie o to, ze to porzadny czlowiek, ae nie jakis tam gej. Ale ze to byla argumentacja ponizej pasa.
                        • mariuszg2 Re: ha! dworki! masz racje 12.06.14, 21:43
                          to geje uczą polskiego?!!!!
                          nie no to jest jakaś prowokacja!
                        • wiarusik Re: ha! dworki! masz racje 12.06.14, 21:54
                          ależ oczywiście musi być gejem! no przecież to niemożliwe żeby nie skusił się na tak dorodne jabłuszko jak ja.
                          • znana.jako.ggigus :))) 13.06.14, 14:40

      • man_sapiens Re: jak reagujecie na mężczyznę... 13.06.14, 13:20
        > A tak w ogóle, w pracy się pracuje. A nie zajmuje głupotami.

        Flirt, seks, romans - to wcale nie głupoty. Ale słusznie - w pracy się pracuje.
    • znana.jako.ggigus dlaczego agresja? 12.06.14, 18:09
      poza tym ja bym nie startowała od razu z flirtem. To czuć kiedy stosunki mogą być tylko koleżeńskie, a kiedy nie. To widać, słychać i czuć.
      Ale są osoby głuche, osoby płci obydwojga.
      • wiarusik Re: dlaczego agresja? 12.06.14, 20:08
        to nie jest agresja typu panowie dadzą sobie po razie i po sprawie.
        zła mina, pogardliwe gesty, szczucie funfeli itd.
        • znana.jako.ggigus wiem, co masz na mysli - babskie gierki 12.06.14, 21:22
          takie rzeczy - flirt czy kolezenstwo dorosly czlowiek wyczuwa, co z kim mozna.
          Wiec babskie czy meskie gierki niepotrzebne.
    • facettt negatywnie... 12.06.14, 18:58
      gonimy ile sie da - gdyz nie lubimy konkurencji w dostepie do kobiet.

      any questions more ?
      • rachellinda Re: negatywnie... 12.06.14, 20:04
        Chyba nie ma sensu go gonic skoro on sam ucieka...poza tym dlaczego agresja? Jak nie chce to nie chce, nie ma co zmuszac, inny facettt sie znajdzie i po placzu:(
      • wiarusik Re: negatywnie... 12.06.14, 20:11
        bierz ją tygrysie.
        • facettt a to pozytywnie...... 13.06.14, 00:15
          wiarusik napisała:
          > bierz ją tygrysie.


          - jak tylko zona wyjedzie na kolejna wycieczke.
    • lenka.magdalenka Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 19:12
      Agresja ? a w życiu przecież to jest wręcz zabawne (?) jedna strona chce a druga
      nie chce ;) a tak na poważnie ostatnio w ogóle jakoś nie zauważam facetów (nadmiar obowiązków?sama nie wiem dlaczego ) wiec pewne jest ,że i takiej sytuacji pewnie tez bym nie zauważyła. Zresztą nie należę do kobiet które się narzucają w czymkolwiek i z czymkolwiek nawet jeśli miałby to być zwykły koleżeński flirt .Poflirtować świetna sprawa ale tylko i wyłącznie gdy obie strony są zainteresowane ;)
      • wiarusik Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 20:10
        może ma kompleksy albo jest jedynaczką? kto ją tam wie, znam powierzchownie.
        • lenka.magdalenka Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 20:34
          wiarusik napisała:

          > może ma kompleksy albo jest jedynaczką? kto ją tam wie, znam powierzchownie

          czyli kompleksy i bycie jedynakiem wzmaga agresję ?
          hm? dość ciekawe podejście do tematu znam paru jedynaków i uwierz mi nie są wcale agresywni no ale oni może są wyjątkami ;)
          • wiarusik Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 22:01
            ostatnio mi nie podała kluczy tylko szurnęła po blacie biurka, z miną "nie jesteś godzien otrzymywać z ręki, a w ogóle to powinieneś je sobie sam poszukać".
            do tego pewna forma ostracyzmu.
            • lenka.magdalenka Re: jak reagujecie na mężczyznę... 13.06.14, 10:12
              > ostatnio mi nie podała kluczy tylko szurnęła po blacie biurka, z miną "nie jest
              > eś godzien otrzymywać z ręki, a w ogóle to powinieneś je sobie sam poszukać".
              > do tego pewna forma ostracyzmu.

              może była zmęczona , miał kiepski dzień/noc a może ogólnie ma problemy (tego nie wiesz ) fakt nie powinno się to odbijać na kontaktach w pracy ale uwierz mi czasami ciężko odciąć emocje jeśli człowiek ma problemy osobiste czy zawodowe.
              Zresztą sama również "szuram po biurku" bo ostatnio jak mnie prądy przeszły po podaniu do reki to aż jakoś tak dziwnie sie zrobiło ;))
              • wiarusik Re: jak reagujecie na mężczyznę... 14.06.14, 14:12
                coś to za długo trwa jak na PMS.
    • miau.weglowy Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 19:23
      ja nie flirtuje bo nie umiem, wiec mam ten problem z glowy
      • wiarusik Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 22:08
        tylko rozkazujesz:"ty! spodnie w dół i ficken machen!" ;)
      • fuzja_jadrowa Re: jak reagujecie na mężczyznę... 13.06.14, 15:25
        No ja właśnie nigdy nie potrafię sobie wyobrazić, jak zachowują się kobiety, które czasem na forum wspominały, że lubią sobie poflirtować. I w sumie żadna mi tego nie wytłumaczyła.

        Jak to w ogóle wygląda? Podczas rozmowy z osobnikiem płci przeciwnej, gapią mu się w oczy, nakręcają włosy na palec, śmieją się do rozpuku z nieśmiesznych żartów, sprowadzają rozmowę na tor seksualny, ocierają się, celowo upuszczają scyzoryk, żeby móc się po niego schylić itp?

        To musi przekomicznie wyglądać. Ja tam jednak wolę skupić się na pracy. :)
        • miau.weglowy Re: jak reagujecie na mężczyznę... 14.06.14, 15:09
          no niestety ja cie nie naucze :D naleze tez do tych slepych na cudze zainteresowanie i majacych problemy z odczytaniem, czy obiekt mojego zainteresowania je odwzajemnia. ja to zawsze tlumacze: no lubi mnie ok, jako OSOBE ;)

          patrzenie w oczy, zarty i smiech to jest element normalnych miedzyludzkich kontaktow. ja jestem fanka surrealizmu, wiec nieco inny typ humoru mnie pociaga, jednak z obserwacji widze, ze odpowiednie damsko-meskie podteksty zmieniaja zakwalifikowanie rozmowy. czasami, w wykonaniu niektorych osob, te dialogi sa zenujace (no ale moze to tylko moja subiektywna ocena, moze sami zainteresowani swietnie sie bawia)
    • light_in_august Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 22:08
      Agresja - nie, niechęć, unikanie - być może.
      • wiarusik Re: jak reagujecie na mężczyznę... 12.06.14, 22:12
        a po co niechęć? nie powiedział przecież "spłyń".
    • asfo Re: jak reagujecie na mężczyznę... 13.06.14, 14:28
      Nie mam pojęcia, wszyscy faceci w moim wieku mają żony albo przynajmniej stałe partnerki. Z wyjątkiem tych z marketingu, ale ja wyłącznie na technicznych lecę.
    • fuzja_jadrowa Re: jak reagujecie na mężczyznę... 13.06.14, 15:18
      > ale on to tonuje i daje do zrozumienia,

      Na czym polegało to "danie do zrozumienia"? Może nie samo sprowadzenie do pionu ją ubodło, a sposób, w jaki to zrobiłeś. Tak sobie próbuję zgadywać.
      • wiarusik Re: jak reagujecie na mężczyznę... 14.06.14, 14:11
        nie zrobiłem nic chamskiego.
        • kalllka Re: jak reagujecie na mężczyznę... 14.06.14, 15:51
          Skoro pogarda to pojawi się wstręt. Prędzej czy pózniej nienawiść.... Wierzysz w cuda ze sie przemozesz?
          Na moje to wyglada tak ze ktoś mysi być w tym środowisku obiektywny, ktoś widzi co panna wyrabia, musisz wiec go odszukać i poprosić o mediacje. A może po prostu idź do raszpli,i dyplomatycznie " zwierz się ", ze masz z kerowniczka kłopoty i prosisz o sugestie jak to rozwiązać.
          Na mój ogląd jesteś wystarczająco rozgarnięty by używając" uroku osobistego " wyczyścić sytuacje.
          • wiarusik Re: jak reagujecie na mężczyznę... 14.06.14, 21:09
            tak, tylko weź pod uwagę to co już pisałem-ona i szefowa mają ze sobą dobry kontakt.
            z tym szukaniem kogoś do mediacji to też kiszka, skoro wszyscy "nie widzą, nie słyszą, nie mówią i o co ci chodzi?", a niektórym to nawet się podoba jak obserwuję.
            • kalllka Re: jak reagujecie na mężczyznę... 14.06.14, 22:19
              Oj wiaruswiarus, z ciebie to ani chwat ani bakteria.
              I owszem jeśli już szefowie decydują się na ulubiencow to przy pozycji, która zajmują( a która nie jest dożywotnia synekura) ulubieńcy najcześciej sluza jako czasowe podnóżki.
              Jak już napisałam, masz urok jeśli i profesjonalna pewność, ze dasz radę jeśli tylko totumfacka sie odklei, pruj najwyżej....
              Najwyżej spadniesz (z wysokiej kobyly)
    • wiarusik Re: jak reagujecie na mężczyznę... 14.06.14, 14:08
      zastanawiam się co zrobić.
      dzięki niej moja wydajność w pracy spada. dojdzie to do góry i będę miał niezłe schody. towarzystwo na moim poziomie zależności spłyciło relacje ze mną, gdyż nie chcą mieć z nią i jej sukami problemów. nie lubię jej i gardzę.
      i teraz pytanie-czy gdybym jakimś cudem się przemógł i do niej uśmiechnął, to napięcie znikłoby? czy łyknęłaby haczyk, czy może teraz jest nastawiona tylko na eliminację i żadne czary nie pomogą?
      • miau.weglowy Re: jak reagujecie na mężczyznę... 14.06.14, 15:11
        uprzejmosc z dystansem i kontrolowanie co mowisz i sytuacji. zadnego sam na sam, bo jeszcze nie wiadomo, o co cie oskarzy
        • wiarusik Re: jak reagujecie na mężczyznę... 14.06.14, 21:11
          znaczy się na wszystkie afronty nie zwracać uwagi?
          • miau.weglowy Re: jak reagujecie na mężczyznę... 15.06.14, 09:55
            uprzejmosc constans, ignor na fochy i nie usmiechaj sie przy tym glupio/znaczaco/itp
    • bosa_stokrotka podstawowe pytanie 15.06.14, 08:47
      -skąd masz pewność ,że jej się podobasz ?
      -na czym polega ten flirt z jej strony ?

      może zle to jej zachowanie interpretujesz ?
    • brak.polskich.liter Re: jak reagujecie na mężczyznę... 25.06.14, 11:42
      Normalnie reagujemy - tzn. przyjmujemy do wiadomosci i dostosowujemy zachowanie do sytuacji, czyli z panem niezainteresowanym pozostajemy wylacznie na stopie kolezenskiej/zawodowej. Zas zainteresowania nieplatoniczne przekierowujemy na inny obiekt.

      > czy pojawia się agresja?

      Nie.
      Zreszta, agresja w takiej sytuacji raczej nie pojawi sie u osoby nieobarczonej jakimis powazniejszymi deficytami (tzn takiej, ktora ma przyswojone, ze nie ma mozliwosci, zeby spodobac sie kazdemu i nie traktuje tego jako osobistej zniewagi) i takiej, ktora ma pod dostatkiem zainteresowania i adoracji plci przeciwnej. Po prostu ten jeden niezainteresowany, kiedy wokol tylu zainteresowanych, nie robi zadnego wrazenia.
    • sl-14 Re: jak reagujecie na mężczyznę... 25.06.14, 11:43
      Pewnie byłoby mi trochę głupio, w związku z czym spokojnie odpuściłabym temat i udawałabym, że nic się nie działo, tylko mu się wydawało.:)
      • wiarusik Re: jak reagujecie na mężczyznę... 25.06.14, 17:32
        no ładnie, że tak robicie, ale mogłaby się wypowiedzieć jakaś bycz.
    • shmu Re: jak reagujecie na mężczyznę... 27.06.14, 00:23
      Nie zdarzylo mi sie. Ale widzialam kilka takich sytuacji.
      Z pewnoscia nie przespalabym sie z nia tak czy tak, bo w 90% nie chodzi tylko o seks, ale o adoracje lub mniej lub bardziej staly zwiazek, no lub pokazanie innym, kto jest najgoretsza laska w pracy. Wiec jesli sie z nia przespisz a potem zostawisz to raczej tylko pogorszysz sytuacje.
      Nie wiemy jak sytuacja wygladala, jak jej dales do zrozumienia, ze nie jestes zainteresowany, jak daleko sie posuneliscie we flircie itp, wiec ciezko ocenic czy moze rzeczywiscie jej nie uraziles mocniej niz myslisz. I stad agresja. Ja bym chyba z nia porozmawiala i powiedziala jej na spokojnie, ze nie masz nic przeciwko niej, ale odbierasz negatywne sygnaly od niej, co Ci sie nie bardzo podoba (ale moze Ci sie tylko wydaje...). Jest to jakis sposob konfrontacji, kobiety na ogol miekna przy czyms takim, a n pewno dasz jej troche do myslenia.

      A w ogole, to duzo zwiazkow zaczyna sie od tego typu zgrzytow, moze za duzo jest chemii miedzy Wami :D




      • wiarusik Re: jak reagujecie na mężczyznę... 27.06.14, 17:34
        nie wiem czy mi się chce podchodzić do dzikiej pumy. na szczęście poszła na urlop.
    • zmienna_elfka Re: jak reagujecie na mężczyznę... 29.06.14, 10:42
      Hm... nie, agresja nie. Bardziej może jakaś forma zażenowania... ale generalnie wydaję mi się że szybko przeszłabym na komunikację czysto zawodową.
    • headvig Re: jak reagujecie na mężczyznę... 29.06.14, 22:18
      zawstydzam się, puszczam farbę i zwijam żagiel :) zero agresji :)
    • avital84 Re: jak reagujecie na mężczyznę... 06.07.14, 16:27
      Nie. :D Wrzuć na luz. ;)
      • wiarusik Re: jak reagujecie na mężczyznę... 06.07.14, 21:55
        ale ty nie pracujesz ze mną :P
        • avital84 Re: jak reagujecie na mężczyznę... 06.07.14, 21:59
          Jak pewnie każda z forumowiczek. ;)
          • wiarusik Re: jak reagujecie na mężczyznę... 06.07.14, 22:04
            nie mogę cię znaleźć na fejsbuku, co się stało? ;)
            • avital84 Re: jak reagujecie na mężczyznę... 06.07.14, 22:18
              A wcześniej Ci się udawało? :P
              • wiarusik Re: jak reagujecie na mężczyznę... 06.07.14, 22:22
                czasem się łypło okiem. taki tam licznik starości ;)
                • avital84 Re: jak reagujecie na mężczyznę... 06.07.14, 22:24
                  hehehe... ok ;)
                  • wiarusik Re: jak reagujecie na mężczyznę... 06.07.14, 22:29
                    lubię sprawiać przyjemność ;)
    • czoklitka Re: jak reagujecie na mężczyznę... 06.07.14, 23:20
      W moim przypadku nie ma mowy o agresji w takich sytuacjach, gdyż takich sytuacji nawet nie doświadczyłam. Ale część kobiet na pewno zareaguje agresją - nie trzeba nawet odwoływać się do twojego przykładu, wystarczy obserwacja zmiany w zachowaniu jakichś koleżanek w stosunku do kogokolwiek, kto im w czymkolwiek odmówił.
Pełna wersja