agusia322
12.06.14, 21:55
Witam, mam 1,5 roczna córkę, z partnerem nie układa nam się od dawna. Chce się z nim rozstać, bo nie mogę i nie chce juz dłużej znosić tego, ze żyjemy jak obcy sobie ludzie. Problemem jest jednak to, ze nie wiem co mam zrobić, by stworzyć mojej córce bezpieczny dom.
Mamy wspólny kredyt mieszkaniowy na polowe wartości mieszkania, druga polowe wpłacił on ze swoich środków. Kredyt spłaca również on. Ja wplacalam na konto, z którego pobierana jest rata pieniądze, ale nie tytulowalam tych przelewów jako datę. W akcie notarialnym jestem właścicielem w 30%. Nie mam swojego mieszkania, oszczędności... On mówi, ze to ja mam się wyprowadzić, ale kompletnie nie wyobrażał sobie wynajmować z Mała mieszkanie. Pracuje, ale sama nie zapewnie dziecku takich warunków, jakie mamy teraz. Jestem kompletnie rozbita... Czy mogę czegoś oczekiwać w tej sytuacji od ojca mojego dziecka?