Zazdrość?

13.06.14, 12:06
Witam was, dlugo sie zastanawiałam czy napisac i poprosic o pomoc czy też nie....ale juz nie mam siły.
Chodzi mi o siostrę mojego przyszłego męża, mam z nią w sumie my mamy ogromny problem. Jestesmy ze soba od 9 lat wielka miłość :) mimo trudności jakie nas spotkały przez ten cały czas potrafiliśmy sie zawsze dogadać i jakoś łagodzić sytuacje. Ale nie o tym chce mówić.
Chodzi o jego siostrę, nie wiem co sie stało gdyż od samego początku naszego związku utrzymywałam z nią dobre relacje, rozmowy, wspieranie itp. Od jakiegoś czasu sytuacja sie zmieniła mimio iż ma swojego męża zaczęła wtrącać sie w nasze zycie, obgaduje nas przy całej rodzinie, sieje plotki, obraża nas i przedstawia w złym świetle. Problem w tym ze nie powie nam tego prosto w oczy tylko za plecami, my dowiadujemy się o tych plotkach od innych członków rodziny. Bardzo mnie to boli bo z natury jestem osobą bardzo wrażliwą.
Zauważyłam przez tyle lat ze ona jest człowiekiem który zawsze dostaje to czego chce, manipuluje innymi i rozkazuje. Tak samo rozkazywała mojemu chłopakowi przez cały czas ....do czasu kiedy jej sie postawił...no i właśnie chyba wtedy zaczęło sie to jej dziwne zachowanie. Bo dziś wszyscy robią to co ona sobie życzy tylko jej brat (czyli moj facet) NIe. Na nasz temat słysze ciągle ze jesteśmy dziwni ze on sie zmienił ze jej nie słucha itp, dodam ze ona jest dopiero przed 30. Niestety jeszcze mieszkamy wszyscy razem. Mimo ze ona juz jest kilka lat po ślubie nadal mieszka w jednym pokoju z mężem i nie ma zamiaru sie wyprowadzić.
Długo nie wiedziałam dlaczego nas tak zaczeli traktować ( bo do niej dołączył jej mąż) . Po rozmowach ze znajomymi stwierdziałam ze to może byc zazdrość ale właśnie czy to może być powodem? Fakt wpłynełam na mojego faceta, bo zaczęłam mu pokazywać jak ona sie zachowuje jak nim pomiata i mu rozkazuje i wtedy jego zachowanie sie zmieniło.
Ale mimio ze on sie do tego :przyzwyczaił" tzn do plotek, gadania na nasz temat za naszymi plecami Ja codziennie to przeżywam. Nawet kiedys jak byłyśmy same to powiedziałam jej zeby jak ma jakies problem do mnie to mi w oczy to powiedziała ale zignorowała mnie i na tym stanęło.
Jak mam sie pozbyc tego? jak sie zachowywać? cały czas o tym myśle i coraz mam w sobie wiecej agresji. Wiem ze nie powinnam bo nie zawiniłam niczym, nigdy w życiu nie chwaliłam sie przy niej ani wykrztałceniem ani pieniędzmi. zawsze byłam miła i pomocna i nie wtrącałam sie w jej zycie tak jak ona teraz w moje.
    • dziala_nawalony Re: Zazdrość? 13.06.14, 12:24
      ewela893 napisał(a):
      > Chodzi mi o siostrę mojego przyszłego męża,....... Niestety jeszcze mieszkamy wszyscy razem. Mimo ze ona juz jest kilka lat p
      > o ślubie
      > Jak mam sie pozbyc tego? jak sie zachowywać? cały czas o tym myśle i coraz mam
      > w sobie wiecej agresji. Wiem ze nie powinnam bo nie zawiniłam niczym, nigdy w
      > życiu nie chwaliłam sie przy niej ani wykrztałceniem ani pieniędzmi. zawsze był
      > am miła i pomocna i nie wtrącałam sie w jej zycie tak jak ona teraz w moje.


      mieszka razem z przyszlym mezem bez slubu !? toz to gorsze niz gender, a co do sprawy wez ja za kudły albo wyprowadz sie pierwsza
      • ewela893 Re: Zazdrość? 13.06.14, 12:42
        To mieszkanie z przyszłym mężem to też gender?? Ja pitole nie wiedziałam!!
    • alpepe Re: Zazdrość? 13.06.14, 13:05
      A gdzie byli rodzice?

      Tak, to złośliwe pytanie, ale ludzie w związkach nie powinni siedzieć starym na głowie.
      • ewela893 Re: Zazdrość? 13.06.14, 13:18
        Tak własnie ale oni sie maja gdzie mieszkac i nie maja za co. Jesli chodzi o nas to za niedlugo slub i juz szukamy mieszkania zeby odrazu sie wyprowadzić. Zupełnie inczaj niz oni i juz tez slyszelismy ploty na to ze sie wyprowadzamy. jestesmy caly czas w centrum zainteresowania ...ale w negatywnym tego słowa znaczeniu.
        • mmagi Re: Zazdrość? 13.06.14, 14:01

          Tak własnie ale oni sie maja gdzie mieszkac i nie maja za co..............jak byś mogła to wytłumaczyć,bo nie jarzę.
    • gyubal_wahazar Re: Zazdrość? 13.06.14, 13:16
      > nigdy w życiu nie chwaliłam sie przy niej ani wykrztałceniem

      No to akurat nie dziwi ;)
      • alpepe Re: Zazdrość? 13.06.14, 13:22
        chłopie, ja tu soljankę z kauflandu jem przy laptopie, a ty tu z takimi uwagami. Wiesz, jak trudno zmywa się takie plamy?
        • mmagi Re: Zazdrość? 13.06.14, 13:59
          można kupić gotową?
          ciekawe czy u nas tez?
          • alpepe Re: Zazdrość? 13.06.14, 15:16
            w niemieckim i owszem. W polskim nie wiem.
            • mmagi Re: Zazdrość? 13.06.14, 15:35
              Polski jest badziewny,niestety
      • ewela893 Re: Zazdrość? 13.06.14, 13:47
        A tobie juz podziękuje :]
        • przeciezwiadomo Re: Zazdrość? 14.06.14, 11:23
          Podziękuj, podziękuj, bo jest za co. Człowiek w dobrej wierze zwraca Ci uwagę na żenujący błąd, to może się dwa razy na przyszłość zastanowisz.
    • damajah Re: Zazdrość? 13.06.14, 13:36
      Nie pocieszę Cię. Mam taką samą sytuację - na dzień dzisiejszy po kilkunastu latach mojego małżeństwa z jej bratem kobieta nienawidzi mnie całą mocą otwarcie już (w końcu wylała na mnie pewnego dnia wszystko co w sobie od lat wlewała i naprawdę nigdy jeszcze nikt mnie tak nie splugawił i to totalnie za nic.
      Ja przez długi czas próbowałam, wychodziłam z obiadkami, zaproszeniami na święta, propozycjami spotkań. Po kilku latach (a nawet kilkunastu) dałam sobie spokój - tzn nie interesowałam się nią ale też nigdy nie zrobiłam jej nic złego, nic nie powiedziałam do niej niemiłego - a jej złośliwości ignorowałam.
      Teraz przegięła i nie sądzę żebym kiedykolwiek miała ochotę ją widzieć na oczy jeszcze.
      Jest chora z nienawiści i zazdrości.
      I jest tak samo - jest niesamodzielna, na garnuszku rodziców, do tego nadwaga, wieczna depresja i kupa problemów, myślę że musi kogoś nienawidzić żeby sobie ulżyć - taki typ.

      Myślę że powinnaś dać sobie spokój, nic nie rób w jej kierunku ale i nie przejmuj się - szkoda czasu i nerwów, nic z tym nie zrobisz.
      • ewela893 Re: Zazdrość? 13.06.14, 13:45
        dziękuje :)
    • mmagi Re: Zazdrość? 13.06.14, 13:58
      no urzekło mnie to ,ze widzisz sie taka bez skazy:/,jak tam masz tak żle to dlaczego sie nie wyprowadzicie?zrozumiałam,ze ona jest u siebie a Ty raczej nie
      • ewela893 Re: Zazdrość? 13.06.14, 14:06
        no to to ze jeszcze sie nie wyprowadziliśmy upoważnia ją do tego zeby obrabiać nam dupe za plecami?
        • mmagi Re: Zazdrość? 13.06.14, 14:07
          tego nie napisałam
          uzywaj przecinków
          • obrotowy wez_jej nie ustawiaj. 13.06.14, 14:42
            mmagi napisała:
            > uzywaj przecinków


            wez_jej nie ustawiaj - jako ta siostra.
            bo co do przecinkow, to ja uzywam (ich) 2 razy za duzo, wienc wyjdzie na dobra srednia.
            • mmagi Re: wez_jej nie ustawiaj. 13.06.14, 15:04
              z przecinkami lepiej sie tekst czyta,mnie przynamniej:/
              • obrotowy Re: wez_jej nie ustawiaj. 13.06.14, 15:08
                mmagi napisała:
                > z przecinkami lepiej sie tekst czyta,mnie przynamniej:/


                ja tam - jak kazdy mysloncy - wole myslniki :)
        • horpyna4 Re: Zazdrość? 13.06.14, 19:56
          Trzeba było się w ogóle nie wprowadzać, nie byłoby problemu. Od rodziny lepiej trzymać się z daleka; wynająć we dwoje nawet najmniejsze mieszkanie, ale samodzielne.
        • przeciezwiadomo Re: Zazdrość? 14.06.14, 11:25
          Teraz to Ty obrabiasz jej dupę. Tak, że tak to.
    • paco_lopez Re: Zazdrość? 14.06.14, 11:41
      to nie tylko zazdrość. to ciaśniactwo, koteria i malizna - twoja również, bo co cie obchodzi, ze siostra męża obrabia ci dupę. Cały swiat, to jedno wielkie obrabianie dupy, porównania wymiarów dupy, liczby pokojów, metrów ogódka, koni mechanicznych pod maską, liczby zmarszczek na fejsie. kto nie z tanie obok tych nurtów utworzy dla siebie dom wariatów.
Pełna wersja