Dodaj do ulubionych

Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny?

13.06.14, 16:32
Jakiś czas temu (kilka lat) w wypadku samochodowym zginął mój mąż. Długo dochodziłam do siebie ale teraz postanowiłam postarać się ułożyć życie na nowo. I tu pojawia się problem. Wszyscy przyjaciele i znajomi są od lat w związkach (tak jak ja kiedyś) więc jeśli się spotykamy- to we własnym gronie, które raczej nie ulega zmianom. W pracy też ci sami ludzie i nikogo, z kim mogłabym się choćby spotkać na kawę po pracy. Próbowałam korzystać z serwisów randkowych ale tam panowie głównie szukają seksu i chwilowej rozrywki. Może i trafiłaby się jakaś „perełka” ale nie mam nerwów na takie portale, bo tam nerwy trzeba mieć chyba jak ze stali. Poza tym pytałam ostatnio kilku z partnerów moich przyjaciółek, czy sami (gdyby byli wolni) zalogowaliby się na takich portalach – zgodnie twierdzili, że nigdy w życiu. Zapytałam dlatego, że partnerzy i mężowie moich koleżanek to fajni mężczyźni, poważnie myślący o życiu i zupełnie odmienni od tych, których spotykałam w sieci, więc chciałam wiedzieć co normalni mężczyźni myślą o takich miejscach i jak szukaliby partnerki. Wszyscy stwierdzili, że tam nie szukaliby nigdy a generalnie jeśli ich związki by się rozpadły to chyba nie szukaliby w ogóle.
Pozostaje więc pytanie co w takiej sytuacji robić? Przyjaciele mówią mi : „wyjdź do ludzi”, ale co to właściwie znaczy? Wychodzę do pracy, na siłownię, do kina, chodzę na zakupy i do znajomych. Jak ich pytam co mają na myśli to w zasadzie sami nie wiedzą. Z drugiej strony jestem jeszcze młoda (33 lata) i całe życie przede mną. Nie chcę aby było to życie w pojedynkę. Czy może któraś z Was jest lub była w podobnej sytuacji i może coś mi poradzić?
Obserwuj wątek
      • 31kalina Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 13.06.14, 16:58
        Wiesz "normalny" to dla mnie taki, który chce stałego związku i ma w miarę poważne podejście do rzeczywistości (czyli do pracy, wspólnego domu, obowiązków codziennych). Tyle. Wiem, że tacy istnieją, bo ich znam. Taki był mój mąż, tacy są nasi (już teraz moi) przyjaciele. Problem w tym, że jeśli spotyka się takich mężczyzn, to zazwyczaj są zajęci, a ci wolni w wieku odpowiadającym mojemu , czyli 33+ to albo wolni z wyboru i nie zamierzają tego zmieniać, albo nastawieni na wykorzystywanie i oszukiwanie kobiet.

        Do każdego człowieka można się "przypieprzyć" ale ja nie szukam ideału, tylko normalnie myślącego człowieka.
        • tomtom414 Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 14.06.14, 01:09
          przepraszam ale czasami sa tez wolni nie z wyboru tylko z powodow na ktore nie mieli wplywu ( mam 34 lata i niestety zostalem sam z dwojka malych dzieci bo zona zmaral na raka pare miesiecy temu, a jeszcze troszke ponad rok temu bylismy szczesliwym malzenstwem i nie wyobrazalismy sobie zycia bez siebie)
        • speedboat8 Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 16.06.14, 03:39
          Wlasciwie to zostalas przz zycie wypluta na margines i ciezko ci bedzie sie z niego wykaraskac co zreszta sam doswiadczasz sadzac po opisie.
          W sumie to twoje poszukiwania "normalnego " faceta sa z gory skazane na porazke bo oczekiwania kobiet i oczekiwania mezczyzn w sprawie bycia razem rozmijaja sie.Polecam poczytac sobie jakies ksiazki na temat psychologii ewolucyujnej i wtedy zrozumiesz dlaczego ci tak ciezko znalezc "normalnego" faceta.Faceci tzw 'Normalni" bo tak ich postrzegasz to w zasadzie "miraz".Oni po prostu z nalezli swe kobiety ktore zaspokajaja potrzeby facetow w minimum 50 % i dlatego trwaja przy nich .Nie szukaja innych kobiet z roznych powodow : wygodnictwo,kompleksy ..itd
          Jesli przyjmiesz za pewnik ze 99% facetoo tak naprawde poszukuje w stalym zwiazku z obieta regularnego zaspokojenia seksualnego mysle ze wyjdziesz na prosta w swoich znakach zapytania.To ze faceci stawiaja regularny seks na pierwszym miejscu w oczekiwaniach zwiazanych ze stalym zwiazkiem wychodzi w kazdych badaniach ankietowych.
          Polecam ksiazke "Dlaczego mezczyzni pragna seksu a kobiety milosci " pary brytyjskich seskuologow A.B Pease , jest jeszcze na rynku w cenie ok 36 zl.Ta ksiazka wytlumaczy ci roznice postrzegania drugiej plci w oczach kobiet i mezczyzn.Byc moze zrozumiesz jakie bledy popelniach w swoich oczekiwaniach w stosunku do facetow.
          genralnie okres 20-30 lat to jest okres dla facetow do zakladania rodziny,jak minie im 30tka juz sa bardziej wybredni i "wymagajacy" Aby zmusisc ich do stalego zwiazku musza z partnerka miec
          1/Regularny i udany seks.
          2Jesli chcesz stac sie atrakcyjna dla faceta powyzej 30tki musisz mu zaoferowac nieziemski seks co bedzie dla niego magnesem trzymajacym go przy tobie.
          Nie twierdze ze nie ma 30letnich facetow ktorzy nie szukaja zon ale maja juz sprecyzowane oczekiwania i sa raczej bardzo wybredni.:)
          Moim zdaniem jesli poszukujesz kogos na dluzej nastaw sie raczej na partnera niz na meza.malzenstwo dzisiaj stalo sie cenna wartoscia afaceci cenia sobie wolnosc i do zwiazania sie potzreba w nich naprawde silnej motywacji.Z wiekiem niestety nasza wrazliwosc tepieje a wiec i hormony mniej intensywnie graja co przeklada sie na bardzo duzoa dawke "rozsadku".
          Upraszczajc powiem ze faceci sa zaprogramowani na poziomie instynktow na bycie "rozpylaczem plemnikow" a kobiety na inkubator zycia. Przyjemnosc plynaca z seksu ma im pomoc zlizyc sie do siebie,poznac ,umozliwic penetracje i zaplodnienie.Jestesmy wiec zakladnikami Natury ,ktorej jedynym celem jest przeniesc zycie w nastepne pokolenie.
          Majac te wiedze zrozumiesz latwo co sie tak naparwde wokol ciebie dzieje.
          Jesli chcesz poznac kogos wartosciowego to moim zdaniem powinnas tak jak ci radza "wyjsc miedzy ludzi" a wiec pozapisywac sie na jakies kolka zainteresowan,brac udzila w roznych stowarzyszeniach.Zapisz sie na jakis kurs tanca a z pewnoscia poznasz facetow ktorzy lubia taniec,Zapisz sie na kolko malarskie a poznasz artystow amatorow itd.Z pewnoscia bedzie to grupa facetwo zawezona do zainteresowan,niemniej w zyciu moga sie okazac niezlymi dziwakami.I tu jest haczyk.Wielki umysl nie musi isc w parze z byciem wielkim w zyciu codziennym.To juz sama musisz sobie wywazyc czego tak narawde oczekujesz po facecie,do czego ci on jest potrzebny.:)
          W kazdym razie "szanowanie" swej cnoty to juz przeytek i nie stanowi atrakcji dla facetow.Oni szukaja tak naparwde partnerki do seksu i jak beda go mieli na wyskokim poziomie i w obfitosci to zaczna sie przywiazywac :).
          Kobiecie do seksu potrzebny jest nastroj,facetowi miejsce.To okrutny truizm ,ale na nim opieraja sie cale nasze relacje iedzy plciami.
          Powodzenia :)
          • 31kalina Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 19.06.14, 01:37
            Nie wiem na jakim ty żyjesz świecie ale zdecydowanie właśnie na marginesie:-))) Dziś właśnie byłam na ślubie koleżanki, która poznała wspaniałego mężczyznę będąc samotną matką. Nie mów mi więc o żadnym "wypluciu na margines życia" bo jedyne co chcesz przez to osiągnąć to raczej zdołowanie kogoś i chyba polepszenie sobie nastroju.

            Mężczyźni to nie tylko prymitywy szukające jedynie seksu ale też wspaniali, kochający ludzie, umiejący docenić walory rodzinnego życia. Takiego jestem zdania i akurat komentarze w stylu " jesteś poza nawiasem społecznym, skazana na samotność bo wokoło same potwory" ani mi nie pomagają (rzecz oczywista) ale też nie szkodzą, ponieważ wiem, że to bujdy pisane przez właśnie takich ludzi.
              • mariuszdd Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 23.06.14, 23:30
                Ludzie posługują sie dziwnymi przykładami
                A mój znajomy obstawił totolotek i trafił piątkę ,gdyby miał większe szczęście trafiłby szóstkę .
                A na księżycu nie ma powietrza ;) Jakie to wielkie szczęście że my tutaj mamy powietrze ,bo byśmy sie w cholerę podusili
            • speedboat8 Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 20.06.14, 07:21
              Troche moze przesadzilem z koloryzowaniem wypowiedzi .W moim rozumieniu "margines" to swoista grupa ludzi poszukujacych w zyciu partnera niczym Don kichot bez praktycznego planu i wizji,tak troche na slepo.Nie bylo moja intencja cie zdolowac ale odnosze wrazenie ze sama sie skazujesz swoja postawa na taki psychiczny " margines".Taki wylania mis ie twoj obraz ztego co odpisujesz na rozne posty
              Twoja kolezanka miala szczescie,slepy traf ,ze spotkala kogos z kim sie porozumiala dosc szybko ,ale tez wykazala sie postawa "ku facetowi" :) mam na mysli odrobiene kokieterii co niezwykle ulatwia mezczyznie otwarcie sie .
              Tak naprawde to dobra komunikacja jest najwazniejsza,od samego poczatku znajomosci.Jak nie ma wspolnego jezyka to szkoda czasu na kolesia. Twoja kolezanka nie blokowala sie wewnetrznie i mysle ze to byl jej sukces ze tak szybko nawiazala kontakt z tym facetem.
              Cyt ... Mężczyźni to nie tylko prymitywy szukające jedynie seksu(...)
              Skomentuje to tak.Z kobiecej perspektywy poszukiwanie szczescia w zyciu poprzez zaspokojenie sekualne to zwierzecy prymitywizm ,ale juz z meskiej nie. Jesli wyjdziesz poza swoj kobiecy centryzm i wnikniesz w meski punkt widzenia to zrozumiesz ze meski swiat jest innym niz kobiecy.W swiecie meskim sa inne priorytety i inne preferencje.Natura ktora lekcewazysz zaprojektowala kobiete i mezczyzne do innych zadan w zyciu.Stad tyle nieporozumien i " brak komunikacji" na poziomie podstawowym.Kobiety ktore maja duzo testosteronu rozumieja o czym pisze.Jest ich statystycznie niestety tylko ok 2 % w populacji .
              Reszta to kobiety o bardzo roznym poziomie testosteronu a wiec i potrzebach biologicznych.Kobiety z o podwyzszonym poziomie testosteronu bez facetow nie potrafia zyc bo Natura pcha je wciaz do cielesnosci z nimi.Dokladnie to samo dotyczy 99% mezczyzn .kazdy facet to fabryka testosteronu:)
              Jesli poszukujesz faceta do przytulania sie i pozbycia poczucia samotnosci to de facto Natura popycha cie do wymiany genow z osobnikiem plci meskiej a ty sobie tego nie uswiadamiasz bo masz sredni lub niski poziom testosteronu.Natura w tym wzgledzie jest bardzo slepa i prymitywna bo jej celem jest po prostu przeniesc zycie z pokolenia na pokolenie i nie interesuja ja jakie masz piekne i bogate wnetrze.Ono jest moze atrakcyjne dla kandydatow na twojego partnera bo to jest jedynie mechanizm przyciagania sie plci w celu prokreaci.Na twoim miejscu przemyslalbym sobie to co napisalem bo odrzucajac meska seksualnosc pozbawiasz sie bardzo waznego czynnika zblizajacego ku tobie facetow.Jesli przyjmiesz to za rzecz naturalna , jestem pewien ze natrafisz na faceta z ktorym sie szybko nawiazesz wspolny jezyk.
              Pisze to dlatego ze pobrzmiewaja w twojej wypowiedzi takie wlasnie aseksulne akcenty tak naprawde sprzeczne z porzadkiem narzuconym w swiecie przez Nature a ktore stanowia glowny twoj problem .Mysle jednak ze odrzucisz to co pisze:) jako "meskie zlewki " jak to mi napisala jedna forumowiczka sama szukajaca od lat "wlasciwego partnera".Bez powodzenia.
              Zadaj sobie szersze pytania.Po co w ogole sa dwie plci, a nie jedna skoro seks jest zwierzecy i odrazajacy ? Po co w ogole isnieje cos takiego jak zycie ? moze uda ci sie pojac bardzo prosta formule ktora staram ci sie zaszczepic .Mysle ze bez pewnego wysilku intelektualnego nie da ci sie ulozyc sobie zycia w harmonijny sposob.
              • helenka333 Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 23.06.14, 20:36
                Bez wątpienia masz racje, kobietami i mężczyznami sterują takie a nie inne potrzeby biologiczne, jednak zapominasz o socjalizacji i o tym, że zarówno mężczyźni jak i kobiety mają różne wizje na zaspokojenie tych potrzeb, być może to będzie w jakiś sposób zależne od poziomu testosteronu, ale na pewno też od jego pozycji społecznej, wychowania ect. I tak jeden mężczyzna będzie zaliczał kolejne panienki powodowany biologiczną chęcią zapłodnienia jak największej liczby partnerek, a inny będzie myślał, też o tym, ze fajnie byłoby mieć dom i kogoś kto i w łóżku się sprawdzi, ale też poda ciepły posiłek i w razie co poda herbatę w chorobie. Nie masz też chyba doświadczenia co do tego jak wygląda rzeczywistość na tzw. portalach randkowych. Być może większość facetów loguje się tam po to by coś wyrwać na przysłowiowy numerek, myślę, że większość kobiet jest tego świadoma, ale grunt to tak facetem zakręcić by chciał więcej niż seksu, kobiety mają na to różne sposoby. Natomiast autorce chyba chodzi o taki typ faceta, który się nie patyczkuje i po skromnym 'cześć', albo i bez niego, zaczyna pisać co i w jakich pozycjach zrobiłby ze swoją dopiero co zagadaną rozmówczynią...no sory, ale jaka kobieta, nawet taka szukająca w sieci tylko seksu (bo tak, nam też się chce czasem po prostu pobzykać) poleci na takie ordynarne zaczepki?
                • mariuszdd Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 23.06.14, 23:37
                  Nie czytacie tego co napisał
                  20-30 letni mężczyzna poleci zna ślub ,starszy robi sie wybredny i w sumie podobny do kobiety ;0
                  Czyli starszy mężczyzna patrzy czy kobieta ma :
                  1)Stanowisko
                  2)wykształcenie
                  3) urodę
                  4)Kasa!!
                  5) i nie ma wiecej niz 40 lat ;) he

                  PS
                  Jeżeli kobieta jest dziewicą ,wszystkie te punkty ida w odstawkę i nie są zbyt ważne
                • speedboat8 Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 24.06.14, 10:05
                  Azeby doszlo do zblizenia kobiety i mezczyzny w seksie Natura ustanowila rytual zalotow.Facet ma przekonac partnerke o sile swych genow.Bez jej zgody nie dojdzie do satysfakcjonujacego obie strony zblizenia a jesli dojdzie na sile czyli gwalt to nie gwarantuje to samcowi regularnego seksu a to bardzo wazne jest dla niego.
                  Kobieta musi byc przekonana ze zblizenie jest tego warte z roznych powodow.To stwierdzenie podkrslam .Nazywa sie to zalotami.Jesli facet na portalu randkowym zaczyna od d..y strony to jedne kobiety przekona o sile swych genow, inne zas nie.Tak ze wiec to kobieta decyduje czy dojdzie do zblizenia czy nie.
                  Nie miej wiec pretensji ze przy olbrzymiej roznorodnosci postaw kobiet i mezczyzn do seksu ,dochodzi do nieporozumien.Mysle ze madre kobiety to rozumieja i wybieraja takiego partnera ktory udowodni ze jest jej wart.To jednak trwa.
                  Nie oczekuj wiec ze na np 100 facetow ona nie znajdzie tego "swojego".Ale moze na 1 mln juz tak?To od niej zalezy.
                  Natura tak to zaprogramowala nam poprzez instynkty ze faceci na poziomie podstawowym,nieswiadomym , maja inicjowac zaloty ,kobiety zas finalizowac lub nie.To jest ich wybor choc nielatwy ale ich wybor.Wyczuwam w twojej wypowiedzi zal ze to dlugo trwa , niecierpliwosc. Facetow tez to wkurza :). ale jak pisal nasz Boy" w tym najwiekrzy jest ambaras, zeby dwoje chcialo na raz " Tak to wlasnie zaplanowala Natura a my bedac jej czastka zwyczajnie musimy okazac pokore.
              • domi7173 Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 27.06.14, 04:04
                "Kobiety z o podwyzszonym poziomie testosteronu bez facetow nie potrafia zyc bo Natura pcha je wciaz do cielesnosci z nimi." - jak to czytam od razu przypomina mi się rozpowszechniany przez naukowców (podobno) pogląd, że za trądzik i łojotok u kobiety też odpowiada podwyższony poziom testosteronu. Myślałam, że może coś w tym jest, bo występują u mnie oba w/w objawy (wysoki popęd i trądzik) do czasu aż w wyniku bardzo przykrej, nie likwidującej żadnego objawu (a dodającej jeszcze dolegliwości) kuracji hormonalnej, antyandrogenowej okazało się, że androgeny (czyli testosteron m.inn) mam na poziomie górnej granicy normy (ginekolog stwierdził, że jak mi jeszcze trochę podskoczy i przekroczy normę to wysyła mnie do endokrynologa) - czyli wychodziło, że kuracja nie działa. Ale najlepsze okazało się dużo później! Po przerwaniu kuracji i odczekaniu dobrze ponad pół roku zbadałam sobie poziom testosteronu i okazało się, że bez ingerencji z zewnątrz mam (nawet jak na kobietę) bardzo niski poziom tego hormonu przy występowaniu jednocześnie silnego trądziku, łojotoku i popędu, a co do kuracji hormonalnej antytestosteronowej że tak powiem to wychodzi na to, że paradoksalnie zamiast obniżać testosteron to właśnie mi go podwyższyła będąc jednocześnie bez wpływu na objawy! (co wydaje się logiczne jak się trochę pomyśli - jak założymy, że powodem trądziku i popędu nie jest wysoki poziom testosteronu i znajduje się on we właściwej proporcji w stosunku do hormonów żeńskich to dodanie hormonów żeńskich ( jak się praktykuje w kuracjach antyandrogenowych) spowoduje zachwianie właściwych proporcji pomiędzy hormonami żeńskimi i męskimi i organizm dążąc do odzyskania tych właściwych proporcji doprodukuje testosteronu - u mnie przy kuracji doprodukował tyle że prawie przekroczona została norma!). I co mądralo na to powiesz!?
                  • domi7173 Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 27.06.14, 21:24
                    Cytuję:
                    "Jak z tym trądzikiem, łojotokiem i podwyższonym poziomem testosteronu wygląda Twoje życie seksualne. Znajdujesz amatora na te wspaniałości?"

                    Ha, ha, ha!!! To ma być jakaś złośliwość? Po pierwsze może by kolega czytał dokładnie! Przecież wyraźnie piszę, że normalnie, bez ingerencji hormonalnej w mój organizm mam bardzo niski poziom testosteronu! Dokładnie jego wartość u mnie równa się wartości DOLNEJ GRANICY NORMY DLA KOBIETY (jeśli nie wiesz to oświecę, że kora nadnerczy każdej zdrowej kobiety wydziela niewielkie ilości testosteronu jednakże ilość tego hormonu jest nieporównywalnie mniejsza niż w organizmie mężczyzny i norma mieści się w ściśle określonym przedziale). Czyli tłumacząc łopatologicznie nawet jak na kobietę mam bardzo niski poziom tego hormonu. Poniał nareszcie?! Dalej to nie wiem czy tłumaczyć, bo jak tego nie załapałeś to co dopiero zrozumienie sedna tego o czym piszę... Zaryzykuję może jednak jeszcze raz, bo żyłkę pedagoga mam... Sedno mój drogi tkwi w tym, że udowodniłam, iż zarówno popęd jak i różne dolegliwości skórne (a także np. wygląd kobiety - powiedzmy masa mięśniowa, proporcje ciała - czuję że też do tego pijesz) wcale nie muszą zależeć od poziomu testosteron w organizmie kobiety - JA MAM BARDZO NISKI A MAM WIELE OBJAWÓW KTÓRE PRZYPISUJE SIĘ TEMU HORMONOWI. Tym samym podważyłam pseudonaukowy bełkot speedboat8, który oburzony, urażony (?) dowodził jak to NORMALNY mężczyzna jest właśnie uwarunkowany seksem, popędem wynikającym z posiadania testosteronu, na co właśnie skarżyła się pani która watek założyła, twierdząc, że tylko na takich nastawionych na szybki sex trafia i jest to nienormalne! Speedboat8 dowodził, że kobiety z podwyższonym testosteronem także mają wyższy popęd w związku z czym ciągnie ich do mężczyzn, szybciej się z tymi mężczyznami dogadują i sobie kogoś znajdują. Ewidentnie ten człowiek urażony zaatakował autorkę wątku sugerując, że jest sama, bo może czegoś (testosteronu) ma za mało (będąc widocznie osobą, którą ona by potencjalnie odrzuciła), więc zareagowałam dowodząc na własnym przykładzie jakie bzdury wypisuje o powiązaniu testosteronu z popędem i paroma innymi sprawami (przynajmniej u kobiet)! Każdy pomaga jak może, w czym może i o to chyba chodziło żeby zagłębić się w problem i jakoś postarać się pomóc, a nie o jakieś pierdoły o które mnie zagadujesz. Wybacz ale tak to trzeba określić - co ty o mydłach, szamponach, żelach pod prysznic nie słyszałeś na przykład?! (to apropo łojotoku). Słowo "makijaż" też chyba słyszałeś, to co idiotę strugasz? Na koniec dodam, że niezależnie od tego jak tam u mnie sprawa z amatorami na mnie wygląda, to chyba gdybym miała z tym problem to też bym może jakiś wątek zaczęła, a wyczytałeś gdzieś w Internecie coś takiego o mnie? Ewentualnie jak coś się w tej kwestii zmieni to założę osobny wątek, a nie będę pisać w czyimś (bo nie o mnie tu zasadniczo dyskutujemy) i obiecuję, że pierwszy się dowiesz jak to cię tak ciekawi!
                    • speedboat8 Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 28.06.14, 09:31
                      Nie masz racji.I to ty prowadzisz pseudonaukowy belkot.Polecam film BBC na YTB chyba " Kochana lechtaczka " czy cos podobnego.Opisywany jest tam, wieloaspektowo seksualizm kobiety .
                      Testosteron odpowiada w sposob bezposredni za poped seksualny u kobiet.To ze ty masz zwiekrzony moze wynikac jeszcze z wielu innych czynnikow bo testosteron nie jest jedynym hormonem ktory ten poped wywoluje,ale jest udowodniony naukowo i statystycznie ze on ma besposrednie przelozenie na silny poped seksualny u kobiet.Sztuczne podniesienie np poziomu wywoluje natychmiastowa zmiane zachowan kobiet na bardziej proseskualne w kierunku mezczyzn.Daza do zblizen , nie maja oporow gdy mezczyzna bezposrednio proponuje zblizenie bez zalotow Staja sie przy tym bardziej agresywne i ich preferencje seksualne zmieniaja sie w kierunku wyboru samca -alfa.
                      • six_a Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 28.06.14, 11:40
                        >Sztuczne podniesienie np poziomu wywoluje natychmiastowa zmiane zachowan kobiet na bardziej proseskualne w kierunku mezczyzn.Daza do zblizen.

                        po pierwsze, testosteron się podaje kobietom w innych celach, po drugie, gdy jego poziom jest za wysoki, to i tak nie musi powodować żadnych "męskich" zachowań seksualnych, bo jego wpływ jest znacznie szerszy. kobieta to nie mężczyzna, i jak jej spadnie odporność organizmu, wzrośnie poziom stresu, to gwarantuję, że żadnej natychmiastowej zmiany w faceta o poranku z tego nie będzie.

                        Zbyt wysoki poziom testosteronu może powodować:

                        zaburzenia miesiączkowania;
                        problemy z zajściem w ciążę;
                        maskulinizację, czyli wykształcenie męskich cech wyglądu: męskiej sylwetki
                        łysienie
                        problemy z cerą - tłusta, nasilony trądzik;
                        szybkie przetłuszczanie się włosów;
                        skłonność do powstawania opryszczki;
                        osłabioną odporność organizmu;
                        skłonność do agresji i chęć dominacji;
                        słaby popęd płciowy;
                        wyższy poziom stresu i nadpobudliwość;
                        większą skłonność do depresji;
                        nadmierny przyrost masy mięśniowej u kobiet regularnie uprawiających sport;
                        skłonność do tycia.
                        • speedboat8 Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 28.06.14, 14:52
                          Skoro zaczynasz rozmawiac jak normalny czlowiek to i odpisze ci jak czlowiek.

                          Wszystko to prawda. Nie ma mego sprzeciw
                          W ramach tychze wlasnie badan ktore stwarzaly wyjatkowa okazje dla psychologow robiono tez badania plywu testosteronu na kobiety w sferach nie tylko biologicznych i wspomniane przeze mnie zjawiska wychwycono.Staly sie one okazja do sporego zamieszania wsrod lekarzy i psychologow bo okazalo sie ze mozna w do pewnego stopniu sterowac seksualnoscia czlowieka a w szerszej perspektywie biologia. Tobylo w latach bodajze 70tych.dzisiaj w swiecie medycyny to banal..
                          Przy okazji tychze badan jednakze wychwycone ze pewien procent kobiet jako naturalny ma podwyzszony poziom produkcji testosteronu w stosunku do uwazanego za gorna granice normalnosci .Charakteryzuja sie one na ogol "meska " budowa cial i cechami zachowan zblizonymi do mezczyzm ,nazwano je samicami -alfa.Nie zauwazono aby ten wyzszy poziom testosteronu powodowal u nich opisane przez ciebie zjawiska.
                          Wsrod wiezniarek skazanych za mordestwa jest spory odsetek ,znaczacy w kazdym razie samic -alfa i generalnie jest juz ugruntowana opinia ze kobiety produkujace naturalnie ,same z siebie wiecej testosteronu sa bardziej agresywne, szukaja czesciej spelnienia w seksie i i genralnie wybieraj n partnerow samcow -alfa.
              • marguy Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 01.07.14, 16:18
                speedboat8,
                nie wiem ile masz lat - wyglada na to, ze niewiele - ale wierz mi, jeszcze sie taki nie narodzil, ktory bylby w stanie zdefiniowac i sklasyfikowac relacje damsko-meskie. To troche tak samo jak z probami zdefiniowania czym jest narod. Wersji jest wiele ale zadna nie odpowiada rzeczywistosci.
            • speedboat8 Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 21.06.14, 07:26
              Charakterystyczne dla tego forum jest to ze dla kobiet zadufanych w swoim widzeniu i osadzaniu swiata meskie pragnienie seksu zawsze bedzie zwierzece i prymitywne bo nie rozumieja ewolucji i biologii ktorej tak nota bene sa czescia jak trybik w zegarku.Biora w niej udzial poprzez swoj cykl miesieczny i caly rytual zalotow mesko damskich w celu prokreacji a mimo to odcinaja sie jak moga od swego biologizmu.Hipokryzja to cecha charakterystyczna dla tego forum i dlatego uwazam ze opinie tu gloszone sa margimnesem i nie maja reprezentacji w swiecie "zewnetrznym"
              Wlasciwie to nie tyle nie rozumieja ,bo co tu jest do rozumienia? ile nie chca zrozumiec czegokolwiek bo podwazaloby to ich ,rraz z takim trudem uksztaltowany swiatopoglad a one przeciez takie wyksztalcone i w ogole tyle sie napracowaly na swoja pozycje i intelekt.Prawda jest taka ze nic nie jest konstans.Trzeba sie ustwicznie uczyc,poszerzac wiedze.interesowac sie swiatem a rozwoj sam przyjdzie.
              • berta-death Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 21.06.14, 12:56
                Myślisz stereotypami. I te wszystkie dziwne lekturki, typu płeć mózgu, tylko cię w nich utwierdzają. Ludzie po prostu lubią szukać dziury w całym i nie potrafią dostrzec, że pewne rzeczy nie są skomplikowane i rządzą się najprostszymi prawami.

                Obie płcie od potencjalnego partnera oczekują tego samego. Jak chcą kogoś do bzykania to ten ktoś ma być atrakcyjny fizycznie, dostępny i dobry w łóżku, inne cechy nie mają najmniejszego znaczenia, może jeszcze zdrowy powinien być.
                Natomiast jak ktoś nastawia się na trwały związek, to mimowolnie szuka w drugiej osobie cech dobrego współlokatora. Tak żeby dało się z tą osobą wytrzymać pod jednym dachem, na ograniczonym metrażu, mając wspólną kuchnię i wspólną łazienkę, do tego jeszcze mając wspólny budżet a nierzadko i wspólne dzieci. Inaczej związek szybko się rozpadnie. Stąd ta chęć szukania normalnego mężczyzny i normalnej kobiety. Normalnych, czyli poukładanych, rozsądnych, odpowiedzialnych, niemałostkowych, z dystansem do siebie i świata, ugodowych, zaradnych życiowo, itp. I bez względu na to, co poradniki na ten temat mówią, obie płcie szukają takich właśnie cech u drugiej osoby. A ktoś kto posiada w/w cechy jest pierwszą partią we wsi i wszyscy na jego cnotę dybią. Do tego sam szuka podobnych do siebie osób a skoro jest rozsądny i poukładany, to potrafi sobie takie znaleźć. I z tym samym będąc po 30, faktycznie jest już w udanym i trwałym związku. Co najwyżej jakiś wypadek losowy może go znowu przywrócić do puli sensownych kandydatów na męża/żonę.
                Ja bym nie liczyła na to, że istnieją osoby, które później dojrzewają, mają pecha w szukaniu partnerów, zawsze trafiają na tych złych, nie spotkały swojej drugiej połówki, czy z jakiegokolwiek innego powodu nagle i niespodziewanie na stare lata staną się przykładnymi mężami/ojcami, matkami/żonami. Skoro ktoś do wieku 30lat nie był w stanie wejść w stały związek, to znaczy, nie ma ku temu odpowiednich cech. I już ich nie nabędzie. W związku z tym najsensowniej startować do wdów i wdowców.
                  • maguniaklikunia Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 27.06.14, 08:47
                    Zgadzam się z Wami wszystkimi ale nie do końca bo........ bo jestem wdową w wieku 50+ i też nikt nie składa mi żadnych poważnych propozycji. Tych innych miałam kilka ale o tym nie piszę bo nie chcę Was rozśmieszać przy porannej kawie.
                    Kilka dni temu pewien starszy pan- wdowiec z okolicy powiedział mi, że we dwoje czyli On i Ja moglibyśmy minimalizować koszty utrzymania. Czy ja miałabym wiązać się z kimś żeby zaciskać pasa.
                    Pan najpierw dokładnie wypytał mnie gdzie i na jakim stanowisku pracował mój mąż nieboszczyk i zapytał ile mam renty rodzinnej. Nie chciałam o tym rozmawiać bo na pierwszym spotkaniu w kawiarni nie mam zamiaru poruszać takich tematów.
                    Pan opowiadał jak to pomaga synowi bo syn nie ukończył medycyny a synowa jest naukowcem na politechnice i ma tyyyyyyle wydatków. No i bez końca opowiadał jaką miał wspaniałą, piękną, mądrą i tolerancyjną żonę.
                    Sory ale ja też mam wydatki i zamieszkać u kogoż tylko po to żeby wychowywać wnuczkę i przyjmować na niekończących się obiadkach czyjeś dzieci to przesada.
                    Pan w ciągu kilku godzin ani raz nie zapytał jak wiedzie się mojemu synowi.
                    Kiedy sama opowiedziałam, że syn ukończył uniwersytet i pracuje na śmieciówce w jakimś magazynie to pan mnie wyśmiał, że mam syna nieudacznika.
                    No i pan opowiadał mi jakie to ma powodzenie wśród bogatych kobiet. Nawet zamożne sędziny składały mu propozycje łóżkowe i finansowe.
                    Tak zakończyła się randka w ciemno. Szybko mnie oświeciło.
                    O urodzie pana nie piszę bo uroda jest sprawą względną. Wzrost około 160 cm, waga jakieś 100 kg, zęby zniszczone, twarz wskazująca na nadużywanie alkoholu, tania woda po goleniu i brudne buty. Ego bardzo duże.
                    Myślę sobie, że rozwódki są mniej wymagające i mniej krytyczne, wdowy są inne.
                • speedboat8 Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 24.06.14, 10:13
                  Twoja wypowiedz tak naprawde wcale nie podwazyla czy stanela w sprzecznosci z tym co ja napisalem.Ja to ubralem w bardziej naukowe szaty ty zas wyrazilas prostym jezykiem praktyka :)
                  Rozumiem ze z tym stereotypem to zarzut.Twoje argumenty tez sa stereotypowe.Zycie nasze niestety to stereotypy.Wszelkie nowosci podwazaja nasze poczucie bezpieczenstwa wiec jedyna roznice jaka dostrzegam miedzy naszymi spojrzeniami jest ta ze ja opisuje baze a ty juz tylko nadbudowe uzywajac marksistowskiej terminologii. ale generalnie nie widze sprzecznosci miedzy nami.
              • xigris75 Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 21.06.14, 13:30
                Speedboat ma racje w w pewnym dosc waznym aspekcie naszego zycia jakim jest seks i nasze popedy - mezczyzni szukaja jak najwiecej okazji, by przedluzyc swoje geny a kobiety patrza na "stabilizacje" zyciowa - czyli emocjonalne wsparcie i czesto na stabilnosc finansowa, ktora jest dla nich pewnym wabikiem - jesli ja mają wyrażaja zgode na przedluzenie genow.

                Roznice mezczyzn i kobiet tkwia w roznej budowie mozgu. Mezczyzni zakochuja sie przez osrodek wzroku - w nim tkwi tez osrodek przyjemnosci. Na poczatku jest zakochanie i pozadanie - rzeczywiscie - seks jest tu bardzo wazny bo przywiązuje i cementuje zakochanie (kazda przyjemnosc uzaleznia). Potem w gre wchodza inne aspekty, jak obopolne zrozumienie i akceptacja. Potem zakochanie wygasa - pozostaje przywiazanie i podstawa zwiazku staja sie inne rzeczy. Zwiazek oparty na samym seksie jest z gory skazany na porazke...

                do speedboat8 - czysto biologiczne wytlumaczenie - nie mozna generalizowac- kazdy jest inny i ma inna strukture moralna. Popedy popedami ale w ostatecznosci ostatnie zdanie nalezy do kory mozgowej, ktore modyfikuje ow 'naped" wywolany przez poped seksualny.

                do 31kalina - zycie toczy sie dalej... Badz soba, usmiechaj sie i nawiazuj kontakt wzrokowy ,werbalny tam, gdzie mozesz i masz na to ochote - w pociagu, na przystanku tramwajowym - wystarcza drobne rzeczy - iskra moze rozpalic ogien.
                Szukaj mezczyzn, ktorzy maja w wygladzie jakis element podobny do Ciebie - np. ksztal ust, nosa, owal twarzy - wieksza szansa na podobny charakter.

                no i coz... zycie... de facto kazdy zyje sam na tym swiecie - czy jest w zwiazku czy nie - sam sie rodzi i odchodzi - nikt tego za nas nie zrobi - co miedzy tymi dwoma kluczowymi punktami to zycie - doswiadczenie i emocje ;)

                • speedboat8 Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 24.06.14, 10:36
                  cyt...- czysto biologiczne wytlumaczenie - nie mozna generalizowac- kazdy jest inny i ma inna strukture moralna. Popedy popedami ale w ostatecznosci ostatnie zdanie nalezy do kory mozgowej, ktore modyfikuje ow 'naped" wywolany przez poped seksualny.

                  Oczywiscie do problemu mozna podejsc bardziej generalnie lub bardziej szczegolowo. Ja mam wyniki badan ankietowych facetow na calym swiecie w sparwie ich oczekiwan co do zwiazkow z kobietami wiec generalizuje.Staram sie spojrzec na sprawe z lotu ptaka :) ty podeszles bardziej szczegolowo ale obaj mamy racje i nie widze konfliktu.

                  Natomiast nie zgadzam sie z tym modyfikowaniem popedu przez kore. Nasz mozg jest bardzo zlozona struktura pracujaca jak tzw siec neuronowa.Rozne zadani sa rozbijane na male podzadania i w okrslonych wezlach zbierane do kupy i ponownie rozbijane na pod problemy itd ,Ostatnie badania wykazaly jednak ze kora ma slaby udzial w moderowaniu popedu,raczej inne czynniki wplywaj na samoograniczanie sie. Kora ma za zadanie analizowanie, tworzenie idei i pelni raczej role "doradcy" niz decydenta.Decyzje zapadaja w podowzgorzu,siedlisku instynktow a poniewaz i tam sie miesci osrodek seksu wiec seks ma tak potezna sile wplywania na nasze dzialania.Oczywiscie sa osobnicy z tzw "silna wola " tzn narzucaja sobie okreslony plan powstaly w platach czolowych i konsekwentnie go realizuja.Sa to jednak unikaty i aby zrealizowac plan angazuja wlasciwie caly mozg aby zrealizowac ten plan.Zwroc uwa ge na to ze to olbrzymi wysilek dla organizmu a w szczegolnosci mozgu jako maszyny bialkowej ,bo jest to niejako wbrew Naturze,bo on ma zaplodnic jak najwiecej kobiet aby zycie bylo przenoszone z pokolenia na pokolenie z najlepszymi osobnikami .Im slniejszy genetycznie facet tym wiecej zapladnia kobiet.
                  Przecietny statystyczny mezczyzna poddaje sie sile Natury i podaza za jej dlonia stajac sie " aerozolem plemnikowym" .Stad facet w kazdym wieku chetnie zapladnia innego kobiety niz tylko swoja stala partnerke.Woli uzywac podwzgorza niz platow czolowych .Przyjemnosc, lenistwo i slepa dlon Natury.A wiec nie wykorzystuje platow czolowych a jedynie instynkty w podwzgorzu.Tak mu przyjemniej i wygodniej .
                  Roznica miedzy naszymi pogladami polega na tym ze ty piszesz o wyjatkach a ja o tej "szarej masie" .Ladnie to ujmuje krzywa Gausa .Ty piszesz o owych 2 % procentach populacji facetow a ja o tej 50% ktora jest blisko sredniej arytmetycznej.
                  • smerf314 Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 26.06.14, 01:09
                    W ogólności zgadzam się. Odnoszę jednak wrażenie, że przeoczyłeś jedną ważną kwestię - realia życia. Mam na myśli fakt, że większość mężczyzn nie może sobie pozwolić na posiadanie wielu partnerek z uwagi na niską "atrakcyjność rynkową". Druga sprawa, dostęp do seksu opisuje raczej rozkład Pareto niż Gaussa. To znaczy, mała część męskiej populacji może zapłodnić większą część żeńskiej populacji. Oczywiście ci najsprawniejsi pod tym względem, nie zamierzają sprawować opieki nad spłodzonym potomstwem, ponieważ drastycznie obniżyłoby to ich potencjał. Samice starają się więc wmanewrować w miłość osobników z tej mniej rozchwytywanej grupy, by zapewnić byt potomstwu spłodzonemu przez tych pierwszych. Toteż istnieje naukowe uzasadnienie dla monogamii. W praktyce nie wygląda to aż tak strasznie, szacuje się, że tylko 10-30 % mężczyzn wychowuje nie swoje dzieci. Oczywiście mężczyźni monogamiczni także posiadają swoje systemy obronne i nim zaangażują się w stały związek, muszą uzyskać gwarancję na to, że potomstwo, które będą przez wiele lat wychowywać, należeć będzie do nich. To, jak sądzę, tłumaczy szeroko rozpowszechnione na całym świecie wymaganie dziewictwa oraz wierności. Tu może, po części, tkwić odpowiedź na ogólnej natury pytanie postawione przez autorkę wątku, tzn. dlaczego brakuje normalnych mężczyzn, czyli takich, którzy chcą się zaangażować w poważny związek? Otóż ci z dużym potencjałem nie muszą wchodzić w związki, by mieć dostęp do seksu, natomiast ci z małym potencjałem nie za bardzo chcą się angażować w poważne związki z kobietami, w ich odczuciu naruszonymi przez innych samców. Dlatego preferują kobiety jak najbardziej cnotliwe, najlepiej dziewice. Instynkt podpowiada, że tylko wtedy uzyskają wystarczająco wysoką pewność ojcostwa. Bo choć we współczesnych czasach można przeprowadzić na nie test, to jednak zapewnia on tylko wiedzę korową, a ta ma niewielki wpływ na układy emocjonalne. Siłą rzeczy decyduje zatem podświadoma ocena sytuacji.
                    Ludzka seksualność to niezwykle interesujący temat do dyskusji.
                    • midnight_lightning Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 28.06.14, 02:44
                      @smerf314

                      "W ogólności zgadzam się. Odnoszę jednak wrażenie, że przeoczyłeś jedną ważną kwestię - realia życia. Mam na myśli fakt, że większość mężczyzn nie może sobie pozwolić na posiadanie wielu partnerek z uwagi na niską "atrakcyjność rynkową". Druga sprawa, dostęp do seksu opisuje raczej rozkład Pareto niż Gaussa. To znaczy, mała część męskiej populacji może zapłodnić większą część żeńskiej populacji. Oczywiście ci najsprawniejsi pod tym względem, nie zamierzają sprawować opieki nad spłodzonym potomstwem, ponieważ drastycznie obniżyłoby to ich potencjał. Samice starają się więc wmanewrować w miłość osobników z tej mniej rozchwytywanej grupy, by zapewnić byt potomstwu spłodzonemu przez tych pierwszych. Toteż istnieje naukowe uzasadnienie dla monogamii. W praktyce nie wygląda to aż tak strasznie, szacuje się, że tylko 10-30 % mężczyzn wychowuje nie swoje dzieci. Oczywiście mężczyźni monogamiczni także posiadają swoje systemy obronne i nim zaangażują się w stały związek, muszą uzyskać gwarancję na to, że potomstwo, które będą przez wiele lat wychowywać, należeć będzie do nich. To, jak sądzę, tłumaczy szeroko rozpowszechnione na całym świecie wymaganie dziewictwa oraz wierności. Tu może, po części, tkwić odpowiedź na ogólnej natury pytanie postawione przez autorkę wątku, tzn. dlaczego brakuje normalnych mężczyzn, czyli takich, którzy chcą się zaangażować w poważny związek? Otóż ci z dużym potencjałem nie muszą wchodzić w związki, by mieć dostęp do seksu, natomiast ci z małym potencjałem nie za bardzo chcą się angażować w poważne związki z kobietami, w ich odczuciu naruszonymi przez innych samców. Dlatego preferują kobiety jak najbardziej cnotliwe, najlepiej dziewice. Instynkt podpowiada, że tylko wtedy uzyskają wystarczająco wysoką pewność ojcostwa. Bo choć we współczesnych czasach można przeprowadzić na nie test, to jednak zapewnia on tylko wiedzę korową, a ta ma niewielki wpływ na układy emocjonalne. Siłą rzeczy decyduje zatem podświadoma ocena sytuacji.
                      Ludzka seksualność to niezwykle interesujący temat do dyskusji."



                      To jest najcelniejszy komentarz w tym wątku, nie ujmując nic pracowitości i prawdziwości stwierdzeń Speedboat'a.

                      Komentarz doskonale ukazujący realia, aczkolwiek napisany w wyjątkowo stonowany sposób. Postaram się to przełożyć na język bardziej zrozumiały.

                      Dla mężczyzn 80% kobiet jest atrakcyjna. A dla młodych kobiet, kierowanych przez żałosne atawizmy, jedynie ok. 20 % mężczyzn jest atrakcyjna.

                      Przy czym wiadomo, na czym polega ta "atrakcyjność". Mięśnie, wzrost pow 1,85m, krótka szyja, agresywność, arogancja, chamstwo. One nazywają to "pewnością siebie" i to je cholernie kręci. Ot, samiec alfa, burak do kwadratu. No i oczywiście dużo starsze "grube misie", z grubymi, obwisłymi brzuchami i z równie grubymi portfelami napchanymi pieniędzmi ze szwindli. Panowie prezesi, szefowie, właściciele firm, oczywiście żonaci.

                      To z takimi gostkami, traktującymi wszystkie zaliczane przez siebie kobiety jak mięso do bzyknięcia, kobiety ochoczo realizują swoje prawo do swojego ulubionego "niezobowiązującego seksiku". Tacy bowiem im "imponują". Resztę mężczyzn, tych zakochanych, szanujących i nastawionych na długi związek, inteligentnych, porządnych, odpowiedzialnych traktują jak bezwartościowe ścierwa. Nawet ich nie zauważają. I wtedy te 20% im zupełnie wystarcza do niezobowiązujacego seksiku.

                      Jednak po 30-ce coś się zmienia, gdyż dla ulubieńców kobiet panie w tym wieku przestają być materiałem na materacyk do rekreacyjnego dymania. Szczególnie, gdy pani dorobi się słodkiej pociechy po tak "dobrych" genach. Wtedy nagle okazuje się, że kobietom nie wystarcza już "niezobowiązujący seks", nagle dochodzą do wniosku, że przez całe życie szukały związku opartego na miłości, uczuciach i zrozumieniu :)

                      I dziwią się, że nikt ich nie chce, a przecież "obniżają" wymagania, zwiążą się NAWET z porządnym, odpowiedzialnym i inteligentnym kujonem. A mają przecież tyle do zaoferowania, np. doskonałe doświadczenie erotyczne nabyte podczas rozkładania się przed umięśnionymi debilami i starszawymi panami w końcu na bardzo wysokich stanowiskach :) No i dzieci robić nie trzeba, bo już są :)

                      A te durne samce beta takich wspaniałych okazów nie chcą. I nic dziwnego. Oni dobrze pamiętają, z jaką pogardą byli traktowani przez wiele lat. Oni nie chcą (już) bezwartościowego towaru dającego się używać bez najmniejszego szacunku przez wielu troglodytów. Oni nie chcą harować na puszczalskie szmaty i na ich potomstwo po jakimś debilu.

                      Na naszych oczach pada cwany pomysł kobiet na udane życie: bzykać się z samcami alfa, a żenić się z samcami beta.

                      Ilość małżeństw spadła do poziomu z 1945r, już tylko połowa Polaków wchodzi w związek małżeński.
                      Rok temu co piąte dziecko było nieślubne, teraz to już co czwarte, a w moim województwie zachodniopomorskim, to nawet 40%. Super! Brawa dla pań za umiejętne wybory :)

                      P.S. darujmy sobie te żałosne teksty, że "każdy popełnia błędy", "każdy ma prawo do szczęścia" itp. Kobiety, gdy były młode, miały głęboko w d...ie prawo do szczęścia tych zbyt "dobrych" facetów.
                    • j666 Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 04.07.14, 15:24
                      To jakieś teorie oderwane od życia.
                      Dziewica za żonę to pomyłka, bo wcześniej czy później będzie chciała poznać innego smaku, ot z ciekawości (w 90% przypadków stwierdzi, że nie warto było i wróci).
                      Z dwojga złego chyba lepiej, jesli miała kilka znajomości przed ślubem, niż po ślubie?
                • domi7173 Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 27.06.14, 05:12
                  "Popedy popedami ale w ostatecznosci ostatnie zdanie nalezy do kory..." - nie należy do żadnej kory. Różnice w podejściu do seksu i związanego z tym wszystkim innego podejścia na poziomie materialnym i uczuciowym, są bezpośrednio uwarunkowane KOSZTAMI BIOLOGICZNYMI jakie przychodzi płacić każdej z płci za sex. Jak wiadomo w normalnej sytuacji (kiedy nie wchodzi w grę jakaś choroba, którą możemy się zarazić) mężczyzna nie ponosi żadnych kosztów biologicznych, a kobieta (normalnie płodna) jest z reguły obciążona albo antykoncepcją hormonalną, albo prędzej czy później ciążą. Oznacza to, że stawia tu na szali co najmniej swoje zdrowie a może i nawet życie (już o sprawach estetycznych nie wspomnę) - czyli coś co człowiek ma najcenniejszego! Tak to niestety jest i co najgorsze nierzadko nie da się niczego wcześniej przewidzieć, bo nawet zdrowe kobiety gdzie nikt by się nie spodziewał schodzą z tego świata przy np. porodzie! Chyba tylko u upośledzonych kobiet świadomość tego choćby zepchnięta w podświadomość nie modyfikuje zachowania! Zastanówcie się panowie, czy gdybyście w wyniku częstego współżycia byli narażeni na takie ryzyko to też tak podchodzilibyście do sex-u i relacji damsko męskich!? I proszę mi tu nie opowiadać np. ze mężczyzna ten koszt równoważy w inny sposób, choćby pieniędzmi (na żonę, partnerkę, prostytutkę). Ja zawsze mówię wtedy, że choćby mi ktoś górę złota usypał na środku pokoju do sufitu, to w życiu to niczego nie rekompensuje! Ktoś powie ale przecież biją się o kobiety, czy powiedzmy stają w obronie i giną, może oddają nerkę, szpik czy co tam jeszcze! Tylko nawet jeśli tak, to czy na pewno motywowani tym o czym wciąż pseudonaukowo bajdurzy speedboat8!!!???
                  • a.m.j.78 Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 27.06.14, 07:54
                    Litości!

                    Dziewczyna ma poważny życiowy problem a wy o łojotoku dyskursy prowadzicie.
                    W tych waszych wypracowaniach nie na temat utoneła istota problemu poruszonego na tym blogu.

                    Czy wy baby naprawdę nie potraficie przez dłuższą chwilę nie rozmawiać o sobie?

                    Jak się chce rozwiązać problem a nie o nim tylko pogadać to trzeba udać się do mężczyzny.

                    Dyskursy z kobietami to strata czasu.
                    • domi7173 Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 27.06.14, 11:23
                      Cytuję: "Litości!

                      Dziewczyna ma poważny życiowy problem a wy o łojotoku dyskursy prowadzicie.
                      W tych waszych wypracowaniach nie na temat utoneła istota problemu poruszonego na tym blogu.

                      Czy wy baby naprawdę nie potraficie przez dłuższą chwilę nie rozmawiać o sobie?

                      Jak się chce rozwiązać problem a nie o nim tylko pogadać to trzeba udać się do mężczyzny.

                      Dyskursy z kobietami to strata czasu. " –

                      a.m.j.78!, a ciebie co obchodzi co ja odpisałam właśnie jednemu z mężczyzn? To nie do ciebie było chyba skierowane i już czytając, po pierwszych słowach, trzeba było przerwać i zacząć co innego czytać jak ci się nie podoba. Tu jest forum i każdy może ustosunkowywać się do każdej wypowiedzi, nawet nie dotyczącej bezpośrednio wypowiedzi osoby, która wątek założyła (Stąd właśnie opcja „odpowiedz” przy każdym poście!). Tylko akurat dwóm mężczyznom odpowiadałam na post, po pierwsze, więc nie jest to dyskusja kobiet tylko kobiety z mężczyznami! (Jakoś nie zauważyłeś poza tym ile razy ci mężczyźni na temat nie pisali, tylko kobietę atakujesz – pewnie tak najłatwiej!) Jeśli nie zrozumiałeś to uproszczę: jeden z nich oburzony, urażony (?) dowodził jak to normalny mężczyzna jest właśnie uwarunkowany seksem, popędem wynikającym z posiadania testosteronu, na co właśnie skarżyła się pani która watek założyła, twierdząc, że tylko na takich nienormalnych, nastawionych na szybki sex trafia. Mężczyzna dowodził, że także kobiety z podwyższonym testosteronem mają wyższy popęd w związku z czym ciągnie ich do mężczyzn, szybciej się z tymi mężczyznami dogadują i sobie kogoś znajdują. Ewidentnie ten człowiek urażony zaatakował autorkę wątku sugerując, że jest sama, bo może czegoś (testosteronu) ma za mało (będąc widocznie osobą, którą ona by potencjalnie odrzuciła), więc zareagowałam dowodząc na własnym przykładzie jakie bzdury wypisuje o powiązaniu testosteronu z popędem i paroma innymi sprawami (przynajmniej u kobiet)! Każdy pomaga jak może i w czym może i won ode mnie! Najwyraźniej prawda w którymś z moich postów w oczy kole i stąd ten cały ambaras z tobą!
                  • speedboat8 Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 28.06.14, 10:04
                    Generalnie nie moge ci odmowic racji ze kazda plec ponosi inne koszty prokreacji . natomiast nie rozumiesz dlaczego tak sie dzieje i i nie rozumiesz paru innych spraw.Stawiam na to ze czytasz bez zrozumienia bo jak typowa kobieta wlaczas konotacyjne myslenie obrazami.Konkretne slowa wywoluja ci w mozgu obrazy inne niz autor mial w zamiarze.Tu brak komunikacji i zrozumienia.Dla mnie np dwa to abstrakcujna cyfra narysowana czarnym na bialym ,dla ciebie to juz dwa np jablka lub dwa samochoty itd.
                    Uwazam ze nie ma konfliktu w tym co piszesz a tym co pisze.
                    Natura stworzyla inne role w procesie prokreacji dla kazdej plci w zwiazku z wlasnie ponoszonymi kosztami.
                    Z punktu widzenia psychologii ewolucyjnej modelem doskonalym jest ze
                    kobieta szuka faceta z silnimi genami ale i takiego ktory zapewni jej i potomstwu zabezpieczenie na okres ciazy i pologu+ wychowania dziecka.Silne geny + zasoby a wiec majatek,potencjal inteltualny,talenty praktyczne.Razem to ideal dla kobiety statystycznie przecietnej a wiec oscylujacej wokol tzw sredniej arytmetycznej zbioru kobiet.Istnieja oczywiscie wyjatki .Regula krzywj Gausa
                    Uwazam ze nasze ogolne spojrzenie nie stoi w konflikcie.Roznimy sie szczegolami
                    U ciebie akurat jest potrzeba faceta z silnymi genami ,ale sa tez i kobiety ktore ciezar atrakcyjnosci przenosza na faceta z zasobami. Preferencje nie sa konstans,maja rozna sile u poszczegolnych kobiet .To nie jest belkot pseudonaukowy ale statystyka.
                    Mam nadzieje ze zrozumialas ze rozne sa preferencje kobiet a ty nie jestes pepkiem i centrum swiata do ktorego mozna sie odwolywac za kazdym razem jako " naukowo udowodniony " fakt.
                    Trzeba na to spojrzec spoza swego egocentryzmu , z "lotu pataka" jesli to dysklusja ogolna a nie na temat poszczegolnych osobnikow tego forum.
      • lidka2603 Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 23.06.14, 09:03
        Ja z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, ze portale randkowe nie są takie złe i nie jest prawdą to że tam są tylko faceci którzy chcą seksu i nic więcej. Oczywiście nie jest łatwe znalezienie takiego faceta który myśli o poważnym związku , ale jak najbardziej się da ! Jestem tego najlepszym przykładem :) Mam 34 lata i rok temu poznałam w taki właśnie sposób mężczyznę, który okazał się mężczyzną mojego życia. Jest ode mnie o 6 lat starszy, ale teraz to nie ma już żadnego znaczenia..planujemy wspólną przyszłość i jesteśmy bardzo szczęśliwi. Oczywiście nie od razu go znalazłam, po drodze poznawałam różnych ...mniej lub bardziej ciekawych panów i momentami myślałam że to bez sensu....A potem trafiłam na tego właściwego. Najważniejsze to się nie poddawać, być cierpliwą i tyle...Powodzenia :)
    • obrotowy prawie nima :) 13.06.14, 16:49
      100-tny tu post/wontek tego typu :)))

      Ale prawie nima.

      - normalni sa tylko zonaci.

      - Tym niezonatym brakuje albo reki, albo nogi, albo glowy.

      - Pozostaja agencje matrymonialne - ale tam tez stosunek pan do panow 3 : 1.

      • 31kalina Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 13.06.14, 18:01
        Najdziwniejsze jest to, że chyba masz rację. Większość znajomych mi par (w tym i kiedyś ja) poznały się w okolicznościach zupełnie do tego nie przeznaczonych i często akurat w sytuacji gdy miłość to było ostatnie czego chcieli:-) Ja nie wiem czemu na tym świecie wszystko musi być akurat odwrotnie, niż by się chciało;-) ale po kilkumiesięcznych "poszukiwaniach" w różnych miejscach chyba rzeczywiście odpuszczę, bo to bardzo źle na mnie wpływa zdaje się.
        • michi49 Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 23.06.14, 03:40
          Hallo Kalina – maly-zlosliwiec,
          to ja jestem takim facetem co ma o 20 lat mlodsza zone. Cyrku z tego powodu nie ma. Przekonany jestem, ze gdybym mial tylele lat co moja zona, albo inaczej....gdybym 20 lat temu mial zwiazek z taka kobieta, nie wytrzymal bym tego i juz dawno byloby po rozwodzie, albo wcale do niego by nie doszlo.

          Dodam jeszcze tak na marginesie, ze juz jestesmy ze soba 12 lat, a slub wzielismy 4 lata temu. Jest ona moja druga zona, a ja bylem jej pierwszym facetem, mimo ze miala juz 30 lat. To wszystko nie bylo takie latwe. Mysle ze zaden normalny facet, do 30-ki jak tu czytalem, z natury nastawiony na rozsiewanie zarodkow, nie wytrzymalby oporu do sexu ze strony mojej, wtenczas przyjaciolki. Kilka lat minelo zanim sytuacja sie zmienila. Ktory facet majac + - 30 lat ma no to czas?
          Mam przyjaciolke z dawnych lat, i jeszcze jedna kobiete, moja kuzynke, ktore z roznych powodow... jedna religijnych, druga wychowania przez apodyktyczna matke, szukaly facetow, rowiesnikow mogacych-umiejacych czekac na pierwsze kontakty fizyczne dopiero po slubie. Ta wychowana i pilnowana przez mamusie, tak zostala unieszczesliwiona przez meza, bo przed slubem jak i po slubie nie mial checi na sex, a ona miala. Natomias kuzynka stresuje do dzisiaj kochajacego meza dozowaniem sexu.
          Nie chcialbym w szczegolach wspominac dlaczego "naturalna" potrzebya rozsiewania plemnikow jakiegos "wyzwolonego" faceta, moze chorego z tego powodu, wplynela na to, ze moja obecna zona, w wieku 30 lat byla jeszcze cnotliwa. Odwrocenia tej sytuacji nie bylbym w stanie dokonac, bedac mlodszym o 20 lat. Zreszta nikomu z jej poprzednich przyjacieli nie udalo sie tego oporu przelamac.
          Dodam jeszcze, ze ja zaczolem szukac kobiety dopiero dwa lata po odejsciu pierwszej zone, do przyjaciela z lat szkolnych. W tym celu miedzy inynymi zapisalem sie na studia licencjackie majac 45 lat. Tam krag moich znajomych, wolnych kobiet ogromnie sie poszerzyl. Tak wiec uwazam ze nalezy szukac, nie zostawiac tego przypadkowi. Czas na takie spontaniczne kontakty juz bezpowrotnie minal i powinnas swoj los wziasc we wlasne rece o nie przypadku.
          Kalino
          Zycze ci powodzenia.
    • aardwolf_ge Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 13.06.14, 18:42
      1. Różnego rodzaju spotkania na Facebooku, np. spotkania couchsurfingu, zwiedzanie zakątków miasta itd. zależy od wielkości miasta, w takiej Warszawie, Krakowie lub Wrocławiu prawie codziennie jest gdzie pójść
      2. Wyjazdy w góry. W schroniskach stosunek mężczyzn do kobiet to zwykle co najmniej 2:1.

      Najlepiej żebyś chodziła sama, albo najwyżej z jedna koleżanką, większe grupy kobiet często stają się dla mężczyzn hermetyczne.
    • engine8 Re: Jak i gdzie szukać normalnego mężczyzny? 13.06.14, 18:49
      Najlepsze chyba sa kontakty i znajomosci... Jesli Twoi znajomi i znajmi ich znajomych beda sobie zdawac sprawe ze jestes "available" to znajda sie ludzi ktorzy sa wpodobnej sytuacji...i pomoga nawaizac "przypadkowe" kontakty. Pozytywnym jest to ze zwykle nikt nie "skojarzy Ciebie z kims nie wartym tego...