aliciawonderland
18.06.14, 11:34
Mam 30 lat i ostatnio stwierdziłam, że tak naprawdę nie wiem czego chcę. A może właśnie wiem, czego nie chcę. Nigdy nie byłam kobietą, która miała parcie na związek, dzieci, małżeństwo. Miałam i mam dużo zainteresowań i pasji, lubię być też sama ze sobą. Długo byłam singielką- dopiero od roku jestem w związku. Widząc parcie koleżanek na bycie z kimś, na dziecko, z pewnością jestem inna. Zwłaszcza że one uważają, że bycie samemu to jakaś wyłącznie negatywna sytuacja i nie rozumiały, że ja dłuugo z tego problemu nie robilam, wręcz przeciwnie ;) Otóż w wieku 30 lat u mnie nic się nie zmieniło. Nie chcę na razie dziecka, widząc zwłaszcza koleżanki-matki, w ogóle mnie do tego nie ciągnie. Doceniam czas wolny, niezależność, czas dla siebie. One zmęczone wiecznie w ogóle tego nie mają. to nie zachęca. Boję się tego. Ciągle myślę w kategoriach własnych zainteresowań, podróży, które kocham, życia kulturalnego... Mój partner na szczęście to podobny indywidualista i dajemy sobie sporo przestrzeni. Z jednej strony kiedyś chciałabym mieć dziecko, ale teraz mam wrażenie, ze dużo rzeczy by się w związku z tym skończylo...W ogóle nie przekonuje mnie to, że będę starsza, zostanę sama czy nie urodzę dziecka, a mężczyzna ze mną nie zostanie. Jeśli tak, to trudno... Będę realizować się inaczej.
z jednej strony źle mi by było samej, z drugiej nie chce takiej typowej stabilizacji. Może jeszcze nie dojrzałam? a może wiem, z czym wiąże się dziecko, rodzina.... Mam własne mieszkanie, dobrą pracę, pasje, pieniądze- to pozwala na niezależność. Wiele koleżanek nie miało nawet takiej opcji, bo bez mężczyzny nie miałyby mieszkania, stabilizacji- może stąd to ich parcie?
Czy ktoś ma jeszcze takie przemyślenia/wątpliwości? Złośliwym i źle życzącym dziękuję z aodpowiedzi ;)