Czy w Polsce łatwo o awans społeczny?

20.06.14, 16:41
Ostatnie winko z dziewczętami zaowocowało takim oto pytaniem. Zaczęło się od tego, co to znaczy być z dobrej rodziny. Wyszło nam, że panny z dobrych rodzin:
- Mają rozległą rodzinę, z którą utrzymują kontakt i znają wszystkich wujków i ciocie
- Spora część tej rodziny mieszka za granicą
- Z reguły są wierzące
- Chodzą do dobrych (drogich) szkół
- Do starszych osób z rodziny zwracają się w trzeciej osobie
- Ubierają się klasycznie
- Są zachowawcze w kwestiach związków damsko-męskich
- Chodzą na nieco trącące myszką imprezy typu bale.
- Należą do KIK-u
- Nie wiążą się z obcokrajowcami z Afryki ani Azji, czasem zdarzają się obie Ameryki, a pożądana jest Europa
- Przedkładają życie w małżeństwie (czasem mało szczęśliwym) nad bycie singlem
- Niekoniecznie są bogate, ale mają duży kapitał społeczny i kulturowy, który z czasem daje się przekuć w ten ekonomiczny

No i zaczęłyśmy się zastanawiać czy awans społeczny jest w ogóle możliwy. Bo o ile bardzo zdeterminowany człowiek znikąd może nabrać klasycznego stylu, reprezentować tradycyjne wartości i zapisać się do KIK-u, o tyle dużej i utrzymującej ze sobą kontakty rodziny sobie nagle nie stworzy, nie wciśnie się też do dobrych szkół, bo często rekrutacja odbywa się tam na podstawie arbitralnych decyzji dyrekcji, o balach nie wspominając. Zawsze się mówiło, że Polska, zwłaszcza w porównaniu na przykład z Wielką Brytanią jest raczej egalitarna, ale wydaje mi się, że są takie przepaście, których nie da się przeskoczyć nawet po wzięciu dużego rozbiegu - chociaż pozostałe dyskutantki nie były o tym przekonane. A co Wy o tym sądzicie?
    • berta-death Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 16:51
      Bardzo łatwo, powiem więcej, ekstremalnie łatwo. Wystarczy sobie taśm posłuchać, nie tylko tych aktualnych. Przecież to słownictwo i sposób bycia z domu wynieśli. A w dobrych domach tak się nie mówi i nie zachowuje. Co więcej dobre domy trzymają się z innymi dobrymi domami, więc dzieci spędzają czas w dobrych szkołach i na dobrych ulicach, skąd nie mają szans pewnych zachowań wynieść.

      ps. co to u licha ten KiK jest?
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 17:03
        Też mnie zastanowiło, wytężyłam umysł i wyszło, że Klub Inteligencji Katolickiej - coś takiego. Ale zgugluj lepiej;)
    • kitek_maly Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 16:55
      Ale w zasadzie po co?
      Zresztą to chyba teraz nie jest takie jednoznaczne. W Polsce status społeczny to chyba przede wszystkim pochodna statusu finansowego. Czyli wszelkie obycie i korzenie nie mają już takiego znaczenia. Więc są dwie drogi - samemu się dochodzi do czegoś ciężką (lub nielegalną) pracą, albo się człowiek wżenia.
      • ingeborg Re: Czy w Polsce ?atwo o awans spo?eczny? 20.06.14, 18:11
        Po co? Wiesz, wyroilo sie na przyklad ekskluzywnych krawcow. Mieszkancy bodaj Wilanowa sprzeciwili sie nazwaniu nowej ulicy Rzodkiewkowa, bo bardziej im pasowalo "Rukoli". Jest coraz wiecej takich miejsc i instytucji, ktore zaspokajaja potrzeby aspirujacej klasy, nazwijmy to sredniej, ktora ma juz kase, a teraz chce miec patyne. Zastanawiam sie, jak taka klasa srednia w garniturze od Zareby zostanie przyjeta przez stara klase uprzywilejowana.
        • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce ?atwo o awans spo?eczny? 20.06.14, 18:13
          Zastanawiam sie, jak taka klasa srednia w garniturze od Zareby z
          > ostanie przyjeta przez stara klase uprzywilejowana.

          Ale ty masz wizje jakiejś jednorodnej polskiej arystokracji. :-P
          • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce ?atwo o awans spo?eczny? 20.06.14, 18:13
            Z drugiej strony to, co piszesz, jest dla mnie ciekawe, bo ukazuje mi, jak ludzie mogą myśleć.
          • ingeborg Re: Czy w Polsce ?atwo o awans spo?eczny? 20.06.14, 21:57
            No ale z czym konkretnie się nie zgadzasz? Z tym, że ludzie aspirują, z tym, że stare mieszczaństwo nie jest super otwartą grupą społeczną? To, że czegoś nie zaobserwowałaś, nie znaczy, że nie istnieje.
            • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce ?atwo o awans spo?eczny? 20.06.14, 22:25
              ingeborg napisała:

              > No ale z czym konkretnie się nie zgadzasz? Z tym, że ludzie aspirują, z tym, że
              > stare mieszczaństwo nie jest super otwartą grupą społeczną?

              Jeszcze z czymś innym. A mianowicie - nie istnieje grupa, którą opisałaś w poście założycielskim. Te wszystkie KIK-i i inne klasyczne stroje. Znałam kilka osób, o jakich piszesz, wszystkie zdrowo by się z tej wizji uśmiały.
              • ingeborg Re: Czy w Polsce ?atwo o awans spo?eczny? 21.06.14, 13:25
                Znałaś kilka osób, z grupy, która nie istnieje? To trochę samo sobie przeczy...

                Z tą grupą to jest tak jak z hipsterami - nie wszyscy noszą rurki, mają okulary w rogowej oprawce i pracują kreatywnie, ale każdy wie o kogo chodzi, jak się powie 'hipster'.
                • kalllka Re: Czy w Polsce ?atwo o awans spo?eczny? 21.06.14, 14:45
                  Skoro wspomniałas o hipsterach inga, to jak się nazywa (w Polsce) grupa awansu społecznego?
                  (Przed wojna mieliśmy ziemianstwo...)
                • maly_zlosliwiec Re: Czy w Polsce ?atwo o awans spo?eczny? 21.06.14, 15:01
                  Inge !
                  wyborcza.pl/magazyn/1,139185,16190370,Bartlomiej__prawnuk_Henryka.html#MT
                • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce ?atwo o awans spo?eczny? 21.06.14, 17:29
                  ingeborg napisała:

                  > Znałaś kilka osób, z grupy, która nie istnieje? To trochę samo sobie przeczy...

                  Tłumaczę ci po raz TRZECI, jak krowie na polu:

                  Nie istnieją osoby, które opisałaś. Te katolickie dziunie, ubrane BCBG, przynależne do KIK-u i tak dalej.

                  Inteligencja istnieje, ale INACZEJ WYGLĄDA I INACZEJ SIĘ ZACHOWUJE.
                • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce ?atwo o awans spo?eczny? 21.06.14, 17:31

                  > w rogowej oprawce i pracują kreatywnie, ale każdy wie o kogo chodzi, jak się p
                  > owie 'hipster'.

                  A jeśli jednak nie wie?

                  I czy z tego powodu należy tworzyć absurdalne wizje?
                • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce ?atwo o awans spo?eczny? 21.06.14, 17:32
                  ingeborg napisała:

                  > Znałaś kilka osób, z grupy, która nie istnieje? To trochę samo sobie przeczy...

                  Bądź łaskawa czytać ze zrozumieniem.
        • ursyda Re: Czy w Polsce ?atwo o awans spo?eczny? 22.06.14, 10:54
          Pamiętam akcję, jak nie chcieli biedronki bo im psuła image ale twoja opowieść z ulicą lepsza :)
          Jestem za tym by mieszkańców Wilanowa jakoś odgrodzić.
          • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce ?atwo o awans spo?eczny? 22.06.14, 17:48
            ursyda napisała:

            > Pamiętam akcję, jak nie chcieli biedronki bo im psuła image ale twoja opowieść
            > z ulicą lepsza :)
            > Jestem za tym by mieszkańców Wilanowa jakoś odgrodzić.

            uhm, czymś takim

            https://www.mb-nylec.com/public/files/images/bp37y.jpg


        • osmy_dzien Re: Czy w Polsce ?atwo o awans spo?eczny? 23.06.14, 21:57
          Ingeborg Zastanawiam sie jak taka klasa srednia w garniturze od Zareby z ostanie przyjeta przez stara klase uprzywilejowana.

          W normalnych panstwach DOROBKIEWICZE sa przyjmowani z najwyzsza pogarda. Mowiac wprost: nie sa w ogole przyjmowani, chyba ze dysponuja majatkiem godnym Kulczyka. Wtedy moga sie wzenic w podupadajacy rod, ktory zawsze bedzie im dawal odczuc ze sa nikim, tylko dorobkiewiczami.

          W Polsce wszystko stoi na uszach - dziedzictwo socjalizmu.
    • piataziuta Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 17:00
      Fantazjowałyście o serialowej angielskiej arystokracji z IXX wieku, czy znowu nie zrozumiałam żartu?
      • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 17:21
        piataziuta napisała:

        > Fantazjowałyście o serialowej angielskiej arystokracji z IXX wieku, czy znowu n
        > ie zrozumiałam żartu?


        Popieram pianęziutę, nasza inteligencja tak nie wyglądała i nie wygląda.
        • ingeborg Re: Czy w Polsce ?atwo o awans spo?eczny? 20.06.14, 17:43
          Najpierw chcialam napisac, ze inteligencja nie jest tozsama ze srodowiskiem, o ktorym napisalam, ale potem doszlam do wniosku, ze czesc jest. To znaczy inteligencja jako grupa w ktorej siw wykuwa idee jest rozlaczna z tymi, o ktorych rozmawiamy, bo dobre domy sa z natury zachowawcze i bazuja na tych wartosciach I ideach, ktore juz maja. Tacy na przyklad Michnik I Karnowscy nie wygladaja mi na takie typowe dobre domy, a niewatpliwie sa inteligencja. Z drugiej strony, jesli inteligencja nazwie sie warstwe dobrze wyksztalconych prawnikow, lekarzy i tak dalej, no to rzeczywiscie te dwie grupy sie pokrywaja.
          • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce ?atwo o awans spo?eczny? 20.06.14, 18:11
            iTo znaczy inteli
            > gencja jako grupa w ktorej siw wykuwa idee jest rozlaczna z tymi, o ktorych roz
            > mawiamy, bo dobre domy sa z natury zachowawcze i bazuja na tych wartosciach I i
            > deach, ktore juz maja.

            Ciekawe podejście. Księżna Anna Radziwiłł, profesor historii w liceum, raczej by się z tobą nie zgodziła.

            Poza tym w ramach zachowawczości też można się rozwijać, a rozumienie sfery inteligencji jako sfery "kuźni NOWEGO, bo nowe jest zawsze lepsze niż stare" jest błędne.

            To raczej wynoszenie z domu zaplecza kulturowego i umiejętności myślenia, a także myślenie społeczne.

            Inteligent może być wierzący, wątpiący albo może być ateistą - ale ma mieć podstawy i je przetwarzać.

            Śp. Lem, stary ateusz, był inteligentem, aż furczało, ale NIE ze względu na ateizm, ale ze względu na swój wybitny umysł.

            O Michniku nie będę się wypowiadać, nie tutaj. :-P :-P :-P
            • ingeborg Re: Czy w Polsce ?atwo o awans spo?eczny? 20.06.14, 22:10
              Ale akurat historia to nie jest szczególnie rewolucyjna dziedzina.

              Co do reszty - czepiasz się słówek, chodzi o to jaki udział w dyskursie intelektualnym mają dziś potomkowie starego mieszczaństwa. Pewnie jakiś mają, ale mocno rozwodniony. A według Ciebie inteligencja jest tożsama z ludźmi o którymi pisałam w pierwszym poście?
              • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce ?atwo o awans spo?eczny? 20.06.14, 22:23


                > Ale akurat historia to nie jest szczególnie rewolucyjna dziedzina.

                Historia jest nauczycielką życia. :-P A prawicowość nie polega na studiowaniu historii, na Boga!
                >
                > Co do reszty - czepiasz się słówek, chodzi o to jaki udział w dyskursie intelek
                > tualnym mają dziś potomkowie starego mieszczaństwa.

                Z twojego posta wynika raczej, że chodzi o to, czy da się do nich załapać i jak się zachowują.

                I nie czepiam się słówek, tylko polemizuję z treścią.



                Pewnie jakiś mają, ale mocn
                > o rozwodniony.

                Cóż, media robią wszystko, żeby ich zdezawuować.


                A według Ciebie inteligencja jest tożsama z ludźmi o którymi pis
                > ałam w pierwszym poście?

                Ludzie, o których pisałaś w pierwszym poście, NIE ISTNIEJĄ.

                Owszem, ISTNIEJĄ POTOMKOWIE STAREGO MIESZCZAŃSTWA, ale nie tak się zachowują, to jakiś absurd!
                • osmy_dzien Re: Czy w Polsce ?atwo o awans spo?eczny? 23.06.14, 22:01
                  W Polsce niemal nie bylo mieszczanstwa POLSKIEGO. Bylo mieszczanstwo niemieckie, holenderskie, czeskie i zydowskie. Polacy nigdy nie cenili miasta. Jestesmy narodem chlopow. Biednych lub bogatych, ale chlopow.

                  Arystokracja siedziala albo w swoich palacach na wsi, albo za granica.
      • ursyda Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 22.06.14, 10:56
        Te ziuta, a co to za liczba?
    • nudzimisie_strasznie Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 17:02
      Jak się nie jest z dobrej rodziny, to w żaden sposób nie da się tego zrobić, żeby z niej być. Nie widzę tu specjalnie miejsca na debatę.
      Jeśli pytanie jest o to, czy nie będąc z dobrej rodziny można się wmontować w towarzystwo osób, które z takich rodzin są, to nie mam pojęcia i nic mnie to nie obchodzi, bo mówienie "proszę babci" w żaden sposób nie jest moim życiowym priorytetem.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 17:05
        No ale można se przcież podwyższyć status społ. przez własną przedsiębiorczość/małżeństwo.
        Tym niemniej w Pl to bardzo trudne, jak sądzę. _ W sensie bez cwaniakowania. Albo tak się tłumaczę z braku mojego "awansu".
        • nudzimisie_strasznie Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 17:16
          No można, można, bez dwóch zdań można. Tylko pytanie wyjściowe jest tak sformułowane, że w zasadzie innej odpowiedzi niż "nie można" nie da się udzielić, no bo krewnych sobie nie do produkujesz, sorry, taki mamy klimat.

          A jak już pisałam mnie ten awans tak jara, że normalnie po nocach nie mogę spać :)
        • berta-death Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 17:54
          To raczej podniesienie zamożności a nie statusu społecznego. Sama kasa to mało, żeby móc się nazywać inteligentem z klasy średniej, o arystokracie z klasy wyższej, nie wspominając.
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 21.06.14, 12:52
            Pytanie nie dotyczyło przynależności do inteligencji, tylko o awans społeczny, a ten ma do czynienia z kasą.
            • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 21.06.14, 17:28
              grzeczna_dziewczynka15 napisała:

              > Pytanie nie dotyczyło przynależności do inteligencji, tylko o awans społeczny,
              > a ten ma do czynienia z kasą.

              E tam. Po co Kulczykówna wyszła za Lubomirskiego? Nie mów mi, że dla pieniędzy. Dla herbu i tytułu. :-P


              Ciekawe, czy po rozwodzie je zachowa.
    • leanne_paul_piper Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 17:05
      Imho takich rodzin, o których piszesz, praktycznie w Polsce nie ma, albo jest ich naprawdę bardzo, bardzo mało. Warszawa czy Kraków to nie Londyn, gdzie rzeczywiście korzenie i koneksje rodzinne bardzo się liczą i mogą zdeterminować całe życie. A co mamy w Polsce? Co najwyżej nuworyszy, nowe pieniądze, za którymi nie idzie często ani wykształcenie ani obycie. A nie bez powodu mówi się, że frak leży dobrze dopiero w trzecim pokoleniu. Tak samo jak w Polsce nie mamy praktycznie klasy średniej, bo jest garstka bogatych, w przeważającej większości właśnie rodu nuworyszowskiego, trochę zamożnych - chociaż podobno w Polsce zamożność liczy się od 7 tys. brutto (hehe, nie zauważyłam tej swojej zamożności) i cała reszta przeciętniaków, próbujących żyć za średnią krajową.
      Bardzo nie podoba mi się kierunek zmian, w którym podąża Polska, vide chociażby te wszystkie przepychanki polityczne, dążenie do wprowadzenia totalnego katolibanu, albo chociażby ostatnie żenujące teksty Gazety o oszczędzaniu, o tym, jak przeżyć za 1 tys. zł na 4 osoby, natomiast to że nie jesteśmy społeczeństwem kastowym i że każdy naprawdę ma możliwość własną determinacją osiągnąć wiele, jest jednym z niewielu pozytywów naszego kraju, przyznaję.
      • berta-death Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 17:52
        7tys brutto powiadasz. Czyli jakieś 1500 dolców, przy cenach produktów i usług na poziomie zachodnim. Na zach takimi dochodami to się beneficjenci zasiłków mogą poszczycić. A beneficjentowi opieki społecznej raczej daleko do dobrego domu.
        • leanne_paul_piper Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 17:56
          Też uważam, że 7 tys. brutto to kpina, a nie zamożność. Ale to Polska właśnie.
          Z drugiej strony nie ma też co przesadzać w drugą stronę, bo wiem, ile dostaje się zasiłków chociażby w DE i z pewnością nie jest to 1 tys. euro na osobę.
          • berta-death Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 18:20
            Świadczenia socjalne to nie tylko zasiłki w postaci gotówki, to też cała masa innych form pomocy. Nie zawsze sensowne jest dawania ludziom gotówki do ręki, zwłaszcza jak istnieje duże prawdopodobieństwo, że to przepiją.

            Dochody poniżej kwoty równoważnej 7tys pln brutto, to są klasyczne dochody biedoty zachodniej. Na to się składają zasiłki i najniższe płace, zazwyczaj za jakieś dorywcze prace niewymagające żadnych kwalifikacji. Dochody w wysokości tych 7tys i wyżej, to są raptem dochodami klasy pracującej, też żaden high life. W dodatku wg producentów wszelakich dóbr obecnych na rynku, obie te warstwy społeczne, czyli zasiłkobiorcy i najniższa klasa pracująca, zostali sklasyfikowani jako jedno licho. Dokładnie te same produkty w tych samych miejscach i w ten sam sposób się ich upycha. Czyli uznano, że to mimo wszystko ten sam target, z porównywalnymi dochodami, stylem życia, mentalnością, intelektem, potrzebami i wiedzą. Dla polityków sprawa ma się tak samo.

            I Polacy też tak samo zostali sklasyfikowani. Nikomu nie przeszkadza, że u nas ktoś kto zarabia te 7tys, zazwyczaj jest po studiach i ma samodzielne stanowisko w firmie. Wciąż jest traktowany jak niepiśmienny zapity menel żyjący z zasiłku. I co ciekawe, ta strategia się sprawdza. Producenci dóbr dla biedoty wcale nie bankrutują u nas, nawet te same reklamy zachęcają ludzi do zakupów a media sprzedają takie same treści, filmy, książki, seriale i też na oglądalność i czytelnictwo nie narzekają. Nawet politycy w analogiczny sposób kampanie stosują jak ci zagramaniczni do biedoty i też sukces osiągają. W związku z tym może to faktycznie nie matura, nie magister a zarobki i pochodzenie społeczne człowieka kształtują.
            • kitek_maly Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 18:38
              > I Polacy też tak samo zostali sklasyfikowani. Nikomu nie przeszkadza, że u nas
              > ktoś kto zarabia te 7tys, zazwyczaj jest po studiach i ma samodzielne stanowisk
              > o w firmie. Wciąż jest traktowany jak niepiśmienny zapity menel żyjący z zasiłk
              > u.

              Heh... Berta, teraz to przegięłaś z trollowaniem. :)
              • leanne_paul_piper Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 18:49
                No, Berta wskoczyła teraz na taki poziom abstrakcji, że ja nie podejmuję się polemiki. Ale to może też jest sposób na dyskutanta - wygłosić stek bzdur, polać go pseudonaukowym sosem i dużą porcją tupetu i voilà;).
              • berta-death Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 19:52
                Jakim trollowaniem, naprawdę nie rozumiesz tego co napisałam?
                Producenci dóbr i usług wszelakich podzielili sobie potencjalnych klientów wg ich dochodów, nie wg wykształcenia i pochodzenia społecznego. Im jest wszystko jedno z jakiego powodu ktoś zarabia 1tys euro 10tys euro czy inną kwotę. Ważne, że ma tyle i tyle gotówki do dyspozycji i w związku z tym kupi dobra za taką a nie inną kwotę. Inaczej się nie da.
                Problem pojawia się w momencie jak trzeba podjąć decyzję co im upchnąć, gdzie i w jaki sposób. I te elementy marketingu już dostosowuje się do poziomu intelektualnego tych ludzi, nie do zasobności ich kieszeni. I zostały opracowane ładnych parę lat temu i dostosowane do demograficznej specyfiki państw zachodu, gdzie najbiedniejsi są najsłabiej wykształceni i jakkolwiek by tu nie próbować polityczną poprawność zastosować, nie da się ukryć, że nie pochodzą z tzw dobrych rodzin. Nierzadko są to przedstawiciele patologii społecznej.

                I teraz w te struktury zachodniej gospodarki włączono nowe kraje, które przez lata żelaznej kurtyny miały własną gospodarkę i własny poziom dochodów, który niestety plasuje nawet tych najlepiej zarabiających i co za tym idzie, tak jak w przypadku krajów zachodnich, najlepiej wykształconych, na poziomie ekonomicznym zachodnich nizin społecznych. I po zalaniu nowych rynków zachodnimi produktami, okazuje się, że zdecydowaną większość ludzi stać tylko na te najtańsze.
                I do tego momentu wszystko ok, ale nikt nie zadał sobie trudu, żeby zróżnicować sposoby dotarcia do tej wschodniej klienteli. Oferuje im się dokładnie ten sam marketing i te same produkty. Nie tylko te z kategorii podstawowych produktów zaspokajających podstawowe potrzeby fizjologiczne, ale również produkty z kategorii szeroko pojętej kultury, nauki i rozrywki. Podobnie jest w przypadku marketingu politycznego. I o dziwo, to się sprzedaje i sprawdza. A teoretycznie nie powinno, bo jednak statystyczny Polak pracujący i zarabiający nawet tę równowartość 1tys euro, albo i mniej, nie jest mętem społecznym, jest osobą wykształconą, nierzadko na poziomie magistra, nie pochodzi z menelskiej rodziny, pracuje, uczy się, chce coś w życiu osiągnąć. I nagle zaczyna żyć stylem życia osoby, która ledwo a od be odróżnia, te same ściemy łyka, te same seriale ogląda, te same książki czyta i na tych samych polityków głosuje. Coś jest nie halo.
                • vel_hornet Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 19:58
                  A ty najwyraźniej nie rozumiesz, że nazywanie osób mniej zarabiających zapitymi menelami, używanie pejoratywnych słów typu biedota, to wyjątkowy brak szacunku, pogarda dla ludzi.
                  • przeciezwiadomo Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 20:03
                    Daj spokój. Po pierwsze troll, po drugie ja, mimo że nie zarabiam nawet 4900 brutto, i tak nie uważam się za menela. Niech se pitoli, co napitoli na forum, to jej :)
                  • berta-death Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 20:13
                    A gdzie ja coś takiego napisałam? Napisałam, że biorąc pod uwagę demografię państw zachodnich, to ichniejsza ludność o najniższych dochodach zazwyczaj składa się z osób najgorzej wykształconych, nierzadko marginesu społecznego. Żadna poprawność polityczna tego nie zmieni. Takie są fakty. Napisałam też, że w PL osoby o analogicznych dochodach jak zachodnia biedota, żadnymi mętami społecznymi nie są, są zazwyczaj wykształceni, ambitni i pracowici. Co w tym pogardliwego? Czy czytanie ze zrozumieniem to naprawdę zapomniana sztuka?
                    • vel_hornet Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 20:19
                      Otoż to, czytanie ze zrozumiem to zapomniana sztuka tak jak i pisanie z sensem.
                  • miss_fahrenheit Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 20:21
                    Z treści postu berty-death jasno wynika, że to nie ona uważa zarabiających 7 tys. brutto za meneli, tylko "producenci dóbr i usług wszelakich" ich za takich uważają, a nawet nie tyle uważają, co traktują w podobny sposób (jako podobną grupę docelową), tworząc strategie marketingowe.
          • leptosom Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 18:39
            7 brutto, to nie widzisz takich pieniędzy, więc po co używać tej kwoty. Ile to jest netto 4,5? mniej?
            • kitek_maly Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 18:41
              4.900 zł z groszami.
    • maitresse.d.un.francais Ale skąd taka wizja? 20.06.14, 17:19
      Jakieś dane czy raczej wasze własne wyobrażenia typu "być z dobrego domu to znaczy być staromodną, nudną i zachowawczą"?

      Tak więc ja o tym sądzę, że to raczej wasze mity.
      • ingeborg Re: Ale sk?d taka wizja? 20.06.14, 17:54
        Zalezy co dla Ciebie jest ciekawe, jesli lubisz rozmowy na roznorodne tematy, to taka panna z dobrego domu bedzie ciekawa, bo raz ze wyedukowana, dwa, ze otarla sie o swiat ze wzgledu na rodzine. Natomiast jesli 'ciekawa' to taka rowna babka, ktora gwarantuje szalona impreze I odpalowe inicjatywy, to bedziesz sie z nia nudzic. Potraktujmy obiekt dyskusji bez wartosciowania.
        • maitresse.d.un.francais Re: Ale sk?d taka wizja? 20.06.14, 18:07
          ingeborg napisała:

          > Zalezy co dla Ciebie jest ciekawe

          No dobra, bez wartościowania: skąd taka wizja?

          Wolę dyskusje niż imprezy (zwłaszcza odpałowe, cokolwiek to znaczy), ale wyżwym osoba raczej mnie odstrasza. Wot zagwozdka. :-P
    • 10iwonka10 Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 18:43
      Co to jest KIK ?

      Ten twoj opis to jakis taki 19 wieczny. W Polsce klasy wyzsze komuna zezarla zostala tylko klasa srednia i klasa robotnicza- bardzo latwo rozroznialne. Wbrew pozorom u nas jest duzo latwie przeskoczyc klase w gore niz np w Anglii.

      Dobry przyklad to taka stara komedia 'Daleko od szosy'-
    • przeciezwiadomo Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 19:33
      Nie jestem pewna, czy rzeczywiście podane przez Ciebie standardy składają się na
      bycie z "dobrej rodziny". Bo jeśli się ich nie spełnia, to znaczy, że się jest ze "złej rodziny" ?
      • piataziuta Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 20:42
        ja jestem straszliwie ciekawa jednej li tylko rzeczy:
        ...
        czy chichotały gdy egzaltowały się tymi farmazony?
        • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 21:10
          piataziuta napisała:

          > ja jestem straszliwie ciekawa jednej li tylko rzeczy:
          > ...
          > czy chichotały gdy egzaltowały się tymi farmazony?

          ja drugiej:

          skąd ta wizja?

          nie jestem pewna, czy wszystkie te warunki (pomijając KIK) spełniają członkowie brytyjskiej rodziny królewskiej :-P
          • piataziuta Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 21:37
            > skąd ta wizja?

            Poziom egzaltacji tego wywodu przekracza wszystkie moje normy.
            A brak sensu w tym wywodzie, przekracza jeszcze poziom egzaltacji.

            Dlatego, niechcący wyobraziłam sobie grupę egzaltowanych panienek, które rozprawiają przy winie o "wielce górnolotnych sprawach rangi państwowej" i pasuje mi do tej wizji chichot.
            Po prostu nie wierzę, że nie chichotały.
            :D
            • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 21:45

              > Dlatego, niechcący wyobraziłam sobie grupę egzaltowanych panienek, które rozpra
              > wiają przy winie o "wielce górnolotnych sprawach rangi państwowej"

              Pacz pani, a ja raczej sądzę, że tematem było "Jak u cholery wygląda ta tajemnicza Wyższa Sfera"? No i panienki sobie wyobraziły. :-PPP

              Chichotały z pewnością. Nie ma takiej możliwości, żeby kobiety na babskim spotkaniu przy flaszce nie chichotały.
              • piataziuta Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 21:51
                Ale jaka "Wyższa Sfera"? Litości...
                • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 21:52
                  piataziuta napisała:

                  > Ale jaka "Wyższa Sfera"? Litości...

                  Mityczna. :-P
                  • ingeborg Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:15
                    Jezu, wieloryba też na własne oczy nie widziałyście, czyli co, rozumiem, że nie istnieje? Proponuję sobie poczytać "Dystynkcję" Bourdieu, pisze o statusie społecznym i o tym jak ludzie aspirują i jak uciekają od tych niżej w hierarchii. Niby czemu u nas nie miałoby to mieć miejsca?
                    • maly_zlosliwiec Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:19
                      Bo to jest bardzo hermetyczne srodowisko.
                      Trzeba miec jakiekolwiek wspolne zainteresowania, zeby jakims cudem zwykla osoba trafila lub zaprzyjaznila sie z kims takim. Z jednej strony przydalby im sie przyplyw swiezej krwi. Z drugiej strony, po co psuc sobie nerwy na nieodpowiednich ludzi.
                      • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:31
                        maly_zlosliwiec napisała:

                        > Bo to jest bardzo hermetyczne srodowisko.

                        Ale kto? Mensanie? Geniusze? Celebryci? Inteligenci? Arystokracja?
                        • maly_zlosliwiec Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:35
                          Metresa, czy Ty nadarzasz, do kogo ja pisze ?
                          Do Inge napisalam, ze opisane przez nia srodowisko jest hermetyczne. Dlatego inni raczej nie maja szans na spotkanie takich ludzi w realu.
                          Chyba, ze zalapia sie na spotkanie w KIK-u albo w tychze prywatnych szkolach.
                          • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:39
                            maly_zlosliwiec napisała:

                            > Metresa, czy Ty nadarzasz, do kogo ja pisze ?

                            Nadarzasz? A, nadążasz.

                            sjp.pl/nadarzy%E6
                            Nie bardzo, zawsze miałam kłopoty z chodzeniem po tzw. drzewku. Uznaj moje pytanie za niebyłe.

                            I co wam do łba strzeliło z tym KIK-iem? Każdy może się tam zapisać, jeśli ma odpowiednie poglądy.

                            Proszę. Żadne herby nie są wymagane:

                            www.kik.waw.pl/o-klubie/folder.2006-07-03.5039661465/cz142onkostwo/
                            • six_a Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 23:02
                              no faktycznie, każdy. raz że wypadałoby być katolikiem, dwa trzeba mieć dwie rekomendacje od płacących składki.
                              poza tym istnieją jakieś sekcje młodzieżowe i dziecięce, więc jednak jakieś "panny" tam chyba należą. albo ci, no. "kawalerowie".
                              • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 23:06
                                six_a napisała:

                                > no faktycznie, każdy. raz że wypadałoby być katolikiem

                                napisałam coś o poglądach, nie doczytałaś?

                                a bez rekomendacji też się da
                                • six_a Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 23:07
                                  >a bez rekomendacji też się da
                                  dostałaś się bez?
                                  • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 23:10
                                    six_a napisała:

                                    > >a bez rekomendacji też się da
                                    > dostałaś się bez?

                                    nie próbowałam się dostać :-P i nie ze względu na brak rekomendacji
                                    • six_a Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 23:20
                                      poglądy pewnie nie te;)
                                      to skąd wiesz, że da się bez rekomendacji?
                                      • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 23:23
                                        six_a napisała:

                                        > poglądy pewnie nie te;)

                                        jesteś geniuszem

                                        > to skąd wiesz, że da się bez rekomendacji?

                                        zakładam teoretycznie na podstawie regulaminu
                                        • six_a Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 23:28
                                          no trzeba było zacząć od tego, że zakładasz, a nie że się da.
                    • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:20
                      ingeborg napisała:

                      > Jezu, wieloryba też na własne oczy nie widziałyście, czyli co, rozumiem, że nie
                      > istnieje?

                      To nie jest żaden argument. A różowego wieloryba w zielone kropki widziałaś? Nie? To nie dowodzi, że nie istnieją różowe wieloryby w zielone kropki.

                      Twoja wizja ma się do prawdy tak właśnie, jak różowy wieloryb w.z.k. do wieloryba zwykłego.


                      Proponuję sobie poczytać "Dystynkcję" Bourdieu, pisze o statusie spo
                      > łecznym i o tym jak ludzie aspirują i jak uciekają od tych niżej w hierarchii.

                      Phi, żadna nowość.

                      > Niby czemu u nas nie miałoby to mieć miejsca?

                      Ależ ma! Mityczne są te wizje o KIK-u, klasycznych strojach i innych takich.


                    • przeciezwiadomo Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:28
                      Ja się raczej nie zgadzam z Twoim podziałem - to, co opisałaś, jako "dobra rodzina" i cała reszta.
                      Istnieje jeszcze coś takiego jak "rodzina inteligencka" na przykład - i nie muszą to być herbowe szlachciury, które hołdują jakimś archaizmom.
                      Mało tego, nie wszystkie herbowe szlachciury im hołdują. Znam osobiście :)
                      • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:30
                        przeciezwiadomo napisała:

                        > Ja się raczej nie zgadzam z Twoim podziałem - to, co opisałaś, jako "dobra rodz
                        > ina" i cała reszta.
                        > Istnieje jeszcze coś takiego jak "rodzina inteligencka" na przykład - i nie mus
                        > zą to być herbowe szlachciury, które hołdują jakimś archaizmom.

                        I haftują herb na gaciach. :-P
                        • przeciezwiadomo Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:33
                          Aczkolwiek ten mój kolega i jego brat lubią turnieje rycerskie. Ale turnieje lubi też cała masa innych osób, niekoniecznie herbowych.
                          • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:35
                            hrabia.dowcipy.pl/hrabia_2.html
                            • przeciezwiadomo Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:39
                              Fajne :D
                              • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:40
                                przeciezwiadomo napisała:

                                > Fajne :D


                                No właśnie mam wrażenie, że niektórzy tak widzą wyższe sfery. :-P

                                A kawały o hrabim to jedne z lepszych. :-P
    • maly_zlosliwiec Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 21:05
      Ja mam ostatnio za duze wymagania od otoczenia.
      Jakim cudem, z takim zapleczem, te cudne panny nie robia zadnej furory za granica?
      Marzy mi sie jakies odkrycie, nowa firma, cos, co mnie rzuci na kolana.
      Doktorat z matematyki na najlepszym uniwersytecie - amerykanskim albo japonskim.
      A tu co mamy ?
      KIK ? Prosze o wybaczenie. Nie mam na celu dokuczenia, raczej manifestacje mojego rozczarowania.
      • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 21:08

        > Marzy mi sie jakies odkrycie, nowa firma, cos, co mnie rzuci na kolana.
        > Doktorat z matematyki na najlepszym uniwersytecie - amerykanskim albo japonskim

        To zrób, kto ci broni? :-PPP
        • maly_zlosliwiec Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 21:14
          Ale ja nie jestem z tak dobrego domu ani z takiej sfery.
          "Znam swoje miejsce w szeregu". Tyle ze o innych slyszalam takie peany, ze jestem zawiedziona.
          Gdzie ten sukces.
          • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 21:32
            maly_zlosliwiec napisała:

            > Ale ja nie jestem z tak dobrego domu ani z takiej sfery.
            > "Znam swoje miejsce w szeregu".

            Jak to znasz swoje miejsce? W jakim szeregu? Demokracja wszak prawi, że każdy może osiągnąć wszystko. :-PPPPP

            Ty naprawdę wierzysz w te wizje roztaczane przez autorkę? Że konieczny jest KIK i klasyczny strój? Że koniecznie prawacy? Haha.
            • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 21:32

              >
              > Jak to znasz swoje miejsce? W jakim szeregu? Demokracja wszak prawi, że każdy m
              > oże osiągnąć wszystko. :-PPPPP

              Co jest bzdurą, i to bzdurą szkodliwą.
            • maly_zlosliwiec Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 21:38
              Czlowiek dorasta. Juz wie, ze nie bedzie milionerem, Noblista, nawet zwyklym profesorem.
              Zadawanie sie z wybitnymi ludzmi tez nie pomaga.
              Za to jest jeden plus. Jesli zrobie megaglupote, nie naglosnia tego w dziennikach telewizyjnych.
              • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 21:42


                > Zadawanie sie z wybitnymi ludzmi tez nie pomaga.

                Jakich ludzi masz na myśli?

                > Za to jest jeden plus. Jesli zrobie megaglupote, nie naglosnia tego w dziennika
                > ch telewizyjnych.

                Zaraz zaraz - ale kto nagłaśnia potknięcia inteligencji? Chyba że masz na myśli celebrytów... Oczywiście te zbiory mają część wspólną, ale nie pokrywają się. :-PPP
                • maly_zlosliwiec Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 21:44
                  JAk sie pije wodke z jakims znanym czlowiekiem, to mi nie pomoze w niczym.
                  Ta wybitnosc nie jest zarazliwa.
                  • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 21:50
                    maly_zlosliwiec napisała:

                    > JAk sie pije wodke z jakims znanym czlowiekiem, to mi nie pomoze w niczym.
                    > Ta wybitnosc nie jest zarazliwa.

                    Tak, wiem. Powtarzasz się. Jakich ludzi uważasz za wybitnych? Nazwiska poproszę ewentualnie formy bycia wybitnym.

                    ps. picie wódki na ogół nie pomaga w rozwoju intelektualnym. :-PPPP
                    • maly_zlosliwiec Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 21:58
                      Wybitni to wybitni. Geniusze prawdziwi. Otwiera taki/taka paszcze i jak zaczyna mowic, to sie wie od razu, ze ktos extra. Chociaz ostatnio slyszalam tekst, ze tylko geniusz jest w stanie poznac geniusza. Ty mi daj swoje typy a ja Ci dam swoje.
                      • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:06
                        maly_zlosliwiec napisała:

                        > Wybitni to wybitni. Geniusze prawdziwi.

                        To znaczy powyżej ilu IQ? Mensa ci wystarczy czy musi być co najmniej jeden Nobel?

                        • maly_zlosliwiec Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:12
                          Wystarczy napisanie ksiazki, ktora jest w stanie przeczytac 10 osob na swiecie.
                          • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:33
                            maly_zlosliwiec napisała:

                            > Wystarczy napisanie ksiazki, ktora jest w stanie przeczytac 10 osob na swiecie.

                            Dlaczego u diabła akurat 10? I skąd ja mam wiedzieć, ile osób zrozumiało daną książkę? Absurd jakiś.
                            • maly_zlosliwiec Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 21.06.14, 04:39
                              Metresa, trochę mnie zaskakujesz. Czy nigdy nie słyszałaś zarzutów do np. Umberto Eco ?
                              Krytycy zarzucają mu, że pisze dla siebie i garstki swoich znajomych.
                              Wiele razy też słyszałam, że jego książki są za trudne, zbyt skoncentrowane itp.
                              I jeszcze tematyka bywa nieciekawa.
                              • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 21.06.14, 17:27
                                maly_zlosliwiec napisała:

                                > Metresa, trochę mnie zaskakujesz. Czy nigdy nie słyszałaś zarzutów do np. Umber
                                > to Eco ?

                                Wobec Umberto Eco. Nie, jakoś się nie interesowałam krytyką jego pisarstwa.

                                > Krytycy zarzucają mu, że pisze dla siebie i garstki swoich znajomych.

                                Eeee, ale tych znajomych może mieć 150. :-P Poza tym to raczej chodzi o cel pisania, nie o formę.


                                Na przykład dziunia, która prowadzi blogaska słitaśnego "Jak się dziś ubrałam i co robiłam z moim chłopakiem" też może pisać dla pięciu swoich psiapsiółek, mimo iż sam blogasek jest zrozumiały dla przeciętnego obywatela.


                                > Wiele razy też słyszałam, że jego książki są za trudne, zbyt skoncentrowane itp

                                Są trudne, istotnie, ale w moim odbiorze główną trudnością są odniesienia intertekstualne do pisarstwa, muzyki, sztuki i cholera wie czego.

                                Mogę rozumieć treść zdania (chociaż często muszę nad nią pomyśleć), ale jeśli Umberto odnosi się do dzieł Pipścińskiego, a Pipścińskiego nie znam, to przekazu nie zrozumiem.

                                A takich odniesień do różnych Pipścińskich mam po pięć na każdej stronie.

                                Więc nie wiem, czy zaliczam się do osób rozumiejących Eco, skoro przyswajam samą treść, ale nieznana jest mi twórczość owych Pipścińskich.

                                Mogę cię jednak zapewnić, że nie jestem jego znajomą. :-P
                                > .
                                > I jeszcze tematyka bywa nieciekawa.

                                Oj tak, "Jak podróżować ze śledziem", czyli fascynujące przeżycia autora z obsługą hotelową i lodówkami. Zieeeeew.


                      • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:07
                        maly_zlosliwiec napisała:

                        > Wybitni to wybitni. Geniusze prawdziwi. Otwiera taki/taka paszcze i jak zaczyna
                        > mowic, to sie wie od razu, ze ktos extra.

                        Do tego wystarczy inteligencja tylko nieco wyższa niż ta, jaką prezentują słuchacze. :-P

                        Wiem z pierwszej ręki, a geniuszem jako żywo nie jestem. :-P
      • mendigo Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 21:13
        Przecież na bale chodzą! Wyraźnie napisane; czytać nie umiesz?

        Jezus, tym ludziom wszystko drukowanymi literami trzeba...
        • maly_zlosliwiec Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 21:21
          Ba !
          Tez mi trudnosc. Kindersztube mam opanowana.
          Dowcipy opowiadam przednie. Tancze kiepsko. Niestety, nazwiska nie mam odpowiedniego, nawet po mezu ). Maz - coz. Siodma woda po kisielu, bez tegoz nazwiska sie juz nie liczy.
          • simply_z Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 21:48
            w Polsce nie ma czegoś takiego,nie mówię tego złośliwie ale przez liczne zawirowania historii panienki moga sobie pomarzyć o życiu arystokracji jak z Londynu.
            • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 21:50
              simply_z napisała:

              > w Polsce nie ma czegoś takiego

              I kurde bele NIE BYŁO!!!!!
              • maly_zlosliwiec Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:00
                Nie szalej. Zycie ostatniego ordynata Potockiego bylo bajeczne.
                Nie doczytalam jego wspomnieni, bo bylam zbyt zajeta. Leza i czekaja.
                Byl celebryta najwyzszej klasy. W Lancucie wszyscy wazni swiata bywali.
                Jak rusze kuper, to Ci napisze, czyje zdjecia sa w ksiazce.
                • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:03
                  maly_zlosliwiec napisała:

                  > Nie szalej. Zycie ostatniego ordynata Potockiego bylo bajeczne.
                  > Nie doczytalam jego wspomnieni, bo bylam zbyt zajeta. Leza i czekaja.
                  > Byl celebryta najwyzszej klasy.

                  Ale ty mówisz o arystokracji, a inteligencja to pojęcie szersze.

                  Poza tym obecnie arystokraci polscy ni cholery celebrytami nie są. :-P
                  • maly_zlosliwiec Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:08
                    Oczywiscie, ze sa. Wystarczy byc posiadaczem znanego nazwiska i ludzie glupieja.
                    Nawet, jesli to tylko nazwisko, a zadnej wiezi ze znana rodzina.
                    • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:12
                      maly_zlosliwiec napisała:

                      > Oczywiscie, ze sa. Wystarczy byc posiadaczem znanego nazwiska i ludzie glupieja


                      "Ludzie głupieją" to nie jest definicja istoty bycia celebrytą.

                      Kiedy ostatnio w tiwi było o arystokracji? A w pismach plotkarskich? Rozwód Lubomirskiego z Kulczykówną się nie liczy - tematem jest Kulczykówna. Choćby wyszła za menela, telewizja o tym poinformuje.
                      • maly_zlosliwiec Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:32
                        Caly czas cos jest i cos sie dzieje. Dwa znane nazwiska w ministerstwie finansow.
                        Dzien Dobry TVN i nowy kucharz.
                        Nawet nie sledze, choc lubie.
                        • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:34
                          maly_zlosliwiec napisała:

                          > Caly czas cos jest i cos sie dzieje. Dwa znane nazwiska w ministerstwie finanso
                          > w.

                          To znaczy jakie? Z czego znane? Z poprzednich stanowisk politycznych?



                          > Dzien Dobry TVN i nowy kucharz.

                          Jaki znowu nowy kucharz? Kto to jest?



                          • simply_z Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:44
                            ale co Rostowski?
                            • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:48
                              simply_z napisała:

                              > ale co Rostowski?

                              Znany jest. :-P
                          • maly_zlosliwiec Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:50
                            Czemu ja sie dzisiaj czuje jak ciezka idiotka ?
                            Moze pora spojrzec prawdzie w oczy i sie przyzwyczaic.

                            PS. Jaki Rostowski ? Juz dawno wylecial.../ wiem, podobno hrabia..
                            • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:54
                              maly_zlosliwiec napisała:

                              > Czemu ja sie dzisiaj czuje jak ciezka idiotka ?

                              Skąd mamy wiedzieć?


                              > Moze pora spojrzec prawdzie w oczy i sie przyzwyczaic.
                              >
                              > PS. Jaki Rostowski ? Juz dawno wylecial.../ wiem, podobno hrabia..

                              On? Hehe.
                              • simply_z Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 23:01
                                tak,mojżeszowy;)
                                • maly_zlosliwiec Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 23:03
                                  Znaczy, nikt juz nie czyta zadnych niusow ekonomicznych ?
                                  A nazwisk nie napisze, bo nie wypada.
                                  • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 23:07
                                    maly_zlosliwiec napisała:

                                    > Znaczy, nikt juz nie czyta zadnych niusow ekonomicznych ?

                                    Ekonomicznych, nie. Polityczne, tak.

                                    > A nazwisk nie napisze, bo nie wypada.

                                    Yyyy?
                            • osmy_dzien Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 23.06.14, 22:44
                              Zaden hrabia, ale z naprawde dobrej rodziny. Co prawda korzenie niepolskie, ale przodkowie wychowani na ziemiach polskich. Nawet Wikipedia podaje szczegoly, wiec chyba zadna tajemnica to nie jest.
                              • maly_zlosliwiec Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 23.06.14, 22:55
                                W przestrzeni publicznej nie powinno się używać nazwisk, jeśli chodzi o osoby prywatne.
                                Co innego politycy (!), artyści czy naukowcy.
                                Teraz mamy skandal, bo latają nazwiska i obgadani są ludzie, którzy coś znaczą.
                                To jest najgorsza strona podsłuchania. Bo ja nie chciałabym się dowiadywać pewnych szczegółów publicznie np. o własnej rodzinie. A nasza bywsza elita jest na straconej pozycji.
                                Przecież od razu wiadomo, kogo się obgadało.
    • light_in_august Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:07
      Mam zupełnie inne pojęcie na temat tzw. dobrych rodzin. To, co przedstawiłaś, to definicja konserwy albo "dobry dom" 100 lat temu ;)
      • maitresse.d.un.francais Nareszcie ktoś mówi na temat! 20.06.14, 22:10
        light_in_august napisała:

        > Mam zupełnie inne pojęcie na temat tzw. dobrych rodzin.

        Dawaj, dawaj! Nie krępuj się! Będzie jakaś alternatywa!
        • simply_z Re: Nareszcie ktoś mówi na temat! 20.06.14, 22:33
          i kto należy na boga do KIK..w dzisiejszych czasach...
      • ingeborg Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:21
        No dobra, jak zwał tak zwał, możesz to nazywać starym mieszczaństwem, możesz to nazywać dobrymi rodzinami. Dla mnie to jest po prostu ciekawe zjawisko - bo trochę egzotyczne. W domu mam meble z IKEI a nie szafę po prababci, ale wiem, że są tacy, co przywiązują wagę do takich rzeczy, bo to u nich rodzinne. No, ale widzę, że to straszne dziwowisko na FK, że tacy ludzie w ogóle mogą istnieć i nie są tym samym czym jest arystokracja albo inteligencja. Szok i niedowierzanie.
        • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:29
          ingeborg napisała:

          > No dobra, jak zwał tak zwał, możesz to nazywać starym mieszczaństwem, możesz to
          > nazywać dobrymi rodzinami.

          Obu nazw pierwsza Ty użyłaś, ja się dostosowałam.





          > rochę egzotyczne. W domu mam meble z IKEI a nie szafę po prababci

          Dziecko, o czym ty piszesz? Po pokoleniu prababci to moja rodzina ma popielniczkę i pince-nez, a nie żadną szafę. :-PPPPP Szafy zginęły w zawierusze dziejowej.


          , ale wiem, że
          > są tacy, co przywiązują wagę do takich rzeczy, bo to u nich rodzinne.

          Skąd te wizje szaf po prababci? Tak może faktycznie było w XIX wieku.


          No, ale
          > widzę, że to straszne dziwowisko na FK, że tacy ludzie w ogóle mogą istnieć

          Nic nie rozumiesz. Tacy ludzie istnieją - ale nie wyglądają i nie zachowują się tak, jak piszesz.

          Szafy po prababci? Jakie szafy? Ludzie tracili majątki, dworki i kamienice, to gdzie te szafy mieli trzymać?
          • ingeborg Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 23:00
            Dlatego jak się ma szafę, to się ją hołubi. Przecież spora część takich dzielnic jak Żoliborz, Mokotów, Saska Kępa czy Ochota przetrwały /jeśli mówimy o Warszawie/ a razem z nimi meble. A kto mieszkał w takich dzielnicach? No właśnie.
            • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 23:08
              ingeborg napisała:

              > Dlatego jak się ma szafę, to się ją hołubi.

              Tyż prawda, ale szafa nie jest warunkiem sine qua non. :-)
            • kalllka Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 21.06.14, 00:09
              ...zwłaszcza szafę ze spółdzielni "ŁAD"
              W związku z tematem przypomla się mi anegdota; Mira Ziminska, nagabywana przez właściciela ziemskiego o dowcipne spointowanie jego "politycznej" obecności- celnie zripostiwala go "Dupa"
        • light_in_august Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:36
          Fakt, nie mogę powiedzieć, żeby znała takich ludzi. Pochodzę z miasta z krótką historią, gdzie mieszczaństwa właściwie nie było, potem długo mieszkałam w mieście, gdzie mieszczaństwo może i było, ale nie polskie. A możliwe też, że znam osoby z dobrych domów, ale nie pasują do Twojej definicji, więc ich z tym nie identyfikuję (a sami o tym nie mówią) :)
          Dla mnie "dobry dom" to taki, w którym wyznaje się pewne ogólnoludzkie wartości (niekoniecznie katolickie czy konserwatywne), ludzie czytają książki, rozmawiają, gdzie ważne jest porządne wykształcenie i dobra praca, a co za tym idzie - także pieniądze.
          • osmy_dzien Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 23.06.14, 23:03
            I to jest trafny, uczciwy opis. W Polsce niemal nie bylo polskiego mieszczanstwa. Mielsmy mieszczanstwo niemieckie, czeskie, holenderskie (Hanza) oraz zydowskie. Zamozni Polacy raczej w miastach nie mieszkali. Woleli wies, dwory, przestrzen, zielen (mamy to w krwi do dzis).
        • simply_z Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:39
          nie no są ,wiemy,że są :P
          moja koleżanka miala na studiach znajomą z tzw dobrego domu. Kiedyś zaprosila ją do siebie(jesli ktoś zna Kraków to konkretnie na ulice Piłsudskiego-niedaleko UJ do pięknej zabytkowej kamienicy.) Koleżanka weszła,a tam kamerdyner,lustra,marmury,służba,matka jak z żurnala,kolacja przy świecach itd.
          Szczękę zbierała dwa tygodnie.
          • osmy_dzien Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 23.06.14, 23:09
            Krakow jest absolutnym wyjatkiem. Niesamowitym miejscem, ktore inaczej przetrwalo zabory (na duuuuzy plus), ktore takze niemal nietkniete przetrwalo wojne, gdzie mamy trwala, nieprzerwana tkanke spoleczna. Stad to wielkie poczucie wyzszosci Krakowa nad Warszawa ;)
        • berta-death Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 23:07
          Pojęcie dobry dom jest względne. Przedwojenne mieszczaństwo zaczęło uchodzić za dobre domy, dopiero po wojnie, jak do miast zjechało przedwojenne wieśczaństwo. Wcześniej mawiano o nich inteligencja pierwszego pokolenia i że frak dobrze leży dopiero w trzecim pokoleniu. To były zwykłe nuworysze, pośmiewisko. Takie same elity jakie teraz powstały po 89r. Ustrój się zmienił, powstało nowe państwo, różne prywatyzacje, nowe rynki, nowe możliwości i cała rzesza cwaniaczków dorwała się do kasy i teraz rżnie wielkie państwo co to jada na złotych talerzach, mówi ęą, jada bułkę przez bibułkę, tylko jak się schleje, to im się czasem zapomina jak się zachować trzeba i jakim językiem mawiać, więc wracają do korzeni. A i paski od dresika lubią spod garnitury się wysmyknąć w najmniej oczekiwanej sytuacji.
          l I przed wojną było tak samo. PL odzyskała niepodległość i od razu pojawiły się nowe elity. A jakie to były elity i ile warte to sobie można poczytać w pamiętnikach Magdaleny Samozwaniec i lekturach typu pani Dulska, czy boża podszewka. 150lat rozbiorów zrobiło swoje. Elity mają to do siebie, że szybko się asymilują. Zresztą oni zazwyczaj i tak są mieszani narodowo, więc dla nich patriotyzm ma nieco inne znaczenie. W związku z tym wtopili się w elity rosyjskie, niemieckie i austriackie.
          • maly_zlosliwiec Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 23:13
            Berta, a jednak popelnilas blad.
            Wiesniactwo czy chlopstwo to tez warstwa wieloraka.
            Bywali chlopi wyksztalceni i bogaci. Do miasta, to na zakupy jezdzili.
            Albo sie ksztalcic. Nawet przed wojna. Do glosu doszli ludzie, ktorzy byli albo robotnikami bez przyszlosci, albo parobkami i najwieksza bieda wsi.
            "Kulaki" czyli bogate chlopstwo czesto byli ludzmi na poziomie.
            • berta-death Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 21.06.14, 00:00
              Miałam na myśli te osoby, o których tzw przedwojenna inteligencja mawiała, że im słoma z butów wystaje, tak jakby sami zapomnieli, co o nich jeszcze niedawno mawiano.

              A to kto co jest wart, to temat na oddzielny wątek. Prawdopodobnie też i na zupełnie inne forum.
              Można się śmiać z nuworyszów, ale z drugiej strony są to ludzie, którzy jednak wykazali się jakąś ambicją, zaradnością życiową, sprytem, pracowitością, itp. W końcu zmiany gospodarczo ustrojowe objęły każdego obywatela, ale nie każdy z tego skorzystał. Może i prawdą jest to co mawiano o powojennej inteligencji, że z awansu społecznego, że za pochodzenie do szkół się dostawala, że komuniści chcieli wszystkie stołki swoimi obsadzić i brali każdego jak leci, że cała infrastruktura nowopowstała wymagała całej rzeszy ludzi do obsadzenia, że edukacja była na niskim poziomie, żeby każdy był w stanie szkoły skończyć, że każdy kretyn był w stanie studia skończyć a nawet wyżej zajść, że niemal z łapanki nawet profesorskie etaty obsadzano, wystarczyło tylko chcieć i zakręcić się w odpowiednich partyjnych strukturach, itp.
              Ale z drugiej strony było też, że czy się stoi czy się leży, państwo każdemu zapewniało zaplecze socjalne i wcale nie motywowało jakoś szczególnie do nauki, pracy i awansów. Więc tym bardziej tym, którym jednak się chciało, należy się szacunek, nawet jak im ta słoma z butów wystawała, jak nie mieli ogłady a nawet jak byli niekompetentni w swoim fachu, czy wręcz buracko prymitywni. Mimo wszystko i tak byli o niebo lepsi od tych, którzy nic ze swoim życiem nie zrobili i żyli jakby wciąż byli pańszyźnianymi chłopami w xix-wiecznym folwarku.
            • osmy_dzien Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 23.06.14, 23:05
              Chlopi na poziomie? Wyksztalceni chlopi? Toz to brzmi jak oksymoron.
              O kim myslisz? O Jasku, co go bogaty ojciec poslal na ksiedza?
              • maly_zlosliwiec Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 23.06.14, 23:12
                Ty chyba pojęcia nie masz, jak wyglądała wieś przed wojną.
                Biedota to biedota i inna bajka. Z mojej wsi pochodziła cała masa profesorów.
                Rodzice posyłali dzieci do gimnazjów, nawet dziewczynki. Przed wojną chłopstwo też miało łeb na karku. Wiesz, kto to był Pigoń ?
                • osmy_dzien Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 23.06.14, 23:44
                  Ile jeszcze wymienisz takich przykladow? Fenomenalne wyjatki nie mowia o regule.
                  Ty mowisz o wyjatkach, ja o regule.
      • przeciezwiadomo Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:37
        No właśnie, ja też mam inne pojęcie nt. dobrych rodzin, zbieżne z Twoim, jak widzę.
      • sl-14 Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 24.06.14, 17:53
        > To, co przedstawiłaś, to definicja konserwy albo "dobry dom" 100 lat temu ;)

        Zgadzam się, a jakby wywalić połowę, to zostaje stereotypowa wiejska rodzina z przychówkiem 5+.:)
    • liisa.valo Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 20.06.14, 22:21
      Co to KIK?
      • maitresse.d.un.francais Ponieważ sto osób pyta, co to KIK!!! 20.06.14, 22:44
        Klub Inteligencji Katolickiej.
    • soulshuntr Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 21.06.14, 00:43
      Jasne ze latwo! Trzeba tylko odpowiednio wczesnie zapisac sie do jedynie slusznej partii, wejsc w dupe komu trzeba, przed kims innym uklekna, komus innemu podlozyc swinie, przeszczepic sobie waz ogrodniczy zamiast kregoslupa i juz jest alleluja i do przodu. Awans jak 150. Dla pozostalych jest praca w Avansie.
    • alienka20 Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 21.06.14, 01:20
      No nie wiem.
      Ktoś z NIK-u próbuje wmówić Polakom, że nieważne jak inteligentny, pracowity itd jesteś - praca w gastronomii na studiach jest hańbiącym i dyskwalifikującym doświadczeniem dla kandydata na dyplomatę
    • mariuszg2 Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 21.06.14, 19:19
      ingeborg napisała:

      > Ostatnie winko z dziewczętami zaowocowało takim oto pytaniem.

      piłaś może kiedyś winko z chłopcami?
      albo takie Martini ... wstrząśnięte nie mieszane hę?

      po takim czymś pojawiają się same odpowiedzi i to takie o jakie Ci chodzi.... nie ma żadnych pytań.... zapraszam gorącą...ja stawiam
    • maly_zlosliwiec Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 22.06.14, 00:48
      Metresa !
      Normalnie góra Cię czyta. Chciałaś niusy o książętach i masz.
      Nawet na głównej stronie.
      www.plotek.pl/plotek/56,79592,16164955,Slawy,,7.htmlPogratulować.
      • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 22.06.14, 17:45
        maly_zlosliwiec napisała:

        > Metresa !
        > Normalnie góra Cię czyta.

        A żeby to ukryć, wywala mnie aż furczy. :-P Zły link albo usunęli.
        • maly_zlosliwiec Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 22.06.14, 18:21
          www.plotek.pl/plotek/56,79592,16164955,Ten_przystojniak_to_ksiaze_z_polskimi_korzeniami_.html#BoxPlotekMT
          • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 22.06.14, 18:24
            maly_zlosliwiec napisała:

            > www.plotek.pl/plotek/56,79592,16164955,Ten_przystojniak_to_ksiaze_z_polskimi_korzeniami_.html#BoxPlotekMT

            Oj źle mu z oczu patrzy. Nie chciałabym nawet jeść z nim obiadu (co mi zapewne nie grozi :-P).
            • maly_zlosliwiec Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 22.06.14, 18:53
              Czy mlody Kennedy byl juz bardziej przystojny ?
              A jego kuzyn Antoni R. ?

              Metresa, poka swoj typ, bo widze, ze ja za cienka jestem.
              • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 23.06.14, 17:24
                maly_zlosliwiec napisała:

                > Czy mlody Kennedy byl juz bardziej przystojny ?
                > A jego kuzyn Antoni R. ?

                Nic nie łapiesz, moja droga. Przystojny jest, owszem, ALE źle mu z oczu patrzy.

                Jedno i drugie bynajmniej się nie wyklucza.
                • maly_zlosliwiec Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 23.06.14, 18:16
                  Ale twardy zawodnik jesteś. Nadal typów ni ma. Trudno, przeżyję.
                  • maitresse.d.un.francais Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 23.06.14, 18:24
                    maly_zlosliwiec napisała:

                    > Ale twardy zawodnik jesteś. Nadal typów ni ma. Trudno, przeżyję.

                    O jak rany, skąd ja ci typy wezmę? Uważasz, że ich znam, choćby z gugla?

                    Za wirtualnym słownikiem języka polskiego:

                    ◊ Dobrze, źle itp. patrzy komuś z oczu; spryt, odwaga, bystrość itp. patrzy komuś z oczu «ktoś sprawia wrażenie, wygląda na dobrego, złego, sprytnego, bystrego, odważnego itp.»

                    dodam, że osoby o wysokiej wrażliwości (mam na myśli jedynie podatność na bodźce) rzeczywiście wnioskują o tym na podstawie wyrazu oczu, twarzy, mimiki, gestykulacji etc.
    • osmy_dzien Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 23.06.14, 23:48
      W Polsce do tej pory bylo latwo o awans ekonomiczny. W 25 lat powstaly fortuny i to od zera. Na cos takiego w normalnych panstwach pracuje sie pokoleniami.

      Czy awans ekonomiczny oznacza tez awans spoleczny? Jesli pieniadze sa naprawde duze, to tak. Naprawde wielkie pieniadze otwieraja wiele drzwi ( np. znane malzenstwa milionerow z potomkami rodow ksiazecych). Inna sprawa, czy "nowy", czyli milioner, bedzie chcial i umial dostosowac sie do nowego, wymagajacego srodowska (i nie jest to srodowsko polskie, lecz baaaardzo miedzynarodowe) i czy ksiezniczka z wpojona kindersztuba wytrzyma... inne obyczaje.

      Jesli jednak pieniadze sa spore, ale nie ogromne, to nie wiaza sie one z awansem spolecznym, a przynajmniej nie w pierwszym pokoleniu dorobkiewiczy. Dlaczego? "Lepsze" warstyw spoleczne nie chca sie bratac z rownymi soba finansowo, lecz znacznie odstajacym kulturowo. Bo i po co? Trzeba zatem poslac dzieci do dobrych szkol, tam nabiora oglady, nawiaza stosunki, one beda mialy szanse na awans spoleczny.

      Co wazne: w Polsce wszystko to jest o wiele, wiele latwiejsze, bo niesiemy niecodzienny garb historii. Na Zachodzie nieporownywalnie trudniej awansowac spolecznie tylko dzieki pieniadzom (bogatych jest duzo, bogatych, czyli dochod netto powyzej 30 tys zl miesiecznie lub kompletny brak potrzeby pracy, bo srodki do zycia sa, byly i beda). Zatem jest wybor. Hrabianki znajda godnych siebie, bogatych i ze swojej warstwy spolecznej, po to sa bale.

      Nawiasem mowiac jestesmy jednym z niewielu pokolen, ktore ma szanse przekraczania wszystkich granic. Wkrotce sciezki sie zamkna. Powstana kasty (znowu). Wyjscie ze swojej grupy spolecznej bedzie wyzwaniem.

      W sumie, ciesze sie, ze zylam w czasach, gdy wydawalo sie ze wszyscy ludzie sa rowni, a potem ze wszystko jest mozliwe. To sie wlasnie konczy.
      • maly_zlosliwiec Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 24.06.14, 04:28
        Zawsze bedzie jakas furtka, do wejscia szczebel wyzej.
        Europa strzela sobie w stope, bo wraca na tory, prowadzace do rewolucji.
        Ktos juz dawno powiedzial, ze USA szybko wychwytuje przyszlych liderow wywrotowcow.
        Daje im w zamian za spokoj stypendia i studia ).

        A furtki ?
        Uroda, nauka, wybitne zdolnosci, wreszcie duze wyrachowanie - szukanie mlodszego, glupszego partnera z zapleczem.
        • osmy_dzien Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 24.06.14, 19:06
          Mozesz uscisclic dlaczego twoim zdaniem "wraca na tory, prowadzace do rewolucji"?
          • maly_zlosliwiec Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 24.06.14, 19:53
            A Ty tego nie widzisz i nie czujesz ?
            Europa leży. Klasa średnia kurczowo trzyma swoje zdobycze.
            Ambitne dziecko ze wsi nie będzie miało już możliwości dostania się na studia prawnicze lub medyczne. A nawet jeśli pokończy takie kierunki, dalsza kariera jest zamknięta.

            A jak to wszystko pierdyknie, to ja nie wiem, co będzie.

            Nie ma pracy, dobrego prawa, normalnego społeczeństwa.
            A dzięki najnowszym technologiom, ludzie mogą podziwiać to, co było zawsze schowane za murem, albo w twierdzy.
            • osmy_dzien Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 24.06.14, 21:43
              Nie badz dzieckiem. Lykasz propagande jak mloda kaczka. Najwieksze nierownosci spoleczne i zamkniete sciezki? W Europie akurat mamy bajkie, miod, cud i orzeszki, tylko wielu to nie lezy, wiec sacza swoja propagande, a glupcy to kupuja.

              Polecam, zebys ogarnal i przestal opowiadac bzdury:
              Wspolczynnik Giniego
              pl.wikipedia.org/wiki/Wsp%C3%B3%C5%82czynnik_Giniego#mediaviewer/Plik:GINI_retouched_legend.gif
              Juz raz to napisalam, ale powtorze: zyjesz w kraju (jeszcze) wielkich mozliwosci, gdzie 38-latek moze od zera dorobic sie 480 milionow zl. W ile? W 15 lat? Gdzie przytlaczajaca przytlaczajaca wiekszosc milionerow ma za soba droge od pucybuta, od szczek, od handlowania zniczami, od ciuchow przywiezionych w kilku walizkach z Turcji lub od bycia konikiem pod bankiem.
              • maly_zlosliwiec Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 24.06.14, 21:53
                Się ogarnę. Siedzę w USA i widzę, jak to wygląda. Dostałam stypendium i to całkiem spore na naukę. No, ale ja urocza jestem.
                • osmy_dzien Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 24.06.14, 23:20
                  Gratuluje stypendium. Masz analityczny umysl, tez dobrze. Zeby ogarnac zasady dobrze jest syntetyzowac informacje, a nie podciagac caly swiat pod jednego profesora z chlopskiej rodziny lub fajne stypendium.

                  PS. Tesknisz za krajem? Samotnosc? Duzo siedzisz na forum.
                  • mariuszg2 Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 24.06.14, 23:33
                    osmy_dzien napisała:

                    > Duzo siedzisz na forum.

                    to odważny wniosek
                    zaczekaj z tym do jutra....
                    i muzyczka...dobranoc Państwu

    • tymon99 Re: Czy w Polsce łatwo o awans społeczny? 26.06.14, 23:19
      największą przepaścią jest zwykły stół. nie opierać się oń łokciami ni przedramionami, nie wymyślać nowych sposobów trzymania sztućców, nie wydawać zbędnych odgłosów. nie schodzić na śniadanie w hotelu z gołą klatą ani z bagażem. nie gdakać przez telefon. nie mieć laptopa ni tableta. jedzenie nieść do gęby, a nie gębę do jedzenia. i to w zasadzie tyle, przestrzegając tych paru zasad będzie się przyjmowanym/ą wszędzie z dworami królewskimi włącznie. nie przestrzegając będzie się zawsze mużykiem z rosji.
Pełna wersja