Wirtualna rzeczywistość

21.06.14, 15:34
Czy zdarzyło Wam się, znając kogoś tylko wirtualnie przez długi czas zupełnie zdziwić się, gdy poznaliście tę osobę w rzeczywistości?
Wiem, że tu na forum organizowane sa spotkania.
Piszę czasami, głównie czytam, już od 2004 roku. Przez ten czas doszło do kilku spotkań z osobami z różnych forów - eksperckich, tematycznych, ogólnych. Często ludzie zaskakiwali swoją powierzchownością ale nie tylko, także sposobem bycia. Niemili w necie byli mili w rzeczywistości (w necie prowokowali, czepiali się, odreagowywali), i odwrotnie. Czasem potem, czytając dyskusje i znając kogoś osobiście chciało się krzyknąć - gdybyście wiedzieli, jaka ta osoba jest naprawdę...
Jakie są Wasze wnioski.
    • obrotowy ze czasem tak, a czasem siak... 21.06.14, 16:10
      ukradziony.sen napisał(a):
      > Jakie są Wasze wnioski.


      ze czasem tak, a czasem siak... - czyli zadnych.
      bijesz niepotrzebnie piane.
      w Realu tez zdarzy Ci sie czasem kogos nieprawidlowo ocenic,
      wiec tym bardziej mozliwe jest to i w Necie.
    • maitresse.d.un.francais Re: Wirtualna rzeczywistość 21.06.14, 17:17
      Wyłącznie dziwić.
    • mendigo Re: Wirtualna rzeczywistość 21.06.14, 17:47
      Nie spotykam się z ludźmi z forów. Patrzę na siebie, wyobrażam sobie, że po drugiej stronie kabla siedzi ktoś podobny, i już się boję. W drodze na takie spotkanie chyba narobiłabym w majty. Nie, stanowczo za duże ryzyko.
      • obrotowy zadne ryzyko 21.06.14, 17:58
        mendigo napisał:
        Nie, stanowczo za duże ryzyko.


        zadne (podwyzszone) ryzyko.
        od czasu - gdy Net stal sie powszechnoscia to:
        statystycznie liczac - tacy sami ludzie - jak spotkani w Realu, czy to w pracy, czy w pubie.
        • mendigo Re: zadne ryzyko 21.06.14, 18:06
          No właśnie.
    • lled Re: Wirtualna rzeczywistość 21.06.14, 19:14
      no to ja. tutaj jestem niemily i sie czepiam a w rzeczywistosci bardzo mily jezdem :)
      • alpepe Re: Wirtualna rzeczywistość 22.06.14, 11:15
        nie jezdeś i kobiety to czują, stąd twoje niepowodzenia.
        • lled Re: Wirtualna rzeczywistość 22.06.14, 15:22
          jakie niepowodzenia?
    • zajonc.o.poranku Re: Wirtualna rzeczywistość 22.06.14, 17:35
      Ja np jestem w realu uosobieniem dobroci i kwintesencją zen.
    • feel_good_inc Wychodzisz z całkiem mylnego założenia... 23.06.14, 09:04
      ...że ludzie w realu kreują się mniej niż w biedronce... znaczy internecie.
    • wez_sie Re: Wirtualna rzeczywistość 23.06.14, 12:06
      wiele razy umawialem sie z dziewczynami stad
      byly i spacery wzdluz wisly i randki w parkach oraz imprezy na spotkaniach forumowych i zjazdach
      za kazdym razem bylo super i robilem piorunujace wrazenie
      podobno w realu jestem jeszcze bardziej interesujacy i kobieta sie podobam
      • leptosom Re: Wirtualna rzeczywistość 24.06.14, 08:47
        puknąłeś którąś? :)
        • wez_sie Re: Wirtualna rzeczywistość 24.06.14, 09:31
          tak
          i to nie jedna
          zreszta to zaden wyczyn
          oraz
          podobno na zywo jest wiekszy niz na foto ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    • czoklitka Re: Wirtualna rzeczywistość 24.06.14, 00:37
      >Niemili w necie byli mili w rzeczywistości

      Czyli tak jakby ukryte g* w środku, byle tylko nie wyszło na wierzch w realu? Dla mnie - czysta obłuda.
      • czoklitka Re: Wirtualna rzeczywistość 24.06.14, 00:57
        Aha, jeszcze powinnam udzielić odpowiedzi.
        >Czy zdarzyło Wam się, znając kogoś tylko wirtualnie
        > przez długi czas zupełnie zdziwić się, gdy poznaliście tę osobę w rzeczywistości?

        Nie, ponieważ nie umawiałam się z ludźmi z netu. W dodatku zdaję sobie sprawę, że tworzenie całościowego lub cząstkowego obrazu osoby z netu następuje na skutek zasugerowania się i przeniesienia na nią cech kogoś znanego w rzeczywistości i mającego podobny styl wypowiedzi. Więc staram się wiele nie analizować i nie wyobrażać sobie, co najwyżej założyć, że rozmówca w realu wypada dużo gorzej niż w mojej wyobraźni.
        • ukradziony.sen Re: Wirtualna rzeczywistość 25.06.14, 12:27
          czoklitka napisała:


          >
          > Nie, ponieważ nie umawiałam się z ludźmi z netu.

          A czemu nie?
          • czoklitka Re: Wirtualna rzeczywistość 25.06.14, 17:02
            >A czemu nie?

            A bo ja wiem? Nie miałam specjalnego parcia na poznawanie nowych osób z przypadku.
            Chyba dlatego. Tzn. milo jest sobie coś popisać, porozmawiać, ale miewam takie może dziwne nastawienie, że po realnym spotkaniu automatycznie odechce mi się utrzymywać z kimś kontakty - ponieważ w realu ktoś wyda mi się zbyt nieciekawy, abym później miała ochotę kontynuować to z powrotem w necie. Ja się szybko nudzę i zniechęcam- więc dopóki nie znam kogoś na żywo, dopóty jest ok.

      • obrotowy to sie zwie Kultura i Maniery, prze Pani 24.06.14, 08:39
        czoklitka napisała:

        > >Niemili w necie byli mili w rzeczywistości
        >
        > Czyli tak jakby ukryte g* w środku, byle tylko nie wyszło na wierzch w realu? D
        > la mnie - czysta obłuda.



        Moze i tak, tyle ze to sie zwie: - Kultura i Maniery, prze Pani.

        inaczej, miast poviedziec : "Dzien Dobry" - dawno bysmy sie pozabijali.
        • czoklitka Re: to sie zwie Kultura i Maniery, prze Pani 24.06.14, 18:03
          Pse Pana szanownego - wybiórcza, szczątkowa kultura; oraz pewien niezbyt przyjemny typ ludzi (gdyzzzz nie kazdy cłowiek w sytuacji stresogennej będzie chamiał)
    • anna_sla Re: Wirtualna rzeczywistość 25.06.14, 13:26
      dokładnie takie same jak piszesz..
Pełna wersja