Syndrom Piotrusia Pana

24.06.14, 14:42
Mozna sie powielokroc natknac na takie sformuowanko, zwlaszcza w sieci, przy nawiazaniu do niektorych mezczyzn.

Jak to okreslenie rozumiecie?
    • triismegistos Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 14:50
      Zdaje się, że chodzi o to, że nie chce tego, co się nazywa dojrzałym związkiem (czyt. hipoteka i trójka dzieciaczkow) a w zamian za to ma różne tzw niedojrzałe zachcianki (np swoje hobby).
      Ciekawam, czy gdzieś istnieje nazwa kobiecej wersji tego syndromu.
      Ciekawa sprawa, że na tzw piotrusiów czesto gęsto polują baby z parciem na związek.
      • no_easy_way_out Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 15:12
        > Ciekawam, czy gdzieś istnieje nazwa kobiecej wersji tego syndromu.

        Tu masz mnie -dokladnie nad tym samym sie zastanawialem :)
        lecz szybko mysli mi zrobily kilka krokow w bok, kiedy w dyskusji ze soba, szybko polapalem sie, ze wpierw musialbym miec pewnosc ze wiem, co panie maja na mysli, gdy pokusza sie zarzucic tym okresleniem. A tego nie wiem.
        A moze to jest zupelnie skazane na kopanie sie z koniem, bo rozumienie co sie kryje za tym okresleniem (konkretna cecha? zestaw cech?) jest inne dla kazdego?

      • fuzja_jadrowa Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 16:12
        > Ciekawam, czy gdzieś istnieje nazwa kobiecej wersji tego syndromu.

        Wieczna dziewczynka?

        A może - wyzwolona singielka? ;)
      • sl-14 Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 17:27
        > Zdaje się, że chodzi o to, że nie chce tego, co się nazywa dojrzałym związkiem
        > (czyt. hipoteka i trójka dzieciaczkow) a w zamian za to ma różne tzw niedojrzałe
        > zachcianki (np swoje hobby).

        Dobrze ujęte.:) Śmiać mi się chcę, kiedy czytam na forach żale kobiet z parciem na bobo, jak to on "nie dojrzał do małżeństwa i dziecka".:)
      • czoklitka Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 20:58
        Syndrom Piotrusia Pana - w pierwszym rzucie syndrom ten kojarzy mi się z lekkomyślnością oraz obietnicami, którym nie można spełnić.
    • ksiieciiuniio Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 15:03
      Baby wymyśliły to określenie dla facetów którzy nie chcą być dla nich wołami roboczymi i ogierami rozpłodowymi w jednym. ;-)
      Co ciekawe, faceci nie wymyślili żadnego pejoratywnego określenia dla kobiet nie chcących spełniać ich niewolniczych oczekiwań typu – sprzątaczko/kucharka/seks maszyna. ;-)
      • obrotowy jak to nie wymyslili ? 24.06.14, 15:32
        ksiieciiuniio napisał:
        Co ciekawe, faceci nie wymyślili żadnego pejoratywnego określenia dla kobiet ni
        > e chcących spełniać ich niewolniczych oczekiwań typu – sprzątaczko/kuchar
        > ka/seks maszyna. ;-)


        Jak to nie wymyslili ?
        ja tam wszystkim w okolo rozpowiadam, ze mam madra i pracowita kobiete.
        i ze sam - bedac leniem, balaganiarzem i pijakiem - nie zasluguje na takie CUDO...
      • fuzja_jadrowa Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 16:53
        > Baby wymyśliły to określenie dla facetów którzy nie chcą być dla nich wołami ro
        > boczymi i ogierami rozpłodowymi w jednym. ;-)

        A mnie się wydaje, że prawdziwy Piotruś Pan, nawet gdyby chciał, nie potrafiłby zbudować trwałej więzi.
        • obrotowy chyba masz racje... 24.06.14, 17:16
          fuzja_jadrowa napisał(a):
          > A mnie się wydaje, że prawdziwy Piotruś Pan, nawet gdyby chciał, nie potrafiłby
          > zbudować trwałej więzi.


          chyba masz racje...
          inni tylko te opcje udaja.
          moga, ale zwyczajnie "bachory i stale zwiazki" ich nie interesuja.
        • ksiieciiuniio Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 17:27
          fuzja_jadrowa napisał(a):
          > A mnie się wydaje, że prawdziwy Piotruś Pan, nawet gdyby chciał, nie potrafiłby
          > zbudować trwałej więzi.

          Może ten „prawdziwy”, ale to określenie jest nadużywane, i właśnie najczęściej na takich którzy nie chcą.
          • fuzja_jadrowa Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 21:06
            Nie wiemy, czy nadużywane, ponieważ nie wiemy, którzy z nich tylko nie chcą, a którzy nie chcą i nie potrafią.
    • kanna Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 15:10
      Mi sie to raczej wiąże z nieodpowiedzialnością u faceta. I rozdmuchanym ego.
      • no_easy_way_out Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 15:26
        > Mi sie to raczej wiąże z nieodpowiedzialnością u faceta.

        Podraze.
        Co oznaczalaby tu nieodpowiedzialnosc?

        Juz tlumacze czemu pytam:

        nieodpowiedzialnosc, zauwazylem moze byc rozumiana jako:
        a) pan zbliza sie do 30-tki, a jemu jest wygodnie jak jest, on po prostu nie chce miec dziecka, bo boi sie, ze musialby mocno ograniczyc swoje zajmujace mu parenascie godzin w miesiacu hobby, a takze byloby ciezko z trudnymi egzaminami, ktorych ukonczenie zajmei mu jeszcze 2-3 lata, I obawia sie, ze oznaczaloby to sleczenie nad ksiazkami po nocach = kompletnie niedospanie; n

        (taka "nieodpowiedzialnosc" osobiscie uwazam za odpowiedzialnosc)

        b) idzie na piwo z kolegami na godzinke, ale pije piw 5 bo sie fajnie siedzi i gada, wraca o 2 w nocy, zapomniawszy, ze w zasadzie jest sroda i dzien pozniej umiera w pracy a rowniez obiecal zaraz po pracy zawiezc tesciowa do Pierdziszewa

        c) mial zorganizowac superwycieczke do Grenlandii. Mial skoordynowac urlop w pracy z tym wziertym przez wspolnych znajomych, sprawdzic wszystkie polaczenia lotniczo-promowo-pociagowe, znalezc najlepsze rozwiazanie by dotrzec na Grenlandie i jakies prywatne kwatery itp, a nie zrobil nic, bo choc podjal sie tego, to okazal osie, ze to naprawde nie takie latwe zadanie; moze ta cala Grenlandia to glupi pomysl, pojezdzmy z biurem podrozy do Tunezji?

        (to nazwalbym raczej niezaradnoscia)
        • martishia7 Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 16:48
          b), stanowczo.
    • wiarusik Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 15:36
      no wy to nie macie tego problemu. za młodu plastykowe żelazko, plastykowy odkurzacz, plastykowy sklep z plastykowymi warzywami, plastykowy dzieciak w plastykowym wózku. później to samo tylko z innych materiałów.
      • fuzja_jadrowa Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 16:03
        "Wy", czyli kto? Autor wątku jest mężczyzną.

        • no_easy_way_out Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 16:42
          > "Wy", czyli kto? Autor wątku jest mężczyzną.

          Ale tylko sztucznym.

          Prawdziwych mezczyzn juz nie ma :)
          • fuzja_jadrowa Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 16:59
            Plastykowym. Jak żelazko i odkurzacz z lat cielęcych.
    • minasz jest -stara baba 24.06.14, 15:56
      to okreslenie nie jest koniecznie zwiazane z wiekiem- stara baba to taki babsztyl ktory ogranicza facetow np wysmiewa ich zainteresowania typu nie rob tego i tego - badz powazny tzn rob na mnie i zapieprzaj w domu nie spotykaj sie z kumplami nie dymaj lasek- siedz w domu - bedzie babsko zapraszao podobne sobie kolezanki z dziecmi na ciasteczka i masz siedziec i je zabawiac-wieczorem moze dostaniesz szpare jak byles grzeczny
      • fuzja_jadrowa Re: jest -stara baba 24.06.14, 16:04
        W którym miejscu to, co napisałeś, jest damskim odpowiednikiem Piotrusia Pana?
        • minasz Re: jest -stara baba 24.06.14, 16:16
          to tak jak z innym jezykiem my myslimy inaczej- dla pewnych kobiet zakala jest piotrus pan dla nas zakaa jest stara baba - tak nalezy to rozumiec:)
          • fuzja_jadrowa Re: jest -stara baba 24.06.14, 16:24
            Aaa, nie załapałam. Zasugerowałam się pytaniem o żeński odpowiednik gdzieś tam wyżej. :)
    • zeberdee28 Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 16:00
      W teorii oznacza to że facet jest 'niepoważny, nieodpowiedzialny, niedający do życia' itp. pierdoły, co oczywiście jest bzdetem gdyż tacy mężczyźni nie są w ogóle zauważani przez kobiety. W praktyce 'Piotruś Pan' to określenie używane wobec mężczyzn którzy mają dużo kasy i radzą sobie w życiu, ale skubańcy wolą pieniądze trwonić na gadżety zamiast stworzyć 'poważny związek' i przekazać je jak Pan Bóg przykazał swojej żonie/stałej partnerce. Sporo kobiet ma ból dupy z tytułu niemożności dobrania się na stałe do lepszego grosza, choć przecież tak wspaniałym istotom się to należy jak psu buda.
      • rajska_wyspa Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 16:25
        Wyobraz sobie, ze nie wszystkie kobiety mysla o pieniadzach. Wiele kobiet radzi sobie sama i nie potrzebuja meczyzn do placenia rachunkow i na waciki.

        Moge sie wypowiedziec o tym co mowia moje kolezanki. Wiekszosc z nich to kobiety z doswiadczeniem. Wiele z nich nie szuka wcale pieniedzy w mezczyznach. Chca natomiast kogos kto bedzie je szanowal, kochal, kogos z kim beda mogly dzielic sie smutkami i radoscia zycia. A na swojej drodze napotykaja takich wlasnie Piotrusiow Panow, ktorzy chca sie tylko pobawic.
        Manipuluja, oklamuja, zwodza, czesto nie mowia ze chodzi im tylko o zabawe, ale specjalnie udaja zeby czerpac z tego korzysci. W ogole nie dbaja o uczucia innej osoby, nie obchodzi ich, ze moga kogos zranic, mysla tylko o sobie. Patrza jak ta druga strona sie angazuje uczuciowo i zamiast na starcie byc szczerym i powiedziec, ze chodzi im tylko o zabawe od czasu do czasu to maja to totalnie w dupie i dalej nawijaja makaron na uszy.

        • minasz Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 16:35
          ale ja np nie chce byc juz w stalym zwiazku i dzielic sie smutkami i radosciami zycia - ja chce sie pieprzyc podrozowac sportowac i robic jakies ciekawe rzeczy
        • no_easy_way_out Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 16:36
          > Manipuluja, oklamuja, zwodza, czesto nie mowia ze chodzi im tylko o zabawe, ale
          > specjalnie udaja zeby czerpac z tego korzysci. W ogole nie dbaja o uczucia inn
          > ej osoby, nie obchodzi ich, ze moga kogos zranic, mysla tylko o sobie. Patrza j
          > ak ta druga strona sie angazuje uczuciowo i zamiast na starcie byc szczerym i p
          > owiedziec, ze chodzi im tylko o zabawe od czasu do czasu to maja to totalnie w
          > dupie i dalej nawijaja makaron na uszy.

          Popraw mnie, jesli niepelnie zrozumialem, ale czy Twoja teorie to skrocic do:

          Piotrus Pan = mezczyzna, ktory dla zrealizowania swoich celow, wykorzystuje kobiete, z ktora sie wiaze - wczesniej tego otwarcie nie deklarujac

          ?

          • no_easy_way_out Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 16:41
            czyli gdyby wyszukac jedno slowo : wyrachowanie jest chyba najblizsze

            .. i jesli dobrze to konwertuje, to Piotrusic Pannic jest na pewno niemniej - z czym sie chyba wikeszosc zgodzi - byc moze i wiecej?
            Tyle ze nie dorobily sie odpowiednika okreslenia?

            Chyba, ze przegapilem cos istotnego?
            Tak?
            nie?
            • rajska_wyspa Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 21:52
              Trudno powiedziec czy to wyrachowanie czy totalna bezmyslnosc czy jeszcze cos innego co nie miesci sie w moim kobiecym mozgu. Po prostu znam zawodnikow i wiem ze wiele kobiet z mojego grona rowniez identyfikuje typa, ktory ``lata sobie to tu i tam jak Gucio``.

              Facet spotyka sie z toba w wolnym czasie, przsdstawia cie znajomym, piszecie codziennie na dobranoc przed dwa miesiace daje ci do zrozumienia ze mu zalezy. I nagle bez wyraznego powodu znika i zaczyna odzywac sie raz na 2 tygodnie. Zapytana o co mu chodzi oznajmia; `nie chce zadnego powaznego zwiazku i nie lubi jak zadajesz pytania o co mu chodzi. ale chce dalej utrzymywac kontakt , bo bardzo mu zalezy`..... No i wlasciwie nie wiadomi o co chodzi. Czy sie znudzil, znalazl inna czy wcale mu sie nie podobalas. No ale to wystarczy powiedziec albo po prostu zerwac kontakt. Ale nie, on bedzie trzymal na smyczy, bo nie zamknie rozdzialu. Bedzie pisal i wygadywal jakies farmazony ze nie ma czasu, a najprostszy zwiad na necie pokaze ci ze non stop siedzi zalogowany na portalu randkowym. ....Wiadomo, trzeba sobie go odpuscic, ale po co ta gra? nie mozna powiedziec wprost; laska, jestes w rezerwie, albo jedna z wielu????
              • no_easy_way_out Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 22:01
                Bedzie pisal i wygadywal jakies farmazony ze nie ma czasu, a najprosts
                > zy zwiad na necie pokaze ci ze non stop siedzi zalogowany na portalu randkowym.
                > ....Wiadomo, trzeba sobie go odpuscic, ale po co ta gra? nie mozna powiedziec
                > wprost; laska, jestes w rezerwie, albo jedna z wielu????

                Nie chce sie wymadrzac, ale jesli jakis facet chce miec laske w rezerwie, to przeciez jesli powie jej, ze ta jest w rezerwie, to w tym samym momencie ona przestanie byc w rezerwie ;)

                Ale dzieki za posta. Dzieki Tobie mamy kolejna definicje, znow dalece inna od dotad przedstawionych.
                • rajska_wyspa Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 22:20
                  A ty robisz durnia z drugiego czlowieka? Wykorzystujesz go jak rzecz?
                  • mendigo Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 22:23
                    A czy w przeciwnym razie zakładałby takie wątki? Robi chamski crowdsourcing i nawet nie piśnie, w jakim celu. Oczywiście, że robi z nas wszystkich durniów i wykorzystuje. Dobrze odpowiedziałam?
                    • no_easy_way_out Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 23:46
                      > A czy w przeciwnym razie zakładałby takie wątki? Robi chamski crowdsourcing i n
                      > awet nie piśnie, w jakim celu.

                      No w niecnym oczywiscie :)
                  • no_easy_way_out Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 23:47
                    Ja?
                    nie. Ale co z tego, ze ja nie, bo nie bardzo ogarniam?

                    Ze jak ja nie, to juz nikt nie, czy jak?
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Syndrom Piotrusia Pana 02.07.14, 21:01
          A są też kobiety, które nie myślą wcale o pieniądzach, choć ich nie mają (o, jak nierozsądnie!).
          A do tego wolą się bawić z "PIotrusiem Panem" niż mieć "poważny związek". A wtedy jak na złość, Piotrusiów Panów ni widu ni slychu, tylko sami, co prą na dzieci i ślub. Najlepiej kościelny, choć sami do kościoła nie chodzą. Masakra:(
    • light_in_august Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 17:26
      Hmm... sporo prawdy zostało już powyżej napisane ;) Często jest to określenie mężczyzny, który nie odpowiada stereotypowemu obrazowi poważnego męża, ojca, osoby utrzymującej rodzinę i będącej za rodzinę odpowiedzialną. Tylko że teraz panuje już znacznie większa dowolność w kształtowaniu swojego żywota po swojemu, więc określenie to staje się trochę nieaktualne.
      Ja osobiście pod tym określeniem rozumiem faceta nieodpowiedzialnego (za siebie, nie za innych), niesłownego, takiego, na którego bliskie osoby nie mogą liczyć, lekkoducha, który na pierwszym miejscu stawia siebie i swoje przyjemności, a nie zobowiązania wobec innych (a są przecież w życiu sytuacje, kiedy trzeba pomyśleć o kimś innym niż "ja"), lekkomyślnego (emocje nad rozumem) i zakochanego bezkrytycznie w sobie.
      • sl-14 Re: Syndrom Piotrusia Pana 25.06.14, 11:06
        Mogę się z tobą zgodzić, ale tacy faceci - nieogarnięci, nieodpowiedzialni, niesłowni, lekkomyślni - zadziwiająco często są w związkach, bo znaleźli panie, które podadzą pod nos, wyręczą i generalnie wystarczy im, żeby był. To nie to samo, co "uciekanie od odpowiedzialności" typu rodzina, jak często rozumie się Piotrusia Pana.
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Syndrom Piotrusia Pana 02.07.14, 21:03
          Prawda. I podobnie jest z nieogarniętymi paniami:) (uff, na szczęście, bo jestem nieogarnięta).

          Jak komuś Piotruś Pan przeszkadza, to po co się z nim wiąże? Do tego te teksty o manipulacji... Jak kto narzeka, to co, taki bezwolny jest? Brak rozumu? Od manipulatorów trzeba trzymać się z daleka, albo iść na terapię, jak się nie potrafi, a nie ich winić, że manipulują.
    • mendigo Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 17:38
      W ogóle nie spotkałam się z używaniem w rozmowie tego terminu. Czytałam tylko jakieś pseudopsychologiczne artykuliki, w których się pojawiał i sądzę, że dotyczył po prostu człowieka, który nie chce przyjąć na siebie obowiązków tradycyjnie przypisywanych dojrzałym ludziom i nie ma cech, które by mu to umożliwiły: umiejętności odraczania przyjemności, obowiązkowości, poczucia odpowiedzialności za siebie i innych. Pewnie wszedłby tutaj też narcyzm: oskarżanie innych o swoje niepowodzenia, histeryczna obrona ego w sytuacji zagrożenia, nieumiejętność przyznania się do błędów, bezkrytyczny zachwyt samym sobą. Tak bym to rozumiała, gdyby ktoś mi wyskoczył z takim terminem w rozmowie, ale pewnie i tak dopytałabym na wszelki wypadek, co konkretnie ma na myśli.
      • ksiieciiuniio Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 18:07
        mówisz - masz ;)
        forum.gazeta.pl/forumSearch.do?pageNumber=1&query=piotru%C5%9B+pan&author=&title=&forum=kobieta
        • mendigo Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 18:11
          Nie, nie chce mi się tego czytać. Wierzę na słowo, że jest to popularny termin. Ja po prostu stwierdzam, że nikt z moich znajomych nie wjeżdża na takie tematy, a nawet jeśli to robi, to nie używa takich określeń.
    • przeciezwiadomo Re: Syndrom Piotrusia Pana 24.06.14, 21:08
      Wiki zupelnie wystarczy:
      pl.wikipedia.org/wiki/Kompleks_Piotrusia_Pana
      Moim osobistym zdaniem to nie jest facet, który nie chce stałego związku, dzieci itd. Posypały się tu już posty na ten temat, jakie to baby som okrutne, bo nie marzą o niczym innym, tylko o zapędzeniu tego biednego mężczyzny w kierat pt. małżeństwo+dzieci+kredyt.
      Otóż nie.
      Prawdziwy Piotruś Pan nawet nieraz z rozpędu (kierowany superego, zasadami rodzinnymi, strachem, albo przymusem) zakłada tę rodzinę, nawet płodzi dzieci, ale nie potrafi zupełnie wziąć za to odpowiedzialności. To jest kompleks, czyli problem z osobowością, rodzaj ułomności.
      Świadoma decyzja o wolności, nie wiązaniu się itd. to po prostu świadoma decyzja. Zaś klasyczny Piotruś Pan to po prostu w pewnym sensie emocjonalny kaleka.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Syndrom Piotrusia Pana 02.07.14, 21:05
        To "emocjonalną kaleką" jest również osoba, która zakłada rodzinę z takim osobnikiem. Czy to też kompleks piotrusia pana?
    • leanne_paul_piper Re: Syndrom Piotrusia Pana 02.07.14, 21:46
      Myślę, że mogłabym siebie określić, jako Piotrusia Pana, tudzież Wieczną Dziewczynkę;).
      Tyle, że według mojej definicji nie jest to ktoś, kto nie potrafi wziąć odpowiedzialności za siebie i innych, bo ja jak się do czegoś zobowiążę, to nie ma od tego odwołania - dlatego męczę się chociażby z w większości nie do mnie należącymi kotami.
      Dla mnie PP to ktoś, kto nie podąża tradycyjną ścieżką życiową, bo po prostu nie chce mieć dzieci, domu z ogrodem i labradora;). Za to chce np. spontanicznie wydać ze 4 tysie na weekend w Tyrolu i na Conchitę, bo ma taki kaprys, a jednocześnie ma taki związek, że może to zrobić bez żadnych negatywnych skutków dla tego związku.
      To mit, że PP nie potrafią stworzyć związku - oni po prostu muszą znaleźć odpowiedniego dla siebie partnera, który da im tyle wolności, ile potrzebują.
    • miau.weglowy Re: Syndrom Piotrusia Pana 02.07.14, 22:03
      okreeslenie rozumie sie tak, jak sie je powszechnie rozumie

      no chyba, ze na uzytek tego forum kazdy uzytkownik bedzie sobie od nowa tworzyl wlasne definicje ogolnie uzywanych pojec =wszyskiego

      chcialabym wtedy zobaczyc dyskusje na jakikolwiek temat
Pełna wersja