minasz 24.06.14, 16:19 ze jak bedziesz miala ochote pobzykac sie z jakims fajnym facetem zalozyzysz mu gumke:) czy ja jestem tylko taki nowoczesny czy wasi faceci mowia wam to samo jak wyjezdzacie same ewentualnie z kolezankami czy dziecmi na wczasy Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
berta-death Re: oddzielne wakacje- kochanie obiecaj mi jedno: 24.06.14, 17:11 Wszyscy faceci tak mówią. Kobiety swoim facetom też. Ja tam zawsze swojemu powtarzam, Zdzicho, pamiętaj o gumkach, zakładaj je na każdą możliwą cześć ciała. W końcu nie tylko na klasyczny seks mu pozwalam. Odpowiedz Link Zgłoś
minasz Re: oddzielne wakacje- kochanie obiecaj mi jedno: 24.06.14, 17:27 czy zdzicho to twoj mis? Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: oddzielne wakacje- kochanie obiecaj mi jedno: 25.06.14, 00:05 No a czyj, cudzemu bym przecież takich mądrości nie prawiła. Swojemu w zasadzie też nie, gdzieżbym brała takiego co nie wie takich rzeczy, ale jak to mawiają strzeżonego budda strzeże. Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: oddzielne wakacje- kochanie obiecaj mi jedno: 24.06.14, 17:56 Ja akurat nie słyszałam - może dlatego, że było wiadomo, jak bardzo negatywny stosunek mam do wszelkich facetów niekulturalnych, nie dbających o własne odpady. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy bzdety... 24.06.14, 17:20 Slubna jezdzi od 20-tu lat na wakacje... (od Chin po Meksyk) Ja nie jezdze, bo boje sie latania samolotami. Co ona tam robi to nie wiem, ale z ta "gumka" to chyba rozumie sie samo przez sie ? Zapewniam jednak, ze po zwiedzaniu paru Piramid np. w Egipcie, nie ma sie juz sily na inne eskapady... Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Re: bzdety... 25.06.14, 00:39 minasz napisał: > a ile wiosen ma twoja luba ze tak myslisz? duzo (jak na foro) ale 20 lat temu myslalem tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: oddzielne wakacje- kochanie obiecaj mi jedno: 24.06.14, 17:47 A co to ma wspólnego z nowoczesnością? Odpowiedz Link Zgłoś
mendigo Re: oddzielne wakacje- kochanie obiecaj mi jedno: 24.06.14, 17:52 Mnie tam dziwi, że zadajesz się z laską, której trzeba mówić takie rzeczy. Albo tyś głupi, albo ona. No chyba że nam tu ściemniasz. Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: oddzielne wakacje- kochanie obiecaj mi jedno: 24.06.14, 17:59 >ze jak bedziesz miala ochote pobzykac sie z jakims fajnym facetem zalozyzysz mu gumke:) Nie usłyszałam, ale sama zwykłam tak doradzać. Odpowiedz Link Zgłoś
man_sapiens Re: oddzielne wakacje- kochanie obiecaj mi jedno: 24.06.14, 20:17 > ze jak bedziesz miala ochote pobzykac sie z jakims fajnym facetem zalozyzysz m > u gumke:) To jacyś bezręcy za nią ganiają, że sami nie mogą? Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: oddzielne wakacje- kochanie obiecaj mi jedno: 24.06.14, 20:48 Jeśli masz dziewczynę, która miewa ochotę na innych to przede wszystkim pamiętaj, żebyś sam zakładał gumkę. Nie, mąż nie mówi mi takich rzeczy. Ja jemu też nie. Bo będąc w związku zakładamy, że oprócz ochoty człowiek ma mózg i uczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: fascynujaca nowoczesnosc: 24.06.14, 23:40 to taki pendant do Minaszowego wątku na f. Mężczyzna o tym, jak to rąbie 7 godzin pod rząd i już nie wydala. Odpowiedz Link Zgłoś
sl-14 Re: fascynujaca nowoczesnosc: 25.06.14, 14:27 Wydaje mi się, że nawet przy okazji znajomości na jedną noc, ludzie niebędący tzw. marginesem dokonują jakiejś selekcji, więc sformułowania "z kim popadnie" i "z byle kim" nieco mnie dziwią. Odpowiedz Link Zgłoś
miau.weglowy oczywiscie,ze dokonuja selekcji tzw niemarginesowi 25.06.14, 16:26 tym lepszej, im wiecej procentow w siebie wlali Odpowiedz Link Zgłoś
sl-14 Re: oczywiscie,ze dokonuja selekcji tzw niemargin 25.06.14, 16:59 > tym lepszej, im wiecej procentow w siebie wlali Tu bym polemizowała :) Odpowiedz Link Zgłoś
banksia Re: oddzielne wakacje- kochanie obiecaj mi jedno: 25.06.14, 01:52 to dosc rozsadne podejscie, bo tu chodzi o zminimalizowanie ryzyka. oczywiscie, wolalabym zeby sie nie zdarzylo. ale wiem ze ludzie popelniaja bledy i gdyby jednak sie stalo to ta zasada moze uchronic partnera, i rownie mnie, przed powaznymi konsekwencjami. dla mnie jednak ta obietnica nie jest bynajmniej przyzwoleniem "jak uzywasz gumki to sie bzykaj z kim chesz";) Odpowiedz Link Zgłoś
ksiieciiuniio Re: oddzielne wakacje- kochanie obiecaj mi jedno: 25.06.14, 03:35 Ja to bym nie potrafił być z kobietą której nie ufałbym że by mnie nie zdradziła. I imo nie ma to nic wspólnego z nowoczesnością, a wręcz z związkiem na zasadzie przeciwności jawnego „układu” – który funkcjonował właśnie w dawniejszych czasach. Już samo takie mówienie o antykoncepcji z innymi osobami może być poczytane jako ciche (lub mniej) przyzwolenie na zdradę. W sumie to mi żal ludzi którzy powchodzili w „układy” pseudoromantyczne – czy to małżeństwa czy konkubinaty – opierające się na wspólnych celach a nie na miłości. Z pozoru tylko taka podstawa jest solidniejsza, bo a nuż druga osoba zapragnie jednak czegoś innego, albo się zakocha w kimś innym z braku miłości. A tu dzieci, hipoteki, wspólny majątek, itd. – i potem się meczą i sami krzywdzą innych. I to są związki z „rozsądku”? - ja się pytam. Jak dla mnie z braku rozsądku… Odpowiedz Link Zgłoś
przeciezwiadomo Re: oddzielne wakacje- kochanie obiecaj mi jedno: 25.06.14, 08:41 Oj tam, księciuniu, przecież tyle się tu z Twoim obrzydliwym kolegą naprodukowaliście o instynktach i ich sile. Trzeba kobicie wybaczyć, przecież steruje nią instynkt! Rozmnażanie, to jest najważniejsze. Czym się różnimy od takich - dajmy na to - biedronek, albo sikorek? Niczym. Tylko nam się wydaje, że czymś :P Odpowiedz Link Zgłoś
ksiieciiuniio Re: oddzielne wakacje- kochanie obiecaj mi jedno: 25.06.14, 14:10 przeciezwiadomo napisała: > Oj tam, księciuniu, przecież tyle się tu z Twoim obrzydliwym kolegą naprodukowa > liście o instynktach i ich sile. Naprodukowaliśmy się niby ogólnie, ale tak naprawdę dla tych co są w stanie to zrozumieć. Równie dobrze mogłabyś odnieść wrażenie że tłumaczyliśmy też coś kotom czy papużkom falistym. ;-) >Trzeba kobicie wybaczyć, przecież steruje nią > instynkt! Rozmnażanie, to jest najważniejsze. Czym się różnimy od takich - dajm > y na to - biedronek, albo sikorek? Niczym. Tylko nam się wydaje, że czymś :P Zatem w świetle mojej powyższej wypowiedzi nijak mi odpowiedzieć na to pytanie, gdy się z nim w pełni nie utożsamiam, bo moje wywody były tylko w temacie zbliżone. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciezwiadomo Re: oddzielne wakacje- kochanie obiecaj mi jedno: 25.06.14, 17:06 Po prostu uważam, że jesteś mało wiarogodny :) Odpowiedz Link Zgłoś
ksiieciiuniio Re: oddzielne wakacje- kochanie obiecaj mi jedno: 25.06.14, 18:47 Mnie tam nie zależy być bardziej wiarygodny. Ja tylko przedstawiam tutaj moje przemyślenia opierające się na ogólnej wiedzy powszechnej (naukowej) i moich obserwacji. Nikogo nie zmuszam do – oświecenia. Kto chce żyć w ułudzie w której żył do tej pory to i tak żadne fakty go nie pokonają. Myślenie życzeniowe jest w naszym kraju najbardziej rozpowszechnioną formą myślenia, w odróżnieniu od logiki, i tu trzeba pokoleń i zmian społecznych by to zmienić, a nie mnie – małego robaczka. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
przeciezwiadomo Re: oddzielne wakacje- kochanie obiecaj mi jedno: 25.06.14, 18:57 Jakiego "oświecenia"? Dla mnie to nie jest żadne "oświecenie", jeśli teoryjki oparte na jakichś krzywych matematycznych i uśrednieniach zupełnie nie potwierdzają się w życiu, które ja znam. A skoro tak jest, to na co mi one? Jeszcze raz podkreślę - całe moje życie uczuciowo-związkowe w ogóle nie miałoby chyba prawa zaistnieć, gdyby te święte dla Ciebie teorie miały jakiekolwiek uzasadnienie w rzeczywistości. Nie, to nie jest myślenie życzeniowe. Ja doświadczam autentycznych zjawisk, łamiących schematy. Przynajmniej w dziedzinach męsko-damskich. No, chyba że ja jestem tak super-ekstra-wyjątkowa. Ale wątpię, mówiąc szczerze. Zawsze miałam się raczej za jedną z wielu - w pewnych kwestiach może i mam jakieśtam zdolności, w innych jestem zupełnie przeciętna. Poza tym "wiedza naukowa" - śmiechu warte. Nazywanie psychologii i jej pochodnych "nauką" musi rozśmieszyć każdego racjonalnie myślącego człowieka. Dziwię się, że Ty, mieniąc się ateistą, jednocześnie jesteś takim gorącym wyznawcą tych bredni. Dobra rada - naucz się odróżniać naukę od pseudo-nauki. No i na koniec - Ty przyznajesz jednak, że to są Twoje przemyślenia. Więc jakim prawem nazywasz je oświeconą nauką? Prawem testosteronu, którego poziom masz najwyraźniej na tyle wysoki, by każdą bzdurę uważać za prawdę objawioną. Odpowiedz Link Zgłoś
ksiieciiuniio Re: oddzielne wakacje- kochanie obiecaj mi jedno: 25.06.14, 22:00 Ja nigdzie w swoich wypowiedziach nie pisałem o tym że odczuwanie nie istnieje, a tylko 100% instynktu/podświadomości. Taka interpretacja wynikła z czego? Albo po łebkach czytasz to co ja pisuję, przeskakując teks, albo bez zrozumienia. Psychologia nie jest nauką ścisłą, i mimo tego że jest ciężka do badania, pełna luk, błędów, interpretacji, itp. – to jednak jest nauką. Alternatywą jest przyjęcie że siedzą tam w głowie krasnoludki i wciskają nam skrypty z odpowiedziami. ;-) Myślisz że np. fizyka teoretyczna się wiele różni od tego? Tam to dopiero wymyślają „szalone” teorie. :D Era „praw” naukowych prostych jak budowa cepa – które by rozumiał przeciętny zjadacz chleba minęła wraz z Newtonem. Chyba że jest ktoś uparty jak muł – i gdy czegoś nie rozumie – to dla niego nie jest nauka… Rozumiesz np. to że żyjesz w świecie 10-cio wymiarowym a nie 3-rój wymiarowym – według współczesnej fizyki? Co do mojej wypowiedzi: „oświecenie” było ironią po sporej części, bo przeważnie staram się w moich wypowiedziach dawać znać iż są to moje przemyślenia, a nie objawiania proroka. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mm969696 Re: oddzielne wakacje- kochanie obiecaj mi jedno: 25.06.14, 16:08 Myślę ze jak ludzie nie maja ochoty spędzić ze sobą urlopu tzn. że ten związek się już wypalił i zarówno tobie jak i jej nie zrobi różnicy z kim sie prześpi. Dlatego jej na to dajesz przyzwolenie. Odpowiedz Link Zgłoś
sl-14 Re: oddzielne wakacje- kochanie obiecaj mi jedno: 25.06.14, 17:13 Ojtam, ojtam. A jeśli jedno chce na narty, a drugie na plaże? Albo nie mogą zgrać urlopów? Naprawdę nie trzeba zawsze wyjeżdżać razem, no chyba że mówimy o związku nierozłączek lub takim góra studenckim, wtedy rzeczywiście częściej występują syjamskie potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: oddzielne wakacje- kochanie obiecaj mi jedno: 25.06.14, 17:44 >A jeśli jedno chce na narty, a drugie na plaże? No wlaśnie, tym bardziej, gdy drugie nawet pływać nie potrafi. Odpowiedz Link Zgłoś