madzialenka_live
27.06.14, 12:42
Mam chrześniaczkę, która od kilku lat mieszka w Kanadzie. Dopóki mieszkała w polsce miałyśmy dobre kontakty, starałam się dbać o nią, zawsze pamiętałam, z jej matką także bardzo się lubiłyśmy W zeszłym roku przyleciała do Polski w odwiedziny- nie znalazła chwili czasu aby się ze mną zobaczyć, w tym roku historia się powtórzyła. Z jej matką przez rok kontakty nieco się rozluźniły ( wiem od innych, że jej syn dostał prawomocny wyrok za przemyt narkotyków a mąż odszedł), a chrzesniaczka 3 tyg temu ponownie przyleciała do Polski. Jej matka dzwoniła tuż przed jej przylotem, że Wera przyjeżdża, a teraz nastała cisza - obie się nie odzywają. Ja jestem bardzo rodzinna i chciałabym się spotkać z chrześniaczką, pogadać jak jej się żyje w Kanadzie- a tu nic. Napisałam przez fb- zero odpowiedzi, mam wrażenie że jej matka za wszelką cenę stara się nie dopuscic do spotkania, bo boi się, że wyjdą na jaw rodzinne tajemnice, ze Wera wypaple wszystko. Jest mi naprawdę przykro, nie wiem już co zrobić, o co im chodzi i jak się zachować w tym wszystkim.