Rozstania, rozstania, rozstania

28.06.14, 14:10
Na przykład taka Edzia ze swoim panem się rozstała na rzecz młodszego, po czterech latach. Smuteczek.
Ja też mam zaliczone rozstanie ze spodniami, które zalegały w szafie bo przecież jeszcze nałożę i tak zakładałam 2 lata.
Oraz ze starym mieszkaniem jeszcze.
A wy, zaliczyłyście jakieś rozstania?
    • berta-death Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 14:12
      Nie może być. Edzia się rozstała?!?!
      • ursyda Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 14:43
        Dasz wiarę? Oficjalnie na fejsie napisała. Capsem po części. Także bez żartów.
    • sfornarina Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 14:23
      Z połową szafy, w którą się nie mieszczę.
      • ursyda Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 14:44
        Nie mieścisz się w szafie???
        • sfornarina Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 14:53
          > Nie mieścisz się w szafie???

          Jak tak dalej pójdzie to się w szafie niebawem też nie zmieszczę:)
          • ursyda Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 16:01
            Kupimy nową szafę:)
            • wersja_robocza Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 18:51
              Taką trzydrzwiową! Z lustrem. :cool:
              • ursyda Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 19:38
                Lustro wewnątrz, skoro już do tej szafy wlezie.
                • sfornarina Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 20:01
                  Bez lustra! Lustro Twój największy wróg:)
                  • ursyda Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 20:47
                    I waga!
                    • sfornarina Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 20:52
                      > I waga!

                      Tejże na szczęście nie posiadam:)
    • znana.jako.ggigus Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 16:22
      ładny ten były EG. W ogóle miała ładnych chłopaków. Nie wiem, jak jest teraz.
      A co do spodni - jeden raz byłam odważna i wyrzuciłam, czyli oddałam wszystkie rzeczy, których nie miałam na sobie ostatni rok. Bez wymówek - przerobię, schudnę i takie tam. To było świetne uczucie, pusta szafa.
      • ursyda Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 16:29
        Tez tak robię od czasu do czasu a z byłych edzi to nie podoba mi się żaden, każdy z nich wygląda jak waginosceptyk.
        • berta-death Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 17:02
          Waginosceptyk, cóż za poprawność polityczna. ;D
          • ursyda Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 19:38
            W dodatku pisałam szeptem i w międzyczasie szeleściłam folią bo chyba jestem podsłuchiwana.
            • candied Re: Rozstania, rozstania, rozstania 03.07.14, 22:20
              Przez Ciebie i sixe żałuję, że na forum nie ma "lajków" :)
    • wersja_robocza Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 18:52
      W życiu! Ani razu z niczym. Do dzisiaj noszę sukienkę od komunii.
      • ursyda Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 19:39
        A wianek? Wisłą pewnie popłynął:P
        • wersja_robocza Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 22:36
          Nie wypominaj mi.:P
    • lenka.magdalenka Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 19:28
      fakt zrobiłam porządek w szafie i wywaliłam sporo ciuchów które tylko zalegały i czuję z tego powodu ogromną ulgę a ile miejsca się zrobiło aż miło patrzeć ;)
      Rozstaję się powoli acz stanowczo z wampirami energetycznymi

      • ursyda Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 19:40
        Co ci one robią te wampiry?
        • lenka.magdalenka Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 20:01
          > Co ci one robią te wampiry?

          szkoda wątku no to aby pisać o tym serio
          • ursyda Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 20:12
            Spoko, to mój wątuś rób co chcesz :)
    • wiarusik Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 19:34
      właśnie rozstałem się z brudem po wyjściu z wanny.
      • ursyda Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 19:40
        Spłukałeś wannę?
        • wiarusik Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 19:42
          mam ci przysłać zawiesinę, czy co?
          • ursyda Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 19:46
            Skoro masz zawiesinę to znaczy, że nie spłukałeś b.r.u.d.a.s.i.e!
            • wiarusik Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 19:49
              po prostu jestem gotowy wysłać jutrzejszą.
              • ursyda Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 19:52
                Fuja.
                • wiarusik Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 19:53
                  myślałem, że lubisz. ja też mam fetysze.
                  • ursyda Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 19:55
                    Zawiesinki? Czy wydzielinki?
                    • wiarusik Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 19:57
                      nie załatwiam się do wanny. no więc jak? machniom?
                      w zamian przyślij przechodzone rajstopy :P
                      • ursyda Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 20:11
                        Nie chodzę w rajstopach.
                        • wiarusik Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 20:13
                          pończochy? podkolanówki?
                          • ursyda Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 20:44
                            https://www.lajn.pl/i/cms/kalesony-slant-acid-print-w11-12_d.jpg
                            • wiarusik Re: Rozstania, rozstania, rozstania 28.06.14, 22:05
                              już sobie wyobrażam tą co to nosi. twoje? aaaale seks...
    • ursyda A, i jeszcze 28.06.14, 19:47
      Melasia z Desperadosem się rozstało co już mnie kompletnie rozbiło! Gdzieś czytałam.
      • lenka.magdalenka Re: A, i jeszcze 28.06.14, 20:04
        co nas tam rozstania obcych bab obchodzą
        znajdą kolejnego nawet te dobrze po 50-siątke
        • ursyda Re: A, i jeszcze 28.06.14, 20:11
          No bo jak się tak tam wszyscy wymieniają to fajnie popatrzeć jak jakaś para utrzyma się dłużej.
    • sammia Re: Rozstania, rozstania, rozstania 29.06.14, 20:14
      Mialabym pare obiektow 'do rozstania', a jakze:
      - cudna spodniczka bombka - wciaz jednak wierze, ze zrzuce te 15kg, zapewne w nastepnym wcieleniu, poki co, trzymam ja,
      - notatki ze studiow sprzed 11lat - zbyt wiele trudu mnie kosztowalo je zdobyc, by teraz ot tak wyp..., wiec za kazdym razem wychodza obronna reka z akcji porzadkowych,
      - kolekcja butow od Rylki - jakies 6 par, niewynoszone, z dluuugimi noskami, czekam na nawrot mody na takiez modele, przecie kurde nie wywale dobrych butkow ze skory,
      - otwarty sloik z buraczkami, stoi w lodowce, nie umiem podjac zadnej decyzji co don. Stwierdzam jednak brak jakichkolwiek zmian organicznych czy zalazkow kultur bakterii :) w onym.
      • czoklitka Re: Rozstania, rozstania, rozstania 01.07.14, 23:39
        >kolekcja butow od Rylki - jakies 6 par, niewynoszone, z dluuugimi noskami,
        >czekam na nawrot mody na takiez modele, przecie kurde nie wywale
        > dobrych butkow ze skory,

        ale w tych czubach noga wygląda strasznie!
      • liisa.valo Re: Rozstania, rozstania, rozstania 08.07.14, 19:31
        > - notatki ze studiow sprzed 11lat - zbyt wiele trudu mnie kosztowalo je zdobyc,
        > by teraz ot tak wyp..., wiec za kazdym razem wychodza obronna reka z akcji por
        > zadkowych,

        Mam ten sam problem. Tyle się napracowałam i co... na makulaturę, tak po prostu?
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Rozstania, rozstania, rozstania 29.06.14, 20:22
      rozstania to każdy miewa, ja pracuję nad powrotem ;)

      • wez_sie Re: Rozstania, rozstania, rozstania 08.07.14, 13:24
        do tej eks co sobie pouzywales? hihihi
    • headvig Re: Rozstania, rozstania, rozstania 29.06.14, 22:16
      w końcu rozstałam się z rowerem, który kupiłam za przyczyną pewnego kolarza, a który rower kosztował mnie 5 moich ówczesnych wypłat. odzyskałam po latach 1/4 pieniędzy, kolarza straciłam na zawsze.
    • miau.weglowy Re: Rozstania, rozstania, rozstania 29.06.14, 23:32
      ano i wykrakalas mi...
      • ursyda Re: Rozstania, rozstania, rozstania 01.07.14, 20:29
        Co się stało?
        • miau.weglowy Re: Rozstania, rozstania, rozstania 01.07.14, 21:49
          kolejne rozczarowanie czlowiekiem. totalne i nagle, wiec tym bardziej jest to przygnebiajace.
    • a_nonima Re: Rozstania, rozstania, rozstania 30.06.14, 13:09
      Ja mam na koncie niedawne rozstanie.
      Smutno mi jeszcze.
    • coffei.na Re: Rozstania, rozstania, rozstania 30.06.14, 13:17
      Uhm! Ze snem,jędrnym biustem,figurą i forsą na swoje fatałaszki :-P
      Co jeszcze kutwa! :-)
    • firenziano Zaliczylismy, a jakze... 30.06.14, 13:17
      ursyda napisała:
      > A wy, zaliczyłyście jakieś rozstania?

      Zaliczylismy ,a jakze - z grzywka.
      I od 20-tu lat po tym rozstaniu nie mozemy sie pozbierac.
    • czoklitka Re: Rozstania, rozstania, rozstania 01.07.14, 23:33
      Ostatnio wyrzuciałam grafitowy angorzasty sweterek z bufiastymi rękawkami i ładną koronką na plecach - nie miałam go na sobie ani razu od pięciu lat; wyzbyłam się także czarnej obcisłej dzianinowej bluzeczki - również nie miałam okazji ubrać jej ani razu od kilku lat.

    • alpepe Re: Rozstania, rozstania, rozstania 03.07.14, 22:47
      Ja się rozstałam z rowerem, pewnie pojechał do starej ojczyzny, ale w piwnicy już czeka miętowe cudo za kupę kasy na dokręcenie pedałów i wyprostowanie kierownicy.
      A córka we wtorek rozstaje się z podstawówką, jutro miał być ostatni festyn szkolny, ale znaleziono sowiecką bombę w pobliżu i szkoła jest ewakuowana, jutro będzie rozbrajanie, z festynu nici.
      • eat.clitoristwood Re: Rozstania, rozstania, rozstania 05.07.14, 01:08
        alpepe napisała:
        >(...)ale w piwnicy już czeka miętowe cudo za kupę kasy na dokręcenie pedałów i wyprostowanie > kierownicy. (...)

        Nabyłaś wysyłkowo?

        Ja od czasu do czysu przeżywam rozstania z ulubionymi częściami garderoby.
        Jako półmatuzalem pochowałem już ich wiele.
        • alpepe Re: Rozstania, rozstania, rozstania 07.07.14, 07:07
          oczywiście, że wysyłkowo. Przyjechało bydlę z ramą 55cm i 28-calowymi kołami w kartonie 2 metry. Kurier pomógł mi wypakować, oblukałam, wszystko pięknie.
          • leptosom Re: Rozstania, rozstania, rozstania 07.07.14, 10:06
            gdybyś bliżej mieszkała, bym wyprostował i dokręcił. ;)
            • leptosom Re: Rozstania, rozstania, rozstania 07.07.14, 10:07
              ps. a wiesz w którą stronę dokręca się pedały?
              • alpepe Re: Rozstania, rozstania, rozstania 07.07.14, 12:42
                nie wiem, ale sobie poradzę, najbardziej mnie w tym montażu przeraża to, że muszę wytachać skrzynkę z narzędziami i poszukać odpowiednich narzędzi, sam montaż już nie.
                • leptosom Re: Rozstania, rozstania, rozstania 07.07.14, 13:01
                  lewy w lewo, prawy w prawo!
                  po co skrzynka? do pedałów odpowiedni klucz płaski ew. imbus.
                  do kierownicy raczej imbus.
                  • alpepe Re: Rozstania, rozstania, rozstania 07.07.14, 13:15
                    w skrzynce są imbusy.
          • mazgalis Lipa to jest. :P 07.07.14, 12:23
            alpepe napisała:

            > oczywiście, że wysyłkowo. Przyjechało bydlę z ramą 55cm i 28-calowymi kołami

            Iiii, słaby. W tym sezonie tylko 27-inchin. :P
            • alpepe Re: Lipa to jest. :P 07.07.14, 12:35
              bydlę to musi mieć 28. Taki, jutro sobie kupię lakier do paznokci pod kolor:
              www.zweiradnetz.de/raeder/touringraeder/victoria-retro-3-4-damenrad-28-zoll-mint-3-gang-nexus-2014-rh55-kaufen
              • zbyfauch Re: Lipa to jest. :P 07.07.14, 13:31
                alpepe napisała:
                > www.zweiradnetz.de/raeder/touringraeder/victoria-retro-3-4-damenrad-28-zoll-mint-
                > 3-gang-nexus-2014-rh55-kaufen

                Ładny.
                Tam, gdzie mieszkasz, nie musisz pedałować pod górkę? Bo trzy biegi to niewiele.

                Ja sobie ostatnio kupiłem 29-tkę na tłustych opąkach, z 27-oma biegami.
                Ale ja mam górki.
                • alpepe Re: Lipa to jest. :P 07.07.14, 13:59
                  najdalej to chyba ze 3 km raz na ruski rok, reszta do dwóch kilometrów, głównie sklep i księgowa, miejskich rowerów nie ma chyba ze zbyt dużą ilością przerzutek, chciałam mieć lekki, a taki, że się siedzi jak na tronie. Zakup na firmę, to zaszalałam, jak nie ukradną, to będzie git.
                  • znana.jako.ggigus lekki nie jest 07.07.14, 22:16
                    17 kg i trzy biegi tylko?. Retro pełną gębą.
                    Zapinaj zawsze do płotu, stałych elementów, to nie ukradną.
                    • alpepe Re: lekki nie jest 07.07.14, 23:24
                      Słonko, poprzedni był cięższy, a mniejszy, w nocy złodziej przyszedł z nożycami do cięcia metalu (Bolzenschneider) i tyle mi było po rowerze, do tego już kupiłam podkowę i łańcuch, wszystko w zieleni, ale jak ktoś się uprze, to poczeka, aż odepnę rower, przewróci mnie i sam wsiądzie.
                      • znana.jako.ggigus lekki nie jest do jazdy po miescie 08.07.14, 07:25
                        no i te 3 biegi - malo.
                        a co nozyc - kup specjalny zamek z grubym lancuchem, spytaj w sklepie. Slonko, jezdze od ponad 13 lat rowerem, nikt mi go jeszcze nie ukradl, wiec wiem, co pisze. Bo tez mi przecieli pod urzedem w centrum miasta zamek z cienkim drutem nozycami, ale na szczescie rower zostawili. a ja mam prawdziwy rower retro - damska kolarzowke, leciutka z lat 80.
                        • alpepe Re: lekki nie jest do jazdy po miescie 08.07.14, 08:33
                          te 3 biegi to w sam raz, do niczego mi nie jest więcej potrzebne, a miałam taki z milionpińcetstodziwińcet, więc wiem, co mówię, i daruj sobie rady odnośnie kradzieży rowerów, bo najwyraźniej nie masz pojęcia, jak jest Berlinie. Mieszkam niedaleko drogi wyjazdowej w stronę Polski i tu są specjalne bandy wyspecjalizowane w szybkim przerzucie rowerów za granicę. Miałam taki zamek, że można by nim zabić i rower stał przypięty w podwórzu. A wcześniej też przez trzy czy cztery lata nikt się nie połaszczył.
                          I co do lekkości, to kompletnie nie rozumiem, o co kaman, to rower miejski, potrzebny, by zawieźć papiery księgowej lub skoczyć po coś do sklepu, musiał być jak najlżejszy spośród dużych rowerów miejskich, więc alu, by mi było łatwo tachać go z piwnicy, mieć co najmniej jeden bieg, ale więcej mi nie potrzeba na kilometr jazdy, no i mieć dużą ramę, by było mi wygodnie jeździć, wszystkie warunki spełnione, więc nie wiem, o co ci chodzi.
                          • leptosom Re: lekki nie jest do jazdy po miescie 08.07.14, 09:08
                            wszystkie warunki spełnione, więc nie wiem, o co ci chodzi.

                            chodzi o to, żeby spróbować wykazać, że nie rozumiesz, nie znasz się i nie wiesz o co chodzi,
                            a zakup sprawiający ci zadowolenie jest funta kłaków wart, bo ona zaś ma niebywały poobijany, rdzewiejący, skrzypiący, trzydziestoletni rower, który trzyma w pokoju lub na korytarzu o czarnych ścianach od jego opon i używa go 2, 3 razy w roku.
                            • znana.jako.ggigus ano niestety troche sie mylisz 08.07.14, 11:34
                              mniejsza o szczegoly
                          • znana.jako.ggigus rada na temat kradziezy jest prosta 08.07.14, 11:31
                            potrzebujesz tak grubego lancucha, aby go nie dalo sie przeciac. Pytasz o to w sklepie rowerowym, albo sama po latach widzisz, ze jedne zamki sa to tez drut, solidny, ale cienki, no niezbyt gruby, a inne zamki, jak moj, to lancuch. Spowity w tkanine i nie da sie go niczym przeciac. O ile przypinasz rower do stabilnego slupa itepe, nikt ci go nie ukradnie. Bo solidny zamek bez stabilizacji tez mozna podniesc. ALbowiem to urzodzenie do przecinania tez ma granice rozwarcia.
                            Droga wyjazdowa nie ma z tym nic wspolnego.
                            Rowerem po Berlinie jezdzilam i to sporo:)
                            Na lekkim rowezre sie fajnie jezdzi. To wszystko. W duzym miescie jak Berlin to wazna rzecz, no ale Ty nie jezdzisz prawie.
                        • znana.jako.ggigus PS nowy rower za tyle forsy 08.07.14, 11:32
                          warto zabezpieczyc. Nawet jak jest na firme.
                          • alpepe Re: PS nowy rower za tyle forsy 08.07.14, 18:26
                            pasażu o podkowie i łańcuchu na kłódkę nie napisałam?
                            • znana.jako.ggigus napisalam o grubosci lancucha 08.07.14, 20:02
                              sam lancuch, niestety niewiele daje. Ale masz racje, ze nie musisz przyjmowac niczyich rad.
                              W kazdym razie przykro mi, ze cie to tak irytuje:))) Chociaz mnie bawi Twoje podejscie nie wiem czy do mnie , czy do innych - z gory zakladasz, ze ja /inni?? niczego nie wiem/y w temacie. I to jest, musze przyznac, zabawne, bo mam w zwyczaju malo pisac o rzechach, na ktorych sie nie znam. To mnie nie interesuje z reguly.
                              Ale Twoje zalozenia i ocena innych i Twoj ton i Twoje irytacje to Twoja sprawa.
                              • eat.clitoristwood Rozstańcie się w pokoju bo z wątku 08.07.14, 20:10
                                o rozstaniach jakiś sadomaso się robi, łańcuchy, kłódki, kajdanki ...
                                • znana.jako.ggigus i jeszcze grubosc odgrywa uwage, ze przypomne 08.07.14, 20:11
                                  lubieznie.
                              • alpepe Re: napisalam o grubosci lancucha 09.07.14, 12:49
                                a co napisałaś o grubości łańcucha? Jaki to dla ciebie gruby łańcuch niby? Jeśli mi łańcuch waży 800 gram, a jest krótki, to chyba jest też gruby, czy nie? Czemu zakładasz, że poza tobą nikt nie potrafi zabezpieczyć roweru przed kradzieżą. Nie, twoje rady to nie są dobre rady, tylko jakieś dziwne niesamowite czepialstwo, piszę, że chciałam lekki rower miejski, więc kupiłam aluminiowy, to mi piszesz, że miejskie nie są lekkie. No przecież wiem, dlatego chcąc mieć rower miejski wybrałam najlżejszy przy tych parametrach. Jakbym chciała lekki rower, to kupiłabym choćby i kolarzówkę albo małego aluminiowego składaka, ale chciałam miejski z dużą ramą, co tu jest do wtrącania? Piszesz mi, jak przypinałaś rower, jakbyś za cholerę nie potrafiła zrozumieć, że banda trudniąca się zawodowo kradzieżą rowerów, jak ma coś upatrzone, to bierze nożyce do cięcia metalu, bierze szlifierkę akumulatorową, bierze w końcu ciekły azot i nie ma bata, każdy rower ich, pytanie tylko czy ich ktoś nie spłoszy. Ostatecznie zdarzają się tu zwyczajne rabunki roweru, rowerzystę się zrzuca i w nogi na rowerze. U mnie wystarczyły nożyce. Starszej córce chciał jakiś patałach ukraść rower i sprzedać za wino i tak kręcił rower wokół osi przedniego koła, że zniszczył przewody przerzutek i hamulców, a rowera nie ukradł, a zamek był za 10 euro, więc to nie kwestia łańcucha. To kwestia szczęścia. Eksperci są zdania, że powinno się zabezpieczyć rower zamkiem lub zamkami za 10 procent ceny. To zrobiłam, różne rodzaje zabezpieczeń, do tego dojdzie chyba jeszcze wydrapane po polsku: nie kradnij.
                • leptosom Re: Lipa to jest. :P 07.07.14, 14:16
                  27 to iluzja. praktycznie dostępnych jest połowa z tego, a wykorzystywanych jeszcze mniej.
      • firenziano sowiecka ? - niekoniecznie. 07.07.14, 17:03
        alpepe napisała:
        znaleziono sowiecką bombę w pobliżu


        sowiecka ? - niekoniecznie.
        wiekszosc bomb spadajacych w czasie wojny na Berlin - to byly bomby amerykanskie i angielskie
        warto o tym pamietac, gdyz sa tacy, ktorzy chcieliby to zapomniec.
        • alpepe Re: sowiecka ? - niekoniecznie. 07.07.14, 23:33
          za Berliner Morgenpost: sowjetische Fliegerbombe.
          za Berlin.de: Bombe sowjetischer Bauart.
    • rotkaeppchen1 Re: Rozstania, rozstania, rozstania 05.07.14, 00:16
      Ja sie z praca rozstalam, po 3,5 roku zwiazku. Porzucilam ja dla nowej, mlodszej i bogatszej :-)
    • mazgalis Edzia Gy? Pamiętam tamten dzień - dzień rzutów. 07.07.14, 01:06
      óla napisała:
      > Na przykład taka Edzia ze swoim panem się rozstała na rzecz młodszego, po czter
      > ech latach. Smuteczek.

      O, dnió ów!

      https://wgrajo.pl/img/rzucila.jpg

      https://wgrajo.pl/img/schramfkf.jpg

      I nawet GW umiała się znaleźć, i też na jedynce zapodała o rzucaniu:

      https://wgrajo.pl/img/wyborcza.jpg


      Norrrmalnie fotoszok! =O
    • anna_sla Re: Rozstania, rozstania, rozstania 07.07.14, 22:53
      ja niedługo rozstanę się z moją obecną pracą. Właśnie dziś złożyłam wypowiedzenie. Dość orki za marne pieniądze
      • leptosom Re: Rozstania, rozstania, rozstania 08.07.14, 09:11
        anna_sla napisała:

        > ja niedługo rozstanę się z moją obecną pracą. Właśnie dziś złożyłam wypowiedzen
        > ie. Dość orki za marne pieniądze

        To jeszcze trochę poorasz. A za oknem słońce :)
        • znana.jako.ggigus mozna isc do lekarza 08.07.14, 11:39

    • liisa.valo Re: Rozstania, rozstania, rozstania 08.07.14, 17:13
      Ja mam na koncie rozstanie z zauroczeniem Patrykiem Mikiciukiem. Tylko dla niego oglądam (oglądałam) TVN Turbo i nawet posiadłam pewną wiedzę na temat aut, a tu się dowiedziałam wczora z wieczora, że on nie dość, że ma kobietę znaną ze związku z Borysem Szycem, to jeszcze ma z nią dziecko.
      • liisa.valo Re: Rozstania, rozstania, rozstania 08.07.14, 17:14
        A, niedługo rozstaję się też z obecną pracą i obecnym miejscem zamieszkania.
    • poprostu_basia Re: Rozstania, rozstania, rozstania 09.07.14, 11:18
      Też się niedługo z praca rozstanę :)
      • liisa.valo Re: Rozstania, rozstania, rozstania 09.07.14, 15:57
        Jakaś epidemia :)
    • eat.clitoristwood Mię się ciżma lewa rozlazła. 09.07.14, 11:46
      Zawiezę jom do szefca w Wejherowie i dam ostatnią szansę przed rozstaniem.
Pełna wersja