Gość: viki
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.08.04, 19:52
Czesc!Spotykam sie od jakiegos czasu z chlopakiem,ktory zajmuje sie
fotografia. Interesuje sie w duzym stopniu fotografiami kobiet (w tym aktow).
Jakos dziwnie sie z tym czuje, bo mimo, ze twierdzi ze mnie kocha to i tak
ciagle zadaje sobie pytanie dlaczego wlasnie akty? Przeciez jest tyle innych
typow zdjec. Nie daje mi spokoju swiadomosc,ze gdy nie jestesmy razem to on
siedzi i oglada/robi zdjecia nagich pieknych kobiet.Czuje sie wtedy jakbym
byla jedna z wielu,a nie ta jedyna, jakby on szukal tam tego czego nie
znajduje u mnie. Troche z nim juz rozmawialam na ten temat ale jego argumenty
do mnie nie trafiaja.Nie wiem czy angazowac sie dalej w ten zwiazek, bo chyba
nie potrafie zyc ze
swiadomoscia, ze jego fascynuje piekno cial innych kobiet.
Czy ktoras z Was byla w podobnej sytuacji? Jak sie to skonczylo? (Nie chodzi
o to ze jestem chorobliwie zazdrosna, bo nie jestem).
pozdrowienia