Niespodziewany całus w komunikacji podmiejskiej

04.07.14, 14:26
Jechałam kiedyś busem, zamyślona. I nagle czuję na policzku całuska, a obok słyszę głos:
-Jest pani piękną kobietą.
Odwracam się, a tu nieznajomy facet, młody, choć urody nieszczególnej, który mnie właśnie pocałował, idzie ku drzwiom wyjściowym.
-Ale co pan robi? - zapytałam dla przyzwoitości. Przyszło mi do głowy, że idąc tropem rozumowania psycholożki, do której kiedyś chodziłam, takie całowanie obcej kobiety znienacka jest przemocą. Ale wcale tego tak nie odczułam!
-Wysiadam - odpowiedział nieznajomy, i wysiadł, bo bus zatrzymał się na przystanku; reszta pasażerów zaśmiała się.
Byłam trochę zawstydzona, ale... ten całus był bardzo przyjemny. Może dlatego, że byłam jakiś czas po rozstaniu z byłym facetem (z którym i tak rzadko się widziałam, tylko gadałam internetowo), i byłam spragniona męskich pocałunków. Nie wiadomo, czy tak samo bym się czuła, gdybym z kimś była. W każdym razie, kiedy wysiadłam na swoim przystanku i idąc, przypominałam sobie tę przygodę, również wybuchnęłam śmiechem.

Co o tym myślicie? Zdarzyła wam się kiedyś, kobiety, podobna przygoda? Jak byście zareagowały na moim miejscu? Czy, jeśli nie lubicie podobnych przygód (bo jednak odczuwacie to jako przemoc, albo jesteście zajęte), macie jakieś sposoby, żeby się przed nimi chronić? Kim mógł być nieznajomy facet? Czy istnieje opcja, że był normalny, tylko tak szaleńczo mu się spodobałam, że nie mógł się oprzeć i tak mu się zdarzył jeden niewinny całusek? Czy może skoro potrafi znienacka pocałować, istnieje opcja, że pójdzie dalej i zrobi coś, czego druga strona sobie w ogóle nie życzy? Dlaczego współpasażerowie się śmiali i co mogli sobie pomyśleć o mnie i o owym facecie?
    • obrotowy Spokojnie, jak na wojnie... 04.07.14, 14:39
      yasemin napisała:
      Dlaczego współpasażerowie się śmiali i co mogli sobie pomyśleć o mnie i o owym facecie?

      smiali sie, gdyz sytuacja byla zabawna , a pomysleli sobie na ktorym przystanku wysiadaja,
      yo nie pomylic sie z losem tak , jak Ty :)
    • piataziuta Re: Niespodziewany całus w komunikacji podmiejski 04.07.14, 14:43
      Ja bym dała po mordzie a potem poszła się zaszczepić.

      Ale skoro tobie się podobało to się po prostu ciesz, po co te rozkminy?
      • obrotowy na co ? 04.07.14, 14:53
        piataziuta napisała:
        > Ja bym dała po mordzie a potem poszła się zaszczepić.


        ale na co (dac sie zaszczepic)?

        - chyba , ze na wscieklizne ?
    • berta-death Re: Niespodziewany całus w komunikacji podmiejski 04.07.14, 14:44
      Ja to bym chyba zapytała: a nie zaraził mnie pan czymś? Zdecydowanie nie było to higieniczne.
      • magnusg Re: Niespodziewany całus w komunikacji podmiejski 04.07.14, 14:51
        Przeciez pocalowal w policzek, a nie wsadzil jezor do szyi.Bez przesady
        • six_a Re: Niespodziewany całus w komunikacji podmiejski 04.07.14, 15:14
          a jakby ciebie w busie pederasta pocałował, albo tusk, to byś inaczej gadał.
          • magnusg Re: Niespodziewany całus w komunikacji podmiejski 04.07.14, 15:18
            To by wysiadl przez zamkniete okno:)
            Ale ja nie popieram tego czego on jej zrobil,tylko kwestionuje,ze od pocalunku w POLICZEK mozna sie od razu czyms zarazic.To chyba przesada,bo przeciez nierzadko caluje sie na przywitanie osoby obce i tez pozniej nie lece do lekarza robic jakies testy-na co niby te testy mialy by byc?
          • obrotowy ale z Twojego , tobym sie ucieszyl... n/t 05.07.14, 16:46
            six_a napisała:
            > a jakby ciebie w busie pederasta pocałował, albo tusk, to byś inaczej gadał.
            >
          • kom.uh Re: Niespodziewany całus w komunikacji podmiejski 06.07.14, 09:49
            Tusk to chyba z kwiatami do dziewczyn wali. Ale od zdrajcy nie chcą bukietów.
    • six_a Re: Niespodziewany całus w komunikacji podmiejski 04.07.14, 15:11
      >Kim mógł być nieznajomy facet?
      spajdermenem.
    • mocno.zdziwiona Re: Niespodziewany całus w komunikacji podmiejski 04.07.14, 15:13
      Nie życzę sobie obcej mordy na moich policzkach. Obce mordy mogą mieć opryszczkę albo cholera wie co, mogą być obślinione, śmierdzące i przede wszystkim obce. Wkurzyłabym się na maksa też temu, że jak dla mnie to jest niedopuszczalne przekroczenie wszelkich granic intymności / bezpieczeństwa (chodzi mi o odległość jaką zajmujemy w rozmowie z obcymi). Za sam komplement bym podziękowała, za całusa dała w ryło.
    • samuela_vimes Re: Niespodziewany całus w komunikacji podmiejski 04.07.14, 15:13
      bleee
    • maitresse.d.un.francais Chwała Bogu nie jestem 04.07.14, 17:59
      bardzo piękną kobietą!

      Zabiłabym spojrzeniem.
    • czoklitka Re: Niespodziewany całus w komunikacji podmiejski 04.07.14, 18:20
      >Co o tym myślicie?

      Za daleko facet się posunął. Kiedyś miałam podobną sytuację, lecz facet chyba próbował się przytulić, co skończyło się spoliczkowaniem z mojej strony natomiast na odchodne usłyszałam coś w stylu, że jestem wariatką.
    • leptosom Re: Niespodziewany całus w komunikacji podmiejski 04.07.14, 18:22
      Czy może skoro potrafi znienacka pocałować, istnieje opcja, że pójdzie dalej i zrobi coś, czego druga strona sobie w ogóle nie życzy?

      Istnieje. Nie takie rzeczy ludzie robią w komunikacji. Często ku obopólnemu zadowoleniu :)
      • maitresse.d.un.francais Re: Niespodziewany całus w komunikacji podmiejski 04.07.14, 18:26
        leptosom napisał:

        > Czy może skoro potrafi znienacka pocałować, istnieje opcja, że pójdzie dalej i
        > zrobi coś, czego druga strona sobie w ogóle nie życzy?
        >
        > Istnieje. Nie takie rzeczy ludzie robią w komunikacji. Często ku obopólnemu zad
        > owoleniu :)

        Dobra leptosom, to jak cię zgwałci jakaś żwawa osiemdziesiątka, to ku OBOPÓLNEMU zadowoleniu. :-PPP
        • leptosom Re: Niespodziewany całus w komunikacji podmiejski 04.07.14, 18:32
          Zależy, jak to zrobi :))
    • zbyfauch Re: Niespodziewany całus w komunikacji podmiejski 04.07.14, 18:26
      Kiedyś dałem nieznajomej kwiatka, pod kinem Bajka. Podziękowała z uśmiechem.
    • ijonaa.tichy Re: Niespodziewany całus w komunikacji podmiejski 05.07.14, 10:31
      Mnie kiedyś letko zawiany kolo dał różę w tramwaju, bo taka miła i śliczna jezdem ;)
      Nie, nie pomyślałam, że się od niej alkoholizmu nabawie :P
    • sl-14 Re: Niespodziewany całus w komunikacji podmiejski 05.07.14, 10:52
      Za naruszanie nietykalności cielesnej powinno się dawać po pysku. Facet mógł być "normalny", ale z tych, którzy uważają, że nieznajomą kobietę na ulicy można zaczepiać i "komplementować", ona jeszcze powinna się cieszyć z takich dowodów uznania, a jej chęci lub ich brak nie maja nic do rzeczy. Na forum SV był jakiś czas temu wątek na podobny temat, niestety raczej smutny w wymowie. Pan posunął się o krok dalej, dobrze, że był na tyle "kulturalny", że cmoknął w policzek, zamiast klepnąć po tyłku lub złapać za cycek.
      • kitek_maly Re: Niespodziewany całus w komunikacji podmiejski 07.07.14, 23:56
        > Za naruszanie nietykalności cielesnej powinno się dawać po pysku. Facet mógł by
        > ć "normalny", ale z tych, którzy uważają, że nieznajomą kobietę na ulicy można
        > zaczepiać i "komplementować", ona jeszcze powinna się cieszyć z takich dowodów
        > uznania, a jej chęci lub ich brak nie maja nic do rzeczy.

        Powiem więcej, jak kobieta nie zachwyca się komplementem wątpliwej jakości od wątpliwej jakości pana to jest uważana za freaka. Mam takiego kolegę w pracy, który co rusz przesyła mi powłuczyste spojrzenia i chyba wydaje mu się, że powinnam go po rękach za to całować. Juz mu delikatnie sugerowalam, ze odbiór zależy od tego, kto komplement serwuje, ale nie dociera. Następnym razem chyba wyrażę się dosadniej.
        • maitresse.d.un.francais Wyraź się, wyraź, Kicie! 08.07.14, 00:04
          I napisz, jaki był efekt.
        • wez_sie a co na to 08.07.14, 13:27
          a co na to nazeczony?
    • kom.uh Re: Niespodziewany całus w komunikacji podmiejski 05.07.14, 11:01
      dlaczego "przyjacielski" cmok w policzek miałby być przemocą?
      • maitresse.d.un.francais Re: Niespodziewany całus w komunikacji podmiejski 05.07.14, 16:38
        kom.uh napisał(a):

        > dlaczego "przyjacielski" cmok w policzek miałby być przemocą?

        A teraz wyobraź sobie, że z nagła cię cmoknęła osiemdziesięciolatka... no i?
    • miau.weglowy nie istnieje opcja, ze byl normalny/nt 05.07.14, 11:05

    • chersona Re: Niespodziewany całus w komunikacji podmiejski 05.07.14, 12:20
      'reszta pasażerów zaśmiała się'. może dlatego, że to bus komunikacji podmiejskiej. gdyby to był autobus ztm w Wawie nikt by pewnie niczego nie zauważył. można weń zasłabnąć, nogę skręcić, być o kulach, w ciąży lub podeszłym wieku, z wózkiem, itd., itp. a ludzie i tak tego nie dostrzegą. w środku może być pusto a przy drzwiach tłoczno, mozna wołać od drzwi "czy mozna się przesunąć do środka" a ludzie są głusi, klima może być nastawiona na -10 C a ludzie nic, może być sauna a ludzie okien nie otworzą, kierowca może palić w kabinie a ludzie nie reagują, niczym rozwielitki.
      • mmagi uśmiałam sie po pachi:) 08.07.14, 13:27

        nic dodac nic ująć:D
    • light_in_august Re: Niespodziewany całus w komunikacji podmiejski 06.07.14, 16:50
      Chyba bym ataku serca dostała ;) Sorry, ale brzydzi mnie intymny dotyk obcych ludzi, niespodziewany przeze mnie i niechciany. Bleeeh...
    • sammia Re: Niespodziewany całus w komunikacji podmiejski 06.07.14, 18:18
      Ojejku, po co zaraz tak nerwowo.. zareagowalas wlasciwie, w sam raz.
      Po latach, wrocisz do tego wspomnienia z nostalgia. Kolekcjonuj w zakamarkach
      swojej kobiecej pamieci takie jak ta chwile, tak malo dzis romantyzmu w ludziach.
      Aha, opowiastka niezle wciaga, jak poczatek dobrej opowiesci. Wymysl i dopisz dalszy ciag,
      przeczytam na pniu.
      • sl-14 Re: Niespodziewany całus w komunikacji podmiejski 06.07.14, 18:34
        Lol... :D
        • sammia Re: Niespodziewany całus w komunikacji podmiejski 06.07.14, 18:37
          I prawidlowo, smiech to zdrowie.
          • kom.uh Re: Niespodziewany całus w komunikacji podmiejski 06.07.14, 18:47
            Można umrzeć ze śmiechu.

            sammia napisał(a):

            > I prawidlowo, smiech to zdrowie.
    • mm969696 Re: Niespodziewany całus w komunikacji podmiejski 07.07.14, 14:45
      tak i nie widzę w tym nic fajnego. Mnie keidys facet złapał za piersi, a w autobusie czułam stojąca fujarę faceta na moich pośladkach. to były najokropniejsze sytuacje. fujjjj! a ty jeszcze o tym mówisz romantycznie"całus", nosz kurde
      • mmagi no spłakałam sie ze śmiechu:D nt 08.07.14, 13:29

    • rekreativa Re: Niespodziewany całus w komunikacji podmiejski 07.07.14, 17:02
      Zastanawiam się, jaka byłaby reakcja panów, gdyby to jakiś sympatyczny, usmiechnięty gej postanowił rozdawać im całusy?
      Bo jakoś mam przeczucie, że niewielu by to potraktowało jako miły komplement...
    • kitek_maly Re: Niespodziewany całus w komunikacji podmiejski 07.07.14, 23:46
      Rzyg.
      • fuzja_jadrowa Re: Niespodziewany całus w komunikacji podmiejski 08.07.14, 10:07
        Rzyg zwykły czy powłuczysty?
    • wez_sie pytanko o zapach 08.07.14, 13:26
      a czym mu pachnialo/smierdzialo z buzi?
      • mmagi Re: pytanko o zapach 08.07.14, 13:32
        musiał by to być całus w nos:D
        • wez_sie Re: pytanko o zapach 08.07.14, 13:37
          ja lubie calusy po:
          - czekoladzie
          - owocach
          - mandarynkach
          - kotlecie schowbowym
          - po waflach ryzowych
          - po podwawelskiej

          nie lubie:
          - po kurczaku
          - po czosku
          - po cebuli
          - po jagodach

          czy to normalne?
          • mmagi Re: pytanko o zapach 08.07.14, 15:29
            po kiełbasie?
            a fuj
    • wez_sie ja kiedys z nieznajoma 08.07.14, 13:29
      ja kiedys z nieznajoma - to byla miedzyszkolna dyskoteka i mogl na nia wejsc kazdy - przecalowalem sie po 2 tancach i pozniej mialem zajady ale tez mozliwe ze jadlem andruty i wafle i mi poranily buzie
    • kom.uh ale temat 08.07.14, 13:35
      www.youtube.com/watch?v=otqKhjkct1M
      • mmagi Re: ale temat 08.07.14, 15:31
        mój ulubiony film:)
        • aqua48 Mnie zazwyczaj niespodziewanie całują bezdomni :D 08.07.14, 16:08
          Tacy, którym kupię coś do zjedzenia nieco lepszego niż zwykła bułka, jednemu dałam zimą własne włóczkowe rękawiczki, bo miał całe dłonie czerwone i kupiłam mu jeszcze ziarenek dla oswojonego szczurka, wycałował mnie w podziękowaniu i to było bardzo sympatyczne. Myślę o tym człowieku od czasu do czasu serdecznie i mam nadzieję, że złapał wiatr w żagle i wyszedł na dobrą drogę. Radziłam mu aby nawiązał kontakt z bliskimi. To był na prawdę wartościowy, dobry, choć pogubiony chłopak.
    • liisa.valo Re: Niespodziewany całus w komunikacji podmiejski 08.07.14, 18:41
      Pojechałyśmy kiedyś z koleżankami na wycieczkę do Portugalii i na koleżankę - dodam, że blondynkę, co musiało podziałać na południowców - w kolejce rzucił się facet, próbując ją wycałować i uściskać. Dziewczyna chwyciła śpiwór i próbowała za jego pomocą odgrodzić się i osłonić przed facetem. Też się wszyscy śmiali. Dlaczego? Dlatego, że sytuacja była zabawna, po prostu, tak jak w Twoim przypadku.

      > Kim mógł być nieznajomy facet?
      Psycholem. Mógł być, niekoniecznie był.

      > Czy istnieje opcja,
      > że był normalny, tylko tak szaleńczo mu się spodobałam, że nie mógł się oprzeć
      > i tak mu się zdarzył jeden niewinny całusek?

      No, jakbyś go odstręczała, to by chyba tak nie robił. Ślubu i imion dzieci bym jednak nie planowała.
Pełna wersja