awwwww
06.07.14, 19:24
mam znajoma, ktora zna moje slabosc, wie co mi sie w sobie nie podoba- mysle, ze kazdy z nas cos takiego niestety ma czy to jest sie za grubym, za chudym, za wysokim, za niskim itd. Wie, ze jest to moj czuly punkt i niestety potrafi mi o tym przypominac, w taki sposob, ze niby nic zlego nie powiedziala- wiec nie mam o co sie przyczepic, jednak zaboli czyli czuje sie krzywdzona. Dlaczego ludzie sa tacy bezczelni? niestety ja mam zamiar zerwac kontakty, bo przeszla mi ochota na kontakt. No ale jak mozna wykorzystywac slbosci drugiej strony? czy chciala sobie dzieki temu poprawic humor czy o co chodzi? napewno zrobila to swiadomie- bo nie chodzi o jedna, jedyna wyjatkowa sytuacje tylko o kilka tego typu sytuacji wiec dlatego podjelam radykalne kroki zeby wiecej sie nie zadawac z kims kto zamiast polepszac mi humor spotkaniem(mysle ze to tak obopolnie powinno dzialac, razem sie posmiejemy ewentualnie wyzalimy i wyjdziemy ze spotkania z usmiechem) natomiast ja wychodze przytloczona. Jak mozna byc kims taki? ludzi nie zrozumiem chyba. Ona miss pieknosci tez nie jest, a wrecz jej bardzo daleko ale nie wypominam jej to mosz zle i tamto bo mnie to nie interesuje, od oceniania sa faceci. Natomiast ona z mila checia przyszpili nie wiem czy tylko mnie ale mnie owszem. To jestesmy kolezankami czy nie? tak sie zastanawialam na spotkaniu :( :(