koleżanka wprowadzajaca w kompleksy

06.07.14, 19:24
mam znajoma, ktora zna moje slabosc, wie co mi sie w sobie nie podoba- mysle, ze kazdy z nas cos takiego niestety ma czy to jest sie za grubym, za chudym, za wysokim, za niskim itd. Wie, ze jest to moj czuly punkt i niestety potrafi mi o tym przypominac, w taki sposob, ze niby nic zlego nie powiedziala- wiec nie mam o co sie przyczepic, jednak zaboli czyli czuje sie krzywdzona. Dlaczego ludzie sa tacy bezczelni? niestety ja mam zamiar zerwac kontakty, bo przeszla mi ochota na kontakt. No ale jak mozna wykorzystywac slbosci drugiej strony? czy chciala sobie dzieki temu poprawic humor czy o co chodzi? napewno zrobila to swiadomie- bo nie chodzi o jedna, jedyna wyjatkowa sytuacje tylko o kilka tego typu sytuacji wiec dlatego podjelam radykalne kroki zeby wiecej sie nie zadawac z kims kto zamiast polepszac mi humor spotkaniem(mysle ze to tak obopolnie powinno dzialac, razem sie posmiejemy ewentualnie wyzalimy i wyjdziemy ze spotkania z usmiechem) natomiast ja wychodze przytloczona. Jak mozna byc kims taki? ludzi nie zrozumiem chyba. Ona miss pieknosci tez nie jest, a wrecz jej bardzo daleko ale nie wypominam jej to mosz zle i tamto bo mnie to nie interesuje, od oceniania sa faceci. Natomiast ona z mila checia przyszpili nie wiem czy tylko mnie ale mnie owszem. To jestesmy kolezankami czy nie? tak sie zastanawialam na spotkaniu :( :(
    • maitresse.d.un.francais WPĘDZAjąca w kompleksy 06.07.14, 19:31
      wprowadzić to można w środowisko :-PPP

      Nie, nie jesteście.
      • awwwww Re: WPĘDZAjąca w kompleksy 06.07.14, 19:38
        okej:) juz się poprawiam- kolezanka wpedzajaca w kompleksy
        • maitresse.d.un.francais Re: WPĘDZAjąca w kompleksy 06.07.14, 19:44
          awwwww napisała:

          > okej:) juz się poprawiam- kolezanka wpedzajaca w kompleksy

          do kitu z taką koleżanką
          • awwwww Re: WPĘDZAjąca w kompleksy 06.07.14, 19:54
            no wlasnie wiec koniec kolezenstwa ale jednak ludzie potrafia byc chamscy, no nic napisalam i lepiej mi ze z siebie wyrzucilam zale ;)
    • avital84 Re: koleżanka wprowadzajaca w kompleksy 06.07.14, 20:15
      Zanim informacje dotrą do naszego mózgu przechodzą przez 3 filtry. Pierwszy filtr spostrzegania (to co zauważamy), drugi filtr interpretacji (co o tym myślę, jak to zrozumiałam) i trzeci filtr (jak to zapamiętamy). U osób z zaniżoną samooceną jeśli otoczenie wysyła komunikaty pozytywne, negatywne, obojętne, zostaną wyłapane wszystkie komunikaty negatywne, a pozytywne mogą zostać niezauważone. Przez kolejny filtr przechodzi jeszcze mniej komunikatów pozytywnych. Zapamiętujemy natomiast to co jest dla nas wygodne. Dla osób z niską samooceną wygodne jest to co pasuje do ich świata czyli komunikat negatywny.
      Zastanów się jak działają Twoje filtry i czy na pewno chodzi tu o złośliwość koleżanki.
      • awwwww Re: koleżanka wprowadzajaca w kompleksy 06.07.14, 20:23
        Mysle, ze z moja samoocena jest wszystko w porzadku, mam faktycznie na jednym tle bizka ale tyle a ona specjalnie o tym chociaz dobrze wie ze sobie nie zycze, zlosliwosc, a moze dlatego, ze to mnie dwoch facetow na imprezie zagadywalo i poprosilo o numer a nie ja? i byla zazdrosna wiec tak mowila
        • awwwww Re: koleżanka wprowadzajaca w kompleksy 06.07.14, 20:25
          nie wiem, moze to o to nie chodzilo ale po prostu juz ktorys raz porusza to czego nie lubie i jej mowilam o tym, moze za daleko wysuwam wniosek ale mysle, ze po prostu byla o mnie zazdrosna
        • avital84 Re: koleżanka wprowadzajaca w kompleksy 06.07.14, 20:28
          A może zanim jak to napisałaś podejmiesz radykalne kroki to zwyczajnie otwarcie z nią porozmawiaj? Powiedz jak się z tym czujesz, gdy ona mówi przykre dla Ciebie rzeczy. Zobacz jak zareaguje.
          • awwwww Re: koleżanka wprowadzajaca w kompleksy 06.07.14, 20:32
            Raz juz powiedzialam, ze sobie nie zycze na ten temat rozmawiac i nie ma sensu a ona znowu zaczyna i jeszcze w taki sposob zeby mnie urazic, co ja to interesuje ogolnie jestem wkurzona i naprawde juz nie mam ochoty jej sie tlumaczyc, nie to nie, ja chce sie z kims dobrze bawic, a nie jakias świruske prostować co wypada w stosunku do drugiego czlowieka i ze sa jakies granice, a ogolnie jestem calkiem cierpliwą osobą, naprawde sie zdenerwowałam i zaluje, ze tez jednym tchem jej niedoskonalosci nie wymienila- doskonale by sie poczula
            • poezja1983 Re: koleżanka wprowadzajaca w kompleksy 11.07.14, 11:30
              a może ona zwyczajnie chciała Ci pomóc.może uważa, że ta rzecz,na punkcie której masz kompleksy jest niepotrzebnie przez Ciebie tak zatajana?

              mi to jakoś dziwnie wygląda.też mam swoje niedoskonałości,ale rzeby nie chciec o nich rozmawiać?
    • czoklitka Re: koleżanka wprowadzajaca w kompleksy 06.07.14, 20:22
      Nie warto w ogóle zadawać się z kobietami którym ewidentnie dolega własny wygląd - one zawsze są złośliwe.
    • piataziuta Re: koleżanka wprowadzajaca w kompleksy 06.07.14, 21:39
      Są na tym świecie osoby toksyczne, tak po prostu jest.
      Pół biedy, gdy jest to koleżanka. Gorzej, gdy jest to matka/ ojciec/ mąż.
      Także, droga awwwww, nic złego się nie dzieje. Możesz się z nią po prostu nie spotykać. :)
    • aardwolf_ge Re: koleżanka wprowadzajaca w kompleksy 06.07.14, 23:47
      Nikt Cię nie może wpędzić w kompleksy jeżeli mu na to nie pozwolisz.
    • po-trafie Re: koleżanka wprowadzajaca w kompleksy 07.07.14, 12:52
      Wiesz, czasem moze byc tak, ze kompleksy sa wyjatkowo wyimaginowane.
      Np jest sobie osoba majaca ladne nogi/zeby/uszy/oczy/wlosy a jednoczesnie majaca na tym tle jakies wyjatkowe kompleksy.
      Osobiscie, nawet jesli jest to dla mnie bliska osoba i mi powie, ze widzi cos (wg mnie urojonego) w swoich nogach czy tam innych uszach i wszelkie uwagi na ich temat ja bola, to jest 99% szans ze w ciagu paru tygodni o tym zapomne.
      Bo kompleksy to bzdura, szczegolnie u ludzi majacych wiecej niz parenascie lat, powodzenie, calkowicie akceptowalny wyglad (a wiec do kompleksow brak podstaw).

      I pamietac w takim momencie o czyichs przewrazliwieniach, to za duzo. Strata zycia na czyjes samobiczujace sie fantazje.
    • liselle Re: koleżanka wprowadzajaca w kompleksy 11.07.14, 10:03
      od oceniania
      > sa faceci.

      o matko.......
    • wez_sie a jakie masz kompelksy? 11.07.14, 10:14
      a jakie masz kompleksy? moze masz haluksy?
Pełna wersja