jak to jest ze spadkami

08.07.14, 13:23
Tzn.z zrzekaniem sie.
Czy mozna sie zrzec wczesniej spadku, nie czekajac az na nas przejdzie z innej rodziny?
Czekam juz ponad 10 m-cy.
Najpierw mieli sie zrzec dzieci zmarlej, potem przez sad rodzinny ich dzieci.
Ciagle sprawa niby w toku.
Po dzieciach brat zmarlej mialby przejac i dopiero potem ja z mezem i nasze corki.
Czy nie mozemy wczesniej sami to zalatwic, nie czekajac na papiery co kolejne pol roku od innych czlonkow rodziny?
    • obrotowy Re: jak to jest ze spadkami 08.07.14, 13:32
      porada u adwokata kosztuje ok. 250 zl.
      rowniez mozna zdobyc ja poprzez Internet (placac przelewem) a nie czekac i prosic o rade innych.
      - moglbym podac adres internetowy ,ale nie chce - by zarzucono mi kryptoreklame.
    • majka_z_mazur Re: jak to jest ze spadkami 08.07.14, 18:04
      Czekam na konkretniejsze odpowiedzi...
    • leptosom Re: jak to jest ze spadkami 08.07.14, 18:08
      nie możesz się chyba zrzec czegoś, czego nie masz w tym momencie.
    • liisa.valo Re: jak to jest ze spadkami 08.07.14, 18:09
      Nie można, bo póki osoby dziedziczące w tej chwili nie odrzucą spadku, ty nie jesteś spadkobiercą, to czego chcesz się zrzekać? Zgodnie z art. 1015 kodeksu cywilnego oświadczenie o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku może być złożone w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule swego powołania. Ty z kolei możesz się zrzec w ciągu 6 miesięcy, od którego dowiesz się, że zstępni zmarłej się rzekli.
    • maitresse.d.un.francais Re: jak to jest ze spadkami 08.07.14, 19:32
      Ciekawe, co tam jest, w tym spadku, że wszyscy się go zrzekają. :-)
      • liisa.valo Re: jak to jest ze spadkami 08.07.14, 19:38
        Pewnie długi i kredyty :) Też można je odziedziczyć, a nie wszyscy zdają sobie sprawę, że jak bierzesz, to z całym dobrodziejstwem inwentarza.
        • maitresse.d.un.francais Re: jak to jest ze spadkami 08.07.14, 19:41
          liisa.valo napisała:

          > Pewnie długi i kredyty :) Też można je odziedziczyć, a nie wszyscy zdają sobie
          > sprawę, że jak bierzesz, to z całym dobrodziejstwem inwentarza.

          Albo jakaś rozwalająca się chałupa typu "więcej remontu niż pożytku, a najlepiej wyburzyć".
Pełna wersja