Przetrzymane książki z biblioteki

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 11:31
Nie oddałam książek do biblioteki ( mea culpa), zapodziały sie przy
pzreprowadzce, dostałam ostatnio monit o tym,że za niezwrócenie skierują
sprawę do sądu .Czy ktoś miał taką sytuację, czy muszę się tym martwić?
    • limonie Re: Przetrzymane książki z biblioteki 25.08.04, 12:28
      Idz po prostu i oddaj, a jak ich nie masz, to zaproponuj w zamian inne, badz
      odkup.
      • Gość: wiruska Re: Przetrzymane książki z biblioteki IP: *.futuro.pl 25.08.04, 12:46
        Niezły bajer: tak odrazu do sądu?
        Bardzo często zdarzało mi sie przetrzymywać ksiązki ale jeszcze nigdy nikt mnie
        nie straszył sądem.
    • glonik Re: Przetrzymane książki z biblioteki 25.08.04, 12:48
      Owszem, biblioteka za niezwrócenie książek oddaje sprawę do sądu, ty ponosisz
      koszty opłat sądowych. Oddaj jak najszybciej książki, licz się też z karą
      (pieniądze, bądź zakup nowych książek). Kara zależy od tego, jak długo
      przetrzymałaś książki. Sąd, jeśli nie zapłacisz po otrzymaniu wyroku, wyśle
      komornika do ciebie. Nie straszę, tylko ostrzegam, bo moje gapiostwo kosztowało
      mnie ok. 100 PLN. Na szczęście obyło się bez sądu...ufffff...teraz to ja mogę o
      wszystkim zapomnieć, ale nie o bibliotece brrrrrrrrr.....
      • Gość: Tarazm Re: Przetrzymane książki z biblioteki IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.04, 13:15
        to jeszcze zalezy jaka to biblioteka. Jeśli duża, gdzie zamawiasz, podpisujesz,
        wypisujesz rewers i takie tam, to może i tak być, a jeśli zwykła, mała gdzie
        wypozyczają "na słowo" bez patrzenia w dowód, sami sobie robią problemy. Jak
        coś zginie, bo nigdzie nie ma podpisu osoby biorącej książkę do wypożyczenia.
    • kociamama Re: Przetrzymane książki z biblioteki 25.08.04, 13:23
      Brr, mam podobny problem, przetrzymuje ksiazki od kilkyu lat (niektore od
      matury..., bedzie 7 lat)
      JA niestety uprawiam strusizm, udaje ze te zawiadomienia sa nie do mnie i ich
      nie odbieram. Tez mi przyslali taka grozbe z tym sadem, a wiem, bo moj chlopak
      otworzyl jakis starty list do mnie ze 2 lata temu. A on byl z 2001... NO nie
      wiem jak sie sprawa potoczy. Tym nie mniej, ostatnio przy sprzataniu moj luby
      znalalz ksiazki i postanowilam je odniesc, ale sie wstydze...

      Pozdrawiam,
      mam nadzieje ze sad nie dorwie Ciebie ani mnie,
      KOciamamama.
    • nobia Re: Przetrzymane książki z biblioteki 25.08.04, 13:55
      pozyczone, nieoddane.
      czyli zawlaszczone albo ukradzione (jak zwal tak zwal, choc uczciwosc jest
      jedna).
      wstyd i rozterki moralne :P zostaw w kieszeni,
      oddaj ksiazki lub zwroc rownowartosc. to chyba proste?

      pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja