czoklitka
13.07.14, 21:17
Wg Was, drogie Forumowiczki, czy facet odpowiadający obcej kobiecie w muzeum na jej prośbę pstryknięcia jej fotki, że do zrobienia zdjęcia posłuży się swoim aparatem (ze względu na lepszą jakość), po czym prześle je na jej maila, zasila szeregi podrywaczy (bawidamek), czy jest po prostu towarzyski? :-) Dodam tylko, że jego żona jest zazdrosna o niego.
Zastanowiło mnie teraz takie właśnie zachowanie jednego znajomego Latynosa.
Miałyście tego typu doświadczenia?