To Bóg decyduje...

14.07.14, 20:44
Nie przeraża was trochę to, co ostatnio wyprawia się w Polsce? Dzisiaj pojawiło się doniesienie: wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,16321358,Nie_wierza__ze_Kamil_nie_zyje__Protestuja_pod_szpitalem.html?order=najnowsze#opinions
"Bóg jest od tego, żeby decydować ....". Nie mogę tego słuchać. Gdyby za chłopaka nie oddychał respirator - wtedy wszystko byłoby w rękach Boga. Teraz jest to domena medycyny. Idąc tropem manifestujących ostatnio katolików, skoro życie ludzie jest święte od poczęcia do naturalnej śmierci (bo na to się powołują przeciwnicy aborcji), to odłączajmy kabelki, pozwólmy naturalnie umrzeć. Masz zawał - Pan cię wzywa. Samochód cię potrąci - Bóg tak chciał...

To nie pierwsza sprawa ostatnio z kwestiami wiary w roli głównej. Chazan, teatralne przedstawienie obrażające uczucia religijne, szatańska joga w Poznaniu... Czy mnie się wydaje, czy wojujący obrońcy wiary coraz bardziej się wdzierają w życie niewierzących? Jest coraz gorzej?

Jeśli o mnie chodzi, to nie mam nic przeciwko temu, żeby katolicy nawet leżeli krzyżem obłożeni różańcami przed wejściem do tego teatru, ale niech mi pozwolą tam wejść. Ja nikogo nie ciągnę siłą na in vitro, aborcję i badania prenatalne, niech oni nie ciągną mnie w drugą stronę. Jestem dorosła i nie potrzebuję zewnętrznego sumienia w postaci rozwrzeszczanego tłumu. Czy to jest jakaś utopia? W innych krajach jakoś sobie z tym poradzili.
    • six_a Re: To Bóg decyduje... 14.07.14, 21:04
      dziwne rzeczy się dziejom, jadę dzisiaj na wołomin
      russałki leśne co pięć kroków,
      nad nimi szumi gaj
      a tu takie cóś:

      https://tustolica.pl/foto/65972_a.jpg

      i teraz ja nie wiem, czy nie wyprzedzać na ciągłej czy o co chodzi.
      • mariuszg2 Re: To Bóg decyduje... 14.07.14, 21:37
        six_a napisała:

        > i teraz ja nie wiem, czy nie wyprzedzać na ciągłej czy o co chodzi.

        dobrywjeczór. starszy aspirant stolicznej policji mariuszg2...
        dokumenty, prawo jazdy, dowód rejestracyjny proszszszszzszsz.....
        dowód ubezpieczenia OC również....
      • leptosom Re: To Bóg decyduje... 14.07.14, 22:57
        którędy na Wołomin?
        • six_a Re: To Bóg decyduje... 15.07.14, 11:11
          631
          • soulshuntr Re: To Bóg decyduje... 15.07.14, 23:24
            631 to od dupy strony kolezanko. Z City 634.
            • mariuszg2 Re: To Bóg decyduje... 15.07.14, 23:42
              oj tam....tu o patrol policji chodzi.... i czy w mundurze przystojny....a nie tam jakieś numerki...rozmiar nie ma znaczenia....
            • six_a Re: To Bóg decyduje... 15.07.14, 23:56
              z szity może tak, a z dupy bliżej akurat tędy i jak malowniczo, prawda.
              • soulshuntr Re: To Bóg decyduje... 16.07.14, 00:07
                no cosz, wszystkie drogi prowadzo do wolowiny.
                • six_a Re: To Bóg decyduje... 16.07.14, 00:08
                  ojtam, na to nie znaczy do.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: To Bóg decyduje... 14.07.14, 23:47
        Moim zdaniem plakat sugeruje żeby nie zapinać pasów...
      • ursz-ulka Re: To Bóg decyduje... 15.07.14, 11:11
        Interpretuję to jako zakaz zatrzymywania się przy tirówce.
        • six_a Re: To Bóg decyduje... 15.07.14, 23:59
          tam chyba osobówki są, bo tirem nie ma gdzie stanąć;)
      • nstemi A to ta droga... 15.07.14, 21:04
        Też nią czasem jeżdżę i widziałam ten napis. To zresztą jeszcze nic. Ostatnio właśnie tamtędy wlokłam się w sznurze samochodów klnąc na czym świat stoi. Okazało się, że toczymy się za grupą ludzi, którzy maszerowali sobie drogą. W dłoniach flagi Polski, grupę prowadził ksiądz. Tak, że to bardzo świętoj...wa droga jest. Mimo tych rusałek, co parę metrów:-)
        • six_a Re: A to ta droga... 15.07.14, 23:59
          możliwe, że cykliczny atak na częstochowę.
    • berta-death Re: To Bóg decyduje... 14.07.14, 21:22
      Skoro na jedną godzinę biologii przypadają dwie godziny religii to nie ma się co dziwić takiemu protestowi. Ludzie nie znają różnicy pomiędzy śpiączką a śmiercią mózgową.
      Inna sprawa to taka, że te badania określające śmierć mózgu są dość kontrowersyjne, w związku z tym, że polegają na interpretacji odruchów, a nie na widocznym czarno na białym badaniu próbek laboratoryjnych czy obrazu np TC albo RM. Nie mniej jednak RM i być może nawet EEG też się wykonuje i to one stanowią o wstępnej diagnozie i powołaniu komisji do stwierdzenia śmierci mózgowej. Myślę, że mimo wszystko ciężko by było jakiś przekręt w tej materii zrobić. Choć pewnie nie jest to niemożliwe.
      Pewnie jakby chłopaka nie zakwalifikowano jako dawcy, to by go od razu odłączyli, tuż po stwierdzeniu śmierci mózgowej, nawet nie informując rodziny o szczegółach. Poinformowaliby ich, że zmarł i tyle.
    • alpepe Re: To Bóg decyduje... 14.07.14, 21:30
      rozumiem ból tej matki, ale skoro twierdzi, że jej dziecko żyje, powinna je odłączyć od respiratora, bo w końcu nie jest potrzebny.Co do przeszczepów, to jedno pytanie, czemu, skoro człowiek jest martwy, dawcy podaje się środki znieczulające? A podaje się.
      • berta-death Re: To Bóg decyduje... 14.07.14, 21:37
        Nie podaje się dawcy środków znieczulających. Nie miałyby nawet na co działać, bo część mózgu, którą one zazwyczaj "usypiają" jest martwa. Równie dobrze można by było znieczulać odmrożoną rękę, w którą wdarła się martwica.
        • alpepe Re: To Bóg decyduje... 14.07.14, 21:43
          otóż podaje się. Twoje pytanie jest jak najbardziej na miejscu. Po co, skoro nie mają na co działać.
          • berta-death Re: To Bóg decyduje... 14.07.14, 21:50
            Narkoza to nie tylko środki znieczulające, to przede wszystkim środki zwiotczające mięśnie. I to o nie zapewne chodzi, jeśli już coś się podaje.
      • liisa.valo Re: To Bóg decyduje... 14.07.14, 21:39
        Kurcze, to ciekawe z tymi środkami przeciwbólowymi. Trzeba by jakiegoś fachowca dorwać w tym temacie.
        • berta-death Re: To Bóg decyduje... 14.07.14, 21:54
          Martwy mózg, to jest np mózg w takim stanie aktywności, jak mózg zwierzęcia podczas nierytualnego, humanitarnego uboju. Skoro wyższe ośrodki mózgu już nie funkcjonują, bo z różnych powodów są martwe, albo nie istnieją, to jakim cudem dany osobnik może odczuwać ból, cierpienie, wykazywać świadomość, itp.
      • zeberdee28 Re: To Bóg decyduje... 14.07.14, 21:54
        Układ nerwowy nie sprowadza się do mózgu, nie jestem lekarzem ale wydaje mi się że może chodzić o to żeby podczas pobierania narządów ciało było całkowicie nieruchome, nawet po śmierci 'zahaczenie' o jakiś nerw może spowodować odruch, zapewne leki przeciwbólowe mają na celu uniknięcie sytuacji w której np. martwy człowiek nagle usiądzie. Ciotka mi opowiadała że jak wiozą trupa do kostnicy to bardzo często podniesie mu się ręka, albo np. nagle usiądzie.
      • leptosom Re: To Bóg decyduje... 14.07.14, 23:02
        bo, a nuż zacznie się bronić?
    • zeberdee28 Re: To Bóg decyduje... 14.07.14, 21:35
      To nie są żadni obrońcy wiary tylko zwykła banda opłaconych klakierów. Kolejne polskie rządy rzuciły mnóstwo pieniędzy za które finansuje się różnych Terlikowskich i polityczne hece przez nich urządzane, jakby odcięto dopływ gotówki to 'padliby prędko', gdyż Polacy są w najlepszym razie 'letnimi' katolikami, gdyby akurat promowano legalizację aborcji na życzenie to by Polacy w to poszli gdyż w gruncie rzeczy jest ten temat większości Polaków obojętny. Za komuny aborcja była wydarzeniem na miarę wyrwania zęba i jakoś nikt o to szat nie rwał, bo zwyczajnie brakowało kogoś kto trąbił na okrągło jakie to straszne zło.
      • berta-death Re: To Bóg decyduje... 14.07.14, 21:39
        Przypominam, że najwięcej o aborcji jako grzechu, grzmią te, które się masowo skrobały za młodu. Zapewne tak jak Piecha i Chazan, doznały na stare lata cudownego nawrócenia.
        • 5justi Re: To Bóg decyduje... 14.07.14, 23:37
          doprawdy?
          a skąd to wiesz?
          przypominasz...???
          to byłaś wtedy przy tej masowej skrobance?
          tych starych kobiet?
          • berta-death Re: To Bóg decyduje... 15.07.14, 00:20
            Doprawdy. Za PRL model rodziny to było 2+2, antykoncepcja była raczej niedostępna, zwłaszcza w latach powojennych. W zasadzie dopiero w latach 80 coś w tej materii ruszyło. To co, aniołki zabierały zygoty czy wszyscy stosowali szklankę wody zamiast? Kalendarzyk i stosunek przerywany są nieskuteczne.
    • senseiek Re: To Bóg decyduje... 14.07.14, 22:01
      "Bog tak chcial"

      Ten sam argument slyszalem wczoraj od pakistanczyka, ktoremu talibowie wyprali mozg, po to zeby nie szczepil dzieci przeciw chorobie heinego medina,
      jego synek ma teraz dwie bezwladne nozki.

    • shmu Re: To Bóg decyduje... 15.07.14, 11:09
      W przypadku rodziny i dzieciakow, kolegow chlopca, zastanawiam sie, ile w tym religii a ile buntu przeciwko smierci bliskiej osoby. Podejrzewam, ze matka chlopca poprostu nie moze sie z tym pogodzic i robi co moze, zeby wg niej, utrzymac go przy zyciu. W przypadku tych nastolatkow, ktorzy tam sa pod szpitalem prawdopodobnie jest to samo... Latwiej jest myslec, ze bedzie go mozna odwiedzac i miec nadzieje, ze sie wybudzi, niz nagle pochowac 17-letniego chlopca. Dlatego uzywaja argumentow, ktore moga zadzialac, porusza jakas czesc ludzi itp.

      A co do innych wydarzen, przeraza mnie to, jak kazda inna obsesja...
      • liisa.valo Re: To Bóg decyduje... 15.07.14, 15:38
        shmu napisała:

        > W przypadku rodziny i dzieciakow, kolegow chlopca, zastanawiam sie, ile w tym r
        > eligii a ile buntu przeciwko smierci bliskiej osoby.

        Ja tą rodzinę nawet rozumiem. Sama straciłam bardzo bliską mi osobę i nawet na pogrzebie wciskałam sobie, że to nieprawda, że to pomyłka, tym bardziej, że identyfikowano szczątki na podstawie DNA, więc nie widziałam, że to ON. Ludzie potrafią sobie cudaczne rzeczy powmawiać w takiej sytuacji.

        Zastanawiam się tylko, po co mieszanie do tego Boga właśnie. Bozia ma się osobiście pofatygować i poodłączać kabelki? Bądźmy konsekwentni: jeżeli chronimy życie od poczęcia do naturalnej śmierci, to rzeczywiście - nie róbmy aborcji, ale i nie reanimujmy ludzi.
        • sl-14 Re: To Bóg decyduje... 15.07.14, 21:58
          No właśnie, mnie ten absurd rozłożył - nie wolno odłączyć martwego chłopaka od aparatury, bo ma być zgodnie z wolą bożą.
    • paco_lopez Re: To Bóg decyduje... 15.07.14, 15:06
      mamy okres przejściowy, ale u schyłku. Otóż mniejszościowi radykałowie wrzeszczą najgłośniej gdyż odchodzą. schedy nie będzie. większość czeka cierpliwie aż umrą i społecznie przejdziemy porządną reformację czyli przejście w stan gnozy i religijności nie więcej niż osobistej.
    • 5th_element Re: To Bóg decyduje... 15.07.14, 16:13
      też jestem przerażona, szczególnie tym, że np. za takim Chazanem pod deklaracją wiary podpisały się studenciny medycyny. Mamy rząd - nierząd, miękki i uległy czarnosukienkowym, a błędem osób trzeźwo myślących jest fakt, że nie chcą się mieszać. Skutkuje to wyciem spod znaku krzyża na głównych placach miasta (jakieś procesje i inne roraty), coraz większymi plakatami piętnującymi wszystko, co nie kościelne ozdabiającymi kościoły, coraz więcej gruntów oddawanych za grosz czarnym, co krok kościół. Kasa na konkordat jest a na leczenie ludzi - nie. Bełkot o wyższości prawa naturalnego jest kolejną próbą poszerzania strefy wpływu czarnych. Tak robią ekstremiści i z tym właśnie mamy do czynienia.
      • berta-death Re: To Bóg decyduje... 28.07.14, 23:08
        > Tak robią ekstremiści i z tym właśnie mamy do czynienia.

        Oczywiście, ale siłą nie zagarnęli władzy. Zdobyli ją podczas wyborów. Jak ludzie dalej będą mieć w dupie swój obywatelski obowiązek, to PL naprawdę stanie się kolonią Watykanu.

        Jeszcze może ktoś na wybory prezydenckie czy parlamentarne się pofatyguje, ale już o samorządowych to nikt nie myśli. Ludzie nie mają świadomości, że to one są ważniejsze, bo to od nich bezpośrednio będzie zależeć ich przyszłość.

        I idą do urn wyłącznie ekstremiści i oszołomy, po uprzednim praniu mózgu, przez lokalnego proboszcza, i media typu fronda. A potem zdziwienie, że protegowany biskupa czy proboszcza został sołtysem, burmistrzem, prezydentem miasta, wójtem, czy czymkolwiek innym. I jeszcze większe zdziwienie, że ten protegowany obsadza wszystkie możliwe dyrektorskie stołki swoimi lojalnymi protegowanymi a oni kadrę instytucji, na czele których stoją, obsadzają swoimi lojalnymi pociotkami. I cała ta banda prowadzi politykę swojego naczelnego dobrodzieja, który im skombinował głosy wyborców. A, że kościół głupi nie jest, cokolwiek by o nim nie powiedzieć, to głupoty zarzucić mu nie można, to jego protegowani to klasyczne BMW, czyli bierni, mierni, ale wierni. I to od szczytów do samego dołu. Inaczej mogłoby się okazać, że niewdzięcznik zamiast być lojalną marionetką, odetnie sznurki i pokąsa rękę, które go wykarmiła.

        Poza tym nawet jak nie jest to klasyczne bmw, to musiałby być naprawdę jakimś nawiedzonym oszołomem, żeby podskakiwać i ryzykować utratę ciepłej posadki. A tak za nic nie odpowiada, pensje co miesiąc bierze, jeszcze mu niejedna łapówka do kieszeni wpadnie a jak będzie robił co mu każą i nikomu nie będzie wadzić, to dożywotni stołek dla siebie i całej swojej rodziny ma zapewniony. Podpisanie klauzuli sumienia, przypięcie sobie plakietki 'nie wstydzę się jezusa', zarządzenie przedposiłkowej modlitwy w szkolnej stołówce, zawieszenie lekcji etyki, opowiadanie o zamachu smoleńskim, czy nawet w skrajnym wypadku przymknięcie oka na pedofilskie wybryki, nie jest wysoką ceną za wygodne i bezstresowe życie. Zwłaszcza w kraju szalejącego bezrobocia, wszechobecnej korupcji, bezprawia i ogólnego w dupie mania. Lepiej się trzymać z tymi, którzy dużo mogą , niż z nimi zadzierać.
    • szabla.towarzysza.kiszczaka Re: To Bóg decyduje... 15.07.14, 16:24
      > Nie przeraża was trochę to, co ostatnio wyprawia się w Polsce?

      Przeraża, ale nie mówię o tych pierdołach związanych z aborcją tylko o taśmach, życiu na kredyt, drukowaniu pieniędzy, wysokich cenach, niskich płacach, wysokich kosztach życia, kulejącym wymiarze sprawiedliwości, kolesiostwie, korupcji, drogim budowaniu, coraz większej biurokracji, ograniczaniu zasad wolnego rynku, wysokich podatkach...
      • liisa.valo Re: To Bóg decyduje... 15.07.14, 17:04
        Mam to szczęście, że mnie to jakos nie dotyka.
    • czoklitka Re: To Bóg decyduje... 15.07.14, 17:24
      Nie przejmuj się oszołomami. Aby móc coś zdziałać trzeba by solidarnego protestu wszystkich nie-katolików oraz, co może jest niezbyt smaczne, pewnej agresji wobec nich.
    • sl-14 Re: To Bóg decyduje... 15.07.14, 17:28
      > Nie przeraża was trochę to, co ostatnio wyprawia się w Polsce?

      Przeraża, ale cały czas pocieszam się, że może to media rozdmuchują nośne tematy, a tak naprawdę wcale nie jest aż tak źle. Z drugiej strony, jeśli kwestią sporną jest, czy kobieta powinna rodzić zdeformowanego potworka, podczas gdy w cywilizowanych krajach oczywiste jest, że do 12 tygodnia (lub dłużej) jest to jej decyzja, w każdym przypadku, to można się załamać. Nawet jeśli kogoś osobiście problem nie dotyczy, bo czytaty, pisaty i ma jakieś tam pieniądze.

      Co do tego konkretnego przypadku, to powstrzymam się od komentarza ze względu na rodzinę tego chłopaka, jak nawiedzona czy pod wpływem szoku by nie była.
    • facettt To Bóg decyduje... - a ludzie robia Teatr... 15.07.14, 17:32
      gdzie jest problem - bo nie vidze ?

      Stworca - a jego vidzenie - to chyba dwie rozne Sprawy ?
    • liisa.valo Re: To Bóg decyduje... 15.07.14, 19:36
      Następni: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16328428,Powiat_wpisal_w_statut_szpitala__bezwzgledna_zasade.html#BoxWiadTxt

      Szlag mnie trafi za chwilę.
    • rotkaeppchen1 Re: To Bóg decyduje... 15.07.14, 19:57
      Wiesz, najgorsze, ze ja jestem wierzaca katoliczka i tez mnie to przeraza... :-(
    • nstemi Tą sprawą to akurat nie ma co się ekscytować 15.07.14, 21:46
      Chodzi o tego 17letniego chłopca i akcje pod szpitalem. Jak dla mnie to takie typowe "zaprzeczanie" osób w żałobie, niemożność pogodzenia się i szok z tak nagłej śmierci młodego człowieka. Do tego gorące nastoletnie głowy, które może i do końca nie kumają co ten pień mózgu i dlaczego człowiek, któremu bije serce jest martwy. Raczej nie robota "miłosiernych" fundamentalistów.
      Ale faktem jest, że niedobrze się w Polsce dzieje ostatnio. Chociaż z drugiej strony: kto kilka lat temu odważyłby się na taką aferę jak ta z Chazanem? Było cicho sza, zero dyskusji i fundamentaliści robili co chcieli.
      • liisa.valo Re: Tą sprawą to akurat nie ma co się ekscytować 15.07.14, 22:06
        Ja rozumiem rodziców. Cyrku pod szpitalem: pikiety, zakonników z różańcami i szumu Frondy nie.
        • nstemi Re: Tą sprawą to akurat nie ma co się ekscytować 15.07.14, 22:25
          A to sorry. Nie czytałam zbyt uważnie gazet i o zakonnikach/Frondzie nic nie wiem. Myślałam, ze to tylko licealistom odbiło. Jeśli się wmieszała do tego ww. banda to zmienia postać rzeczy. Przez wzgląd na wspólczucie dla najbliższych zmarłego chłopca nie skomentuję postępowania tych psycholi. Oni się karmią cierpieniem innych.
          • berta-death Re: Tą sprawą to akurat nie ma co się ekscytować 15.07.14, 22:37
            Przecież to kościół nakręca to wszystko. Szpitalny kapelan znalazł odpowiedni przypadek i zrobili happening. Matka chłopaka miała ograniczone prawa rodzicielskie i od kilku lat w ogóle się nim nie interesowała. Teraz sobie przypomniała jak trzeba było podpisać zgodę na pobranie narządów. I jeszcze jaka wyedukowana, wiedziała, że tych badań nie robi się jak potencjalny martwy jest pod wpływem leków. Nie uwierzę, że nikt tym nie steruje. Podobnie z tymi licealistami. To są osoby pokroju Marysi, klęczącej pod krzyżem i nienawidzącej Tuska. Nawet już jest tam jakaś celebrytka, najbardziej wygadana w klasie.
      • berta-death Re: Tą sprawą to akurat nie ma co się ekscytować 15.07.14, 22:45
        Podejrzewam, że większość osób myli śmierć mózgu ze stanem wegetatywnym. I wzorem USA robią pikiety pod szpitalami. Tylko, nie mają pojęcia, że amerykańskie prawo jest inne i tam kogoś w stanie wegetatywnym na życzenie rodziny albo za zgodą sądu można odłączyć od aparatury podtrzymującej życie, czy np przestać go odżywiać jak zrobili w przypadku Terri Schiavo. Podchodzi to pod zaprzestanie uporczywej terapii, co w PL jest niedozwolone. Natomiast nawet w USA nikt nie robi jaj w przypadkach śmierci mózgowej. Raz w przypadku martwej ciężarnej były pikiety, bo tłum żądał żeby jej nie odłączać do momentu porodu.
    • liisa.valo Posłuchajcie tego: 16.07.14, 06:49
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16329726,Starosta_Wolomina___Nie_wprowadzilismy_zadnej_klauzuli.html#BoxSlotI3img
      W treści tego artykułu jest wrzucony filmik z Polsatu News - ten pie... facet nie odpowiedział sensownie na żadne pytanie: wyciąga jakieś przyjaciółki mamy, dzieci z rodzin zastępczych... Facet jest idiotą czy idiotę udaje?
      • berta-death Re: Posłuchajcie tego: 28.07.14, 23:58
        Cudowny wywiad. Nie wiem czy idiota czy idiotę udaje, ale z całą pewnością dobra z niego beemka.

        Z drugiej strony trudno się dziwić takim ludziom, podobnie jak i tym, którzy deklarację wiary podpisali i całej reszcie. Konia z rzędem temu, kto w imię ideałów pozbędzie się ciepłej posadki i wszystkich związanych z nią profitów. Oni wszyscy mają rodziny, wydatki, różne przypadki losowe się im przytrafiają, albo mogą przytrafić. Nie jest lekko walnąć tym wszystkim i zostać Mietkiem na zasiłku a obawiam się, że taki właśnie los spotkałby ich wszystkich za pogryzienie ręki, która ich ustawiła społecznie i finansowo. Jeszcze żeby tylko o nich chodziło, ale jak taki los zgotować własnym dzieciom, wnukom, żonie/mężowi i przy okazji reszcie rodziny.
    • liisa.valo Piosenka tygodnia 16.07.14, 15:48
      www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,16332758,Ksiadz_wczuwa_sie_na_mszy_i_spiewa_antyaborcyjna_piosenke_.html#BoxSlotI3img
      • sl-14 Re: Piosenka tygodnia 16.07.14, 17:38
        Weź, to już nawet nie jest śmieszne.
    • stokrotka_a Re: To Bóg decyduje... 24.07.14, 12:44
      liisa.valo napisała:

      > Nie przeraża was trochę to, co ostatnio wyprawia się w Polsce?

      Przeraża. Oto inne przerażające i smutne przykłady:

      "W piątkowej "Wyborczej" napisaliśmy o tym, od kogo zależy, czego dzieci uczą się na wychowaniu do życia w rodzinie. Na liście ekspertów MEN, którzy recenzują podręczniki, jest m.in. prof. Bogdan Chazan, który odmówił legalnej aborcji, zasłaniając się klauzulą sumienia (i nie wskazał pacjentce innego szpitala), a oprócz niego kilka innych osób o ultrakatolickich poglądach. To oni recenzują podręczniki do WdŻ, z których uczą się dzieci.

      Recenzenci podręczników nie piszą, ale mogą sugerować zmiany lub na pewne rzeczy przymykać oko.

      Oto najostrzejsze wypowiedzi podręcznikowych rzeczoznawców na temat edukacji seksualnej.

      Dr Dorota Kornas-Biela: Forma molestowania seksualnego

      Pracownik Instytutu Pedagogiki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II

      Na łamach miesięcznika "Wychowawca" w artykule pt. "Skutki edukacji seksualnej" Kornas-Biela twierdzi, że edukacja seksualna "oszukuje młodzież, rozdzielając seks od prokreacji", a jej celem jest laicyzacja świata, czyli "odebranie człowiekowi religijnej perspektywy celu i sensu życia, duchowego i moralnego wymiaru ludzkiej płciowości". Ponadto zdaniem Kornas-Bieli "częste w edukacji seksualnej zacieranie różnic między płciami oraz oderwanie aktywności seksualnej od instytucji małżeństwa prowadzi do zmiany ról życiowych wynikających z płci, obalenia dotychczasowego modelu rodziny". Dodatkowo "edukacja seksualna w szkole jest zinstytucjonalizowaną formą molestowania seksualnego".

      Prof. Aleksander Nalaskowski: To zbiorowe molestowanie młodzieży

      Pracownik Wydziału Nauk Pedagogicznych UMK w Toruniu

      Na portalu wPolityce.pl nazywa edukację seksualną "zbiorowym molestowaniem młodzieży". Profesor uważa, że życiowa postawa młodych ludzi "zostaje zgwałcona przez lewackich zwolenników wyzwolenia". Na łamach "Rzeczpospolitej" Nalaskowski pisze, że nakłanianie do seksu przedmałżeńskiego ("bo czymże jest pouczanie, jak uniknąć ciąży, jak stosować różne środki antykoncepcyjne, jeśli nie zachętą") to łamanie czwartego przykazania. Podkreśla również, że wychowanie do życia w rodzinie sprowadza się w Polsce do ateizacji uczniów."
      • vvwwvv Re: To Bóg decyduje... 28.07.14, 20:03
        Od tego są mądrzy rodzice, żeby wytłumaczyć dziecku wszystko jak należy, a nie bać się jakichś kretynów opiniujących podręczniki.
        • sl-14 Re: To Bóg decyduje... 28.07.14, 20:58
          Niestety mądrych rodziców jest niewielu, poczytaj fora dzieciowe albo chociaż rozejrzyj się dookoła.:)
          • vvwwvv Re: To Bóg decyduje... 28.07.14, 21:06
            Z tego, co ja widzę coraz więcej ludzi odchodzi od jakiejkolwiek religijności.
            • stokrotka_a Re: To Bóg decyduje... 28.07.14, 21:45
              vvwwvv napisała:

              > Z tego, co ja widzę coraz więcej ludzi odchodzi od jakiejkolwiek religijności.

              Masz rację, ale w RP coraz więcej ludzi wchodzi w religijność fundamentalistyczną, dyktującą zasady postępowania wszystkim, niezależnie od ich światopoglądu.
    • leptosom ostatnio BUK... 24.07.14, 12:49
    • stokrotka_a Re: To Bóg decyduje... 28.07.14, 19:24
      liisa.valo napisała:

      > Nie przeraża was trochę to, co ostatnio wyprawia się w Polsce?

      Nie tylko nas przeraża. Prof. Osiatyńskiego też przeraża, o czym świadczy jego celna wypowiedź:

      "Uważa, że jesteśmy na drodze do tego, by Polska stała się państwem wyznaniowym. - Klauzula sumienia została wykorzystana przez episkopat oraz część środowisk prawicowych jako oręż w wojnie o stworzenie w Polsce państwa wyznaniowego, w którym prawo państwowe jest podporządkowane prawu bożemu, rozumianemu jako nakazy Kościoła katolickiego. Jeśli Trybunał Konstytucyjny rozszerzy klauzulę sumienia na inne zawody, sądy zaczną orzekać wyroki o obrazę uczuć religijnych, jeśli administracja publiczna będzie odwoływać spektakle, bo nie podobają się hierarchom, to już po nas - mówi rozmówca "Newsweeka"."
Pełna wersja