joaska1986
17.07.14, 00:07
hej. Chcialabym sie poradzic.Otoz mieszkalam z mezem i dziecmi 3 lata w anglii, mielismy nadzieje zmienic zycie na lepsze wiec wyjechalismy do niemiec i mieszkamy tu juz 2 miesiace. Maz pracuje, zarabia minimalna a reszta ma byc z zasilkow. W anglii tez tak bylo. I mamy tego dosyc. Zasilkow dostajemy tyle, ze wystarcza na zycie na minimum, takie bez rewelacji. Myslelismy o firmie, albo o tym zebym ja zaczela pracowac, ale w przeliczeniu wychodziloby tak ze jesli ja zarobilabym wiecej i zabrali by nam zasilki o np ta roznica i tak musialaby isc na oplacenie zlobka, biletu miesiecznego dla mnie...a bardzo nam zalezy zeby mlodszy syn nie musial zostawac w zlobku:/ Chodzi o to ze zyjemy tutaj na minimum, poniewaz slabo znamy jezyk, nie mamy perspektyw na dobrze platna prace. Moj maz jest doswiadczonym handlowcem, ja natomiast skonczylam na maturze, ale chce zrobic kurs fryzjerski. Pomyslalam ze skoro mamy zyc na minimum, to czy nie lepiej zyc na minimum w Polsce? Tu sa zasilki, ale za to w polsce moge sie doksztalcic na koszt unii europejskiej i sama zarabiac(np zalozyc mobilna firme i pracowac w tedy kiedy mam czas), w polsce sa babcie i pomoga przy dzieciach-bez zlobka. Co wy byscie zrobily? Jak jest w kraju obecnie?