puścilibyście 16-latkę na Woodstock?

17.07.14, 13:39
z dorosłą siostrą i grupą jej znajomych. którzy jednak lubią się dobrze zabawić. siostra niby jest rozsądna ale właśnie zabawa, alkohol, pewnie i narkotyki są dla niej ciągle priorytetami. młodsza córka też należy do rozsądniejszych, ale w sumie tak całkiem bez opieki nie była nigdy tak daleko od domu. i to na taaakiej imprezie.
    • mocno.zdziwiona Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 17.07.14, 13:45
      Jak rozsądna to bym puściła. Nie wiem co rozumiesz pod hasłem narkotyki, ale jeśli dziewczyny do tej pory nie narobiły głupot to chyba warto dać im kredyt zaufania. 16 lat to już nie takie dziecko, nawet jak się spije i urzyga to będzie nauczka. Na pewno warto dbać żeby wszyscy się nawzajem pilnowali, chociaż Woodstock należy do raczej bezpiecznych festiwali.
      • mmagi Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 17.07.14, 13:54
        gdzieś ,kiedyś bedzie 1szy raz:/
    • gocha033 ktos tu zwariowal ? 17.07.14, 13:46
      zapachwiatru napisała:
      > siostra niby jest rozsądna ale właśnie zabawa, alkohol, pewnie i narkotyki są dla niej ciągle priorytetami.

      - powyzsze nazywasz rozsadkiem ?

      marny KABARET.
      • zapachwiatru Re: ktos tu zwariowal ? 17.07.14, 13:51
        to pewnie byś się zdziwiła. jest dorosła, może robić co chce, lubi się bawić ale świetnie sobie radzi w życiu. nie nazwałabym kabaretem przywilejów młodości.
        • alpepe Re: ktos tu zwariowal ? 17.07.14, 13:53
          chlanie i ćpanie przywilejami młodości, pięknie powiedziane.
        • mmagi Re: ktos tu zwariowal ? 17.07.14, 13:55
          jeśli juz jestes zdecydowana to po co sie pytasz?
    • alpepe Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 17.07.14, 13:51
      nie.
    • mmagi Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 17.07.14, 13:52
      zdecydowanie nie!
    • triismegistos Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 17.07.14, 14:05
      Jak byłam w tym wieku to mnie rodzice nie puścili. A ja i tak pojechałam. I owszem, piłam alkohol, używałam różnych używek i korona mi z głowy nie spadla.
      • gocha033 na tym to wlasnie polega: 17.07.14, 14:08
        (to wchodzenie w doroslosc)

        Ty , jako nastolatka, masz prawo sie buntowac, a rodzice maja prawo wzywac cie do rozwagi
        i opamietania.

        wygra bardziej zdecydowany - i o to chodzi.
      • wez_sie no i? 17.07.14, 14:15
        no i jak skonczylas?
        jestes dumna ze swoich dokonan?
        ale tak szczerze
        • rraaddeekk Re: no i? 18.07.14, 00:12
          Byłem na pierwszym Woodstock w Polsce.
          Byłem wtedy po maturze.
          Robiłem wszystko to co inni ;-), a później po wakacjach grzecznie na studia...
          Jak skończyłem? Czy jestem dumny?
          Skończyłem jako pracoholik, ale myślę, że to nie jest wina Woodstock.

          Przez pieprz... pracoholizm nie byłem teraz na Narodowym na koncercie Metallica... echhh
          • mm969696 Re: no i? 18.07.14, 10:52
            jak byłeś po maturze to miałeś 18 albo 19 lat. To nie to samo co 16!
      • alpepe Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 17.07.14, 14:23
        a potem związałaś się ze starym dziadem i w ogóle robiłaś różne dziwne rzeczy i żyjesz, tylko czego to niby ma dowieść?
        • triismegistos Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 17.07.14, 16:13
          Alepówna, ty mądra babka jesteś, wiec wytłumacz mnie głupiej, co ma do moich nastoletnich ekscesów pesel mojego byłego?
          • wez_sie to banalne 18.07.14, 09:05
            ma i to duzo
            szukalas faceta ktory zastapi ci ojca
            czyli takiego faceto-ojco-sponsora
            no i znalazlas
            • triismegistos Re: to banalne 18.07.14, 09:22
              O, wygaszenie mi się zepsuło. Widzę, że dalej masz biedactwo obsesję na moim punkcie. Ile razy mam ci tłumaczyć, ze nie jestem twoją matką?
              • wez_sie Re: to banalne 18.07.14, 14:39
                Czemu zawsze odpisujesz belkotem nie na temat?
          • piataziuta Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 10:37
            co ma do moich na
            > stoletnich ekscesów pesel mojego byłego?

            Pesel byłego nie ma do tego nic, ale to, że się z tym człowiekiem zwiazałaś, ma już dużo.
            Im więcej ekscesów w nastoletnim życiu, z tym większą tolerancją wchodzi się w dorosłe życie. A im wieksza tolerancja, tym gorszy system filtrowania partnerów.
            Bo nie widzisz w nim patologicznego zjeba, widzisz, że jest "inny". I nie przekreslasz go, dopóki ci nie wpie....
            • berta-death Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 11:40
              Tylko, że ten brak ekscesów w nastoletnim życiu, zresztą podobnie jak i wczesno ponastoletnim, zazwyczaj nie jest spowodowany tym, że się nie chce grzeszyć, tylko, że się do grzechu nie ma okazji. A nie ma się okazji, bo pies z kulawą nogą kijem delikwenta nie chce tknąć ani nikt się z nim nie chce zadawać. Ale jak tylko się zdarzy ktoś kto palcem kiwnie, to wszystkie deklaratywne zasady zaraz szlag trafia. A, że ludzie się nie zmieniają, to z młodego freaka wyrasta stary freak, którego też nikt nie chce ani bzyknąć, ani zaprosić na żadną imprezę. To są zazwyczaj osoby pokroju tego gościa, co strzelankę kilka tygodni temu odstawił, bo go żadna panna nie chciała. Żelazne dziewice i żelaźni prawiczkowie, którzy, żeby jakoś z honorem wyjść ze swojej sytuacji, dorabiają do tego jakieś ideologie.
              • piataziuta Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 12:12
                Nie rozmawiamy o braku ekscesów u nastolatków.
                Rozmawiamy o tym, czy umożliwić im wszystko na co mają ochotę, czy ograniczyć to co może spowodować maksimum ekscesów.
              • miau.weglowy nie moja droga 18.07.14, 16:26
                to wynika z uzywania rozumu
              • miau.weglowy upal widze naprawde daje niezle efekty ;) 18.07.14, 16:30
                przestan wkladac do jednego wora freakow, mlodziez za glowny cel obierajaca imprezowanie na potege i mlodziez wybierajaca inne wartosci w zyciu. nie rouzmiem tej pogardy dla wszystkich nie chlajacych na umor, nie cpajacych i nie sypiajacych z kim popadnie O.o

                za dlugo na sloncu przebywasz bez kapelusza
                • berta-death Re: upal widze naprawde daje niezle efekty ;) 18.07.14, 17:09
                  Problem w tym, że to jest jeden worek. Normalny nastolatek, który zna swoją wartość i ma jako taką pozycję w grupie rówieśniczej, że może sobie pozwolić na bycie sobą, nie ma powodu, żeby się zachlewać na śmierć albo kopulować z kim popadnie bez zabezpieczenia.

                  Takie zachowania to zazwyczaj jest popis przed samym sobą i kolegami, chęć pokazania na co to ja mogę sobie pozwolić. Jednym słowem freak, który za wszelką cenę, chce światu udowodnić, że nie jest freakiem tylko luzakiem. Taka osoba też jest łatwą ofiarą, nie ma grupy wsparcia, nie ma doświadczeń w kontaktach międzyludzkich, nie wie jakie zachowanie jest normalne a jakie nie, kiedy trzeba uciekać bo sytuacja staje się niebezpieczna a kiedy można zostać i się pośmiać bo ktoś wyraźnie się tylko wygłupia, ma kupę kompleksów, przy pomocy których można nim łatwo manipulować, nie umie powiedzieć nie, zrobi wszystko, żeby zyskać uznanie, itp.

                  I takiego kogoś to faktycznie strach nawet do szkoły samego puszczać. Z tym, że rodzic, który jako tako interesuje się własnym dzieckiem, to powinien wiedzieć czy ma do czynienia z człowiekiem dobrze sobie radzącym w życiu, wiedzącym czego chce, mającym zdrowe relacje z rówieśnikami, czy freakiem, który za wszelką cenę chce być taki jak inni, tylko nie ma ku temu predyspozycji. Jak dzieciak jest odludkiem, nie ma żadnych przyjaciół, albo ta garstka osób, która kręci się wokół niego to też jakieś wykluczone społecznie dziwaki, jest niesamodzielny emocjonalnie, cokolwiek by nie zrobił albo nie powiedział to potrzebuje do tego potwierdzenia, kiwania głową i pełnej akceptacji, bo w przeciwnym wypadku traci grunt pod nogami i wpada w panikę, nie ma własnego zdania na żaden temat a jak ma to nie potrafi go obronić i w dodatku żyje w świecie fantazji, gdzie jest jakimś wielbionym przez ludzkość superherosem, to faktycznie tylko mu kulę u nogi zawiesić.
                  I sytuacja kiedy ktoś cały czas robi za grzecznego, potulnego, rozsądnego, nie interesującego się imprezami, seksem, randkami, alkoholem ani niczym innym, siedzi sobie całymi dniami w domu, czyta książki i otacza się takimi samymi nudziarzami jak on, nagle wymyśla sobie, że rzuci się na głęboką wodę i na jakąś megaimprezę pojedzie, to jest to podejrzana sytuacja, czy przypadkiem nie mamy do czynienia z freakiem który postanowił zostać luzakiem. Na co dzień nikt się nie chce z nim zadawać ani nie ma pojęcia jak tym luzakiem zostać, ale gdzieś przeczytał, że na takich megaimprezach to każdemu się udaje i już sobie kreuje wizje jak to będzie gwiazdą biwaka.
                  Co innego jak ten wyjazd na woodstock czy cokolwiek innego jest konsekwencją wcześniejszego stylu życia młodziana. Bywa na imprezach, zadaje się z rozrywkowymi ludźmi, zdarzało mu się wyjeżdżać z rówieśnikami na weekend, czy to na narty, czy do jakiegoś domku letniskowego i nigdy nic niepokojącego się nie wydarzyło. Wtedy i ten woodstock nie jawi się jakoś groźnie. W przeciwnym wypadku, to rozsądniej zachęcić młodziana, żeby zaczął na miejscu do ludzi wychodzić, może niech najpierw pójdzie na lokalną dyskotekę, zaliczy jakąś domówkę, pojedzie na weekend pod namiot na działkę znajomych a dopiero potem zacznie się rzucać na coś większego.
                  • miau.weglowy a mowilam wloz kapelusz to nie ;P/nt 18.07.14, 18:12

                    • berta-death Re: a mowilam wloz kapelusz to nie ;P/nt 18.07.14, 18:19
                      Sugeruje, żebyś zaczęła samodzielnie i racjonalnie myśleć, bo na razie z uporem maniaka nie chcesz odejść z jednej sztywnej ścieżki myślenia. Świat nie wygląda tak, jak go kreują media.
                      • miau.weglowy nie zyjemy w sredniowieczu/nt 18.07.14, 18:34

                        • berta-death Re: nie zyjemy w sredniowieczu/nt 19.07.14, 00:23
                          Może i nie żyjemy w średniowieczu, ale wciąż mamy identyczne geny jak ci, co żyli. Skoro wtedy młodzież dawała sobie rady, czemu teraz miałaby sobie nie poradzić?
                      • czoklitka Re: a mowilam wloz kapelusz to nie ;P/nt 18.07.14, 21:11
                        Berta, nie sugeruj jej. Ona - ten niedorobiony antracyt - i tak nic nie zrozumie. :-)
            • triismegistos Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 20:32
              piataziuta napisała:

              >
              > Pesel byłego nie ma do tego nic, ale to, że się z tym człowiekiem zwiazałaś, ma
              > już dużo.

              Co może jedynie dowodzić dobroczynnego wpływu ekscesów. Rzeczony facet oprócz kontrowersyjnego peselu posiada zestaw samych pozytywnych cech. Mimo, ze od dawna już nie jesteśmy razem uważam go za świetnego faceta a nasz związek wspominam bardzo mile.
            • czoklitka Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 21:04
              > Im więcej ekscesów w nastoletnim życiu, z tym większą tolerancją wchodzi się w
              > dorosłe życie. A im wieksza tolerancja, tym gorszy system filtrowania partnerów

              Bzdura. System filtrowania nie zależy od imprezowego doświadczenia lecz od mądrości i stopnia wybredności wynikającego z poczucia własnej wartości. Głupek zawsze wpakuje się w kiepską relację nie potrafiąc się z niej wydostać bez względu na to, czy był wcześniej trzymany na smyczy czy wręcz przeciwnie.
              • six_a Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 23:17
                >Głupek zawsze wpakuje się w kiepską relację
                a o tym, że ktoś jest głupkiem, wiesz po tym, w jakiej relacji siedzi? no bardzo proste. i jakie wygodne.
                • czoklitka Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 19.07.14, 00:09
                  wystarczy, że wiem, że mu coś w niej nie pasuje i nie będzie chciał się rozstać.
      • soulshuntr Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 17.07.14, 20:52
        korona na pewno nie, ale majtki to i owszem c'nie?
        • triismegistos Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 17.07.14, 21:14
          Mój drogi- w celu gubienia ajtek nigdy nie musiałam się zpecjalnie fatygować aż taki kawał drogi. Ale, o ile dobrze pamiętam, na wódstoku raczej inne rozrywki miałam w modzie...
    • berta-death Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 17.07.14, 14:53
      Jak nie puścisz, to i tak pojedzie. A jak nie pojedzie, to znaczy, że straszna z niej pierdoła i raczej nic dobrego z niej nie wyrośnie i będzie jej bardzo ciężko w życiu. A lepiej żyć w iluzji, że dzieciak jest super ekstra, cały świat przed nim otworem stoi i czego on nie dokona w życiu. Pociesz się, że najwyżej młodsza będzie pilnować starszej.

      A co do seksu i narkotyków, to naprawdę nie potrzeba Woodstocka, żeby tego doświadczyć. Zdajesz sobie sprawę co młodzież robi na koloniach, zielonych szkołach, albo zwykłych spotkaniach po szkole? W szkole zresztą też. Z moich osobistych doświadczeń szkolnych. Na zielonej szkole taka popijawa była, że cały pokój zarzygali a jeden tak się schlał, że w amoku chciał z okna skakać. Pani uczycielka udawała, że nic nie widzi, bo jakikolwiek nalot na ten pokój libacyjny zaowocowałby tym, że musiałaby zainterweniować, przedsięwziąć jakieś środki i jeszcze świecić oczami przed dyrekcją i rodzicami, że w ogóle do tego dopuściła. Tak, miała święty spokój.
      Podobne popijawy były podczas szkolnych dyskotek. Też zawsze znalazła się grupka osób, która wniosła alkohol, albo się wyrwała i gdzieś poszła się narąbać, bądź narąbana na imprezę przyszła. Nauczyciele też udawali, że tego nie widzą, z raz czy dwa razy jedynie wywalili naprute towarzystwo poza terytorium szkoły.
      Popalanie skrętów na przerwie, tak jak popalało się papierosy, to norma. Zawsze się grupka osób trafiła, którym papierosy nie wystarczały. Nikt się nawet z tym specjalnie nie krył, nauczyciele również udawali, że nie widzą.
      To na terytorium szkoły i pod okiem nauczycieli i wychowawców. Czyli najbardziej aktywni w alkoholizowaniu się i ćpaniu. O uwalaniu się w innych miejscach nawet nie wspomnę, nie mniej jednak zdarzało się jednemu z drugim przyjść narąbanym, albo naćpanym na lekcje. Nauczyciele również udawali, że tego nie widzą, nawet jak gorzelnią jechało od delikwenta.
      A nie była to najgorsza szkoła w mieście, gdzie patologia chodziła, nie było to też elitarne liceum, gdzie zdemoralizowane bananowce udawały, że się uczą. Ot, zwykła szkoła, jakich w kraju wiele.

      W związku z powyższym i tym, że nie uwierzę, żeby współczesne szkoły były inne, jak już, to jest jeszcze gorzej, nie ma co tego woodstocka demonizować. Skoro twoja córka nie popadła w szkole ani w alkoholizm ani narkomanię, to na woodstocku też nie popadnie. Skoro w szkole nie zaszła w ciążę, to tam też nie zajdzie.

      Żeby nie było, żaden z tych imprezowych nastolatków, się nie stoczył. Mimo, że na studiach zachowywali się jeszcze gorzej. Wszyscy pokończyli szkoły, studia, pracują, mają rodziny, dobrze sobie radzą. Ot, szaleństwa młodości. Wszystko jest dla ludzi, ważne, żeby znać umiar. Ze swoich lat młodości, tylko dwie osoby kojarzę, które popadły w narkomanię, ale o dziwo żadna z nich nie była imprezowa. Chlali i ćpali dla idei, obie już wcześniej miały jakieś psychiczne zaburzenia. I może nie ma to większego znaczenia, ale obie pochodziły z nadopiekuńczych domów, gdzie były trzymane na smyczy i rodzice strasznie się o nich bali. Podobnie było z ciążami, też pojedyncze przypadki, najczęściej wcale nie dotyczące tych najbardziej aktywnych imprezowiczów.
      • zapachwiatru Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 17.07.14, 15:21
        już od jakiegoś czasu zdaję sobie sprawę z tego, że nie upilnuję dzieci, że nadmiernymi zakazami nic nie wskuram. co do Woodstocku - najbardziej obawiam się, żeby nic się jej tam nie stało; jakiś gwałt, przemoc... mam świadomość, że piwo czy papierosy to tam normalka. rozmawiam z córką o tym, obie wiemy, że to tylko jej wybór po co sięgnie. chodzi mi w tym wypadku o to, żeby nikt jej tam nie skrzywdził. tego się najbardziej obawiam.
        • berta-death Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 17.07.14, 16:09
          Statystyki mówią, że najwięcej gwałtów i aktów przemocy zdarza się wśród znajomych i w rodzinie. W związku z tym bardziej prawdopodobne jest to, że ją zgwałci kolega z klasy na wycieczce szkolnej, prywatce, czy szkolnej toalecie, niż ktoś obcy na woodstocku. Na te wszystkie lata odkąd woodstock istnieje i tę hordę ludzi jaka się przez niego przewinęła, to te gwałty to pojedyncze przypadki są. Można zaryzykować stwierdzenie, że to jedno z najbezpieczniejszych miejsc na ziemi.
          • zapachwiatru Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 17.07.14, 16:13
            a czemu tam jest tak bezpiecznie?
            • maitresse.d.un.francais Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 17.07.14, 16:18
              Bo tak pisze Gazeta W.
            • berta-death Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 17.07.14, 17:12
              Ja wiem czy bezpiecznie. Tak jak wszędzie. Te napady i gwałty, to mimo wszystko dość marginalne zjawisko. Jak na tym woodstocku coś się jednak wydarzy, to media zaraz to rozdmuchują. A rzadko się to słyszy. W domniemaniu, nic złego tam się nie dzieje. Organizatorzy są pod obstrzałem krytyki jak mało kto, wszyscy im na ręce patrzą i tylko czekają aż coś się wydarzy, jakaś wpadka, kogoś zamordują, zgwałcą czy okradną. Podejrzewam, że mało która impreza ma taką ochronę jak tamta.
              • mm969696 Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 11:05
                a czy ty kuźwa wiesz że 70% gwałtów w ogóle nie jest zgłaszane?
            • leptosom Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 17.07.14, 19:03
              teraz jest bezpiecznie, bo tego gwałciciela-mordercę w końcu namierzyli i siedzi. No chyba, że dostanie przepustkę.
          • mmagi jka to sie mówi,przypadki chodza 17.07.14, 16:35

            po ludziach.............
          • six_a Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 17.07.14, 21:12
            > Statystyki mówią, że najwięcej gwałtów i aktów przemocy zdarza się wśród znajom
            > ych i w rodzinie.

            przecie ona właśnie z rodziną i znajomymi ma jechać. to pocieszyłaś kobietę.
        • czoklitka Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 17.07.14, 16:28
          Ja potwierdzę to, co Berta powyżej napisała, że zabawiać się można wszędzie - u mnie, w obydwóch liceach, było podobnie.
          Z mojej klasy kilka dziewczyn przed osiemnastką jeździło na Wodstoock, paliło trawę, fajki, czasem wagarowało, miały również dużo starszych facetów i wyszły bardzo przyzwoicie (dostały się na studia, na które trudno było dostać się, skończyły, pracują). Więc bardziej tutaj chodzi o stałość priorytetów - jeśli córka na co dzień wie co robi i o co jej chodzi, to raczej żaden Woodstock jej w niczym nie zaszkodzi - tylko warto uświadomić ją na temat antykoncepcji itede.
          • mm969696 Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 11:08
            taaak, ja tez pamiętam te dziewczyny które były poukładane na co dzień, a na wyjazdach... seks z 5 facetami jednej nocy, brak jakichkolwiek zahamowań... kilkudniowy wyjazd na imprezę gdzie priorytetem jest chlanie, seks na oczach wszystkich, ćpanie to nie urodziny u koleżanki
            • berta-death Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 11:28
              A co jest złego w seksie z 5 facetami?
              • leptosom Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 12:40
                łóżko może nie wytrzymać.
            • czoklitka Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 13:32
              > taaak, ja tez pamiętam te dziewczyny które były poukładane na co dzień, a na wy
              > jazdach... seks z 5 facetami jednej nocy, brak jakichkolwiek zahamowań...

              No i? Zaszły wtedy w ciążę? Te, o których pisałam, jakoś nie zaszły (ale za to zachodziły na ogół grzeczniutkie, nie udzielające się towarzysko i zawsze obecne na lekcjach religii).
              Poza tym, nie powinnaś zakładać z góry, że córka autorki jest aż tak głupia, że zgodzi się zrealizować każdy, nawet najdurniejszy pomysł znajomych. Nie znasz jej przecież.
      • miau.weglowy Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 17.07.14, 16:18
        berta-death napisała:

        > Jak nie puścisz, to i tak pojedzie. A jak nie pojedzie, to znaczy, że straszna
        > z niej pierdoła i raczej nic dobrego z niej nie wyrośnie i będzie jej bardzo ci
        > ężko w życiu

        ze co prosze?! otoz brak zgody rodzicow w normalnych relacjach z dzieckiem znaczy, ze dzieko nie robi tego, co ma zakazane, dopoki nie bedzie dorosla osoba. i rozumie to.
        a to dobrze wrozy na przyszlosc.
        • maitresse.d.un.francais Droga miau 17.07.14, 16:45

          > ze co prosze?! otoz brak zgody rodzicow w normalnych relacjach z dzieckiem znac
          > zy, ze dzieko nie robi tego, co ma zakazane, dopoki nie bedzie dorosla osoba. i
          > rozumie to.
          > a to dobrze wrozy na przyszlosc.

          Mogłabyś już się przyzwyczaić, że jak Berta coś napisze, to...

          Ja jej posty omijam albo traktuję obojętnie.
          • miau.weglowy Re: Droga miau 17.07.14, 17:49
            a ja czytam i sie bulwersuje :D
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Droga miau 18.07.14, 13:13


              miau.weglowy napisała:

              > a ja czytam i sie bulwersuje :D

              czyli dobry z niej troll
              • miau.weglowy Re: Droga miau 18.07.14, 16:32
                moze po prosu trafia w moj czuly punkt (zboczenie zawodowe? ) :D
        • berta-death Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 17.07.14, 17:06
          Jakby dziecko chciało robić wyłącznie to na co rodzice mu pozwalają, to ludzkość jeszcze z drzew by nie zeszła. Nawet dzieci muszą mieć swój rozum i nie dać z siebie zrobić niewolnika. Jak ktoś jako dziecko nie jest samodzielnym człowiekiem tylko bezwolna kukłą, to jako dorosły będzie nią tym bardziej. Co to, w magiczny sposób z pierdoły stanie się przebojowym, samodzielnym i dobrze radzącym sobie człowiekiem, tylko dlatego, że mu 18 stuknęła? Nie, będzie nieudacznikiem przez resztę życia, jak nie uzależnionym od widzimisię rodzica, to uzależnionym od widzimisię kogokolwiek, pod czyją kuratelę wpadnie. Męża, szefa, albo grupy rówieśniczej. Jak ktoś nie potrafi się postawić rodzicom, to nikomu innemu też nie będzie umiał. Jak chłopak autorytarne zażyczy sobie dowodu miłości, to ten dowód dostanie, jak koledzy autorytarnie każą mu pić i ćpać, to będzie pił i ćpał, jak mąż będzie ją lać, to się lać pozwoli, jak szef będzie mobbingował i molestował, to też sobie na to pozwoli.
          • miau.weglowy Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 17.07.14, 17:49
            ty mnie chyba wkrecasz, bo nie wierze, zebys myslala takim torem ;P
            • maitresse.d.un.francais Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 17.07.14, 20:38
              miau.weglowy napisała:

              > ty mnie chyba wkrecasz, bo nie wierze, zebys myslala takim torem ;P

              Nie wiem jakim, poprzestałam na pierwszym zdaniu i uznałam, że reszta jest peanem na cześć buntów młodzieży w ogóle, alkoholowo-narkotycznych buntów w szczególności. :-P

            • berta-death Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 17.07.14, 21:10
              Nie wkręcam, zastanawiam się jedynie gdzie jest granica szaleństwa. Naprawdę uważasz, że dzieci a zwłaszcza młodzież mają bezkrytycznie przyjmować jako prawdę objawioną wszystko co im rodzice mówią i jak zdalnie sterowany robot, wykonywać wszelkie ich polecenia? Bo to nie tylko o ten nieszczęsny woodstock chodzi, to chodzi też o inne rzeczy, jak np chodzenie na randki, słuchanie muzyki, ubiór, zainteresowania, wybór kierunku kształcenia, światopogląd, itp.
              Panna ma rzucić wartościowego chłopaka, tylko dlatego, że ten np jeździ na wózku, albo jest czarny, a rodzice są rasistami, czy innymi naziolami i nie chcą pozwolić na to, żeby się z takim podludziem zadawała? Albo ma nie słuchać Behemota, bo rodzice wierzą, że zostanie od tego opętana, albo nie kupować piórnika z hello kitty? Albo nie chodzić w spodniach i bluzkach z krótkim rękawem, bo uważają, że to niemoralne? Wyjść za mąż za damskiego boksera, bo rodzice uważają, że jak od czasu do czasu oberwie to nic się nie stanie, ważne, że będzie miała bogatego męża a oni będą się mogli pochwalić zięciem na dyrektorskim stołku? Albo ma nie pójść do wymarzonej szkoły, bo rodzice uważają, że technikum budowlane nie jest dla dziewczyn? Albo ma podzielać ich poglądy i żyć według ich światopoglądu, mimo, że sama np jest lewicowa a oni prawicowi, jest ateistką a oni głęboko wierzący, jest wegetarianką a oni mięsożercami, albo odwrotnie? A co z orientacją seksualną? Co jak dziecko jest homoseksualne a rodzice tego nie akceptują i nie przyjmują do wiadomości, że to norma i nawet nie chcą słyszeć o tym, że syn na randki chodzi z chłopakiem a nie dziewczyną?

              Polemizować można jedynie na temat, gdzie jest granica, poza którą nastolatek nawet nie powinien pozwolić rodzicom na ingerencję i za wszelką cenę powinien robić swoje. Bo, że taka istnieje to chyba nikt rozsądny nie ma wątpliwości. Jakby ten świat wyglądał, jakby młodzi ludzie nie patrzyli krytycznie na swoich rodziców. Wciąż byśmy mieli niewolnictwo, rasizm, patriarchat i parę innych, równie ciekawych rzeczy. One zniknęły, między innymi dzięki temu, że młodzież się zbuntowała.
              • miau.weglowy Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 17.07.14, 23:39
                mowimy o wyjazdach szesnastolatkow na festiwale a ty zaraz tu z grubej rury podcciagasz wszystko
                bez sensu
                i na dodatek robisz podsumowania takie jka powyzsze o niewolnikach i nieudacznikach, ze jak dziecko na swoim nie postawi we wszyst5kim, to nie wyorsnie na normalnego czlowieka
                no dajze spokoj
                • berta-death Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 17.07.14, 23:47
                  Ale gdzie jest granica? W czym dzieciak może odpuścić a w czym nie powinien?
                  • miau.weglowy Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 09:47
                    chyba jestes swiadoma, ze w kwestii bezpieczenstwa i zdrowia dziecko nie ma zdolnosci wlasciwej oceny sytuacji?
                    • berta-death Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 11:52
                      Ten zakaz słuchania Behemota też przecież jest podyktowany kwestią bezpieczeństwa. Ci rodzice święcie wierzą w to, że dzieciak od tego oszaleje, stanie się narkomanem, będzie demolować cmentarze i zacznie szatanowi ofiary ze zwierząt składać. Ci, którzy zabraniają chodzenia w spodniach i krótkich rękawach, święcie wierzą w to, że taki strój prowokuje gwałty, sprzyja wczesnej inicjacji, narkomanii i złym ocenom w szkole. Ci, którzy zabraniają synom tańczyć w balecie też święcie wierzą w to, że ten balet zmarnuje im życie i jeszcze ich spedali, co już w ogóle będzie tragedią.

                      Każdy jeden z tych absurdalnych zakazów i nakazów jest podyktowany jakąś filozofią, w którą ci rodzice wierzą. A na fobie i natręctwa nie ma rady. W końcu nawet ten woodstock jest dla ludzi i nie ma racjonalnego uzasadnienia, żeby tam młodzież miała nie jechać i żeby w jakikolwiek sposób mogło to jej zaszkodzić. Te wszystkie zdania na nie, są wynikiem błędnego postrzegania rzeczywistości, patrzenia na świat przez pryzmat mediów goniących za sensacjami, prawdziwymi i wyssanymi z palca, byle oglądalność była, własnych fobii, fałszywych przekonań, nieumiejętności racjonalnego myślenia i kierowania emocjami zamiast rozumem. Dokładnie tak samo jak w przypadku zakazu posiadania piórnika z hello kitty, czy t-shirta z krótkim rękawem.
                    • czoklitka Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 13:53
                      > chyba jestes swiadoma, ze w kwestii bezpieczenstwa i zdrowia dziecko nie ma zdo
                      > lnosci wlasciwej oceny sytuacji?

                      Szesnastoletnie dziecko? Część tych "dzieci" jak najbardziej ma, a że akurat tylko część, no to trudno - nie wszyscy rodzą się bystrzakami.
                      • miau.weglowy Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 16:33
                        idz sie doedukuj w kwestii rozwoju czlowieka
                        bo potem znowu polecisz na skarge do moderatora, jak ci cos napisze ;P
                        • czoklitka Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 17:28
                          Hmmm, ciekawe czemu jesteś w stosunku do mnie taka agresywna.

                          > idz sie doedukuj w kwestii rozwoju czlowieka

                          A konkretnie? Napiszesz? W ogóle wiesz to, czy znów poprzestaniesz na "domyśl się" lub jakimś innym czasowniku użytym w trybie rozkazującym? :-D

                          W tym wątku jest mowa o 16-latce a nie o 5-letnim dziecku. A 16-letnia osoba "wie już trochę o życiu". Więc lepiej sama się doedukuj bo stwierdzenie "w kwestii bezpieczenstwa i zdrowia dziecko nie ma zdolnosci wlasciwej oceny sytuacji" jest mocno przesadzone.

                          > bo potem znowu polecisz na skarge do moderatora, jak ci cos napisze ;P

                          No właśnie nie, nie składam skargi, więc albo trolujesz, albo jesteś źle poinformowana.

                          Poza tym, Berta ma rację, ponieważ mutacje zachowań, objawiające się w wieku młodzieńczym, przyczyniają się do postępu cywilizacyjnego - to tak odnośnie twojego pytania, czy Berta ciebie wkręca. Więc nie - Berta ciebie nie wkręca, tylko pisze, jak jest.

                          Dobra, ja żegnam.
                    • czoklitka Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 14:08
                      rodzice też nie muszą mieć. :D
                      przykłady: dziecko spadło z Rysów (a było z matką), dziecko pozostawione przez ojca w aucie, bo ten zapomniał, czy choćby takie zdarzenie.
                    • paco_lopez Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 18:11
                      Nie pamięta wół jak cielęciem był.
                      • miau.weglowy tak to sobie tlumacz/nt 18.07.14, 18:14

                        • paco_lopez Re: tak to sobie tlumacz/nt 21.07.14, 21:09
                          tłumaczę sobie to tak, że jako szesnastolatek byłem już kierowcą samochodu i motocykla, kolegowałem się z przyszłymi przestępcami , bandytami, narkomanami a moja matka nie była wydziarganą hipiską. trochę się o mnie bardziej bała wcześniej, ale jako szesnastolatek sam nie czułem się na siłach chlać wódki czy też narkotyzować . nie paliłem nawet papierosów. na woodstock pojechałbym chętnie jako szesnastolatek, a ty bys mnie nie puściła, to bym kupił sobie bilet i wyjechał a tobie zostawił list, ze popełniam samobójstwo i upozorowałbym je z kolegami.
              • to.niemozliwe Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 19.07.14, 07:11
                Granica jest 18 lat. Do tego czasu testuje sie samodzielnosc dziecka w warunkach kontrolowanych, potem co najwyzej opinuje, jesli jest zainteresowane. Ja bym nie puscil 16-latki na Woodstok ze starsza siostra i jej paczka znajomych. Tacy opiekunowie nie spelniaja moich kryteriow wiarygodnego opiekuna.
                • leptosom Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 19.07.14, 09:39
                  A co to za samodzielność, jeśli dziecko ma ponad 18 lat, mieszka u rodziców i jest przez nich utrzymywane?
                  • six_a Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 19.07.14, 10:37
                    przynajmniej nie musi ciągnąć starych do sklepu, jak chce piwo albo fajki.
                  • to.niemozliwe Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 19.07.14, 12:16
                    Jeśli Twoje dziecko z Tobą mieszka, bo warunki finansowe nie pozwalają mu na samodzielne utrzymywanie się, to jeszcze nie oznacza, że masz mówić mu co ma robić, z kim się spotykać i gdzie nie jeździć. Samodzielność, to nie to samo, co utrzymywanie się w sensie finansowym.
      • mm969696 Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 11:00
        hahaha berta zawsze mi poprawi humor:) Jeśli jesteś matka i towja córka tak się zachowuje jak opisujesz, to wiedze poniosłaś klęskę jako rodzic. Czy ty równeiz swoim dzieciom mówisz-jeśli mnie będziesz słuchać to zostaniesz starą pie... i w życiu sobie nie poradzisz? a co powiesz córce gdy zobaczysz ją naćpaną i nachlaną w swoim dziecięcym pokoju na kolanach jak robi lachę kumplowi? Pochwalisz?
        • berta-death Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 11:31
          > a co powiesz córce gdy zobaczysz ją naćpaną i nachlaną w swoim dziecięcym pokoju na kolanach jak robi lachę kumplowi?

          Tak to się tylko te krótko trzymane zachowują, jak się w końcu ze smyczy urwą. Bo niestety smycz i zakazy nie uczą samodzielnego myślenia oraz przewidywania konsekwencji swojego zachowania. Robią z dzieciaka bezmózgie zombie, co to ani me, ani be, ani kukuryku.
    • miau.weglowy Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 17.07.14, 16:21
      bardzo 'rozsadna' grupa mlodziezy, nie powiem
    • leptosom Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 17.07.14, 23:37
      niech jedzie! niech się uczy!
      • berta-death Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 17.07.14, 23:44
        > niech jedzie! niech się uczy!

        Niech nie ma gorszych wspomnień z młodości niż jej rodzice, bądź rówieśnicy rodziców:
        youtu.be/7Ke4gC-uwlo?t=6m17s
    • wez_sie daj koniecznie znac 18.07.14, 09:13
      daj koniecznie znac czy ja puszczasz i jakbys mogla wyslac mi juz na priw link do jej profilu na fejsie to zagadam i sie z nia ustawie
      mnie rodzice tez nie chca puscic, ale i tak pojade no i szukam dziewczyny
    • piataziuta Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 10:11
      Nie.
      Szesnastolatki mają zbyt słabo wykształcone kręgosłupki, żeby puszczać je w dżunglę niekończącej się imprezy, w towarzystwo tysięcy obcych, starszych, pijanych ludzi.
      Oczywiście, że jak będzie chciała to się w każdej chwili może upić, naćpać i puścić, ale po co stwarzać ku temu okazję?
      Bedzie starsza, pojedzie gdzie zechce.
    • kachaa17 Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 12:12
      Sama nie wiem. Ja byłam na woodstock pierwszy raz jak miałam 20 lat, ale na podobnej imprezie tylko o mniejszym zasięgu byłam jak miałam 17 lat. Ja nie piłam ani nic z tych rzeczy ale pilnowałam trochę starszej !!! siostry bo ona piła. Nam nic złego nigdy się nie stało ale wiem, że pakowałyśmy się czasem w niebezpieczne sytuacje niezwiązane w ogóle z alkoholem i o takie rzeczy bym się martwiła raczej. Jak teraz to sobie wspominam to myślę, że bardzo bym się bała puścić moje dziecko. Ale z drugiej strony chronić całe życie? Tak naprawdę na tym woodstocku jakieś straszne rzeczy się nie dzieją.To samo może cię spotkać na zwykłym biwaku.
      Zapomniałam dodać, że na woodstocku okradli moją siostrę koleżankę. Tzn. zabrali pieniądze z namiotu. Teraz myślę, że była to głupota z naszej strony ale to były inne czasy. Wtedy trzymaliśmy zawsze pieniądze w namiocie i to był jedyny przypadek kradzieży.
      • zapachwiatru Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 12:35
        No właśnie u nas jest podobnie - młodsza często pilnuje porządku na imprezach u starszej ;) myślę, że razem we dwie potrafią się zorganizować. bardziej roztrzepana jest ta starsza, ale w gruncie rzeczy jest ogarnięta. chyba je puszczę razem. i właśnie nie tak bardzo obawiam się alkoholu jak tych wszystkich niebezpiecznych sytuacji wokół, nie wiem, jakichś bijatyk, przemocowych akcji itp. ale w sumie dziecko musi się kiedyś zacząć uczyć życia, może w towarzystwie starszej siostry to całkiem niezła opcja.
        • czoklitka Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 14:32
          A jak te sprawy opisuje Kodeks rodzinny i opiekuńczy? Jak to wygląda z punktu widzenia prawa? Skoro siostra jest dorosła, to może może formalnie zostać na te parę dni jej opiekunką? W ogóle zdajesz sobie sprawę z prawnych kosekwencji ewentualnych wypadków?
    • twojabogini Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 15:27
      Mając 16 lat i tak robiłam co chciałam, mimo szeregów zakazów, które zawsze udawało mi się obejść. Rodzice myśleli, że należę nadal do drużyny harcerskiej, a ja stopem zwiedziłam pół kraju i zaliczyłam masę festiwali i koncertów. Teraz sama przeżywam dylematy na ile dzieciom pozwalać, na ile nie pozwalać. Przyjęłam taką pokrętną zasadę, że jeśli po mojej odmowie nastolatek odpuszcza i nie interesuje się dalej tematem - to sam czuje, że nie jest gotowy. Jeśli jest na coś gotowy, to z kolei nie ma sensu go powstrzymywać.

      Nie liczyłabym za to na rozsądek 16 latki. Sama pakowałam się w tym wieku w masę potencjalnie niebezpiecznych sytuacji, ale jakoś nic się nie działo. Wbrew temu co sądzimy sytuacje takie jak gwałt, pobicie, kradzież są tym rodzajem zdarzeń na które nasze zachowanie nie ma wpływu, choć fałszywie postrzegamy je jako największe zagrożenia wysyłając dzieci z domu. Używki - kolejna bolączka rodziców - znaczna ilości dzieciaków testuje na miejscu w domu, więc też festiwal nie jest jakimś większym zagrożeniem.
      Największe zagrożenie może stworzyć sobie dzieciak sam - jakiś przypadkowy seks po używkach i bez zabezpieczenia, jakieś pływanie po nocy w stanie upojenia. Jeśli dziecko jest stabilne emocjonalnie i nie ma skłonności autodestrukcyjnych i problemów z niską samooceną - będzie bezpieczne zawsze i wszędzie. Co nie uchroni części dzieciaków przed wypadkami losowymi, takimi jak stanie się ofiarą przestępstwa czy ulegnięcie wypadkowi. Ale i z tymi sytuacjami stabilne dzieciaki poradzą sobie lepiej, szukając dla siebie pomocy. Więc tak, zdrową emocjonalnie 16-latkę puściłabym na festiwal.

      Nasunęłaś mi pomył - taki namiocik, do którego mogą się zgłosić dzieciaki, jak skończyła im się kasa i są głodne, albo kaca mają, albo czują się wyalienowane, czy coś złego im się trafiło. Czułabyś się bezpieczniej, gdyby coś takiego funkcjonowało?
      • alpepe Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 16:46
        a tak dla doprecyzowania, ten gwałt, który cię spotkał, to u ciebie w domu i przez dobrego znajomego?
        • berta-death Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 17:18
          A zdarzają się inne? Do tego jeszcze gwałcicielami są często ci mili chłopcy z sąsiedztwa, na których nikt złego słowa by nie powiedział. Podobnie jak i seryjnym mordercami. Sytuacje, kiedy ktoś zupełnie obcy wciągnie w krzaki pannę wracającą późno do domu, są ekstremalnie rzadkie.
          • alpepe Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 17:40
            lol, nie wiedziałam, że przy tym byłaś. Interesuje mnie, jaka istniała tu korelacja.
            • twojabogini Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 19.07.14, 01:17
              alpepe,

              Jeśli nawiązujesz do tego, że kiedyś zostałam zgwałcona jako bardzo młoda dziewczyna - tak, przez znanego mi mężczyznę, do którego miałam pełne prawo mieć zaufanie. Za to nigdy ani jeżdżąc stopem, ani spacerując ciemną nocą, ani podróżując sama nocnymi i pustawymi pociągami, ani kręcąc się jako pijana małolata po festiwalach nie doświadczyłam nawet próby gwałtu. Wręcz przeciwnie - spotykałam mężczyzn oferujących mi opiekę i ochronę :)
              To nie oznacza, że w opisanych sytuacjach do gwałtów nie dochodzi, niemniej jednak dochodzi znacznie rzadziej niż w najbardziej klasycznej sytuacji - gdy gwałcicielem jest mężczyzna znany kobiecie.
              • berta-death Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 19.07.14, 15:59
                Przypominam, że statystyki podają, że 20% studentek pada ofiarą gwałtu. W związku z tym, zachowując minimum konsekwencji, to pierwsze to na studia nie powinno się córek puszczać. Woodstocki i Jarociny nie mają aż tak dużej liczby zgwałceń.

                A w/w liczba nie szokuje jak się ją zestawi z ogólną statystyką gwałtów, 15-20% w pozostałych środowiskach. Co by znaczyło, że ani miejsce, ani wykształcenie, ani pochodzenie, ani religia, ani zamożność, ani nic innego przed gwałtem nie chronią. Gwałciciele, podobnie jak i ich ofiary, są wszędzie.
      • to.niemozliwe Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 19.07.14, 07:14
        Wyglada na to, ze musialas klamac rodzicom, zeby cos uzyskac, albo
        to jacys mocni gamonie, ze mysleli ze dzieciak na obozie, a Ty na autostopie. Albo sie nie interesowali?
    • purchawkapuknieta Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 17:39
      Fajnie sie to wszystko czytalo :)
      Na "woodstock" nie puściłabym ani córki ani syna. Z wielu przyczyn.
      1. "woodstock" to totalne badziewie. Ani z Woodstockiem nie ma to nic wspólnego ani Jarocinem. Propagitka politpoprawności.
      2. 16latek nie ma zdolności oceny konsekwencji swoich dzialań. Nie mowie tu o prostej implikacji: tanie wino -> wielki paw. Za błędy mlodości placi się czasem niebezpośrednio.
      3. Nadmiar wolności może być wielkim bledem wychowawczym.

      Pewnie coś jeszcze, ale nie mogę przestać sie smiać po tym:

      Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock?
      berta-death 18.07.14, 11:28 Odpowiedz
      A co jest złego w seksie z 5 facetami?
      • berta-death Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 18:11
        A co jest złego w seksie z 5 facetami? Zamiast się śmiać, odpowiedz.
        I skąd pomysł, że 16-latek nie ma rozeznania sytuacji a 18-latek ma? W Życiu na gorąco napisali? Przypominam, że jeszcze nie dawno ludzie twierdzili, że kobiety nie mają rozeznania sytuacji. Nawet "naukowe" dowody na to przedstawiali. W krajach arabskich nadal to przekonanie funkcjonuje.

        Wiesz ile lat mieli średniowieczni żacy? 13-14, w tym mniej więcej wieku jechało się na studia. I musieli sobie sami radzić w obcym mieście, z dala od rodziny. Jeszcze przed pierwszą wojną, na porządku dziennym było wysyłanie nastolatków na naukę zawodu do Wiednia. Jechał taki nastolatek zupełnie sam do obcego miasta. Mieszkał na stancji, chodził do szkoły i jeszcze pracować musiał. Dawali radę. Współczesny świat na siłę chce robić kaleki z ludzi, którzy tymi kalekami wcale nie są. Teraz to się zaczyna rozszerzać na coraz młodsze dzieci. Jak jeszcze 30-lat temu normą było, że nawet do zerówki dzieciaki same chodziły, biegały po osiedlu z kluczem na szyi i umiały trafić do domu, nawet do sklepu sobie umiały skoczyć coś kupić, to teraz nawet 10-latek ma problem, żeby sobie samodzielnie loda kupić a myśl o samodzielnym zostaniu w domu na godzinę wywołuje u niego atak paniki.
        • nielaik Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 20:05
          Pewnie gdyby to był jeden facet ale przeleciał 5 razy było by w porządku.
          Dlaczego?
          • muranka30 Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 21:20
            z twojej wypowiedzi wynika, że ufasz córce. jeśli tak, to możesz ją puścić. dowiedz się z kim jedzie, czy ludzie będą o nią dbać i czy to dobre towarzystwo.
    • tymon99 Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 23:06
      akurat równo 30 lat temu miałem 16 lat. a że istotną częścią moich deficytów rozwojowych jest upośledzenie zapominania, pamiętam jak to jest - i własnemu dziecku bym tego raczej nie fundował.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 23:21
      Generalnie powinna mieć osobę opiekuna. Nie tyle żeby pilnować, ale aby mogła się o pomoc zwrócić. Jak opiekun potrafi względną trzeźwość zachować to bym puścił.
      • berta-death Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 23:28
        Najlepiej niech wątkodawczyni jedzie razem z córkami. Jak się jej wstydzą, to niech się ulokuje na drugim końcu obozowiska. Będzie wilk syty i owca cała. A przy okazji na własne oczy się przekona co to za diabeł ten woodstock.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 23:36
          Sam woodstock to nie diabeł. Ale daje możliwość znalezienia tegoż.
          • berta-death Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 23:39
            No nie mów, byłeś i znalazłeś diabła?
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 18.07.14, 23:50
              No ba, u krysznowców.
              W każdym razie tak na przystanku jezus mówili :D
              • alpepe Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 19.07.14, 00:28
                taka anegdotka mi się przypomniała, jak mój wujek podarował swojej córce (rodzina ach i och wielce katolicka, wspólne modlitwy, etc.) z okazji bierzmowania książkę o Krishnie (dedykacja, stąd wiem).
                Naprawdę nie wiem, co nim kierowało. Kuzynka się chyba nieco wstydziła, jak zobaczyła, co mam w ręce.
              • berta-death Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 19.07.14, 00:43
                Do mojej szkoły kiedyś krysznowiec przyszedł opowiadać o swojej religii. Doprawdy nie potrzeba aż na woodstock jechać, żeby takie cudo zobaczyć. A poza tym chrześcijaństwo mocno splagiatowało krysznizm, więc nie rozumiem skąd to dopatrywanie się w tym szatana.
              • czoklitka Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 19.07.14, 19:37
                g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                > No ba, u krysznowców.
                > W każdym razie tak na przystanku jezus mówili :D

                :D kiedyś koleżanka zdała mi podobną relację.
    • lisbethsalander Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 20.07.14, 14:55
      tak, bylam mlodsza, kiedy jezdzilam na festiwale
    • stara-a-naiwna Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 20.07.14, 19:24
      puścić
      po 30 raczej będzie miała inne rozrywki
      jak narobi głupot wyciągniesz konsekwencje i za rok nigdzie nie pojedzie
      a po 18stce wyślesz do roboty i nie zasponsorujesz tego typu imprez

      ja na pierwszy koncert poszłam po szkole podstawowej (po 8 klasie pamiętam)
      pod namiot pojechałam w szkole średniej
      alkoholu próbowałam
      wcześnie (i przypadkowo) współżyć nie zaczęłam


    • magdalena664 Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 22.07.14, 22:26
      to zależy czy masz do niej zaufanie. Ja kilka razy byłam i młodzież bawiła się cudnie
    • ingeborg Re: puścilibyście 16-latkę na Woodstock? 23.07.14, 20:29
      Wiesz, pracowałam kiedyś z młodzieżą i wiem, że paradoksalnie im większym się ich obdarza zaufaniem, tym mniej oni tego zaufania nadużywają. 16 lat, czyli za 2-3 lata pójdzie na studia. Samodzielny wyjazd ze starszymi opiekunami to nie jest jakaś hardkorowa rzecz w tym wieku i im wcześniej dzieciak zacznie robić takie samodzielne rzeczy - samemu załatwiać swoje sprawy, wyjeżdżać, szukać pracy, najpierw dorywczej a potem normalnej, tym lepiej wróży to jego ogarnięciu na przyszłość. To raz.

      Dwa, że różne wiadomo jakie media robią z Woodstocku orgię i popijawę. No bez przesady, koncerty jak koncerty, niech jedzie, nie bądź jedną z tych trzęsących się nad nastolatką matek, które potem wypuszczają w dorosłe życie totalne niedojdy i chodzą z nimi do dziekanatu podstemplować legitymację.
Pełna wersja