Bilirubina - czym grozi, gdy za wysoka?

03.04.02, 11:05
Dziewczyny,
umiescilam analogiczny watek na forum "zdrowie" i oczekuje na odpowiedz Pani
Doktor, ale byc moze same mialyscie podobne problemy z bilirubina i bedziecie
mogly podzielic sie ze mna swoimi doswiadczeniami - dlatego postanowilam
napisac takze tutaj.

Coraz intensywniej myslimy z mezem o pierwszym dziecku, przy kazji wizyty u
ginekologa zrobilam badanie krwi. Wszystkie wyniki wygladaja bardzo dobrze, z
wyjatkiem bilirubiny. Wynosi az 2,6 mg/dl.
Czym - w kontekcie planow dot. zajscia w ciaze - moze grozic tak wysoki
wskaznik?

Mam 28 lat. 5 lat temu moj owczesny ginekolog postanowil "przymierzyc" sie do
pigulek antykoncepcyjnych. Zrobilismy badania krwi - okazalo sie, ze moj
wskaznik bilirubiny wynosil 1,4 mg. Pan doktor stwierdzil, ze taki poziom jest
juz ryzykowny w kontekscie brania pigulek, ale postanowilismy sprobowac przez 2-
3 tygodnie. Zrobione po tym czasie badanie wskazalo, ze bilirubina podniosla
sie do poziomu 1,7. Pan doktor zdecydowanie odradzil stosowanie kiedykolwiek
antykoncepcji doustnej. Zrobilam kolejne badanie po ok. miesiacu, bilirubina
spadla do 1,5 - co utwierdzilo mojego lekarza w decyzji o zakazie stosowania
pigulek.
Zrobilam wtedy takze wszelkie pozostale badania watroby (markery, nawet USG) -
wszystkie wskazniki poza bilirubina byly bardzo dobre. Moj ginekolog, po
konsultacji z internista, uznal, ze prawdopodobnie "po prostu tak mam", ze ten
podwyzszony poziom posiadam pewnie przez cale zycie, i z wyjatkiem zakazu
stosowania pigulek, nie powinnam sie nim przejmowac.

Przez ostatnie 4 lata "zapomnalam" wiec o bilirubinie, az do czasu badania
sprzed kilku dni, ktore pokazalo, ze bilirubina wynosi az 2,6 mg...

Termin wizyty u obecnego ginekologa mam wyznaczony dopiero na za 3 tyg, a
bardzo zaniepokoil mnie ten wynik... i martwie sie, co moge uslyszec.

Czym taka bilirubina moze grozic mnie w ciazy - i przede wszystkim dziecku?
    • bella_ragazza Re: Bilirubina - czym grozi, gdy za wysoka? 03.04.02, 11:55
      Mam dokładnie taka samą sytuację jak Ty. Przy okazji okresowych badań krwi
      okazało się, że wszystkie wyniki mam super poza za wysoką bilirubiną. Lekarz
      początkowo podejrzewał, ze problem w tabletkach i kazał i odstawić na 3
      miesiące. Po przerwie w przyjmowaniu tabletek okazało się, że poziom
      bilirubiny prawie nie zmalał i cały czas był zbyt wysoki, tak więc
      zdecydowaliśmy, że wracam do tabletek. Po kilku dodatkowych badaniach
      kontrolnych (żelazo i inne) okazało się, że znowu wszystko jest ok., poza
      bilirubiną. Tak więc lekarz stwierdził, że taka już moja uroda i po prostu tak
      mam genetycznie.

      Traf chciał, że trafiłam przypadkiem do innego lekarza i ten tylko rzucił okiem
      na moje wyniki i powiedział: O , Pani ma wrodzony defekt enzymatyczny, co się
      nazywa syndrom Gilberta (czy jakoś tak). Mnie szczęka opadła. Okazało się, że
      pod wpływem stresu barwnik z czerwonych krwinek nie rozkłada się dostatecznie w
      wątrobie i dlatego mam taki poziom bilirubiny we krwi. I mam się nie
      denerwować. Po prostu tak mam. Nie jest to szkodliwe, i można „żyć z tym do
      końca życia”. Brzmi to jak brzmi, ale chyba wiarygodnie.

      Nie wiem, jaki wpływ bilirubina ma na ewentualna ciążę i czy przeszkadza w
      zajściu czy też grozi jakimś konfliktem. Nie mam pojęcia. Mam nadzieję, że
      żaden. Jeśli się czegoś dowiesz, to napisz.
      • Gość: nutella1 Re: Bilirubina - czym grozi, gdy za wysoka? IP: 2.3.STABLE* / 10.1.12.* 03.04.02, 12:38
        Bella Ragazza - dziekuje za odpowiedz.
        To zawsze "pocieszajace", ze jest ktos w takiej samej sytuacji.....

        Martwi mnie tylko to, ze mnie takze lekarze te kilka lat temu mowili, ze nie ma
        sie czym przyjmowac, ze to wlasnie taka rzecz, z ktora sie zyje i ktora nijak
        nie wplywa na to zycie.

        Tyle tylko, ze ostatnio trafilam do nowej pani ginekolog. W ramach "wywiadu ze
        swieza pacjentka" poopowiadalam jej takze o moich "przygodach z bilirubina"
        sprzed 5 lat. A ona na to, ze warto zrobic jej badanie jeszcze raz, bo "moze
        pani miec problemy w ciazy". Zapytalam "jakie", a ona odpowiedziala, ze
        zobaczymy jaka wartosc ma moja bilirubina teraz i ...ewentualnie wtedy
        zaczniemy sie martwic.

        Tak jak pisalam, 5 lat temu wynosila 1,5 - teraz urosla do 2,6.
        Odebralam juz wyniki, ale wizyte mam dopiero za 3 tygodnie - i w zwiazku z ta
        niepewnoscia mocno sie denerwuje.... Probuje znalezc w internecie jakies
        informacje na ten temat, jest wiele artukulow, w ktorych pojawia sie
        bilirubina - ale nie ma odpowiedzi na nurtujace mnie pytanie: "co mnie czeka w
        ciazy, czego powinnam sie obawiac?".

        Raz jeszcze dzieki za odpowiedz!
        • bella_ragazza Re: Bilirubina - czym grozi, gdy za wysoka? 03.04.02, 12:50
          Kompletnie nie rozumem odpowiedzi tej pani doktor. Co to znaczy: będziemy się
          martwic, w zależności jaki będzie wynik?
          Powinna rozwiać od razu wszystkie Twoje wątpliwości.
          Dla pewności skonsultowałabym się jeszcze z innym lekarzem.

          PS Ja na razie ciąży nie planuje, ale mimo wszystko interesuje mnie ta sprawa:
          bilirubina a ciąża.
        • Gość: XXL Re: Bilirubina - czym grozi, gdy za wysoka? IP: *.echostar.pl 03.04.02, 14:00
          Bilirubina niczym nie grozi, to jest efekt
          nieprawidłowej pracy (uszkodzenia) wątroby.
          Czy przypadkiem nie chorowałaś na żółtaczkę ?
          Sprawdź, bo żółtaczkę można przechodzić też
          prawie bezobjawowo. Efektem jest podwyższona
          bilirubina.
          • bella_ragazza Re: Bilirubina - czym grozi, gdy za wysoka? 03.04.02, 14:20
            Nutella, masz jakieś problemy z wątrobą? Bo ja miałam.
            • Gość: nutella1 Re: Bilirubina - czym grozi, gdy za wysoka? IP: 2.3.STABLE* / 10.1.12.* 03.04.02, 14:52
              Na przyklad - jakie problemy z watroba?
              Sek w tym, ze nigdy nie mialam zadnych (albo przynajmniej o tym nie
              wiedzialam)....

              A co dzialo sie u Ciebie?

              Kiedy 5 lat temu zrobilam sobie ten pierwszy pomiar bilirubiny, lekarz orzekl,
              ze moze to byc wlasnie objaw zoltaczki, wiec dostalam skierowania na bardzo
              szczegolowe badania wszelkich rzeczy, ktore sie wtedy bada. Wszystko wyszlo OK
              (z wyjatkiem bilirubiny oczywiscie), lekarz wykluczyl wiec mozliwosc
              przechodzenia bezobjawowego zoltaczki.
              "Swiadomie" nigdy na nia nie chorowalam (mama mowila, ze oczywiscie przeszlam
              ta odmiane noworodkowa, tuz po urodzeniu w szpitalu, ale to wszystko).

              W ubieglym roku (dokladnie w styczniu, lutym i czerwcu 2001) wzielam tez trzy
              dawki przeciwzoltaczkowej szczepionki "Eugenix", ktora poleca sie kobietom
              planujacym ciaze. Szczepionke zapisal ginekolog. Moze to ma jakies znaczenie,
              przy tym skoku mojej bilirubiny do 2,6?
              • bella_ragazza Re: Bilirubina - czym grozi, gdy za wysoka? 03.04.02, 15:19
                U mnie sprawa była poważna: usunięcie woreczka żółciowego.
    • pieskuba Re: Bilirubina - czym grozi, gdy za wysoka? 03.04.02, 15:46
      Też tak mam - lekarz stwierdził, że to zespół Gilberta. Byłam już w ciąży, mam
      zdrową córeczkę, a jedyne problemy z wątrobą, jakie miałam, to cholestaza
      ciążowa. Nie pytajcie co to jest, wiem jeno czym się objawia - enzymy są
      podwyższone do niebotycznych granic, a skóra na całym ciele (łącznie n.p. z
      powiekami) swędzi nie do wytrzymania. I tak przez kilka ostatnich tygodni
      ciąży. Nikt się tym jednak nie przejął, a gdy nie ustąpiło natychmiast po
      porodzie, wysłano mnie na badania do szpitala zakaźnego, oczywiście z
      podejrzeniem żółtaczki. Badania nie wykazały nic. Teraz znów jestem w ciąży i
      zastanawiam się, czy taka sama polka czeka mnie znów. Pan Doktor, który zajmuje
      się mną teraz przed moim zajściem w ciążę mówił, że będzie ją traktował jako
      ciążę wysokiego ryzyka, ale nic nie mówił o zagrożeniu dla dziecka i
      zrozumiałam to tak, jakby ryzyko dotyczyło mnie.
      • marina2 Re: Bilirubina - czym grozi, gdy za wysoka? 03.04.02, 16:14
        Podniesiona bilirubina w ciazy dla mojej przyjaciolki oznaczala w pierwszej
        ciazy przedwczesny porod.W drugiej dwa miesiace w szpitalu leczenie polegajace
        na odtruwaniu organizmu duzymi dawkami wegla i drakonska dieta.Lekarz bardzo ja
        straszyl i kilka razy dziennie miala badania cisnienia i ktg prawie non
        stop.Przyjaciolka jak sie okazalo ma malutkie kamyki w worku.Czy w tej chwili
        cokolwiek Cie swedzi?czy bywasz nienormalnie spiaca?Czy odczuwasz bol pod prawa
        lopatka?Z tymi odpowiedziami popros lekarke o skierowanie na badania ASPAT i
        ALAT oraz HCV. NAJLEPIEJ popros o skierowanie do poradni chorob
        watroby.Ginekolog w moim przypadku nie potrafil prawidlowo diagnozowac , ani
        nawet internista i gastrolog.Bardzo polecam hepatologow z poradni chorob
        zakaznych.Brzmi panikarsko?Nie chce straszyc .Mam takie a nie inne
        doswiadczenia.Zreszta z happy endem.Jesli zdradzisz z jakiego jestes miasta czy
        woj moze podpowiem Ci konkretnego cudotworce.
        • Gość: nutella1 Re: Bilirubina - czym grozi, gdy za wysoka? IP: 2.3.STABLE* / 10.1.12.* 03.04.02, 16:25
          Mieszkam w Warszawie.

          Boze, dziewczyny..... naprawde zaczynam sie martwic......
          O jakich wielkosciach bilirubiny mowimy? Czy te moje 2.6 (przy normie 0,1 -
          1,2) to juz bardzo duzo? Jak to jest w Waszym przypadku?
          • bella_ragazza Re: Bilirubina - czym grozi, gdy za wysoka? 03.04.02, 17:06
            Ja też sie wystraszyłam!
            Swój poziom podam wieczorkiem, bo teraz nie pamiętam.
            • marina2 Re: Bilirubina - czym grozi, gdy za wysoka? 03.04.02, 17:40
              Nie bylo moja intencja straszyc kogokolwiek.Na wszystko sa leki.Chodzi o trafna
              diagnoze.Niestety nic o warszawskich lekarzach moge napisac w tej materii, ale
              wiem , ze moje lekarki maja o warszawskich swietne zdanie.Popatrz w stare
              wyniki- jesli masz -jak wyglada ASPAT i ALAT.Norma do 41.To sa klucze,potem
              szuka sie dalej.Np GGTP.Mnie nie przeraza fakt , ze cos mi wykracza poza
              norme,tylko fakt , ze ludzie nie medycy musza rozprawiac o tym na forum
              zamiast w gabinecie lekarskim.Jak sie zdolalam przekonac w trakcie
              paroletniego leczenie ta wiedza to takie abc dla lekarza.W moim przypadku nie
              bylo przez kilka miesiecy ani diagnozy ani po niej konkretnych dzialan
              lekarzy.W koncu po rozum do glowy przyszedlszy poszlam do hepatologa i sprawa
              ruszyla z miejsca.Polecam strone www.wp.potomek.pl Pozdrowienia M
              • bella_ragazza Re: Bilirubina - czym grozi, gdy za wysoka? 03.04.02, 19:44
                Właśnie patrzę na swoje wyniki: zakres 0,2 do 1,0. Ja miałam 1,3 a po trzech
                miesiącach bez pigułek 1,2.
                Nutello, z Twoim 2,7 powinnaś chyba coś zrobić, skoro u mnie przy tak
                niewielkim przekroczeniu normy zrobiło się takie zamieszanie i trzeba było
                robić masę innych badań.
                Pozdrawiam (no i może wreszcie ta doktor z form zdrowie odpowie).
    • Gość: nutella1 Re: Bilirubina - czym grozi, gdy za wysoka? IP: 2.3.STABLE* / 10.1.12.* 06.04.02, 15:44
      Ktos nastepny zalozyl podobny watek na tym forum, a pani doktor na
      forum "Zdrowie" nadal milczy......
      • Gość: mika Re: Bilirubina - czym grozi, gdy za wysoka? IP: *.lot.pl 08.04.02, 14:56
        Ja też mam ten smieszny zespół Gilberta. U mnie poziom bilirubiny wynosił już
        nawet 4,5, a teraz gdzieś w okolicach 3. Zależy to podobno od stresów i
        jedzenia (nie wolno jesć tłustych, smażonych i ciezkostrawnych potraw, bo
        wątroba wydziela wiecej barwnika i wiekszosć wydziela sie do krwi. Mam ponadto
        lekko zazółcone białka oka, ale to wszystko. Mam 27 lat, planuje ciaze za
        jakies 2 lata, nie biore (i brac nie bede pigułek antykoncepcyjnych) sa
        przecież inne metody. Przeszłam wszystkie mozliwe badania i to od 12 r. ż. Moja
        doktor - specjalista hematolog, każe mi sie nie przejmować, tylko być swiadomym
        czego mi nie wolno. Nie straszy mnie komplikacjami w ciazy, choć uprzedza, ze
        np. mogę byc bardziej zółta lub mieć problemy z trawieniem. Głowa do góry! To
        nic strasznego - wierze mojej specjalistce!
        • Gość: nutella1 Re: do MIKI IP: 2.3.STABLE* / 10.1.12.* 08.04.02, 15:35
          Miko!
          Ogromnie Ci dziekuje za ten pocieszajacy email (tym bardziej, ze pani doktor na
          forum Zdrowie dalej nie odpowiada....).

          Pozwolisz, ze pociagne Cie jeszcze troszke za jezyk - czy oprocz tych rzeczy, o
          ktorych napisalas (czyli o zakazie brania pigulek antykoncepcyjnych i o
          stosowaniu bardziej lekkostrawnej diety), w naszej Gilbertowej przypadlosci nie
          nalezy przestrzegac jeszcze jakis innych zalecen? (wiesz, mnie np. nikt nie
          mowil o diecie, kiedy orzekli u mnie ten zespol - ginekolog obwiescil mi tylko
          zakaz brania pigulek).

          I naprawde Twoja Pani doktor nie straszyla Cie zadnym zagrozeniem w ciazy? Np.
          ta cholastazą ciazową (czyli uporczywym swiądem), o ktorym napisala jedna z
          forumowiczek?

          Raz jeszcze dzieki!


          PS. Ja tez czasami podobno mam zazolcone bialka oczu - ja tego nie widze, ale
          czasami bliscy mowia mi, ze konkretnego dnia mam wlasnie bardziej zolte niz
          zwykle bialka. Jedna z forumowiczek zadala pytanie, czy nie czuje sie
          nienaturalnie spiaca..? Jak to jest u Ciebie? Ja generalnie nie jestem
          przesadnie witalnym typem, mam niskie cisnienie (jakies 110 na 70) spie bardzo
          dobrze i potrzebuje ok. 7,5 h snu, rano do jakiejs 10 ziewam przeciagle zanim
          sie dobudze - ale czy to jest juz nienaturalna sennosc...? nigdy tego nie
          kojarzylam z ta przekleta bilirubina....

          A odkad przeczytalam o tym piekielnym swiądzie, mam wrazenie, ze wszystko mnie
          zaczelo swedziec.... ale to juz chyba autosugestia po prostu!
          • pieskuba Re: do do Nutelli 08.04.02, 15:52
            Gość portalu: nutella1 napisał(a):

            > A odkad przeczytalam o tym piekielnym swiądzie, mam wrazenie, ze wszystko mnie
            > zaczelo swedziec.... ale to juz chyba autosugestia po prostu!

            Cholestaza ciążowa występuje w ciąży, a jak rozumiem jesteś na etapie planowania
            dziecka, więc niech natychmiast przestanie Cię swędzieć!!!! Ja z kolei zaczęłam
            się bać, bo w ciąży już jestem i zastanawiam się, czy coś nie grozi dziecku...
            Pamiętam jeszcze, jak pod koniec pierwszej ciąży różni lekarze oglądali mnie,
            kręcili głowami w zdumieniu, że poród się opóźnia (wywołali go 2 tygodnie po
            terminie), bo przy cholestazie rodzi się wcześniej... Oby nie za wcześnie...
            Chyba pójdę do Pana Doktora i przepytam go dokładniej na tę okoliczność!

            pieskuba
            • Gość: nutella1 Re: IP: 2.3.STABLE* / 10.1.12.* 08.04.02, 16:26
              Ja oczywiscie zartuje z tym drapaniem! To rzeczywiscie chyba autosugestia - po
              prostu po lekturze na temat swiadu ciazawego znagle zaczelam "skupiac" sie na
              tym, co czuje na mojej skorze - a tu bach! wydaje mi sie, ze swedzi kostka, a
              za chwile lokiec.....
              AUTOSUGESTIA na pewno!!

              Dziewczyny - jezeli jestescie z Wwy, podadzcie mi dobrego specjaliste. Ja za te
              3 tygodnie porozmawiam sobie oczywiscie z moja pania ginekolog o kwestiach
              ciazowych, ale chcialabym jednak trafic do hepatologa, a w przychodni Medycyny
              Rodzinnej na warszawskiej Bialolece, do ktorej jestem zapisana, chyba na 100 %
              nie ma lekarza tej specjalnosci. Moze Wy mi kogos podpowiecie?
              • marina2 Re: hepatolog 08.04.02, 16:44
                Hepatologa na pewno znajdziesz w poradni (zapewne przyszpitalnej ) chorob
                zakaznych.Tak to jest w moim miescie zorganizowane.Kiedys baaardzo obawialam
                sie tam wejsc w przekonaniu , ze natychmiast siada na mnie wszystkie wirusy
                swiata.A jak mi pobiora krew to juz na bank zakaza Bog raczy wiedziec
                czym.Przekonalam sie , ze wlasnie tu pielegniarki sa doskonale i przestrzegaja
                zasad higieny do perfekcji.A jesli chodzi o wirusy to nawet kataru nie
                zlapalam.Pisze o tym z doswiadczenia i pamietam pierwsze swoje wejscie do
                poradni kiedy drzwi zamykalam lokciem , zeby niczego nie dotknac.Tylko tu
                znalazlam sensowne lekarki z gleboka wiedza .Niestety nie jestem z miasta W.
              • Gość: pieskuba Re: hepatolog IP: 157.25.130.* 09.04.02, 10:50
                Gość portalu: nutella1 napisał(a):

                jezeli jestescie z Wwy, podadzcie mi dobrego specjaliste.

                W szpitalu zakaźnym na Wolskiej pracuje dr Joanna Jabłońska, kobieta - Anioł, o
                bezgranicznej wiedzy. Za pieniądze (nie wiem jakie, bo kartę opłaca mi firma)
                można się do niej zapisać w Medicoverze na Sapieżyńskiej, tel 531 41 41 - ale mam
                wrażenie, że byłoby to drogie dosyć. Może pracuje jeszcze gdzieś, jak to zwykle
                czynią lekarze?

                • Gość: nutella1 Re: hepatolog IP: 2.3.STABLE* / 10.1.12.* 09.04.02, 11:01
                  Pieskuba - dzieki ogromne!
                  Pracuje niedaleko Medicovera na Sapiezynskiej!
                  Naprawde ogromne dzieki za ten namiar!
          • marina2 Re: spokojnie 08.04.02, 15:59
            Podkreslam nikogo nie chcialam straszyc.Mam doswiadczenia czteroletniego
            leczenia u hepatologa.Chodze ze swoja sprawa , czekam na kolejke i niestety
            slucham o roznych wersjach chorob watroby.Niektorzy oczywiscie przesadzaja i
            koloryzuja.Ja z racji dlugo nie nastepujacej poprawy nadstawialam ucha i
            podczytywalam ksiegi medyczne.Lekarzem nie jestem.Mam jak o tym pisalam
            przyjaciolke po dwoch cholestazach-pomimo wczesniactwa pierwszego dziecka i
            indukcji drugiego porodu dzieci sa ok.Ona ma kamloty w worku i tyle ,
            dojrzewaja do usuniecia laparoskopem.W ciazy sie drapala -lagodzi swiad czasem
            penaten do pupy niemowlaczej.Podkreslam jedno , warto pojsc do rasowego
            HEPATOLOGA.On wszystko Wam wyjasni.Wizyta u moich lekarek tej specjalnosci
            wyciagala mnie z glebokiego dola kiedy bylo naprawde niedobrze.A o nadmiernej
            ospalosci mysle mowiac jesli sie nie rozkrecasz w ciagu dnia i zwijasz w klebek
            na mysl o lozku , a wieczorem o 18 po prostu spisz jak susel.Pozdrowienia.M
            • Gość: mika Re: spokojnie IP: *.lot.pl 09.04.02, 08:59
              Przepraszam, ze dopiero teraz odpowiadam, ale korzystam z internetu w pracy!
              Wiec naprawde moja lekarka niczym mnie nie straszy, mówi ponadto, ze medycyna
              sobie,a każdy organizm sobie - nie ma ścisłych reguł. Jeden nie odczuwa zadnych
              dolegliwosci, drugi stale. Co do spania, to nikt mi tego wczesniej nie mówił, a
              istotnie należe do najwiekszych spiochów. Przypisuje to raczej rodzinnemu
              niskiemu ciśnieniu - mój tato miał z tym wielkie problemy (mdlał na ulicy),
              moja siostra rzadko przekracza 90-95/55-60, wiec i moje niskie cisnienie do
              100/60 przypisuje wrodzonej urodzie. Ale faktem jest, ze moja siostra budzi sie
              o 8 wyspana, a ja czasem i o 10 budze sie śpiaca. Poza tym jesli sie dobrze
              zastanowię bardzo czesto zdarzaja mi sie "drzemki przedwieczorne" - po prostu
              jeśli zdarza mi sie byc o tej porze samej w domu nie jestem w stanie wysiedzieć
              przed telewizorem ok. 19-20 zasypiam na pół godziny i moge dalej funkcjonować,
              ale zazwyczaj kończy sie to tak, ze przebieram sie w pizamy i ide spać. Tu wine
              przypisuje zimie, ciemnosciom, a teraz zmęczeniu wiosennemu. Ale być moze jest
              to wina bilirubiny. Co do świadu to też pierwsze słysze - ale moze rzeczywiście
              lekarka mi nie powiedziała, zeby mnie nie dołować. Pozdrawiam!
              Aha mam jeszcze lekko żółtawy odcien skóry co przy mojej bladej cerze , blond
              włosach i niebieskich oczach daje całkiem fajny efekt leciutkiej opalenizny, po
              prostu nie jestem prześwitujaco różowo-blada tylko lekko brązowa i to akurat mi
              sie podoba. Osoby, które mnie nie znają zbyt dobrze, bo przyjaciółki są
              wtajemniczone, pytaja czy chodzę na solarium, czy robie to samaopalaczem! Czyli
              są jakieś dobre strony Gilbercika!!!!!
    • marina2 Re: Bilirubina - czym grozi, gdy za wysoka? 09.04.02, 10:58
      Watek na ZROWIU :ciemne zabarwienie moczu-tam ktos opisal zespol Gilberta.M
      • Gość: marina Re: Bilirubina - czym grozi, gdy za wysoka? IP: *.telsten.com / 10.20.1.* 16.04.02, 08:54
        I co dotarłyście do lekarza?Już dobrze?Pozdrowienia.M
        • Gość: nutella1 Re: Bilirubina - czym grozi, gdy za wysoka? IP: 2.3.STABLE* / 10.1.12.* 16.04.02, 10:13
          Dotarlam do lekarza...... i raczej nie jest dobrze.

          Pani doktor, zmartwiona, powiedziala mi, ze kobiety z podwyzszonym poziomem
          bilirubiny statystycznie duzo czesciej w ostatnim trymestrze ciazy zapadaja na
          cholestaze (opisuja ja forumowiczki powyzej). Oczywiscie nie ma pewnosci, ze na
          pewno pojawi sie i u mnie, ale mam o wiele wieksze "szanse", ze tak wlasnie
          bedzie.
          Pani doktor nie ukrywala, ze cholestaza jest stanem patologicznym ciazy, ze
          moze niesc zagrozenie dla zdrowia dziecka....., ze ciaze kobiet z bilirubina
          traktowane sa od poczatku jak ciaze wysokiego ryzyka....

          Poradzila mi kontakt z prof. Debskim, ktory pracuje w Szpitalu na
          Czerniakowskiej. Jest ginekologiem i chyba jednoczesnie hepatologiem wlasnie -
          specjalizuje sie w ciazach wysokiego ryzyka. Poradzila, bym juz przed zajsciem
          w ciaze zwrocila sie do niego - i byla pod jego opieka pozniej...

          • marina2 Re: do nutelli 16.04.02, 11:01
            To jest gwóźdź programu.Dobry lekarz poprowadzi ciążę zmniejszając ryzyko.Parę
            dni temu dzwoniła do mnie koleżanka , która z cholestazą donosiła bliżniaczą
            ciążę.Też zajmował się nią nasz lokalny profesor , był bardzo czujny.I happy
            end nastąpił.Pozdrowienia.M
          • Gość: no tak.. Re: Bilirubina - czym grozi, gdy za wysoka? IP: *.krz.eden.com.pl 24.04.02, 14:30
            Bilirubina... to zalezy od poziomu nasilenia stresu i od odzywiania, zglosilam
            sie do lekarza, po badaniu okazalo sie, ze gorna granica byla przekroczona ho,
            ho... Lekarz powiedzial "zoltaczka", nie wolno nigdzie wyjezdzac. Poszlam na
            Usg... watroba, nerki wszystko good.Jaka zoltaczka??? Wiec o co chodzi?
            Wyjechalam na prawie miesiac i zmienilam diete. Fakt, ze bilirubina jest troche
            przekroczona, ale nie tak jak wtedy...
            Sa osoby, ktore przez cale zycie maja wysoka B., to sie jakos fachowo
            nazywa "zespol..."
    • Gość: nutella1 Re: Bilirubina - czym grozi, gdy za wysoka? IP: 2.3.STABLE* / 10.1.12.* 26.04.02, 10:43
      Dziewczyny!

      Mam jeszcze jedno pytanie, bo teraz juz w ogole nic nie rozumiem...

      Kiedy wykryto u mnie zepol Gilberta, lekarze mowili mi, ze jest to rzecz, ktora
      sie ma i juz - i ktorej nijak nie da sie leczyc. Podobnie (jak rozumiem z
      powyzszych postów) jest w Waszym przypadku - raczej nie bralyscie nigdy zadnych
      lekow, prawda?

      Tymczasem bylam u swojej pani ginekolog, ktora stwierdzila, ze poziom
      bilirubiny mozna jednak obnizyc lekami! Zasugerowala, ze w moim przypadku
      lepiej poczekac jeszcze z mysla o dziecku kilka miesiecy i wlasnie
      farmakologicznie sprobowac obnizyc bilirubine do poziomu nizszego niz moje 2,6.
      Tak zebym miala "lepszy start" przed wejsciem w ciaze, i troszke mniejsze obawy.

      Jak to wiec jest - mozna leczyc za wysoka bilirubine?!
    • Gość: Le Niuch Re: Bilirubina - czym grozi, gdy za wysoka? IP: *.gwl.koszalin.tpnet.pl 27.04.02, 18:46
      Można pozbyć się części bilirubiny z organizmu sprowadzając ją ogólnie mówiąc
      do postaci rozpuszczalnej w wodzie i w ten sposób "wydalalnej". Osiąga się to
      na przykład malutkimi dawkami pewnego leku który normalnie jest stosowany
      jako "uspokajacz". Nazywa się on Luminal i jest wydawany "z przepisu lekarza".
      Jest to w zasadzie ograniczanie skutku a nie przyczyny i nie nazwałbym tego
      leczeniem.
Pełna wersja