urlop

20.07.14, 16:20
Mam urlop, ale nie mam w związku z tym żadnych planów. Komukolwiek bym tego nie powiedziała, słyszę od razu: "Naprawdę nic nie zaplanowałaś? No to uważaj, żeby ci czas nie przeciekł przez palce!"
Nie rozumiem tej potrzeby zagospodarowania czasu w trakcie urlopu. Przecież po to idziemy na wakacje, żeby robić, co nam się żywnie podoba. Tymczasem okazuje się, że nie: zająć się bez stresu domem w tym okresie nie można, bo nie wypada. Bez wyjazdu w góry, nad morze czy też do Ugandy obserwować goryle, urlopu nie ma. Czy jest? Bo już sama się zgubiłam...
    • b12song Re: urlop 20.07.14, 16:58
      Witaj,
      Namieszałaś sobie w głowie z tym urlopem. Każdy może inaczej postrzegać urlop. Dla innych jest to możliwość odpoczęcia od biurowego zamętu, dopięcia na ostatni guzik jakichś rodzinnych spraw, znalezienie czasu nadrobienie seriali lub wyjazd na wakacje. Niektórzy nazywają wakacje wczasami nie bez powodu. Np. Tobie nie przeszkadza to że nie masz planów na kilka dni wolnego, a dla innych to okazja by wyrwać się od codziennej monotonii i pojechać do Egiptu i zwiedzić ciekawe miejsca. Dlatego urlop można zwać wczasami, a skoro wczasy zwą się wakacjami to wakacje to też urlop :)
      Może zbyt zawile to napisałam, nie wiem. Mam nadzieję że ci pomogłam.
      • rak_slodkowodny Re: urlop 21.07.14, 19:14
        pomogłaś - dzięki ;)
    • miau.weglowy Re: urlop 20.07.14, 18:57
      rak_slodkowodny napisał(a):

      > Mam urlop, ale nie mam w związku z tym żadnych planów.


      bardzo dobrze! i tego sie trzymaj ;D
    • mm969696 Re: urlop 21.07.14, 10:23
      przypomina mi się moja teściowa, która ochrzaniła teścia, ze chce wypocząć w czasie urlopu. Powiedziała, ze urlop jest od tego by robić remonty w domu:)
      • slottka.ja Re: urlop 21.07.14, 10:52
        tak spędza czas na urlopie spora część Polaków:)
        w tym mój szef.
    • tarabasia Re: urlop 21.07.14, 10:54
      Oj chyba się nasłuchałaś bzdur:) urlop spełnia się w taki sposób w jaki się ma ochotę:) jak nie masz ochoty wyjeżdżać, to możesz spędzić urlop na kanapie przed telewizorem albo w hamaku i nikt nie powinien Cię z tego rozliczać:)
    • wez_sie ja w tym roku 21.07.14, 11:12
      ja w tym roku bylem tylko dwa razy zagranica :/
      • leptosom Re: ja w tym roku 21.07.14, 16:34
        pewnie po piwo do Czech/Słowacji;)
    • obrotowy jatam sprzatalem piwnice... 21.07.14, 19:25
      (po 20-tu latach)
      spontanicznie.
      no, dwa razy bylem na pivie - na Starowce.
    • pomorzanka34 Re: urlop 23.07.14, 11:50
      ten ktoś kto tak Ci powiedział miał rację bo wiadomo jak to w domu.Jak wypoczniesz gdy obowiązki domowe zakupy,pranie,sprzątanie ,gotowanie pochłoną większą cześć twojego urlopowego czasu (?) do niczego taki urlop potem wracasz do pracy bardziej rozżalona niż uśmiechnięta i wypoczęta
    • paco_lopez Re: urlop 23.07.14, 11:57
      ja na pewno część urlopu muszę spędzić tylko w otoczeniu tarasu i garażu. wyjazdy i powroty wszystkich innych z ugandy tworzą mi ciekawy teatrzyk na wrzesień.
    • light_in_august Re: urlop 23.07.14, 13:52
      Urlop jest po to, żeby odpocząć. Jeśli odpoczywasz, leżąc na kanapie brzuchem do góry, to super :) Choć fakt, że można zaobserwować wakacyjny szal przechwałek, kto gdzie jedzie, do jakich egzotycznych krajów i za jakie wielkie pieniądze. Jak się powie, że nigdzie albo nad polskie morze, to na twarzy rozmówcy pojawia się wyraz wielkiego zdziwienia albo politowania ;)
    • zabieganab Re: urlop 23.07.14, 14:12
      nic nowego tu nie napisze ;-)
      kazdy jest inny i ma inne pomysly

      po pierwsze wielu Polakow w trakcie urlopu nadrabia ROBOTY niewykonane: remonty, sprzatania...
      Patrzac na takie dzialania z punktu widzenia pracodawcy: to nie jest dobrze. Ten 2 tyg urlop powinnien sluzyc nie tylko przerwaniu dzialan zawodowych, ale i odpoczynkowi. jesli ktos w czasie urlopu tylko nadrabia roboty nielekkie i ciagne niezrobione, to wroci do pracy.... by ODPOCZAC ;-)

      Inna znow grupa Polakow ze wzgledow finansowych nie planuje niczego na czas wolny od pracy.
      I jestem to, do pewnego momentu, w stanie zrozumiec.

      Sa ludzie, ktorzy nie zrozumieli, ze- bez wzgledu na finanse - ODPOCZYNEK jest nam wszystkim potrzebny.
      Dla jednego to bedzie wyjazd ekstremalny a dla innego wyspac sie i moc wreszcie nie gonic i wreszcie bez wyrzutow , spokojnie poczytac cosik.
      nie jestem psychologiem, ale wydaje mi sie, ze nie ma czlowieka, ktory nie potrzebuje odpoczynku, ale tez jednoczesnie jakiejs zmiany (choc na kilka dni).
      Jesli nagle mamy inny tryb zycia = nie codzienny zwiazany z praca, to mozemy sobie pewne sprawy moze przemyslec a moze po prostu nagle zobaczyc cos, czego w codziennym pospiechu nie zauwazamy?...

      A dokladnie piszac do Twojego "niezaplanowania urlopu" to sama sie zdradzilas, ze jakies pomysly jednak masz, bo piszesz " idziemy na wakacje, zeby robic co nam sie zywnie podoba" Czyli rozumiem, ze "cos" robic bedziesz ;-))
      • rak_slodkowodny Re: urlop 23.07.14, 19:23
        niestety nie potrafię nic-nie-robić, więc tak, w zamyśle "coś" robić zamierzam :) ale tylko to, co lubię:
        mam np. dość czasochłonne hobby (ale do realizowania w domowym zaciszu) i zamierzam poświęcić mu więcej uwagi;
        w końcu znów zaczęłam gotować (bo uwielbiam; przez ostatni miesiąc mój mąż i ja żywiliśmy się na mieście i już nam to bokiem wychodzi);
        przy ładnej pogodzie, miła lektura nad Wisłą, jest nieziemsko przyjemna!

        Myślę, że w ten sposób też można wypocząć i odpocząć. Ba, śmiem nawet sądzić, że jest to mniej stresujące niż organizowanie wyjazdu, a nawet jego przetrwanie ;)

        • grzeczna_dziewczynka15 Re: urlop 01.08.14, 01:59
          Też opcja książka nad wodą w cieniu (obecnie nie do zrealizowania, bo z cieniem słabo, albo i w cieniu przypieka) bardzo mi się podoba.

          Albo cieszą mnie mini prace domowe, bo normalnie na nic nie ma czasu.
    • aleksandra0122 Re: urlop 30.07.14, 09:01
      To Ty masz się czuć dobrze ze swoim urlopem! Nie znajomi ;) W końcu to Twoj czas!!! :)
      • torado Re: urlop 01.08.14, 13:33
        aleksandra0122 napisał(a):

        > To Ty masz się czuć dobrze ze swoim urlopem! Nie znajomi ;) W końcu to Twoj cza
        > s!!! :)

        ŚWIĘTE SŁOWA :-)
    • figa.biala [...] 30.07.14, 12:33
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • urko70 Re: urlop 01.08.14, 10:41
      rak_slodkowodny napisał(a):

      > Bo już sama się zgubiłam...

      Czasem forma pisemna nie jest zrozumiałą więc najlepiej jakbyś zapytała słownie tych którzy Ci to mówią czemu, po co, czy to konieczne.

      Słyszałem, że spędzając urlop w domu człowiek nie odpocznie bo ciężko oderwać się od bieżących spraw, obowiązków, codzienności. Wojciech Eichelberger opowiadał, że aby skutecznie odpocząć to trzeba i wyjechać i to na minimum 3 tygodnie. Dwa tygodnie to bardzo na styk, a tydzień to zdecydowanie za krótko aby wypocząć wtedy ro raczej zaliczenie.

      Niemniej oczywiście jest wiele osób które spędzają urlopy w domu, w mieszkaniu, na remontowaniu.... czy wtedy naprawdę odpoczywają(?) czy są w stanie oderwać się od codzienności w której są przez pozostałe +- 11miesięcy ?

      Kompletnie miałbym w nosie co wypada a co nie (w kwestii organizacji swojego urlopu), ważnym byłoby dla mnie aby go wykorzystać, aby wypocząć, aby róznił się od czasem przebimbanych weekendów.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: urlop 01.08.14, 11:40
        Dobrze prawisz.

        W sumie dwa tygodnie na wyjeździe, ale bez internetu i komórki, to też dla mnie dory wypoczynek. Pierwsze trzy dni - odwyk, a potem radość!

        • urko70 Re: urlop 01.08.14, 11:54
          grzeczna_dziewczynka15 napisała:

          > Dobrze prawisz.
          >
          > W sumie dwa tygodnie na wyjeździe, ale bez internetu i komórki, to też dla mnie
          > dory wypoczynek. Pierwsze trzy dni - odwyk, a potem radość!

          Mniej więcej o to chodziło.
          Eichelberger mówił, że przez pierwszy tydzień odrywamy się od codzienności od pracy, zapominamy. Przez drugi już zaczynamy myśleć o powrocie do pracy, o tym co nas tam czeka, o terminach etc.
          Więc skoro tak to kiedy prawdziwy odpoczynek?
          • torado Re: urlop 01.08.14, 13:36
            urko70 napisał:

            > grzeczna_dziewczynka15 napisała:
            >
            > > Dobrze prawisz.
            > >
            > > W sumie dwa tygodnie na wyjeździe, ale bez internetu i komórki, to też dl
            > a mnie
            > > dory wypoczynek. Pierwsze trzy dni - odwyk, a potem radość!
            >
            > Mniej więcej o to chodziło.
            > Eichelberger mówił, że przez pierwszy tydzień odrywamy się od codzienności od p
            > racy, zapominamy. Przez drugi już zaczynamy myśleć o powrocie do pracy, o tym c
            > o nas tam czeka, o terminach etc.
            > Więc skoro tak to kiedy prawdziwy odpoczynek?

            Eichelberger wielkim psychoterapeutą jest ;-)..ale każdy sam siebie zna najlepiej i każdy wie, co dla niego najlepsze...:-)
            • urko70 Re: urlop 01.08.14, 13:53
              torado napisała:

              > Eichelberger wielkim psychoterapeutą jest ;-)..ale każdy sam siebie zna najlepi
              > ej i każdy wie, co dla niego najlepsze...:-)

              Skąd taki pomysł?
              Co najlepsze dla alkoholika?
              Co najlepsze dla osoby nie umiejącej wypoczywać: przełamać się i nauczyć się wypoczywać czy tkwić przez cały urlop w mieszkaniu?
              etc.

              • torado Re: urlop 01.08.14, 14:01
                urko70 napisał:

                > torado napisała:
                >
                > > Eichelberger wielkim psychoterapeutą jest ;-)..ale każdy sam siebie zna n
                > ajlepi
                > > ej i każdy wie, co dla niego najlepsze...:-)
                >
                > Skąd taki pomysł?
                > Co najlepsze dla alkoholika?
                > Co najlepsze dla osoby nie umiejącej wypoczywać: przełamać się i nauczyć się wy
                > poczywać czy tkwić przez cały urlop w mieszkaniu?
                > etc.
                >

                skoro ktoś na tę chwilę czuje, że inaczej nie umie, to jaki sens zmuszać go do czegoś innego? To nic dobrego nie przynosi, bo nie jest zgodne z tym, czego ktoś teraz potrzebuje...
                • urko70 Re: urlop 01.08.14, 14:11
                  torado napisała:

                  > skoro ktoś na tę chwilę czuje, że inaczej nie umie, to jaki sens zmuszać go do
                  > czegoś innego? To nic dobrego nie przynosi, bo nie jest zgodne z tym, czego kto
                  > ś teraz potrzebuje...

                  W tym miejscu odnosiłem się do słów "każdy wie co dla niego najlepsze" i
                  zwróciłem uwagę na to że nie zawsze ludzie wiedzą co dla nich dobre.

                  Sens taki aby się nauczył i od tego momentu żyło mu się lepiej.

                  Alkoholikowi / narkomanowi w danym momencie potrzeba alkoholu / narkotyku - czy to dla niego dobre?
                  • torado Re: urlop 01.08.14, 14:15
                    urko70 napisał:

                    > torado napisała:
                    >
                    > > skoro ktoś na tę chwilę czuje, że inaczej nie umie, to jaki sens zmuszać
                    > go do
                    > > czegoś innego? To nic dobrego nie przynosi, bo nie jest zgodne z tym, cze
                    > go kto
                    > > ś teraz potrzebuje...
                    >
                    > W tym miejscu odnosiłem się do słów "każdy wie co dla niego najlepsze" i
                    > zwróciłem uwagę na to że nie zawsze ludzie wiedzą co dla nich dobre.
                    >
                    > Sens taki aby się nauczył i od tego momentu żyło mu się lepiej.
                    >
                    > Alkoholikowi / narkomanowi w danym momencie potrzeba alkoholu / narkotyku - czy
                    > to dla niego dobre?

                    słuchaj...myślę, że alkoholik czy narkoman to nie najlepszy przykład, gdyż oni wiedzą, że alkohol czy narkotyki nie są dla niech dobre, ale.... i to właśnie jest istota nałogu...nie potrafią sobie sami z tym dać rady.

                    A jednak ludzie wiedzą co im nie służy, co nie jest dla nich dobre, ale czasem nie umieją inaczej...
                    • urko70 Re: urlop 01.08.14, 14:30
                      torado napisała:

                      > słuchaj...myślę, że alkoholik czy narkoman to nie najlepszy przykład, gdyż oni
                      > wiedzą, że alkohol czy narkotyki nie są dla niech dobre, ale.... i to właśnie
                      > jest istota nałogu...nie potrafią sobie sami z tym dać rady.

                      I podobnie może być z ludźmi którzy spędzają tak a nie inaczej urlop - gdzieś w środku woleliby wypad tu czy tam ale jakoś nei umieją się za to wziąć, zorganizować, przełamać.

                      Jedni wiedzą inni nie wiedzą, znam / znałem kilku którzy doskonale tłumaczą że im to nie szkodzi i w ogóle nie ma problemu.

                      > A jednak ludzie wiedzą co im nie służy, co nie jest dla nich dobre, ale czasem
                      > nie umieją inaczej...

                      I tę nieumiejętność warto czasem zlikwidować czyli nauczyć się.

                      • torado Re: urlop 01.08.14, 14:38
                        urko70 napisał:
                        >
                        > I podobnie może być z ludźmi którzy spędzają tak a nie inaczej urlop - gdzieś w
                        > środku woleliby wypad tu czy tam ale jakoś nei umieją się za to wziąć, zorgani
                        > zować, przełamać.
                        >
                        > Jedni wiedzą inni nie wiedzą, znam / znałem kilku którzy doskonale tłumaczą że
                        > im to nie szkodzi i w ogóle nie ma problemu.
                        >
                        > > A jednak ludzie wiedzą co im nie służy, co nie jest dla nich dobre, ale c
                        > zasem
                        > > nie umieją inaczej...
                        >
                        > I tę nieumiejętność warto czasem zlikwidować czyli nauczyć się.
                        >

                        można innym doradzać jak powinni coś robić, z czym sobie nie radzą...ale wezmą to pod uwagę tylko wtedy, kiedy będą mieli na to ochotę, możliwości...wyda im się to godne rozważenia, będą na to gotowi...takie mam doświadczenia :)

                        A tak poza wszystkim to łączyć uzależnienia z dość doraźnymi problemami to moim zdaniem lekkie nadużycie...
                        • urko70 Re: urlop 01.08.14, 14:48
                          torado napisała:

                          > można innym doradzać jak powinni coś robić, z czym sobie nie radzą...ale wezmą
                          > to pod uwagę tylko wtedy, kiedy będą mieli na to ochotę, możliwości...wyda im s
                          > ię to godne rozważenia, będą na to gotowi...takie mam doświadczenia :)

                          Oczywiście, ich życie ich sprawa.

                          > A tak poza wszystkim to łączyć uzależnienia z dość doraźnymi problemami to moim
                          > zdaniem lekkie nadużycie...

                          Nie było tu żadnego łączenia, a tylko pokazanie na skrajnych przykładach że są ludzie którzy robią to co dla nich niedobre.
    • minasz Re: urlop 01.08.14, 17:48
      i co z tego ze ludzie jezdza nad morze jak wiekszosc sie nie kapie a jak jada nad ocean to siedza na basenie i pija drinki- zwiedzaja rozne miasta dla mnie to przerazliwie nudne
      duzo lepiej potrafie sie bawic na miejscu-albo gory snuja sie po dolinach i krupowkach np w zakopcu

      ja powoli uznaje tylko wyjazdy w ktorych bede robil cos ciekawego czego nie moge robic tu - np snorkeling (w polsce probowalem najlepszy jest mimo wszystko baltyk oczywiscie sa inne zbiorniki wodne ale obawiam sie ze czyms sie zatruje wszak troche wody zawsze lykam:) jednym slowem czesto wyjazdy polakow nie dosc ze sa koszmarne to jeszcze bardzo obciazaja portfel
      • vvwwvv Re: urlop 01.08.14, 18:00
        Jakoś mnie nie dziwi, że nudzi Cię zwiedzanie...
    • molly_wither Re: urlop 01.08.14, 19:21
      Urlop w domu to jak....zwolnienie lekarskie.Siedzisz w dom,ale wyjechac nigdzie nie mozesz.
      Ja uwzam,ze urlop jest po to,aby zrobic cos,czego na codzien czy weekend zrobic nie mozna z roznych powodow.Ale zazwyczaj chodzi o czas. A wiec urlop kilkatygodniowy mozna uznac za udany,jesli odbywa sie ona z dala od domu,a najlepiej z dala od Polski. Dla mnie to forma ucieczki od polskiego piekielka i naszych problemow. Zlapanie dystansu i spojrzenie na inna kulture.
    • maitresse.d.un.francais Nawet etymologia 01.08.14, 23:26
      jest po Twojej stronie:

      www.sciaga.pl/slowniki-tematyczne/8626/urlop/
      Urlop to czas wolny. Możesz cały czas leżeć i głaskać psa. :-P
    • magnusg Re: urlop 02.08.14, 00:16
      Dla mnie wyjazd do jakiegos ciekawego miejsca ma ten duzy plus,ze ciesze sie tym urlopem jeszcze dlugo po jego zakonczeniu n.p. ogladajac zdjecia i wspominajac.Tego spedzajac urlop w domu bym nie mial,bo przeciez nie bede fotografowal rzeczy i miejsc,ktore ogladam codziennie.Ale oczywiscie to twoj wybor i jesli najlepiej wypoczywasz nic nie robiac i nic nie planujac,to masz do tego jak najbardziej prawo.
Pełna wersja