rak_slodkowodny
20.07.14, 16:20
Mam urlop, ale nie mam w związku z tym żadnych planów. Komukolwiek bym tego nie powiedziała, słyszę od razu: "Naprawdę nic nie zaplanowałaś? No to uważaj, żeby ci czas nie przeciekł przez palce!"
Nie rozumiem tej potrzeby zagospodarowania czasu w trakcie urlopu. Przecież po to idziemy na wakacje, żeby robić, co nam się żywnie podoba. Tymczasem okazuje się, że nie: zająć się bez stresu domem w tym okresie nie można, bo nie wypada. Bez wyjazdu w góry, nad morze czy też do Ugandy obserwować goryle, urlopu nie ma. Czy jest? Bo już sama się zgubiłam...