co robimy lepiej od facetów?

21.07.14, 12:38
Według jednego z forumowiczów, kobiety nie lubią chodzić po górach.
Według analogicznych stereotypów, kobiety są słabymi kierowcami, niw uprawiają sportów, nie mają pojęcia o silnikach, elektryce, nie potrafią obsługiwać wiertarki, mapy i nie orientują się w przestrzeni, są słabe z matematyki, nie nadają się na inżynierów, bo nie myślą logicznie.
Dużo tego typu bzdur w naszym społeczenstwie funkcjonuje.

Tak więc drogie forumowiczki, napiszcie proszę, co robicie lepiej od facetów w "ich" dziedzinach?

    • sweet_pink Re: co robimy lepiej od facetów? 21.07.14, 13:18
      Studiuję kierunek techniczny. Jestem jedyną "spódnicą" i jednocześnie mam najwyższą średnią na roku. Nie ważne czy rysunek techniczny, programowanie, matma czy przedmiot zawodowy...koszę wszystko z równym wdziękiem.
      • piataziuta Re: co robimy lepiej od facetów? 21.07.14, 13:54
        A nie spotykasz się z czasem z protekcjonalnym traktowaniem?
        Czasami chłopcami po mocno technicznych kierunkach najpierw trzeba lekko wstrząsnąć, zanim zaczną zwracać się do ciebie jak do normalnego, równego im człowieka. W przeciwnym wypadku traktują cię jak tlo siedzącego obok faceta.
        • sweet_pink Re: co robimy lepiej od facetów? 21.07.14, 14:14
          Moje "problemy społeczne" na tych studiach to temat na elaborat wręcz. Do kwestii różnic płci dochodzi temat wieku i poziomu wykształcenia. Już nie mówiąc, że Ci najmłodsi to ogólnie są chyba "upośledzeni społecznie", bo przez pierwszy semestr to nawet między sobą nie bardzo rozmawiali. Różne mnie tam doświadczenia spotykają, ale akurat protekcjonalnym traktowaniem się nie spotykam. Znalazłam sobie kilku kolegów na odpowiednim poziomie i tyle.
          Z wykładowcami problemów brak, kultura, klasa i dużo sympatii.
          • i-ra Re: co robimy lepiej od facetów? 25.07.14, 13:35
            "Moje "problemy społeczne" na tych studiach to temat na elaborat wręcz."

            Jak by Ci sie chciało kiedys w skrócie je opisac, to chetnie porównam doswiadczenia. ;)
      • leptosom Re: co robimy lepiej od facetów? 21.07.14, 16:01
        Druga Maria Skłodowska? Rozejrzyj się za Piotrem. ;))
        • sweet_pink Re: co robimy lepiej od facetów? 21.07.14, 16:33
          Ee..tam. Gruba przesada. Po prostu matura robiona w zeszłym milenium i wyróżnianie się na plus wśród tych co maturę robili w okolicach 2010-2012 to żadna sztuka.
          • mandolinka.bramborova Re: co robimy lepiej od facetów? 24.07.14, 20:18
            W zeszłym milenium? Nie dekadzie? Jeśli milenium, to czapki z głów!
            Ja zdawałam maturę w 2003 r. i po pierwsze już nic ze szkoły nie pamiętam, a po drugie nie chciałoby mi się już dzisiaj uczyć, szczególnie na kierunku technicznym, którego nie można przebimbać od sesji do sesji.
            A jak się odnajdujesz w towarzystwie młodszych kolegów i koleżanek? Ja mam wrażenie, że te 10 lat różnicy to przepaść.
            • sweet_pink Re: co robimy lepiej od facetów? 25.07.14, 18:04
              Milenium :)
              Matura '99 :D
              Dziś mam z nauki o wiele więcej frajdy niż miałam dawniej, teraz wiem po co i dlaczego, po za tym dużo łatwiej przychodzi.
              W towarzystwie się odnajduję słabo...jest kilku rówieśników to jeszcze z nimi jest ok (najlepiej się dogaduje z gościem ode mnie starszym jeszcze coś ok 20lat). Przepaść jest straszliwa (a nie spodziewałam się bo mam trochę kolegów w środowisku hobbystycznym w wieku 20+ i jest ok) nie wiem na ile chodzi o wiek, a na ile o sam poziom "bycia ogarniętym życiowo", uczciwości (to jak oni kombinują to o mamusiu, na większość pomysłów bym nie wpadła) czy oczytania. Generalnie dramat.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: co robimy lepiej od facetów? 21.07.14, 16:01
        sweet_pink napisała:

        > Studiuję kierunek techniczny. Jestem jedyną "spódnicą" i jednocześnie mam najwy
        > ższą średnią na roku. Nie ważne czy rysunek techniczny, programowanie, matma cz
        > y przedmiot zawodowy...koszę wszystko z równym wdziękiem.
        >

        Czyli doskonale potwierdzasz swoim przykładem teorię żę kobiety są w tych dziedzinach gorsze...
        • sweet_pink Re: co robimy lepiej od facetów? 21.07.14, 16:29
          No uogólniając to dokładnie tak :) Co ja poradzę że autorka prosiła żeby napisać w czym jestem lepsza? Chciała, to napisałam ;)
          Można ewentualnie dyskutować czy są gorsze faktycznie czy to kwestia nie wybierania takiej drogi edukacji.
        • fuzja_jadrowa Re: co robimy lepiej od facetów? 21.07.14, 16:30
          > Czyli doskonale potwierdzasz swoim przykładem teorię żę kobiety są w tych dzied
          > zinach gorsze...

          Potwierdza, co najwyżej, że nadal mniej kobiet wybiera pewne kierunki, co nie musi być jednoznaczne z tym, co napisałeś.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: co robimy lepiej od facetów? 21.07.14, 16:46

            >
            > Potwierdza, co najwyżej, że nadal mniej kobiet wybiera pewne kierunki, co nie m
            > usi być jednoznaczne z tym, co napisałeś.

            Oczywiście że jest dość jednoznaczne.
            Weź 1000 reprezentatywnych kobiet i mężczyzn, każ wykonywać określone czynności. Otrzymasz statystycznie istotny odpowiedź na pytania co mężczyźni i kobiety robią lepiej lub gorzej.

            Nie zajmujemy się teraz przyczynami, bo tu można by zęby stracić na dyskusji czy to kultura czy geny czy hormony czy itp...

            Zajmujemy się stanem faktycznym.
            Bierzesz badaną grupę na tor samochodowy, każesz prowadzić - wyjedzie kto lepiej prowadzi.
            Dajesz kontrolę na grupą ludzi - wychodzi kto jest lepszy w zarządzaniu personelem.
            Itp itd.
            • fuzja_jadrowa Re: co robimy lepiej od facetów? 21.07.14, 17:29
              > Weź 1000 reprezentatywnych kobiet i mężczyzn, każ wykonywać określone czynności
              > . Otrzymasz statystycznie istotny odpowiedź na pytania co mężczyźni i kobiety r
              > obią lepiej lub gorzej.

              Ale o czym my teraz rozmawiamy? Nie rozmawiam z Tobą o tym, czy rzeczywiście statystyczna kobieta jest w jakichś tam obszarach słabsza od mężczyzny, tylko o tym, czy niechęć do wybierania pewnych kierunków studiów jednoznacznie wskazuje na bycie gorszym w danej dziedzinie.

              To tak, jakbyś powiedział, że skoro nie wybrałam fizyki albo typowo technicznego przedmiotu studiów, to znaczy, że jestem w tym do dupy. Nie. Po prostu nie byłam tymi obszarami wiedzy wystarczająco zainteresowana, a także - nie widziałam siebie w przyszłości wykonującej zawodu związanego z tego typu studiami.
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: co robimy lepiej od facetów? 21.07.14, 17:37

                >
                > To tak, jakbyś powiedział, że skoro nie wybrałam fizyki albo typowo techniczneg
                > o przedmiotu studiów, to znaczy, że jestem w tym do dupy. Nie. Po prostu nie by
                > łam tymi obszarami wiedzy wystarczająco zainteresowana, a także - nie widziałam
                > siebie w przyszłości wykonującej zawodu związanego z tego typu studiami.

                I w związku z tymi zainteresowaniami - jesteś LEPSZA czy GORSZA w rozwiązywaniu tych problemów które były na studiach technicznych zgłębiane?

                Zgaduję że gorsza, tak samo jak ja będę gorszy w filologii germańskiej od osoby która to studiowała.
                • fuzja_jadrowa Re: co robimy lepiej od facetów? 22.07.14, 11:24
                  W takim razie od początku rozmawiamy o dwóch różnych rzeczach.

                  Mnie chodziło o sam fakt niechęci do wybierania danych kierunków studiów. Zrozumiałam, że wg Ciebie niechęć wynika wyłącznie z bycia gorszą, a ja widzę tu po prostu kilka dodatkowych czynników, które mogą na kobiety działać odpychająco.

                  > I w związku z tymi zainteresowaniami - jesteś LEPSZA czy GORSZA w rozwiązywaniu
                  > tych problemów które były na studiach technicznych zgłębiane?

                  Ja osobiście? Oczywiście, że LEPSZA. :))
            • mandolinka.bramborova Re: co robimy lepiej od facetów? 24.07.14, 20:28
              To "dość jednoznaczne", "jednoznaczne", czy "niejednoznaczne"?
              Taka sytuacja: mamy 10 osób, 5 dziewczyn i 5 chłopców, którzy zdawali starą maturę z matmy. Chłopcy, nawet ci, którym matura poszła słabiej, w większości wybrali politechnikę, zaś z dziewcząt tylko jedna poszła na politechnikę, reszta na uniwersytet - na matmę, bo potem można uczyć w szkole - oraz na akademię ekonomiczną, bo można pracować w banku lub w księgowości.

              Nie zdawały na politechnikę, gdzie był konkurs świadectw, ale na kierunki, gdzie był egzaminy (takie trudniejsze sprawdziany, które w czasach starej matury decydowały o przyjęciu na studia). Zatem wykazały się większą pracowitością od swoich kolegów, którym nie chciało się już zdawać egzaminów, bo na politechnikę można się było dostać z 3 z matury z matmy.

              Ale twoim zdaniem to świadczy o tym, że kobiety są głupsze, bo nie ma ich na kierunkach technicznych. Bardzo ciekawe :)
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: co robimy lepiej od facetów? 26.07.14, 23:09

                > Ale twoim zdaniem to świadczy o tym, że kobiety są głupsze, bo nie ma ich na ki
                > erunkach technicznych. Bardzo ciekawe :)

                Co najwyżej są głupsze bo nie potrafią ze zrozumieniem czytać... :D

                Niezależnie od płci, trening ma absolutnie zasadnicze znaczenie.
                Dlatego zgaduję że kobiety SĄ GORSZE w matematyce na poziomie uniwersyteckim, w prowadzeniu tira czy strzelaniu.
                Znalazło by się na pewno parę dziedzin gdzie statystycznie kobiety mają olbrzymią przewagę.

                Oczywiście można by kwestionować metodologię mojego przykładu i upierać się że należałoby porównywać wyłącznie kobiety które kierują zawodowo tirami z mężczyznami którzy kierują zawodowo tirami. Tutaj wynik byłby zapewne na korzyść kobiet, ale też nie odpowiadał by rzeczywistości.
    • piataziuta Re: co robimy lepiej od facetów? 21.07.14, 13:41
      Ja, dla przykładu, chodzę po górach - szedłszy Orlą Percią zostawiłam chłopaków w tyle. Z palcem w dupie czytam mapy, lepiej od znajomych facetów orientuję się w przestrzeni - uwielbiam się zakładać którędy jest bliżej i gdzie jest północ. Logika i logistyka to raczej moje mocne strony - w związkach zadania logistyczne i podejmowanie decyzji to A działka.
      Na silnikach się nie znam, ale wiertarkę i lutownicę obsługiwać potrafię. Meble w mieszkaniu złożyłam sama, bez instrukcji.
      • wez_sie Re: co robimy lepiej od facetów? 21.07.14, 13:44
        to wszystko dlatego ze nie masz faceta albo po prostu cos z toba niehalo
      • leptosom Re: co robimy lepiej od facetów? 21.07.14, 16:02
        Chciałbym widzieć, jak szafę lub łóżko składasz hehe
    • wez_sie zmywanie i sprzatanie i narzekanie 21.07.14, 13:43
      kobiety lepiej sprzataja i zmywaja naczynia i narzekaja
      • leptosom Re: zmywanie i sprzatanie i narzekanie 21.07.14, 16:03
        lepiej karmią piersią. nie wszystkie!
    • no_easy_way_out Jest tego troche 21.07.14, 14:17
      Od kazdej zasady sa wyjatki - tak jak np. lepiej orientujacy sie w terenie mezczyzni, informatyka i zawody techniczne - tak tez nie brakuej wyjatkow do obserwacji ponizej, jednak generalnie:

      - lepiej dajecie sobie rade psychicznie z koniecznoscia wykonywania powtarzalnych czynnosci
      - generalnie macie wieksza cierpliwosc do dzieci (powiazane z 1)
      - przecietna kobieta ma lepszego od przecietnego faceta czuja jesli chodzi o dobory kolorystyki, organizowaniu wystroju wnetrza, dostosowanie ubioru do sytuacji, zwlaszcza jesli chodzi o drobne detale itp.
      - niby glupota, ale jakos lepiej potraficie powstrzymac sie / kontrolowac pierdniecia / hepniecia w towarzystwie. Wielu facetow starczy, ze ma do czynienia z nieco rozluzniona atmosfera i dawaj wyziewy z wszystkich dziur
      - picie alkoholu - generalnie lepiej potraficie wyczuc, kiedy macie dosc, i kiedy nalezy przestac. To glownei dzieki stereoptypom bo kobietom bardziej "nie wypada" sie urznac, i widac ze roznica maleje, to zanika, ale wciaz macie zauwazalna kulturalna przewage
      - lepiej nadajecie sie do niektorych zawodow - dzialy HR, przedszkolanka, opieka osob starszych - to sa trudne i wymagajace zawody (poza czescia stanowisk w HR) gdzie naturalnie lepiej Wam to idzie. To, ze jest Wam wiecej, nie wynika z dyskryminacji facetow (na szczescia malo ktory tak twierdzi). Faceci sie po prostu przecietnie mniej nadaja i taka jest prawda. Rowniez, zasadniczo sie tam nie pchaja.
      - panie maja przecietnie ladniejsze Pismo. Jak siegam pamiecia, od podstawowki po studia, zawsze pozyczalem notatki od kolezanek, prawie nigdy od kolegow. I nie byla to forma podrywu, tylko to, jak starannie, rzeczowo i dokladnie byly wykonane.
      • leptosom Re: Jest tego troche 21.07.14, 16:05
        generalnie lepiej potraficie wyczuc, kiedy macie dosc, i kiedy nalezy przestać

        generalnie częściej widziałem przewracające się/obejmujące kibel kobiety, aniżeli facetów.
    • stephanie.plum Re: co robimy lepiej od facetów? 21.07.14, 15:57
      o niebo lepiej radzimy sobie bez konieczności rywalizacji o wszystko i we wszystkim,

      dlatego olewamy teraz konieczność wymyślania, co robimy lepiej.
      dość, że w pojedynkę jesteśmy w stanie poradzić sobie z każdą w miarę powszednią czynnością.
      :~)
      tak, lodówkę na trzecie piętro też wniosę. koło zmienię. i pieluchę.
      • alkocholistka Re: co robimy lepiej od facetów? 21.07.14, 16:37
        stephanie.plum napisała:

        o niebo lepiej radzimy sobie bez konieczności rywalizacji o wszystko i we wszystkim,

        hehehe :D
        • stephanie.plum Re: co robimy lepiej od facetów? 21.07.14, 16:40
          dlaczego przez "ch"?
          :~)
          • alkocholistka Re: co robimy lepiej od facetów? 21.07.14, 16:55
            A dlaczego nie?
      • ursyda Re: co robimy lepiej od facetów? 22.07.14, 14:08
        O!
        Ja koła nie zmienię (tzn nawet nie wiem bo nigdy nie miałam tfu,tfu takiej potrzeby) a do noszenia lodówki, której sama nie wniosę zawsze (gdyby przyjaciele zawiedli) mogę zatrudnić firmę.
        Poza tym, to domena mężczyzn, chwalenie się zajeb i s t o ścią.
        • wern1976 Re: co robimy lepiej od facetów? 25.07.14, 08:43
          W sieci to raczej mocna domena kobiet zresztą tak jak i ten temat czyli dyskusja w czym jest lepszy ktoś kto nie ma siuraka od tego który go ma. Co za bzdura z jednej strony jestem atakowany tematami o równości kobiet i mężczyzn a z drugiej propaganda na zasadzie wyścigu "kto jest lepszy od mężczyzny". rzeczywiście zaczynam się czuć dyskryminowany.
          ------------------------------------------------------------------------
          mężczyzna, 38, hetero, biały, urzędnik czytaj wróg publiczny nr 1
          do tego mąż i tata (chyba całkiem niezły) córeczki i synka
      • feel_good_inc Re: co robimy lepiej od facetów? 24.07.14, 08:09
        stephanie.plum napisała:
        > o niebo lepiej radzimy sobie bez konieczności rywalizacji o wszystko i we wszys
        > tkim,

        O borze i kniejo, dawno się tak nie uśmiałem!
        Nigdzie, w żadnej męskiej grupie nie ma takiej rywalizacji i knowań jak w dowolnym babińcu.
    • light_in_august Re: co robimy lepiej od facetów? 21.07.14, 16:02
      No cóż, popsuję nieco statystykę ;) bo naprawdę jestem kiepska w tzw. męskich zajęciach. Fatalnie prowadzę samochód i męczę się przy tym strasznie, nie odróżniam prawej strony od lewej bez chwili zastanowienia, O silnikach kiedyś mój małżonek dużo mi opowiadał (miał chłopak cierpliwość, muszę mu przyznać), ale to było jak walenie grochem o ścianę ;)
      I na dodatek w ogóle nie mam z tego powodu żadnych kompleksów :)
      • fuzja_jadrowa Re: co robimy lepiej od facetów? 21.07.14, 16:56
        > Fatalnie prowadzę samochód

        O, przypomniałaś mi - mam lepsze wyczucie samochodów, którymi pierwszy raz przychodzi mi jeździć. Szybciej się z nimi zaprzyjaźniam, a nie bezmyślnie powielam wyuczone schematy. ;)

        > nie odróżn
        > iam prawej strony od lewej bez chwili zastanowienia,

        W mojej rodzinie jest to cecha występująca u mężczyzn. :)
    • vvwwvv Re: co robimy lepiej od facetów? 21.07.14, 16:02
      Mamy lepsze zdrowie, zdrowiej się odżywiamy, żyjemy dłużej, jesteśmy zdrowe ponieważ potrafimy wyrzucić z siebie złość a nie kumulować jej, poza tym nie wstydzimy się pójść do lekarza, gdy coś nam dolega i nie tylko, ostrożniej pijemy alkohol, jesteśmy bardziej empatyczne, jesteśmy bardziej odporne na ból i cierpienie, zarówno fizyczne jak i psychiczne.
      Jesteśmy lepiej wykształcone (przynajmniej w krajach cywilizowanych ten odsetek jest wyższy).
      Jesteśmy lepszymi organizatorkami (wyjazdów, imprez, wszelkich spotkań itd.).
      • fuzja_jadrowa Re: co robimy lepiej od facetów? 21.07.14, 16:45
        > jesteśmy bardziej odporne na ból (...), zarówno fizyczne

        To mit. Badania wskazują, że kobiety są mniej odporne na ból.
        • vvwwvv Re: co robimy lepiej od facetów? 21.07.14, 16:49
          Nawet jeśli istnieją takie badania, to obserwacja życia skłania do odwrotnych wniosków :)
          No ale to trzeba trochę pożyć, poobserwować.
          • fuzja_jadrowa Re: co robimy lepiej od facetów? 22.07.14, 11:28
            Wnioski z moich obserwacji nie pokrywają się z Twoimi.
            • vvwwvv Re: co robimy lepiej od facetów? 23.07.14, 17:36
              Ile masz lat? :)
              Ja 56.
              Przebijesz mnie?
              • fuzja_jadrowa Re: co robimy lepiej od facetów? 24.07.14, 10:06
                > Ile masz lat? :)
                > Ja 56.
                > Przebijesz mnie?

                :D

                56 lat i? Jesteś boginią? Widzisz cały świat?

                Ile masz wzrostu? Ja 2,20. Widzę więcej. Przebijesz mnie?
        • alkocholistka Re: co robimy lepiej od facetów? 21.07.14, 16:55
          fuzja_jadrowa napisał(a):

          To mit. Badania wskazują, że kobiety są mniej odporne na ból.

          Jakie? Linka poproszę :)
          • fuzja_jadrowa Re: co robimy lepiej od facetów? 22.07.14, 11:30
            Jest trochę tych badań w sieci. Nie mam zachowanych konkretnych linków na sprzęcie, którego w tej chwili używam.
      • magnusg Re: co robimy lepiej od facetów? 22.07.14, 09:49
        jesteśmy bardziej odporne na ból i cierpienie, zarówno ....... i psychiczne.
        Watpie-kto beczy co chwile?Kto wrzeszczy na widok pajaka?;)
        Ta odpornosc psychiczna kobiet to tez jakis mit.
        Gdyby tak bylo, to kobiety by wiodly prym w niebezpiecznych zawodach-zolnierze,strazacy itd.
        • vvwwvv Re: co robimy lepiej od facetów? 22.07.14, 10:42
          magnusg napisał:

          > jesteśmy bardziej odporne na ból i cierpienie, zarówno ....... i psychiczne.
          > Watpie-kto beczy co chwile?Kto wrzeszczy na widok pajaka?;)

          Co ma jedno do drugiego???
          Poza tym właśnie umiejętność wyrzucenia z siebie emocji (krzyk, płacz), a nie duszenia w sobie sprawia, że lepiej można sobie poradzić.

          > Ta odpornosc psychiczna kobiet to tez jakis mit.
          > Gdyby tak bylo, to kobiety by wiodly prym w niebezpiecznych zawodach-zolnierze,
          > strazacy itd.
          >
          W Izraelu kobiety służą w wojsku w równym stopniu jak mężczyźni. Wszystko jest kwestią stosunku danego państwa do służby wojskowej - w Polsce nie było takiej tradycji społecznej.

          A co do odporności na ból - to mężczyźni "wymiękają" u dentysty, to mężczyźni robią wielkie halo z przeziębienia, a gdyby którykolwiek z Was miał co miesiąc znosić skurcze podczas okresu albo raz na czas rodzić dziecko, nie mówiąc o migrenach, które znacznie częściej dotykają kobiety niż mężczyzn, to Wasz wskaźnik samobójstw wzrósłby jeszcze bardziej (i tak już popełniacie ich więcej, bo nie kompletnie nie umiecie radzić sobie z życiem bez naszej pomocy).
          • magnusg Re: co robimy lepiej od facetów? 23.07.14, 18:03
            Wskaznik samobojstw wyzszy u mezczyzn jest uwarunkowany spolecznie duzo wyzszymi oczekiwaniami wobec mezczyzn niz kobiet jesli chodzi o zapewnienie bytu finansowego rodzinie.To od mezczyzny oczekuje sie,ze ma zapewnic ten byt,a od kobiety w duzo mneijszym stopniu.Ta presja jest zewnetrzna(od kobiety,znajomych,rodziny itd) i wewnetrzna(kazdy normalny facet ma takie oczekiwania wobec samego siebie),wiec jesli pojawiaja sie problemy z tym zwiazane-utrata pracy,dlugi itd, to mezczyzni oczywiscie duzo bardziej sa podatni na samobojstwo niz kobeity z tego powodu.
            Wydaje mi sie ,ze odsetek samobojstw spowodowanych n.p. powodami zdrowotnymi jest podobny u kobiet i mezczyzn.
            Przyklad Izraela jest nijak nei pasujacy tutaj, bo w Izaraelu ze wzgledu na osaczenie wrogami porpsotu kazdy musi isc do woja i byc wyszkolony na broni.(poza religijnie uwarunkowanymi wyjatkami).
            Gdyby ten kraj byl w innej sytuacji geopolitycznej, to pewnie z kobiet by zrezygnowano.
            z faktem,ze kobiety sa slabsze fizycznie nie wygrasz,a to kryterium bardzo wazne na polu walki.
            • vvwwvv Re: co robimy lepiej od facetów? 23.07.14, 18:07
              Rozumiem, że Twój post miał być próbą polemiki z moim, ale słabo Ci to wychodzi.
              • magnusg Re: co robimy lepiej od facetów? 24.07.14, 10:11
                To nie moja wina,ze merytoryczne argumenty cie przerastaja.
                • fuzja_jadrowa Re: co robimy lepiej od facetów? 24.07.14, 11:38
                  > To nie moja wina,ze merytoryczne argumenty cie przerastaja.

                  Uważaj, bo ona, gdy się z nią nie zgadzasz, będzie Cię zaraz pytać o wiek. :D
            • maly_zlosliwiec Re: co robimy lepiej od facetów? 23.07.14, 20:26
              A gdzies Ty na filmach widzial, jak sie faceci recznie tluka ?
              Po co wymyslili bron palna ?
              Zeby mi pacjent nie podszedl za blisko.
              A co do sily, jak zwykle uogolnienia. Moja matka byla zawsze silniejsza niz ojciec.
              On byl drobniej budowy ciala. Ona - krzepka i chodzacy okaz zdrowia.
              I to ona zawsze przestawiala szafy w domu, wiec ja nie rozumiem, o co biega.
        • loginyzajete Re: co robimy lepiej od facetów? 29.07.14, 08:54
          Mit. Ja nie dość, że jestem świetna w samochodzie (potwierdziło to wielu facetów, np potrafię parkować w różne sposoby i na milimetry oraz wykonywać parę cyrkowych sztuczek przez znajomość maszyny), to jeszcze NICZEGO się nie boję, co utrudnia nieco życie. Oczywiście zdaję sobie sprawę z niebezpieczeństw i nie jestem jakimś szałuchem, ale fakt - od dziecka niczego się nie bałam. Pająki hodowałam, jak ktoś się bał gdzieś wejść po ciemku - właziłam bez niczego, uwielbiam śnić koszmary, lubię patrzeć na krew i potrafię wykonać wówczas pierwsza pomoc a również pierwszy przesiew ( miałam niefart być pierwsza na miejscu paskudnego wypadku busa), nie wiem czy kogoś uratowałam. Włażę na najwyższe góry i budynki i majtam sobie nogami. Nie tracę opanowania podczas burd i w towarzystwie gościa z nożem. Myślę wówczas rzeczowo. Poza tym jestem lokalnym ekspertem IT, interesuję się nauką, informatyką, robotyką. Kompletnie nie kumam za to kobiecych zainteresowań, mody, kosmetyków, histerii, plotek (od plotek u mnie jest mój facet), jestem mało wrażliwa i pod wpływem stresów lub emocji robię się sucha i rzeczowa. Nie płaczę. Nienawidzę komedii romantycznych za to uwielbiam pasjami dobrą sensację i mocne horrory.
      • wern1976 Re: co robimy lepiej od facetów? 25.07.14, 08:46
        Bzdury, bzdury i jeszcze raz bzdury. Na przykładzie moim i mojej rodziny jestem od ręki w stanie obalić każde twoje twierdzenie ... co świadczy o tym, że generalizowanie do niczego nie służy.

    • twojabogini Re: co robimy lepiej od facetów? 21.07.14, 16:03
      1. Lepiej liczę - przez cały okres edukacji byłam najlepsza ze ścisłych przedmiotów i tak już mi zostało.
      2. Przewyższam większość kolegów kondycyjnie, w wysokich górach jestem u siebie.
      3. Czytam mapy i mam orientację przestrzenną, w przeciwieństwie do wielu znanych mi mężczyzn.
      4. Od wielu kolegów mam mocniejszą głowę.
      5. Podrywałam zawsze więcej lasek.

      Nie ustępuję jeśli chodzi o umiejętność obsługi sprzętów budowlano-remontowych. Remont, składanie mebli, naprawy - jestem w stanie wykonać sama. Oczywiście chłop dwa na dwa zrobi wiele rzeczy szybciej i z mniejszym wysiłkiem, ale z drugiej strony w porównaniu z taką szafą równie słabo wypadną koledzy moich rozmiarów i budowy.
    • tiuia Re: co robimy lepiej od facetów? 21.07.14, 17:17
      Ja uważam, że my - kobiety nie mamy oporu przed szukaniem ułatwień i dróg na skróty. I przez to działamy szybciej i sprawniej. Na przykład gdy jedziemy samochodem i gubimy drogę, to ja nie waham się zapytać o drogę jakiegoś człowieka. Mój Mąż twierdzi, że takie pytanie o drogę uwłacza jego godności, i on sam sobie poradzi. I sobie radzi, choć często dość długo mu to zajmuje:>
      Podobnie bywa z podejmowaniem decyzji o remontach, z kupnem mebli do mieszkania;) Mój Mąż bardzo długo wolał żyć po studencku i uważał, że meble są zbędne, bo zajmują przestrzeń, a remont niepotrzebny, bo dziur nie widać. A jak już dojrzał do tematu, to zaczynał się wahać, zastanawiać, od czego by tu zacząć... Ja zaczynam gdziekolwiek, a potem reszta sama wychodzi.

      A wyobraźnię przestrzenną mam znakomitą. Jestem graficzką i animatorką pracującą w programach 3d. Wiertarki używam jesli trzeba. A ten brak zainteresowania sportem u kobiet, to jakieś nieporozumienie. To zależy od człowieka a nie od jego płci, czy potrzebuje się poruszać, czy też ma to w nosie.
    • ijonaa.tichy Re: co robimy lepiej od facetów? 21.07.14, 17:31
      Och te internetowe szpecjalistki ;) Sieć, prawda panie, wszystko zniesie. Można mieć i nobla z matmy przed trzydziecha, i własnoręcznie naprawiać silniki.
      Ja, powiedzmy, zajebiscie prowadzę samochód, programuje w każdym jednym programie komputerowym i świetnie obsługuje wiertarkę.
      O pomniejszych umiejętnościach typu czytanie mapy nawet nie wspominam :-P :P
      • tymon99 Re: co robimy lepiej od facetów? 24.07.14, 10:38
        ijonaa.tichy napisała:

        > Można mieć i nobla z matmy przed trzydziecha

        akurat tego nie można. ewentualne pretensje proszę do nieboszczyka alfreda kierować.
    • obrotowy prawie wszystko. 21.07.14, 18:31
      o czym kazda kobite zawsze uswiadamialem.
      i dlatego maja wolne pole do dzialania - na wszystkich obszarach.

      mezczyzni tylko dwie rzeczy robia lepiej od kobiet:
      - ogladanie TiVi.
      - picie piva.
      i wylacznie na tym powinni sie skupic.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: prawie wszystko. 21.07.14, 23:44
        No ja właśnie nie bardzo:)

        Lepiej to tylko bałaganię niż mój mężczyzna i lepiej gram w tenisa (na razie, bo on się jeszcze nie nauczył).

        Resztę robimy razem podobnie (słabo).
        • obrotowy no to cwicz 22.07.14, 08:29
          tego tenisa.
          lubie kobiety, ktore cos robia dobrze i chetnie.
          i niech robia.

          ___________________________________
          ktos musi czuwac , by spac mogl ktos

          /Churchill/
    • mariuszg2 Re: co robimy lepiej od facetów? 21.07.14, 23:44
      w zasadzie to nic nie musicie robić....
    • maly_zlosliwiec Re: co robimy lepiej od facetów? 22.07.14, 00:54
      A ja mam ochote na dyskusje, jak wyglada zycie utalentowanych par.
      www.polskieradio.pl/8/405/Artykul/1170177,Milosne-zycie-Einsteina-czyli-jak-fizyka-wygrala-z-uczuciem
      Audycja trwa godzine. Dotyczy wydanej ksiazki, o korespondencji Einsteina z Mileva Maric.
      Wszystkim ( prawie) umyka jedna rzecz.
      Sa dwa malzenstwa naukowe. Curie - Sklodowska i Einstein - Maric.
      W obydwu, sa szalenie zdolne kobiety ( Slowianki). I teraz jazda - jedna ma na tyle bystrego meza, ze zdobywa dwa Noble. Druga, wszyscy porownuja do praczki. Mimo, ze byla fenomenalna.
      I co ?
    • ijonaa.tichy Re: co robimy lepiej od facetów? 22.07.14, 10:31
      Siku na stojąco ;)
      • best.yjka Re: co robimy lepiej od facetów? 22.07.14, 11:37
        > Siku na stojąco ;)


        O tym samym pomyslalam :)
    • paco_lopez Re: co robimy lepiej od facetów? 22.07.14, 10:57
      to jest rzeczywiście problem. nawet jak kobieta jedzie rowerem z dzieckiem w przyczepce a obok jedzie gość na amsterdamce to wybauszają oczy. nie potrafią wyobrazić sobie , ze się można zmieniać a ona w nogach ma sporo siły , bo dużo jeżdziła na rowerze i pływała. u nas to jest kwestia różnicy siły fizycznej, a nie stopnia inzynierii. chociaż jest wiele dowodów na to, że mam znacznie lepszą orientację mapowo przestrzenną. za wiertarki, ona siekiery i piły się nie bierze, we wbijaniu gwoździa jestem mistrzem sam dla siebie.
    • wyzuta Re: co robimy lepiej od facetów? 22.07.14, 11:27
      lepiej wycieramy podłogę i kurz.
      • ursyda Re: co robimy lepiej od facetów? 24.07.14, 11:45
        Ale gorzej szorujemy wanny.
        • wersja_robocza Re: co robimy lepiej od facetów? 24.07.14, 15:08
          Ale lepiej leżymy i pachniemy.
          • wern1976 Re: co robimy lepiej od facetów? 25.07.14, 08:59
            Brawo :) bardzo fajne podsumowanie bzdurnego tematu.
    • julka1800 Re: co robimy lepiej od facetów? 23.07.14, 21:58
      piataziuta napisała:

      > Według jednego z forumowiczów, kobiety nie lubią chodzić po górach.
      > Według analogicznych stereotypów, kobiety są słabymi kierowcami, niw uprawiają
      > sportów, nie mają pojęcia o silnikach, elektryce, nie potrafią obsługiwać wiert
      > arki, mapy i nie orientują się w przestrzeni, są słabe z matematyki, nie nadają
      > się na inżynierów, bo nie myślą logicznie.
      > Dużo tego typu bzdur w naszym społeczenstwie funkcjonuje.

      Naprawdę?:)

      > Tak więc drogie forumowiczki, napiszcie proszę, co robicie lepiej od facetów w
      > "ich" dziedzinach?

      Szybciej myślę...
    • golonka58 Re: co robimy lepiej od facetów? 24.07.14, 07:12
      Wszystko !
      • wern1976 Re: co robimy lepiej od facetów? 25.07.14, 08:58
        Trochę skromności bo inaczej można by pomyśleć że brak ci realnego spojrzenia na rzeczywistość a więc twoje oceny mogą trącić brakiem obiektywizmu.
    • vanhibheru Re: co robimy lepiej od facetów? 24.07.14, 10:29
      jestem żeglarzem. raz, że choroby morskiej w życiu nie uświadczyłam (kiedyś, po dwóch dniach 8 w skali B. i falowaniu od baksztagu we dwie, z drugą koleżanką z wachty, zjadłyśmy schabowe za wszystkich panów, którzy posiłku odmówili. i wszelkie ćwiczenia nawigacyjne szły mi zawsze najlepiej :)
      • ursyda Re: co robimy lepiej od facetów? 24.07.14, 11:41
        Ja kiedyś choroby morskiej dostałam po parogodzinnym bujaniu się na fotelu,
        • aqua48 Dzieci 24.07.14, 17:15
          Pierogi i całą masę innych rzeczy :)
    • tirol1 Re: co robimy lepiej od facetów? 24.07.14, 20:27
      Kobiety lepiej pracuja bo nie rozprasza ich poped sexualny sperma i testosteron
      • dziala_nawalony Re: co robimy lepiej od facetów? 24.07.14, 20:50
        tirol1 napisał:

        > Kobiety lepiej pracuja bo nie rozprasza ich poped sexualny sperma i testosteron


        rozumiem,że mówisz oczywiście o sobie...he..he a co rączka nie wystarcza?
        • six_a Re: co robimy lepiej od facetów? 24.07.14, 21:10
          chcesz mu pomóc?
          • mariuszg2 Re: co robimy lepiej od facetów? 24.07.14, 21:14
            chcesz zapobiec katastrofie? ratatuj świat!
          • dziala_nawalony Re: co robimy lepiej od facetów? 24.07.14, 21:57
            six_a napisała:

            > chcesz mu pomóc?
            >

            ?????????? komu i w czym?
    • thelma333.3 Re: co robimy lepiej od facetów? 24.07.14, 22:52
      szczerze? to chyba wszystko;
      rzecz w tym, żeby się jeszcze chciało to robić ;-)
    • agata781 Re: co robimy lepiej od facetów? 26.07.14, 12:18
      Jak zrobiłam "renowację"starych drewnianych okien u siebie w mieszkaniu,to nawet szwagier-stolarz stwierdził że po renowacji wyglądają duuużo lepiej niż przed.
    • czoklitka Re: co robimy lepiej od facetów? 27.07.14, 01:38
      Bywam lepsza w dochodzeniu (czasem bardzo ważnym w pracy) - w znajdowaniu przyczyn pewnych problemów ale również osób. Kurczę. :-D, nie wiem,ale chyba ma do tego rękę oraz - wyobraźnię.
    • mariner4 Czytam te posty i widzę, 27.07.14, 15:05
      że najbardziej ulegają stereotypom ci, co walczą z nimi.
      To tak jak walka z kanibalizmem poprzez zjadanie ludożerców.
      Jakaś panienka chwali się, że jest na studiach technicznych i jest lepsza od kolegów. Zdarza się i nie ma w tym nic dziwnego, Odkrywczość tego stwierdzenia jest na taki samym poziomie jak odkrycie, że np Justyna Kowalczyk jest silniejsza fizycznie od większości facetów.
      To jest prawda, ale też jest prawdą, że przeciętny mężczyzna jest silniejszy fizycznie od przeciętnej kobiety. Jednostkowy fakt nie zmienia zasad.
      Chęć dorównania we wszystkim to patologia, wynikająca z kompleksu niższości.
      My mamy swoje przewagi, a Wy swoje. Różność nie oznacza ani "lepszości" ani "gorszości". Natura to tak poukładała, w interesie przetrwania gatunku. A w tej zabawie jednostka nie ma znaczenia. My mamy swoje pragnienia, chęci i dążenia. Dla natury jesteśmy tylko statystyką.
      M.
      • znana.jako.ggigus my i wy 27.07.14, 16:29
        znalam kiedyś pana Marka - 1,90 słuszna postura i wielokrotny laureat konkursów Burdy. Doskonały krawiec-hobbysta, uszył tuszując wady sylwetki. Obu płciom. Patrzył jak skaner.
        • obrotowy najlepszymi kucharzami sa mezczyzni... 27.07.14, 17:14
          (w tym i ja...)
          i zaganianie kobiet do kuchni jest bez sensu i w niezgodzie ze zdrowym rozsadkiem.

          wystarczy, ze podzie serwowac to upichcen i potem posprzata
          (chocby przy pomocy Zoski - czyli zmywarki)
        • mariner4 Nie mam zamiaru zaprzeczać 27.07.14, 17:18
          Różnice wynikające z płci nie są jakieś dramatyczne. Jak tutaj niektóre panie wypisują.
          Jeżeli przeciętny facet jest silniejszy od przeciętnej kobiety, to przy podobnej masie ciała są to różnice może kilkunastu procentowe. To samo z innymi zdolnościami. Wiadomo, że dziewczynki wcześniej mówią, ale i tu zdarzają się wyjątki.
          Nie da się wychowaniem zniwelować tego, co natura robiła setki tysięcy lat, a może i dłużej.
          Kiedyś siła fizyczna mężczyzn dawała prawo do rozrodu, czyli geny przekazywali silniejsi. Teraz siła straciła na znaczeniu, ale na ewentualne efekty fizyczne poczekamy tysiące lat.
          Miałem kolegę. Dawno temu. Była moda (jeszcze za PRL) na dżins i on przywiózł żonie ten materiał. Krawiec skopał jej sukienkę. I wtedy mój kolega sam jej uszył. Fakt, miał niebywałe zdolności manualne, plastyczne i był bardzo precyzyjny. Od tego czasu szył żonie, a potem znajomym i robił to znakomicie. Absolutny samouk. Ale to niczego nie dowodzi. Kto wie czy gdyby został krawcem zawodowym nie osiągnął by sukcesu. Jest elektronikiem, Też doskonałym.
          Większe predyspozycje do czegoś nie oznaczają, że ten co ma mniejsze jest debilem w tej dziedzinie. To są często po prostu niuanse. Nasz tryb życia różnił się bardzo długo, a to musiało dać efekty i w zdolnościach i w wyglądzie.
          Ja na przykład nieźle gotuję. Doszedłem do etapu, że improwizuję różne potrawy. Jak mnie ktoś pyta o przepis, to nie bardzo umiem przekazać proporcje użytych produktów.
          Wkurza mnie jak ktoś wydaje kategoryczne sądy, typu "kobiety są mądrzejsze" a po chwili "walczą ze stereotypami". Jednak też za pomocą innych stereotypów.
          M.

      • zlosliwyskrzat Re: Czytam te posty i widzę, 27.07.14, 18:45
        "Dl> a natury jesteśmy tylko statystyką."

        Pięknie powiedziano, niestety większość ludzi nie może się z tym pogodzić. Ludzkie ego tak już ma, że pragnie wyjątkowości, a owa statystyka sprawia, że jest tylko przyziemność w znacznej większość przypadków.
        Jeśli chodzi o walkę płci to ona mnie śmieszy. Statystycznie oczywiście mamy pewne płciowe predyspozycje i to potwierdzają liczne badania. Co oczywiście nie oznacza, że jakaś kobieta nie będzie podnosiła ciężarów w wadze ciężkiej i będzie silniejsza od 95 procent facetów na tej ziemi, jak też nie oznacza tego, że jakiś facet będzie opiekował się dziećmi lepiej, niż 95% kobiet na tej ziemi.
        Moim zdaniem za dużo w rozpętanej wojnie płci owi co ją rozpętali skupiają się właśnie na owych predyspozycjach statystycznych a za mało na predyspozycjach jednostkowych.
        Dla każdego człowieka liczą się tylko i wyłącznie predyspozycje indywidualne. Głupotą jest, żeby dziewczyna, która nie ma predyspozycji do nauk ścisłych szła na kierunki techniczne, tylko żeby coś udowodnić, bo niby komu i po co {liczy się wykorzystanie własnych predyspozycji, jednostkowych}, jak też głupotą jest gdyby facet, który nie ma predyspozycji do zajmowania się dziećmi na siłę próbował sobie udowadniać, że będzie wybitnym opiekunem dzieci w przedszkolu. Z drugiej strony jeśli kobieta ma predyspozycje do nauk ścisłych powinna się w tym rozwijać, tak samo jak facet, który ma predyspozycje do pracy z dziećmi powinien spokojnie pracować sobie w przedszkolu.
        Jednak nie oszukujmy się, że owe statystyczne predyspozycje sprawiają, że znacznie mniej powiedzmy to jednostek kobiecych będzie pracowało na budowach i znacznie mniej jednostek męskich będzie pracowało w przedszkolach.
        To wynika wprost z rozkładu normalnego predyspozycji {i nie ma co z nim walczyć}, który jednak nie ma żadnego znaczenia w ocenie predyspozycji jednostki.
        • mariner4 Dobry tekst 27.07.14, 20:14
          Pozdrawiam
          M.
        • znana.jako.ggigus normalny rozkład predyspozycji nie istnieje 27.07.14, 21:38
          jest kształtowany przez społeczestwo. Np. medcynę w Pl i dawnym ZSSRR kończyły główniek obiety, a w Niemczech nadal jest więcej mężczyzn i jeszcze niedawno była to domena męska.
Pełna wersja