figa.biala 22.07.14, 11:59 z którymi wychodzicie np na imprezę ,że nie wypuszczą Was z tej imprezy samej ? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
zabieganab Re: czy możecie liczyć na przyjaciół, znajomych 22.07.14, 12:01 konkretnie w podanej sytuacji - ja tak Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: czy możecie liczyć na przyjaciół, znajomych 22.07.14, 14:30 Chodzi o tę sytuację zaginionej dziewczyny w Sopocie? Jak zaginęła to pamiętam, że pomyślałam sobie, że dzięki bogu mam takich znajomych, że nigdzie by mnie pijanej i bez kasy nie puścili. I ja nikogo. Odpowiedz Link Zgłoś
figa.biala Re: czy możecie liczyć na przyjaciół, znajomych 22.07.14, 15:02 właśnie ... Owszem pomyślałam też o swoich znajomych i nikt z mojego tow. nie pozwoliłby mi samej wracać do domu po baletach Odpowiedz Link Zgłoś
miau.weglowy Re: czy możecie liczyć na przyjaciół, znajomych 22.07.14, 15:08 pieknie ladnie, ale z tego , co czytalam, to byli NOWI znajomi takze Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: czy możecie liczyć na przyjaciół, znajomych 22.07.14, 15:48 Kurde, koleżanka z bloku była też. Odpowiedz Link Zgłoś
figa.biala Re: czy możecie liczyć na przyjaciół, znajomych 22.07.14, 16:09 >to byli NOWI znajomi takze no i co z tego? nie pozwala się kobiecie samej wracać do domu z imprezy a ta jej koleżanka ? nie mogę tego zrozumieć jak można Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: czy możecie liczyć na przyjaciół, znajomych 22.07.14, 16:11 U nas zawsze była zasada (oczywiście mówię o czasach jak byłam młoda) razem przychodzimy i razem wychodzimy. Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: czy możecie liczyć na przyjaciół, znajomych 23.07.14, 20:09 A na co się pozwala kobiecie ?. Oczywiście też - kto takiego pozwolenia udziela ?. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: czy możecie liczyć na przyjaciół, znajomych 23.07.14, 18:03 Oni jej nie puścili, sama strzeliła focha i sobie poszła. Siłą nie zatrzymasz takiej. Z opisu to mocno fochata panna, zachowująca się bardziej jak 9-latka niż 19-latka. Sam fakt, że niedługo potem do niej koleżanka zadzwoniła, świadczy, że jednak nie czuli się dobrze ze świadomością, że gdzieś przez plażę sama gna do domu. I to oni jako pierwsi zauważyli, że coś się stało. Jakby mieli ją w dupie, to koleżanka nawet nie zwróciłaby uwagi na to, że Iwona nie zabrała z jej balonu kluczy do domu. Co wydało im się na tyle podejrzane, że zaraz rano zadzwonili do jej matki zapytać czy wróciła do domu. A jak nie wróciła to całe przedpołudnie próbowali samodzielnie ją znaleźć. Nie taka z nich patologia, jak ich media malują. Odpowiedz Link Zgłoś
po-trafie Re: czy możecie liczyć na przyjaciół, znajomych 23.07.14, 13:27 Hm, dziwia mnie wasze odpowiedzi. Ile macie lat? Majac lat pomiedzy 25, a 30 moge powiedziec, ze wscieklabym sie, gdyby ktos mnie 'wypuszczal lub niewypuszczal' samej. Jesli decyduje sie sama wracac do domu, to na wlasna odpowiedzialnosc. Jesli mam kolezanke, ktora decyduje sie sama do domu wrocic - to podobnie. To jej decyzja, jest dorosla osoba, jakim prawem mam ja zatrzymywac nawet jesli uwazam, ze jej wybor czasu, trasy czy ilosci wypitego alkoholu jest niebezpieczny? Nie decyduje za swoje przyjaciolki o tym, ze kim jada same w gory czy na wczasy. Nie decyduje o tym, z kim wychodza z imprezy. Nie mam prawa zabronic przechodzic na czerwonym swietle. Nie decyduje o tym ile pija lub nie pija, czy uprawiaja sex z zabezpieczeniem, czy chodza noca kolo parkow i wydm.. Uwazam je za dorosle osoby i jako takie zasluguja na szacunek dla swoich decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
fuzja_jadrowa Re: czy możecie liczyć na przyjaciół, znajomych 23.07.14, 14:27 > To j > ej decyzja, jest dorosla osoba, jakim prawem mam ja zatrzymywac nawet jesli uwa > zam, ze jej wybor czasu, trasy czy ilosci wypitego alkoholu jest niebezpieczny? A czy ktoś tu wspomniał o zatrzymywaniu siłą? Ile ty masz lat? Zjeżyłaś się, jak zbuntowana nastolatka na zakaz. Odpowiedz Link Zgłoś
po-trafie Re: czy możecie liczyć na przyjaciół, znajomych 23.07.14, 14:46 Uwaza, ze jest roznica pomiedzy zatrzymaniem, a spytaniem czy jestes pewien tego, co robisz. Jest roznica pomiedzy 'nigdzie by mnie nie puścili', a 'spytaliby, czy chce towarzystwa'. Zatrzymanie, puszczanie - bardzo to jest wladcze i zaborcze. Nie chodzi o nastlatke i zakazy, tylko o traktowanie innych ludzi (czesto kobiet) jak osoby uposledzone i wymagajace ciaglej uwagi, pilnowania, dbania, troskania sie i decydowania za nie, gdzie, kiedy i w jakim towarzystwie moga przebywac. Odpowiedz Link Zgłoś
po-trafie Re: czy możecie liczyć na przyjaciół, znajomych 23.07.14, 14:48 No i koronne 'nie pozwala się kobiecie'... szlag mnie trafia, jak takie cos slysze. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: czy możecie liczyć na przyjaciół, znajomych 23.07.14, 14:50 no szlag właśnie najczęściej trafia, tych co sami łażą. tak już jest i inaczej nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: czy możecie liczyć na przyjaciół, znajomych 23.07.14, 15:58 :) No ja też sama łażę. Szlag mnie nie trafia, ale zdziwił mnie ten wątek - myślałam, że będzie tak egzystencjalnie, a tu o imprezach... Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: czy możecie liczyć na przyjaciół, znajomych 23.07.14, 18:54 > :) No ja też sama łażę. Szlag mnie nie trafia, nienie, bo to działa, tylko że od drugiej strony. czyli najpierw szlag, potem reszta. bo tak to se można chodzić do upadłego. nomen omen. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: czy możecie liczyć na przyjaciół, znajomych 23.07.14, 14:45 Yyyy, a niby czemu? Owszem, jak idziemy w dwie osoby do knajpy na ploty to zazwyczaj wychodzimy razem, ale na większych imprezach każdy siedzi tyle, ile jemu pasuje. Czasem dostosowuje sie do soób, ktore mieszkają blisko mnie, na zasadzie złożenia sie na taksówkę, ale to tylko w sytuacjach, kedy pasująca obu osobom godzina opuszczenia imprezy jest mniej więcej zbieżna. Odpowiedz Link Zgłoś
sl-14 Re: czy możecie liczyć na przyjaciół, znajomych 23.07.14, 20:52 No właśnie. Jeśli ktoś chce wracać wcześniej lub mieszka zupełnie nie po drodze z innymi osobami, no to raczej wraca sam. Tym bardziej, że chyba o centrum miasta mówimy, a nie o leśnej głuszy. Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: czy możecie liczyć na przyjaciół, znajomych 23.07.14, 20:08 Czy czasem myślicie o sobie jako o człowieku, autonomicznej jednostce, ze zdolnością do wyobrażenia sobie konsekwencji swoich działań oraz podejmowania niezależnych, własnych decyzji ?. Mam często, choćby w tym przypadku, wrażenie, że jakieś 80% kobiet postrzega się jako stereotypową kobietę a nie człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś